Dodaj do ulubionych

Napiszmy razem romans brazylijski!

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 23:05
Proponuję stworzyć wspólnie romans, który pobije wszystkie Harlequiny i seriale
brazylijskie razem wzięte. Oto początek:
"Była piękna letnia noc, księżyc świecił jasno, a wokół panowała niemal idealna
cisza z rzadka tylko przerywana...Dlatego tez Leoncia bez strachu kroczyła
przez las na spotkanie z ukochanym Fabio. Nadal nie mogła poradzić sobie z tym,
ze ten mężczyzna był kiedyś kobieta i to na dodatek zaginioną siostrą Manueli.
Zatopiona we własnych myślach nie zauważyła....
Obserwuj wątek
    • ignatz Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 08.04.02, 23:28
      Katiu, z ogromna przyjemnoscia napiszemy wszyscy, jestem tego pewien, z Toba
      nie tylko romans, ale i powiesc grozy, technothriller political fiction i
      Najnowszy Testament. Tylko za jakis czas - stara gwardia jest zmeczona
      przepychankami ze nowymi i lize rany, a nowi, jak to wszyscy dzisiesi
      rewolucjonisci - w glowach miast mozgow maja trociny i niczego z Toba nie
      wymysla. No, chyba ze mnie mile zaskocza jakakolwiek kreatywnoscia, ale watpie.
      Dlatego prosze Cie, ponies ten watek za 2,3 tygodnie - bedziemy wowczas po
      spotkaniu, pelni wigoru i optymizmu, tchnietego w wiotkie jak dotad czlonki
      forumowiczow.
      Pozdrawiam,
      Ignatz.
      • rigel Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 09.04.02, 08:34
        ignatz napisał(a):

        > stara gwardia jest zmeczona przepychankami ze nowymi i lize rany,
        bohaterowie są zmęczeni... ;))))
      • Gość: Katia Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 17:53
        Tu są jakieś przepychanki???? Nieźle ;)
    • basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 09.04.02, 08:29
      ..wilka co nosił razy klika ..podwiązki..
      • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 09.04.02, 08:37
        a także tego, że M. niepostrzeżenie ściągnął jej majtki.
    • Gość: ignatz Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: *.rivnet / 10.1.50.* 09.04.02, 08:51
      ...ze swiat sie skonczyl. 10 kilometrowa asteroida pedzaca 50 razy szybciej niz
      dzwiek rozorala gorne warstwy atmosfery. Trzy sekundy pozniej jej rozgrzana do
      bialosci powierzchnia zetknela sie z zimnymi wodami Atlantyku, 10 mil na polnoc
      od Nowego Jorku. Aseroida eksplodowala. Moc wybuchu przewyzszyla moc wszystkich
      bomb atomowych w arsenale USA. Ogromne, 3 kilometrowe tsunami, pedzace z
      predkoscia ponad 2000 km/h wdarlo sie na kontynent amerykanski az do Denver.
      Trzesienia ziemi na calym swiecie spowodowaly zapylenie atmosfery, zapylenie z
      kolei wywolalo zime nuklearna. Nikt jej nie przezyl, bo zamarzly na 10 lat wody
      oceanow az do rownika. Koniec. Dalej nie bedzie, bo ide na zajecia.
      • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 09.04.02, 09:01
        i dopiero po około 8 minutach
        pojawił się pierwszy nieśmiały post na "plaży" :

        "hej, czy ktoś tu pije kawkę ? "
        • mreck Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 09.04.02, 10:33
          jestem z wami - powiedział wszyskojad bylepas.
          • Gość: DIABEL Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 195.116.223.* 09.04.02, 10:45
            i dodał "nie bądź sęp" do kolegi przy sąsiednim biurku który akutat wyjął z
            teczki swoje pierwsze śniadanie
            • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 09.04.02, 10:56
              ....i w tym momencie Leoncia obudziła się
              i ze zgrozą stwierdziła, że to był tylko
              sen, a rzeczywistość jest znacznie gorsza...

              • Gość: DIABEL Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 195.116.223.* 09.04.02, 11:02
                ...bo do biura w którym pracowała wpadł wqrwiony i czerwony ze złosci szef i
                wrzasnął na cały głos " czemu qrwa ta robota która była na wczoraj jeszcze nie
                jest zrobiona!!?
                Blada z przerazenia Leoncia wstała i drżącym głosem....
                • tato! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 09.04.02, 11:06
                  ...odpowiedziała:
                  - SSSSSSie mi bo zgubiło "S" na koszulce...
                • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 09.04.02, 11:06
                  z przejęciem wyszeptała :
                  -won chamie z mojego pokoju !!!!!
                  • dzyt Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 09.04.02, 11:16
                    ...bo nasz sex był ostatnio zbyt ostry.
                    w tym momencie wpadł przez okno super Gonzo zazrdosny
                    kochamek - szef zbladł i wykrztusił oniemiały:
                    jaaa, ja tylko urlop jej dać chciałem...
                    • laelia Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 09.04.02, 11:18
                      Leoncia wspomniała ze zgrozą ostatnią noc. Nie dotarła na spotkanie z
                      ukochanym, była bowiem lunatyczką i przeżywając swój senny koszmar wyszła z
                      przytulnej sypialni, którą jeszcze tak niedawno urządzała na swoją noc poślubną
                      ( niestety ukochany Juan zginął tragicznie podczas ostatniego sztormu zjedzony
                      przez rekina, gdy ratował bohatersko przed utonięciem swoją 16-letnią macochę)
                      i dotarła nieprzytomnie do gabinetu swojego brata, który okazał się ostanio
                      zaginionym synem Hrabiny Manueli, żony znanego w okolicy plantatora ananasów.
                      • amnezja Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 09.04.02, 18:53
                        które znane były jako najbardziej feministyczne owoce w uprawie na Górnej Kawie
                        • mreck Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 10.04.02, 07:30
                          całkiem na serio, poza głównym wątkiem powieści pytam:
                          czemu , jak my faceci skrecamy w okolice seksu, to wy kobiety zaczynacie pisać
                          o pracy?
                          • Gość: diabel Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 195.116.223.* 10.04.02, 10:47
                            ponoc zadna praca nie chańbi
                            a dla niektórych sex to tez praca
    • westin Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 12.04.02, 13:26
      Cristina Emanuelia pracuje na poczcie. Nie wiedzie sie jej za dobrze,
      szczególnie, że ma na utrzymaniu schorowanego dziadka Felippe Augustino, który
      opiekował sie nią po śmierci rodziców Lucii Dolores i Antonio Serginho w
      wypadku samochodowym. Pewnego dnia na pocztę zagląda młody przystojny brunet,
      który okazuje się synem milionera i właściciela poczty Jose Alavaro, a nazywa
      się Fabiano Domenico. Oczywiscie ukrywa to, Cristina Emanuelia myśli, że to
      prosty roznosiciel mleka Raul Vittorio, który opiekuje sie schorowaną babcią
      Octavią Evitą. Zaczynają się spotykać, nawiązuje się romans, który znajduje
      swój finał na ołtarzu. Cristina Emanuelia i Fabiano Domenico vel Raul Vittorio
      zostaja świadkami na ślubie Felippe Serginho i Octavii Evity. Szczęście pary
      młodej nie trwa jednak długo. Octavia Evita zostaje uwiedziona przez podłego
      Jose Alvaro. Efektem upojnej nocy jest nieślubne dziecko Conchita Maria...
      Kto dalej?
      • basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 12.04.02, 13:28
        Fabio postanawia zmienić zawód i od teraz będzie roznosicielem poczty znaczy
        listonoszem.
        • westin Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 12.04.02, 16:29
          Jose Alvaro jest dumny ze swej córki Conchity Marii i ustanawia ją
          spadkobierczynią swoich milionów i poczty, wydziedziczając tym samym Fabiano
          Domenico (czyli Fabio), szczególnie gdy dowiedział się o jego związku ze swoja
          byłą kochanką Cristina Emanuelią. Fabiano pracując jako listonosz szczególnie
          często odwiedza wdowę Januarię Esmeraldę nie tylko przynosząc jej listy.
          Efektem tych wizyt jest Juan Ignacio. Gdy dowiaduje się o tym Cristina
          Emanuelia zrywa kontakt z Fabiano Domenico i wraca do Jose Alvaro, z którym jak
          sie okazuje miała również dziecko Alfonso Diego, którego akrualnie wychowują
          zakonnice. Gdy o tym dziecku dowiaduje się Jose Alvaro, wydziedzicza Conchite
          Marię, a spadkobiercą czyni zakonnicę Santacaterinę, opiekunkę Alfonso Diego,
          ale również siostrę Cristiny Emanuelii...
          • oxycort Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 12.04.02, 19:13
            Stop! Stop! Stop!
            Poproszę o ripleja z tego romansu Cristiny Emanuelii z Fabianem Domeniciem
            alias Raulem Vittoriem co to znalazł finał na ołtarzu.

            Pragnałbym nagrać sobie ten odcinek...

            Wierny widz o.
            • westin Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 15.04.02, 15:21
              Wierny widzu o,

              romans Cristiny Emanuelii nie rozgrywał się w jednym odcinku, ale w 657. Stąd
              musisz pryzygotować ponad 100 kaset sześciogodzinnych.
              • oxycort Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 15.04.02, 16:32
                A już w szczególności interesuje mnie sam moment znalezienia finału na
                rzeczonym ołtarzu.
                Pragnąłbym dowiedzieć się czy finał, to jak mniemam brazylijska odmiana haszej
                rodzimej harcerskiej finki? (tylko z pewnością dłuższa i wieksza od mojej, no i
                przede wszystkim rodzaju męskiego)

                Czuwaj.

                Drużynowy o.

                P.S.
                Lecę oddać złom. Bedę maił na kasetę.
                Czekam z wypiekami na informacje o porze emisji powtórki.
                • aniela_ Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 15.04.02, 16:35
                  pomału, uczę się imion pierwszych i drugich dopiero i nie wiem kto z kim
                  krewnym kto powinowatym a kto tylko falszywie zaprzyjazniony.
                  • oxycort Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 15.04.02, 16:43
                    A mam też propozycję na kolejny odcinek.
                    Uwaga to będzie z momentami. :)
                    Otóż Cristina Emanuela przychodzi do Fabiana Domenicia alias Raula Vittoria w
                    samym tylko ubraniu...

                    Fabian podnosi oczy i...

                    ciąg dalszy nastąpi

                    O.
                    • westin Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 16.04.02, 08:34
                      Jeśeli mogę wtrącic, to myślę, że takiego wspaniałego pomysłu i ciekawego
                      zwrotu akcji nie można zmieścić w jednym odcinku! Powinno byc przynajmniej
                      dziesięć, no może dziewięć. Np. pomiędzy wejściem Cristiny Emanuelii a
                      spojrzeniem Fabiano Domenico powinny nastąpić retrospekcje z życia obojga.
                      • the_ladybird Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 16.04.02, 08:50
                        Tak, tak, stanowczo jestem za retrospekcjami, bo jedno tylko rozumiem, że nic
                        nie rozumiem - czy jest główny bohater tej opowieści?
                        straciłam wątek.


                        ps. Ale wnętrza zaaranżowaliście cudownie!
                        • westin Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 16.04.02, 09:17
                          Bohaterem telenoweli jest życie: namiętności, zdrady, uczucia, niewierności,
                          romanse dnia codziennego.

                          PS.
                          Wnętrza stylizował słynny paragwajski scenograf Alfoncio Alfredo de Contarban.
                          Były one wykorzystywane w licznych serialach produkcji paragwajskiej,
                          urugwajskiej, chilijskiej i wenezuelskiej.
                          • melancho Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 16.04.02, 18:35
                            ...gdy reżyser, scenarzysta i scenograf spokojnie omawiali przy kawie szczegóły
                            związane z produkcja telenoweli, podkreślali jakość retrospekcji i wymieniali
                            się komplementami, do studia wjechał na swoim odrzutowym wózku inwalidzkim
                            wikariusz Hernao de Lues Fuentes i wykrzyknął ze łazmi w oczach: Tak, to prawda
                            co mówią na miescie! Jestem tak naprawdę Waszą świekrą !! W związku z tym,zem
                            członkiem akademii, wycofajcie Waszą kandydaturę z Konkursu Telekamer!!
                            Całą trójk spojrzała po sobie w osłupieniu...
                            • Gość: solo Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: *.pozn.gazeta.pl 17.04.02, 15:28
                              nie pozostalo im nic innego jak zabawic sie w trojkacie
      • sir_psycho_sexy czegos tu nie rozumiem 17.04.02, 15:21
        jak wiadomo Octavia Evita byla schorowaną babcią Raula Vittorio (vel. Fabiano
        Domenico). jak w takim razie podły Jose Alvaro zdołał ją uwieść i zwieńczyć
        romans "efektem upojnej nocy". rozumiem ślub stojącej nad grobem Octavii Evity z
        miłością swojego życia Felippe Serginho no ale dziecko w tym wieku? i to z podłym
        Jose?
        proszę o wyjaśnienie

        Cristina Emanuelia pracuje na poczcie. Nie wiedzie sie jej za dobrze,
        szczególnie, że ma na utrzymaniu schorowanego dziadka Felippe Augustino, który
        opiekował sie nią po śmierci rodziców Lucii Dolores i Antonio Serginho w
        wypadku samochodowym. Pewnego dnia na pocztę zagląda młody przystojny brunet,
        który okazuje się synem milionera i właściciela poczty Jose Alavaro, a nazywa
        się Fabiano Domenico. Oczywiscie ukrywa to, Cristina Emanuelia myśli, że to
        prosty roznosiciel mleka Raul Vittorio, który opiekuje sie schorowaną babcią
        Octavią Evitą. Zaczynają się spotykać, nawiązuje się romans, który znajduje
        swój finał na ołtarzu. Cristina Emanuelia i Fabiano Domenico vel Raul Vittorio
        zostaja świadkami na ślubie Felippe Serginho i Octavii Evity. Szczęście pary
        młodej nie trwa jednak długo. Octavia Evita zostaje uwiedziona przez podłego
        Jose Alvaro. Efektem upojnej nocy jest nieślubne dziecko Conchita Maria...
        Kto dalej?
        • Gość: miranda Re: czegos tu nie rozumiem IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.04.02, 08:58
          Chętnie się przyłączę ale proszę ponumerować bohaterów bo się gubię ( nie mam
          pamięci do nazwisk). Podaję przyład. Nr 1 kręci z Nr 2 który ma ciocię (nr3)
          której brat ma syna (nr4) który bez wzajemności kocha się w nr 5 i.t.p
        • westin Re: czegos tu nie rozumiem 18.04.02, 09:23
          Octavia Evita faktycznie była babcią Fabiano Domenico, ale nad grobem jeszcze nie
          stała. W momencie ślubu z Felippe Serginho miała 27 lat i była o rok młodsza od
          swojego wnuka. A babcią Fabiano Domenico stała się poprzez ślub z jego dziadkiem
          Florencio Albertinem (nawiasem mówiąc była jego siódmą żoną i była od niego
          młodsza o 66 lat, ale wyszła za niego z miłości, a nie dla pieniędzy. Wszelkie
          niepochlebne opinie w tym względzie to oczywiście pomówienia). Młoda para
          niestety nie cieszyła się długo swoim szczęsciem. Florencio Albertino spożywając
          posiłek przygotowany przez swoją małżonkę zakrztusił się. Zdenerwowana Octavia
          Evita próbowała ratować męża podając mu szklankę wody, ale przez pomyłkę podała
          mu roztwór arszeniku (używany przez nią do tępienia mszyc). Kiedy stwierdziła
          swoją pomyłkę była zrozpaczona, chciała ułożyć męża na sofie, aby mu ulżyć w
          cierpieniu, ale nie zauważyła pozostawionego przez pomyłkę noża, który wbił się w
          plecy biednego Florencio Albertino. Kochająca Octavia Evita próbowała wyjąć nóż
          przy pomocy widelca, łyżki, śrubokretu, młotka i piły, ale niestety Florencio
          Albertino odszedł. Octavia Evita pogrążyła się w bezgranicznej rozpaczy, przez co
          podupadła na zdrowiu (m.in. katar sienny, rozdwajające się końcówki włosów,
          wysypka na lewym kolanie).


          • aniela_ Re: czegos tu nie rozumiem 18.04.02, 09:25
            że o cellulicie i problemach z cerą nie wspomnisz z delikatności..
            • oxycort Re: czegos tu nie rozumiem 18.04.02, 09:28
              Od dziś warto bywać na tym wątku, bo na listę top cztery trafił :)

              Wracając do serialu.

              A deszcz... Deszcz padał i padał.
              • aniela_ Re: czegos tu nie rozumiem 18.04.02, 09:29
                bo to pora deszczowa była (dodam w didaskaliach)

                ps. skoro trafil na top listę trzeba koniecznie tu bywać.
                • chris_45 Re: czegos tu nie rozumiem 18.04.02, 09:32
                  można w kapciach ?
                  czy to wypada na top liście ?
                  • aniela_ Re: czegos tu nie rozumiem 18.04.02, 09:37
                    aha pod warunkiem że przyszedles poplatac nieskomplikowane i proste zycie jakie
                    prowadzi evita
                    • chris_45 Re: czegos tu nie rozumiem 18.04.02, 09:39
                      mogę ją podrapać w wysypkę na lewym kolanie, co najwyżej...
                      • westin Re: czegos tu nie rozumiem 18.04.02, 09:45


                        "mogę ją podrapać w wysypkę na lewym kolanie, co najwyżej..." - coś mi to
                        przypomina. W serialu był lekarz Enrique Valentino, który opiekował się upadłą,
                        to znaczy podupadłą na zdrowiu Octavią Evitą. On leczył tę wysypkę masując kolano
                        dłońmi. Czy to oznacza, że chris_45 to Enrique Valentino ?!!!

                        • aniela_ Re: czegos tu nie rozumiem 18.04.02, 10:04
                          to niewykluczone. chris zmienia twarze jak rekawiczki.
      • mccornic Kim jest tajemnicza Teresa???????? 23.04.02, 07:36
        Kim jest tajemnicza Teresa de la Vega pojawiajaca sie w 24 minucie 278 odcinka,
        oraz w pozniej w licznych retrospekcjach. Mysle ze liczba retrospekcji oraz scena
        w jakiej wystapila (przyszla na poczte do Cristiny Emanuelli niby od niechcenia
        kupic znaczki - przyp. moj) w jakis niewyjasniony dotad sposob wiaze ja z akcja w
        sposob kluczowy.
        Tak wiec kim jest tajemnicza Teresa de la Vega i co laczy ja z grabarzem Fernando
        Chapeiro opiekujacym sie grobami Lucii Dolores i Antonio Serginho??
        Czy moze jest prawdziwa matka ojca Adriana Puereiro panicza na hacjendzie Rio
        Grande?
        Czy prawda jest ze matka Fernando Chapeiro asystowala przy narodzinach Cristiny
        Emanuelli i czy wyjasniono juz przyczyne jej smierci nad rzeka San Giovani?
        Dlaczego panicz Adrian Puereiro i Jose Alvaro tak sie nienawidza i czemu roli
        mediatora miedzy nimi boi sie podjac, namawiana przeciez przez Octavie Evite,
        niania Adriana - Juana Santos?

        Mam nadzieje ze kolejne odcinki nieco rozjasnia mi wszystkie te zawilosci.
        McC
    • kreska1952 Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 09:46
      no co wy! Teraz musze to wszystko czytac kilka razy tam i z powrotem, bo sie
      pogubilam! Prosze o zrobienie porzadku: spis tresci, glowni bohaterowie z
      opisem postaci (barwnym), moze byc stereo i w kolorze.
      Nie mam talentu, nie dopisze dalszego ciagu, bede wierna czytelniczka :))))
      • chris_45 Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 10:02
        ja i Valentino ?
        jeno z krzaków pobliskich przez lornetkę podczytuję...
        dalsze losy bohaterów pliiiiiizzzzzzz......
      • westin Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 10:47
        Ale czy chodzi o spis rozdziałów romansu Cristiny Emanuelii i Fabiano Domenico
        czy Octavii Evity i Felippe Serginho, a może losów wydziedziczonej córki Jose
        Alvaro i Octavii Evity, czyli Conchity Marii, która odziedziczyła po swoich
        rodzicach same najlepsze cechy, czy też może historię lekarza Enrique Valentino
        (vel chris_45) albo też zakonnicy Santacateriny, siostry Cristiny Emanuelii,
        która opuszcza klasztor i okazuje się być bratem bliźniakiem Fabiano Domenico,
        wykradzionym podstępnie przez Claudinę Giuseppinę, siostrę czwartej żony byłego
        męża Octavii Evity?
        • oxycort Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 10:48
          A smok? Kiedy pojawi się smok?
          • aniela_ Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 10:59
            nalegałabym o zabarwienie postaci stosownie do ich charakterów (czarnych lub
            nie-slowem wyjasnienia dodaje). nie wiem za kogo trzymac kciuki komu zyczyc
            zle. o smoku nie mam wyrobionego zdania jeszcze.
            • chris_45 Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 11:11
              ja proszę o zakonnicy Santacaterinie (vel aniela)... ;))))
              • iw1 Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 11:26
                aniela, nie chciałam, żeby to tak wyszło....
            • iw1 Re: telenowela 18.04.02, 11:12
              Zakonnica...(jak jej tam było?) okazała się zakamuflowaną gwiazdą pornoseriali,
              co przypłaciła życiem, gdy dowiedział się o tym szef zakonu. Rozpoczęło to falę
              samobójstw wiernych fanów Angelliny (gdyż takie było jej prawdziwe imię), na
              których czele stał brat głównej bohaterki, bliski przyjaciel wqrwionego szefa
              wspomnianego przez Diabła.
              • Gość: miranda Re: telenowela IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.04.02, 11:16
                A co na to osioł, w rzeczywistości przyrodni brat Juan Maria Flores del Costa
                Sol, który zmuszony ukrywać się w tym przebraniu przed zemstą byłego brata
                ciotki szwagra, niejakiego Eusebia del Sepleniąca Warga?
          • basia! Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 11:21
            smok się nie pojawi ,dziewic zabrakło
            • _tequila_ Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 11:38
              osiol ukrywal sie od czternastu lat w klasztornych katakumbach... znalazla go
              przypadkiem jedyna jak narazie w serialu dziewica, ktora podrozowala przez caly
              kraj autostopem w kierunku morza aby spotkac sie z przyrodnim bratem -
              marynarzem...
              Aby ukryc sie przed zapowiadanym tornadem - zeszla do klasztornych podziemi i
              cala przemoknieta bladzila miedzy zmumifikowanymi przodkami calej familii...
              Nagle poczula ciezki oddech na swoich alabastrowych ramionach...
              • chris_45 Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 11:52
                tak cicho mógł podejść tylko Winnetou, wódz Apaczów Meskalero...
                zajrzał tu, żeby sprawdzić czy nie schowała się tu Apanaczi,
                która zdradziła go z jego białym bratem Old Shatterhandem...
                • Gość: an Re: Spis rozdzialow prosze! IP: 195.205.69.* 18.04.02, 12:57
                  ( didaskalia- tu wprowadza sie elementy dialogu
                  narracja moze nużyc czytelnika )

                  - Och, Winnnetou! - krzyknela w nieboglosy Apanaczati,
                  czujac dotyk kochanka.
                  - Nie bylam ci ja wierna, bo zaniedbywales
                  mnie okrutnie....- szepnela, rozchylajac
                  czule jędrne, usta

                  • _tequila_ Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 13:12
                    - całuj.. caluj... Albo nie przeciez jestem dziewica...
                    • emperor Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 13:16
                      a teraz przylecial smok i zjadl wszystkich.......
                      • Gość: an Re: Spis rozdzialow prosze! IP: 195.205.69.* 18.04.02, 13:33
                        emperor napisał(a):

                        a teraz przylecial smok i zjadl wszystkich.......
                        wszystkich, ktorzy mieli złe zamiary względem kochanków
                        tulących sie czule...

                      • chris_45 Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 13:33
                        nie mógł ich zjeść bo zjawił się niespodziewanie Old Shaterhand, który nigdy
                        nie przegrywa..
                        zastrzelił gada ze swojego 25-cio strzałowego sztucera Henry'ego
                        na zgodę postanowili z Winnetou wypić nawzajem całą swoją krew......
                        • Gość: an Re: Spis rozdzialow prosze! IP: 195.205.69.* 18.04.02, 14:12
                          Chris, smok ZJADŁ- czyli czynnosc
                          zostala dokonana ( trzymajmy się tej wersji,
                          nie można mieszać, bo zaczynie robić sie
                          malo realnie, poza tym Smok zeżarł tylko 3 osoby
                          - cała reszta nie tknięta)
                          • chris_45 Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 14:17
                            smok zeżarł tylko 3 osoby...
                            faktycznie, jest realnie...
                            widziałaś kiedyś żeby smok zeżarł 3 osoby ?
                            • chris_45 Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 14:17
                              a mój Winnetou i Old Shatterhand naprawdę pili swoją krew...
                          • emperor Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 14:20
                            a pozniej smok wylonil sie z morza, zniszczyl wszystko co do tej pory bylo
                            zbudowane wielkim ludzkim trudem, a kazdy kto nie mial jego znamienia byl
                            przeklety i pozbawiony jakichkolwiek praw do zycia.
                            • chris_45 Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 14:22
                              smoki nie istnieją !!!!

                              a mój Winnetou i Old Shatter.......
                              • Gość: an Re: Spis rozdzialow prosze! IP: 195.205.69.* 18.04.02, 14:31
                                Generalnie zgadzam sie co do Smoków,
                                w brazylisjskim Serialu jednak nie powinna jego
                                obecność Ciebie dziwić.
                                Chris, zaciekwaila mnie sprawa Winnetou i tego drugiego na S
                                Dlaczego piją swoją krew? Mozesz rozwinąc ten epizodzik...


                                • chris_45 Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 14:44
                                  pili krew na znak swojego braterstwa
                                  naprawdę, naprawdę, NAPRAWDĘ !!!!!!!!
                          • basia! Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 14:25
                            I wtedy przyszedł dzielny szewczyk dratewka (dorabiający po godzinach jako
                            bodygard czerwonego kapturka )........
                            • chris_45 Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 14:29
                              miało być REALNIE
                              szewczyk dratewka to tylko bajka...
                              a mój Winnetou i Old Shatter....
                              • _tequila_ Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 14:34
                                tak tak Chris - to jak najbardziej prawdziwe persony, ktore sam Karol May
                                spotkał w swoich częstych podrozach na Dziki Zachod... :))
                                • chris_45 Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 14:40
                                  dzięki Tequilka, bo już myślałem, że tu wszyscy powariowali...
                              • baloo1 Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 14:49
                                chris_45 napisał(a):

                                > a mój Winnetou i Old Shatter....

                                ..hand, po wypiciu krwistego , ponownego brudzia, postanowili zajac sie siostra
                                Winnetou, gdyzto ona byla winna nadwyrezenia ich dozgonnej przyjazni .
                                - No, teraz, siostrzyczko, koniec z toba ... za dlugo bylas dziewica - syknal
                                lekko wstawiony Winnetou (Old Shatterhand nie byl bowiem na czczo..)
                                Za pozno uslyszeli cichy szelest za plecami ... nieznana, zelazna dlon polozyla
                                kres ich nedznym zywotom...
                                - Mojas Ty - szepnal Robinson Cruzoe - do ciebie szlem , przez lady i morza...
                                Moj Boze, tyle lat bez kobiety ... ten glupi kolorowy szczeniak juz mi sie
                                znudzil...
                                Apanaczi niesmialo otworzyla oczy :
                                • chris_45 Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 15:04
                                  mój drogi Robinsonie...
                                  nie jestem siostrą Winnetou, tylko jestem, to jest byłam, jego kochanką
                                  Jego siostra nazywa się Nszo-czi i napewno razem z ojcem Winnetou, Inczu-czuną
                                  będą szukali na tobie zemsty.
                                  Przywiążą cię do pala śmierci...
                                • Gość: an Re: Spis rozdzialow prosze! IP: 195.205.69.* 18.04.02, 15:08
                                  i rzekła zdumiona i zatrwożona jednocześnie
                                  - drogi mój Robinsonie, tyles lat był
                                  bez kobiety, a wiec wprzody musisz przejsc
                                  jakieś kursy bez których znajomości
                                  nie dopuszczę ciebie do sie,
                                  możesz mi zrobić krzywdę nie lada...
                                  • chris_45 Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 15:09
                                    trenowałem na Piętaszku...
                                    będzie dobrze..nie bój nic...
                                  • _tequila_ Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 15:10
                                    ... i w trosce o jego zdrowie wyjela zza swojej przepaski opasly tom
                                    najlatwiejszej lektury - Kamasutry
                                    • chris_45 Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 15:12
                                      no proszę, proszę, a myśmy z Piętaszkiem zupełnie inaczej....
                                      dobra, ostatecznie możemy tak...
                                      • _tequila_ Re: Spis rozdzialow prosze! 18.04.02, 15:21
                                        Apanaczi: - Moj drogi Robinsonie, czlowiek uczy sie przez cale zycie...
                                        nie slyszales o prokreacji i polityce prorodzinnej?
    • e.silver Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 18.04.02, 15:19
      Uwagę na marginesie dopisuję, a raczej pytanie:

      Dlaczego serial przesunął sie obecnie geograficznie na północ?
      Jako wielbiciel seriali południowoamerykańskich i wobec zalewu naszego kraju
      twórczością północnoamerykańską składam zdecydowany sprzeciw. ;)

      Wierny widz
      • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 18.04.02, 15:29
        Robinson : w związku z uwagami widzów, spadamy Apanaczi na kontynent południowo-
        amerykański... i tam mi poczytasz tą twoją fajną książeczkę z obrazkami...
        powiedział, a że sam był od wielu lat i trochę zapomniał etykiety, piardną tak
        mocno i głośno, że Apanaczi pierwsza odleciała na rzeczony kontynent...
        • e.silver Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 18.04.02, 15:31
          dziękuję :))))
          • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 18.04.02, 15:47
            .....................po długim locie Apanaczi podeszła do lądowania i
            bezpiecznie opadła na dach posesji niejakiego Leoncia...

            w ogródku pieliła podśpiewując wesoło śliczna niewolnca Isaura...
        • westin Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 18.04.02, 15:47
          ... i wpadła prosto w ramiona niewolnicy pochodzenia niemieckiego Hildegard
          Hermenegildy Oerthle Von Knippenstruempferhaendtner znanej szerzej jako
          Jelizawieta Andriejewna Prozumienszczikowa lub Antoanella Giordana Barriguez de
          los Sanos Martinuez Velvecchio.
          • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 18.04.02, 15:51
            obie niewolnice przywitały ją z radością....
          • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 18.04.02, 15:53
            A tymczasem Robinsona odrzut (zgodnie z III prawem Newton) wystrzelil daleko na
            Polnoc .. Na szczescie wielka zaspa amortyzowala szok ...
            Omatkoboskojedyno, dzie jo jezdem ? mruknal w swoim narzeczu biedny Robinson,
            bardzo pozny wnuk Jana z Kolna, wytrzepujac snieg z trzydziestoletniej brody ..
            Nagle, w ciemnosci polarnej nocy blysnal Bialy Kiel ...
            • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 18.04.02, 15:59
              był to samotny biały kieł starego eskimosa,
              który bawił się przed swoim igloo starymi foremkami
              do śniegu...
              • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 18.04.02, 16:13
                Robinsona lata zycia w dziczy nauczyla ostroznosci, dlatego postanowil przez
                chwile poobserwowac starego eskimosa, zanim wpije mu sie w usta. Po trzech
                dniach obserwacji przejrzal swoje notatki (nigdy nie rzstawal sie ze swoim
                pamietnikiem) i doszedl do wniosku, ze a)Stary jestszamanem ; b) Stary jest tez
                zdziecinnialy.. Tymczasem , stary eskimos otrzasnal sie z foremkowego letargu i
                przypomniawszy sobie zapewne lata swoje hurnej mlodosci zaspiewal (w swoim
                narzeczu, oczywiscie) : "Heeeej Haliiinaaaa, heeej jedyyyyynaaaa !! dziewcynoo
                mooojaaaaaaaa !!!

                • Gość: nigers Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 198.208.26.* 18.04.02, 17:10
                  ..wtem wpadla mu do ust mucha Cc w wersji eskimoskiej. A tak naprawde bzla to
                  Chrystina del Orgasmo, ktora zostala zamieniona przez Czarnoksieznika z kriny
                  OZ, po tym jak...
                  • Gość: :-) Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 217.60.169.* 18.04.02, 17:48
                    po tym jak wyprula siano Strachowi na Wroble, (ex-kochankowi Czarnoksieznika) i
                    spowodowala kleske zywiolowa na plantacji bawelny. W bawelne byla tak naprawde
                    owinieta plantacja maku...
                    • Gość: baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: *.freesurf.ch 18.04.02, 23:19
                      plantacja maku, ktora miala otrzymac w posagu Leoncia , choc na przeszkodzie
                      stalo jeszcze tyle przeszkod ....
                      Tego wszystkiego Robinson jednak wtedy nie wiedzial (i nie mogl wiedziec), a
                      jego mysli ciagle pochlaniala piekna Apaszka Meskalero, siostra i kochanka
                      wodza Winnetou, ktora poprzysiagl sobie odnalezc. Tylko szaman mogl mu w tym
                      pomoc , wiec grzecznie odczekal, az starzec odkaszlnie muche tse-tse,
                      przypomni sobie dalszy ciag arii i dokonczy ja . Nie chcial draznic sedziwego
                      Eskimosa, gdyz wiedzial z doswiadczenia iz rozdraznieni zdziecinniali stracy
                      potrafia byc straszni. Na dodatek nie znal jeszcze obyczajow Eskimosow i nie
                      byl uzbrojony (jesli nie liczyc jego zelaznych ramion)- nalezalo wiec
                      zachowac podwojna ostroznosc. Po dwudziestym bisowaniu arii z kurantem, gdy
                      Stary zaitonowal pierwsze takty "tetralogii " Wagnera, postanowil jednak
                      zaryzykowac :
                      - Do you speak polish ? zagadnal grzecznie...
                      - Yes, I do. Czegos fciol ?
                      - Umiecie wy cuda czynic ? o teleportacji slyszeli wy , dziadku ?
                      • oxycort Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 09:47
                        Zmierzchało.
                        Słonce chyląc się ku zachodowi lizało jeszcze obleśnie malownicze stoki
                        plantacji białej kawy.
                        Czworaki pobrzmiewały wesołym pochrząkiwaniem niewolników. Ustawiony centralnie
                        na dziedzińcu hacjendy pręgierz jak zwykle o tej porze spływał świeżą krwią,
                        ale zarówno publiczność jak i grupa artystów z kółka dramatycznego z blokhausu
                        C już rozeszła się do swoich zwykłych zajęć. I choć rumieńce niedawnych emocji
                        jeszcze nie zeszły z obliczy widzów oraz nagrodzonych owacją wykonawców,
                        Leoncio swoim zwyczajem zamartwiał się obniżającym się poziomem artystycznym
                        swojego ensemble. Odkąd objął nad nim swój mecenat
                        niepokoił go zwłaszcza...
                        PIERRRRRRRRRDUT!!!!
                        Spowijający okolicę mrok rozproszył nagły błysk. Który pojawił się nieproszony
                        od strony dziedzińca. Potężny, rozrywający huk, oraz gęsty, siwy dym mu
                        towarzyszący (dym bez ognia był), przytłumił efekty misternej pajęczyny
                        błyskawic, które ze złowrogim brzękiem następowały zaraz po nim (niestety,
                        nawaliła synchronizacja i końcowy efekt wyszedł nędznie. Gość od efektów
                        specjalnych znów spartaczył robotę. Tymczasem budżet nie przewiduje dubli.
                        Szlag by to!...)

                        Niestety. Plemienny szaman Inczu-czuna kropnął się w ocenie współrzędnych
                        czasoprzestrzeni i nagi czerwonoskóry mężczyzna który miał wyłonić się z tych
                        błyskawic (fakt, efekty specjalne wyszły do bani), miał spory kawałek do
                        pierwszego planu. Aby przyoszczędzić na taśmie filmowej postanowił podbiec
                        truchtem. Postąpił fatalnie, bo według scenariusza miał majestatycznie kroczyć.
                        A że był nagi, jego klejnoty dyndały nieapetycznie czym zepsuł całe ujecie.
                        Kiedy się już dostatecznie przybliżył, okazało się że to Winnetou - wielki wódz
                        Apaczów. A poznać to było po jego słynnej srebrnej rusznicy, oczywiście kiedy
                        już przestała dyndać...
                        • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 10:41
                          PIEEEEERRRRRRRRRDUT !

                          Stary Eskimos okzal sie byc lepszym specem - obliczyl wszystko najdokladniej i
                          Robinson wyladowal na plecach Wodza Apaczow
                          - Ty £achu - krzyknal (w swoim narzeczu, oczywiscie) - gdzie twoja siostra,
                          zboczencu!!??
                          Przewaga Robinsona nad czerwonoskorym polegala nie tylko na lepszej pozycji
                          (plecowo-brzusznej) ale rowniez gral tu spora role fakt, iz Robek ubrany byl
                          od stop do glow w swoja trzydziestoletnia brode , co dodawalo mu godnosci i
                          zapewnialo role bohatera pozytywnego ...
                        • basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 10:44
                          Ehhh...westchnęła Pocachontas ,poganiając rzemykiem od mokasynów stado indyków
                          eksporowych.
                          -statek w porcie czeka,a temu to wszystko wisi (mrukneła pod nosem)
                          Sama zabrała się za nadziewanie indyków białą kawą,która w istocie była opium
                          dla mas .

                          • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 10:48
                            Robinson z Winnetou postanowili wziąć sprawy w swoje ręce
                            i ponieważ byli obaj orędownikami wolności, postanowili wspólnie
                            koniecznie coś zrobić w sprawie Isaury.
                            - Idziemy pogadać z tym nieludzkim Leonsio
                            Powiedział Winnetou, poprawiając wiszący na szyi woreczek z "lekami".
                            • oxycort Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 11:03
                              Ich tropem podążał tajemniczy Don Pedro - szpieg z krainy Deszczowców.
                              Jednak kiedy skradając się na palcach nadepnął na połe własnego płaszcza i
                              zdarł go z grzbietu - okazało się że to stary eskomos.
                              Tak naprawdę był to jednak Old Wabble - zwany przez komanczów Sączy-Poncze i
                              zmieniony od czasów gdy zbytnio folgował sobie w spożyciu wody ognistej.

                              - Oż wy mokasssssyny! Wycedził i czym prędziej postanowił wsadzić swój grzmiący
                              kij w mrowisko.
                              Mrowiska jednak nie było, o ten czym nie wiedział, bo zmrok zapadł juz zupełny.
                              Czym prędzej dolał więc ognistej wody do ognia.
                              Był to kopiec termitów, najnowszy przysmak Dr. Oetkera.
                              • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 11:10
                                W kopcu ukryci siedzieli : Sans-ear, Old Firehand oraz znienawidzony i zaciekły
                                wróg Winnetou - wódz Komanczów Tangua, okaleczony w oba kolana jednym strzałem
                                ze starej niedźwiedziówki ongiś przez Old Shaterhanda.
                                Postanowili skorzystać z płonącego kopca, żeby przypalić sobie fajkę pokoju,
                                którą Winnetou zdążył już napełnić śmiedzącym paznokciami kinnikinnikiem...
                              • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 11:11
                                Gdy nagle :

                                Seria glosnych pierdutow zaklocial itak juz niezle zabajzolwana okolice i na
                                placu wokol pregieza zaczely pojawiac sie nowe- stare postaci z innych
                                watkow ... to Stary Eskimos i obrazony Szaman Meskaler postanowili zmierzyc sie
                                w smeirtelnym pojedynku czarownikow... pierwszy zmaterializowal sie Old
                                shatterhand, ale ze Szaman Apaczow ciagle jeszcze mial braki, pojawil sie tak
                                sobie, gdyz prawica wraz ze sztucerem Henry'ego utkwila w srodku kamiennego
                                pregierza ... " O Q...a !" wrzasnal Old Wabble - teraz cie mam , gagatku !"
                                Ale pomylil sie stary lebiega, gdyz prawdziwy gagatek pojawil sie wlasnie za
                                jego plecami - Stary Eskimos byl jednak o dwie klasy lepszy od swojego
                                konkurenta ...
                                Za gagatkiem pojawiali sie kolejno ...
                              • Gość: an Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 195.205.69.* 19.04.02, 11:17
                                Po wnikliwej analizie pod wzgledem
                                formalnym i semantycznym ww. treści tworzacej gatunek, jakim jest serial
                                wymienie pare jego wyznacznikow:

                                1. wieloplaszczyznowiosc ( akcja rozgrywa sie na
                                wielu plaszczynach jednoczesnie: mamy do czynienia z
                                wydarzeniami na polnocy, poludniu, watki istnieja ze soba niezaleznie)
                                2. wielotorowosc ( patrz wieloplaszcyznowosc)
                                3. bohater zbiorowy ( Winnetou, Pocachontas, Robinson i inni)
                                4. wielojezycznosc ( obok jezyka rodzimego mamy elementy j. angielskiego, przyklad: Do you speak
                                polisch?
                                5. obok realizmu fikcja
                                6.polifonicznosc
                                7.uniwersalizm ? ( odwieczny problem dobra i zla, milosci i zdrady)
                                • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 11:23
                                  pojawiali się kolejo...
                                  Mis Colargol, Jacek z Agatką, Gąska Balbinka oraz Ptyś
                                  powoli zbliżał się również szary niedźwiedź z Gór Skalistych Grizzli...
                                  • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 11:30
                                    .. a zwabione zapachem wspolbraci, pojawily sie tez inne misie : Puchatek, Yogi
                                    oraz Baloo,troche zgrzany, gdyz teleportacja nie schlodzila koszmarnego upalu
                                    Dzungli, skad porwalo go w srodku upojnego tanca z Krolem Malp i Bagheera.
                                    -Mamusiu, ten stray idiotazapomnial teleportowac moja niezawodna
                                    niedzwiedziowke ! - jeknal Old Shatterhand, probujac jednoczescnie wolna reka
                                    wykuc dziure w kamiennym pregierzu.
                                    Na plantacji zapanowalo pandemonium ....
                                • oxycort Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 11:28
                                  8.Mocną stroną serialu są jego zapierające dech w piersiach opisy przyrody.
                                  9.Słabą stroną są zaś niewątpliwie efekty specjalne...
                                  • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 11:32
                                    oxycort napisał(a):

                                    > 8.Mocną stroną serialu są jego zapierające dech w piersiach opisy przyrody.
                                    > 9.Słabą stroną są zaś niewątpliwie efekty specjalne...

                                    To prawda, Pierduty staly sie powoli nuzace, co zle tez wplywa na wskaznik
                                    polifonicznosci (patrz poprzedni post)... Nalezy nad tym popracowac ...

                                  • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 11:33
                                    ... zaniedbano rowniez element Prawdziwego Uczucia, co w przypadku serialu
                                    brazylijskiego jest niedopuszczalne. Uwzglednic w nastepnych odcinkach.
                                    • basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 11:58
                                      Do wioski przybył obwoźny sprzedawca lamp Al-ladyn.Gorące uczucie ,które nagle
                                      wybuchło w sercu Pocachontas, zapaliło wszystkie lampy.Zrobiło się dziwnie
                                      jasno.Stary eskimos poczuł się jak w domu ,w noc polarną.
                                      • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 12:01
                                        zaczął wspominać, że ostatni raz widział taką jasność
                                        na koncercie Deep Purple, na którym był razem z Odarpim, synem Egigwy...
                                    • oxycort Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 12:01
                                      Po kolacji składającej się z plastrów suszonej wołowiny wszyscy siedzieli
                                      skupieni wokół ogniska i pykali fajkę pokoju, kiedy nagle i niespodziewanie Old
                                      Wabble podbiegł do Winnetou, zerwał z jego szyi woreczek z "lekami" i cisnął w
                                      ogień z szyderczym:
                                      - Pshaw!
                                      - Uff, Uff, - Rzekł Winnetou, bowiem były to leki nierefundowane, a sam
                                      Winnetou nie był nawet ubezpieczony.
                                      Wkrótce po policzkach Apacza popłynęły gorzkie łzy.
                                      Old Surehand, który dopiero co przybył na swojej składanej lotni, nie mógł
                                      znieść zarówno widoku łez na twarzy swojego czerwonoskórego przyjaciela, jak i
                                      ich smaku, zdjął więc z pleców swój tornister i wyciągnął z niego nowe leki,
                                      które wręczył Winnetou z takimi oto słowy:
                                      - Howgh!
                                      - Uff! Uff! – Dało się wokół słyszeć. A było to "Uff!" pełne zaskoczenia i
                                      uznania.
                                      A stary Old Wabble nie odezwał się już więcej tego wieczora. Być może ze wstydu
                                      a być może działo się tak za sprawą żyłki która pękła mu gdzieś w głowie, kiedy
                                      ciskał lekami, bo po wykonaniu rzutu osunął się z powrotem niemal dokładnie na
                                      swoje miejsce, I tylko Czujne oko Winnetou zwróciło uwagę na jeden szczegół
                                      świadczący o tym, że stary Old Wabble nigdy więcej nie będzie miał już nic
                                      więcej do powiedzenia.
                                      Była to jego głowa, spoczywająca twarzą wprost w ognisku.
                                      I byłby go pewnie żałował, ale w nim też już nie było prawdziwego uczucia.

                                      Na szczescie Gajowy Marucha, który wyszedł własnie z lasu umazany jagodami, a
                                      który miał sporo prawdziwego uczucia...
                                      • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 12:06
                                        wykonał bardzo trudny strzał z kolana, o którym na Dzikim Zachodzie
                                        krążyły legendy.
                                        Strzałem tym dał sygnał do rozpoczęcia tańca godowego na cześć
                                        zaślubin Nszo-czi i Sama Hawkensa, hihihi...
                                    • Gość: an Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 195.205.69.* 19.04.02, 12:11
                                      10. przewazają elementy dramatyzmu nad elementami romantycznymi
                                      co jest niezgodne z zalozeniami tworcy tego gatunku

                                      wiecej romantyzmu!!!!!!!
                                      • basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 12:17
                                        Gajowy Marucha zamyślił się,oblizał umazane jagodami usta i zaczął wspominać
                                        smak malin ,które razem z Aliną i Balladyną organoleptycznie...w malinowym
                                        chruśniaku...
                                      • aniela_ Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 12:18
                                        i mniej seksu i scen przemocy przed 23...
                                        • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 12:25
                                          w takim razie Winnetou z Old Shatterhandem objęci mocno
                                          zaczęli głośno czytać "Przeminęło z wiatrem"
                                          dla całej tej wesołej gromadki...
                                          Czytanie często było przerywane okrzykami Uff !
                                      • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 12:25
                                        Gluche dzwieki dwoch szamanskich tamtamow prowadzily uczestnikow dziekiego
                                        tanca w dziki trans, a prawdziwe uczucia wyparowaly .. byli juz jedna noga
                                        wkrainie wiecznych ostepow, do czego bez watpienia przyzcynily sie rowniez
                                        spore dawki bialej kawy, ktora byla w rzeczywistosci opium dla czerwonego ludu.
                                        Dawki te roznosili niwolnicy, dzailajacy z poduszczenia nieludzkiego Leoncia.
                                        ten zas, korzystajac z ogolnegozamieszania,usiadl poza zasiegiem blasku ognia
                                        itrzasnawszy z bicza dyskretnie przyciagnal do sie Leoncie.
                                        Jestesmy dla siebie stworzeni, szepnal ... Nadstaw ust korale... U tych
                                        dzikusow nie majuz Prawdziwego Uczucia. Nie wiedzial, iz ukryta w kotle z
                                        prazaca sie wlasnie kawa , przygladala sie im Isaura, ktorej dziewicze lzy
                                        plynely wodospadami, gaszac zar palonej kawy i psujac najlepszej klasy
                                        surowiec eksportowy ... Lzy te zmienialy sie w sztylety, orzace gorace serce
                                        biednej niewolnicy.
                                        • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 12:42
                                          O! sztylety !
                                          Zawołał Nóż-Piorun, który we władaniu nimi uchodził wśród Komanczów
                                          za mistrza.
                                          Na to podniósł się Old Shatterhand.
                                          -Walcz, a nie gadaj, czerwony szczeniaku!
                                          • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 12:44
                                            Pax, pax między chrześcijany ! - zawołał Wielki Mistrz Zakonu.
                                            • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 12:56
                                              "Milcz, podly Krzyzaku !" - wrzasnela ( w swoim narzeczu, oczywiscie) Isaura,
                                              gramolac sie z kotla z prazazca sie biala kawa - "nie ma mowy o zadnej zgodzie"
                                              warknela z wlasciwa sobie slodycza, i nie zwazajac na wesole ogniki harcujace
                                              po jej ciele (niektore ziarenka prazonej kawy przylgnely bowiem z rozkosza do
                                              jej powabnego ciala), podeszla do Komancza, zabrala mu wszystkie sztylety i
                                              zeszla z godnoscia z planu, mijajac po drodze oglupialego rezysera, ktorego
                                              sytuacja juz od dawno przerosla ...
                                              A tymczasem Robinson ...
                                              • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 13:03
                                                smętnie gmerał w swojej 30-letniej brodzie
                                                wspominając cudowne chwile spędzone na wyspie z Piętaszkiem...
                                                • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 13:12
                                                  "Ech, to se ne vrati" szepnal (w swoim narzeczu) , lecz z jego ust zamiast
                                                  cichego westchnienia trysnela jucha i wyzional na zewnatrz duch, ogladajac sie
                                                  ostroznie na boki. Robinson pad na twarz a w jego plecach tkwily dwa
                                                  stalowolzawe sztylety. Wszyscy zamarli i powoli obejrzeli sie w strone , z
                                                  ktorej nadlecialy smiecionosne nakrycia ... Daleko, na platformie drugigo
                                                  kamerzyty stala Isaura, usmiechajac sie z wrodzona sobie slodycza. Jej zezowate
                                                  oczeta bladzily miedzy niebem a ziemia. Dziewcze pogwizdywalo niewinnie,
                                                  polerujac paznokcie o wylogi gorseciku. Obok niej stal Wojski, jej Stary
                                                  Nianiek, ktory przed laty nauczyl ja trudnej sztuki rzucania zastawa stolowa
                                                  ukryta w rekawie. Na jego twarzy malowala sie iscie ojcowska czulosc pomieszana
                                                  z duma...

                                                  To Isaura, ktor
                                                  • oxycort Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 13:51
                                                    Z ogólnego zamieszania skorzystał Winnetou - dzielny wódz Apaczów.
                                                    Wymknął się cichcem i przysiadł na kamieniu na skraju strumienia i postękując
                                                    jął ostrzyć swój tomahawk.
                                                    Niestety podczas tej czynności pekła mu żyłka gdzieś w glowie i osunął się
                                                    bezgłośnie w nurt strumienia.
                                                    Wartki jego prąd unosił zwłoki Winnetou - który od ostatniej sceny nadal
                                                    krzatał się nie odziany - w stronę Srebnego Jeziora, a księżyc nadawał
                                                    połyskującym na czerwono pośladkom wodza tajemniczej poświaty.
                                                  • aniela_ Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 13:58
                                                    strumien wyrzucil na brzeg zwloki winnetou, który wstal, otrzepal się, wycisnął
                                                    resztki wody z ubrania i poszedl prosto przed siebie...
                                                  • basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 14:06
                                                    ...ale potknął się o kłodę rzuconą pod nogi...i znowu upadł twarzą w...
                                                  • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 14:11
                                                    .. . w Prawdziwe Uczucie, ktore podczas ostatnich krwawych zajsc przycupnelo
                                                    przrazone za kamieniem. Czujac Prawdziwe Uczucie, Winnetou wrocil biegiem na
                                                    plac przed pregierzem , goraczkowo szukajac oczyma swojej siostry ...
                                                  • basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 14:17
                                                    ...oddziałowej ...
                                                  • Gość: nigers Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 198.208.26.* 19.04.02, 14:13
                                                    ..w rozchylone uda Christyny de Orgasmus i skosztowal nektaru ktory tam sie
                                                    znajdowal. - O jaki Ty jesteś męski syknęła z rozkoszą. A on na to..
                                                  • Gość: an Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 195.205.69.* 19.04.02, 14:09
                                                    Za duzo tresci:
                                                    pozostaje mi zapisac sie na kurs szybkiego czytania
                                                    badz poprosic o streszczenie !!!


                                                  • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 14:12
                                                    A tymczasem stado misiow ...
                                                  • aniela_ Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 14:15
                                                    baloo1 napisał(a):

                                                    > A tymczasem stado misiow ...

                                                    gumisiow
                                                  • basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 14:19
                                                    ..zajęło się produkcją landrynek,różowych landrynek
                                                  • oxycort Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 14:20
                                                    aniela_ napisał(a):

                                                    > strumien wyrzucil na brzeg zwloki winnetou, który wstal, otrzepal się, wycisnął
                                                    >
                                                    > resztki wody z ubrania i poszedl prosto przed siebie...

                                                    Co Ty wygadujesz? Z jakiego ubrania??!!! Nagi był wszak. Pisałem przecie.
                                                    Miał dostać kostium i pióropusz do nasępnej sceny ale garderobianej pękła
                                                    znienacka żyłka gdzieś w głowie...
                                                  • aniela_ Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 14:22
                                                    aha prostuje wiec: wstal, otrzepal sie, narzucił panterkę...

                                                    ps. czy garderobiana wstała juz i otrzepała się?
                                                  • oxycort Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 14:27
                                                    E mieszasz Aniela...
                                                    I bazgrzesz też jak kura pazurem. Nic nie można zrozumieć normalnie.
                                                  • basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 14:24
                                                    co oni z tymi żyłkami..rybacy czy co
                                                  • aniela_ Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 14:26
                                                    żylaści i niesmaczni. jak to w przemyśle filmowym którym się brzydzę.
                                                  • basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 14:29
                                                    przemyśle to sobie co powiedziałaś
                                                  • oxycort Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 14:33
                                                    Dobra, odcinamy się.
                                                    Nastepna scena.

                                                    Ujecie pierwsze.
                                                    Poranek. Łaka. Kwiecie pachnie - zauważa Danuśka leżąca w rowie melioracyjnym.
                                                    Na polankę wkracza Jelonek Bambi. Nie zauważa Danuśki. Dobiero kiedy jest
                                                    tużtuż, kątem oka spostrzega ją. Stratuje ją, czy nie stratuje. Zbliżenie na
                                                    kopytka....
                                                    Wtem!!!
                                                    Gotuje się do skoku...
                                                    Ale żyłka, co ją miał w głowie... Pęka...
                                                  • basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 15:02
                                                    oxycort napisał(a):

                                                    > Dobra, odcinamy się.
                                                    > Nastepna scena.
                                                    >
                                                    > Ujecie pierwsze.
                                                    > Poranek. Łaka. Kwiecie pachnie - zauważa Danuśka leżąca w rowie melioracyjnym.
                                                    > Na polankę wkracza Jelonek Bambi. Nie zauważa Danuśki. Dobiero kiedy jest
                                                    > tużtuż, kątem oka spostrzega ją. Stratuje ją, czy nie stratuje. Zbliżenie na
                                                    > kopytka....
                                                    > Wtem!!!
                                                    > Gotuje się do skoku...
                                                    > Ale żyłka, co ją miał w głowie... Pęka...

                                                    CIĘCIE!!!!

                                                    zaczynamy od początku.Scena pierwsza ,ujęcie drugie

                                                    Poranek. Łaka. Kwiecie pachnie - zauważa Danuśka leżąca w rowie melioracyjnym.
                                                    Na polankę wkracza Jurand ze Spychaczem. Nie zauważa Danuśki. Dobiero kiedy jest
                                                    tużtuż, kątem oka spostrzegają ją. Zasypie ją, czy nie zasypie . Zbliżenie na
                                                    na spychacz...
                                                    Wtem!!!
                                                    ......


                                                  • oxycort Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 15:24
                                                    basia! napisał(a):

                                                    > zaczynamy od początku.Scena pierwsza ,ujęcie drugie
                                                    >
                                                    > Poranek. Łaka. Kwiecie pachnie - zauważa Danuśka leżąca w rowie melioracyjnym.
                                                    > Na polankę wkracza Jurand ze Spychaczem. Nie zauważa Danuśki. Dobiero kiedy jes
                                                    > t
                                                    > tużtuż, kątem oka spostrzegają ją. Zasypie ją, czy nie zasypie . Zbliżenie na
                                                    > na spychacz...
                                                    > Wtem!!!
                                                    > ......
                                                    >

                                                    Pęka mu wysokociśnienowy przewód siłownika hydraulicznego. Łyżka opada bezwładnie.
                                                    na nieskoszoną pachnącą trawę przygniatając stokrotki...


                                                  • oxycort Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 15:27
                                                    ... Z kabiny operatora wyskakuje spocony Jurand w gumofilcach. Klnie na czym
                                                    świat stoi. Sam zaś przez nieuwagę stanał na Danuśce. U Danuśki nastąpił w
                                                    związku z tym rozległy wylew.
                                                    A wszystkiemu winna była jedna maleńka żyłka w głowie, która pekła
                                                    niespodziewanie pod naporem Jurandowych podeszw.
                                                  • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 14:30
                                                    Retrospekcja : dwanascie lat wczesniej Winnetou, jako swiezo zainicjowany syn
                                                    wodza, po kapieli w strumieniu orientuje sie , ze dopadla go dziedziczna
                                                    skleroza i nie pamieta, pod ktorym kamieniem zostawil ubranie ... Dopiero szok
                                                    wywolany gwaltownoscia ostatnich wydazen , oraz goraczkowe zabiegi Starego
                                                    Eskimosa przywrocily mu pamiec. Rzucil sie wiec wplaw po ubranie, bo
                                                    przypomnial sobie, ze od rana nic nie jadl, a w kieszeni spodni mial schowana
                                                    torbe landrynek i gume balonowa ...
                                                  • aniela_ Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 14:38
                                                    głupi biały jelonek- pomyslala czerwonoskora danusia
                                                  • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 15:02
                                                    Baardzo szeroki plan :

                                                    1. na placu z pregierzem pandemonium nadal trwa wokol ogniska (wiekszosc
                                                    postaci)- Rozwinac...

                                                    2. Winnetou biegnie (zagryzajac w biegu landrynkami) z Prawdziwym Uczuciem ku
                                                    swojej siostrze Apanaczi, ktore jest tez siostra oddzialowa (calego oddzialu
                                                    karabinierow sanczo pansy) oraz corka pulku ...

                                                    3. W rowie przy drodze jelonek Bambi i czerwonoskora Danusia ....

                                                    4. Poza planem, uroczo usmiechnieta Isaura i jej Stary Nianiek Wojski patrza
                                                    nasiebie z miloscia na wpol kazirodcza ...

                                                    5. Robinson lezy z 2 sztyletami w plecach

                                                    6. Leoncio i Leoncia w cieniu nadal ...

                                                    7. Grupa misiow i Gajowy Marucha ...

                                                    A wszystko to przedzielone niczym wstega, miedza zielona. A na niej z rzadka
                                                    ciche grusze siedza

                                                    PS : Co z postaciami z pierwszych 60 postow ?
                                                  • basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 15:05

                                                    > PS : Co z postaciami z pierwszych 60 postow ?

                                                    poszły sie opalać ..na plażę;)
                                                  • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 15:07
                                                    widzę, że ktoś tu namieszał...
                                                    i klops.........
                                                  • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 15:14
                                                    dlaczego ?
                                                  • aniela_ Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 15:18
                                                    dla mniej zdolnych będzie wychodził tygodnik wyjaśniający w formie wykresów
                                                    zaistniale zdarzenia. ;)
                                                  • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 15:22
                                                    Tygodnik to za malo .. musi byc osobna strona internetowa z podgladem
                                                    poszczegolnych watkow i na kolorowo zaznaczonymi powiazaniami ... oraz
                                                    glosowanie SMS i audio-tele ;o)
                                                  • aniela_ Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 15:24
                                                    aha i zeby jeszcze jakies podchwytliwe pytania byly i podstepne zagadki
                                                  • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 15:28
                                                    I raz na godzine odpada jedna postac, zastapiona zaraz przez nowa ...

                                                    Dobra, my tu gadu gadu, a w Pinczowie dnieje ... Nie wiem, jak wy, ale ja sie
                                                    pogubilem w powiazanaich miedzy postami, bo mi sie wszystkie przykleily do
                                                    prawej sciany monitora ;o)

                                                    Chwila odsapki .... i moze ktos zacznie "od lewego rogu" ???
                                                  • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 15:34
                                                    na początku był haos....
                                                  • piotr_c Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 15:46
                                                    A potem ktoś włączył światło. "Co wy tutaj jeszcze robicie ?" Rozległ sie głos
                                                    sprzataczki.
                                                  • aniela_ Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 15:53
                                                    na podlodze walały się szkło i pety ze sladami szminki
    • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 15:44
      Baardzo szeroki plan :

      1. na placu z pregierzem pandemonium nadal trwa wokol ogniska (wiekszosc
      postaci)- Old Shatterhand z reka w pregierzu, Old Surehand z lotnia, Old Wabble
      wgryziony w Old Shatterhanda, Pocahontas, Stary Eskimos i Szaman Apaczow

      2. Winnetou biegnie (zagryzajac w biegu landrynkami) z Prawdziwym Uczuciem ku
      swojej siostrze Apanaczi, ktore jest tez siostra oddzialowa (calego oddzialu
      karabinierow sanczo pansy) oraz corka pulku ...

      3. W rowie przy drodze jelonek Bambi i czerwonoskora Danusia , obok nich
      zepsuty spychacz , przy ktorym krzata sie klnac jak szewc Jurand ze Spychowa....

      4. Poza planem, uroczo usmiechnieta Isaura i jej Stary Nianiek Wojski patrza
      nasiebie z miloscia na wpol kazirodcza ...

      5. Robinson lezy z 2 sztyletami w plecach ...

      6. Leoncio i Leoncia w cieniu nadal cwicza pierwsza pomoc ...

      7. Grupa misiow i Gajowy Marucha krzartaja sie obok Aliny i Balladyny, ...

      8. Postaci z pierwszych postow leza na pobliskiej plazy, odleglej zaledwie o
      500 km ...

      A wszystko to przedzielone niczym wstega, miedza zielona. A na niej z rzadka
      ciche grusze siedza

      I wtem ....

      • piotr_c Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 15:50
        I nagle zaczęła sie wykluwać Alternatywna Rzeczywistość , jako efekt uboczny
        rozdwojenia wątku. Od tej chwili liczba bohaterów radykalnie wzrosła .
        • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 19.04.02, 16:14
          I nagle otworzylo sie niebo ... Przez szpare zajrzal Gandalf, skrzywil sie i z
          powrotem zasunal suwak.
          A tamczasem w hacjendzie ...
          • Gość: Karola Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 19.04.02, 18:47
            ...zwierzęta, korzystając z nieuwagi Leoncia, rozpoczęły wielki strajk,
            początkowo pod przywództwem starego Łyska z pokładu Idy, niestety, później
            dowództwo przejął niejaki Generał...
    • maretina Leoncia jest mezczyzna tylko jeszcze o tym nie wie 19.04.02, 20:43
      Leoncia dowiaduje sie od babki swojej matki chrzestnej, ze kiedy Leoncia byla
      mala... byla chlopcem, ale jej mama miala uraz do facetow i przekupila
      doktorow, zeby jej zmienili plec. w swietle powyzszych faktow... odechcialo jej
      sie zyc i chyba zacznie sie spotykac z kobietami:))))))))
      • Gość: agaparis Re: Leoncia jest mezczyzna tylko jeszcze o tym nie wie IP: *.acn.pl / 10.134.129.* 19.04.02, 23:58
        maretina napisał(a):

        > Leoncia dowiaduje sie od babki swojej matki chrzestnej, ze kiedy Leoncia byla
        > mala... byla chlopcem, ale jej mama miala uraz do facetow i przekupila
        > doktorow, zeby jej zmienili plec. w swietle powyzszych faktow... odechcialo jej
        >
        > sie zyc i chyba zacznie sie spotykac z kobietami:))))))))

        Pod ręką była Isaura, Manuela, Jolanda, Olivia, Gala, Viva i Gazeta Wyborcza...
        • Gość: kiciaf Re: Leoncia jest mezczyzna tylko jeszcze o tym nie wie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.04.02, 20:00
          ... oraz pam-ela, która sama nie wie czy ona tu była z pieskiem czy bez pieska.
          I nagle...
    • Gość: Melon Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.02, 18:41
      Taki latynoski romans internetowy pisany kloektywnie juz jest. I to od roku. Do
      tej pory ukazały się 43 odcinki. Nazywa się Coryzalia - w objęciach
      namiętności. A znaleźć go można na stronie Nieformalnego Klubu Wielce
      Dyskusyjnego www.nkwd.tawerna.art.pl
      Bardzo polecam
      Jeden z autorów
    • Gość: Katia Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.02, 16:59
      JESTEŚCIE FANTASTYCZNI!!!!! NAPRAWDĘ ZASTANAWIAM SIĘ NAD WYSŁANIEM TEGO
      WSZYSTKIEGO DO TELEWIZJI BRAZYLIJSKIEJ. OGLĄDAJCIE POLSAT - MOŻE NIEDŁUGO
      ZOBACZYCIE SWOJĄ TWÓRCZOŚĆ NA MAŁYM EKRANIE ;) OCZYWIŚCIE WSZYSCY BĘDZIECIE
      WYMIENIENI WŚRÓD AUTORÓW :)))))
      • Gość: :-) Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 217.60.169.* 21.04.02, 21:52
        dlaczego z uporem maniaka wracamy w rejony polnocnej ameryki????
        Niedobrze mi sie robi kiedy widze winnetou...
        • Gość: baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! - do :-) IP: *.freesurf.ch 21.04.02, 22:29
          Gość portalu: :-) napisał(a):

          > dlaczego z uporem maniaka wracamy w rejony polnocnej ameryki????
          > Niedobrze mi sie robi kiedy widze winnetou...

          Akcja juz od pewnego momentu (zreszta na wyraznie wyrazone przez kogos zyczenie)
          toczy sie z powrotem na hacjendzie / plantacji bialej kawy, nalezacej
          prawdopodobnie do Leoncia (aczkolwiek kwestia praw do w/w nieruchmosci nie
          zostala jeszcze calkowicie wyjasniona)i lezacej bez watpienia w Brazylii
          (niejako "ex definitione" , gdyz jest to serial niewatpliwie i niejednokrotnie
          brazylijski), gdzie dzieki nadludzkim wysilkom autorow udalo sie teleportowac
          wszystkich bohaterow ( i paru innych), ktorych losy rozrzucily po swiecie,
          zaswiatach i swiatach alternatywnych.
          Zdania na temat postaci Winnetou sa podzielone - niektorzy go uwielbiaja, inni
          nienawidza ... Jak kazdy Wielki Czlowiek, tak i Winnetou musi budzic
          kontrowersje ... Czy lubisz jego siostre ? a moze chociaz Old Shatterhand budzi
          twoja sympatie ? Napisz ...

          Pozdrowienia

        • basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 22.04.02, 08:49
          ani chybi, zaraz peknie ci jakaś żyłka ;)
          • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 22.04.02, 09:21
            wszystkie juz popekaly dawno temu - dlatego tu siedze na rekonwalescencji, z
            widokiem na morze ;o)
    • Gość: Melon Brazylijski romans to nie nowość!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.02, 19:50
      Taki latynoski romans internetowy pisany kloektywnie juz jest. I to od roku. Do
      tej pory ukazały się 44 odcinki. Nazywa się Coryzalia - w objęciach
      namiętności. A znaleźć go można na stronie Nieformalnego Klubu Wielce
      Dyskusyjnego www.nkwd.tawerna.art.pl
      Bardzo polecam
      Jeden z autorów

      • Gość: kiciaf Re: Brazylijski romans to nie nowość!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.04.02, 20:43
        Melon
        Bez urazy ale nie jesteśmy głusi - nie trzeba nam powtarzać dwa razy.
    • Gość: papa Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 213.77.101.* 21.04.02, 23:43
      Po pracowitym dniu zdjęciowym ekipa wróciła do hotelu. Po ogarnięciu się oraz
      krótkim odpoczynku prawie wszyscy zjawili się , tak jak było umówione, w
      restauracji. Brakowało niestety basi! oraz chrisa_45. Baloo1 skwitował
      ironicznie spóźnienie współpracowników: "moze zatrzasneli się w windzie",
      kierując kąśliwy uśmiech w stronę anieli_. W tym samym momencie aniela_ silnie
      zaczęła nadgryzać dolną wargę. Pozostali: westin oraz _tequila_ , zaczeli
      znacząco chować uśmiech w rękach. Natomiast oxycort wsciekły wybiegł z
      restauracji.
      Tymczasem chris_45 dyszy nieruchomo w zastygłym uścisku łona basi!. Ta mu
      szepce do ucha: "Już dzisiaj cię z tąd nie wypuszcze!". Chris_45 z uczuciem
      przerażenia i rozkoszy jednocześnie tuli swą głowę w soczyste piersi basi!.
      W holu restauracji rozwścieczony i zrospaczony oxycort pochylony spogląda na
      fotografię Chrisa_45. Grube krople łez zaczynają rozmazywać podłej jakości
      odbitkę - nagle z wściekłąścią na twarzy drze trzymaną w ręku odbiktkę z
      wściekłym uśmiechem na ustach. W głowie zaczyna mu tilć wściekłość. Zaczyna
      snuć plany ...
      • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 22.04.02, 08:54
        nie przypominam sobie... może to wina tekili... ;)
        • basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 22.04.02, 09:06
          och!... ,Chris;)
      • basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 22.04.02, 09:05
        Gość portalu: papa napisał(a):

        > Po pracowitym dniu zdjęciowym ekipa wróciła do hotelu. Po ogarnięciu się oraz
        > krótkim odpoczynku prawie wszyscy zjawili się , tak jak było umówione, w
        > restauracji. Brakowało niestety basi! oraz chrisa_45. Baloo1 skwitował
        > ironicznie spóźnienie współpracowników: "moze zatrzasneli się w windzie",

        he,he...wszyscy przecież wiedzieli ,że w tym hotelu nie ma windy....

        > kierując kąśliwy uśmiech w stronę anieli_. W tym samym momencie aniela_ silnie
        > zaczęła nadgryzać dolną wargę. Pozostali: westin oraz _tequila_ , zaczeli
        > znacząco chować uśmiech w rękach. Natomiast oxycort wsciekły wybiegł z
        > restauracji.

        ...szukać mrecka

        > Tymczasem chris_45 dyszy nieruchomo w zastygłym uścisku łona basi!.
        dyszał...uffff,uffff....

        Ta mu
        > szepce do ucha: "Już dzisiaj cię z tąd nie wypuszcze!"
        ..i dodała ..Och! Chris....

        . Chris_45 z uczuciem
        > przerażenia i rozkoszy jednocześnie tuli swą głowę w soczyste piersi basi!.
        > W holu restauracji rozwścieczony i zrospaczony oxycort pochylony spogląda na
        > fotografię Chrisa_45. Grube krople łez zaczynają rozmazywać podłej jakości
        > odbitkę - nagle z wściekłąścią na twarzy drze trzymaną w ręku odbiktkę z
        > wściekłym uśmiechem na ustach. W głowie zaczyna mu tilć wściekłość. Zaczyna
        > snuć plany ...

        ...postanowił ulepić z plasteliny Chrisa ,i zgodnie z tajemną sztuką voodo
        dokonać zemsty wbijając szpilik w plastelinowe ciało i doprowadzić do pęknięcia
        żyłki ....i nie tylko...
        • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 22.04.02, 09:08
          płacąc rachunek, Chris sypnął na stół garść nuggetów...prosto z Nugget-tsil ;)
          • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 22.04.02, 09:26
            Pshaw ! - parsknal (w swoim narzeczu) Winnetou, ktory pojawil sie nie wiadomo
            jak, z siostra pod pacha i Prawdziwym Uczuciem pod druga - "sam Jablonex ..."

            A tymczasem w hacjendzie ...
            • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 22.04.02, 09:29
              baloo - zrób retrospekcję - nie pamiętam, kto został na hacjendzie i w ogóle
              kto gdzie jest ?
              zrób dobry początek.. ;)))
              • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 22.04.02, 10:18
                Patrz - pierwszy post zaczety w piatek "od nowej linii" - tam jest cofniecie
                kamery i "Baardzo szeroki plan" - Wybacz, ale trzeci raz tego samego postu
                kopiowac nie bede ;o), tym bardziej, ze oprocz plazowiczow , w tym jednego
                placacego nie wiadomo za co nugget'sami z Jablonexu - nic sie wlasciwie nie
                zmienilo .... Obawiam sie, ze ja dzisiaj musze troche usprawiedliwic
                pobieranie pensji, wiec bede nieco rzadziej ...
                tymczasem - serdecznie pozdrawiam i lacze sie z wami w waszym TFUrczym bolu
                (az mi kolejna zylka peka)

                Baloo
    • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 22.04.02, 12:35
      Sloncze zaczelo wstawac nad plantacja bialej kawy ... Czynilo to niechetnie i
      z oporami, otumanione oparami bialej kawy i calonocnym dudnieniem szamanskich
      bebnow zmysly po omacku staraly sie otworzyc linki z Centralnym Osrodkiem
      nerwowym gwiazdy ... sytuacji nie ulatwiala landrynka, wypluta przez Winnetou
      w trakcie pogardliwego pshawniecia - utkwila ona w jednym oku niewinnego
      sloneczka ...
      Tym niemniej pierwsze promienie zaczely piescic strudzone ciala bohaterow . Pod
      wplywem ciepla we wszystkich zaczelo wyjkluwac sie Prawdziwe Uczucie.
      uwolniwszy reke z pregierza Old Shatterhand stwierdzil , iz zwiazek z Old
      Wabblem ma swoje zalety, gdyz ma w ten sposob zabezpieczone tyly , a ponadto
      staruszek pod wplywem Prawdziwego Uczucia zaczal cichutko pomrukiwac z
      rozkoszy ...
      Do Leoncii i Leoncia , splecionych wraz z Prawdziwym Uczuciem w milosnym
      uscisku , dolaczyli Fabio (aktualny narzeczony Leoncii zpierwszego postu)
      orazmanuela (jego siostra), gdyz mala impreza w piatke wydala im sie necaca
      propozycja...
      Opary Romantyzmu gestnialy , mieszajac sie z dymem dogasajacych kotlow z
      prazona biala kawa i slodkawym zapachem lekow Winnetou, ktory wlasnie
      postanowil dla poprawy nastroju zrobic sobie pierwszego skreta . Leki byly
      pierwszej klasy , prosto z Indii ...
      • Gość: Misia Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: *.devs.futuro.pl 22.04.02, 13:29
        A tymczasem cichutko do toaletki z lekami zbliżał się Zorro, który, lubiąc
        tylko i wyłącznie naturalność (także w umieraniu), skrzywił się na widok tak
        olbrzymiej ilości specyfików......
        • basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 22.04.02, 13:33
          Po chwili zrozumiał, że to nie on się krzywił ,tylko że lustro było krzywe...
          • kiciaf Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 22.04.02, 13:49
            ...i wyszczupliło nie tylko postać ale też i portfel.
          • piotr_c Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 22.04.02, 13:53
            Skrzywienie lustra było spowodowane przez zakrzywienie przestrzeni. Nagle w
            rozbłysku gwiazd pojawił sie "Sokół Milenium" . Zawisł nad ogniskiem. Z
            otwartego włazu wypadł Luke Skywalker. Za nim wychylił sie Han Solo i
            zawołał "Żebym cię więcej nie widział , i łapy z daleka od Wookiego".
            I odleciał zostawiając za soba znany rozbłysk gwiazd na ekranie.
            Luke zaczął się powoli rozglądać dookoła.
            • Gość: Misia Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: *.devs.futuro.pl 22.04.02, 13:56
              A rozglądał się tak powoli, że czas uciekł mu, gdzie pieprz rosnie.......
              • piotr_c Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 22.04.02, 14:17
                Luke wyciągnął rękę i czas ściągnięty Mocą wrócił na miejsce , a nawet troche
                dalej. ......i łapy z daleka od Wookiego".
                I odleciał zostawiając za soba znany rozbłysk gwiazd na ekranie.
                Luke zaczął się powoli rozglądać dookoła
                • Gość: Misia Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: *.devs.futuro.pl 22.04.02, 14:25
                  I znowu rozgladał się tak powoli, że znowu czas uciekł, gdzie pieprz rosnie.....
                  "Cholera"-zaklął Luck
                  • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 22.04.02, 14:45
                    Przygladal sie temu z niewinnym usmiechem Stary Eskimos, ktory od pewnego czasu
                    przycupnal kolo Winnetou ... Razem , na zmiane , zaciagali sie lekami Wielkiego
                    wodza, wypuszczajac coraz zmysleniejsze obloczki dymu ... Stary Eskimos , co
                    chwila pstrykal palcami i dym juz to wylatywal z ich ust, juz to wsysany byl z
                    powrotem, co korelowalo sie z dziwnymi przypadkami Luke'a...
                    - Ciekawe, kiedy on dostanie pierdolca, zachichotal 8 w swoim narzeczu)
                    Winnetou, coraz szerzej usmiechniety... Na potrzeby szerokiego usmiechu Wodza,
                    uszy oddawaly pola ustom, cofajac coraz bardziej ku potylicy ....
                    • piotr_c Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 22.04.02, 15:17
                      Nagle Winnetou, zaczął sie dziwnie krztusić. Stary Eskimos pomyślał że
                      biedakowi zaszkodziła najnowsza mieszanka tytoniowa, ale po chwili zorientował
                      się, że to Luke odrzucił swoją jasną nature i właśnie zdalnie podduszał
                      czerwonoskórego.
                      • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 22.04.02, 16:01
                        Stary Eskimos natezyl wszystkie sily ... niestety, inhalowane leki byly zbyt
                        dobre, w wyniku czego szaman wyluzowany byl jak kaczka z jablkami, a ponadto
                        sila Jedi byla Luke'em - dosc powiedziec, ze Wodzowi Apaczow pekla zylka (sorry
                        oxycort - za dlugo Cie tu nie bylo, cos z ta zylka trzeba bylo zrobic), a z ust
                        wyzional duch i rozejrzwaszy sie wkolo poszybowal przed siebie mruczac (w swoim
                        narzeczu): "Ech, cholerny czerwony dzikus, zawsze sie musi wplatac w jakas
                        zadyme, a ty mecz sie, bidoku, i ganiaj jak jaki wloczega ..."
                        A slonce mimo zawirowan czasoprzestrzeni wschodzilo nadal, powoli acz
                        nieublagalnie ...
                        • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski!-errata 23.04.02, 02:08
                          w ostatni post wkradly sie 2 niewybaczakne bledy :
                          1) z Luke'em byla oczywiscie Moc, a nie zadna tam sila ...

                          2)slonce wschodzilo oczywiscie nieublaganie ...

                          Za usterki redakcja przeprasza
    • Gość: papa Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 213.77.101.* 23.04.02, 00:45
      Minął kolejny dzień zdjęciowy. Niestety, po wczorajszym, nastroje w ekipie nie
      są najlepsze. Daje się zauważyć swoistą nerwowość w kontaktach między członkami
      ekipy. Baloo, jak na reżysera przystało, próbuje łagodzić nastroje niestety z
      miernym skutkiem. Robota jak by utkwiła w martwym punkcie. Pozostali znajdują
      tysiące problemów na nie - prawie jak dyplomowani informatycy.
      Wszyscy wracają z planu flegmatycznym krokiem. W pewnej chwili, ku zdumieniu
      pozostałych, wybiega bardziej naprzód i odwraca się oxycort z piorunującą i
      jednocześnie chłodną miną. Szybkim ruchem spod marynarki wyciąga Mausera i
      zaczyna mierzyć wprost w Basie. Wszyscy zamarli w bezruchu. Ich usta zdawały
      się próbować krzyczeć, ale zamarły w bezdechu. Nogi ich uwięzły niczym
      przygwożdżone. Oxycort z jadowitym uśmiechem naciska spust. Potężny huk! Po
      chwili wszyscy patrzą co się stało. Głowa oxycorta leży bezładnie połączona z
      resztą ciała pozostałościami wyciągniętej i poszarpanej skóry. Pośród
      zakrwawionej szyi bieleje kawałek kręgosłupa. Porozrywane żyły i tętnice
      wypuszczają z wolna ostatnie resztki życia oxycorta. Chris i Basia spoglądają w
      oszołomieniu na plamy krwi życia oxycorta, które znalazły się na ich łonach.
      Już w hotelu na tradycyjnej "naradzie wojennej" czeka nieco wqrwiony
      producent. Dowiedziawszy się co nastąpiło od Baloo nieco się uśmiechnął. Tym
      lepiej - stwierdził. Skinąwszy na siedzącą w dali kobietę przywołał ją. Tymi
      słowami zaczął:
      - Przedstawiam państwu nową współpracowniczkę: Misię, która zastąpi świętej
      pamięci (tu się zaśmiał) oxycorta.
      Dziewczę podeszło bliżej wszystkich. Oczy Chrisa natychmiast zaczęły się
      wpatrywać w jej delikatną acz sprężystą postać. Pomyślał: dzisiaj odbędzie
      casting z mną. Basia i aniela z niechęcią i jakby udawaną odrazą spojrzały na
      nową współpracowniczkę. Zaczęła się kolacja. Za jakiś czas wszyscy zapomnieli o
      jakimś tam oxycorcie a życie zaczęło tętnić dalej ...
      • Gość: Misia Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: *.devs.futuro.pl 23.04.02, 07:42
        Własnie, wróćmy do wschodzącego nieubłaganie słońca, a pierdoły zostawmy na
        później, stwierdził scenarzysta.
        Więc słońce wschodziło nieubłaganie...
        Co prawda, panowie Winnetou i Eskimos nic o błaganiu nie wiedzieli, ale może
        była to sprawka Zorro......
        • westin Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 23.04.02, 08:09
          A tymczasem siedząca w kącie niewolnica Clara Hortencia mruknęła pod nosem:
          - Dziń dybry, jołki połki, wstrząsane nie mieszane. Co wy, k...a, wiecie o
          brazylijskich romansach? Drzewiej to bywało... Dawno, dawno temu w odległej
          hacjendzie...
          • Gość: Misia Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: *.devs.futuro.pl 23.04.02, 09:07
            ....... i w tej hacjendzie Pan X., potentat przemysłu wentylowego, stwierdził
            "Nie lubię ludzi, którzy mówią, że idą do kibelka zobić siku".
            Dlaczego to stwierdził podczas dużego przyjęcia w owej hacjendzie, do dzisiaj
            pozostałoby tajemnicą, gdyby nie pewien fakt...
            Mianowicie wszyscy uczestnicy owej imprezki (wymieniać nie będę, bo gazeta
            wyrzuciłaby mnie za blokowanie serwera) byli nie zaproszeni, więc odzywać się
            im nie wypadało....
            • Gość: Misia Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: *.devs.futuro.pl 23.04.02, 09:21
              Dzień zaczął się okropnie...... Scenarzysta najpierw nie mógł zwlec się z
              łóżka... Głowa go bolała.... Dźwięczało mu w uszach....
              To nie w uszach.... To budzik na toaletce.....
              "Cholera" zaklął scenarzysta (było to jego ulubione zaklęcie, nie jakieś tam
              czary-mary, abra-kadabra, tylko własnie cholera).
              Więc zaklął jeszcze raz "cholera, znowu sie spóźnię na plan!".....
      • oxycort Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 23.04.02, 09:20
        ... Był bowiem Oxycort (jak na swój wiek) niezwykle żywotnym facetam...
        • oxycort Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 23.04.02, 09:21
          eeee.. Pardon, źle się wstrzeliłem.
          • Gość: Misia Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: *.devs.futuro.pl 23.04.02, 09:23
            ........ a na planie....
            "Żle się wstzrliłem" usłyszał na wstepie scenarzysta.....
            • Gość: Misia Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: *.devs.futuro.pl 23.04.02, 09:24
              "Stop klatka! zawołał reżyser.
              "Kto rzeźbi mi takie literówki na planie?"......
      • basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 23.04.02, 13:48
        ufff... westchnął oxy samą przeponą ,sięgnął po omacku po leki z indiańskiej
        apteki ,wstał ,otrzepał się i wolnym krokiem poszedł w stronę hotelu..

        basia z anielą chichotały złowieszczo...
        -z zastępstwa misi nici...(nie mylić z żyłką;)
        • jane_blond_007 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 23.04.02, 19:57
          Nagle!! Przed wybałuszonymi z zaskoczenia oczami Oxycorta wyrosl ni z tego, ni
          z owego sam Przewodniczący Of The Self-Defence Party, Andriej Lepper i
          zakrzyknął pelen typowego dla burakow jego pokroju zacietrzewienia:
          "A ty gdzie?!Burżujski chamie?! Od dziś ekipa drogami chodzić nie bedzie,bosmy
          je wsie poblokowali,he, he!" I dodał:"IDZTA PRZEZ ZBOZE, WE WSI MOSKAL STOI..."
    • Gość: papa Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 213.77.101.* 24.04.02, 03:19
      Dzień roboty za nami.
      Mimo krwawych zajść oxycort pełen życia pojawił się jednak na planie. Wszyscy
      zachodzą w głowę jak to możliwe. Otóż, kiedy wszyscy korzystali ze spełnienia
      dnia przy resztkach oxycorta zjawili się niepostrzeżenie, jakby na krzyk
      ostatniego tchnienia, Winnetou oraz Old Shatterhand. Obaj spojrzeli ze
      współczuciem na zwłoki i postanowili przy pomocy tajemnej sztuki wzbudzić
      oxycorta do życia. Przyłożyli głowę do reszty ciała. Uchylili żuchwę. Stanęli
      między głową oxycorta naprzeciw siebie. Zaczęli nucić tajemną melodię i
      jednocześnie oddawać mocz wprost do rozchylonych ust oxycorta. Ten po niedługim
      czasie zerwał się kaszląc i plując tym co pozostało mu jamie ustnej. Uradowani:
      Winnetou oraz Old Shatterhand, znikli tak jak przybyli.
      W tym samym czasie jednak basia i chris czuli w dalszym ciągu parzącą krew
      oxycorta na swoim ciele. Nie mogli usiedzieć w towarzystwie. Jedno i drugie
      czmychnęło, czym prędzej, do pokoju chrisa. Kiedy byli już na miejscu, basia z
      płaczem i uczuciem winy rzuciła się na szyję chrisa mówiąc:
      -Co myśmy najlepszego zrobili?!? On tam teraz leży całkiem nieżywy! Nie! Nieee!
      Na co chris:
      -Uspokuj się basiu wszystko będzie dobrze zobaczysz.
      To mówiąc tulił ją do siebie coraz mocniej i czulej...
      Zakładając bieliznę basia rozdrażniona krzyczy:
      -Cholera jasna! Jak was trzeba, to wtedy wam zawsze więdnie! Trzeba może
      zacząć lepiej o siebie dbać albo zgłosić się do lekarza po doping! Po silnym
      kopnięciu w przybytek chrisa wyszła trzaskając drzwiami. Za chwilę wróciła po
      resztę ubrania. Chris leżał jakby nieżywy ...(A swoją drogą ciekawe jak teraz
      wypadnie casting Misi)
      • basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 24.04.02, 08:50
        Organizacją castingu dla Misi zajął się oczywiście nasz ulubiony agent papa
        (wolelibyśmy oczywiście mrecka ,ale cóż musimy zadowolić się jego praktykantem)
        Nie dane nam było uczestniczyć w castingu Misi,będziemy zdani na wtyczkę
        anieli,która być może zdradzi nam ile potu zostało wylane podczas castingu i
        czy był on tylko słony czy może też pieprzny....
        Korzystając z chwili wytchnienia ,pozostali aktorzy zebrali się wokół
        ogniska.Winnetou dolał resztkę moczu do ognia,aniela dolała oliwy ...chris
        obolały syknął...ech, basia.Pozostali jacyś dziwinie milczący wodzili wzrokiem
        wokoło wypatrując reżysera z białą kawą ...Brak cukru dawał się wszystkim we
        znaki...
        • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 24.04.02, 08:54
          wkurzony Sans-ear zabrał się za obcinanie wszystkim uszu
          żeby uzupełnić braki w swoim makabrycznym naszyjniku...
          • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 24.04.02, 09:05
            ... leki Winnetou przestawaly dzialac i Stary Eskimos ocknal sie ze swojego
            usmiechnietego otepienia ...Rozejrzal sie wkolo zniedowierzaniem ..
            - O w morde - szepnal w swoim narzeczu - ale tu sie bajzel zrobil ...
            I zabral sie do roboty : nucac pod nosem arie Jontka zaczal pstrykac palcami i
            w jednejchwili WSZYSCY bohaterowie Karola Maya wyladowali w sasiednim watku,
            a forumowicze ockneli sie z koszmaru - okazalo sie, ze pija kawe, lezac na
            lezaczkach i popijajac czarna kawe ...
            Na opustoszalym w polowie placu zostala grupa specionych w uscisku : Leoncio,
            Leoncia , Fanbio, jego siostra raz Prawdziwe Uczucie,ktore tez powoli budzilo
            sie pod coraz bardziej prazacym sloncem ... Isaura zamrugala oczetami (lazdym
            oddzielnie) i wziawszy swojego starego Nianka pod reke podeszla do lezacych
            wciaz na ziemi pasci Robinsona...
            Tymczasem Danusia i Jurand razem naprawiali pekniety przewod spychacza ...
            • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 24.04.02, 09:07
              ... którym Wielki Mistrz próbował dostać się na pole bitwy pod Grunwaldem...

              • basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 24.04.02, 09:09
                ...gdzie czekały na niego dwa nagie miecze....
                • westin Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 24.04.02, 09:12
                  ... pozostawione przez Rycerzy Okragłego Stołu, którzy uciekli w popłochu na
                  widok wielkiego tyranozaura...
                  • basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 24.04.02, 09:14
                    ..tyranozaura..czyli pradzadka Isaury ,który był starsznym tyranem...
                    • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 24.04.02, 09:19
                      nene, przodkami Isaury były Diplodoki....
                      • Gość: Misia Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 62.233.135.* 24.04.02, 09:37
                        Scenarzyście witki opadły...... Spojrzał na reżysera, którego własnie piekna
                        (ten to ma szczęście)asystentka cuciła resztkami porannej kawy.
                        Stop, stop klatka - krzyknął ostatkiem sił reżyser.
                        Właśnie, pokiwał głową scenarzysta, skąd ja wam wytrzasnę plenery jurajskie??
                        • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 24.04.02, 10:07
                          - Gdzie sie wcinasz, gryzipiorku .. warkneli chorem scenograf i kierownik
                          produkcji - plenery to nasza sprawa . Zajalbys sie lepiej tym, co tu wyrabia ta
                          zgraja na planie, bo ten petak- tu wskazali chorem na rezysera - juz do
                          niczego sie nie nadaje.
                          • Gość: Misia Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 62.233.135.* 24.04.02, 10:16
                            Nikt przeciez nie mógł wiedzieć, że rezyser właśnie przechodził kryzys wieku
                            średniego....
                            • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 24.04.02, 10:21
                              Kryzys wieku sredniego przezywal rowniez Jurand, znany sredniowieczny rycerz z
                              pogranicza, ktory usilowal na migi wytlumaczyc corce, zeby mu podala klucz
                              fajkowy numer 13 i srubokret...
                              • Gość: Misia Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 62.233.135.* 24.04.02, 13:00
                                ........., która go oczywiście nie raczyła nawet zauwazać, gdyż zbyt była
                                zajęta rozmową ze sławnym Batmanem, rozpościerającym przed nia skrzydła.......
                              • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 24.04.02, 13:13
                                jednak Danuśka bez przerwy tylko powtarzała : "boję się" i nie chciała nic
                                podać, bo za plecami Juranda ujrzała ogromnego szarego niedźwiedzia z Gór
                                Skalistych, grizzli, stojącego na dwóch przednich łapach łapach...
                                Jurand zobaczył go w tęczówkach Danuśki i w odruchu straszliwego przerażenia
                                piardnął tak, że szaremu grizzli'emu oczy zaszły łzami...
                                • Gość: an Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 195.205.69.* 24.04.02, 13:27
                                  oczy zaszly lzami niedzwiedziowi nie za sprawą Juranda, który był o tym
                                  swięcie przekonany, ale na widok wynurzającego sie zza skał wielkiego Don Vito Corleone, którego
                                  przemyslny plan polegał na...
                                  • westin Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 24.04.02, 13:44
                                    ... porwaniu Danusi do swojego haremu niewolnic jako Danuttę Jurandarię.
                                    • Gość: basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.02, 15:03
                                      danusia miała nauczyć Don Corleone tańca towarzyskiego rodem z Brazylii ,rum-by
                                      albo whiski -don Corleone nie był pewien...pamięć już nie ta....
                                      • Gość: bu....:) Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 195.94.193.* 24.04.02, 16:45
                                        zaczęło sie tak obiecująco, a teraz zdechł ten serial, buuu...
                                        • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 24.04.02, 17:04
                                          - Nikt przy mnie nie będzie tu zdychał ! - krzyknął Old Shatterhand.
                                          Złapał wątek za szyję i tak zaczął nim targać, że ten poderwał się na nogi.
                                          -Już nigdy nie zdechnę, już nigdy nie zdechnę !!! - przez zaciśnięte gardło
                                          chrypiał wątek.
                                          -Pamiętaj, jeżeli zapomnisz o swojej obietnicy, wrócę tu i ........
                                          Tu Old Shatterhand tak groźnie zmarszczył brew, że wątek poczuł wyraźnie zapach
                                          świeżo skopanej ziemi......
                                          • basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 25.04.02, 10:07
                                            ....zroszonej krwią i potem prawdziwego uczucia.......
                                            Wezmę się w garść- pomyślał wątek ,trzeba dać jakiś nowy (tfu!) początek...
    • Gość: papa Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 213.77.101.* 24.04.02, 22:44
      I znów następny dzień pracy za nami. Cała ekipa z tęsknotą odpoczynku powróciła
      do hotelu. Prawie wszyscy rozeszli się do pokojów. Na dole, w restauracji
      zostały na drinka: Misia oraz basia. Barman prawie natychmiast podał paniom po
      drinku ku ich zdziwieniu.
      Od tego pana – rzekł i skinął na siedzącego łowcę nowych talentów - agenta jak
      się potem okazało. Wskazywany agent w tym samym momencie wzniósł toast:
      -Zdrowie czarujących pań!
      Basia i Misia zaskoczone, speszone oraz zadowolone jednocześnie odpowiedziały
      jedna po drugiej: dziękuję... Wszyscy spróbowali drinka.
      Misia zaskoczona, unosząc czoło do góry mówi:
      -Ciekawy smak.
      Natomiast basia z miną nieco pouczającą a może i nawet drwiącą:
      -Chyba jednak trochę za słodkie...
      Wszyscy zaczęli rozprawiać o swoich oraz innych upodobaniach, gustach. Po
      pewnym czasie padła propozycja ze strony agenta, aby dokończyć rozmowę u niego.
      Tak też się stało...
      W apartamencie łowcy-agenta nie trzeba było długo czekać gorącej atmosfery.
      Przechodzącą do sypialni Misię - basia żartem uprzedziła:
      - Tylko niech zostanie coś dla mnie!
      Za jakiś czas (na pewno więcej niż godzinę) nagi łowca-agent wrócił do basi
      ukłoniwszy się nieco zaskoczoną poniósł na rękach do sypialni...
      Przy śpiącej już basi łowca rozmyślał: basia zdała na ...(i tu się radośnie
      uśmiechnął) a z Misią to chyba się pożegnamy...
      • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 25.04.02, 00:08
        obserwował to wszystko zza kotary Old Shatterhand....
        • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 25.04.02, 08:55
          i jednym potężnym ciosem wyrzucił wątek do góry...
          • westin Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 25.04.02, 09:19
            ... do odległej galaktyki
      • basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 25.04.02, 10:04
        hmmm... reakcja agenta wcale nie zdziwiła basi....


        • Gość: papa Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 213.77.101.* 25.04.02, 16:39
          I to by było na tyle ...
          • Gość: basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.02, 18:00
            już...?
    • jane_blond_007 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 25.04.02, 18:12
      Jakie tyle?! Jakie tyle?! A gdzie HAPPY END???????
      Wszyscy na planie wskakują wszystkim do łóżek, tylko w serialu nic pieprznego
      się nie dzieje. Ludzie, bo jak spadnie Wam oglądalność, to żaden szaman nie
      pomoże. Zadbajcie o widza, to będą większe wpływy z reklam, a wtedy starczy
      pieniędzy i na komputerowe efekty specjalne takie, że sam Steven Spielberg się
      schowa. A, no i wykreowanie dinozaurów przestanie być problemem;))
      Do roboty!!
      Za co ja płacę abonament?
      • Gość: papa Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 213.77.101.* 25.04.02, 21:30
        W ramach protestu przeciwko nowej ustawie o radiofonii i telewizji i
        ograniczniu tym samym swobody wypowiedzi serial nie będzie maił Szczęśliwego
        Zakończenia.
    • vega_20 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 25.04.02, 23:05
      CZY TO ZNACZY, ŻE TRZEBA ZACZĄĆ WSZYSTKO OD POCZĄTKU...?
      • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 26.04.02, 08:13
        jak to od początku...
        ostatnio była scena, jak Danuśka płakała "boję się",
        a Jurand piardnął tak, że stojącemu na przednich łapach grizzli'emu
        oczy zaszły łzami...
        Ci wykorzystali ten moment, żeby zbudować za pomocą obciętej dłoni
        i wyrwanego języka Juranda wehikuł czasu.
        Danuśka szybko nastawiła licznik na rok 2410 - zobaczymy tatusiu,
        jak tu będzie za 1000 lat...
        Jurand drżącą ręką uruchomił starter....
        • basia! Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 26.04.02, 08:53
          W tym samym czasie Leoncia i Fabio postanowili uknuć jakiś spisek ewentualnie
          intrygę.W tym celu udali się do lasu po kłody z gatunku podnogi .Fabio wspiął
          się na drzewo szukać kukułczych jaj ,którymi zaczął niebezpiecznie
          podrzucać.Leoncia biorąc do ręki jajko usłyszała bicie biologicznego
          zegara .Hmmm....skąd ja wezmę jakiegoś jelenia -pomyślała i z błyskiem w oku
          spojrzała na Fabia.....
          • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 26.04.02, 08:56
            Basiu :) wpływasz na swoje ulubione i niebezpieczne wody.... :)
            • chris_45 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 26.04.02, 10:13
              Tymczasem Jurand ze Spychowa z córką Danuśką wylądowali w roku 2410.
              Otworzyli właz wehikułu i z ciekawością rozejrzeli się dookoła...

              -Dajmy teraz pole do popisu innym, bo Chris chwilowo nie wie co dalej napisać -
              powiedziała szeptem Danuśka.
              -I ja takoż myślę - zgodził się Jurand, próbując na powrót przytwierdzić sobie
              obciętą dłoń.
              • iw1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 26.04.02, 10:17
                Danusia patrzy, patrzy, wytęża wzrok i... nagle dostrzega parę
                osiemdziesięciolatków oglądających telenowelę nakręconą przez ...
                • westin Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 26.04.02, 10:22
                  ... telewizję brazylijską o Cristinie Emanuelii, która pracowała na poczcie i...
                  • iw1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 26.04.02, 10:33
                    ...drwiła belitośnie z Carlosa Mantolli de Puerta vel Costa, miejscowego
                    listonosza i wazeliniarza...
                    • maretina Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 26.04.02, 11:43
                      listonosz ma swoj honor... i byl msciwy...nie pozwolil z siebie drwic! nie dal
                      tej malpie renty, poszedl sie za nia upic...
                      • westin Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 26.04.02, 17:33
                        ... do pobliskiej knajpy prowadzonej przez znanego w kręgach przestępczych
                        mafioso Don Morderro...
                        • iw1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 29.04.02, 13:12
                          w knajpie tradycyjnie natknął się na krwawa jatkę. Gdy zbierał się do ucieczki,
                          aby ocalić swój nędzny tyłek, pod stołem dostrzegł parę pięknych, turkusowych,
                          wystraszonych oczu...
                          • baloo1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 29.04.02, 18:21
                            Schylil sie, podniosl obydwa oczka i przyjrzal im sie badawczo ... oczka
                            zamrugaly do niego, zrobily zeza, po czym zamknely sie , zeskoczyly z reki i
                            potoczyly sie w najgestsza cizbe , chichoczac zlowieszczo ...
                            • iw1 Re: Napiszmy razem romans brazylijski! 30.04.02, 09:25
                              brzmi brutalnie i groteskowo, ale tak właśnie było...
    • Gość: papa Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 213.77.101.* 07.05.02, 21:55
      Ciekawe jak tam nastroje w ekipie filmowej ...
      ???
      • Gość: Misia Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: *.devs.futuro.pl 09.05.02, 07:59
        ;-)
        Ekipa filmowa właśnie wróciła z przedwczesnych wakacji, wypoczęta, opalona, z
        nowymi pomysłami (?) i werwą do pracy;-)
        • Gość: papa Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 213.77.101.* 09.05.02, 23:30
          Słońce radośnie wstało zza horyzontu. Nowy pięknie zapowiadający się dzień
          wyzwolił rześką ochotę do działania. Wszyscy pojawili się na planie z dużym
          zapałem do pracy. Zaczęto przygotowania kolejnej sceny.
          - Ale co z Jurandem ? – rzucił kierownik zdjęć.
          - Nie wiem, zobacz w scenariuszu – odrzekł reżyser.
          Po chwili poszukiwań kierownik odpowiada:
          - Nie mogę go znaleźć.
          Na to reżyser:
          - Jak to, przecież musi być!
          Obaj zaczynają gorączkowe poszukiwania.
          - Gdzie, qrwa, ten scenariusz?!?! – krzyknął zniecierpliwiony reżyser.
          Reszta ekipy niecierpliwi się. Basia do Misi chichocząc:
          - No to mamy chyba wolne ...
          • Gość: Misia Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 213.25.136.* 10.05.02, 09:55
            Dziewczyny zadowolone zasiadły w knajpie, popijając kawę.
            A tymczasem na planie...
            Miotanie się scenażysty osiągnęło apogeum. Wokól niego leżały porozrzucane w
            bezładzie: kartki, długopisy, okulary przeciwsłoneczne, kubek, łyżeczka od
            tegoż, skarpetki, ogryzki jabłek, które tak lubił, pestki dyni, które gryzł
            nerwowo przy pracy, pralka Frania (zaraz, skąd tutaj pralka? czyżby rekwizytor
            znów się upił)...
            No więc wszystko się walało, a reżyser jak gdyby nigdy nic, siedząc w swoim
            fotelu, podpalał jakieś kartki...
          • Gość: papa Re: Napiszmy razem romans brazylijski! IP: 213.77.101.* 11.05.02, 00:07
            Nazajutrz, kierownik produkcji zwołał zebranie ekipy filmowej:
            - Wczoraj stała się rzecz straszna. Wrogie siły w niecny i podstępny sposób
            odebrały nasz pieczołowicie pielęgnowany Scenariusz. Nie musimy mówić, spod
            jakiego znaku to były siły...
            Poruszony Baloo wykrzyknął:
            - Ale ten zniknięty scenariusz jeszcze mocniej zewrze nasze szyki i powiemy
            scenariuszowym skrytożercom: Nie !!!
            Oxycort pełen zapału zadeklarował:
            - Nasz drużyna harcerska zobowiązuje się do wystawienia warty przy nowo
            powstałym scenariuszu!
            Tymczasem w Nieformalnym Klubie Wielce Dyskusyjnym Melon i spółka świętują
            swój sukces:
            - Aleśmy mieli dobry pomysł.
            - Ciekawe jak ta banda amatorów da teraz sobie radę.
            - Pewnie niedługo zdechnie to ich całe pożal się Boże filmowanie...
            - Gadałem z kierownikiem programowym. Gdy nie ma tych naszych (tfuuu, tfuuu)
            konkurentów, biorą od ręki naszą produkcję.
            - Już czuć zapach pieniążków...
            - Kochane pieniążki!
            - Zdrowie naszego szefa: Melona!!!
            - Zdrowie!!!
            - Zdrowie!!!
            ... ... ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka