elamigo1
28.08.07, 19:24
Skoro fular pisze że trzeba pisać jak spada – no to trzeba. Ale
jeszcze nie za bardzo spada, choć ma dlaczego.
Do tego co wyprawiają nasi ułani jeżdżąc na indeksach nie będę się
odnosił. Któregoś dnia sobie tymi szabelkami precjoza odłupią. Nic
finezji. Nic umiaru ani tak mondej ostanio aury tajemniczości i
służb specjalnych – ot walenie koszami wykorzystując ujemną bazę.
Miał chyba rację jeden z analityków pisząc niedawno, że nasze fundi
trzymały bazę na plusie by nie dopuścić do spadków . Sądząc po
spadku lopu w niektórych momentach to można wysunąć teorię że
wówczas ktoś bawił się w delikatny arbitraż na dodatniej bazie.
Teraz realizował zyski. Albo ktoś kupił kontrakty by zrobić
delikatną dystrybucję i teraz pozbywa się wozu na którym jechał
łagodząc ryzyko. Wsie rawno – atmosferę mamy mało optymistyczną . W
końcu i tak będziemy jechać na pasku giełd regionu – z niewielkimi
poprawkami na naszą specyfikę.
Za to w stanach arcyciekawe dane o cenach nieruchomości. To że będą
spadać można się było spodziewać . Ale pikanterii dodaje fakt że
dane są ZQA DRUGI KWARTAŁ czyli jeszcze z przez zamieszania z
płynnościa na rynku. W świetle takich danych za drugi kwartał aż
strach się bać (bykobać) jakie będą za trzeci – no chyba że sytuacja
się diametralnie zmieni.
Dane o sentymencie rzadko były silnie dyskontowane przez rynek – są
bardzo słabe ale dopiero spadek poniżej 100 wskazywałby na
nastawienie recesyjne.
Sama atmosfera tworzy bazę do wczytania się w komunikat jak to
myśleli członkowie fedu podejmując decyzje ostopach. I tu uwaga.
Jako że wówczas niewiele wskazywało na zagrożenie ze strony kryzysu
płynności to raczej można oczekiwać że wypowiedzi były zdodne z
linią ogólną fes (inflacja groźna ale nie bardzo, nieruchomości –
przejściowe problemy etc). Sama reakcja zależy od stopnia nacisku na
kwestię inflacji. Jeśli okaże się że byli bardziej jastrzębi –
czerwień może zagościć na dłużej. Z kolei rynek będzie szukał
pretekstu do odbicia i podtrzymania - mimo złych rekomendacji
danych bankom przez ich kolegów z branży.
Dla lubiących teorie spiskowe podam, że niektórzy sądzą ze nie
obniżanoby rekomendacji bankom jeśli w nadchodzących danych nie ma
czegoś na tyle mocnego by powstrzymać spadki
To tyla.
Jak zwykle trzeba czekać do 22giej.
A
Pozdro fular