marshal11 Re: IBS-czy to ma szansę na wzrost ? 20.11.07, 18:45 Po dzisiejszym dniu straciłem nadzieję,przełamany opór i taki mocny zjazd nie wspólmierny do spadków na sWigu. Pojawiło sie jednak przed chwilą info. ktore pozwole sobie wkleić : INVAR & BIURO SYSTEM SA zakończenie projektu biznesowego w spółce zależnej Raport bieżący 78/2007 I amp; B System S.A. z siedzibą w Łodzi informuje, że dostała wiadomość od spółki zależnej Iamp;B Consulting Sp. z o.o. o zakończeniu z dużym sukcesem wdrożenia zintegrowanego systemu informatycznego klasy ERP - Microsoft Dynamics AX w wersji 4.0 w przedsiębiorstwie produkcyjnym, należącym do międzynarodowego koncernu. Projekt realizowany był we współpracy z partnerem austriackim. Było to już drugie wspólne wdrożenie w przedsiębiorstwie produkcyjnym. I jak myślicie powstrzyma to kolejne spadki ? ...był tu niejaki Mario-znawca IBKa...co teraz o tym sądzisz. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
citro1 Re: IBS-czy to ma szansę na wzrost ? 20.11.07, 20:57 Mario to sprzedał po 2,40 :) A gdzie Ty byłeś jak to przebijało 1,40/30 Ta informację to możesz sobie w ,,,,,, wiesz co mam na myśli. Silne wsparcie jest na poziomie 0,8 ,papier jest mocno wyprzedany,ale co teraz nie jest wyprzedane.Może być odbicie do 1,10/20,a może jeszcze silna poprawka spadków. Co tu Ci radzić,ja bym już teraz trzymał i wywalał na odbiciach. Czasy łatwej kasy sie powoli kończą. Odpowiedz Link Zgłoś
marshal11 Re: IBS-czy to ma szansę na wzrost ? 20.11.07, 21:19 Dzieki Citro za poradę...rzeczywiscie przespalem ten okres(wstyd mi) i teraz siedze z ręką w ... Miałem nadzieje ze z tego co sie wokół tej spółki dzieje będzie gnało kurs do przodu a tu klapa.Na 1.3 byłbym na czysto.szkoda, trzeba bedzie pewnie sporo poczekać az odbije.ale chyba na ten poziom powinno powrocić ? Dzieki za radę Odpowiedz Link Zgłoś
soul.brother Re: IBS-czy to ma szansę na wzrost ? 21.11.07, 09:55 Citro dobrze gada:) Od siebie tylko dodam ze niedługo pojawi sie na tym forum watek "IBS cos tam" i będzie obwieszczał wszystkim ze jest "promocja" a spółka niedługo wystrzeli do nieba... gdy tylko pojawi sie wątek, papier sprzedaj nie czekaj na obiecywany +wzrost+! I więcej naganiaczy nie słuchaj! Odpowiedz Link Zgłoś
aloha11 Re: IBS-czy to ma szansę na wzrost ? 21.11.07, 09:37 Tak ale po fuzji....jakiś czas temu pisałem, że IBS to inwestycja średnioterminowa. Przy takiej zwale na rynku nikomu z większych akcjonariuszy nie zależy na trzymaniu kursu na wysokim poziomie przed fuzja. W dzisiejszym parkiecie piszą, że Marczak jest za połączeniem. Myślę, że on wie co robi a nawet spodziewałbym sie informacji o zwiększeniu przez niego zaangażowania. PZDR Mario Odpowiedz Link Zgłoś
qqryku50 Re: IBS-czy to ma szansę na wzrost ? 21.11.07, 10:34 Mario jak myślisz, gdzie może się zatrzymać kurs w obecnej sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
aloha11 Re: qqryku50 21.11.07, 14:03 Trudno odpowiedzieć na Twoje pytanie, bo rynki bardzo słabe, jednak uważam, że sa to poziomy juz do brania. Mario Odpowiedz Link Zgłoś
qqryku50 Re: aloha11 21.11.07, 23:06 Dzięki Mario. Jaką spółkę mógłbyś polecić w tej chwili do kupienia, zanim doczekamy fuzji? ryku Odpowiedz Link Zgłoś
harryportier IBS - kiepsko to widzę. 21.11.07, 11:26 Dość rzadko oglądam polskie spółki i raczej "rozrywkowo" gdyż w żadne polskie walory nie inwestuję od początku 2004 r. mam więc nieco inne spojrzenie od zaangażowanych w GPW. Postanowiłem jednak pooglądać tego IBS-a i oto co widzę: Długoterminowo - ta spółka zdecydowanie mi się nie podoba. Zjazd z 15,50 do 0,11 PLN w latach 2000-02 nie został zniesiony nawet w 23,6% w latach 2003-07. Wygląda na to, że tym akcjom w dłuższym terminie bliżej do ponownego testowania dołka na 0,11 niż szczytu na 15,5 PLN. Wg mnie trend spadkowy dominuje, a ostatnie lata to raczej jedynie trend boczny, a nie wzrostowy, choć wahania cen ( zmienność) spora i pewnie momentami dająca trochę zarobić. Niemniej jednak to spółka typowo spekulacyjna, zdecydowanie radzę unikać w celach inwestycyjnych ( trzymanie na miesiące czy lata). Spółka dla zaprawionych w bojach spekulantów i pułapka dla nieostrożnych żółtodziobów. Średnioterminowo i krótkoterminowo- spółka dziś (21.11.07)dotarła do linii, ciągniętej po dołkach z 2005, 2006 i 2007 r., obecnie w okolicach 0,90 PLN. Przy tym wyprzedaniu jest szansa na utrzymanie tej strefy. Ale jeśli linia pęknie, to następne wsparcie dopiero na 0,81 PLN, czyli 10% niżej. Otwierająca się wyraźnie w dół wstęga Bollingera (2,20) pokazuje oczywiście dominujący trend, ale uwaga: dolne ramię wstęgi "nie dogania" zmian ceny (po wczorajszym jest na poziomie 1,03 PLN). Takie "nie doganianie" pojawia się w 2 przypadkach: a) kurs znajduje przynajmniej chwilowe wsparcie i odbija korekcyjnie do takiego poziomu, by zamknięcie weszło do wstęgi b) zaczyna się panika i to wstęga będzie gonić kurs, lecący jak kamień w dół. Osobiście widzę tu raczej przypadek a), ale "przelot" z luką dołka z sierpnia br (poziom 1,02 na minimum lub 1,10 na otwarciu) pokazuje, że akcje są ekstremalnie słabe i źle wróżą na przyszłość... Zapewne w ciągu sesji akcje spróbują podejść w górę aby zamknąć lukę, ale nie sądzę, by dały radę zrobić coś więcej, niż dojść do okolic 1,02. Myślę, że trochę mogą się pokolebać w bok w granicach 0,9-1,0 i potem chyba spróbują dojść do 0,81 PLN. Patrząc na wykres, to wsparcie na dołku z sierpnia '07 w strefie 1,02 - 1,12 (zamknięcie z 16.08 i minimum z 17.08)), tak łatwo połamane, będzie teraz silnym oporem, gaszącym wszystkie próby wyjścia wyżej i w tym rejonie ustawiałbym się z wywalaniem posiadanych akcji. Wydaje się, że w ciągu którychś sesji kurs może nawet próbować dochodzić do 1,17 (kolejny opór), ale na zamknięciu ten rejon będzie nie do utrzymania. To moje widzenie IBS-a, Ty możesz to wziąć pod uwagę lub nie. A zdecydujesz, co robić sam - nikt inny tego za Ciebie nie zrobi :-) PZDR HP Odpowiedz Link Zgłoś
qqryku50 Re: IBS - kiepsko to widzę. 21.11.07, 11:45 dzięki harryportier pozdro ryku Odpowiedz Link Zgłoś
marshal11 Re: IBS - kiepsko to widzę. 21.11.07, 16:27 Dziękuje Tobie Harypoter za wyjaśnienie mi w tak fachowy sposób sytuacji IBS-u .NIestety ten spadający rynek nie wróży nic dobrego,ale moze...kiedys... Mario...czy ja dobrze Ciebie zrozumiałem że ta akcja po fuzji moze zacza rosnąć ? Wtedy się nie myliłeś. A dzisiejszy spadek...niepokoji mnie ale cóż mam począć. Tak na koniec...pieniądze te w najbliższym czasie (rok-2) nie będą mi potrzebne.Więc moze w tym okresie wzrośnie do 1.3 co bym był na zero. Dzięki Panowie za posty Odpowiedz Link Zgłoś
aloha11 Re: marshal11 21.11.07, 17:37 Na razie trwa swoista wymiana akcji...zobacz jakie pakiety latały z rak do rąk. Nie ciekawi Was, kto kupuje? Wedłu mnie zakupy są robione zgodnie z zasadą kupowania jak leje sie krew, przy wykorzystaniu rynku spadkowego. Widać, że grubas może kursem sterowac jak chce, nikt ze spanikowanych leszczy mu w tym nie przeszkodzi przy ogólnej zwale na rynku. Ci którzy obserwowali kurs od jakiegoś czasu chyba wiedzą, że sternik jest obecny na walorze gdyż czasami sie pokazywał. On ma mało do stracenia...przecież niedługo dostanie akcje po 50gr:( Jeżeli nic się nie zmieni na globalnym rynku, to jeszcze może mieć okazję kupic akcje taniej.....a wie że warto. Ci którzy kupują w teraz w przeciwieństwie do większości z nas mogą sobie pozwolić na dłuższy horyzont inwestycji i co najważniejsze wiedza dużo więcej od nas. W okresie o jakim piszesz, nie tylko wyjdziesz na swoje ale i jeszcze możesz sporo zarobisz jak będziesz cierpliwy:) Mario Odpowiedz Link Zgłoś
aloha11 Re: marshal11 21.11.07, 17:43 i jeszcze jedno....mogę się mylić ale BBI, spólki cypryjskie i Pan Marczak kupowali akcje grubo po 1 zeta. Oprócz tego trzeciego pozostali dostana akcyjki po 0.50...a co robi właśnie ten trzeci? Zakładając, że chce mieć coś do powiedzenia w nowym IBS. PZDR Mario Odpowiedz Link Zgłoś
marshal11 Re: marshal11 21.11.07, 17:50 Dzięki Mario za pocieszenie.Składa sie tak że dostrzegłem tą akcje jakiś czas po Tobie...za długo jednak trzymałem :( sam nie wiem dlaczego...myślałem ze przyszedł czas na poważne ustabilizowanie sie zarządu spółki ,określenie i sprecyzowane wykonywanie zadań...co przełożyłoby się na stabilny wzrost kursu...jednak sie pomyliłem.Myślę ze może za te 1-2 lata "zarobię" jak piszesz. Dzięki. p.s. teraz to juz tylko sie nie załamywać a ten sternik to juz sam nie wiem co wyprawia Odpowiedz Link Zgłoś
aloha11 Re: marshal11 21.11.07, 17:57 BBI i Marczak nie ładowaliby kasy w "trupa"....tak myślę. Odnosząc się do głupich uwag soul.brother/ jak się mogę domyślać pod moim adresem/....to chcę zauważyć że ponad 90% akcji a naszej giełdzie zalicza duże spadki i prawie wszystki parkiety świata. Nie tylko IBS. PZDR Mario Odpowiedz Link Zgłoś
marshal11 Re: marshal11 21.11.07, 18:22 Ktoś sprzedaje a inny skupuje...ale po nowej emisji Bogdan jesli bedzie chcial zachowac udzial to bedzie musial dokupic co nieco akcji...co chyba czyni bo po niej jego % udzial mocno spadnie Bo przecież parytet wymiany MUSI BYĆ GODZIWY.... Odpowiedz Link Zgłoś
radiotrwam Po każdej większej bessie zostaje za burtą .... 21.11.07, 19:00 ...kilka, kilkanaście firm.Szczególnie z tych o małej kapitalizacji i podejrzanej reputacji. Do tej kategorii niestety zaliczyłbym IBS. Nie chcę dywagować czy zbankrutuje , czy też nie.Ale w momencie zakupu akcji powinno sie czuć co sie kupuje... Ja też miałem to w swoim portfelu , ale już prawie zapomniałem że to sprzedałem. Jeśli ,,grubasy " mają jakieś zamiary wobec firmy podobnej kategorii, to najczęściej chodzi im o to by podbić kurs (to już było ), a potem przeprowadzić dystrybucję wśród tłumu. A na koniec wynieśc się na zasłużony wypoczynek... Odpowiedz Link Zgłoś
marshal11 Re: Po każdej większej bessie zostaje za burtą . 21.11.07, 19:53 czyż byśmy mieli spadać do ... Łączna wartość emisyjna subskrybowanych i przydzielonych Akcji serii O, w związku z określeniem ceny emisyjnej Akcji serii O w wysokości 0,55 zł (pięćdziesiąt pięć groszy), wynosi 3.410.000,00 zł (trzy miliony czterysta dziesięć tysięcy złotych ). Odpowiedz Link Zgłoś
stefekmaly Re: IBS 21.11.07, 20:35 Spółka jak spółka. Dostała w ryja jak większość maluchów. Leży na glebie i dopiero teraz widać co to za towar był. To pokazuje co się dzieje na takich dziwolągach jak nikt nie pilnuje kursu albo może pilnuje w dół. Na szczęście jest tu jakaś płynność. Co mają powiedzeć siedzący na np. Talexie gdzie byle matoł mający 100 akcji może zwalić kurs o 10% ? Dla tego matoła to strata raptem 140 zł - najwyżej parę flaszek mniej wypije ale jak ktoś się tego towaru nawciągał nosem to teraz to tak sobie wygląda w portfelu, co nie ? Więc nie ma co psioczyć na IBS bo tu zawsze przynajmniej można wyjść bez większego problemu. A z dobrych stron to popatrzcie. Aloha jaki utemperowany się zrobił, już mu duma nie wychodzi uchem. Porządny chłop się z niego robi. I dobrze. Czyli IBS ma zbawienny wpływ na psychikę. Odpowiedz Link Zgłoś
aloha11 Re: stefek 21.11.07, 20:48 Jak tak dalej, to przyjaciółmi zostaniemy:) Swoja drogą, to bardziej mnie utemperowała lubawka i jak tak dalej pójdzie to pampersy od syna będę pożyczał. Mario Odpowiedz Link Zgłoś
soul.brother Drogi Mario problem dotyczy moralnosci 22.11.07, 10:24 Drogi Mario problem dotyczy moralności. Co zrobić gdy widzisz ze na ulicy bandyci okradają przechodnia? Interweniować czy udawać ze nic nie widać i iść dalej... Podobne problemy budzi właśnie Twoja działalność. Ty kroisz z kasy niedoświadczonych inwestorów namawiając ich do kupna przewartościowanych akcji. Robisz to świadomie. Problem polega na tym czy udawać ze nic się nie dzieje, czy może interweniować? Odpowiedz Link Zgłoś
aloha11 Re: Drogi Mario problem dotyczy moralnosci 22.11.07, 13:08 O jakiej moralności piszesz? Czy to ta moralnośc nakazuje Ci bezpodstawnie nazywac kogoś złodziejem i bandyta. Oj drogi kolego i tu bym uważał, ponieważ mozemy spotkac się zupełnie w innym miejscu i innej sytuacji. Mario Odpowiedz Link Zgłoś
marshal11 Re: Drogi Mario problem dotyczy moralnosci 22.11.07, 15:37 Panowie dajcie spokoj Mario>on wcale nie jest naciągaczem.Czytałem Jego wszystkie wątki o IBS i On naprawde rzeczowo tam sie wypowiadał. Mario-tak trzymaj ,podpowiadaj nam...a jak pozwolisz to i naucz troszke mniej swiadomych. No na razie akcyjka odbiła troszkę... PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
qqryku50 Re: Drogi Mario problem dotyczy moralnosci 23.11.07, 09:15 Mario wie co mówi, zna się na giełdzie, pisze rzeczowo, swoją wiedzą dzieli się z innymi. Już nie raz pisał o spółce w którą warto zainwestowac i która dała zarobić. Dzięłi Mario. Pozdrawiam, ryku Odpowiedz Link Zgłoś
alibabka8 Re: Drogi Mario problem dotyczy moralnosci 23.11.07, 19:58 Data sporządzenia: 2007-11-23 Skrócona nazwa emitenta IBSYSTEM Pole zostanie uzupełnione automatycznie po wypełnieniu arkusza z informacjami o podmiocie i ponownym otwarciu arkusza raportu. Temat Rozpoczęcie innowacyjnego projektu u klienta Grupy I&B System Podstawa prawna Art. 56 ust. 1 pkt 2 Ustawy o ofercie - informacje bieżące i okresowe Treść raportu: I & B System S.A. z siedzibą w Łodzi informuje, że otrzymała wiadomość od spółki zależnej I&B Consulting Sp. z o.o. o rozpoczęciu u jednego z jej klientów, posiadającego system klasy ERP – Microsoft Dynamics AX, innowacyjnego projektu wdrożenia rozwiązania wspomagającego zarządzanie procesami biznesowymi (BPM) wraz z rozbudowanym repozytorium dokumentów. Rozwiązanie oparte o systemy 3 różnych, światowych producentów będzie zintegrowane z Microsoft Dynamics AX. Będzie to pierwsze tego typu wdrożenie w Polsce. Projekt zostanie zakończony do końca stycznia 2008 roku. Henryk Kruszek Prezes Zarządu wiem,wiem wklejanie opanowałam do pefekcji Odpowiedz Link Zgłoś
veron202 Re: Drogi Mario problem dotyczy moralnosci 25.11.07, 13:15 Soul.brother jak sie nie mylę,to forum jest dla wszystkich ,chociaż z tego co mozna zaobserwowac tutaj,są tacy,którzy chcieliby aby tak nie było. Pamiętaj,że każdy kto nie łamie reguł ma prawo zabierać głos. Forum służy do wymiany informacji zwanych merytorycznymi ale również do wyrażania akceptacji,negacji,zwątpienia,frustracji lub euforii oraz wszystkich innych pośrednich stanów emocji nie wiadomo dlaczego zwanymi w twoim domyśle nie wartymi uwagi. Miały byc porządki w IBS i są,jak narazie BBI wywiazuje się ze wszystkiego. Przed nami jeszcze wiele dobrego.Pojawią się inforamcje o nowych projektach,przysłowiowa łopata zostanie wbita i systematycznie będzie nam się zwiększać wartość akcji. Dziwi mnie tylko jedno - nikt z was (szczególnie mówię o sceptykach) nawet nie próbuje zrozumieć "drugiej" strony - czyli BBI. Pamiętajmy,iż właścicielami tej firmy są stosunkowo młodzi faceci (niektórzy bardzo młodzi jak na skalę interesu),którzy od ponad 15 lat nie robią nic,tylko ... zarabiają kasę na ... nieszablonowych interesach. Soul.brother,gdybyś zadał sobie choć troszkę trudu to byś wiedział dużo,dużo więcej na temat IBS. Niektórzy wolą czekać na konkrety inni wolą sami do nich dotrzeć. Na tym forum i tak zbyt dużo podaje się na tacy. A rakiety niech latają na parkiecie na Marsa. Jak uważasz,że pisząc bzdury o Mario wnosisz coś do tematu IBS,to sie bardzo mylisz. Może ty sam napisz cos,co byłoby warte zwrócenia uwagi. Jako ciekawą lekture na weekend polecam artukuł pod tytułem"Chłopcy z ferajny" z lipcowego wydania Forbesa. Odpowiedz Link Zgłoś
veron202 Re: Drogi Mario problem dotyczy moralnosci 25.11.07, 13:42 Chłopcy z ferajny Filip Kowalik, 29.06.06, 00:00 AM W dobie zażartej wojny operatorów telefonii komórkowej oddać walkę walkowerem? Zadziwiające. A tak właśnie czyni TeleDanmark Communication (TDC). Duński telekom zapowiedział wycofanie się z Polkomtelu, operatora sieci Plus GSM, w której ma 19,6-proc. udział. Jeszcze parę lat temu Duńczycy chcieli być tu inwestorem strategicznym. Nagle zmienili strategię? Odpowiedź jest prosta - nowy plan gry narzuca nowy właściciel, a nawet pięciu. W TDC władzę i ponad 88 proc. akcji na przełomie tego i ubiegłego roku przejęły fundusze private equity: Apax, Blackstone, Kohlberg & Kravis, Permira oraz Providence Equity. Choć to typowi inwestorzy finansowi, to jednak diametralnie przebudowują grupę telekomunikacyjną. W Europie, a tym bardziej za oceanem, fundusze private equity to bardzo poważni gracze giełdowi. Wszędzie robią wielomiliardowe inwestycje i przetasowują rynki kapitałowe. Wszędzie, tylko nie w Polsce. U nas choć giełda stała się już jedną z najprężniejszych w Europie, wciąż nie widać na niej tego rodzaju prywatnego kapitału. - Fundusze po prostu nie nadążyły za giełdowymi wycenami - uważa Michał Kowalczewski, prezes Domu Maklerskiego Mercurius. Sami zainteresowani tłumaczą to nieco inaczej. - To w dużej części problem wycen, które w wielu wypadkach są oderwane od fundamentalnej wartości spółek, a niekiedy wręcz astronomiczne. Na polskiej giełdzie trudno o dobre okazje - podobnie jak wielu kolegów z branży narzeka Stanisław Knaflewski, partner funduszu Enterprise Investors (EI). Inni dorzucają do tego jeszcze problemy natury technicznej i prawnej. Poza bardziej i mniej słusznymi przesłankami stricte racjonalnymi jest jednak jeszcze jeden bardzo istotny powód. Fuzje i przejęcia to ta część biznesu, w której kluczową rolę odgrywają konkretni ludzie. Problem w tym, że chociaż zarówno profesjonaliści z polskiej giełdy, jak i z funduszy private equity w znacznej części tworzą to samo pokolenie, urodzone w okolicach roku 1968, wyrosłe razem z polskim kapitalizmem, to jednak są dla siebie obcy. Każdy ma inny rodowód i inną przynależność środowiskową. Nie piją razem piwa, nie robią razem interesów. Polska giełda i notowane tam spółki na pewno na tym nie zyskują. A szkoda, gdyż fundusze mają dziś do wydania prawie 2 mld dolarów. Pekaes, WSiP, FC Dwory - w tych giełdowych spółkach mogliby rządzić finansiści z takich funduszy jak Innova, Advent czy Argus. A jednak kontrolę nad nimi przejęli inwestorzy indywidualni: Jan Waga, Zbigniew Jakubas, Michał Sołowow. W Polsce bowiem to najbogatsi finansują transakcje, które na Zachodzie stanowią domenę private equity. Dobitnie pokazują przy tym, że kuszące okazje inwestycyjne jednak się na giełdzie zdarzają. Knaflewski przyznaje, że i dziś na warszawskim parkiecie pojawiają się niekiedy interesujące firmy - przykładem holding chemiczny Ciech (fundusz nie chce tu jednak inwestować ze względu na zbyt duże uzależnienie wyników spółki od cen surowców). Jeśli zatem przeszkodą w pojawieniu się na giełdzie nie jest brak okazji, to co stanowi ją w rzeczywistości? - Przyczyny są techniczne. Branży private equity nie sprzyja otoczenie prawne i finansowe - uważa Przemysław Krych, szef funduszu Cornerstone Partners. Remedium na wysokie wyceny spółek giełdowych mogłoby być użycie dźwigni finansowej i wspomożenie inwestycji kredytem. Polskie prawo nie pozwala jednak, aby takie pożyczki zabezpieczać aktywami przejmowanych spółek, jedynie ich akcjami. To z kolei zniechęca banki do finansowania tych tzw. transakcji wykupu lewarowanego (wyjątek stanowi tu BZ WBK). Co prawda do rozmów gotowe są doświadczone na tym polu banki zachodnie, ale dopiero gdy w grę wchodzą kwoty przekraczające 100 mln dolarów. Innym problemem mają być inwestorzy mniejszościowi. Kiedy bowiem fundusz private equity pojawia się w spółce giełdowej, chce pozostać jej udziałowcem przez trzy do pięciu lat i interesuje go przede wszystkim wycena na koniec tego okresu. W trakcie inwestycji skupia się na restrukturyzacji spółki, a to często obniża jej wyniki i notowania. Nie działa zatem w interesie mniejszych wspólników, którzy zazwyczaj nie są aż tak wytrwali i swoje pozycje chcą zamykać zdecydowanie wcześniej. Pole do konfliktów i procesów sądowych jest więc dość szerokie. Ta techniczno-operacyjna argumentacja nie przekonuje Knaflewskiego, który twierdzi, że wszystkie te kwestie dają się jakoś rozwiązać. Tak jak we wspomnianej transakcji przejęcia TDC, gdzie fundusze bez mrugnięcia okiem spacyfikowały swojego przeciwnika, towarzystwo emerytalne ATP posiadające 5,5 proc. akcji TDC. Na poziomie przesłanek stricte biznesowych sami zarządzający funduszami nie są zgodni co do tego, dlaczego właściwie nie inwestują na giełdzie. Problem może zatem leżeć gdzie indziej, poza sferą kalkulacji, w dużo trudniej kwantyfikowalnym obszarze stosunków międzyludzkich. - W Polsce nie ma deali, w Polsce są sytuacje - ta refleksja Krycha doskonale ujmuje to, w jaki sposób rodzi się i żyje biznes na rodzimej giełdzie, kto i z kim go robi. Sytuacja ma to do siebie, że jest pełna niuansów, niejasności, niedopowiedzeń i biznes trzeba dopiero z niej wydobyć. A to najlepiej robi się w gronie osób sobie znanych i zaufanych. W Polsce 35-40-latkowie z giełdy, czyli zajmujący się takimi "sytuacjami" rodzimi bankierzy inwestycyjni, ledwo się ocierają o rówieśników z private equity, ostrożnie podają im rękę i na tym poprzestają. - To fakt. Muszę przyznać, że niespecjalnie znam środowisko giełdowe - po krótkim namyśle mówi Krzysztof Kulig, partner funduszu Innova Capital. Dlaczego? Kwestią kluczową jest to, że polska branża private equity przyjechała z Zachodu. Takie fundusze jak Advent, Argus czy Innova stworzyli ekspaci. Firmy te są finansowane przez obcy kapitał i całkowicie zaimportowały tamtejszy sposób prowadzenia biznesu. Młodzi Polacy w nich pracujący to przede wszystkim byli pracownicy zachodnich firm konsultingowych - tak jak np. Arkadiusz Podziewski z Innovy, który wcześniej pracował w The Boston Consulting Group - albo tacy menedżerowie, którzy wychowali się w private equity - jak Emil Daciuk z Argusa, który wcześniej kilka lat przepracował w Chase Fund Management. Są całkowicie ukształtowani przez te instytucje i ich standardy. Z tego względu jeśli dochodzi do inwestycji np. w branży nieruchomości, fundusze nie mają z tym żadnych problemów. Ten sektor jest również zdominowany przez zachodnie marki. Takie agencje jak Jones Lang LaSalle czy Cushman and Wakefield ukształtowały kulturę korporacyjną na wzór londyńskiej. Ich pracownicy działają wedle tych samych standardów, dokumentów i w tym samym języku co zarządzający private equity. Zupełnie inaczej jest z ludźmi giełdy. Choć są rówieśnikami menedżerów funduszy, to 10 czy 15 lat temu podjęli inne decyzje życiowe i ich zawodowe drogi nie zeszły się do dziś. Takie postacie jak Grzegorz Leszczyński, szef Internetowego Domu Maklerskiego, prezes NFI Piast Dawid Sukacz czy Paweł Bala, współwłaściciel giełdowego funduszu Capital Partners, to giełdowe samorodki. Ludzie, którzy w pierwszej połowie lat 90. zaczynali z licencją maklerską i których rodzima giełda po prostu wychowała. Z tego też względu wspomniane przez Krycha "sytuacje", jeśli tylko zaistnieją na giełdzie, dotyczą raczej ich kolegów z funduszy zarządzanych przez TFI i PTE, którzy swoje pierwsze kroki stawiali kilkanaście lat temu na GPW. Tak m.in. zaczynał karierę Piotr Rogowski zarządzający w TFI ING, który wcześniej pracował w trzech biurach maklerskich, oraz prezes TFI Opera Maciej Kwiatkowski, pierwszy polski doradca inwestycyjny. Ci ludzie nie mają nic wspólnego z private equity. Wręcz modelowym przykładem człowieka giełdy jest wspomniany Adam Kalkusiński, który - jak mówi - zna ledwie Odpowiedz Link Zgłoś
veron202 Re: Drogi Mario problem dotyczy moralnosci 25.11.07, 13:44 - zna ledwie trzy, cztery osoby z private equity. Sam jest jednocześnie członkiem szerokiej społeczności rynku kapitałowego. Jego wspólnikiem w CC Group jest Dawid Sukacz z NFI Piast. Tę firmę kontroluje z kolei Paweł Turno, poznaniak będący dobrym znajomym byłego członka Rady Giełdy Macieja Wandzla, który swego czasu prowadził poznańskie biuro maklerskie BMT. Wandzel jako tzw. associate przez kilka lat współdziałał z CA IB, w czasie gdy wiceprezesem tamtejszego domu maklerskiego był Kalkusiński. I tak krąg się zamyka. Na giełdzie takich kółek jest więcej. Zachodzą na siebie, jak olimpijskie, i każde robi jakieś wspólne interesy. Jedną z najświeższych inicjatyw takiej właśnie grupy jest operacja przejęcia giełdowej spółki Pepees i sprzedaży należącego do niej Browaru Łomża. Teoretycznie w obu transakcjach mogłyby się pojawić fundusze private equity. Panowie z giełdy sprawę woleli rozegrać jednak inaczej. Sam udział w Pepeesie (ok. 15 proc.) Sukacz przejął na rachunek funduszy Pawła Turno. Miejsca dla private equity nie było zresztą także przy sprzedaży podstawowych aktywów grupy Pepees - Browaru Łomża. Giełdowcy od razu zdecydowali się na negocjacje z inwestorem branżowym, którym, jak spekuluje się na rynku, ma być duński Carlsberg. - Relacje międzyludzkie i specjalizacja to bardzo istotny czynnik na tym rynku - przekonuje Emil Daciuk z Argusa. - Wiele firm specjalizuje się bądź w giełdzie, bądź w rynku private equity, co w dużej mierze wynika z tego, z jakiego środowiska wywodzą się jej ludzie - dodaje. Zarządzający Argus Capital tłumaczy jednocześnie, iż ci, którzy są związani z giełdą, w pierwszej kolejności będą przychodzić z propozycjami transakcji do TFI i OFE. Potwierdza to Grzegorz Leszczyński, szef IDM. - Ja mam własnych inwestorów i nie muszę z projektami chodzić do private equity. Niektórych z nich znam nawet jeszcze ze studiów, ale interesów raczej z nimi nie planuję - szef biura maklerskiego podkreśla, że wpływ na taką sytuację ma tu przede wszystkim bariera mentalna. Jego zdaniem zarządzający funduszami private equity nie rozumieją niuansów giełdy. Druga strona nie pozostaje dłużna. - Wielu ludzi z rynku kapitałowego po prostu nie rozumie sposobu funkcjonowania private equity - przekonuje Andrzej Bartos, partner Innovy, który wie o tym najlepiej, gdyż wiele lat spędził w biurach maklerskich Polskiego Banku Rozwoju i BRE. Pytany jednak, jak odbierał ludzi private equity, kiedy sam jeszcze pracował przy giełdzie, przyznaje: - Wtedy też ich nie rozumiałem. Mamy więc obraz podobnych ludzi zajmujących się niemal tym samym, ale całkiem różnych od siebie. Takie okopywanie się na skrajnych pozycjach to prosta droga do tego, aby uznać się za rywali. - Zawsze uważałem, że private equity to konkurencja wobec giełdy - nie pozostawia wątpliwości Kalkusiński. Dla ludzi biur maklerskich najbardziej sensowny sposób na zarabianie pieniędzy to sprzedaż spółek poprzez giełdę - od każdej spieniężonej akcji mogą wszak liczyć na 4-6 proc. prowizji. Nie chcą więc dopuścić klienta do kapitału private equity, ponieważ w ten sposób pozbawiliby się zarówno klienta, jak i wysokiego honorarium. Słowa konkurencja używają zresztą nie tylko ludzie giełdy. - Bankierzy inwestycyjni powinni pełnić rolę doradcy finansowego oraz wypracowywać transakcje. Zdarza się jednak, że są to ludzie niekompetentni, którzy nie wiedzą, jak wygląda due dilligence czy prawdziwa umowa inwestycyjna - mówi Bartos, przekonując, że w tej sytuacji to ludzie private equity wkraczają w kompetencje bankierów inwestycyjnych. Zresztą podobnie jak ci z giełdy odstręczają swoich klientów od funduszy, tak ludzie private equity zniechęcają ich do rynku publicznego. Protokół rozbieżności obu środowisk jest jednoznaczny. Pytanie, czy może się to zmienić? W tym miejscu trudno byłoby powoływać się na pozytywny przykład EI, funduszu, który próbował inwestować na giełdzie (starał się m.in. o Jelfę oraz Krosno) i sam wpuścił na parkiet aż 22 spółki. Fundusz EI jest bowiem wyjątkiem. Tutaj standardy nigdy nie były importowane, wypracowywali je polscy partnerzy funduszu - tacy jak Jacek Siwicki - którzy tworzyli rodzimy rynek kapitałowy i doskonale znają to środowisko. W opinii ludzi private equity do zbliżenia w szerszej skali potrzebna jest większa dojrzałość rynku i jego pogłębienie. - Wówczas siłą rzeczy nastąpi przemieszanie ludzi funduszy i giełdy, zaczną się transfery pomiędzy oboma środowiskami. Dobrym przykładem jest pojawienie się u nas Andrzeja Bartosa - przekonuje Krzysztof Kulig z Innovy. Z drugiej strony zmiany zachodzą także wśród ludzi, którzy z giełdą nie chcą się rozstawać. Jacek Lewandowski, szef jednego z najmłodszych domów maklerskich IPOPEMA, zapewnia, że jest otwarty na współpracę z private equity. Udowodnił to, pracując dla producenta autobusów Solaris, który szukał wsparcia kapitałowego. Poza wejściem na giełdę Lewandowski przedstawił mu zarówno możliwość finansowania typu mezzanine, czyli pożyczki podporządkowanej, zabezpieczonej kapitałami spółki (ostatecznie to rozwiązanie zostało wybrane), jak i wsparcie środkami funduszy private equity (taką ofertę otrzymała Innova). Lewandowski wywodzi się z tego samego Domu Inwestycyjnego BRE Banku co Andrzej Bartos. Znów mamy więc personalne tło całego zdarzenia. Mimo tych zastrzeżeń Lewandowski nie jest odosobniony w swoim kapitałowym ekumenizmie. Podobną wolę współpracy wykazuje na przykład Michał Kowalczewski, szef Mercuriusa. Co istotne, jest to biuro maklerskie jeszcze młodsze niż IPOPEMA, może więc świadczyć to o zmianie podejścia przez nowych graczy. Jest zresztą jeszcze jeden czynnik, który mógłby silnie scementować oba środowiska. Podczas hossy fachowcy z Giełdy Papierów Wartościowych nabrali sporego rozpędu. Korzystając z koniunktury, obsługują coraz większą liczbę klientów, zwiększają swoje zespoły i napychają kieszenie pieniędzmi z prowizji. Co się jednak stanie, jeżeli rynek się poważnie zachwieje na dłużej i nie będzie mógł zaabsorbować kolejnych nowych emisji? Aby nie zwalniać pracowników i nie odsyłać klientów z kwitkiem, trzeba będzie szukać nowych, bardziej stabilnych źródeł kapitału. Takich właśnie jak private equity. Jest to wariant możliwy, choć kompletnie nieciekawy. Trzeba by za niego płacić długotrwałą bessą. Odpowiedz Link Zgłoś
marshal11 Re: IBS-czy to ma szansę na wzrost ? 25.11.07, 21:24 Koledzy Na wykresie jest knot, a świeca wygląda jak spadająca gwiazda.Jak myslicie od kiedy mozemy spodziewać sie spadków...choć wydaje mi sie że przez 2-3 dni mogą byc wzrosty...dojdzie IBS do 1.3 ? PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
veron202 Re: IBS-czy to ma szansę na wzrost ? 28.11.07, 17:57 Dawno potencjalny grubas nie miał na tym papierze takiej okazji aby zebrać pół miliona papiera w obrębie 4 groszy. Ostatni raz taki obrót był jak wjeżdżaliśmy na 2.50. Szkoda że dzisiaj obrót nie oznacza wzrostu Odpowiedz Link Zgłoś
vavder Re: IBS-czy to ma szansę na wzrost ? 29.11.07, 19:57 Teraz chyba wszyscy co dostali czekają przynajmniej na lekkie odreagowanie, narazie jest ono poniżej 1zeta, co dobrze nie świadczy na przyszłość, a raczej świadczy że kolejna obsówa jest możliwa, 3mam rękę na pulsie, obroty świadczą że którąś stronę kurs wybierze i to prędko, może z fusów powróżymy,??? jak spadnie poniżej 80 gr to mamy małą tragedię, co zrobić???? Trochę w DT może? Jak wigi jutro na +sie może się ruszy... Odpowiedz Link Zgłoś
vavder Re: IBS-czy to ma szansę na wzrost ? 30.11.07, 11:18 Ktoś wie o co chodzi z tymi pakietówkami? Odpowiedz Link Zgłoś
vavder Re: IBS-czy to ma szansę na wzrost ? 30.11.07, 11:19 Wygląd mi to na tanie niaganianie... Odpowiedz Link Zgłoś
marshal11 Re: IBS-czy to ma szansę na wzrost ? 01.12.07, 19:55 ...W/g mnie tu na IBSie będzie kiszonka do walnego...Powiedziałem, iż TU będzie OSTRA JAZDA , ale po przyznaniu akcji... Odpowiedz Link Zgłoś
marshal11 Re: IBS-czy to ma szansę na wzrost ? 12.12.07, 22:09 przy dzisiejszym rynku uwazam że IBS nie zachował się zle.jest w krotkoterminowym trendzie wzrostowym .Wsparcie 0.97 ,opór 1.07.Zarysowała sie tu chyba lekko biała świeca,jutro jak będą obroty i popyt to powinno iść up. Ciekaw jestem jak to bedzie do walnego ? i po nim kiedy to zwiększy się ilość akcji Odpowiedz Link Zgłoś
marshal11 Re: IBS-czy to ma szansę na wzrost ? 13.12.07, 18:04 Zamknięcie poniżej średniej 15-dniowej brzydką czarną świecą, powrót na 0.90 wydaje się być nieunikniony.Oj szkoda,szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
alinka102 IBS nie ma żadnej, ale to żadnej szansy na wzrost 13.12.07, 18:16 i dajcie ju z spokój Odpowiedz Link Zgłoś
marshal11 Re: IBS nie ma żadnej, ale to żadnej szansy na wz 13.12.07, 20:22 dlaczego dac spokoj ? nikt juz nie ma tej akcji? niedługo dodrukują akcji i ciekawi mnie ktory kierunek obierze spółka? Odpowiedz Link Zgłoś
veron202 Re: IBS nie ma żadnej, ale to żadnej szansy na wz 14.12.07, 16:47 jak to jaki , rajd na daleka północ i to nawet bez sniegu. Odpowiedz Link Zgłoś
bati1969 Re: IBS nie ma żadnej, ale to żadnej szansy na wz 17.12.07, 13:27 I&B System Media Service zwiększy sprzedaż Firma do naprawy Jerzy Mączyński W tym tygodniu opublikowany zostanie plan restrukturyzacji firmy informatycznej I&B System, która ma się połączyć z niegiełdowym Media Service (WZA w tej sprawie odbędzie się 27 grudnia). Zakładać on będzie m.in. sprzedaż zbędnych nieruchomości i zwiększenie sprzedaży usług informatycznych z wykorzystaniem sieci sprzedaży Media Service. Firma ta, jeden z największych polskich dystrybutorów systemów nawigacji satelitarnej, chce w przyszłym roku sprzedać pod własną marką 70 tys. terminali GPS. Media Service nie ujawnia prognozy przychodów, ale standardowy koszt takiego terminalu to ok. 500 zł - Proponujemy produkty w segmencie rynku, w którym konkurencja ze strony renomowanych firm jest mała - mówi Piotr Jędrzejewski, prezes Media Service. Spółka zaczęła sprzedawać własne systemy nawigacyjne dwa miesiące temu (wcześniej handlowała urządzeniami produkowanymi przez inne firmy). Rozpoczęła też rozbudowę sieci handlowej, podpisując umowę w sprawie otwarcia 25 punktów sprzedaży w sklepach Makro. Dzisiaj otwiera też trzeci z kolei własny salon sprzedaży. Odpowiedz Link Zgłoś
marshal11 Re: IBS nie ma żadnej, ale to żadnej szansy na wz 17.12.07, 21:15 może to cos zmieni ; "Polska nawigacja GPS podbija świat Najwięksi na świecie producenci urządzeń nawigacyjnych kupują licencje od polskich firm. Nasze przedsiębiorstwa wygrywają rywalizację na tym rynku, bo mają innowacyjną ofertę urządzeń GPS. Boom na światowym rynku urządzeń do nawigacji GPS, którego wartość w 2007 roku sięgnie - według gazety - 22 mld dol oraz szybko rosnący rodzimy rynek inspirują wiele polskich firm. Polskie Przedsiębiorstwo Wydawnictw Kartograficznych za 82 mln zł unowocześnia swoje urządzenia Navigo i opracowuje kolejne cyfrowe mapy. Giełdowa grupa I&B System powiększy się o Media Service i ma szanse być jednym z największych podmiotów na rynku sprzętu i usług GPS." ...ale obecny rynek chyba w tym przeszkodzi...a szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
veron202 Re: IBS nie ma żadnej, ale to żadnej szansy na wz 21.12.07, 15:59 ale sypią Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1400 Re: IBS-czy to ma szansę na wzrost ? 21.12.07, 19:59 To jedna z moich obserwowanych spółek. Zapewne ma szanse rosnąć ale jeszcze należy trochę poczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
ququlkka Re: IBS-czy to ma szansę na wzrost ? 22.12.07, 12:26 Też obserwuję i mam przeczucie, że wzrost będzie. Na razie przez inwestor mobile się kupiło trochę akcji. Jeśli sprawa ruszy, to zawsze można doinwestować. Odpowiedz Link Zgłoś
aloha11 Re: IBS-czy to ma szansę na wzrost ? 28.12.07, 10:37 Ma i to nawet na pewno.......grupa trzymająca kurs przechodzi od dzisiaj do drużyny przeciwnej. PZDR i szczęśliwego nowego roku:) Mario Odpowiedz Link Zgłoś