maz-48
06.07.11, 23:18
To był jeden z najbardziej dramatycznych meczów w historii polskiej siatkówki. Całe szczęście, że ten horror skończył się happy-endem, bo w przeciwnym razie pomstowania na nasz ą reprezentację nie byłoby końca.
Ten mecz unaocznił wszelkie braki i niedostatki naszej reprezentacji, jak i jej wielkie atuty. Czy to wystarczy na rewelacyjnych Argentyńczyków i nieobliczalnych Włochów - zobaczymy.
Ogromna siła i determinacja, walka na całego, wytoczone najcięższe działa - tak wyglądał ten mecz.
Brakuje jednak stabilizacji, wyrachowania i zimnej krwi w końcówkach setów, a to, niestety, nie pozwala z optymizmem patrzeć na finał LŚ z udziałem naszej reprezentacji. W tamtej grupie przeciwnicy są zdecydowanie silniejsi, ale kto wie, może wreszcie stanie się cud?...