Gość: ziki IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.08, 08:06 Cosa Nostra???Cosa nostra to sie kryje przed nimi:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: widzew w warszawie Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru IP: *.aster.pl 07.04.08, 09:12 szkoda, że olejnik może sobie tylko mówić... dobrze, że powiedzia i wszyscy - lącznie z pzpn - mogą to przeczytać... jak to jest, że władze Polski nie mogą sobie dac rady z władzami pierwszego lepszego "zgrupowania bandyckiego"? gdyby nie byli przestępcami, to powiedzenie jana tomaszewskiego: "przestępcy zjednoczeni przeciw nam", zabolałoby ktoregoś z nich: koźmińskiego, kolatora, listkiewicza... a nie boli... widać - faktycznie przestępcy.... Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Latwiej jest za darmo pyskowac na traktat 07.04.08, 18:21 lisbonski oskarzajac go sprzeniewierzenie naszej niezwislosci niz praktycznie tu i dzisiaj domagac sie od wladz wykonawczych spelniania swojej nadzorczej panstwowej roli wobec organizacji, ktorej siedziba znajduje sie na naszym terenie a ktora w swojej mafijnej dzialnosci szkodzi nie tylko polskiej pilce noznej ale naszemu panstwu. Takie to juz sa te polskie polityczne pajace. Bez spacyfikowanie PZPN-u z dozywotnim zakazem dzialanosci w sporcie dla calego obecnego skladu z Listkiewiczem wlacznie, wszelkie roszczenia "niepodleglosciowe" roznych politycznych pyskaczy sa po prostu smieszne! Re: Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znawca A co to jest ,,traktat lisboński"? IP: *.tsi.tychy.pl 07.04.08, 19:04 ??? Odpowiedz Link Zgłoś
gromek1 Re: A co to jest ,,traktat lisboński"? 10.04.08, 10:40 To coś związanego z mechanizmem z JAniny Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Zupelnie nie wiem dlaczego stale robie ten blad ? 07.04.08, 22:48 Re: Latwiej jest za darmo pyskowac na traktat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gtrfde Re: Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru IP: *.gv.shawcable.net 08.04.08, 01:53 oj mamy pijanych kierowcow ,bandytow ,zlodziei,mafiozow.itp.itd.wiec prkoratura.generalowie policji ,policja,wymiar sprawiedliwosci,biskupi i rzad wedlug twjego myslenia musza podac sie do dymisji. Odpowiedz Link Zgłoś
gromek1 Re: Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru 10.04.08, 10:47 Niedokładna ta analogia. Nie dlatego PZPN powinien się samorozwiązać (to byłoby najlepsze wyjście), że są w nim s..y tylko dlatego, że PZPN jako instytucja tolerował to od lat i toleruje wciąż. Czy zauważyłeś jakąś indywidualną karę związkową wymierzoną łapownikom i oszustom? Nie, karani byli tylko ci co nie poddawali się dyktatowi związku i działającyh w nim klik i koterii. Dopóki PZPN nie udowodni kibicom, że chce jakichkolwiek zmian to znana piosenka j..ć PZPN będzie śpiewana na wszystkich stadionach wszystkich, klas rozgrywkowych. A już listek p...cy o działaczach terenowych pracujących społecznie "za kubek herbaty" jest największym hipokrytą jakiego słyszałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: manhu Re: Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 14:18 Dokładna analogia to, że PZPN to mafia i nie bez terroru ale z terrorem! "Prawdziwe mafie - Camorra, Cosa Nostra, Yakuza, Triada - działają w oparciu o terror i fizyczną eliminację rywali. W PZPN oczywiście tych elementów nie ma. Ale są inne..." Zapomniał powiedzieć o mafii zwanej FIFA, która to wspiera mafię PZPN. Terror polega na tym, że jak się chce coś zmienić w mafii PZPN to wkracza mafia FIFA grożąc fizyczną eliminacją naszego piłkarstwa i piłkarzy na kupę czasu. A nikt nie odważył się podskoczyć mafii FIFA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: coloo Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.08, 09:20 Jak można mówić o uzdrowieniu polskiej piłki gdy już trampkarzy uczy sie oszustwa ( podrabianie legitymacji szkolnych by "odmłodzić" zawodnika). To tkwi we wszystkich działaczach piłkarskich, by to wyplenić trzeba by wszystkich powyżej 35-go roku życia odsunąć od piłki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaa Re: Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru IP: *.chello.pl 07.04.08, 10:39 i dokładnie tak nalezy zrobic...odsunac wszystkich pseudodzialaczy poPRLowskiej popeliny...i wprowadzic swieza krew...(to sie odnosi nie tylko do pzpn ale rowniez naszych cudownych politykow...przykladem odmlodzenia rzadzacych niech bedzie estonia...a wspolczynnik korupcji podobny jak u skandynawow..) Prokurator uchwycil cale sedno na temat pzpn, listkiewicz i tej calej grandy...to sa ludzie bez honoru, zwykle szmaty, ktore zeruja na polskiej pilce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pilkarz Re: Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru IP: *.pools.arcor-ip.net 10.04.08, 14:28 Traue keinem über dreißig! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Re: Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru IP: *.n4u.airbites.pl 10.04.08, 21:41 Panie Sarzało.To jest BYŁY prokurator a pan epatuje tytułem.Poza tym w czasie wypadku doznał kontuzji głowy. Piętnuje pan nieuczciwych a sam gra pan nie fair. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chris*** polska gola! IP: *.5.11.vie.surfer.at 07.04.08, 12:06 swietny wywiad. panowie sarzalo, stec, wolowski i pol, tym razem nie mozecie odpuscic. "liscie musza spasc z drzew"! zycze wszystkiego najlepszego i wierze, ze polska pilka bedzie jeszcze potega. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Orion Kolator IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 07.04.08, 20:06 Pragne tylko zauwazyc, ze Pan Kolator to osoba, ktora poza PZPNem zasiada w struktorach Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego. Czemuż w Polsce tak topornie idzie zatem realizacja wielkich budow (dróg)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru IP: *.toya.net.pl 07.04.08, 12:47 wszystko prawda i popieram jak najbardziej ale tak na marginesie 150 km/h to też jest łamanie prawa p. były krajowy prokuratorze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki sobie Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.04.08, 13:47 150 km/h jechali a gdzie to poszanowani dla przepisów kodeksu drogowego,he? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elo Re: Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 22:06 pewnie jechali 'na sygnale', skoro podają prędkość... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dlugopis11 Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.08, 17:58 Rozgonić na cztery strony świata cały tem pzpn,który jest tylko pośmiewiskiem a nie związkiem! Najgorsze w tym wszystkim jest to że pzpn i fifa lub uefa to takie same związki tylko na dużo większą skale!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k2 Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru IP: *.pronet.lublin.pl 07.04.08, 18:09 Olejnik pewnie potrafi scigac przestepcow, ale mam wrazenie, ze tym wywiadem szuka poklasku wsrod spoleczenstwa. W kilku momentach wywiadu przesadzil, nawrzucal na wszystkich zwiazanych z pilka, w ogole odrywajac sie od rzeczywistosci - nie chce mi sie wnikac w szczegoly, ale mam na mysli chocby moment o zakladaniu spraw cywilnych tym ktorzy ustawiali mecze... Rowniez uwazam, ze caly zarzad PZPN powinien podac sie do dymisji, ale samo to nie zalatwi sprawy. I trudno tez nie zgodzic sie z Listkiewiczem co do tego, ze to prokuratura jest od tropienia przestepcow a nie PZPN. Skoro ten PZPN jest jak mafia, to jaki problem zeby prokuratura wytoczyla proces karny w ktorym PZPN uzna sie za organizacje przestepczą (zgodnie z tym co mowi prokurator Olejnik), zdelegalizuje i od razu powola kolejny zwiazek pilkarski, dzialajacy w miejsce pzpn - uefa sie nie przyczepi, listkiewicz zostanie odsuniety i wszyscy beda zadowoleni. A moze jednak PZPN to nie jest mafia, jak to mowi pan prokurator? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz45 Re: Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.08, 23:04 Brawo! Trafiłeś w sedno! Co zrobił Olejnik, gdy był Prokuratorem Krajowym, by zwalczać korupcję w polskiej piłce? Przecież te rzeczy działy się za jego kadencji! Teraz prawi dyrdymały, jaki to on mądry, co to by nie zrobił... Czysta hipokryzja! Pewnie, że ma rację, cały zarząd PZPN powinien podać się do dymisji a Listkiewicz ustąpić, bo niecny proceder był w środowisku, który firmowali. Ale to nie PZPN jest od ścigania winnych. Listkiewicz jest nie do ruszenia! Od lat jest wiernym psem łańcuchowym FIFA i UEFA. Jeździ na każde wezwanie jako obserwator, delegat, działacz. Ze swoich obowiązków zawsze wywiązuje się wzorowo. Zna języki, ma układy, jest znany i szanowany w tych organizacjach. Nie uwierzą żadnemu ministrowi sportu, politykowi w Polsce, że ma brudne łapy. Wszelkie próby odstawienia go od PZPN skończą się natychmiastowym odebraniem Euro 2012. Na to nie możemy sobie pozwolić, tym bardziej, że nie jesteśmy jedynymi współorganizatorami. Ukraińcy by nam tego nie wybaczyli. W tym kraju korupcja jest nie tylko w piłce! Jest w każdej dziedzinie życia publicznego. Zna ktoś choć jedną grupę społeczną, która nie jest skorumpowana? Pewnie, że trzeba walczyć z tą patologią, ale potrzebne są działania systemowe na wielką skalę, a nie tylko pojedyncze aresztowania w świetle kamer tv... Odpowiedz Link Zgłoś
mieczyslawww Gelc,money,kasa i gdzies prawo domena Polski!!!!! 07.04.08, 18:09 Jak widac Polska i ich politycy kochaja ludzi lepszych i gorszych .Dotyczy to polaków jak i emigrantów. Nie wspominając PZPN nic innego jak Piłkarski Poker tylko z tą rużnicą że to nie film.Jak mozna mieć w dupie prawo i robić na niczym ciężkie miliony .A ty biedaku idz sie rozlicz w skarbuwce gdzie 70% nie ma o tym zielonego pojecia, jak to zrobić .Pytam sie was dlaczego mam odpowiadać za coś na czym się nie znam. Takie to porypane jak ten kraj.Odpowiem za złe rozliczenie ja a nie osoba ktura sie tym zjmuje ,debilizm do potengi.Ale dla tego zasranego kraju ważniejsze jest czy teletubiś ma czerwoną torebke .Panowie prawo w tym chorym kraju możecie se wsadzić gdzieś .W Holandii rozlicza mnie osoba kompetentna ktura odpowiada przed skarbówką ona nie ja .I ich skarbówka sama iformuje cie o piniądzach kture może ci dać panstwo by tobie sie lepiej żyło zapomogi itd.Opowiadam coś co w waszych oczach brzmi jak nie z tego swiata. tutaj skarbówka jest by cie gnoić ta niewielka rużnica i ciągle nie najedzone państwo tonące w swej głupocie prawnej.Pozdrowienia z holandii niespieszy mnie sie do tego arkadyjskiego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 18:14 zgadzam sie!!! listkiewicz sam powinien byc doprowadzony do prokuratury we Wroclawiu cale to towarzystwo powinno siedziec.. J...C PZPN!!! brzydze sie tymi starymi skorumpowanymi dziadami o ochydnej przeszlosci... Odpowiedz Link Zgłoś
brutalny.brutus Re: Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru 07.04.08, 18:20 Politycy PiS deklarowali wielokrotnie walkę z patologiami i korupcją, w tym również w polskim sporcie, ale gdy tylko poseł Ziobro został prokuratorem generalnym, natychmiast pozbył się Olejnika. A takich ludzi powinno się promować, nagradzać, korzystać z ich doświadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomasz kilka lat temu jednen z trenerow smial sie z IP: *.gprs.plus.pl 07.04.08, 18:23 zebraka po prostu go WYKPIL. Niedawno go zgarnelo CBA... zostal skazany za korupcje. najgorsze jest to ze jak tacy oszusci mogli wychowac swoje dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru 07.04.08, 18:24 jednym słowem - raz k... zawsze k... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Zamknąć działaczy PPN za INNE zarzuty, jak Capone IP: *.autocom.pl 07.04.08, 18:42 Nie da się PZPN rozbroić za korupcję to trzeba pozamykać moafiosów z innych paragrafów i wtedy problem rozwiąże się sam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :O) absolutna racja IP: 194.205.160.* 10.04.08, 10:51 Panstwo nie ma prawa do ingerowania w organizaje taka jaka jest PZPN (w normalnej sytuacji jest to dobre rozwiazanie, ale nie w Polsce, gdzie takie prawo paradoksalnie sprzyja korupcji, ze wzgledu na mentalnosc tego 'towarzystwa'), tak wiec prokuratura powinna zajac sie sciganiem pojedynczych czlonkow i ostatecznym rozbiciem tej bandy w Sadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tupkal Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru IP: *.ghnet.pl 07.04.08, 18:43 polska liga pilki noznej i reprezentacja, to jest pyszny zart. Stadko amatorow biegajacych po boisku i dymajacy to stadko dzialacze. do tego bezradne panstwo polskie ha ha!!!! wczesniej, tak jak moi Olejnik kompromitacja PiS w osobie Lipca. A Listkiewicz jest ciagle szefem tego cyrku i sie smieje ...... tupkal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: państwo prawa? Państwo prawa nie może rozwiązać mafii??!!?? IP: *.autocom.pl 07.04.08, 18:44 Czy ludzie z PZPN to sotjący ponad prawem?? Czy okradanie setek tysięcy jak nie mlionów kibiców w Polsce, kupujących bilety na ZAWODY SPORTOWE, gdzie o zwycięstwie ma decydować sport a nie układy, to nie wystarcający powód do aresztowania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a może tak? bankrut PZPN? - pozwy kibiców o odszkodowania IP: *.autocom.pl 07.04.08, 18:46 Może taką metoda się uda? Jeśli stowrzyszenia kibiców wystąpią na drogę sądową o odszkodowania za UKRADZIONE przez PZPN pieniądze z biletów na rzekome widowiska SPORTOWE (a nie szopki)to związk z Miodowej szybko zbankrutuje. Odpowiedz Link Zgłoś
yoginka_pl jest lepsze wyjscie 10.04.08, 12:00 Gość portalu: a może tak? napisał(a): > Może taką metoda się uda? Jeśli stowrzyszenia kibiców wystąpią na > drogę sądową o odszkodowania za UKRADZIONE przez PZPN pieniądze z > biletów na rzekome widowiska SPORTOWE (a nie szopki)to związk z > Miodowej szybko zbankrutuje. Po prostu nie płac za bilety i masz z głowy problem ze ktoś defrauduje Twoją kase Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZB 2 teksty o ma... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 18:47 Tu troche o mafii: www.google.pl/search?hl=pl&q=jak+rodzila+sie+pilkarska+mafia&btnG=Szukaj+w+Google&lr=lang _pl to jeszze to zobaczcie: www.google.pl/search?hl=pl&q=tomczak+abw+pb&btnG=Szukaj&lr=lang_pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RRRRRRRRRRRR Re: 2 teksty o ma... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 18:52 eryf pod lupą Tadeusz Stasiuk t.stasiukpb.pl 16.04.2007 08:10 Czytaj komentarze(3) Michał Tomczak ma oczyścić polską piłkę z korupcji, a co rusz popada w konflikt interesów. Jego interesy bada ABW. Degradacje do niższych lig plus ujemne punkty i wysokie grzywny dla pięciu klubów pierwszej i drugiej ligi. Tak Wydział Dyscypliny Polskiego Związku Piłki Nożnej (WD PZPN) rozpoczął egzekucje w walce z korupcją w polskim futbolu. Głównym ?katem? jest Michał Tomczak ? nie tylko szef wydziału dyscypliny, ale też ten, który dobrał ośmiu innych jego członków. ? Jest człowiekiem niezależnym, niezwiązanym żadnymi układami, z odpowiednim doświadczeniem ? tak Michała Tomczaka zachwalał Andrzej Rusko, kurator PZPN, kiedy w styczniu powoływał go na przewodniczącego wydziału dyscypliny. Czytaj poniżej Reklama: Niedługo potem ujawniliśmy, że Rusko bez przetargu sprzedał prawa medialne do pucharu ligi Polsatowi, którego właściciel ? Zygmunt Solorz-Żak ? jest jego wspólnikiem w interesach. Po kilku dniach, 1 lutego 2007 r., Rusko przestał być kuratorem. Michał Tomczak pozostał na stanowisku. I de facto zastąpił Ruskę w roli szeryfa polskiego futbolu. Ten prowadzący własną kancelarię warszawski adwokat, który z piłką nożną stykał się najpierw jako dziennikarz (w latach 80. pracował m.in. w ?Rzeczpospolitej?), a potem: działacz PZPN (zasiadał w Najwyższej Komisji Odwoławczej) wziął się ostro do pracy. Pierwsze jej rezultaty poznaliśmy w czwartek. Jednak nie dlatego wpadł nie tylko pod lupę ?PB?, ale także ABW i prokuratury. Niedoszła prywatyzacja Na początku stycznia 2007 r. Ministerstwo Skarbu Państwa unieważniło prywatyzację Centrali Farmaceutycznej Cefarm Warszawa. Powód? Śledztwo, prowadzone przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie, a dotyczące nieprawidłowości przy prywatyzacji tej jednej z największych hurtowni leków w kraju. Tyle mówił suchy komunikat MSP. A konkrety? Jak potwierdziliśmy w prokuraturze: jeden z głównych wątków śledztwa dotyczy dwuznacznej roli, jaką w całym procesie odegrać miała spółka adwokacka Tomczak i Partnerzy (TiP). Michał Tomczak jest właścicielem dwóch trzecich udziałów w kancelarii TiP. Od czerwca 2005 r. do kwietnia 2006 r. spółka doradzała ówczesnemu zarządowi Cefarmu przy dwóch transakcjach: sprzedaży udziałów w spółce zależnej Medycyna i Farmacja oraz nieudanej próbie zakupu sieci aptek działających pod szyldem Euro- Apteka. Dzięki temu, jako doradca prawny, miała dostęp do poufnych informacji o spółce ? twierdzą anonimowo nasi informatorzy. Stwierdzenie istotne, bo w tym właśnie czasie Cefarm przygotowywał się do prywatyzacji. W październiku 2005 r. MSP zaprosiło inwestorów do składania ofert na zakup spółki, a 9 grudnia 2005 r. poinformowało, że złożyły je cztery firmy: branżowe Farmacol i Polska Grupa Farmaceutyczna, a także Grupa Konsultingowa Jagiełło, Wrębiak i Wspólnicy oraz Finartes. Ostatnia spółka znalazła się w polu zainteresowaniu organów ścigania. Finartes założyła w październiku 2003 r. (jako QSJ-13) Karolina Kocemba, wspólniczka Michała Tomczaka w TiP (ma jedną trzecią udziałów). Była jedną z kilkudziesięciu firm, jakie ? według Tomczaka ? kancelaria TiP założyła w swej historii w formie spółek ?czekających na inwestora?. I, jak inne, była ?uśpiona? do momentu, aż pojawił się podmiot zainteresowany przejęciem ?gotowej? spółki. W przypadku QSJ-13 doszło do tego na początku grudnia 2005 r. Wtedy firma zmieniła nazwę, przedmiot działalności, zarząd i właściciela. Wciąż jednak była ściśle związana z Michałem Tomczakiem i jego kancelarią. Do zarządu Finartes za Karolinę Kocembę trafił praktykant prawny z TiP Jerzy Zdrojewski oraz Maria Lutyńska odpowiadająca za księgowość firm Tomczaka. Wszystkie udziały, warte 50 tys. zł, Karolina Kocemba sprzedała zarejestrowanej w Holandii nieznanej spółce Aartsengel Tom Holding. Za kilka dni (9 grudnia) mijał termin składania ofert prywatyzacyjnych na Cefarm. Aartsengel Tom Holding, choć zarejestrowana w Holandii, korzenie ma w Polsce. To spółka wehikuł, która m.in. jest właścicielem firmy Platan Group, zarządzającej w naszym kraju nieruchomościami (głównie biurowce, ale także magazyny) należącymi do spółek deweloperskich ze znanej grupy Platan. Członkiem zarządu i dyrektorem naczelnym uprawnionym do samodzielnej reprezentacji Aartsengel jest Michał Tomczak. Nie chce jednak ujawnić, jaki inwestor krył się za holenderską firmą ? jako zainteresowany Cefarmem. ? Jeden z wątków prowadzonego od września 2006 r. postępowania dotyczy podwójnej roli kancelarii Tomczak i Partnerzy ? potwierdza za to Maciej Kujawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. W śledztwie, w którym sprawdzana jest też poprawność sprzedaży udziałów Cefarmu w Medycynie i Farmacji (doradzała przy niej kancelaria TiP), na razie nikomu nie przedstawiono zarzutów. ? To sprawa chyba bardziej polityczna. Zaangażowano w nią ABW, by udowodnić konieczność odwołania poprzedniego zarządu Cefarmu. O wynik śledztwa jestem spokojny. Nie mieliśmy wglądu w żadne poufne dokumenty, a o spółce wiedzieliśmy tyle, co konkurencja. Nie naruszyliśmy w tej sprawie ani żadnych przepisów, ani żadnych zasad zawodowych ? zapewnia Michał Tomczak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RRRRRRRRRRRR Re: 2 teksty o ma... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 18:54 Doradcy Szefem WD PZPN został 24 stycznia, czyli trzy tygodnie po unieważnieniu prywatyzacji Cefarmu. Posadę zawdzięcza Andrzejowi Rusce, kuratorowi PZPN, powołanemu w połowie stycznia przez Tomasza Lipca (minister sportu zdecydował się na ten krok po tym, kiedy zarząd związku z prezesem Michałem Listkiewiczem nie posłuchał jego wezwania i nie podał się do dymisji). Powołanie Tomczaka na przewodniczącego WD PZPN było jedną z pierwszych decyzji Ruski. I niespecjalnie zaskakującą ? w kontekście wcześniejszych wydarzeń. W czerwcu 2005 r. Michał Tomczak został pierwszym tymczasowym prezesem Ekstraklasy SA ? spółki, która przejęła od PZPN zarządzanie I ligą piłki nożnej. Jego głównym zadaniem było znalezienie następcy. W tym celu zatrudnił firmę doradztwa personalnego Diversa. Jedną z kilku zarekomendowanych przez nią osób był Andrzej Rusko, który ostatecznie został wybrany. Przy okazji wyszło na jaw, że Diversa to jednoosobowa działalność gospodarcza żony Michała Tomczaka, Ewy. I w tym wypadku szef WD PZPN nie widzi konfliktu interesów. ? Byłem jedynie tymczasowym prezesem spółki Ekstraklasa w fazie jej organizowania. Wszystkie decyzje podejmowała rada nadzorcza Ekstraklasy. Także tę o wybraniu Diversy ? odpiera zarzuty. Dodaje, że Diversa ma renomę, doświadczenie i obroty rzędu 0,5 mln zł rocznie. Przyznaje, że otwartego przetargu na firmę headhunterską nie było, a zaproszenie do złożenia ofert trafiło jedynie do trzech podmiotów. W komisji Kontrowersje wzbudza nie tylko działalność Tomczaka w Ekstraklasie, ale też w PZPN. Kluby niezadowolone z kar udzielonych przez wydział dyscypliny mogą się odwoływać. Właściwą instancją jest sześcioosobowa Komisja Odwoławcza (KO). Dzięki Michałowi Tomczakowi jako sekretarz zasiada w niej Waldemar Greloch, od 2000 r. związany z kancelarią Michała Tomczaka. ? W każdej komisji czy w wydziale PZPN dominującą grupę stanowią tzw. działacze terenowi, którzy zasiadają w nich dla diet z delegacji. Jeśli tak samo byłoby w KO, wszystkie nasze decyzje mogłyby być uchylane. I dlatego z Marcinem Wojcieszakiem [zastąpił Andrzeja Ruskę na stanowisku kuratora ? przyp. aut.] postanowiliśmy zmienić skład KO. Było na to kilka dni i dlatego znaleźli się w niej Waldemar Greloch i Piotr Dolecki, który jest wspólnikiem Marka Zdanowicza, też zasiadającego w wydziale dyscypliny ? tłumaczy anonimowo jeden z członków WD PZPN. A co na to Michał Tomczak? ? Mecenas Waldemar Greloch nie jest pracownikiem mojej kancelarii. Łączy mnie z nim jedynie umowa cywilnoprawna. Poza tym jest mądrym, niezależnym prawnikiem i to jest w tym wypadku najważniejsze ? przekonuje. Ustaliliśmy, że Waldemar Greloch od roku jest adwokatem i dlatego Michał Tomczak nie może go zatrudniać. Nie zmienia to faktu, że Greloch pracuje dla kancelarii Tomczaka: wzmianka o nim znajduje się m.in. na stronie internetowej kancelarii TiP. Nie jest to jedyny współpracownik sprowadzony przez czyściciela polskiej piłki do PZPN. W nowym WD (działającym od połowy lutego 2007 r.) sekretarzem jest Piotr Jaworek, aplikant adwokacki, pracujący od marca 2006 r. w spółce adwokackiej TiP. Jak ujawniły media, ostatnią decyzją kuratora Marcina Wojcieszaka (odszedł 5 marca 2007 r., by umożliwić zmianę statutu PZPN, potrzebną do wybrania nowego prezesa związku) było podpisanie umowy na obsługę prawną PZPN ? z kancelarią TiP. ? Statut PZPN, stworzony przez departament prawny związku, miał braki. Pracowałem nad ich usunięciem i rejestracją statutu w sądzie. I kurator Marcin Wojcieszak uznał, że powinienem dostać zapłatę. Pracowałem według stawki 90 euro, choć moja stawka osobista to 200 euro ? broni się przewodniczący Wydziału Dyscypliny PZPN. Dodaje, że do tej pory na współpracy zarobił 4,9 tys. zł, a umowa, choć nie na wyłączność, wciąż obowiązuje. Moim zdaniem Długą listę kontrowersji wokół Michała Tomczaka zamyka sprawa Zagłębia Lubin. ? Choć to pierwszy klub przyłapany na korupcji, wydział dyscypliny nie prowadzi przeciw niemu postępowania. A przecież sprawa II- ligowego meczu z Polarem Wrocław już jest w sądzie, a prokuratura ma dowody na ustawienie wielu innych spotkań tej drużyny ? wyjawia nasz informator. I puentuje: to decyzja polityczna. Czy to prawda? Trudno przesądzić. Zauważmy tylko, że prezesem Zagłębia jest Robert Pietryszyn, radny Wrocławia, jeszcze niedawno szef młodzieżówki PiS w Opolu. Od objęcia posady twierdzi, że klub nie powinien być karany, bo działacze i piłkarze uwikłani w kupowanie meczów nie pracują już w Zagłębiu. Inne zdanie prezentuje w mediach mecenas Tomczak. Zagłębie jednak ma na razie spokój. ? Prowadzimy postępowanie w sprawie tych klubów, których dotyczą akta przesłane nam przez prokuraturę. Jeśli dostaniemy te dotyczące Zagłębia, od razu się nimi zajmiemy ? zapewnia szef Wydziału Dyscypliny PZPN. Czy w czyszczeniu układów w piłkarskim związku zupełnie nie przeszkadza mu zainteresowanie ABW i ewidentne konflikty interesów, w które co rusz popada? ? Moje osobiste standardy sprawiają, że nie mam żadnych moralnych rozterek. Zaproponowałem żonie udział w przetargu na rekrutację, a mecenasowi Grelochowi pracę w Komisji Odwoławczej, bo wiem, że są fachowcami. Jak Diversa zrobiła rekrutację? Dobrze. Jak Waldemar Greloch orzeka? Dobrze. I to jest najważniejsze. Uwzględnianie w swojej działalności wszystkich brudnych podejrzeń to poniekąd przyznawanie tym podejrzeniom racji ? puentuje Michał Tomczak. Czy ma rację? Dawid Tokarz (d.tokarz@pb.pl 022-333-99-30) www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=0bbbf242-f336-45f5-aac0-704783f1abdc# Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RRRRRRRRRRRR O Lechu, LKS-ie, Legii i mafii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 18:56 www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=28758 " "Jak narodziła się piłkarska mafia" Każdy trener, który pokręcił się na szkoleniowej karuzeli dłużej niż miesiąc, choć raz pomógł szczęściu. Albo po prostu mówił: "Wolę o niczym nie wiedzieć" - o kulisach korupcji w polskiej piłce pisze w DZIENNIKU Krzysztof Stanowski, dziennikarz działu sport. "Panowie, to jest Zbyszek. Wzięliśmy go po to, byście mieli zapewnione profesjonalne sędziowanie w każdym meczu" - powiedział Janusz Wójcik, dziś poseł Samoobrony, a kiedyś trener Śląska Wrocław. Ów Zbyszek to obecnie tylko M., bo ktoś z nazwiska skasował mu "arczyk". Mówcie mi Zbysiu - rozładował atmosferę sam M. Piłkarze Śląska przecierali oczy ze zdumienia. Oto przylecieli na zgrupowanie do Turcji, zameldowali się w ekskluzywnym hotelu, a tam okazało się, że w skład ich ekipy wchodzi także jeden z najbardziej renomowanych polskich sędziów. Jadł i mieszkał na koszt klubu. Ale nie narzekali. Przecież to pan M. poprowadził potem ich mecz z Legią, po którym Wojciech Kowalczyk gwiazda legionistów powiedział: - Ja rozumiem, że można pomagać komuś za pieniądze, można pomagać za kobiety, ale dzisiaj to była po prostu przesada! Kto wymyślił korupcję? Trudno powiedzieć, kiedy się to wszystko zaczęło. Czy korupcję wymyślili Anglicy, kiedy po raz pierwszy kopnęli piłkę? A może Chińczycy, którzy - jak głosi jedna z wersji - wynaleźli futbol? Czy w Polsce sprzedawano mecze już przed wojną, za paczkę papierosów, czy to dopiero PRL przetrącił kręgosłupy piłkarzy, trenerów i działaczy? Czy handlowali dosłownie wszyscy? Czy jest choć jedna kryształowa postać? Czy bohaterowie z lat siedemdziesiątych nigdy nie sprzedali meczu? Nigdy nie kupili? Na stadionie Lecha Poznań można czasami spotkać "Lulusia". To barwna postać. Niegdyś jeden z najbogatszych poznaniaków ("Pierwszy miałem mercedesa, to była biała dama, jakże ona płynęła ulicami miasta" - wspomina), dziś... żebrak. Może to słowo, które go zaboli, bo wciąż ma w sobie dawną dumę, ale przecież na stadion przychodzi po to, by piłkarze dali mu złotówkę czy dwie. Na piwo, na wódeczkę, na cokolwiek. I dają, nie mając świadomości, kto przed nimi stoi. A przecież to był kiedyś sponsor klubu, człowiek, który płacił za transfer reprezentanta Polski Mirosława Okońskiego. Wystarczy zaprosić go na drinka, by opowiedział, jak na początku lat osiemdziesiątych kupował Lechowi mistrzostwo, jak załatwiał mecz z Górnikiem. "A nie głupio panu, że brał pan udział w korupcji?" - pytam. "A co, miałem pozwolić, żeby Widzew był mistrzem?" - oburza się. Opisał to w swojej książce nawet wspomniany Okoński, ale... mało kto zwrócił na to uwagę. Nie było głosów potępienia, nie było chóru oskarżycieli. PZPN nie zareagował w ogóle. Tak właśnie rodziło się przyzwolenie środowiska. Handlował każdy i niech handluje dalej. Niedziela cudów Ta spirala niesamowicie się nakręcała (mecz Górnik - Legia 3:0 i słynne pudełko po butach w szatni warszawiaków), aż przyszły lata dziewięćdziesiąte. Mieliśmy rok 1993 i słynną niedzielę cudów, zakończoną odebraniem Legii mistrzostwa (paradoks - jedyna kara dla klubu akurat za przestępstwo zupełnie nieudowodnione). W 1998 roku mistrzem był ŁKS, a potem kierownik tej drużyny wyznał, że kupił praktycznie wszystkie mecze. Nikt palcem w tej sprawie nie kiwnął. Lewe pieniądze szerokim strumieniem przelewały się przez ligę. Nikt nie narzekał, bo po co? Piłkarze mieli łatwiej, sędziowie dostatniej, działacze lepiej, trenerzy wygodniej. Na co komu ta dzisiejsza afera? Interes tylko popsuła. Gdy dziś ludzie piłki udają zaskoczenie, musimy mieć świadomość, że umoczeni są wszyscy. Korupcyjna sitwa, która się utworzyła, nie przepuściła żadnego sędziego nieskorego do układów. Wszyscy piłkarze, którzy w lidze rozegrali więcej niż dwadzieścia czy trzydzieści meczów, zetknęli się z handlem punktami. Każdy trener, który pokręcił się na szkoleniowej karuzeli dłużej niż miesiąc, choć raz pomógł szczęściu (albo po prostu mówił: "wolę o niczym nie wiedzieć"). Kierownicy drużyn rzadko w którym klubie zajmowali się tym, co rzeczywiście należało do ich obowiązków, czyli pompowaniem piłek. Częściej mieli notesy napęczniałe od numerów telefonów. A tam alfabetycznie? A. gra w Widzewie, B. w Odrze, C. w Pogoni, D. to sędzia... Każdy mecz można wygrać, przegrać albo zremisować. Rzeczywistość wymusiła zmiany. Tak jak jeszcze do niedawna nie mieliśmy ekspertów ds. sieci informatycznych albo na przykład pilotów F-16, tak nie było specjalistów ds. kupowania meczów. A być musieli, bo rynek tego potrzebował. Tak narodził się między innymi "Fryzjer", czyli przaśny działacz, który dziś uchodzi za szefa piłkarskiej mafii. Gdzieś nieopodal Szamotuł, w miejscowości Obrzycko - na drodze z Poznania do Wronek - mijało się jego dom, zwany w środowisku biurem spadków i awansów. To tam, a nie na stadionie w Polkowicach, awans do ekstraklasy wywalczył Górnik. To w Obrzycku, a nie na Bułgarskiej w Poznaniu, do ligi wchodził Lech. To tam Amica sięgała po Puchar Polski... Można wymieniać i wymieniać. Rychu, Fryzjer i inni Rycha znali i lubili wszyscy. Nikt nigdy w święta nie zapomniał zadzwonić do niego z życzeniami. A ile śmiechu z nim było? Ubaw po pachy! Kiedyś zaproszono mnie na kolację w Poznaniu. Był prezes pierwszoligowego klubu, trener, działacz sędziowski (Grzegorz K. - zapuszkowany), wspomniany "Fryzjer", a nawet dyrektor szpitala i przedstawiciel policji. Oto w takim gronie Rychu zwrócił się do kelnerki: " Co jest mniejsze niż piczka komarzycy?" Kelnerka, lekko zszokowana, odparła, że nie wie. " Ch... komara, bo musi w nią wejść!" - rubasznie odparł "Fryzjer" i śmiał się, a wraz z nim inni. W piłce działają głównie prości ludzie. "Fryzjer" - niegdyś właśnie fryzjer we Wronkach, dziś zakład prowadzi jego córka - miał haki na każdego. I o każdym wszystko wiedział. Gdzie mieszka sędzia Borski? Ulica Waleriana Czumy. W której szkole pracuje arbiter Jarosław Żyro? Ta i ta pod Bydgoszczą. Michał Listkiewicz wolał z Rychem nie wojować, bo fryzjerski gabinet mógł mieścić sporo zdjęć, dokumentów, kaset. A i schorowany coraz bardziej F. pamięć miał dobrą. Wiedział, kto prowadził mecze Miliardera Pniewy i kto po nich stał się miliarderem. Czyim samochodem wywożono telewizory firmy Curtis, a czyim kuchenki firmy Amica. "Spytajcie go, jaką kuchnię ma w domu! Na A się kończy i na A się zaczyna!" - zwykł odpowiadać, pytany o pewnego sędziego. Samego prezesa PZPN nazywał naczelnym rabinem kraju i od dawna nie darzył go sympatią. Ale zarazem Listkiewicz wiedział, że na wojnę z wielkopolskim golibrodą iść nie może. Za czasów F. wszystko było łatwiejsze. Wojciech Wąsikiewicz pracując w Amice, raz przeprowadził wyjątkowo krótką odprawę przed meczem. Kredą narysował kropkę na tablicy, a następnie powiedział: "To jest punkt, z którego wykonuje się rzuty karne. Sęk w tym, żeby ten rzut karny wykorzystać..." I karny był. Czasami punkty trzeba było zdobyć, czasami oddać. Dlatego zdarzało się, że Rychu wchodził do szatni i mówił piłkarzom: "Dzisiaj przegrajcie, a i tak dostaniecie kasę, jak za zwycięstwo". O samym "Wąsie" - postaci niezwykle sympatycznej - "Fryzjer" mawiał, że to "trzecioligowy trener z pierwszoligowymi wynikami". Powtarzał to, kiedy Arka Gdynia we wspaniałym stylu broniła się przed degradacją. Telefony miał do każdego. Pamiętam, jak jednego dnia spotkałem go, wychodząc ze stadionu Lecha. "Patrz, jakim autem przyjechałem!" - zarządził. Rozejrzałem się niepewnie po parkingu. "Nie tam patrz! Nie na renault! Na audi patrz!" - wskazał imponujący srebrny samochód. Słabość do tych maszyn miał zawsze. Jeszcze pracując w Amice, był jedynym kierownikiem drużyny w Polsce, który jeździł najnowszym modele Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Don Corleone Prokurator, ktory podrozuje po polskich drogach... IP: *.asm.bellsouth.net 07.04.08, 18:49 ... z predkoscia 150 km/h na tematy prawnicze lepiej by sie nie wypowiadal. Nie rozumiem, jak Gazeta moze publikowac wypociny takiego zaklamanego smierdziela. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bp Re: Prokurator, ktory podrozuje po polskich droga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.08, 19:04 To nie jest dyskusja na temat przestrzegania znaków drogowych. Z resztą 90% osób wypowiadających sie na tym forum jeździło z taką lub większą prędkością. Więc milcz, jeśli nie masz nic sensownego do powiedzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
led47 Re: Prokurator, ktory podrozuje po polskich droga 07.04.08, 20:03 Masz dobry nick przedstawicielu PZPN ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Don Corleone Re: Prokurator, ktory podrozuje po polskich droga IP: *.asm.bellsouth.net 08.04.08, 01:45 Skad wiesz, ze nie jestem przedstawicielem prokuratury? Olejnik ma w dupie przepisy ruchu drogowego, a Listkiewicz ma w dupie korupcje. Wart Pac palaca, a palac Paca. To tylko chcialem powiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
arek.gazeta Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru 07.04.08, 19:00 PZPN to organizacja przestępcza. Mimo 117 osób zatrzymanych grupa trzymająca władzę w polskim futbolu ma się świetnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adik Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 19:25 A nie uważacie, ze my kibice moglibyśmy się przyczynić do naprawy sytuacji w polskiej piłce? W końcu to z nas najbardziej oni wszyscy w tym PZPN-nie sobie drwią. Może umówić się na jedna kolejke ligi, że nikt, ale to dosłownie nikt nie przychodzi na mecz, z wyraźnym przekazem dla PZPN-u, że jeśli nie poda się do dymisji nasilimy protest. Póki chodzimy coraz tłumniej na mecze, to PZPN sobie będzie z nas kpił coraz bardziej i ciągnał polską piłkę na dno bez przeszkody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hgaw Re: Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru IP: 89.186.1.* 07.04.08, 19:56 lepiej od razu sie skrzyknac i jechac do Warszawy na strajk ogolnopolski kibicow (wszyscy jezdza pielegniarki, nauczyciele, gornicy )i albo sie podadza do dymisji albo zablokowac stolice, jesli kibice nie wywra odpowiedniego nacisku to oni sie nie poddadza i beda sie trzymali stolkow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzz Re: Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru IP: 151.204.99.* 07.04.08, 20:32 To dobre pomysly, problem w tym ze raz - to maly bedzie oddzwiek - po drugie jest wielu takich "Miskow" ktorym nie zalezy jak ich druzyna gra ani gdzie gra, a im potrzebne miejscce na zadyme. No i sa tacy co im to wisi w jaki sposob ich druzyna awansowala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: totalizator Re: Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru IP: *.ntlworld.ie 07.04.08, 20:45 A ile się różni chłopcy nachapali obstawiając różne zakłady, lotki srotki. O tym trzeba wspomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
jonwol Wyrzucić gnoji na zbity pysk i posadzić! 07.04.08, 19:29 Nie patrzeć na konsekwencje UFA! Euro 2012 i tak w Polsce nie będzie! Chyba, że na pastwisku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru IP: *.chello.pl 07.04.08, 19:31 Witam wszystkich. Ja proponuje takie oto rozwiazanie-skoro PZPN jest panstwem w panstwie to niech wybuduja sobie stadiony na EURO 2012r.Bronia sie ze nikt nie moze sie mieszac bo odrazu zawiesza nasza pilke wiec niech sami buduja a panstwo wybuduje autostrady i hotele.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ada Prokurator: PZPN to Cosa Nostra bez terroru IP: *.dclient.hispeed.ch 07.04.08, 19:42 Gasic ten znicz gdzie sie da Odpowiedz Link Zgłoś