Dodaj do ulubionych

Najgorsza rzecz jaka jedliscie

    • Gość: rene Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.at.ibm.com 28.08.01, 14:05
      ! Moj kolega Wloch - opowiedzial mi...
      Wlosi zwykli klasc sery na sloncu -by dojrzaly.
      a dziury w serach drązą robaki ktore przylaza zwabione smrodem.
      Jest ich mnustwo-sa grube i tłuste.
      Wlosi jedzą je z chlebem rozkoszując sie ich smakiem- podobno nie porownywalnym ze smakiem samego sera.
      Wlosi chyba nie klamia?????
      • Gość: ad Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.as1.rm2.cwitaly.net 28.09.01, 16:23
        Gość portalu: rene napisał(a):

        > ! Moj kolega Wloch - opowiedzial mi...
        > Wlosi zwykli klasc sery na sloncu -by dojrzaly.
        > a dziury w serach drązą robaki ktore przylaza zwabione smrodem.
        > Jest ich mnustwo-sa grube i tłuste.
        > Wlosi jedzą je z chlebem rozkoszując sie ich smakiem- podobno nie porownywalnym
        > ze smakiem samego sera.
        > Wlosi chyba nie klamia?????


        A co to za Wloch co ci takie glupoty naopowiadal?
        Chyba ze tak sie robi u niego w domu,bo ja nigdy czegos takiego nie widzialam i
        nie slyszalam (a mieszkam we Wloszech baaaaaardzo dlugo).
    • piotell Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie 28.08.01, 15:26
      Włosy kelnerki z kawiarni "Pod Kaktusami" vis a vis kina Atlantic. Włosy były w
      herbacie - na szczęście piję słabą :) i na szyjce butelki tonicu. Łeeeee...
      ohyda.
    • Gość: wamp Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.dostep.pl 28.08.01, 23:42
      najgorsza rzecza, jaka jadlam byl befsztyk tatarski w karczmie slupskiej w
      Warszawie!!! przez 5 dni na samo wspomnienie moj zoladek domagal sie
      odszkodowania za straty moralne :):):):):):):)
      • Gość: laska1 Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.man.polbox.pl 31.08.01, 02:22
        a ja jadlam z wampem tego samego tatara i do dzis na widok karczmy slupskiej robi mi sie slabo


        Gość portalu: wamp napisał(a):

        > najgorsza rzecza, jaka jadlam byl befsztyk tatarski w karczmie slupskiej w
        > Warszawie!!! przez 5 dni na samo wspomnienie moj zoladek domagal sie
        > odszkodowania za straty moralne :):):):):):):)

    • Gość: morgan Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.01, 02:00
      Chińska kuchnia w Chinach.Nie dlatego,że niesmaczna-wprost przeciwnie,ale
      pełna "niespodzianek".W czymś co przypominało gulasz rozmaitości znalazłem
      fragment małego kręgosłupa.Łykając pawia,zapytałem kucharza :"co to jest?"
      Widzac moją minę odpowiedział niepewnie: "rabbit".W dalszym ciągu mam nadzieję
      że są tam króliki wielkości szczura.
      Od tej pory jadłem tylko kurczaki - tego nie da się z niczym pomylić.
      • Gość: agata Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.dplanet.ch 29.08.01, 14:12
        Gość portalu: morgan napisał(a):

        > Chińska kuchnia w Chinach.Nie dlatego,że niesmaczna-wprost przeciwnie,ale
        > pełna "niespodzianek".W czymś co przypominało gulasz rozmaitości znalazłem
        > fragment małego kręgosłupa.Łykając pawia,zapytałem kucharza :"co to jest?"
        > Widzac moją minę odpowiedział niepewnie: "rabbit".W dalszym ciągu mam nadzieję
        > że są tam króliki wielkości szczura.
        > Od tej pory jadłem tylko kurczaki - tego nie da się z niczym pomylić.

        przez 3 lata mieszkalismy w Hongkongu. Najobrzydliwsze byly gesie lapy ( z
        blonami i pazurami) z brokulami. Jadlam tylko brokuly. Chinczycy obok jedli
        glosno chrupiac ( te drobne kosteczki + pazurki), a ja walczylam z odruchem
        wymiotnym. Ta potrawa czesto sie pojawiala na bankietach ( moj maz chadzal tam
        sluzbowo, a ja czesto tez musialam) i nie mozna bylo zamowic czegos innego. Innym
        przysmakiem byl rybi leb.Podaja cala rybe gotowana na parze, a honorowy gosc
        dostaje leb na koniec i wszyscy sie na niego intensywnie patrza, czy mu smakuje.
        Moj maz byl czesto honorowym gosciem...
        • Gość: Hamster Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: 195.117.18.* 29.08.01, 15:10
          Gość portalu: agata napisał(a):

          > Gość portalu: morgan napisał(a):
          >
          > > Chińska kuchnia w Chinach.Nie dlatego,że niesmaczna-wprost przeciwnie,ale
          > > pełna "niespodzianek".W czymś co przypominało gulasz rozmaitości znalazłem
          >
          > > fragment małego kręgosłupa.Łykając pawia,zapytałem kucharza :"co to jest?"
          >
          > > Widzac moją minę odpowiedział niepewnie: "rabbit".W dalszym ciągu mam nadz
          > ieję
          > > że są tam króliki wielkości szczura.
          > > Od tej pory jadłem tylko kurczaki - tego nie da się z niczym pomylić.
          >
          > przez 3 lata mieszkalismy w Hongkongu. Najobrzydliwsze byly gesie lapy ( z
          > blonami i pazurami) z brokulami. Jadlam tylko brokuly. Chinczycy obok jedli
          > glosno chrupiac ( te drobne kosteczki + pazurki), a ja walczylam z odruchem
          > wymiotnym. Ta potrawa czesto sie pojawiala na bankietach ( moj maz chadzal tam
          > sluzbowo, a ja czesto tez musialam) i nie mozna bylo zamowic czegos innego. Inn
          > ym
          > przysmakiem byl rybi leb.Podaja cala rybe gotowana na parze, a honorowy gosc
          > dostaje leb na koniec i wszyscy sie na niego intensywnie patrza, czy mu smakuje
          > .
          > Moj maz byl czesto honorowym gosciem...

          No to ja dziekuje za takie przyjemnosci. Moje kondolencje, brrrrrrrrr

    • Gość: Papuga Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: 195.114.189.* 29.08.01, 19:55
      Kiedyś kupiłem "świeży" serek Danone. Czekoladowy. Otwieram, a tam wielka
      zielona plama pleśni. Serek poszedł od razu na śmietnik!
      • Gość: gwiazdka Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: 192.168.1.* / *.unregistered.formus.pl 03.09.01, 12:53
        To była wydawałoby się pyszna babeczka z kremem w środku i ładnie udekorowana z
        wierzchu. Palce lizać. Po rozgryzieniu smak w ustach wsakzywał na jedno - peta
        w samym środku... do tej pory czuję to obrzydlistwo w ustach.
    • Gość: stxc Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.01, 20:00
      Najgorsza rzecz jaką jadłem? Są takie dwie - nigdy nie lubiałem "kopytek" tak
      chętnie serwowanych w przedszkolach... a także tych dziwnych lizaków z
      robakami. Miałem okazję takiego zjeść i nigdy tego nie powtórzę.
    • Gość: emili Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: 10.17.10.* / *.warta.pl 30.08.01, 17:47
      1.Herbata "Popularna" w kryzysie. Trafiłam na paczkę, do której trafiły zmiotki
      herbaciane i chyba kawa, bo smak i zapach ta herbata miała straszny.
      2. Zupka chińska "Choice". Myślałam, że to makaron, ale jak się przyjrzałam, to
      były białe glistki, takie z czarnymi oczami, mączne.
      2.Obiady w Czechach. Wszystkie, a zwłaszcza ten z gotowanym filtrem od
      papierosa w sosie pieczarkowym
    • traper_k Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie 31.08.01, 07:14
      Zdarzyło mi się kiedyś kupić (gdzies nad polskim morzem) parówkę, z której po
      przekrojeniu wystawała łapka szczura...
    • Gość: paulina Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.it.kth.se 31.08.01, 11:03
      Osa w lodach - Jastrzebia Gora w lodziarni ktora
      wspominaja bardzo znani ludzie. Gumowa pizza z mikrofali
      na promie Silesia. Na szczescie obydwie potrawy nie trafily
      nawet do moich ust.

      Jadlam "strosrtomming" - te szwedzkie ryby co maja bardzo
      "intensywny" zapach, ser z Korsyki w ktorym mozna bylo
      znalezc bogate w bialko robaczki, zabie udka,
      slimaki, zaladki, wotrobke, ozorki, mieso rekina etc ... I nigdy
      nie musialam zakladac maski usmiechu dla gospodarzy, by
      ich nie obrazac. Kazda kuchnia ma swoje bardzo lokane
      specjaly ktore zaskakuja innych, trzeba sie tylko pozbyc
      niepotwierdzonych stereotypow i sprobowac.

      Znajomy francuz nie mogl slyszec o naszej kaszance (bo
      zrobiona z krwi), podalam mu ja jako inna potrawe i zjadl
      Byl bardzo zadowolony, smakowala mu. Prawdy dowiedzial
      sie tydzien poznej, nie dawal wiary. Uwierzyl mi dopiero w
      polskiej restauracji kiedy zamowilam kaszanke. Do dzis jest
      mi wdzieczny, pozbyl sie wszelakich stereotypow i zyje
      pelnia zycia.
    • Gość: mycha Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.amg.gda.pl 31.08.01, 11:36
      Sznurek do snopowiązałki w czekoladzie z bakaliami Leader Price i napoju
      kakaowym Puchatek. Od tego czasu przerzuciłam się na landrynki.
    • Gość: Dorota Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.powernet.com.pl 31.08.01, 12:51
      pizza w REALU w Bytomiu z sznurkiem dlugości połowy pizzy w środku.
    • Gość: Czapajew Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: 212.33.76.* 03.09.01, 13:39
      Ooo...duzo tego bylo. Ale najgorzej wspominam trzy rzeczy:
      1. Zrazy zawijane w przedszkolu (buee...smakowaly jak podeszwa sandala)
      2. Barszcz "ukrainski" w restauracji we Lwowie
      3. Salatka z cykorii
    • Gość: Gromit Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: 203.127.102.* 03.09.01, 14:46
      Kuchnia japonska: oprócz wszelkich niewatpliwych smakolyków jako przysmak maja
      cos, co nazywa sie bodajze shira-ko (?) a jest surowa sperma dorsza.
    • Gość: grażyna Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.pl 04.09.01, 01:59
      Pyszny miodek zjadany
      razem z kawałkiem plastra prosto z ula
      ( żuty, a następnie wosk się wypluwa )
      Istnieje też wersja kawałków plastra z miodem i czerwiem
      ( wszystko jest żywe i rusza się leniwie )
      Ohyda, i gorzkość w ustach!!!!
      Mój kolega wydobywał pojedyńcze larwy
      i układał je na kromce chleba
      i... zjadał ze smakiem.
    • Gość: L3pp4 Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 14:00
      W Wielkopolsce skąd stukam przysmakiem jest smażony/topiony ser. Robi się toto
      w ten sposób, ż enajpierw kupuje się biały ser (twaróg) kruszy się go na
      mniejsze elementy, wsypuje do miski/garka i przykrywa gazą/płótnem
      żeby "zgliwiał" (to po poznańsku) czyli nadpsuł się. Serek musi gliwieć kilka
      dni w ciepłym miejscu. Smród jaki temu towarzyszy jest okropny (ale im bardziej
      wali, tym lepiej dla tych co to jedzą). Mieszkam w czteropiętrowcu w Poznaniu,
      ale jak u kogoś w domu gliwieje serek to na całej klatce jest taki smród, że na
      wdechu wchodzę na 3 piętro. Zapach ten przypomina mieszaninę wiejskiego
      wychodka i żygowin (przepraszam za realizm, ale taka jest prawda). Jak już
      domownicy wytrzymać nie mogą i zgliwiały serek zmieni barwę z białej na żółtą
      to wtedy przystępuje się do smażenia, które jeszcze bardziej ten aromat
      potęguje. Makabra. Je się toto po usmażeniu. Pyrusy bardzo to lubią, ale ja się
      przemóc nie mogę.

      A teraz z innej mańki:

      1. Bardzo lubię salceson (najlepiej domowy, ale sklepowym nie gardzę).
      2. Uwielbiam ozory czyli języki wołowe albo wieprzowe w każdej postaci.
      3. Bardzo lubię wątrobę (wołową, świńską, drobiową) - ale tylko smażoną, ew.
      duszoną.
      4. Uwielbiam cynadry (potrawka z nerek, w których jak wiadomo zwierzaczki
      produkują mocz). Qrde, dawno nie jadłem :(
      5. Lubię ikrę z wędzonych piklingów (śledzi odpowiedniego rozmiaru), ale do
      mlecza (spermy) przekonać się nie mogę..
      6. Lubię małże.
      7. Na obozie harcerskim 15-16 lat temu z kolegami złapaliśmy i zjedliśmy
      padalca po upieczeniu nad ogniem.
      8. Lubię czerninę i kaszankę - obie rzeczy z krwi.

      Ale jak widziałem na studiach jak mój najlepszy kumpel z roku kupił sobie kilo
      rabek (kurzych stópek z pazurkami) ugotował i zjadł to mało się nie sheftałem.
      • nonstop Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie 04.12.01, 14:11
        Smażony serek, mniam,mniam!!
        Ale jeszcze lepszy jest tuż przed usmażeniem (zawsze wyjadałem część), gdy jest
        cały pokryty białą pleśnią. mmmm.... poezja :-))). Piszę "wyjadałem", bo
        dostepnego teraz sera nie da się "zgliwieć". Szkoda...
        A teraz dla odmiany co piłem najgorszego: Suwałki, połowa lat 80-tych, napój o
        nazwie "szampan mleczny" (sic!), serwowany w buteleczkach 0,25 l po śmietanie,
        przypominał z wyglądu i smaku (słyszałem od kumpli bardziej wtedy spragnionych,
        bo ja nie piłem) koński mocz!!
        hehe
        pzdr z Poznania
    • Gość: Piotrek Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: 192.168.30.* / *.batory.org.pl 04.09.01, 16:32
      To była najgorsza rzecz jaką piłem. Było to piwo z
      Browaru w Suwałkach, a nazywało się Kresowe. Od tego
      czasu upłynęło z 15 lat, ale jak sobie przypomnę, to
      dalej mną rzuca.
    • Gość: cela Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.kopernik.silesianet.pl 09.09.01, 19:46
      Kraby, takie z pomarańczowym czymś wokoło. Taize są takie w piątek na lunch
      zdaje sie...
    • Gość: Nefele Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.01, 20:26
      Nie mam pojecia co to bylo, takie male i zielone. Smakowalo gorzej niz
      cokolwiek innego co próbowałam w mim życiu. Podejrzewam, iż było to jakieś
      warzywo, ale to tylko takie moje nieśmiałe podejrzenia...
    • Gość: pj Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: 195.216.121.* 24.09.01, 16:41
      Papierzoka - specyficzny grzyb znaleziony pod jodełką, jeszcze ciepły
      • Gość: wój_sam Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: 192.168.15.* / 212.244.170.* 26.09.01, 12:49
        Wroclaw, ul. Swidnicka, KFC, Singer 1szt, a w nim ..... kraluch. Naprawde duzy.
        Nie jadam juz w KFC.
        • Gość: aniela Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.mst.gov.pl 26.09.01, 12:51
          aha roberta de niro przysmak
    • Gość: Lucek Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.cpfs.mpg.de 28.09.01, 18:58
      1. ostrygi - zwracac sie po nich chce, zwlaszcza jak towarzystwo mowi: "o, taaak, pyszne, bo wiecie, w
      tamtym raoku jak bylem we Francji....", "no wspaniale, no lepzse niz te ktore jadlem w Anglii,
      naprawde", "tak, zwykle sa nieco gorsze"
      2. krewetki - swinstwo nie do opisania - "no co, pan nie je? przeciez to najlepsze!"
      3. zimne ziemniaki z octem jako danie glowne (RFN)
      • Gość: Mona Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 29.09.01, 17:35
        Najgorsze przeżycia kulinarne:
        1. flaki - nigdy właściwie nie skonsumowane,
        2. woda z cukrem (przysmak na wsiach) - jeśli ktoś koniecznie chce zwymiotować,
        3. ślimaki - tydzień 'leżały mi na żołądku',
        4. ryż z wody z cukrem i masłem - to co babcie uważają, że dzieci lubią
        najbardziej...
    • Gość: acur Klopsiki ! IP: *.interkom.pl 29.09.01, 18:24
      Najgorszą rzeczą jaką przez nieuwagę udało mi się zjeść były klopsiki! To
      przecież KLOP + SIKI!
    • Gość: ottey Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: 192.168.3.* / 217.153.7.* 30.09.01, 16:27
      Kiedy byłam w Hiszpanii 'traktowano' mnie różnymi specjałami. I o ile paellę
      uważam za jedną z najlepszych potraw jakie w życiu jadłam, niedobrze mi się
      robi na wspomnienie zaserwowanej mi pewnego razu przez moich hostów kolacji:
      była to grzanka oblana z obu stron obficie oliwą i posypana lekko solą... Kiedy
      naprawdę przemili państwo jedli to z niewątpliwą przyjemnością, ja
      zastanawiałam się, dlaczego staram się być na tyle kulturalna, że jem wszystko,
      co oni mi zaserwują... Czasami przydałoby się trochę braku kultury... ;-)
      Generalnie smakowały mi tamtejsze specjały, może nie licząc zupy, w której
      pywały oczy i niektórych innych potraw na bazie owoców morza.
      • Gość: theo Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.01, 23:30
        to sie nazywa bruschetta, jest podstawa jadlospisu w hiszpanii i wloszech, ale
        lepsza jest jako chleb z grilla (nie przypalony) ostatecznie tostera, wcieramy
        w niego duzo czosnku, polewamy oliwa, posypujemu oregano lub bazylia (nie
        dajemy obu ziol naraz) i kladziemy na to pomidorka. pychaaaa, polecam
    • Gość: Zuzanna Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.01, 12:59
      Moja babcia, świetna kucharaka, zrobiła kiedys zupę słodko-kwaśną z płucek
      wieprzowych. Ohyda. Z koperkiem sie to jadło. Chociaż będąc dzieckiem jadłam
      bardzo dużo, tego tylko spróbowałam. Nigdy w życiu nie jadłam czegoś równie
      wstrętnego.
    • Gość: bobo Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: 9.67.96.* 10.10.01, 10:28
      Świnski mózg z jajecznica do tej pory wspominam a bylo to ze 20 lat temu,
      nadmieniam ze ciagle mozna go kupic w sklepach miesnych
      • Gość: roro Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: 217.8.191.* 10.10.01, 13:32
        Mialem kiedys przyjemnosc byc w Etiopii i jesc narodowa potrawe.
        Nie pamietam teraz jej nazwy, ale byl to duzy placek na ciescie z tapioki
        przypominajacy wygladem szmate do podlogi. W smaku tez taki.
        Jedynie dobre, ze maczalo sie ta szmate w roznych miesnych sosach (bardzo
        ostrych).

        Kiedys nie lubilem oliwek. Moje pierwsze wrazenie po skosztowaniu oliwki, to ze
        zaras sie pozygam. Ale teraz rozsmakowalem sie w oliwkach, tym bardziej, ze sa
        swego rodzaju afrodyzjakiem (nie zebym potrzebowal,ale jednak).
        • Gość: X Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.acn.waw.pl 07.11.01, 15:50
          Po pierwsze: ryż; kiedy byłem bardzo mały zjadłem ze śmietaną i jagodami-
          ohyda!
          Po drugie: kawior (zostałem poczęstowany na jakimś przyjęciu) Jak to można
          lubić?
          Po trzecie: szpinak; już na sam widok jest mi niedobrze, a w smaku jest
          obrzydliwy
          Po czwarte: wątróbka- odpychający smród już wystarczy
          Po piąte: flaczki- gdy byłem u znajomych, zostałem poczęstowany nimi, a nie
          wypadało odmówić
    • Gość: agi Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: 195.94.211.* 16.10.01, 11:23
      FLUNCH w Piasecznie:
      Chłodnik z potworną ilością pieprzu i zmieloną plastikową pieprzniczką
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka