Dodaj do ulubionych

Piątek 18stycznia - komentarz ElAmigo

18.01.08, 21:59
Upiekło się, czy przedsionek piekła?

Można uznać, że inwestorom w Polsce dzisiaj się upiekło. Wczoraj
nasz rynek nie zdążył zdyskontować gwałtownej przeceny w USA
wywołującej równie dynamiczne spadki indeksów europejskich. Dzięki
temu nie doszło do wyraźnego przełamania szerokiej linii wyznaczonej
na wykresach notowań indeksów przez poszczególne szczyty i dołki z
z lata i jesieni 2006 roku, których przełamanie dałoby kolejny
sygnał techniczny świadczący o słabości rynku. Zapewne pociągnęłoby
to za sobą ciąg dalszy wyprzedaży.

Wczesna pomoc dla światowego optymizmu nadeszła z rynków
azjatyckich, które uniknęły panicznej reakcji na zachowanie
indeksów amerykańskich poprzedniego dnia. Tamtejsi inwestorzy
uznali, że działania administracji prezydenta Busha mają szansę
powodzenia. W tle osłabiającego się jena wzrosły indeksy w
Tokio , Seulu i Hong Kongu .

Wsparło to początkową fazę notowań w całej Europie, ograniczając
reakcję na wyniki sesji w Ameryce. Na mały zakres przełożenia
wczorajszych spadków z Nowego Jorku na rynki starego kontynentu
miał również wpływ fakt, że skala przeceny była tu wczoraj
zaledwie trochę mniej dynamiczna jak ta za oceanem. Wielu mogło
uznać, że spadki zostały już zdyskontowane. Stąd też, po nerwowych
minutach tuż po otwarciu rynków , większość giełd rozpoczęła
dynamiczne odrabianie strat wczorajszego dnia. Bez impulsów
zewnętrznych kursy większości walut w Europie pozostawały stabilne,
za wyjątkiem funta. Ten osłabił się po publikacji słabych danych o
sprzedaży detalicznej na wyspach. Nasiliły się oczekiwania, że Bank
Anglii będzie musiał silnie reagować na pogarszające się perspektywy
wzrostu PKB.

W takt poprawiającego się nastroju w Europie indeksy w Polsce
stopniowo odrabiały straty z otwarcia, dynamizując wzrosty po
przełamaniu linii wyznaczonej przez wczorajszy kurs zamknięcia.
Wyraźnie przyspieszyły w reakcji na publikację informacji ze spółki
General Electric. Ten największy światowy producent turbin , obecny
również w innych segmentach zarówno produkcji przemysłowej jak i
usług, zanotował wzrost zysku w czwartym kwartale ubiegłego roku o
15%. Inwestorzy postanowili wykorzystać te dane do wyprowadzenia
fali wzrostowej kontraktów na amerykańskie indeksy, które
natychmiast znalazły odzwierciedlenie w wycenach indeksów na starym
kontynencie. General Electric to kolejna spółka z giełdy
nowojorskiej która notuje zwiększenie zysków mimo pogarszającej się
koniunktury w uUSA. Podobnie jak w innych przypadkach dobre wyniki
są pochodną działalności poza rynkiem amerykańskim. Czynnikiem,
który wspiera ich zyski jest spadający od długiego czasu kurs
dolara i dynamiczny rozwój krajów w których są zaangażowani.

Publikacje danych dotyczących gospodarki polskiej nie miały
większego wpływu na notowania na rynku akcji. Owszem osłabiły
złotówkę. W stosunku do dolara straciła prawie 1%, zaś do euro
0,68%. Spadku nie można jednak tłumaczyć jedynie danymi , które były
gorsze niż oczekiwania. Produkcja przemysłowa w Polsce wzrosła, ,
ale tylko o 6,8%. Z kolei inflacja w cenach producenta wyniosła
2,5%, względem prognozowanych 2,9%. To łagodzi nieco jastrzębią
presję na Radę Polityki Pieniężnej. Na osłabienie się złotówki mogły
również wpłynąć dane które dzisiaj podał NBP – zwiększają się nasze
obroty z zagranicą, co stanowi dobrą wiadomość, ale import nadal
rośnie szybciej niż eksport, co jest narastającym problemem. Obok
tego, na zły sentyment do złotego wciąż przekłada się małe
zainteresowanie inwestorów zagranicznych walutami naszego regionu.

Perspektywy dużych obniżek stóp procentowych w USA i niska cena
dolara zachęcają kapitał globalny do ucieczki z niektórych rynków
wschodzących i zakupu aktywów amerykańskich – głównie obligacji. W
stosunku do euro, dolar ulega teraz głównie oczekiwaniom co do
parytetu stóp procentowych. Po silnych ruchach będących reakcją na
perspektywę obniżenia stóp w USA nawet o 0,75% od dwóch dni ta para
pozostaje stabilna. Do presji na osłabienie kursu euro dzisiaj
dołączyły wyniki ankiety przeprowadzonej wśród banków europejskich,
które oczekują co najmniej trzymiesięcznego okresu w którym nadal
będą musiały zacieśniać warunki udzielania kredytów. Przycina to
jastrzębie piórka EBC .
Zarówno ceny ropy jak i złota , mimo nerwowych krótkoterminowych
ruchów, pozostają w granicach wyznaczonych przez notowania
poprzednich dni – ich ceny nie wpływają więc istotnie na dolara.
Jedynym metalem który podrożał, była miedź – której niskie stany
magazynowe odzwierciedlają akumulację azjatyckich fabryk przed
okresem chińskiego nowego roku.


Na rynkach akcji , zarówno w Europie jak i w Polsce sesja zakończyła
się na porządnych plusach. Indeks Wig zakończył dzień 1,25% wyżej
niż wczoraj, budując popartą wysokim obrotem podstawę do
potencjalnego odbicia. Brak pokonania poziomu otwarcia z dnia
wczorajszego stanowi drobny sygnał mogący budować niepokój. Nie
jedyny. Znacznie gorsze nastrój może być efektem zakończenia sesji w
USA kolejnym spadkiem.

Zarówno kontrakty na indeksy amerykańskie jak i notowania po
otwarciu rynków za oceanem odzwierciedlały nadzieję, że plany cięć
podatkowych i wsparcia konsumentów, dadzą wsparcie amerykańskiej
gospodarce. Do momentu wystąpienia prezydenta USA giełdy reagowały
pozytywnie zarówno na dobre nastroje konsumentów wykazane w
indeksie Reutersa i Uniwersytetu Michigan, a nawet na ciut niższy
od oczekiwań odczyt wskaźników wyprzedzających LEI (istniało ryzyko,
że będzie zły). Najwidoczniej jednak inwestorzy spodziewali się
bardziej dynamicznych deklaracji ze strony władzy wykonawczej . Po
wypowiedzi prezydenta indeksy ruszyły na południe. Treść wypowiedzi
powielała w zasadzie informacje, które rynek już dyskontował.
Cieniem na treści przekazu mogły położyć się komentarze dotyczące
dalszej drogi legislacyjnej proponowanych działań. Współpraca
pomiędzy demokratami a republikaninami niekoniecznie doprowadzi do
na tyle szybkich działań by zdążyć na czas, który dla Bena
Bernanke odgrywa kluczową rolę.

W efekcie indeksy amerykańskie kontynuowały przecenę wynikającą z
wczorajszego przełamania bezpośredniego wsparcia. Indeks S&P 500
kończy dzień o 0,57% niżej niż wczoraj. Zbudował czarną szpulkę
wieńczącą trzy czarne świece na wykresie dziennym – co raczej nie
napawa byki optymizmem. Trend spadkowy trwa. Pocieszeniem jest
spadek jego dynamiki.

Słabe zakończenie sesji w USA pogarsza perspektywę kontynuacji
odbicia na rynku polskim. Jednakże biorąc pod uwagę drugi dzień,
podczas którego TFI zanotowały wzrosty wycen jednostek uczestnictwa
funduszy akcji można mieć nadzieję, że fala umorzeń która napędzała
spadki zostanie powstrzymana. Kilka dni wolnego może pozwolić
ochłonąć niektórym uczestnikom rynku i zmienić ich nastawienie ze
spekulantów liczących na szybki zysk w inwestorów długoterminowych.
Dla osób, których zaangażowanie na rynku ma horyzont
krótkoterminowy, rokowania na najbliższe sesje nadal nie są zbyt
pomyślne. Co prawda dzisiejsza sesja daje podstawy do budowania
odbicia, ale odbędzie się ono pod warunkiem oderwania się od
symbiozy z notowaniami indeksów w USA. Dzisiaj się udało.
W poniedziałek jest święto w USA. Rynki nie pracują. Jest duża
szansa, że bez deprymujących wieści zza oceanu rynki globalne
postanowią iść własnym torem.
Obserwuj wątek
    • wahh Re: Piątek 18stycznia - komentarz ElAmigo 19.01.08, 00:32
      Dziekuję - świetny komentarz sytuacji. Ciekawi mnie Twoja opinia o
      reakcji na ewentualną obniżkę stóp w Stanach. Przy wrześniowej
      miałem na noc S-ki, teraz myślę na noce do końca stycznia o L-kach .
      • elamigo1 Re: Piątek 18stycznia - komentarz ElAmigo 19.01.08, 08:55
        Kilka dni temu ukazała się informacja o przepływach kapitału do USA.
        Jest ssanie. Naturalne - trudno oczekiwać by obniżka ,nawet 0,75
        była jedyna. Jest bardzo prawdopodobne, że Bernanke będzie musiał
        powtórzyć scenariusz Greenspana. To dużo kasy do zarobienia na
        względnie bezpiecznych instrumentach jakimi są obligacje. Pewności
        brak - hydra inflacji się czai - ale wątpię by Ben miał
        wystarczająco twarde jaja by oprzeć się lobby.
        a
        • prenditore Re: Piątek 18stycznia - komentarz ElAmigo 19.01.08, 10:04
          Obecne mocne bronienie wsparcia na 2900 i jazdy po 100pkt w obie
          strony przypominają mi maj-czerwiec 2006 i obronę poziomu 2500.
          Wchodzenie w eS po 1000pkt szybkim zjeździe jest obarczone ryzykiem,
          chociaż niektórzy liczą na poziomy zbliżone do tych z czerwca 2006.
          Zmieniłem skórę na byczą i odkupiłem taniej eLki. Nikomu nie zależy
          na dalszych spadkach - wyjatkiem są ci co zajęli krótką pozycję na
          rynku i liczą na recesję w USA i spowolnienie gospodarcze u nas.
          Rynek jak zwykle nagrodzi tych, którzy trafnie odgadną przyszłość,
          ale obserwując wykresy indeksów na przestrzeni lat - widać, że czas
          pracuje na korzyść byków.
          • elamigo1 Re: Piątek 18stycznia - komentarz ElAmigo 19.01.08, 10:40
            > ale obserwując wykresy indeksów na przestrzeni lat - widać, że
            czas
            > pracuje na korzyść byków.

            święte słowa.
            Problem polega na tym, że może to być baaaaaaaardzo długi czas.
            Wspomnij o czasie inwestorom w Japonii...
            Inwestowanie jest funkcją celówk które chcesz osiągnąć. Zasłanianie
            się czasem jest tylko wytrychem otwierającym drzwi do celów naprawdę
            długoterminowych. Do innych znacznie mniej.
            a
            • misty_zwany_krawcem Re: Piątek 18stycznia - komentarz ElAmigo 19.01.08, 13:06
              " Do momentu wystąpienia prezydenta USA giełdy reagowały
              pozytywnie zarówno na dobre nastroje konsumentów wykazane w
              indeksie Reutersa i Uniwersytetu Michigan, a nawet na ciut niższy
              od oczekiwań odczyt wskaźników wyprzedzających LEI (istniało ryzyko,
              że będzie zły). Najwidoczniej jednak inwestorzy spodziewali się
              bardziej dynamicznych deklaracji ze strony władzy wykonawczej . Po
              wypowiedzi prezydenta indeksy ruszyły na południe. "
              ......................
              El mijasz sie z prawdą. Ale chyba to nie twoja wina tylko agencji z których czerpiesz wiadomości. Harmonogram wczorajszych wydarzeń był taki, bez interpretacji, według czasu polskiego na przykładzie kontraktów na S&P:
              15.30 - rozpoczecie notowań 1340 pkt. o 7 wiecej niż na zamknięciu
              15.55 - 1336 pkt. trochę niżej
              16.00 - Dobre dane z Michigan, początek wzrostów
              16.10 - Koniec wzrostów na poziomie 1349 i początek gwałtownych spadków.
              17.50 Początek wystąpienia Busha.
              17.55 Apogeum spadków poziom 1313
              18.00 Zahamowanie spadków i niewielkie odbicie
              18.00 - 22.00 Wahania w zakresie 1314-1327 zakończone na 1324.
              ..................
              Czyli że wypowiedzi Busha rynku nie zdołowały a wrecz przeciwnie powstrzymały go przed dalszą przeceną. Natomiast indeks Michigan (skądinąd bardzo dobry) wystarczył tylko na 10 minut.
              No ale to kwestia interpretacji. :))
              • elamigo1 Re: Piątek 18stycznia - komentarz ElAmigo 19.01.08, 13:17

              • elamigo1 Misty 19.01.08, 13:55
                Prawda jak zwykle leży pośrodku.
                Agencje podały pierwsze info o wystąpieniu o godzinie (marketwatch)
                Bush says there is a risk of an economic downturn
                11:34 AM ET, Jan 18, 2008 - 20 hours ago, reuters i AP zapewne ciut
                wcześniej.

                więc akurat w momencie gdy indeksy pogłębiały/dynamizowały spadki ...
                Ale faktycznie zasugerowałem się komentarzem na jednym z portali
                usa, znacznie później. "busz fejld to support ekłitis:-):-):-)
                Będę tego baczniej pilnował. Rynek zaczął się osuwać już po danych a
                nie dopiero po wystąpieniu. Wystąpienie przyspieszyło spadki!
                Jak widać trzeba mieć ograniczone zaufanie do planowanych
                harmonogramów. To nie pierwszy taki numer w tym tygodniu (publikacja
                nie o tej godzinie co zaplanowana) Ja bazowałem na info, że bush
                będzie przemawiał " otwarciu rynków i danych makro - zbitek słów
                zasugerował mi że będzie to bardziej konsekutywne.
                Zdaje się że dopiero wypowiedź Paulsona dała bazę do odbicia (nie
                sprawdzałem, ale coś agencje pisały o jakiejś wypowiedzi)

                muszę kończyć


                pozdr
                • misty_zwany_krawcem Re: Misty 19.01.08, 15:04
                  rzeczywiście,
                  wystąpienie, które pierwotnie miało być o 17.50 czasu polskiego (według mojego dostawcy informacji) odbyło się wcześniej o 17.30.
                  Ale było to już pod koniec tej fali spadkowej, no powiedzmy w 2/3 jej trwania. Zresztą nie ma się co dziwić spadkom jak agencje wypuściły zaraz na początku wypowiedzi nagłówki w rodzaju "Bush says there is a risk of an economic downturn"
                  Co naprawde mówił i jak zaczął to nie jestem w stanie zrozumieć.
                  Trudno zrozumieć człowieka który mówi jakby miał w ustach conajmniej dwa korki od szampana, ale może to tylko mój słaby angielski..:))
                  Jakby ktoś chciał przetłumaczyć to podaje link :
                  news.bbc.co.uk/2/hi/business/7196517.stm
                  W każdym bądź razie podczas wypowiedzi Paulsona a także zaraz po skończeniu wypowiedzi Busha rynki zaczeły odreagowywać i skończyły według mnie nie najgorzej jeśli chodzi o prognozy na następne dni. Dlatego uważam że wypowiedzi w stylu: (cytat z jednego z portali)
                  "Inwestorzy z USA zareagowali wyprzedażą akcji na plany prezydenta G.W. Busha, którego administracja chce wspomóc słabnącą gospodarkę"
                  uważam za mocno przesadzone.
                  • artremi Re: Misty 19.01.08, 18:02
                    Gielda negatywnie skomentowala wystapienie Busha i jest na to bardzo proste
                    wytlumaczenie. Gdy Fed lub prezydent przemawia podczas hossy (bull market),
                    gielda reaguje pozytywnie. Gdy jest to podczas bessy (bear market), gielda
                    zawsze reaguje negatywnie.
                    Jestesmy teraz w bessie i po co to analizowac i rozkladac na minuty i czynniki
                    pierwsze. W bessie tez mozna robic pieniadze, czesto wieksze niz w hossie.
                    • elamigo1 artemi 19.01.08, 18:25
                      Masz rację. Mnie w moich tekstach chodzi w dużej mierze o nastrój i
                      ogólną sytuację. Czy giełda tąpnęła o 17stej czy o 17stej zero
                      jeden - kogóż to obchodzi. Przekaz jest merytorycznie poprawny (choć
                      ma braka) , a czyta się wyśmienicie.
                      2. Owszem można zarabiać i na spadkach. Ale na wzrostach zarabia się
                      łatwiej i robi to więcej narodu.
                      a
                      • misty_zwany_krawcem Re: artemi 19.01.08, 21:08
                        kogóż to obchodzi? no skoro zwróciłem na to uwagę to mnie to obchodzi :)
                        Obchodzi mnie rzetelność i prawdziwość dziennikarskiego przekazu.
                        Ale to tak pobocznie. Bardziej mnie obchodzą tak jak was nastroje i to w którym kierunku pójdzie rynek. Widać więc wyraźnie że nastroje są fatalne o czym wspomniał Zawodowiec w swoim wątku. Stwarza to jednak nadzieje na jakieś odbicie ale chyba jeszcze nie tak szybko, przynajmniej w USA.

                        • elamigo1 nadzieje na odbicie 19.01.08, 22:03
                          Na szczęście to nie przekaz dziennikarski tylko wpis na forum;-) Z
                          którym fakt, się pospieszyłem. Presja 22giej... Następnym razem będę
                          puszczał 22.15 lub nawet 22.30 . Zdążę dokładnie przeczytać przed
                          wysłaniem (niektóre fragmenty pisałem wcześniej - inaczej bym nie
                          zdążył objąć i Polski i USA) Nauczka na przyszłość. Podobno to cecha
                          dobrego inwestora - akceptować fakt, że popełnia się błędy.
                          Misty, ale ty też się rozminąłeś z tym harmonogramem, a pisałeś na
                          chłodno - jak widzisz to nie było takie oczywiste. Tu koniec tematu.

                          NASTROJE NA ODBICIE są. Ale słabe. Wynikają z koloru w którym
                          podawane są wyceny jednostek uczestnictwa. To główny gracz na rynku.
                          Mniej umorzeń to więcej kasy na ciągnięcie za uszy indeksów. Na
                          dodatek masz spokojniejszy tydzień makro. Do techniki się nie tykam
                          i nie zabieram głosu w dyskusji - uważam że dla naszego rynku daje
                          za często błędne sygnały. Same podstawowe krechy i układy - tak.
                          Często można tam zobaczyć rzeczy które bardzo ktoś chce zobaczyć a
                          ich w ogóle nie ma.
                          Zasadnicze pytanie brzmi: jak mocno media będą pisały o odbiciu, i
                          czy przestaną o słabych perspektywach na wiosnę. Jeśli TFI uda się
                          dźwignąć wyceny o kilka procent to mniej będzie defetyzmu. Pierwsza
                          fala łapaczy dołków się sparzyła. Ważne jest jedno: najwięcej
                          łapaczy i z największą kasą, poluje na odbicia które się wyraźnie
                          ukształtowały. Na razie na wykresach wygląda za płasko. Niech jednak
                          się dźwignie tak jeszcze ze 3%, to moim zdaniem ruszą. Ludziska jak
                          Ty i ja widzą długie czarne świece po przełamaniu prawie wszystkich
                          możliwych średnich kroczących. Mniej zorientowani są w lepszej
                          sytuacji - tworzą tłum. Najśmieszniejsze jest to , że to oni w końcu
                          mają rację, bo dają kasę.
                          Zauważ, że jeszcze nie ma supernatłoku reklam lokat. Pojawiły się,
                          ale daleko im do poziomu indoktrynacji namawiającej do
                          uczestniczenia w hossie na akcjach.

                          a
                          • misty_zwany_krawcem Re: nadzieje na odbicie 19.01.08, 22:19
                            według mnie to zagranica sypała i prywatni a fundusze w mniejszym stopniu. Popatrz na to:
                            www.holder.com.pl/?grupa=AKP_MS
                            A technicznie to wygląda niestety marnie. Sam się trochę oszukuje i pocieszam bo mam jeszcze długie ale tak na poważnie to wygląda to moim zdaniem tak: ponieważ brak jakichkolwiek dywergencji na wskaźnikach to niewielkie odbicie do 3150-3200 no może jakimś cudem ciut więcej jest prawdopodobne a potem jeszcze jedna próba niedźwiedzi do ściągnięcia indeksu w dół. Dopiero jak ta próba zostanie powstrzymana i pojawią się jakieś dywergencje to będą nadzieje na większe wzrosty jak nie to dalej w dół. To powinno się odbyć w jakieś 2-4 tygodnie. Podobna sytuacja jest na wszystkich innych większych indeksach świata.
                            • elamigo1 OFE 19.01.08, 22:58
                              Zagranica - też trochę. Ale głównie nasi drobni spekulanci
                              (funduszowi). To moje zdanie. Zresztą nie tylko. Poczytaj klepę czy
                              wsj z dziennika.- sygnały są trochę mieszane w deklaracjach ale w
                              miarę spójne w analizach. Nastrój oddaje ostatni (bodajże) tekst
                              Grzędzińskiego z Parkietu - dzwonią znajomi i pytają co robić. Do
                              mnie dzwonią tacy po których słuch zaginął kilka lat temu (czyli
                              urwały mi się kontakty i nawet nie wiem skąd mają mój aktualny
                              telefon). Są przerażeni. Jak im zadaję standardowe pytanie
                              (pojawiały się na forum) cel inwestycji, plan finansowy etc - to
                              odpowiedź była jedna: co ty mi piep... o jakiś planach, celach etc-
                              przedawać czy nie? Moja odpowiedź zawsze: "czy ja cię namawiałem na
                              kupowanie?:-) jeśli straty przekroczyły poziom który jesteś w stanie
                              zaakceptować - sprzedaj. Tyle, że ten poziom powinieneś mieć
                              ustalony przed wejściem w inwestycję.
                              Z tego co wiem to podzielili się typowo behaviorystycznie. Część nie
                              chce realizowac strat (bo to zwykle ludzie sukcesu nie akceptujący
                              tego swowa) a część szukała tylko potwierdzenia tego co sami
                              zamierzali i zrobią to co zrobią niezależnie od opinii. Tym co
                              chcieli słuchać - wytłumaczyłem. Niewielu chciało.


                              To o tej atrakcyjności obligacji amerykańskich to mocne (i
                              standardowe) ciągnięcie kasy do usa. Pamiętaj, że prawdziwa kasa
                              jest w obligacjach a nie instrumentach udziałowych. Odpływ
                              zagranicy - bylo jej chyba za mało. Okaże się na początku lutego
                              jak analizy online dadzą raport o saldach w funduszach. Ostatni
                              raport o zagranicy dotyczy listopada - zmniejszało się.
                              Pamiętaj też jedno - duży obrót w pt czynili również sprzedający.
                              WAŻNE - TEZA. do sprawdzenia (co by ktoś nie napisał ze nierzetelne:-
                              )
                              Z tego co pamiętam przy dochodzeniu do szczytów ofe były pod dekiel
                              zawalone akcjami. Spadki musiały zrobić sporo miejsca - choć ilość
                              akcji pozostaje taka sama... Co prawda w ten czwartek nie dostały
                              kasy, ale... myślę, że do limitów im daleko. Już kiedyś pisałem, że
                              strategicznie ofe właśnie powinny kupować na przecenach.


                              Zakres spadków -odbić. Przy tak nerwowym rynku - wróżenie z fusów.
                              Jest arcypaskudnie dla byków i tyle. Odbicie - powinno być, bo
                              przecież to naturalny element cyklu. Nie było walnięcia w wieże,
                              huraganu w Anglii (1987?) kryzysu w Rosji etc. Nie za bardzo jest
                              powód by świeczki były za długie. Ząbek będzie, pytania kiedy.

                              trochę bałaganiarsko napisane, ale ...

                              a
    • elamigo1 uzupełnienie 19.01.08, 12:54
      Uwagi techniczne

      Kwestia wspomnianych przeze mnie poziomów wsparcia może być nie do
      końca jasna. Spieszę z wyjaśnieniem.
      Obydwa główne indeksy naszego rynku nie zachowują się jednakowo. Dla
      mnie większe znaczenie ma szeroki indeks WIG.
      Wig20 ma znaczenie bardziej w krótkim terminie.
      Stąd pozwoliłem sobie zintegrować sygnały płynące z obydwu indeksów.
      Nie jest to interpretacja AT wprost.


      stooq.com/q/?s=wig&c=3y&t=c&a=lg&b=1
      w tym przypadku mówimy o linni wyznaczonej przez szczyty z 2006 r na
      wykresie WIG

      stooq.com/q/?s=wig20
      a tu mówimy o strefie wyznaczonej przez linie przebiegające przez
      dołki z końca lata 2006

      To są STREFY najbliższego wsparcia o którym wspominam w tekście.

      Oczywiście potencjalnych sygnałów z AT jest znacznie więcej. Uznałem
      jednak, że ilu inwestorów kreślących wykresy tyle może być
      interpretacji. Te które zaprezentowałem też mogą być dyskusyjne.

      pozdr
      a
    • kostek343 Re: Piątek 18stycznia - komentarz ElAmigo 19.01.08, 13:47
      ElAmigo super tekst, dwie male uwagi
      rynki europjeskie spadly w swojej przewazajacej wiekszoci od londyn 0 poprzez cac dax -1,3% do polwyspu iberyjskiego czy skandynawi -2% reszta albo nie pracowala albo tez na minusach -1%, oczywiscie nie mysle o bux jako gieldzie europejskiej, wydaje mi sie ze takie wlasnie zakoncznie w europie nie pomoze zbytnio naszym miskom w poniedzialek ( europa juz nie spadnie)
      po drugie wydaje mi sie ze to nie azja ale konie amerykanskie pompowane po sesji w stanch na sile wskazujace swiatu ze juz po korekcie, uspokoily inwestorow z azji i pozwolily im po poczatkowych minus 3 wyjsc na male plusy tak jak i europie, nikt normalny na swiecie nie wytrzyma takiej presji amerykanskich mustangow z jaka mielismy do czynienia w piatek po takiej zieleni szybko zapomina sie o zwale czwartkowej
      na koniec o TFI mam obawy czy czasami posiadacze jednostek nie psoluchali doslownie swoich expertow i wstrzymali sie ze sprzedazą na dnie i nie rusza rownie ochoczo z umazaniem tak jak im eksperci zalecali, na pierwszym odbiciu
      • elamigo1 kostek 19.01.08, 14:48
        w oryginalnym tekście w Wordzie ten fragment brzmiał : "Europie
        Środkowej jak i w Polsce " - chochlik forumowy zjadł słowo przy
        przenoszeniu tekstu.
        Co do konsumowania spadków z USA przez Europę w poniedziałek: jest
        we wnioskach końcowych - na dwoje babka wróżyła.
        wrócę na forum wieczorem.
        nara
        a
        • kostek343 Re: kostek 20.01.08, 20:03
          ok, nie musisz odpowiadać, ja tylko zwróciłem uwage bez złej woli,jak sie pisze
          tak dużo i tak komleksowo to zawsze się trafi chochlik, jeszcze raz to powiem
          post naprawde super, zwrócił moją uwage na wiele innych aspektów i dużo
          pracowałem przez weekend nad wskazanymi przez Ciebie tematami, czuje sie mocny i
          ostry ja brzytwa na jutrzejsza sesje
          pozdro
          • elamigo1 Re: kostek2 20.01.08, 21:41
            Dzięki tej pomyłce sporo się nauczyłem. Na przyszłość nie będę
            łączył opisów wszystkich rynków na raz i nie będe szarpał się by
            zrobić je w tak krótkim czasie jak to robiłem w piątek. Za dobrze mi
            się pisało... i to uśpiło czujność.


            Tak jak kiedyś było lepiej, łatwiej, prościej . Osobno ameryka a
            osobno PL. Z czynnikami łączącymi.
            powodzenia podczas jutrzejszej sesji:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka