Dodaj do ulubionych

pieniądze

07.02.02, 13:50
pieniadza podatnika marnowac przyszłam. ale nie mam z kim.
Obserwuj wątek
    • chris_45 Re: pieniądze 07.02.02, 13:51
      nuże do dzieła ;)
    • e.silver Re: pieniądze 07.02.02, 13:51
      od biedy mogę trochę pomarnować
      • aniela_ Re: pieniądze 07.02.02, 13:53
        roztrwonić uciułane w pocie czoła fortuny przyszlam
    • basia! Re: pieniądze 07.02.02, 13:53
      aniela_ napisał(a):

      > pieniadza podatnika marnowac przyszłam. ale nie mam z kim.

      poczułam zapach pieniędzy, więc przyszłam
      • aniela_ Re: pieniądze 07.02.02, 13:54
        aha to anielski zapach niewinnosci
        • e.silver Re: pieniądze 07.02.02, 13:55
          czy raczej srebrzystej mamony??
          • basia! Re: pieniądze 07.02.02, 13:56
            e.silver napisał(a):

            > czy raczej srebrzystej mamony??

            to juz jakieś omamy chyba

        • basia! Re: pieniądze 07.02.02, 13:55
          aniela_ napisał(a):

          > aha to anielski zapach niewinnosci

          heee, a diabelski rozpusty to jak pachnie?

          • aniela_ Re: pieniądze 07.02.02, 13:57
            nad bagnami się unosi.. ale nie bywam tam
            • basia! Re: pieniądze 07.02.02, 14:02
              aniela_ napisał(a):

              > nad bagnami się unosi.. ale nie bywam tam

              kontrola anielich lotów zabrania?

              • aniela_ Re: pieniądze 07.02.02, 14:03
                nene, to za linią frontu już...
                • basia! Re: pieniądze 07.02.02, 14:27
                  aniela_ napisał(a):

                  > nene, to za linią frontu już...

                  ..frontu powietrznego? niżu czy wyżu?;)
                  • chris_45 Re: pieniądze 07.02.02, 15:46
                    aha
                    nene
                    oh, Aniela... :))))))))
                    • Gość: aniela Re: pieniądze IP: *.mst.gov.pl 07.02.02, 15:50
                      oh chris :))))
                      • chris_45 Re: pieniądze 07.02.02, 15:54
                        aha, nene, Twoja Boskość mnie onieśmiela
                        oh, oh Aniela... :))))
                        • aniela_ Re: pieniądze 07.02.02, 15:57
                          aha chris odpowiada mi Twoje uwielbienie :) świecisz tu przykładem dobrym ;))
                          • fuego haj 07.02.02, 16:00
                            cześć Chris, cześć Aniela...hałyslajf?
                            Powiedzcie, że nie jestem potworem, bo zjadłam dzisiaj pączków sztuk 3
                            (słownie:trzy)...umrę od tego?
                            • aniela_ Re: haj 07.02.02, 16:02
                              aha taka Tradycja. powiedziałby inspirowany kinomatografią oxy ;))
                              • fuego Re: haj 07.02.02, 16:04
                                i dobrze.
                                A ja dzisiaj piszę tu, z dołu...z depresji znaczy :(eh, życie
                                • aniela_ Re: haj 07.02.02, 16:08
                                  aha zeznawaj, kto wykopał doły
                                  • fuego Re: haj 07.02.02, 16:09
                                    życie na mnie z łopatą przyszło ;)
                                    Rodzinka pomogła
                                    • aniela_ Re: haj 07.02.02, 16:12
                                      grunt to rodzinka:)
                                      • e.silver Re: haj 07.02.02, 16:14
                                        Witaj Fuego ;)))
                                        • fuego Re: haj 07.02.02, 16:14
                                          cześć, Nanta ;)
                                          • e.silver Re: haj 07.02.02, 16:28
                                            Czemu tak późno zawiałaś na forum? Gdzie jak gdzie, ale tu humorek poprawia sie
                                            niekiedy bardzo szybko ;))
                                      • fuego Re: haj 07.02.02, 16:14
                                        najlepiej na zdjęciu się znią wychodzi, nie?
                                        Tatko nie ptworzył do mnie swych ust już od dwóch tygodni...
                                        oj, urżnąć sie przyszedł czas ;))
                                        • e.silver Re: haj 07.02.02, 16:29
                                          fuego napisał(a):

                                          > najlepiej na zdjęciu się znią wychodzi, nie?
                                          > Tatko nie ptworzył do mnie swych ust już od dwóch tygodni...
                                          > oj, urżnąć sie przyszedł czas ;))

                                          Ktoś mi wczoraj zacytował fragment z Pisma:
                                          Rodzice nie drażnijcie dzieci swoich!
                                          /święte słowa/
                                          • fuego Re: haj 07.02.02, 16:33
                                            he he, dobre...uśmiałam się
                                            Wyszyję to rodzicom na wielkim płótnie jakimś i dam im na rocznice ślubu...będą
                                            musieli powiesić, żeby mi przykrości nie zrobić ;)))
                                            • piotr_c Re: haj 07.02.02, 16:38
                                              Cześc Fuego
                                              Nie badz taka okrutna , bo jeszcze ci wywieszą druga cześc tego cytatu
                                              Tam było cos o szanowaniu rodziców. I jak wtedy będziesz wygladała :)
                                              • fuego Re: haj 07.02.02, 16:41
                                                ...jak przez okno...
                                                A poza tym na wiosnę będę miała malowanie, to na razie od biedy coś takiego
                                                mogłoby wisieć ;)))
                                                • e.silver Re: haj 07.02.02, 16:59
                                                  Oj Piotr, czepiasz się szczegółów. Ważne, żeby przypominać Rodzicom, co w
                                                  Biblii stoi.
                                                  • fuego Re: haj 07.02.02, 17:01
                                                    No...ja im dzis przypomnę ;)
                                                  • e.silver Re: haj 07.02.02, 17:03
                                                    u mnie wczoraj poskutkowało bardzo ;))))
                                                  • fuego Re: haj 07.02.02, 17:05
                                                    I nie mieszkasz teraz w kartonie?albo pod mostem?;)
                                                  • e.silver Re: haj 07.02.02, 17:08
                                                    Nawet nie ;))))) Ale na wszelki wypadek wywiało mnie z domu na cały
                                                    wieczór ;)))))
                                                  • fuego Re: haj 07.02.02, 17:10
                                                    dobrze, że Ci potem drzwi otworzyli ;))
                                                  • e.silver Re: haj 07.02.02, 17:11
                                                    miałam swój klucz ;))))))
                                                  • fuego Re: haj 07.02.02, 17:12
                                                    E, moi by szafą zastawili ;))
                                                  • e.silver Re: haj 07.02.02, 17:14
                                                    taak? o, u mnie szafa wbudowana we wnękę, byłoby im trudno ;)))
                                                  • fuego Re: haj 07.02.02, 17:16
                                                    moi i z tym by sobie poradzili...;)
                                                  • e.silver Re: haj 07.02.02, 17:18
                                                    A jak przygotowania do urodzin?
                                                    Twoi będą musieli się odezwać ;)) - życzenia wypada złożyć...
                                                  • fuego Re: haj 07.02.02, 17:20
                                                    No właśnie...hi hi...ciekawa jestem, co zrobi mój Tatko...włączy dźwięk na dwie
                                                    minuty, a potem zapadnie cisza znowu?? ;)))))
                                                  • e.silver Re: haj 07.02.02, 17:24
                                                    eee przy takiej okazji chyba odtaje??
                                                  • fuego Re: haj 07.02.02, 17:28
                                                    Może, jak czymś podleję...łatwopalnym ;))
                                                    A potem idę na imprezę...nie na moją cześć, niestety :(
                                                  • e.silver Re: haj 07.02.02, 17:33
                                                    zawsz mnie fascynowało jak można tygodniami do kogoś nie odzywać się, mnie by
                                                    chyba skręciło, ileż nowych okazji do nawtykania straconych ;))))
                                                    No nic, miłej imprezki życzę, ja jadę na jedną z podobnej okazji.
                                                    Będę przejeżdżać przez miejscowość dzisiejszego nieobecnego na plaży, to mu
                                                    pomacham z okna pociągu.
                                                    Powiedział na GG, że go portal nie chciał wpuscić, ale to raczej czuję tu
                                                    niebieskie paluszki pewnego anioła ;))))))
                                                  • fuego Re: haj 07.02.02, 17:36
                                                    Aha, cieć go nie wpuścił...Aniela w ten sposób dorabia ;))

                                                    A z tym nieodzywaniem, to ja tez nigdy nie wytrzymuję...no bo po co, do
                                                    cholery, marnować czas na nicniemówienie...;)
                                                  • e.silver Re: haj 07.02.02, 17:40
                                                    masz rację :))
                                                    pozdrawiam i idę sobie, bo mnie czekają na jakims wernisażu ;))))
                                                    do miłego wkrótce
                                                    pa pa
                                                  • fuego Re: haj 07.02.02, 17:42
                                                    pa
                                                    miłego wernisażu
                                                  • e.silver Re: haj 07.02.02, 17:51
                                                    dzięki pa
                                                    aaaaaa spóźnie sieeeeee
                                                  • Gość: Aral Re: haj IP: *.ipt.aol.com 17.02.02, 05:49
                                                    www.ojczyzna.pl/forum/list.php?f=1
                                                    www.ojczyzna.pl/forum/read.php?f=1&i=146&t=146




                                                    Forsa

                                                    Moze wyjasnie w dostepny sposob dla kazdego
                                                    ?Czym jest pieniadz?

                                                    Pieniadz jest tylko i wylacznie odzwierciedleniem rzeczywistosci, czyli jej
                                                    lustrem (odbiciem), lecz nie jest rzeczywistoscia, choc na codzien kazdy
                                                    posluguje sie pieniedzmi, twierdzac ze pieniadz jest rzeczywistoscia.

                                                    Co jest rzeczywistoscia? Rzeczywistoscia sa wszystkie rzeczy materialne,
                                                    ktore za pomoca pieniadza (wymiennika) mozna kupic czy sprzedac, a
                                                    wiec pieniadz jest swego rodzaju ?wymiennikiem? dobr i uslug
                                                    wytwarzanych przez tworcow, czyli nas wszystkich, obdarzonych od Boga
                                                    wszelakimi talentami tworczymi.

                                                    Wezmy przyklad z dnia codziennego. Mamy pieniadze w kieszeni i idziemy
                                                    po zakupy do sklepu. Chce kupic 1 kilo ryby. Majac pieniadze w kieszeni,
                                                    mam (tylko) wrazenie, ze ta ryba jest w sklepie dzieki pieniadzom, ktore
                                                    mam w kieszeni i to wlasnie one sa tworzycielem tej ryby, a ja czuje sie
                                                    bardziej boski od samego Boga, bedac w przekonaniu ze pieniadze sa
                                                    najwazniejsze i nie mozna bez nich zyc.

                                                    Otoz tak nie jest. Ta wlasnie ryba jest rzeczywistoscia stworzona przez
                                                    Samego Boga, a zlowiona przez rybakow, ktorzy tylko za swoja usluge
                                                    zlowienia ustalaja cene tej wlasnie darmowej ryby. Czyli ryba jest za
                                                    darmo, podobnie jak woda, wegiel, siarka itd., a wartosc pracy (uslugi)
                                                    jest rzeczywistoscia odzwierciedlajaca sie w postaci pieniadza
                                                    (wymiennika).

                                                    Zwroccie uwage na fakt, iz kazdy ma szacunek do Pisma Swietego,
                                                    natomiast niewielu siega po jego nauke.

                                                    Czym jest pieniadz w cyrkulacji (obrocie) miedzy tworcami a
                                                    konsumentami.
                                                    Otoz pieniadz w jego cyrkulacji lustrzanie przypomina obieg krwi w ciele
                                                    czlowieka, gdzie ilosc krwi dokladnie odzwierciedla ciezar zdrowego ciala.
                                                    Czyli znowu przekladajac na Kredyt Spoleczny ? ilosc wyprodukowanych,
                                                    wydobytych dobr musi odpowiadac ilosci pieniadza w obiegu ? wtedy jest
                                                    doskonala rownowaga ilosci krwi i ciezaru ciala.

                                                    Tak wiec pieniadz (w jakiejkolwiek formie) jest tylko i wylacznie odbiciem,
                                                    lustrem rzeczywistosci i takim zawsze pozostanie.

                                                    Jak regulowac ilosc pieniadza w krwioobiegu spolecznym?
                                                    Choc tego pytania jeszcze nikt mi nie zadal, wiec pozwole sobie sam
                                                    zadac to pytanie i publicznie nan odpowiedziec.

                                                    Ilosc pieniadza w cyrkulacji jest tylko i wylacznie zalezna od nas samych,
                                                    czyli tworcow dobr i uslug, a mennica jest tylko drukarnia papieru z
                                                    obrazkiem drukujaca pieniadze wprost proporcjonalnie do wykonanych
                                                    dobr i uslug, ktore uwidaczniaja sie za pomoca kredytow inwestycyjnych,
                                                    bowiem kredyty inwestycyjne sa odzwierciedleniem postepujacej
                                                    produkcji na potrzeby nas samych, a ilosc pieniadza w naszych
                                                    kieszeniach, bedzie zwierciadlem bogactwa wykonanych dobr i uslug.

                                                    W tym wlasnie momencie moge posluzyc sie zdaniem:
                                                    Zyjemy i pracujemy dla innych, a nie jak jest to w chwili obecnej: Zyjemy i
                                                    pracujemy na innych, ktorzy stali sie panami naszego wspolnego zycia
                                                    spolecznego, gdyz zamienili prawde w falsz iz pieniadz jest najwyzsza
                                                    wartoscia a ?oni? stali sie jego regulatorem jego wplywu i odplywu z
                                                    cyrkulacji.

                                                    Tutaj moge posluzyc sie swiezym przykladem z Argentyny. Co tam sie
                                                    stalo ze ludzie wyszli na ulice i zaczeli protestowac?
                                                    Otoz, ?ci? regulatorzy doplywu pieniadza ? czyli krwi do ciala ?
                                                    wypompowali z calego systemu pieniadz za pomoca roznego rodzaju
                                                    ?podatkow? z powietrzem wlacznie i zablokowali jego doplyw przy pomocy
                                                    nieoplacalnych wysokooprocentowanych kredytow inwestycyjnych, czego
                                                    skutkiem byla ta wlasnie sytuacja.
                                                    ?Oni? stali sie panami zycia i smierci i potrafia w jednej chwili
                                                    doprowadzic do bankructwa kazdy Narod ? biedny czy zasobny - za
                                                    pomoca wlasnie emisji pieniadza lub jego wycofaniem z obiegu.

                                                    Dzisiaj taka grozba bankructwa wisi nad naszymi glowami i jak miecz
                                                    Domoklesa i w kazdej chwili taki stan rzeczy jak w Argentynie, moze sie
                                                    stac u nas na terenie Polski, czego juz jest dowodem tzw: ?dziura
                                                    budzetowa?, ktora ma za zadanie zmusic w sposob ekonomiczny do
                                                    przystapienia do ukladu unii europejskiej, bez wzgledu czy komus sie to
                                                    podoba czy nie.

                                                    Jesli natomiast Polska nie przystapi do tego ?ukladu?, bo Narod Polski
                                                    nie zdecyduje sie na tak ?dziwne? uklady tam panujace, wowczas ta
                                                    ?dziura budzetowa? (czyli brak jest pieniadza w obiegu przy bezrobociu
                                                    siegajacym grubo powyzej 4 milionow zdolnych ludzi do pracy,
                                                    posiadajacych sprzet, material, energie i miejsce) ? stanie sie przyczyna
                                                    totalnego krachu ekonomicznego i moze doprowadzic do zamieszek i
                                                    niepotrzebnego rozlewu niewinnej krwi Narodu Polskiego.

                                                    Jak nalezy zaradzic takiej sytuacji, lub przewidziec niespodzianki zwiazane
                                                    z taka sytuacja?

                                                    Nie jestem ?kaznodzieja? ani ?wszystkowiedzacym?, ale przede
                                                    wszystkim nalezy zachowac spokoj i nie dac sie sprowokowac uprzednio
                                                    przygotowanymi ?prowokatorami? do celow niszczycielskich czy
                                                    demolujacych. Spokojnie wyjsc na ulice i grzecznie zarzadac votum
                                                    nieufnosci od obecnej koalicji rzadzacych, blokujac wszelkie mozliwosci
                                                    ?odciagania? na jutro, czy na ?pojutrze?. Taki nacisk spolecznej
                                                    solidarnosci da pozadane skutki i mozliwosc uregulowania cyrkulacji
                                                    pieniadza, za pomoca Programu Kredytu Spolecznego ? Nauki Kosciola
                                                    Katolickiego.

                                                    Zyjemy dla blizniego swego, a nie ?na? blizniego swego.
                                                    To na razie na tyle.
                                                    Wkrotce porusze temat kredytu ? credo ? zaufanie ? inwestycyjnego ? i
                                                    jego rodzaje.
                                                    Pozdrowienia sle
                                                    ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

                                                    P.S. Gdyby jakies pytania bylyby, co do powyzszego tematu, prosze pytac,
                                                    gdyz lepiej dla mnie jest, jesli bede odpowiadal na pytania, ktore drecza
                                                    dzisiaj kazdego z nas, a nie mozna znalezc nan odpowiedzi. Ja rowniez
                                                    borykam sie z tymi ?przeciwnosciami? i ?tymi?, ktorzy w Kanadzie znalezli
                                                    sobie druga ?ziemie? obiecana i bezpardonowo sprowadzaja Kanade do
                                                    bankructwa, a Kanadyjczykow (i Amerykanow) zmuszac beda
                                                    ekonomicznie do przyjecia ?bio-chipa? pod skore, po to by stali sie -
                                                    podobnie jak Polacy ? ?bydlem podatkowym?.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka