Dodaj do ulubionych

Czy juz jest tanio?

22.10.08, 17:05
Patrzę na ta nasza giełde i tak sobie myślę że stare proste zasady
sa najwazniejsze na giełdzie. Bo tak jak bez sensu przez kilka lat
rosło - było uzasadnienie ale rosło za szybko, tak i teraz spada bez
uzasadnienia (bez sensu) i za szybko. Ale cóż stara zasad mówi Trend
jest moim przyjaciele. Przestałem podawac moje prognowzy i
wyliczenia bo śa po prostu bez senu. Nie ma sie na czym oprzeć. Nie
ma już żadnych oporów wsparć czy co tam jeszcze. A zatem trzeba
sobie przypomnieć kolejną zasadę że nie ważne są przy spadkach
wsparcia ale opory tak jak przy wzrostach nie wazne sa opory ale
wsparcia. I tylko szkoda że nauka tak drogo kosztuje. No cóż
ostatnia liczbę jaka podałem w postach z moich obliczeń wynika
że..to 1350 chociaz przyznam sie że sam w nia nie wierzyłem. Teraz
dla wszystkich którzy już całkiem zwatpili moge tylko napisac że
jedeyna nadzieja jest w LOP-ie i bazie. LOP jest bardzo duży i
odwraca się wreszcie baza. To dla tych co wtopili daje cień
nadzieji. Chyba szykuje sie odbicie na naszym rynku. Chyba.....
Obserwuj wątek
    • misty_zwany_krawcem Re: Czy juz jest tanio? 22.10.08, 17:40
      totalne zdziczenie obyczajów. Ani AF ani AT, nawet psychologia też już szwankuje. Mi się wydaje, że te spadki są niezależne od nas. Atmosfera na odbicie już dojrzała z tydzień, dwa temu ale cały czas ktoś sypie. Myślę że to zagranica sypie. Za granicą też jest kupa leszczy właścicieli np. funduszy akcyjnych czy pieniężnych, którzy jak widzą jak źle jest u nich, ile firm bankrutuje to umarzają jednostki i wtedy taki fundusz chcąc nie chcąc na stratach wychodzi z Polski. A że 40% kapitalizacji GPW to kapitał zagraniczny to jest jak jest. Więc dopóki nie uspokoji sie za granicą to GPW chyba nie wzrośnie bo kto odbierze tę podaż.
      • rob30tt Re: Czy juz jest tanio? 22.10.08, 18:14
        to ze zagranica wychodzi - szczegolnie dzisiaj ostro - jest oczywiste - ostry
        spadek PLN i ostry spadek wig20 nie jest przypadkiem

        zagranica trzymala glownie w wig20 , jak sprzedali to od razu kupowali dolary i
        tyle

        a ze wszystkie zagraniczne banki coraz bardziej potrzebuja gotowki wiec wychodza
        z rynkow
        • borrek Re: Czy juz jest tanio? 22.10.08, 18:48
          www.cagle.com/working/080929/rasmi.jpg
      • niegracz Re: Czy juz jest tanio? 22.10.08, 20:16
        misty_zwany_krawcem napisał:

        > totalne zdziczenie obyczajów. Ani AF ani AT, nawet psychologia też już szwankuj
        > e. Mi się wydaje, że te spadki są niezależne od nas. Atmosfera na odbicie już d
        > ojrzała z tydzień, dwa temu ale cały czas ktoś sypie. Myślę że to zagranica syp
        > ie. Za granicą też jest kupa leszczy właścicieli np. funduszy akcyjnych czy pie
        > niężnych, któnie uspokoji sie za granicą to GPW chyba nie wzrośnie bo kto
        odbierze tę podaż
        > ...
        odezwał sie geniusz Gry na Giełdzie :))
        czy uważasz że gdyby Gracze byli tacy "madrzy" jak Ty
        to nie byłoby takich spadków ?

        bije ci za bardzo pod kopułka

        może daj ogloszenie:
        " znam metodę powstrzymywania spadków i zaklinania wzrostu na Giełdach-
        podzielę się za godziwa cenę ." :))))

        co jak oferta sprzedaży niezawodnej metody gry w totolotka

      • maniek_ok Re: Czy juz jest tanio? 23.10.08, 12:19
        No wlasnie - jest gdzies mozliwosc zeby sprawdzic jak procentowo (mniej wiecej) wyglada zaangazowanie ofe, tfi i zagranicznych funduszy w gpw?
        Wszyscy do tej pory nazywali ten kapital "spekulacyjny", co kojarzy sie oczywiscie zle. Smieszne ze Ci spekulanci to tak naprawde fundusze typu "rynki azji, rynki wschodzace, itd " :) - ktore i u nas juz powstaly. Byc moze i nasze fundusze spowoduja w jakichs biedniejszych krajach podobne szopki z kursami gield :) jak teraz robia to fundy z usa na rynkach calego swiata. Dzis spadki na gieldach rozpoczely sie z dziwna zbieznoscia do naszej - widac jacys zarzadzajacy funduszami w usa wlasnie przyszli do roboty...
        • smok_sielski Re: Czy juz jest tanio? 23.10.08, 12:30
          Znam to:

          www.holder.com.pl/
          smok
    • szoker25 Re: Czy juz jest tanio? 22.10.08, 19:39
      Skoro to właśnie banki tak ciągną wig20 w dół, to chyba by wypadało
      przeanalizować wig banki:)?
      Pozdro
      • rob30tt Re: Czy juz jest tanio? 22.10.08, 20:08
        nasze banki to dopiero czeka ostry zjazd na gieldzie

        PLN leci w dół, ponadto kryzys rozkręca się (coraz mniej pracy itd.) to zaraz
        wysypie się worek ze złymi kredytami których ludzie nie dają rady spłacać

        wtedy wysypie się też worek z mieszkaniami przejętych przez banki które będą
        chciały sprzedać za wszelką cene bo potrzebna im będzie gotówka


    • thefellow Re: Czy juz jest tanio? 22.10.08, 20:31
      Tak już jest tanio, no nawet bardzo tanio, tylko że .........

      W powietrzu wisi widmo całkowitej gospodarczej zagłady, nikt nie wie co będzie jutro, bo zapanowała panika i zniknęła iluzja solidarności, każdy bank lub każda instytucja finansowa może zapaść się pod ziemię lub zepchnąć w przepaść inną instytucję. Ludzie myślą sobie że jest możliwe że towar do supermarketów będzie dowożony furmankami. Rynek zachowuje się tak jakby miała wybuchnąć wojna.
      Zmiana prawdziwa nastąpi gdy kurz paniki opadnie i ludzie zobaczą nowy ład, nowy porządek, a do tego niestety chyba jeszcze daleko.
      Co będzie znakiem ? może kiedy ludzie przestaną umażać jednostki w funduszach inwestycyjnych ?
      • niegracz Re: Czy juz jest tanio? 22.10.08, 20:43
        thefellow napisał:

        > Tak już jest tanio, no nawet bardzo tanio, tylko że .........
        >
        > W powietrzu wisi widmo całkowitej gospodarczej zagłady, nikt nie wie co będzie
        > jutro,
        ........
        podobna sytuacja jest opisana w futurystycznej powieści Kurta Vonneguta
        "Galapagos" :
        następuje światowy kryzys żywnościowy
        pieniądze błyskawicznie tracą na wartości
        a narrator czy też jeden z bohaterów
        mówi:
        " naprawdę wierzyliście ,że zadrukowany kawałek papieru jest tyle wart ? "
        • misty_zwany_krawcem Re: Czy juz jest tanio? 22.10.08, 21:06
          dla ciebie więcej warte sa muszelki, pajacu....buahahaha.
      • rob30tt Re: Czy juz jest tanio? 22.10.08, 22:13
        > Tak już jest tanio, no nawet bardzo tanio, tylko że .........
        >
        > W powietrzu wisi widmo całkowitej gospodarczej zagłady, nikt nie wie co będzie
        > jutro, bo zapanowała panika i zniknęła iluzja solidarności, każdy bank lub każd
        > a instytucja finansowa może zapaść się pod ziemię lub zepchnąć w przepaść inną
        > instytucję. Ludzie myślą sobie że jest możliwe że towar do supermarketów będzie
        > dowożony furmankami. Rynek zachowuje się tak jakby miała wybuchnąć wojna.

        takie paniczne teksty śmieszą mnie tak samo jak hurraoptymizm w szczycie hossy,
        dopóki sie one beda pojawiac a strach dyktowac ludziom dzialania dotąd wlasnie
        bedzie spadac

        teraz jest po prostu mega czarnowidztwo i zniechecenie odwrotnie jak w szczycie
        hossy była mega euforia i "widzenie" wszystkiego w różowych okularach

        wg. mnie kryzys i spadki są już mocne a mogą być jeszcze troche wieksze, bedzie
        troche zawirowan na rynkach walutowych, nieruchomosci, bankach itd. ale to
        wszystko sie wyczysci i powoli zacznie wracac do "normy" czyli wzrostu :)

        tylko nie jestem w stanie okreslic czasu trwania tego przejscia ;)



        • poszi Re: Czy juz jest tanio? 22.10.08, 23:37
          > troche zawirowan na rynkach walutowych, nieruchomosci, bankach itd. ale to
          > wszystko sie wyczysci i powoli zacznie wracac do "normy" czyli wzrostu :)

          A może będzie jak w Japonii? Tam to specjalnej apokalipsy nie było (apokalipsy w
          sensie wojny, głodu i kolejek za zupą dla bezrobotnych :), bo finansowa
          apokalipsa to była niezła), a wystarczyło do tego, żeby dla wielu już nie dożyć
          powrotu do poprzednich poziomów cen akcji. Dlaczego normą maja być nienormalne
          poziomy cenowe?
          • misty_zwany_krawcem Re: Czy juz jest tanio? 22.10.08, 23:50
            ale czy w Japonii podczas wzrostów wskażniki c/wk i c/z nie przekraczały obecnych poziomów z GPW czyli odpowiednio 1,37 i 10,45?
        • thefellow Ja nie szerze paniki , ja ją opisuję 23.10.08, 00:37
          takie paniczne teksty śmieszą mnie tak samo jak hurra-optymizm w szczycie hossy,
          > dopóki sie one beda pojawiać a strach dyktować ludziom działania dotąd wlasnie
          > bedzie spadac
          • frolama Re: Ja nie szerze paniki , ja ją opisuję 23.10.08, 13:02
            Rozsądek mówi - tak jest już tanio . Tak samo było przy W201800.
            Teraz wydaje mi się bardzo tanio - ale ciąle nie kupuje . Obawiam
            się że musze zrobić rezerwę w swojej firmie .

            Tego typu działanie pociągnie nas jeszcze na dół . Ja się obawiam
            kryzysu , robie oszczędności by móc pokrywać straty firmy ktorą
            prowadzę, by móc płacić pensje, by starczyło na rosnące koszty
            kredytów. Jeśli robie tak ja - to co dopiero duże firmy. Już
            zrezygnowałem z nowych samochodów w leasingu. Zobaczycie co się
            będzie działo w gospodarce, śmieszy mnie jak ktoś mówi, że nie
            mamay kryzysu , a co jeśli popyt wewnętrzny na ktorym roślismy
            ostatnie dwa lata zleci na łeb ?

            Piszę to po to , byście zastanowili się nad tym ,że jeszcze długo
            długo , może być tanio, i nie ma się co śpieszyć. Ludzie w tej
            chwili łapczywie gromadzą oszczędności by przetrwać następne 2-3
            lata. I na fali umorzeń Wig 20 może pójść jeszcze niżej. Płynność
            finansowa jest wszystkim . Ciekawe jak sobie poradzą
            przedsiębiorstwa finansowane w 1/10 ze środków własnych z miliardami
            kredytów - przeciez przez ostatnie lata to był idealny model
            gospodarowania. Finansowanie z kapitału własnego było najgorszym
            grzechem manago :D. . Na fali takiego myślenia kolega usiadł ze mną
            przy piwie i opowiada jak chce kupić ziemie, jak ma gotówkę ale
            przedstawiciel OF mówi, że ma kupić za nią fundusze , że wszyscy tak
            robią, że tylko głupek nie bierze ziemi na kredyt. Przekonywałem go
            by tak nie robił a jeśli tak to tylko 25% kapitału - nie
            przekonałem . Błękitnooka bondynka w OF byla skuteczniejsza.

            Dzisiaj ma ziemie która spadła 20 % na wartości , 50 % straty kasy
            w funduszach i kredyt który rośnie w CHF - przeciez kryzys do nas
            jeszcze nei dotarł :(

            Kiedyś, gdy kończyłem finanse przedsiębiorstw , zachwycałem się
            ekonomią, analizą i ekonomicznym geniuszem - analitykow, profesorow.
            Dzisiaj uważam, że to jest warte tyle co akcje FON, moja wiedza w
            tym zakresie również. Zdrowy rozsądek , jest wszystkim.
            • mamograf Re: Ja nie szerze paniki , ja ją opisuję 23.10.08, 14:27
              Masz całkowita rację. I powiem ci jeszcze jedno. Kryzys firma
              przezywa tylko w jeden sposob - trzeba trzymac ceny i ciąć koszty.
              Każde inne działanie to kicha. Prowadziłem już firme w i w kryzysie
              i w prosperity. I powiem Jedno kryzys dla mnie jako szefa i
              własciciela firmy jest najlepszym czasem na jej budowanie. Teraz
              dopiero mam prawdziwy obraz co jest dobre a co złe. Hossa wybacza
              większośc błedów. Kryzys je wyostrza. Dzieki temu że przezyłem
              kryzys roku 2000-2002 (budowlanka) miałem niezłe zyski przez
              ostatnie lata. I zeby było jeszcze weselej w czasie kryzysu
              większośc mojej konkurencji się wysypała. Teraz znowu nadchodzi ten
              bardzo niespokojny ale najlepszy czas na budowanie firmy. Nie bedzie
              tyle pracy będzie czas żeby pewne sprawy wyczyścić z pewnych
              zrezygować i szukac nowych klientów. Wszystko po tro ze jak
              przyjdzie znowu hossa mieć gotowe struktury i spijac smietankę. A ci
              co mysla w kryzysie o przetrwaniu juz przegrali tylko o tym nie
              wiedzą :)
              • frolama Re: Ja nie szerze paniki , ja ją opisuję 23.10.08, 14:31
                Racja , to co napisałeś to będa dalsze kroki . Wygrywa ten który ma
                zdolności adaptacyjne.
                • misty_zwany_krawcem Re: Ja nie szerze paniki , ja ją opisuję 23.10.08, 20:07
                  panowie, chyba wpadliście w skrajny pesymizm.
                  Może kryzys bedzie ale na razie go nie ma. I takie są fakty.
                  Sprzedaż detaliczna wzrosła o 11%, bezrobocie spadło do 8,9%.
                  PKB rośnie w tempie 5,8%.
                  Gdzie tu kryzys?
                  Nie twierdze że sytuacja nie może się pogorszyć ale póki co jest dobrze.
                  Zadna ziemia nie spadła, wręcz odwrotnie rośnie.
                  Spadły tylko ale na razie i tak nie dużo ceny mieszkań w dużych miastach. Ale to się tym cenom należało zwłaszcza w Warszawie.
                  Ludzie biorą kredyty na potęgę do tego stopnia że banki nie mają pieniedzy żeby im dawać. Stąd te rozpaczliwe reklamy w TV z lokatami.
                  NBP zwrócił się do banku w Szwajcarii o kredyt bo też nie może wydolić.
                  Jedyny kryzys jaki istnieje to kryzys zaufania miedzy bankami. Banki nie chcą sobie pożyczać nawzajem.
                  Jednocześnie wiekszość banków zaostrzyła kryteria przyznawania kredytów więc nie grozi nam chyba masowa niewypłacalność klientów czy niemożność spłacenia kredytu. Z drugiej jednak strony nadal są jeszcze banki choć juz nieliczne, które dają 100% kredytu pod nieruchomość. Czy w tych bankach pracują idioci?
                  To że giełda spada i złotówka to jest całkiem inna historia, gospodarka pewnie zwolni bo to nieuniknione ale zwolnić ma do 3-4% PKB a to nadal jest rozwój. Rozwój panowie.
                  Dziwny kryzys jak PKB wzrasta o 3-4%.
                  • poszi Re: Ja nie szerze paniki , ja ją opisuję 23.10.08, 20:33
                    Misty,

                    To co podajesz to prawda, ale to "lagging or coincindent indicators". Jakbym
                    słuchał Amerykańców 1,5 roku temu, jak bezrobocie wynosiło poniżej 4,4% i jak
                    całe CNBS się śmiało z tych, którzy mówili, że pęknięcie bańki nieruchomościowej
                    się źle skończy.

                    data.bls.gov/PDQ/servle/SurveyOutputServlet?request_action=wh&graph_name=LN_cpsbref3
                    Teraz przebiło 6%, a to dopiero początek.

                    Pogadamy za rok, półtora.

                    Ja nie wiem, jak to bardzo się przełoży na sytuacje w Polsce, ale kryzys na
                    Zachodzie jest bardzo poważny. 3-4% wzrostu to sa prognozy. Być może tak samo
                    realne, jak prognozy wzrostu w USA jeszcze sprzed roku.
                    • misty_zwany_krawcem Re: Ja nie szerze paniki , ja ją opisuję 23.10.08, 20:52
                      W ameryce były sygnały nadchodzącego kryzysu. Nawet tu na tym forum pamiętam wielokrotnie były dyskusje na temat kredytów subprime i to chyba bodajże już w 2006 roku. Ja nie mówie że Polsce nie grozi kryzys tylko że póki co żadnego kryzysu nie ma. A jedyny niepojący sygnał to ten że kryzys jest gdzie indziej.
                      • poszi Re: Ja nie szerze paniki , ja ją opisuję 23.10.08, 21:01
                        Misty,

                        Na blogach w Stanach była mowa na temat problemów, ale media żyły w podobnej
                        błogiej ignorancji jak obecnie Wyborcza. Podobnie ichniejsi Szeryfowie. Takie
                        rzeczy jak ta wypowiedziane w absolutnym szczycie bańki się teraz super czyta:

                        www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2005/10/26/AR2005102602255_pf.html
                        Żeby potem nie było, że nie mówiono :). Ja mówię: kredyty w CHF to "polskie
                        subprime". Potrzeba tylko utrzymania osłabienia złotego.
                        • misty_zwany_krawcem Re: Ja nie szerze paniki , ja ją opisuję 23.10.08, 21:19
                          a czemu się wyborczej czepiasz?
                          Polska przyjmie euro a z regóły waluty państw przyjmujących euro się wzmacniają. A może uważasz że Szwajcaria zacznie się sypać? Możliwe, wszystko jest możliwe. Ale kredyt wtedy można przewalutować.
                          W Polsce jest niedobór mieszkań i jeżeli ludzie przestaną spłacać raty to banki nie bedą miały problemów ze sprzedażą. Coś tam pewnie stracą ale nie tyle co w USA. Problemem dla Polski czy dla polskiej gospodarki to mogą być oszołomy z Radia Maryja, PiS-u czy jakieś inne szuje opłacane przez np. Axel Springera. Poczytaj sobie różne fora i zobacz ile to ostatnio różnych gebelsowskich bojówek się namnożyło.
                          • rob30tt Re: Ja nie szerze paniki , ja ją opisuję 24.10.08, 12:14
                            > Polska przyjmie euro a z regóły waluty państw przyjmujących euro się wzmacniają
                            > . A może uważasz że Szwajcaria zacznie się sypać? Możliwe, wszystko jest możliw
                            > e. Ale kredyt wtedy można przewalutować.
                            > W Polsce jest niedobór mieszkań i jeżeli ludzie przestaną spłacać raty to banki
                            > nie bedą miały problemów ze sprzedażą. Coś tam pewnie stracą ale nie tyle co w
                            > USA. Problemem dla Polski czy dla polskiej gospodarki to mogą być oszołomy z R
                            > adia Maryja, PiS-u czy jakieś inne szuje opłacane przez np. Axel Springera.


                            o rany, co prawda nalezy byc optymista ale bez przesady...
                            taki banialuki jakbys byl w szczycie hossy i nie widzial co sie dzieje

                            1. nikt polski teraz ani w najblizszym czasie do euro nie wezmie
                            (zreszta same wachania kursu sa tak ogromne ze nie spelnilibysmy kryteriow)
                            a to ze kiedys moze wejdziemy za 5 czy 10 lat do euro to przestaje miec
                            znaczenie w takich czasach jak teraz bo za 5 lat moze nie byc Euro


                            2. czy ktos przewalutowal kredyt w ciagu minionego tygodnia gdy waluta poszla o
                            20% w gore albo wiecej ?

                            raczej nikt albo bardzo niewielu - zwykli ludzie zanim sie polapia o co chodzi
                            kurs franka bedzie po 3 zl albo wiecej i oni wtedy przewalutuja niewiadomo juz
                            po co ...

                            a co mowi TV ? ano uspokaja ze bedzie ok. itd. a jak kurs poleci jeszcze to
                            bedzie panika kredyciarzy a potem panika bankow tak jak mowilem powyzej
                            (zreszta juz powoli sie ta panik realizuje) ...


                            3. co z tego ze jest niedobor mieszkan ale komu ich brakuje najbardziej ?
                            biednym a czy oni kupia je ? NIE
                            kasy nie maja a kredytow nie dostana
                            wiec banki beda mialy ogromne problemy ze sprzedaza mieszkan gdy przejma ich
                            duze ilosci (wez sprobuj teraz sprzeda mieszkanie - albo zjezdzasz z ceny ostro
                            albo zostajesz zamieszczaczem ofert bez sprzedazy) i nikt tych mieszkan nie kupi

                            ceny poleca na "ryj" ostro a banki beda mialy problemy bo nie beda
                            mialy kasy a beda mialy tanie mieszkania
                            te ktore daly najwiecej kredytow mieszkaniowych beda najbardziej ugotowane ale
                            pewnie jak w usa i europie NBP sypnie kasą aby je ratowac wiec co sie beda
                            przejmowac ?
                            dalej udzielaja kredytow , plan wykonany premia bedzie a w razie czego NBP
                            poratuje ...
    • bottomturn Re: Czy juz jest tanio? 23.10.08, 21:42
      Dobry wieczór,
      Chciałbym wam powiedzić że Polski przedsiębiorca mówi Wam że, KRYZYS
      to nam się zaczął dwa tyg. temu i dopiero się rozwija ale w tempie
      nuklearnej akceleracji.Niestety z waszych opinii widać że jesteście
      oderwani od realnej gospodarki i nie widzicie zza klawiatury
      prawdziego rynku.W budowlance to nie jest żaden zastój,korekta czy
      inne pierdoły tylko GLEBA,KONIEC,FIN.Ci co jeszcze coś budują to z
      przyzwyczajenia bo sianko zostało i jakoś głupio uwieżyć że nagle
      nie ma rynku.Ile to miejsc pracy?
      Hurtownie,transport,wykonawcy,pośrednicy,bankierka,producenci,miedź,s
      tal,meble,rtv,agd...itp.itd....
      W eksporcie tych co nie wykończył mocny złoty wykończy brak popytu
      zewnętrznego.
      Motoryzacja ...idźcie do pierwszego salonu

      Napływ bezrobotnych polaków z całej europy bo recesja i koniec prac
      sezonowych.
      Na dzień dobry pierwsza podwyżka gazu jaka miała miejsce w
      poniedziałek to 20%. Chyba wicie rozumicie co to znaczy dla szaraka
      i produkcji
      Do tego deficyt,dziura, skrzypek i partia sondaży


      A teraz zanim będziecie ciskać błotem to poproszę o jeden, K!jeden
      sygnał dlaczego ma być lepiej.POBUDKA rynek giełdowy właśnie wam
      pokazuje sytuacje za 6mcy, i olejcie analize tech. bo nie uwzględnia
      ręcznego sterowania.
      Pokój

      • misty_zwany_krawcem Re: Czy juz jest tanio? 23.10.08, 22:09
        ręcznie steruj sobie swoim mózgiem.
        Analiza Techniczna opiera się na zdarzeniach zaistaniałych w przeszłości więc jeśli w przeszłości były sterowania to te sterowania też są wzięte pod uwagę. Giełda pokazuje nam co bedzie za 6 miesiecy. I właśnie pokazuje nam że bedzie spowolnienie do 3-4% Obecnie jest 5,8%. Spowolnienie to nie jest kryzys.
        Masz firme budowlaną to masz pecha a właściwie to inaczej. Miałeś niewiarygodne szczeście że się przez ostatnie kilka lat utrzymałeś na rynku bo w budownictwie była hossa. Teraz przychodzi czas weryfikacji i odpadniesz...i dobrze. Frolama może cie przejmie.
        Ja firme prowadziłem prawie 20 lat a właściwie kilka firm. Także za granicą prowadziłem kilka więc oderwij się od klawiatury i idź się przewietrz bo myślisz że jak twoja firma padnie to zaraz cały świat padnie. A twoja firma padnie dlatego i przede wszystkim dlatego że ma kiepskiego szefa.
        • bottomturn Re: Czy juz jest tanio? 23.10.08, 22:21
          Ale dlaczego ty mnie obrażasz? Nie trzymasz ciśnienia i jesteś
          agresywny ,ale do rzeczy ...to jak z tą choć jedną pozytywną
          przesłanką, powtarzam-j e d n ą?
        • niegracz Re: Czy juz jest tanio? 23.10.08, 22:21
          misty_zwany_krawcem napisał:

          > ręcznie steruj sobie swoim mózgiem.
          > Analiza Techniczna opiera się na zdarzeniach zaistaniałych w przeszłości więc
          jeśli w przeszłości były sterowania to te sterowania też są wzięte pod uwagę. Gi
          > ełda pokazuje nam co bedzie za 6 miesiecy. I właśnie pokazuje nam że bedzie
          spowolnienie do 3-4% Obecnie jest 5,8%.
          .......
          nie wypisuj tu takich banialuk .. pajacu

          " Giełda pokazuje ,że bedzie spowolnienie do 3-4%"
          buahahahaha

          chyba ci się mózg zlasował od tego Grania Na Giełdzie

          z fusów to wyczytałeś ? :)))



          • misty_zwany_krawcem Re: Czy juz jest tanio? 23.10.08, 22:59
            to ze napisałem żebyś sterował własnym mózgiem to obraza?
            Jak umiesz to jest to nawet komplement.
            Obrazić to ja moge idiote "niegracza".
            Patrz.
            Niegracz, ty łosiu przegrany, pajacu cyrkowy.
            To nie ja wymyśliłem prognoze spowolnienia do 3-4% tylko wielu madrzejszych ode mnie analityków z RPP, z GUS-u, z rządu, z kancelarii Prezydenta, wielu niezależnych profesorów, ekonomistów tez tak prognozuje. Nawet zagraniczne instytucje fiansowe prognozują 3% ( to jest własnie ta najbardziej pesymistyczna prognoza), więc jeśli uważasz że wszystkim tym ludziom sie mózgi zlasowały to współczuje twoim prawnym opiekunom, żalosny błaźnie.
            • niegracz Re: Czy juz jest tanio? 24.10.08, 20:55
              misty_zwany_krawcem napisał:

              > Obrazić to ja moge idiote "niegracza".
              > Patrz.
              > Niegracz, ty łosiu przegrany, pajacu cyrkowy.
              > To nie ja wymyśliłem prognoze spowolnienia do 3-4% tylko wielu madrzejszych ode
              > mnie analityków z RPP, z GUS-u, z rządu, z kancelarii Prezydenta, wielu nieza
              > leżnych profesorów, ekonomistów tez tak prognozuje. Nawet zagraniczne
              instytucjlbo
              > e fiansowe prognozują 3% ( to jest własnie ta najbardziej pesymistyczna prognoz
              > a), więc jeśli uważasz że wszystkim tym ludziom sie mózgi zlasowały to współczu
              > je twoim prawnym opiekunom, żalosny błaźnie.
              /
              nie wycieraj się innymi pajacu
              przeczytaj co napisales wyżej:

              .
              "Giełda pokazuje nam co bedzie za 6 miesiecy. I właśnie pokazuje nam że bedzie
              spowolnienie do 3-4% Obecnie jest 5,8%. Spowolnienie to nie jest kryzys."

              no to wyjasnij cwaniaczku jak Giełda może pokazywac o ile spowolni się
              gospodarka
              nie ma takiej metody
              nawet noblista tego nie przewidzi

              tylko Tobie się wydaje ,ze że z szalejącego wykresu spadków wzrostów
              wzlotów upadków
              mozna wyliczyc spadek tempa wzrostu z dokładnoscia do 1%
              to niemożliwe :))))
              • misty_zwany_krawcem Re: Czy juz jest tanio? 24.10.08, 22:32
                chorego nie kopie, więc powstrzymam się od komentarza.
        • frolama Re: Czy juz jest tanio? 24.10.08, 19:06
          Misty przyjacielu :D jestem zbyt rozsądny by przejmować kogoś kto
          kieruje się emocjami w biznesie :D
      • citro1 Re: Czy juz jest tanio? 23.10.08, 22:49
        Masz prawo tak to oceniać,ale mijasz sie z faktami.
        Bezrobocie hehe ?? To co było w 2000/2002.Dzisiaj mamy bezrobocie?
        Człowieku w 2001 jak dałem ogłoszenie do gazety "szukam pracownika"
        to do 10godz miałem 100 telefonów,a w południe wyłączyłem telefon.
        Spróbuj dzisiaj znaleśc kogos w miarę normalnego do pracy.

        Transport -chyba jeżdzimy po innych drogach,bo ja tiry widuję non stop
        Meble,AGD,RTV itd.- no jest tego pełno wszędzie,ale czy rok temu,dwa/trzy było
        mniej.Nadprodukcja trwa już ładnych parę lat ,a na zachodzie sporo dłużej i
        świat sie nie zawalił.
        Podwyżka gazu,prądu - a widziałes jakąś obniżkę w ostatnich dziesięcioleciach,bo
        ja nie pamiętam,a żyję już 50 lat
        W 2003 Stany najechały na Irak.Na rynkach krzyk ( droga ropa ,spowolnienie
        dramat) i jak wjechali do Bagdadu zaczeła sie hossa i bardzo droga ropa nikomu
        nie przeszkadzała.
        Eksporterzy - ile to juz razy płakali,że sie nie opłaca.Przy 3,8 następnie 3,6 i
        3,4 ,a doszło do 3,2.Dzisiaj jest 3,8 i znowu płacz.

        Ja tam żadnego kryzysu w Polsce nie widzę,gospodarka ma mocne fundamenty.Firmy
        przeszły restrukturyzację i oby tak dalej,a jak zwolnimy z 5.5% PKB do 2/3% to
        nie nazywaj tego kryzysem.
        • bottomturn Re: Czy juz jest tanio? 23.10.08, 23:10
          A co z zaufaniem? Padła najważniejsza, niewycenialna i bezcenna
          waluta na rynku- ZAUFANIE. Nikt nikomu nie pożycza bo nie wiadomo
          kto jest trupem,padło najważniejsze ogniwo systemu -banki....
          Ludzie ja wam naprawde dobrze życze, chcę byście otrzeźwieli po
          ostatnich latach.Kryzys to nie jest zjawisko nadprzyrodzone ze
          sfery "hator, hator" tylko realne załamanie koniunktury mające
          wielokrotnie miejsce w przeszłości tak jak hossa.Dziś mówią a raczej
          krzyczą nam o tym setki danych....
          • citro1 Re: Czy juz jest tanio? 23.10.08, 23:22
            No tu masz rację.ZAUFANIE zostało mocno nadszarpnięte i mamy tego skutki.Tylko
            banki,to nie cała gospodarka.Owszem bardzo ważna jej część,ale nie cała.Częśc
            ich padła i pewnie jeszcze padnie,ale to świata nie przewróci.Powstaną nowe -
            rynek nie lubi próżni w żadnej dziedzinie.
            Pozdrawiam i dobrej nocy.
        • niegracz Re: Czy juz jest tanio? 24.10.08, 20:59
          citro1 napisał:

          >
          > Ja tam żadnego kryzysu w Polsce nie widzę,gospodarka ma mocne fundamenty.Firmy
          > przeszły restrukturyzację i oby tak dalej,a jak zwolnimy z 5.5% PKB do 2/3% to
          > nie nazywaj tego kryzysem.
          ....
          zgoda
          ale co to ma wspolnego z Giełdą ?

          Gra akcjami na Giełdzie
          spekulacja, nabijanie balona
          to zjawiska oderwane od gospodarki

          natomiast przeróżne działania spekulacyjne na rynkach finansowych
          skutkuja zagrożeniami dla gospodarki
          która to- jak slusznie zauważyleś - ma mocne fundamenty
          ale to temat na forum gospodarka


    • zevol Re: Czy juz jest tanio? 24.10.08, 12:29
      Posluchajcie Krzysztofa Jackowksiego, kryzys dopiero ma przyjsc!!
      • nowasek Re: Czy juz jest tanio? 24.10.08, 12:54
        to że bedzie spowolnienie nie podlega dyskusji , ale czy jest to
        racjonalne żeby np Azoty Tarnów , które pozyskały z giełdy cos koło
        300 mln przy zysku netto za 1 półrocze na poziomie 40 . Więc w tym
        roku wpadło do kasy 340 mln a rynek wycenia ta spółkę na 350 mln,
        więc mozna powiedzieć , że reszta jest gratis.Takich przykładów
        jest całe mnóstwo . Teraz pojawia sie ogromna okazja żeby kupic za
        20 gr 1 zł . no wiem bedzie mozna to kupić byc może za 15 gr .

        Należy pamietać o tym co napisał Citro , nasze firmy
        przetrwały kryzys , ktory mielismy kilka lat temu . Firmy wówczas
        mocno zacisneły pasa , co pozwoliło na ponad przeciętne zyski w
        czasach prosperity , które były lokowane w bankach , nie
        przejadane .
        • poszi Re: Czy juz jest tanio? 24.10.08, 16:01
          > Należy pamietać o tym co napisał Citro , nasze firmy
          > przetrwały kryzys , ktory mielismy kilka lat temu .

          Kryterium jest proste. Większość firm, które przetrwają obecny kryzys jest
          tania. Te, co nie, są bardzo drogie :)

          Ten kryzys będzie poważniejszy niż z 2001 roku. Wszystkie firmy zadłużone mogą
          mieć poważne kłopoty. Każda firma finansowa może się wywrócić przy niewielkich
          nawet stratach na aktywach, bo firmy te są one bardzo podlewarowane.

          Przed 2000 rokiem nie było tak różowo i kilka firm na GPW popłynęło.

          P.S Tym niemniej WIG20 za 1500 uznałem za kuszący i mam chwilowo L.
          • tom8010 Re: Czy juz jest tanio? 24.10.08, 16:52
            Citro, dobrych uzywasz argumentow ale ja się z Toba nie do konca
            zgodze z innymi tez którzy twierdza ze nie ma zagrozenia bo mamy
            silne fundamenty. Po reformach Balcerowicza swiat zachwycal się
            Polska jakie to perspektywy nas czekaja. I co?? zmienily się rzady i
            zaprzestaly reform, sasiedzi zaczeli gonic a nasza gospodarka
            dostala zadyszki. Potem wszyscy zaczeli się zachwycac krajami
            nadbaltyckimi: Litwa, Lotwa i Estonia. Bardzo szybki rozwoj,
            dynamiczny wzrost PKB i co dzisiaj mamy?? Przegrzali się i maja
            problem z inflacja a w obliczu tego co nas czeka zrobi im się
            stagflacja. U nas jest dobrze ale TERAZ a co będzie w przyszlosci??
            Nie wiem ale ja tak rozowo tego nie widze. Mysle ze jest duze
            zagrozenie inflacja. Prognozy dla Polski sa troche rozstrzelone- NBP
            przewiduje inflacje w 2009 roku cos na poziomie 4% zas OECD na
            poziomie 5.5%. Piszesz ze 7 lat temu telefon nie przestawal Ci
            dzwonic jak szukales pracownika, owszem były takie czasy. Dzisiaj
            daj takie ogloszenie i jeszcze dopisz wynagrodzenie – z jakies 1200
            brutto. Pewnie z 80% czytajacych powie ze takie pieniadze to sobie w
            d.... wsadz. Oni za mniej niż 2tys nie będą pracowac a do tego nawet
            jak im tyle dasz to po krotkim czasie będą uwazac ze zarabiaja za
            malo a ze podwyzki im nie dasz to będą mniej wydajniej pracowac. Jak
            patrze ostatnimi czasy na znajomych to przeraza mnie ich myslenie-
            co pol roku zmieniaja prace i zaciagaja nowe kredyty – nowe ciuchy,
            nowy samochod, wczasy itd. W ogole nie biora pod uwage ze mogą
            przyjsc czasy ze zmniejszy się popyt i firmy zaczna ciac koszty. W
            pierwszej kolejnosci do zwolnienia ida osoby z najmniejszym stazem,
            doswiadczeniem i wiedza. Ostatnimi laty presje placowe rosly w
            szybszym tempie niż wydajnosc. Jaki to ma efekt dzisiaj?? Ano taki
            ze pomimo oslabienia zlotowki nasze towary eksportowe wcale nie sa
            takie atrakcyjne. Banki ograniczaja akcje kredytowa wiec zacznie
            spadac tez popyt wewnetrzny. Co ma teraz napedzac gospodarke?? Na
            wszelki wypadek napisze ze na chwile obecna nie przewiduje krachu ze
            wszystko nagle stanie, produkcja zalamie się a bezrobocie wyniesie
            50%....bez przesady. Gospodarka będzie się rozwijac ale nie tak
            szybko jak mowia politycy.
            Przy okazji jak juz wdalem się w dyskusje na forum to jeszcze
            zdementuje troche plotek o sytuacji polskich bankow. Ostatnio widze
            wiele tekstow typu: banki kusza lokatami bo nie maja kasy. Nie wiem
            czy ludzie interpertuja to jako zla sytuacje finansowa polskich
            bankow czy jak. W kazdym razie moim zdaniem te maja się calkiem
            dobrze a to ze podwyzszaja oprocentowanie lokat to jest szukanie
            tanszego pieniadza. Pogorszenie sytuacji finansowej spolek matek
            spowodowalo ograniczenie i koszt pozyskania kapitalu przez ich
            spolki zalezne w Polsce. Caly czas rosnie implikowany spread
            kredytowy na rynku euroobligacji. Z udzielonymi kredytami tez
            jeszcze nie jest tak zle przynajmniej wg statystyk NBP. Srednie
            obciazenie osoby z kredytem wynosi 22% dochodu. W Stanach i Unii
            jest ono na wyzszym poziomie jednak nie mam konkretnych danych.
            Problemem mogą być kredyty udzielone w walutach obcych, przy duzym
            oslabieniu zlotowki może troche ludzi trzepnac.
            Wydaje mi się ze w chwili obecnej gieldy dobijaja fundusze
            hedgingowe. Tak jak dobrowadzily do mega wzrostow tak samo teraz
            ciagna wszystko na dno. Swiat znormalnieje jak uda się przekonac
            amerykanow żeby nie drukowali swoich niewiele wartych dolarow... ale
            w tej kwestii jestem pesymista.
            • soul.brother Re: Czy juz jest tanio? 24.10.08, 17:31
              skorzystam z okazji i przypomnę słowa zawodowca który twierdził ze ten kto nie
              przeżył bessy - nie wie co to JEST giełda (zawodowiec, chyba jako jedyny z nas
              pamięta krach z 1929, sporo kasy wtedy stracił). w każdym razie, każdy z nas
              zapamięta te dni do końca życia. i będzie o czym wnukom opowiadać!
              • frolama Re: Czy juz jest tanio? 24.10.08, 19:15
                no i podsumowałeś dyskusję ... :D Swoją drogą gdzie jest zawodowiec -
                musi sobie przecież jakoś radzić.
            • citro1 Re: Tom 25.10.08, 09:52
              No i fajnie,że sie nie zgadzasz,wiesz co się dzieje jak wszyscy maja takie same
              poglądy:)
              No to porozmawiajmy.KRYZYS...hm to tak jak ze szczęściem,czy kasą.
              Dla jednych szczęscie to wygrana w totka, dobra praca , nowe buty dla
              dziecka,albo zdrowie swoje i najbliższych.Każdy postrzega to po swojemu.Podobnie
              jest z kasą,dla jednych tysiąc/dwa to góra pieniędzy,a inni taką sumę traktują
              jak drobne.

              Co nazwiesz kryzysem - wysokie bezrobocie,wysoka inflacja.Jakoś mi to nie pasuje
              jedno z drugim.Rynek jest już elastyczny, spadną dochody,to i spadnie inflacja
              (PRLu juz nie ma).No dobra powiesz, a ropa,gaz. Przecież nasza gospodarka nie ma
              wpływu na ich ceny -tu zgoda.To może zmusić producentów na podniesienie
              cen.Tylko,że ceny nośników energii rosna od dziesięcioleci i to nawet w pewien
              sposób pomaga,bo zmusza co mądrzejszych do szukanie nowych technologi
              unowocześniają parki maszynowe itd.Jednym słowem szukaja oszczędności.Drogie
              trudno sie sprzedaje.Nasze firmy przeszły juz ładny kawałek tej drogi i potrafią
              być elastyczne.To nie sa molochy z PRLu dla których liczył sie tonaż ( dwie
              huty,pięc kopalń i dwie stocznie).Dzisiaj jak wchodzisz do sklepu,to masz towar
              z wyższej półki,sredniej i niskiej(ostatnio szukałem drzwi wejściowych,były za 8
              tys,5,3,2 i za 400zł też)Tak jest w każdym asortymencie - masz alternatywę,a nie
              jak dawniej;kupowałeś drogiego bubla i jeszcze sie cieszyłeś,ze go masz.
              Ale wróćmy do kryzysu.Pewnie byłeś na zachodzie i widziałes ich
              infrastrukturę.Tam jest mozna powiedziec wszystko porobione,a u nas? My mamy
              roboty na dwa pokolenia,dlaczego mamy tego nie wykorzystać,bo co! politycy?
              Młodzi światli dorastają,a mohery odchodzą w naturalny sposób i za parę lat (
              mam taka nadzieję)ojciec dyrektor,czy jakis inny geniusz nie będzie w stanie
              namieszac ludziom w głowach.
              Wzrosty/spadki w gospodarkach,to sa normalne cykle,a my nie jesteśmy odludną
              bezpieczną wyspą i na bank recesję światową odczujemy i juz odczuwamy.Tylko
              gdzie tu ten kryzys? brak towarów w sklepach,bezrobocie 20%, wielkie
              upadłości.Nie, moim zdaniem weszliśmy na wyższa półkę i trochę z niej
              spadniemy,i tyle.
              Może zamiast trzech samochodów w rodzinie zaczniemy używać jednego,no góra
              dwóch,ale na rowery raczej sie nie przesiądziemy.
              O butach czy koszuli na niedziele pewnie nigdy wielu z Was nie słyszało i nie
              usłyszy.A głód - zapytajcie Waszych dziadków,rodziców.
              Oni wiedzą co znaczy słowo "kryzys" a większość tu piszących nie ma o tym
              pojecia,albo ma mylne pojecie.
              Spadek o 50% nadmuchanych akcji nazywacie kryzysem??
              To ja Wam życzę obyście tylko takie "kryzysy" w swoim życiu przeżywali.
              • fular1 Re: Tom 25.10.08, 09:57
                Citro, robisz jakies zakupy na longa ? wczoraj obserwowalem ipx, ladnie na fixie
                tam poszlo, jest juz dosyc tani, masz jakies typy ?

                gdzie jest dno ? to Ty tu przezyles besse, nie ja :)
                • citro1 Re: Tom 25.10.08, 10:40
                  Gdzie jest dno to nam pokaże (pan rynek) za jakis czas.
                  Czy jest tanio - tak.Czy może byc taniej- tak
                  Chcesz spekulować? na to jest zawsze czas i nie ma znaczenia czy mamy poziom
                  1500/2500 czy 3500.Teraz jest tylko ryzyko większe(zmienność)
                  Chcesz inwestować na parę lat.To dobry czas na akumulacje.
                  Dobre fimy,z silnymi fundamentami, akcjonariatem( nie mylić z TFI) i oczywiście
                  należy pamiętać o dywersyfikacji.
                  Akumulacja,to nie kupno w poniedziałek za cała kasę,bo co po niektórzy tak myślą.
                  To co silnie spadło,może silnie odbić,ale tylko odbić,a potem jeszcze szybciej
                  powrócić do dołka.Zadaj sobie pytanie dlaczego tak mocno spadło.Kto w tym siedział?
                  Krótko:do spekulacji to masz całe mnóstwo i tu nie ma większego problemu z
                  wyborem.Do inwestycji trzeba troche poszperać,poczytać i oczywiście nosa:)
                  • fular1 Re: Tom 25.10.08, 12:21
                    dzieki wielkie..

                    wychodzi teraz zagranica pewnie, ktora i tak ma sporo zapasu i
                    zysku. więc pytanie, czy teraz sypią wigiem 20 zeby wejsc w niego po
                    2500 ??

                    nie śniło sie nam 1800, nie śniło 1500....

                    nie bede kończyl :)
                    • misty_zwany_krawcem Re: Tom 25.10.08, 12:36
                      tu masz przekonywujace wyjaśnienie ostatnich zdarzeń na świecie jak i też przekonywującą prognozę na najbliższe dni.
                      bankier.tv/video/Wszystko-jest-sprzedawane-35947.html
                      • misty_zwany_krawcem Re: Tom 25.10.08, 12:57
                        jakby się komuś nie chciało szukać:
                        kuczynski.blogbank.pl/
                        Warto przeczytać, naprawde dobre.
              • tom8010 Re: Citro 25.10.08, 19:49
                Citro, ja nie nazywam tego JESZCZE kryzysem. Napisalem ze widze
                zagrozenia, a przyszlosc nie będzie taka rozowa (przynajmniej przez
                mój pryzmat). To co teraz może napedzac gospodarke może być tak jak
                piszesz budowa infrastruktury ale.... trzeba mieć pieniadze żeby
                budowac. Dostajemy duze dofinansowania z funduszy unijnych jednak
                nie pokrywaja one 100% inwestycji. Samorzady musza się zadluzac aby
                mieć wklad wlasny. Teraz pytanie kto, ewentualnie za ile pozyczy
                kase samorzadom?? Chyba wszystkie polskie banki maja mniejsza
                zdolnosc zaciagania zobowiazan i musza placic wyzsze premie od
                pozyczanych pieniedzy na europejskim rynku miedzybankowym. To nie sa
                instytucje charytatywne wiec musza zarabiac, zatem wyzszy koszt
                kredytu przerzuca na klienta. Przy spadajacych dochodach
                spoleczenstwa i firm, maleje budzet samorzadow. Pytanie teraz, czy
                uwazasz ze samorzady nie zweryfikuja swoich planow inwestycyjnych na
                najblizsze lata?? Czy dalej będzie stac nas na planowane w okresie
                prosperity inwestycje?? Moim zdaniem ten silniczek znacznie zwolni
                ale i tak powien być najmocniejsza jednostka napedowa.
                Eksport, ach ten eksport o którym tak wiele się mowi. Obecnie
                stanowi 40% PKB a naszym glownym odbiorca wyrobow sa Niemcy (około
                25% calego eksportu). O gospodarke niemiecka w dlugim terminie
                raczej się nie boje bo oni już z gorszych opresji wychodzili. Poza
                tym sa tak rozwinieci ze co najwyzej mniej będą jezdzic na wakacje i
                zamiast kilku samochod będą mieli jeden. Ale co z naszymi
                eksporterami?? Nie dosc ze popyt będzie znacznie mniejszy przez co
                zaostrzy się konkurencja to nie mamy zbyt wielu atutow. Jakosciowo
                niemieckie produkty nie sa gorsze od polskich wiec zostaje cena.
                Tylko jak tu dac niska cene skoro koszty produkcji sa wysokie. Przy
                okazji wykresik jak to wygladalo w ostatnich latach.

                img362.imageshack.us/my.php?
                image=efektywnykurswalutowyoc4.jpg

                Wersja optymistyczna jest taka ze nadchodzaca „mniej przyjemna”
                czesc cyklu koniunkturalnego okaze się lagodna i bezszokowa. Rynek
                dojdzie do rownowagi a gdy zrobi się zbyt niemrawie banki centralne
                znowu obniza stopy procentowe. Tanie kredyty dadza bodzce gospodarce
                i karuzela znowu się rozkreci. Ladnie, pieknie i ksiazkowo. Tylko
                Citro ja się boje ze od 50 lat amerykanie pobudzaja gospodarke
                drukowaniem dolara. Idziesz do banku wplacasz 1000 dolarow na konto
                i bank zatrzymuje 10% tej kasy w postaci rezerw a 90% daje innym w
                postaci kredytu. To jest tylko model pokazujacy w czym problem.
                Teraz pomnoz to przez ilosc dolarow na swiecie i odpowiedz ile
                jest „kredytowego” pieniadza. W okresie boomu i kryzysu amerykanie
                caly czas wydaja wiecej niż zarabiaja. Jeśli te wszystkie ich dlugi
                podzielic na rodziny to kazda musialaby splacic 700 tys dolarow
                czyli przy obecnym kursie zlotowki to jest ponad 2 MLN zlotych!!!
                robia wszystkich w balona, caly swiat. Co teraz zrobili żeby
                poprawic sytuacje?? NIC- dali 700mld bankom żeby ratowac plynnosc
                amerykanskiego systemu finansowego. Czy swiat będzie to dalej
                tolerowal?? Japonii i Arabom amerykanie dali ochrone żeby się nie
                burzyli. Co dadza chinczykom?? To jest inna ideologia, inna
                historia, inne relacje. Do tej pory oficjele partii komunistycznej
                dostawali mercedesy, eletronike, nawet olimpiade. Co amerykanie mogą
                dac jeszcze?? Po cholere chinczycy się zbroja skoro nikt nie
                chcialby ich ziemii (zdegradowanej totalnie). Co będzie jak dolar
                upadnie?? Swiat ma raka gdzie glowne ognisko jest w stanach. Nie
                robi się nic żeby go wyleczyc a jedynie podaje się znieczulenie żeby
                nie bolalo. Może teraz popadam w skrajnosci ale wole mile się
                zaskoczyc niż spasc z wysokiego.
                A gieldy? Masz racje spadek o 50% nadmuchanych akcji nie jest
                kryzysem. Przy takiej podazy pieniadza popadamy w skrajnosci (mega
                wzrosty=mega spadki) Tylko ze przez te mega spadki banki stracily
                zaufanie. Teraz wszyscy zadaja pytanie ile banki zainwestowaly, ile
                pozyczyly, czy maja pieniadze. Co będzie jak szukajac odpowiedzi po
                nitce dojdzie się do klebka?? Zapalil się ogien obok stodoly pelnej
                siana czy strazak BEN zostanie bohaterem czy wszystko pojdzie z
                dymem??
                • fular1 Re: Citro 25.10.08, 22:00
                  gdyby nie internet mamy rok 29, tj kolejki i wyskakiwanie z okien. tylko dzis
                  jest łatwiej, dac PKC i jakos sie zrealizuje...

          • poszi Re: Czy juz jest tanio? 27.10.08, 08:34
            > P.S Tym niemniej WIG20 za 1500 uznałem za kuszący i mam chwilowo L.
            >

            Już nie.
    • seopol Koniecznie tu zajrzyjcie 26.10.08, 00:13
      www.seat-ibiza.pl/viewtopic.php?t=7984
      Rozeslijcie to do swoich znajomych, nie sie nie wyprzedaja. Niech nie wierza co inni gadaja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka