elamigo1
26.10.07, 21:00
Cały tydzień trułem że byki się nie poddają. No i Citro znów miał
rację (gdybam) kolejne podejście pod rekordy ma duże szanse na
powodzenie. W Polsce dziś sesja niemrawa.
Po dzisiejszej sesji w USA :
- Merill Lynch, po dużych spadkach spowodowanych paskudnymi wynikami
finansowymi jeszcze bardziej rośnie, z powodu plotki o przejęciu...
I jak tu być niedźwiedziem?
- wystarczy deklaracja złożona przez firmę która potwornie
ucierpiała na kryzysie subprimów – że przyszły kwartał „powinien”
być lepszy , by inwestorzy pchali się drzwiami i okami by kupować tę
spółkę... to że działa w branży której kłopoty mogą trwać jeszcze
bardzo długo – nie ma najmniejszego znaczenia.
- Dolarami niedługo będzie można palić w piecach – ropa drożeje a
dolar tanieje... Współczuję amerykańskim kierowcom....
- Złoto niedługo zapewne zahaczy o 800 dolarów za uncję.
Złotówka arcymocna, bez wskazań kiedy korekta.
Nasz rynek słabiej niż inni , co wskazuje na potencjalną spora lukę
otwarcia.
W takiej sytuacji nic tylko się przyglądać Corridzie. Tyle tylko że
w wersji amerykańskiej przedstawienie jest owszczem z torreadorem,
ale bez matadora (to ten który na corridzie wbija szpadę).
W rolę klowna wciela się Ben Bernanke i wszyscy się dobrze bawią.
Proponuję – w kontekście obniżek stóp które „już są w cenach”
wrzucić w wyszukiwarkę nazwisko niejakiego Benjamina Stronga. On też
uległ naciskom (wówczas kolegów bankierów z europy i swoich).
Miłej niedzieli.
a