Dodaj do ulubionych

No i się doczekaliśmy

13.08.07, 21:08

Zeszły tydzień wywołał takie wyprzedanie wskaźników, że odbicie było
prawie oczywiste. Nieznana była tylko jego skala. Okazało się że
porządna – choć w porównaniu z całością spadków ostatnich tygodni,
ledwie zniosła niesmak końcówki tygodnia ubiegłego.
Nikomu ni pasują spadki więc byki mają wielkich sprzymierzeńców.
Oprócz banków centralnych które pompują ile mogą by nie dopuścić do
zwały doszyli jeszcze aanalitycy „poważnych” instytucji dający
rekomendacje „kupuj” spółkom które najbardziej wydają się być
zagrożone spadkami. To wystarczyło by inwestorzy na całym świecie
(no może za wyjątkiem USA) uwierzyli że korekta dobiegła końca.
Prawda jest taka że nie dobiegła... Nastąpiła stabilizacja w
szerokim dolnym zakresie nerwowej konsolidacji. Zapewne rynki
czekają na dodatkowe informacje makro które mają napłynąć w tym
tygodniu – nadzwyczaj obfitym w komunikaty.
Dzisiaj dodatkowym wsparciem dla rynku była jeszcze informacja o
jankeskim konsumpcjoniźmie – owszem nie jest wyjątkowo słaby , co
wystarczyło analom wszelkiej maści do obwieszczenia że gospodarka
amerykańska (czytaj konsumpcja) nie ucierpiała na skutek kryzysu z
płynnością. Haha. Oczywiście faktu że spadki dotyczą tylko 5 dni
lipca który trwa zazwyczaj 31 dni i że reakcja banków
zacieśniających politykę pożyczkową (w tym również promocje kart
kredytowych etc) nastąpiła dopiero w sierpniu – nikt nie miał ochoty
uwzględniać. W danych o konsumpcji nie zdążyły się zdykontować
wydarzenia końcówki lipca i sierpnia. Ale to już nie ma dla byków
większego znacznia.
Równie dobrze mogliby dzisiaj dyskontować opady śniegu na Kilmangaro
w 2005 roku. Ale aanalitykom którzy próbują wytłumaczyć dlaczego
tłum zachowuje się tak a nie inaczej – musi wystarczyć nawet wątłe
wsparcie informacyjne . Przecież nie napiszą, że indeksy rosły
ponieważ ludziom pomieszły się zmysły lub że są tak rozpieszczeni
przez hossę że ślepo wierzą w jej dalszy ciąg.
W każdym bądź razie pierwsza fala kryzysu została zalana gotówką ecb
fedu i innych banków które wpuściły na rynek dużo kasiory.
Zwolennicy spiskowej teorii dziejów napiszą kiedyś że zostało to
zrobione po to by dać czas wielkiej finansierze by spokojnie zrobić
dystrybucję wśród tych którzy dają się złapać na odbicie. Dochodzę
do takich wniosków na podstawie doświadczeń historycznych. Po prostu
dotychczasowe wlewanie pieniędzy na rynkek przez banki centralne
zapbiegało zalamaniu giełdowemu ale nie zapobiegało zmianie trendu.
W tym zakresie interwencja niewiele zdziała . Jeśli się okaże że
gospodarka globalna dojrzała do bessy – żaden bank centralny nie
jest w stanie temu zapobiec. Wpompowanie zbyt dużej gotówki na rynek
skończy się inflacją etc. Scenariusz już znamy.
Za to biorąc pod uwagę publikowane wyniki nie dziwi mnie zachowanie
naszej giełdy. Uważam że miała większe podstawy niż inne by rosnąć.
Dzisiaj. Co nie wyklucza że w najbliższych dniach znów możemy mieć
do czynienia z testowaniem dna. Osobiście pozamykałem pozycje na
putach i będę obserwował rozwój sytuacji
ami
Obserwuj wątek
    • wahh Re: No i się doczekaliśmy 13.08.07, 22:43
      Bardzo słaba koncówka w Stanach. Wyszedłem z krótkich w piątek i
      wydaje mi się,że jutro będzie dobry moment do powrotu na reszte
      tygodnia.
      • elamigo1 Re: No i się doczekaliśmy 13.08.07, 22:56
        Ja dzisiaj zamykałem puty. Na kolację wystarczy.
        Problem polega na tym, że nie wiadomo czy przypadkiem ECB nie
        zamierza wpompować na rynek kolejnej porcji gotówki. Wcale nie jest
        powiedziane, że europa się nie oderwie na jakiś czas od danych z usa.
        Samo odbicie u nas - co prawda spektakularne - było słabe i na
        słabych obrotach. Nie widzę presji podaży. Wzrosty wynikały z
        powstrzymywania się od sprzedaży przez wielkich graczy naszego
        rynku. Na rynkach europejskich wzrosty odzwierciedlały ilość
        wpompowanej gotówki a przede wszystnim dyskontowały gotowość
        tricheta do ratowania sytuacji za wszelką cenę. Jak długo będzie
        pompował kasę? może pompować ją dłużej niż baranek. Dlatego wcale
        nie jestem przekonany czy zakończył się ruch w górę. Dzisiaj
        wchodzili łapacze dołków. W kilku momentach widać było zleconka
        przełamujące opory - czyli ciągnięcie indeksów za uszy - by ładnie
        wyglądały w gazetach. Dla mnie to sygnał że będzie obrona poziomów.
        Dopiero negatywne sygnały ze świata mogą zaważyć . WIelką niewiadomą
        jest saldo wpłat i umorzeń. JUtro dociera część zleceń złożonych w
        weekend. Za dużo zmiennych działających w przeciwnych kierunkach.
        Stad realizacja zysków i porzucenie putów. Ja stoję z boku. Jeszce
        mie się misie rany nie zagoiły
        a
        a
        • poszi Re: No i się doczekaliśmy 13.08.07, 23:42
          > Na rynkach europejskich wzrosty odzwierciedlały ilość
          > wpompowanej gotówki a przede wszystnim dyskontowały gotowość
          > tricheta do ratowania sytuacji za wszelką cenę.

          ECB powoli obecnie wypuszcza gotówkę z rynku. To, co robi to są operacje repo. W
          czwartek na 1 dzień pożyczył niecałe sto miliardów, w piątek kwota się
          zmniejszyła, a dzisiaj zostały nadzwyczajne repo na kwotę 47,5 mld euro:
          www.ecb.int/mopo/implement/omo/html/index.en.html#intro
          Od czwartku ściągnął z rynku połowę pieniędzy, które wypuścił. W żadnym wypadku
          wzrosty na giełdzie nie mogły być związane bezpośrednio z akcjami ECB, bo one
          dzisiaj były odsysające.

          Nie sądzę, żeby ECB w ogóle myślał o giełdzie. ECB zrobił dokładnie to, co ma
          zapisane w statucie: bronił wyznaczonych stóp procentowych. Skoro EURIBOR
          poszybował do góry, należało podnieść bazę monetarną.

          Ta nadzwyczajna akcja mówi jednak o finansowym stresie w systemie bankowym.
          Problemem jest to, że to nie jest li tylko panika. Niejedna instytucja wtopiła
          zapewne solidnie w amerykańską bańkę kredytową i krótkoterminowe akcje tego nie
          rozwiążą. To się zapowiada na dużo większy problem niż upadek LTCM, kiedy
          problemy fundamentalne tkwiły na peryferiach światowej gospodarki. Teraz
          problemy są w jej samym jądrze, a i podobne czyhają w Europie i na rynkach
          wschodzących.
          • elamigo1 poszi 14.08.07, 00:21
            fakt że ecb zasiliła dzisiaj kolejny raz rynki został podany przez
            bloomberga. Sposób w jaki to zrobili i ostateczny stan ich rachunków
            po operacjach - należałoby dokładnie zerknąć na wszystkie ich
            pozycje na rynku . Nawet nie próbuję wnikać w temat - opieram się na
            bloombergu - w efekcie swoich operacji zwiększali płynność na rynku.
            Jak, nie badałem. MOże zmiana nastąpiła z repo na inne intstrumenty?
            Jeśli wczytasz się zaś w słowa " a przede wszystkim" - to zauważysz
            większą emfazę zastosowaną do zaufania niż do ilości pieniędzy.
            Masz rację z tym że ecb nie myśli o giełdzie - ale ich decyzje mają
            na tę giełdę bezpośredni wpływ.
            -----
            Nie rozumiem jednego.
            Napisałeś że ECB dzisiaj wypompowywał pieniądze z systemu. To jakim
            cudem podnosili bazę monetarną?
            ------

            co do skutków i reperkusji. Problem polega na tym, że nikt nie zna
            skali problemu. I to nie tylko w zakresie zaangażowania banków w
            liche papiery pochodne amerykańskich hipotek czy długów
            korporacyjnych. Nikt nie zna ile jest w stanie wytrzymać optymizm
            amerykanów. Nikt nie zna cierpliwości i planów chińczyków. Nikomu
            nie pasuje zwała. Bushowi nie pasuje z powodów oczywistych -
            wspominaliby by go jako tego co przegrał Iraq i na dodatek wpędził
            usa w kryzys.
            Chińczykom nie pasuje pogrążenie usa bo jadą na tym samym wózku. W
            europie mają szansę wykorzystania napięć na linii usa chiny by
            usmażyć swoją właną pieczeń. Interwencje sygnalizują powagę
            problemu - ale jeszcze nie oznaczają że nie uda się go NA JAKIŚ CZAS
            przezwyciężyć. Pożar został dzisiaj przygaszony. co dalej zobaczymyu
            • poszi Re: poszi 14.08.07, 00:44
              Technicznie to co pisali w Bloombergu jest prawdą. Wpompowali 47,5 mld euro. Ale
              piątkowe 61 mld repos zostały dzisiaj oddane i to wyssało netto 61-47.5=13,5
              mld. Czwartkowe repos (zamknięte w piątek) były na 95 mld, więc od czwartku
              "wyssało" 47,5 mld. Od środy jest jednak +47.5 mld. Poziom rezerw w stosunku do
              środy się podniósł, ale spadł w stosunku do czwartku i piatku.
            • poszi Re: poszi 14.08.07, 07:03
              > co do skutków i reperkusji. Problem polega na tym, że nikt nie zna
              > skali problemu. I to nie tylko w zakresie zaangażowania banków w
              > liche papiery pochodne amerykańskich hipotek czy długów
              > korporacyjnych.

              Oczywiście, że nie wiadomo. Ja tego też nie wiem. Ale to jest na pewno więcej
              niż oficjalna "gadka-szmatka". Subprime to jest ledwie wierzchołek góry lodowej.

              Co chwile pojawiają sie problemy w coraz to nowych klasach papierów.

              Warto przejrzeć tych kilka artykułów, które częsciowo dają tło do tej "akcji ECB":
              quote.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=aUbsWLmm6C74
              www.ft.com/cms/s/8eebf016-48fd-11dc-b326-0000779fd2ac.html
              www.economist.com/finance/displaystory.cfm?story_id=9640252
              > Nikt nie zna ile jest w stanie wytrzymać optymizm
              > amerykanów. Nikt nie zna cierpliwości i planów chińczyków. Nikomu
              > nie pasuje zwała.

              Jeśli fundamenty sa przegniłe, to pomalowanie domu na za wiele się nie zda.
              Nikomu nie zależy na recesjach, ale recesje przychodzą. Cud? Nie, bo nie da się
              na dłuższą metę kręcić samymi nastrojami.
          • elamigo1 Poszi - bardzo niedźwiedzie pytanko 14.08.07, 10:35
            Patrząc na tabelkę interwencji ECB zauważyłem że jutro będą musieli
            zrolować lub wycofać z rynku 292 mld euro. Nie siedząc w technice
            działania ecb - prosiłbym o potwierdzenie lub zanegowanie mojego
            toku rozumowania.
            a
            • poszi Re: Poszi - bardzo niedźwiedzie pytanko 14.08.07, 15:11
              > Patrząc na tabelkę interwencji ECB zauważyłem że jutro będą musieli
              > zrolować lub wycofać z rynku 292 mld euro.

              Jeśli teraz rzucisz okiem na tabelkę, to zrolowali to (settlement jutro) i
              powiększyli tę tygodniową operację repo do 305 mld. Za to z tej nadzwyczajnej
              jednodniowej operacji repo zrolowano tylko 7,5 mld z 47.5 mld.

              --
              Jak zmieniła się liczba ogłoszeń na rynku pierwotnym?
              licznikmieszkan.atspace.com
      • zawodowiec4 Re: No i się doczekaliśmy 13.08.07, 23:13
        Spokojnie - sesja w usa do olania. Ja się nią w ogóle nie sugeruję
        jeśli chodzi o naszą giełdę. Ważne jest jakie będzie ewentualne
        cofnięcie jutro - tu dopuszczam różne zachowania (jakieś znaczenie
        może mieć przerwa środowa i pozbywanie się akcji z uwagi na
        niepweność i rozchwianie rynków światowych) a ich charakter cos tam
        pokaże. Ja obstawiam roboczo raczej wzrosty na najbliższe dni -
        pewnie, jak będą, to będzie to takie wspinanie się po ścianie
        strachu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka