Gość: filip Wieżowce rosną jak grzyby po deszczu. Gdzie? Na... IP: *.centertel.pl 21.02.12, 11:12 Obudowanie placu defilad wieżami nie musi spowodować kataklizmu komunikacyjnego. Manhattan ma ograniczenia w ruchu samochodów prywatnych i jakoś tam ludziom nie przeszkadza dojeżdżanie do pracy np. metrem. Bez przesady, budowana jest w tej okolicy linia metra, bardzo powoli, ale jednak powstają obwodnice Warszawy i docelowo ograniczenia w ruchu w centrum zostaną wprowadzone. Na razie się nie da, ale planuje się na lata do przodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rys Re: Wieżowce rosną jak grzyby po deszczu. Gdzie? IP: 10.202.56.* 21.02.12, 11:18 tak, wola to dzis najbrzydsza dzielnica. wrecz poraza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PK Paryz Polnocy? IP: *.111.kt.cust.t-mobile.co.uk 21.02.12, 11:26 Stolica jest zawsze wizytowka danego kraju. W pewnym sensie, ten kraj zasluzyl sobie na taka stolice, bo dokladnie odzwierciedla jego przywary - brak jakiejkolwiek wizji, jednosci, rozproszone tu i tam "arcydziela" architektury posrod szarych i wprowadzajacych w depresje blokowisk, krzywe chodniki, jednoliniowa kolejka potocznie nazywana metrem, masy zebrakow i mala grupka zadufanych w sobie nuworyszy, to kwintesencja tego skloconego narodu, w dodatku rozproszonego po calym swiecie. I wyglada na to, ze niedlugo Warszawa bedzie przypominac inne miasta krajow rozwijajacych sie, gdzie centra sa zdominowane przez biurowce, a klasy ubozsze sa wysiedlane na obrzeza miast, jak to ma miejsce w Mumbaju. W Warszawie juz masowo buduje sie w tym celu baraki dla ubogich i grodzone osiedla dla zamoznych, czyli struktura miast poludniowoafrykanskich z epoki apartheidu znajduje podatny grunt nad Wisla. Warszawa Paryzem Polnocy? Tak, ale ta czesc Paryza, niewidocznej dla turystow. Obrzeza miasta, gdzie w szarych blokowiskach zyja zamknieci w gettach potomkowie emigrantow, dojezdzajacy do pracy RER-em i nie majacy mozliwosci przemieszczania sie do sasiednich blokowisk z powodu braku srodkow komunikacyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: woj Re: Paryz Polnocy? IP: *.dynamic.chello.pl 21.02.12, 11:58 Masz racje! I własnie dlatego, nie powinno sie wysiedlać ludzi i niszczyć tkanki społecznej w starych kamienicach. I nie niszczyc samuch kamienic. Wiadomo, że ziemia jest droga, ale kto powiedział, że biura koniecznie musza byc tylko w centrum? To co, centrum ma byc tylko miejscem do pracy i ewentualnie spacerów? A wieczorem po ulicach będa chodzić tylko patrole ochroniarzy z tych biurowców i przeganiać skacowanych niedobitków, którzy zabładzili w wąwozach pomiędzy budynkami? Juz kamienice w śrd. sa wysiedlane w całosci, remontowane i zasiedlane przez nuworyszy z baaaaardzo zasobnym portfelem. Autochtoni dostaja adres np. Anielewicza i okolice. Co to za śródmiescie jest w ogóle? Smiechu warte. Ktos trzepie na tym gruba kase, a ludzie z komunałek - niech sobie sami radza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: woj Re: Jacy ludzie stoja za rozbudowa Warszawy ????? IP: *.dynamic.chello.pl 21.02.12, 11:30 OK, no moze facet i jest seksualnym schizofrenikiem, ale jaki to ma jakis zwiazek z wyburzaniem kamienic w Warszawie? Tylko nie pisz proszę, że chodzi o np. Zakon Iluminatów, bo oni byli, są i będą, ale do niszczenia starej Warszawy jakoś ich nie mogę dopasować... Odpowiedz Link Zgłoś
wuzzi to nie Mokotów tylko Mordor! 21.02.12, 14:05 bez parkingu, z jednym tramwajem 17stką korkami i zero zieleni, jak mam tam jechać to mam dreszcze - od dawna słusznie nazywany Mordorem... trzymam kciuki za nowe wieżowce i ucywilizowanie wielu śmierdzących zakątków począwszy od narożnika alej i JPII gdzie smród moczu zatyka przechodniów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gdanszczanin Wieżowce rosną jak grzyby po deszczu. Gdzie? Na... IP: *.dynamic.chello.pl 22.02.12, 20:23 Wschodnia europa nigdy nie dogoni zachodu wiec czym tu sie jarac,ta wysmiewana warszawka??? uhahahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
doloresibaruri99 Re: Wieżowce rosną jak grzyby po deszczu. Gdzie? 24.02.12, 12:04 wieżowce rosną jak grzyby po deszczu i wyrosną ich tam setki o ile nie tysiące jak w 18 milionowym SZANGHAJ' u i to wszystko po części dzięki mnie bo mam póki co jeszcze za młodu, parapsychologiczne zdolności przeformowywania szarej, nędznej, kaprawej, chłopskiej warszawskiej rzeczywistości na wszechświatowy "rozmach' i "pracht" i przepych jakiego jeszcze świat nie widział! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ms Jak w Tokio IP: *.home.aster.pl 07.03.12, 12:17 Dokładnie to samo dzieje się w Tokio od kilkudziesięciu lat. Co kilkanaście lat poszczególne dzielnice zmieniają swój charakter, wyburzane są budynki, budowane inne. Fakt, że "trochę" pomagają w tym trzęsienia ziemi. Tym niemniej - to jest miasto, a miasto żyje, rozwija się. Należy pielęgnować prawdziwe zabytki i chronić od wyburzeń, a za całą resztą nie ma co ronić łez. Odpowiedz Link Zgłoś