sprawa dla CBŚ

10.10.07, 07:13
W komentarzach do wczorajszej sesji giełdowej przewija się wątek
spekulacyjnych wzrostów - około 3%, przy przeciętnym wzroście na
innych giełdach znacznie poniżej 1% . Taką sytuację obserwowałem
niejednokrotnie, zwłaszcza w terminach przekazywania środków do OFE.
Mechanizm przestępstwa może być prosty. Osoba dysponująca środkami
finansowymi OFE kupuje nie patrząc na cenę akcje WIG 20, a osoba z
nią powiązana kontrakty na wzrost indeksu WIG20. Ustalenie
faktycznego stanu nie powinno być trudne: osób z OFE najbardziej
windujacych ceny akcji, osób najwiecej angażujących się odpowiednio
w kontrakty i ich wzajemnych powiązań. Znamy arsenał: bilingi,
ukryte kamery, podsłuchy rozmów użyte dla wykrycia kilkusetzłotowych
łapówek dla lekarzy - dlaczego nie użyć go tam gdzie możliwe są
przekręty dzienne tysiące razy większe.
Jeśli wykryto by takie nieprawidłowości dalsza sprawa jest prosta -
postawienie zarzutów karnych dla kierownictwa giełdy jeśli nie
zwracało uwagi i nie sygnalizowało organom ścigania widocznych nie
tylko dla wybitnych fachowców ewentualnych przestępstw.
Znam tylko jeden przypadek wykrycia manipulacji kilkunastoma akcjami
na naszej giełdzie . Nie słyszałem o wykryciu wielomilionowych
nadużyć, co na poważnych giełdach jest regułą.
    • futurek1 Re: sprawa dla CBŚ 10.10.07, 08:22
      a mnie sie wydaje ze po prostu dogonilismy poziomami USA w stosunku do luki po
      FED i tyle a ze ktos to robil pieniedzmi Arbitrazu ustawiajac tak baze to juz
      inna sprawa ...
      • misty_zwany_krawcem Re: sprawa dla CBŚ 10.10.07, 09:21
        a może po prostu pojawił się popyt a podaż wyczerpała? A jeśli nawet nie to jest prostsze rozwiązanie tej sprawy.
        Z Wigu20 zrobić Wig40 albo Wig100 alb o w ogóle zlikwidować kontrakty na Wig20 a wprowadzić kontrakty na Wig.
        Wtedy manipulacje byłyby jeśli nie niemożliwe to przynajmniej mocno utrudnione.
    • smok_sielski Re: sprawa dla CBŚ 10.10.07, 09:32
      > przekręty dzienne tysiące razy większe

      Duzo wtopiles na wczorajszych eSkach? ;>
      smok
    • wahh Re: sprawa dla CBŚ 10.10.07, 11:38
      Działa u mnie od pewnego czasu na takich sesjach dzwonek alarmowy,
      straciłem na 1 stałej Esce, większość odrobiłem na krótkich jazdach
      na L-kach. Sesja w normie - strata promili kapitału. Napisałem, bo
      wyraźnie odbiega mi to od ogólnej normy giełdowej i zdrowego
      rozsądku. Nikt nie ryzykuje prywatnie dużych pieniędzy w takich
      warunkach oprócz desperatów, których los na giełdzie jest krótki i
      osób posiadajacych niedostępną dla innych wiedzę. W tym przypadku
      może to być pewna informacja o dużych zakupach akcji przez
      instytucje /OFE, TFI/. Niczego nie przesądzam, ale wiem, że takie
      procedery są wykrywane na innych giełdach. Nie sądzę, aby u nas
      było idealnie i dlatego chyba warto skontrolować choćby wyrywczo
      takie niecodzienne przypadki.
      • elamigo1 Re: sprawa dla CBŚ 10.10.07, 12:35
        Przecież to nie pierwszy raz jak kontrakty ciągną indeks. Bodajże w
        ubiegłym roku to połowa lata była właśnie taka. A czy za tym ktoś
        stoi? Nawet jeśli - to absolutnie nic nie będą w stanie udowodnić.
        Że się znają doradcy? No i co z tego że wypiją czasem razem piwo. No
        i co z tego że jeden drugiemu powie że ma nadmiar gotówki i będzie
        kupował jedyne czego się można szybko pozbyć w razie zwały - czyli
        w20. CBA i CBŚ i FBI i Caritas tu nie pomogą. Nawet Rydzo mialby
        problem. Gdyby grali odwronie - czyli wywołując spadki - to całe
        społeczeństwo byłoby przeciw. Ale komu przeszkadza że rośnie- oprócz
        kilku krótkich? To wręcz można zaliczyć do akcji NARODOWY CZYN
        POMOCY WYBORCZEJ. A że kiedyś się zwali? mocniej niz powinno... I że
        maluczcy zostaną na lodzie? Komu to? Będzie już po wypłacie premii i
        po wyborach.. Więc widząc taką sytuację lepiej jest grać razem z
        silniejszymi. Ja wczoraj odwróciłem kontrakt który miałem na
        ustawiony na stopie - ale wymiękłem po 25p. Nie mam czasu śledzić
        notowań - wysłałem CV w parę miejsc i muszę wyskłać kolejnych
        kilkadziesiąt, a później odpisywać na maile. W tym tygodniu na
        rynku swoje zarobiłem - zamknąłem pozycję skorelowaną - zmieniły się
        proporcje zysku do ryzyka. Czekam na kolejne okazje.
        pozdr
        ami
    • wahh Re: sprawa dla CBŚ 10.10.07, 13:03
      Bank kupowany przez OFE po cenie przekraczającej 5 -krotnie wartość
      ksiegową lub Polnord po cenie przekraczającej 12-krotnie wartość
      ksiegową to może być poważny uszczerbek dla nie tylko mojej
      emerytury.
      • misty_zwany_krawcem Re: sprawa dla CBŚ 10.10.07, 13:27
        a co mają kupić? Fona ? Gdzie cena przekracza 1000-krotnie wartość księgową? :))
        Gdzieś poza obligacjami muszą lokować te pieniądze.
        A o emeryture z OFE się nie martw. Martw się o emeryturę z ZUS-u albo martw się o to czy jakiś oszołom z PiS-u czy Samoobrony nie położy łapy na emeryturach z OFE.
        OFE po pięciu latach działalności osiągnęły bardzo przyzwoity wynik.
      • wahh Re: sprawa dla CBŚ 11.10.07, 08:59
        12 lat temu kupiłem akcje Petrobanku po 7,5 zł /50 % wartości
        księgowej/, a C/Z około 10 bedąc pewny, że jest to dobra
        inwestycja. Akcje spadły do 3,8 zł pomimo bardzo dynamicznego
        wzrostu zysków banku. Po dwóch latach sprzedałem po cenie zakupu -
        taka jest bessa. Po dalszych trzech miesiącach cena doszła do 25 zł
        była już hossa. Ci co kupią akcje na szczycie hossy odzyskają swe
        pieniądze po wielu latach, całej bessie i sporym kawałku nowej
        hossy. Dotyczy to też funduszy emerytalnych, których aktywa
        ulokowane w akcjach mogą spaść o kilkadziesiąt procent.
    • elamigo1 Re: sprawa dla CBŚ 12.10.07, 16:03
      11 Października 2007 Czy OFE mogą być wykorzystywane instrumentalnie
      przez TFI?
      Niewykluczone, że czasem robią przyjacielską przysługę kolegom z
      TFI , ale kupowanie akcji leży w ich interesie. Fundusze emerytalne
      muszą osiągać jak najlepszy wynik w horyzoncie 15-25-35 lat. Dla
      nich zakup akcji – systematyczny i prawie na full – wydaje się być
      bardzo dobrym rozwiązaniem . Narzucone graniczenia blokują im
      obieranie kursu który wydaje się być najefektywniejszy, czyli akcje,
      akcje i jeszcze raz akcje . Inna sprawa, że konieczność lokowania
      głównie w kraju - to efekt decyzji politycznej (przymusowe zakupy
      rządowych obligacji oraz wykup akcji prywatyzowanych firm) Bez OFE
      rząd miałby kłopot by uplasować taką ilość obligacji , a przed laty –
      gdy wprowadzana była reforma emerytalna – to właśnie OFE odbierały
      lwią część akcji prywatyzowanych spółek. Reforma okazała się być
      formą redystrybucji dochodu i zmianą postaci pobieranych podatków. W
      kontekście ograniczeń przy wypłatach środków uzbieranych na kontach
      OFE trudno tez mówić o uwłaszczeniu społeczeństwa majątkiem
      narodowym. To co budowali nasi rodzice i dziadowie jako
      współwłasność jest "przymusowo" ponownie kupywane za pieniądze tego
      samego społeczeństwa. To jakby t\wój dziad zbudował dom a Tobie
      kazano go odkupić , do pańswa... Wiele wskazuje na to, że
      korzystanie ze zgromadzonego w tej formie majątku będzie również
      wypaczone potrzebami budżetu. Dzisiaj istnienie jakakolwiek dyskusji
      czy umożliwić ludziom pełny dostęp do własnych pieniędzy
      zgromadzonych na kontach ofe, , potwierdza trwanie kolejnych rządów
      przy starym stanowisku – że OFE to składnik systemu
      współfinansowania wydatków państwowych przez pracujących obywateli.
      Wielu niepracujących też – bowiem nawet całkowita niezdolność do
      pracy nie umożliwia skorzystania z tych środków wcześniej niż przed
      osiągnięciem wieku emerytalnego, nawet na łożu śmierci...

      Ograniczeniami w inwestowaniu w aktywa zagraniczne wydają się być
      również podyktowane czynnikami polityczno-budżetowymi. Limity są
      ostrzejsze niż wynikałoby to z szeroko rozumianego interesu
      zabezpieczenia oszczędności emerytalnych klientów. Byłyby bardziej
      bezpieczne jeśli by je mocniej zdywersyfikować. No, ale powszechny
      dostęp obywateli do kapitału jest prawie nie do pomyślenia w
      gospodarce przeżartej myśleniem socjalistycznym.

      W zasadzie (o ile pamiętam, poprawcie mnie jeśli się mylę) poza
      okresem wielkiej bessy lat 30stych nie było takiego 15-25 letniego
      okresu na rynkach akcji by stopa zwrotu z obligacji przewyższała tą
      z akcji (w usa). Sama obserwacja i porównanie długoterminowych
      relacji stóp zwrotu z obligacji i akcji jest bardzo pouczająca –
      akcje mocno bledną... Okazuje się że nadwyżka zysku z akcji nad
      zyskiem z obligacji (zakładając roczne zwroty na poziomie stopy
      referencyjnej) nie jest taka powalająca – pominąwszy okresy
      hurraoptymistycznej hossy z jaka mamy do czynienia ostatnio.
      Wystarczy spojrzeć na inne podwórka - np. na rynku amerykańskim – od
      czasu pęknięcia bańki internetowej stopa zwrotu z obligacji
      przewyższa tę z akcji (MIMO SZCZYTÓW HOSSY!!!!!) – no ale dla
      horyzontu innego niż 7 lat to sprawa wygląda zupełnie inaczej.
      Pouczające...

      Analogicznie jest np. w Korei (ale tyllko południowej:-) gdzie stopa
      zwrotu z obligacji przewyższa tą z akcji – od 1987 roku!!!
      Dwadzieścia lat... ale tu też jest to zależne od horyzontu czasu
      który obserwujemy, i strategii inwestowania. Dla horyzontu 20
      letniego jest akurat najsłabiej. Jeśli się weźmie pod uwagę
      REGULARNE kupowanie zarówno na górce jak i na dołku to sprawa ma się
      już inaczej, a taka jest właśnie strategia funduszy emerytalnych. A
      właściwie powinna być...

      Reasumując – w zasadzie OFE nie mają innego wyjścia niż lokować jak
      najwięcej aktywów w akcjach. Dla ich horyzontu inwestycyjnego jest
      bardzo mało prawdopodobne by stopa zwrotu z obligacji przewyższyła
      tą z dobrze zdywersyfikowanego portfela akcji. Moim zdaniem
      proporcje limitów inwestycyjnych dla OFE powinny być odwrotne: max
      70% w akcjach i 30% w obligacjach. Na dodatek co najmiej 30% tych
      aktywów powinno być lokowane za granicą... Ale to już inna bajka,
      inni wyborcy i mądre rządy...
Pełna wersja