elamigo1
10.08.07, 22:08
Kroplówka gotówki zaaplikowana w odpowiednią żyłę - w papiery dłużne
oparte na rynku hipotecznym - podratowała trochę pacjenta - z jednej
strony z balona ucieka powietrze ale dobry wujek ben razem z
kolegami - trichetem itp dmuchają ile sił.
Przede wszystkim dała nadzieję że baranek nie zostawi rynków samych
sobie. To wystarczyło by dzisiejszy dzień nie przesądził o
kontynuacji pesymizmu na globalnych rynkach w poniedziałek. Jak
zwykle zostaje azja - ta zaś będzie miała w nocy z niedzieli na
poniedziałek kilka danych makro o dosyć dużej wadze. Można jednak
przypuszczać że zamknięcia indeksów w europie - dyskontujące około
1% spadek podstawowych indeksów w USA dyskontowały trochę zbyt
pesymistyczny scenariusz rozwoju sytuacji w stanach - więc jest
szansa na odbicie. Niestety skala odbicia za oceanem jest ledwie
symboliczna, szczególnie jeśli się weźmie pod uwagę dotychczasową
przecenę i ilość gotówki wpompowanej na rynek.
Stopień przełożenia na nasz rynek w poniedziałek jest jednak
niepewny. Dodatnia baza wydaje się potwierdzać oczekiwania do
silnego odbicia, co przy niewielkich jak na skalę spadków obrotach
powwinno dać dobrą podstawę do wyprowadzenia mocnego odbicia. Jednak
nastrój na globie został już zamrodzony i chęć pozytywnego
dyskontowania jakiejkolwiek informacji może być mniejsza niż jeszcze
kilka tygodni temu. Osobiście nie sądze by misie powiedziały
ostatnie zdanie - było za słabo .
a