Dodaj do ulubionych

Bernanke znów przynudza.

06.02.07, 22:04

RynkiUSA zachowały się jak faceci na wieczorze kawalerskim podczas którego
zaproszona striptizerka kończy pokaz na bikini. Emocje padły jakby zaskoczył
ich ksiądz po kolędzie. No ale goście szukają innej imprezy. Rzucili się na
obligacje skutecznie obniżając ich rentowność - co pewnie będzie miało
reperkusje dla rynków rozwijających się. Z tego powodu korekcyjny pochód na
południe indeksu wig banki ma prawo dobiec końca. Dodatkowo sytuacja na miedzi
sprzyjać będzie nastrojowi na naszym rynku.
Zasadniczo sytuacja na rynkach akcji niewiele się zmieniła od wczoraj .
Dzisiejszy dzień PL - przy wyższym niż wczoraj obrocie można uznać za płaską
korektę wzrostów. Jedyne co kładzie cień na nastroju jest brak zdyskonowania
ostrego spadku rentowności obligacjiUSA na ich rynku akcji. Nie raz okazywało
się że takie zachowania sygnalizowały początek większej korekty - np.
zeszłoroczną...
migo
Obserwuj wątek
    • prenditore Re: Bernanke znów przynudza. 06.02.07, 22:29
      Na WIG20 mamy małą czarną świecę, która nie zamknęła luki hossy i która z
      pozostałą trójką tworzy interesujący układ.
      LOP mimo spadku indeksu i kontraktów zdołał utrzymać sie prawie na
      niezmienionym poziomie. /ubyło tylko 428 pozycji i jest 77801szt/
      Teraz czekam w najbliższym czasie na domknięcie się luki hossy i zachowanie
      LOP-u.
      Obroty rosną i odnoszę wrażenie, że OFE przerzucają spore pakiety akcji do
      zaprzyjaźnionych TFI aby utrzymać wypracowane zyski.
    • violinist4 Re: Bernanke znów przynudza. 06.02.07, 23:14
      El Torreadore del Amigo !

      Siła maja jest porażająca !

      Właściwie nie ma już komentatora na rynku, który raz na trzy dni nie odwołałby
      się do tego wydarzenia..
      Nie ma takiego..

      Maj, maj, maj !

      "To był maj", jak śpiewała Rodowicz, ale moim zdaniem on nie nadejdzie, nie
      będzie armagedonu. Dlaczego ? "Ale to już było i nie wróci więcej", jak
      śpiewała ta sama artystka - to powód pierwszy. Szybki i drugi powód jest taki,
      że zbyt wielu na to liczy, zbyt wielu w to wierzy "a już tak pięknie, to na
      prawdę być nie może", jak ukradkiem szepnął grubas grubasowi. Wreszcie powód
      trzeci: nie pamiętam gdzie i nie pamiętam kiedy, ale jakiś mądrala (w dobrym
      tego słowa znaczeniu) pisał, że cykliczne wystąpienie tak podobnych zjawisk,
      czyli korekt o zbliżonej sile i natężenieu na giełdach w miarę cywilizowanych,
      jest równie prawdopodobne jak coroczne rekordowe upały występujące w przedziale
      pomiędzy 11 maja a 13 czerwca, i ja się z nim zgadzam. I stąd, od jakiegoś już
      czasu ja zakładam, że na naszych szacownych indeksach, inwestorzy wyrysują
      raczej szeroką i długą konsolidację, będącą przyczółkiem do dalszego pochodu
      (marszobiegu) na Sztokholm i dalej na Oslo. A pogląd ten jest wynikiem tego, iż
      obiło mi się także gdzieś o uszy, że unijne fundusze, jeśli te gaciory z Pisu
      nic nie spieprzą, mogą wytworzyć nawet 8% PKB w latach przyszłych, i oby ! A
      zakres konsolidacji ? Cyt ! Nie wiem.. Natomiast, rzeczywiście na dziś nie ma
      zbyt wielu ciekawych ofert kupna ! Wszystko nabite i tylko szeroko reklamowany
      tu Talex "wydał" mi się godny uwagi.. ;)

      Nie wierzę w maj !

      W związku z dzisiejszą premierą "Misia" był to: "Świat w/g Jarząbka cz.2"
      ps. tylko mnie teraz za mocno nie petujcie.. ;)
      • elamigo1 Re: Bernanke znów przynudza. 06.02.07, 23:39
        Dziwne tylko, że ta sama unia która takim szerokim strumieniem sypienam środkami
        - nie dowierza obliczeniom rządowym w zakresie prognozowanego wzrostu PKB...
        Środki unijne wcale nie powstrzymały wpomnianego pochodu majowego.
        Sami zarzadzający spodziewają się co najmniej jednej głębokiej korekty w 2007 -
        część z nich mówi głębokości takiej jak majowa. Od korekty do załamania brakuje
        najczęściej kilkanaście procent wartości indeksów, a kolenym razem może przecież
        nie odbić w kluczowym momencie...
        Nie będę wspominał o rosnących procentach u fredie mae. o rosnącej liczbie
        bankructw osobistych w anglii, o kolejnym kryzysie rosyjskim czy o coraz
        mocniejszych naciskach usa na chiny by poluzowały z yuanem - do interwencji w
        WTO włącznie. O jenie i innych zjawiskach już na forum było.

        Moim skromnym zdaniem korekta będzie znacznie wcześniej niz w maju. Pierwsza
        korekta. Jak na razie nie stawiam jednak na to pieniędzy (pomijając dwie opcyjki
        które polubiłem i z którymi siężko mi się rozstać.)
        Co do pochoduPKB rzędu 8% - jest on prawie zawsze pochodną niskich podatków -
        inaczej się nie da, za wyjątkiem Białorusi..O takim wzroście "gospodarczym"
        piszesz? . Cóż firmom czy samorządom po unijnych pieniądzach jeśli efekty ich
        wykorzystania będą zabrane przez Pańswo i utoną w morzu biurokracji i
        nieefektywności państwowej machiny. A jeśli obecna władza obniży znacząco
        podatki pośrednie - czyli te które stanowią faktyczne obciążenie gospodarki a
        nie marketingowo szumne Pity i city - to słowo daję że zapiszę się do PIS> i
        stanę się z dnia na dzień bykiem.
    • elamigo1 Re: Coś czego nie ująłem w komentarzu. 06.02.07, 23:51
      Teraz jak o tym myślę to można by zbudować całkiem niezłego posta w oparciu o
      propozycje Busha dotyczące budźetu USA.
      Facet obiecuje więcej wydatków na obronę więcej na zdrowie, w sumie "mniej
      podatków" - to wszysko przy coraz mniejszej inflacj....
      Prawdę mówiąc nie dziwię się że rynki były dziś trochę skonfundowane.
      Jeśli dotrze do amerykanów jaką iluzję próbuje się im sprzedać to rynki nie
      uwierzą w takie bajki choćby je wyprodukował Disney.
      Równie dobrze mógłby powiedzieć że Chiny poprosiły USA a przyłączenie się jako
      50 stan a Korea Płn. jako 51wszy.
      Czy amerykańce to łykną? - a może nawet i tak - wyle tylko że współczuję im
      przebudzenia. Nam zresztą też...
      • prenditore Re: Coś czego nie ująłem w komentarzu. 07.02.07, 08:12
        Trzeba dodać, że amerykanie żyją na kredyt. Ostatnie dane - wzrost wydatków 0,7
        wzrost dochodów 0,5%
        Jak długo można żyć na kredyt? Można długo, ale im dłużej, tym gorsze
        przebudzenie.
        Co do naszej giełdy, to po obrotach widać, że część nie wierzy w świetlaną
        przyszłość gospodarki i pozbywa się szczególnie akcji banków i to wielkimi
        pakietami.
    • tom8010 Re: Do Violinist4. 07.02.07, 10:59
      Violinist, a patrzyłeś na wykresy innych giełd?? Nie mam akurat tutaj na myśli
      USA czy Japonii bo o tych dużo się pisze na forum i nawet jak ktoś samemu nie
      śledzi tam wydarzeń to z postów najważniejsze rzeczy może wyczytać. Ale popatrz
      sobie na inne giełdy w Brazylii, Meksyku, Pradze, Australii itd. Większość z
      nich rośnie zgodnie ze światowym trendem i tutaj się zgodzimy. Jednak jak
      narysujesz sobie kilka linii po wierzchołkach to może znajdziesz odpowiedź jak
      daleko te wzrosty mogą sięgnąć. Nie wiem co rozumiesz przez pojęcie Sztokholmu
      czy Oslo i w jakim miejscu teraz jesteśmy wg Ciebie, ale jeśli jeszcze gdzieś w
      okolicach Gdańska to myślę że rejs zakończy się co najwyżej w Helu, a kto
      popłynie dalej ten będzie musiał się zmierzyć ze sztormem. większość pływa
      swoimi małymi kajaczkami wiec życzę im powodzenia.

      Pozdrawiam
      tom.
      • prenditore Re: Do Violinist4. 07.02.07, 11:07
        Ostatnio szybko wychodził z akcji PKOSA Goldman Sachs, a z akcji Ciechu
        Franklin Templeton
        Zachód inaczej patrzy na nasze świetlane perspektywy.
        • rrj Re: Do Violinist4. 07.02.07, 11:17
          Rekomendacja Goldmana dla telekomów w Europie Środkowej - sprzedaj.
        • rrj Re: Do Violinist4. 07.02.07, 11:18
          Ja bym wolał na Alandy na czerwiec dopłynąć
          • citro1 Re: Do Violinist4. 07.02.07, 11:27
            Tam to płynie Bioton z kapitanem Paszke.
            a,giełdowy zacumował w Zatoce Gdańskiej i załoga czeka na dyspozycje od kapitana
            Wilczęgi
            • rrj Re: Do Violinist4. 07.02.07, 11:37
              Choć może lepszy Horn? Ktoś tam płynie?
      • citro1 Re: Do Violinist4. 07.02.07, 11:09
        I to jest pozytywne:-)
        Nie dość,że o giełdzie się coś dowiemy,to jeszcze z geografii można się podszkolić.
        • js.2 Re: Do Violinist4. 07.02.07, 11:19
          z historii też.
          Można poczytać o prehistorycznych inwestycjach z epoki wczesnego Wałęsy
          • violinist4 Re: Do Violinist4. 07.02.07, 13:33
            czyli jednak - WSZYSCY są przeciw !
            coś w tym musi być..

            ale ja, póki co, jestem za konsolidacją - nie spadnie, a jeśli, to w swej
            samotnej przeprawie przez Bałtyk z trwogą i nadzieją wyglądać będę letarni
            Bornholm..
            i dzięki wszechobecne miśki za w miarę "łagodne" potraktowanie !

            Tym czasem:
            Na Hel ! - krzyknęli Indianie i wrócili do Pruszcza Gdańskiego piechotą.. ;(
            • citro1 Re: Do Violinist4. 07.02.07, 13:45
              haha,a jak ta Twoja krypa zacumuje w porcie Gdanskim na parę dni /konsolidacja/
              nastąpi rozładunek na tiry i drogą lądowa wyruszy na Bałkany.Na razie widać,że
              listy przewozowe im się pochrzaniły,a może pomylili kontenery.
            • gorbibanki Re: Do Violinist4. 07.02.07, 13:46
              Snieżek spadł no to czas na ZAKOPANE :)
            • tom8010 Re: Do Violinist4. 07.02.07, 14:48
              Wszyscy to chyba nie :) miski wciąż są w mniejszości, forum gazety nie jest
              dobrym wyznacznikiem nastroju na całej giełdzie. Raptem pisze tu kilkadziesiąt
              osób z czego tylko kilka napomina o możliwych spadkach. Jak Amigo pisał lepszym
              wyznacznikiem jest saldo wpłat do TFI. To jest dopiero peleton wodnych
              rowerzystów. Wisłę przepłynęli, a ile dopłynie dalej?? Jak ktoś ma kompas,
              mapę i umie się tym posługiwać to może gdzieś tam dopłynie ale jak większość
              wali na azymut to różnie może być ;-)
              A druga rzecz, czemu mamy Cię karcić?? Misiowate posty piszemy żeby pokazać
              drugą stronę medalu. Jakby wszyscy pisali to samo byłoby nudno.
              • elamigo1 Re: Do Violinist4. 07.02.07, 14:51
                fakt że by było nudno;-)
                wszędzie tylko zrosty i zrotsty.
                Ostatnio coraz więcej misich postów - może czas zmienić fronta?

                -
            • tom8010 Re: Do Violinist4. 08.02.07, 15:16
              coś dzisiaj mocniej powiało z połnocy. a wciąz jestemy w porcie. dalej chcesz
              płynac do wikingów??
              • violinist4 Re: Do Violinist4. 08.02.07, 19:48
                no ja na razie w Pruszczu u rodzinki siedzę..

                na noc zostałem..
                bo cały dzień cholera próbowałem stopa na Gdańsk złapać ale NIKT NIE JECHAŁ !!!
                a na Świecie całe tłumy waliły !!!
                co za ludzie !(?)

                (głupia sprawa..)

                ps. a wogóle, to mnie słuchy doszły, że mi jakaś słabo zorganizowana banda
                nielicznych miśków łajbę podziurawiła i z wyprawy mogą być nici; jak dotrę będę
                wiedział !
                • elamigo1 Re: Do Violinist4. 08.02.07, 20:06
                  Spokojnie. Prędzej czy później Bałtyk zamarznie i łajba nie będzie potrzebna.
                  Raz na 200 lat bałtyk zamarza że można samochodem do szwecji przejechać podobno
                  hossy dłuższe niż 4 lata trafiają siętrochę częściej.
                • tom8010 Re: Do Violinist4. 08.02.07, 22:32
                  miski i ryski to porządne chłopaki J więc to chyba nie oni podziurawili Twoją
                  łajbę.
                  dzisiaj byczki wyraźnie były w stanie mocnego upojenia alkoholowego. Zobaczymy
                  jak się będą czuły jutro. Jakoś nie jestem do końca przekonany czy ich bal się
                  już definitywnie zakończył chociaż wiele znaków na to wskazuje. Na razie to
                  wróciliśmy do klina. W telewizji widziałem że rząd ostatnio pomaga świniom- ale
                  nic dziwnego, rodzina musie się wspierać... może ktoś tez pomoże bykom.

                  Mam nadzieje, że mocno Ci tej łajby nie zdemolowali. najważniejsze żeby nie
                  utonąć.

                  Pozdrawiam
                  tom
                  • violinist4 Re: Do Violinist4. 08.02.07, 23:07
                    spoko, nie jest tak żle: połowa na stratach (3-4%), ale ta połowa jest wciąż
                    przed publikacjami (dobrze się zapowiadającymi) - póki co wytrzymałem

                    druga połowa poszła o 9:30 pekacetem (z nienajgorszym zyskiem) i została
                    odkupiona dużo niżej lub też zostaly kupione inne papiery, na które długo
                    czekałem - znam je, znam ich "czułości", odkupowane były przy liniach i
                    najwyżej, w miarę rozwoju sytuacji pójdą stopy - z bólem ale bez żalu..

                    pozdro i dzięki

                    ps.
                    dziś, kolejny już raz, weszła w życie jedna z moich "odniesionych" tu nauk:
                    BEZCZELNIE REALIZOWAĆ ZYSKI !
                    • tom8010 Re: Do Violinist4. 09.02.07, 00:17
                      nie wiem czy to była dobra decyzja odkupowania dzisiaj akcji- za duzo sygnałów
                      dalszych spadków. jutro kursy mogą Ci sie otworzyć luka i stopy Ci pękna na
                      dzień dobry. to troche jak łapanie spadających noży.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka