07.05.02, 16:38
mam. wyglądam jakbym siedziała na pustej plaży. niech ktoś przejmie ode mnie
pochodnię kiedy mnie juz nie bedzie.
Obserwuj wątek
    • westin Re: dyżur 07.05.02, 16:46
      jeszcze jestem, ale juz niedługo kończy się mój dyżur.
      P.S. czy ta pochodnia parzy?
      • aniela_ Re: dyżur 07.05.02, 16:49
        nene to zimny ogien jest. charakterze latarni tu stanę na kształt statui
        wolnosci. bede patrzyla Ci w plecy jak wychodzisz...
        • westin Re: dyżur 07.05.02, 16:54
          Rozświetlisz mi więc drogę wyjścia mego bym nie zbłądził na manowce

          • aniela_ Re: dyżur 07.05.02, 16:56
            aha przez grzezawiska Cie przeprowadze w tunelach swiecic Ci bede na
            pastwiskach zielonych paść Cie będę. z dala od manowcow i od malin i od
            wrzosowisk.
            • westin Re: dyżur 07.05.02, 17:03
              Dzięki o anielo! Mogę więc wyruszyć bez obaw, że złe moce owładną mym ciałem i
              duszą... Oby i nad Tobą czuwały dobre duchy po zakończeniu dyżuru latarnika i
              pasterza. Pozdrawiam


              > aha przez grzezawiska Cie przeprowadze w tunelach swiecic Ci bede na
              > pastwiskach zielonych paść Cie będę. z dala od manowcow i od malin i od
              > wrzosowisk.

              • aniela_ Re: dyżur 07.05.02, 17:07
                aha sama sobie jestem zeglarzem latarnikiem pasterzem i dobrym duchem. złym
                też . bywaj zdrowy ;)
                • Gość: roro Re: dyżur IP: *.pkp.com.pl / 10.32.3.* 07.05.02, 18:07
                  Jesteś tam jeszcze? Aniele
                  • Gość: dzieciak Re: dyżur IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 07.05.02, 19:35
                    zobaczyla Rora i uciekla...
                    • ja_nek Re: dyżur 07.05.02, 23:57
                      Do licha! Tu gdzieś miała świecić latarnia i syrena miała śpiewać anielskim
                      głosem! A tu sztorm i łajbą rzuca na wszystkie strony.
                      Może syrena omdlała i trzeba Ją cucić?
                      • aniela_ Re: dyżur 08.05.02, 08:54
                        na plażę wypłynęłam.
                        • ellen że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 09:58
                          ... od kiedy Ty masz ogon, aniela?
                          • aniela_ Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 10:19
                            aha dopinam go sobie zamiast kostiumu kąpielowego i pletw. mam taz kilka innych
                            nieprzydatnych gadzetow do przypiecia.
                            • ellen Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 11:26
                              Rogi na przykład. Ewentualnie można komuś przyprawić, jak się lubi.
                              • _tequila_ Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 11:27
                                chyba jak sie nie lubi - tego kogos... :)
                              • aniela_ Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 11:28
                                albo karteczke jakas z dowcipnym napisem. do doczepienia na plecach.
                                • ellen Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 11:31
                                  Wąsy też można dorysować drzemiącemu w pociągu podróżnemu. Tylko umiejętnie,
                                  żeby nie kichnął ani obudził się.
                                  • aniela_ Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 11:32
                                    a znanemy politykowi zeza domalowac na plakacie w miejscu eksponowanym
                                    wywieszonym
                                    • oxycort Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 12:26
                                      Łatkę można też przyszyć komuś gdzieś... Albo ni przypiąć ją ni przyłatać.
                                      • aniela_ Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 12:34
                                        aha a jesli przypiąc to koniecznie etykietkę.
                                        • oxycort Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 12:39
                                          Buty można mu cichcem zdjąć, i puścić w skarpetkach
                                          • aniela_ Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 12:44
                                            aha do tego z torbami. jak rumuna jakiegos.
                                            • basia! Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 12:47
                                              i jeszcze witatr w oczy,żeby za lekko nie miał
                                            • oxycort Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 12:49
                                              Dołek zgrabny po nim od niechcenia można wykopać też, albo można wyprowadzić z
                                              równowagi prosto na manowce, potem pedzić przed sobą azymut biorąc w stronę
                                              grobu. A po drodze krwi mu własnoręcznie zepsuć trochę i nogi z d...
                                            • basia! Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 12:49
                                              aha bo zapomniałam ,jeszcze nóż w plecy i babę na wóz
                                              • aniela_ Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 13:07
                                                aha pare klod pod nogi i pochylych drzew z kozami przd nim
                                                • ja_nek Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 14:40
                                                  Ktoś zżyczliwych zapomniał o sztylecie pod żebro
                                                  • aniela_ Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 14:52
                                                    i strzałach w plecy serdecznych
                                                  • ja_nek Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 15:35
                                                    I skalp wziąć koniecznie!
                                                  • the_ladybird Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 15:39
                                                    acha, i jeszcze złe słowa, co to straszniejsze są od miecza
                                                  • aniela_ Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 15:41
                                                    i co to wołem wracaja
                                                  • oxycort Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 15:41
                                                    I plastelinę pod powieki mu
                                                  • aniela_ Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 15:46
                                                    aha oxy liczyłam na Twoj życzliwy gest
                                                  • oxycort Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 15:49
                                                    czy życzliwy?
                                                    Dopisuję się, ale już nie pamiętam nawet o co nam chodziło o komu własciwie tak
                                                    źle życzymy.

                                                    można też ukradkiem koło pióra robiąc, pod ogon napchać szuwaksu.

                                                    A ja poza tym ja jak zawsze pokój niosę i miłość wszem głoszę.
                                                  • aniela_ Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 15:51
                                                    aha napalm mozna pod nos podsunac.

                                                    tez niose pokoj i milosc. po niebieskim berecie mozna mnie poznac.
                                                  • oxycort Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 15:52
                                                    Aha. Pokój i miłość. O to to.
                                                    Chwyćmy się wszyscy za ręce.

                                                    Zaraz nadlecą śmigłowce
                                                  • aniela_ Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 15:56
                                                    i zaspiewajmy. skruszmy serca smiglowcow spiewem.
                                                  • ellen Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 15:58
                                                    Może zejdźcie już z plaży w cień bo jakoś dziwnie się zachowujecie...
                                                  • oxycort Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 16:04
                                                    Ktoś to już przede mna powiedział: "Źle jest być prorokiem na własnej plaży"...
                                                    Chodźmy Aniela, zaszyjemy się w bramie.
                                                  • aniela_ Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 16:05
                                                    aha wezmiemy ze soba malpke. malpke calkiem niewielka.
                                                  • oxycort Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 16:01
                                                    Aha. Chlebem do nich rzucajmy, nie kamieniami. W ten sposób węgle rozżarzone
                                                    zgarniemy na ich głowy i smigła. I poznają, że z nami jest prawda. A ta ich
                                                    oswobodzi. Bez spadochronów ich oswobodzi.
                                                  • aniela_ Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 16:04
                                                    aha kwiaty zlozymy na ich cialach. na znak ze z pokojowymi zamiarami
                                                    przybylismy.
                                                  • oxycort Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 16:08
                                                    Aha i drwa smolne weźmy też ze sobą na dziękczynne całopalenie.
                                                  • ellen Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 16:10
                                                    I mrecka, mrecka w charakterze cielca całopalnego!!!
                                                  • oxycort Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 16:13
                                                    Nene, Mrecka zostawmy. Niech spoczywa w pokoju.
                                                    Ale możemy obrzezać kogoś przykładnie.
                                                  • ellen Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 16:14
                                                    A dlaczego Mrecka nie? Wszedłeś z nim w koalicję?
                                                    E. podejrzliwa.
                                                  • oxycort Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 16:17
                                                    Mreck odszedł. Teraz oczekuję powtórnego przyjścia Jego.
                                                  • Gość: kiciaf Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 16:19
                                                    kogo oxy chcesz rzezać? i po co? jaki to przykład?
                                                  • oxycort Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 16:28
                                                    Dobra. Przez wzgląd na maluczkich, zamilknę już może.
                                                    Pofolgowałem sobie, a nie każdego może to bawić.
                                                  • roro_ Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. 08.05.02, 16:55
                                                    Właśnie Oxy, już miałem oskarżyć cię o antyroryzm. ( nie mylić z terororyzmem)
                                                  • Gość: aniela Re: że skrzydła, to rozumiem, ale.. IP: *.ci.uw.edu.pl 08.05.02, 17:44
                                                    aha ale ja nie pozwole sobie zamknac ust. pojde na caly swiat i glosic bede.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka