elamigo1
26.06.08, 22:14
Trochę bez ładu i składu – ale mam kilka uwag i 10 minut...
Coraz poważniejsze instytucje straszą, że ropa po 200 dolców zarżnie
globalną gospodarkę. Nie wiem czy ropa, ale spekulanci stawiający
długie na ropie mogą rżnąć najdroższe ..... na świecie. Stać ich...
A głupa to rżną na pewno. Że niby popyt taki... sztywny. Sztywny
popyt czy nie sztywny , nie ważne. Ważne, że w roku wyborczym
ostatniej rzeczy której życzyliby sobie republikanie to wykwit
kryzysu gospodarczego. Co najwyżej będą mniej latać i jeździć metrem.
Nadzwyczajne sytuacje wymagają nadzwyczajnych środków. Szykuje się
niespodziwana interwencja słowna, czy rzucanie gotówki z
helikoptera? Ja bym stawiał na całkiem niewytłumaczalny i znikąd się
biorący spadek cen ropy naftowej – panika wręcz.... Ot gdybam, że
jeśli władze stawiają że to bąbel spekulacyjny – taki wrzód dna
du.... gospodarki – to najprościej go po prostu i ordynarnie
przeciąć. Ot namówić kogoś by postawił kasę na petroshorty. No
chyba że za długimi stoją ruskie. To by była czwarta wojna światowa.
A może boją się tego co się przytrafiło nejakiemu Nathanowi
Rothshildowi. To taki miliadrder był. Przypłynął na ślub córki do
Europy. Miał czyraka na plecach (kiedyś ludzie byli na tyle subtelni
że plecy kończyły się w pół uda....) Doktór mu go przeciął. Po czym
Mellon zmarł....
Problem z tą ropą to jest w USA jeden poważny. Kasa. Ano amerykanie
też mają ropę. Ich spółki mają ropę. Poplecznicy polityczni mają
ropę. Dużo ropy. No to teraz pytanie za 100 czyraków : które lobby
zwycięży? Kwitnące ropą czy bankrutujące samochodowe. A może linie
lotnicze? Wojskowi są udobruchani – wojna trwa...
Banki w Europie i w USA zależą od kroplówek z gotówką. Władze Fed
nie za bardzo wiedzą co robić – więc nie robią nic. Za chwilę
inflacja może się wymknąć z pod kontroli. No i właśnie ten problem
dyskontują sobie dzisiaj. Kto kogo zrobi w konia – kto pierwszy
ucieknie z rynku i uratuje kasiorę. Coś mnie się zdaje, że bankom
inwestycyjnym w USA coraz trudniej wypracować wspólny front. Nie
dogadują się chopaki. Zamiast uprzedzić kolegów, że się rekomendację
złą wyda, co by od razu jakaś riposta była przygotowana, plany
expansji czy fuzji – to oni z głupia frant – jeden drugiemu wilkiem.
A może im się Kongres do „pleców” dobiera?
Koniec luźnych uwag – wołają na kolację.....
Ami