baloo 08.01.05, 10:12 Jestesmy. Basia, Piotr i ja. Ja oczywiscie zaspałem, ale udalo sie byc na styk i tera śmy są w kafejce na dworcu. Czekamy na Kfiatka (za 10 min) i na Pierans (za 40 min) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
baloo Re: Watek sprawozdawczy 08.01.05, 10:14 Bylbym sie zalozyl i bylbym przegal. Sie okazało, że da sie z Bydzi do Krakau dojechac w 6 godzin (i to z przerwa na sniadanie). hej Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: Watek sprawozdawczy 08.01.05, 10:18 No cóż ja zawierzyłem PKP i dojechałem nawet 10 min przed czasem planowym ( dziękuje ci Roro :)) ) Jestem przygotowanu do dokumentacji (nowa kasetka w kamerze i 2,5 rolki filmu do aparatu) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 08.01.05, 10:33 No. jest Kwiatkoska. Bidula wyjechala o 4 rano i ledwie zipie. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiat_paproci Re: Watek sprawozdawczy 08.01.05, 10:39 potwierdzam - jestem :D Oni nie kłamią, że ledwo zipie. Okazało się, że jakieś rekordy biję w długości przebytej drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
basia Re: Watek sprawozdawczy 08.01.05, 10:47 a Ty przy którym komputerze siedzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
basia Re: Watek sprawozdawczy 08.01.05, 10:49 też tak myślałam. Bo Cię tu obok nie widzę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 08.01.05, 11:00 jest Ciocia Pieransowa.No tozbieramy sie w troki i leciem do kneipen, coby Emcie zgarnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 08.01.05, 11:01 I na tym chwilowo zawiesimy naze sprawozdanie Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Watek sprawozdawczy 08.01.05, 11:00 jaki znowuż telefonik? Heloł heloł jestem na posterunku już, cała i zdrowa. Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: Watek sprawozdawczy 08.01.05, 11:50 Ale się Was nazjeżdżało, jacie! :) Zaraz do Was dołączę. Czujnie oczekujcie nadejścia mojego z przepasanymi biodrami i zapasem oliwy. ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: Watek sprawozdawczy 08.01.05, 14:28 a ja już wróciłam :-) to sprawozdanko, bardzo krókie, z 1 czesci spotkanka. soł, przyszłam jakąś minute przed nimi, juz sie bałam, ze cos nie tak, pierwszy raz w zyciu sie nigdzie nie spoznilam. ale za chwile wtłoczyła sie gromada cała bez oksa dokladnie czyli: baluś, piotruś, basia, kwaitek i pierans. piotruś oczywiście z kamerą co mnie denewruje niezwykle, ale nie idzie go nakłonic, zeby mnie nie filmował :-) noi se posiedzieli pogadali, wypili co chcieli (znowu jestem komuś winna jakieś pieniądze za kawusię), potem przyszedł oks, baluś usielnie chciał, żeby osk go pacałowala w raczke (przynajmniej tak to wyglądało), ale sie nie udało, obsmarowaliśmy połowę plaży i tych lubianych i tych nie. potem wyszliśmy idąc ku kazimierzowi, widzialam kolege, ktory w zeszlym roku chodzil z nami do klasy, teraz sie gdzies przeniosl, wiec moze nie doniesie wszystkim, ze mnie widzial tam gdzie nie trzeba z ludzmi z ktorymi nie trzeba :) no a potem przystanek 10 juz byl. to sie pozegnalam ze wszystkimi, z wujkami dwoma (oksem i baluśiem) nawet 2 razy, poniewaz pozegnanie z jednym (oksem), nie zostalo uwiecznione na mikroskopijnym aparacie pierans, a wuj drugi (baluś), twierdzil, ze on na pewno tez sie nie ujal :) a potem wlasnie jechala 10 i mi kazali biec jak jajola czy jak jej tam, wiec pobieglam kawalek, noi se jechalam tramwajka. noi w sumie na tyle. ale i tak bylo fajno :) Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Watek sprawozdawczy 08.01.05, 18:28 Nie no, wiecej szczegółów poproszę. :-) Kogo obmawialiście i co konkretnie? Byłaś tak rozmowna jak na poprzednim spotkaniu? Czemu Oxy miał hołd składać Baloo? I jak dojkładnie(pikantne szczególiki proszę) wygladało to pożegnanie? Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: Watek sprawozdawczy 08.01.05, 19:21 wszyskich, wszystkich :) a rozmawna bylam tak ze rany boskie. praie jak nie przymierzajac i szuakajc daleko ty :-) co do skaldania holdu to mi ciezko powiedziec, nie orientowalam sie nigdy za dobrze w hierarchiach ani meskich przyjazniach :-) moze balus chcial za dona robic? pozegnanie wygladalo dosyc ubogo w sumie porownujac do poprzednich. tylko czemu ci wujkowie tak kłują??????? Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Watek sprawozdawczy 08.01.05, 19:33 > tylko czemu ci wujkowie tak kłują??????? Wiesz, w pewnym wieku to normalne... Przyzwyczajaj się :-) Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: Watek sprawozdawczy 08.01.05, 19:35 e tam tyle golarek na swiecie, zadna nie jest w stanie gladziej ogolic? a w tramwaju obok mnie jechalo dwoch gejow. nie wiem czy to dobry znak. Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Watek sprawozdawczy 08.01.05, 20:13 > e tam tyle golarek na swiecie, zadna nie jest w stanie gladziej ogolic? No wiesz, nie ma zwyczaju, że się co godzinę wyciaga i po twarzy przejeżdża... ;) > a w tramwaju obok mnie jechalo dwoch gejow. nie wiem czy to dobry znak. Po czym poznałaś? Może to tylko męska przyjaźń była. Jak nie przymierzając Baloo i Oxa... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: Watek sprawozdawczy 08.01.05, 20:55 ale oni sobie na kolankach siedzieli. i sie za raczki trzymali. dzizas. napisalam im (nie gejom tylko plażakom) sesemesa, ale cos nie odpisuja. ladna biba tam musi byc w takim razie :) Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Watek sprawozdawczy 08.01.05, 21:27 Komu konkretnie? Bo np. takiemu Piotru to się komórka schowała... Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: Watek sprawozdawczy 08.01.05, 21:52 balusiowi konkretnie wyslalam, bo idee ma madry czlowiek, z netu sie da wysylac. taki oks naprzyklad to ere ma i kaza mi miec nie wiadomo jakie cuda, zebym smsa mu mogla wyslac. nie wiem jak tam z zasiegiem gdyz albowiem o bialce tylko z opowiesci slyszalam. tam, gdzie bylam na sylwestra, to nalezalo wyjsn na pietro domku, stanac na palcach na krzesle przy oknie i wtedy mozna bylo dzwonic. moze oni tak samo maja. a geje byly ewidentnie geje. zeby bylo ciekawiej w tramwaju tez jechal murzyn. na ktorego staralam sie nie patrzec, zeby potem nie opowiadal, ze polacy rasisci, bo sie patrza. Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Watek sprawozdawczy 08.01.05, 21:57 Weź może no spróbuj jeszcze raz?... (znaczy smsa wysłać a nie na Afropolaka sie gapić) Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: Watek sprawozdawczy 08.01.05, 22:15 myslisz? a nie bedzie ze sie narzucam? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Watek sprawozdawczy 08.01.05, 21:29 > ale oni sobie na kolankach siedzieli. i sie za raczki trzymali. dzizas. A może to jednak diwe płcie różne były? Wiesz, dzisiaj to czasmi ciężko rozpoznać... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v2l Re: Watek sprawozdawczy IP: *.24-151.libero.it 08.01.05, 22:20 aha, a jak juz bedziesz slac /sms, nie lozko/ to pozdrow ich ode mnie Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: Watek sprawozdawczy 08.01.05, 22:30 pozdrowilam od ciebie i niepozdrowilam od mmpma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v2l Re: Watek sprawozdawczy IP: *.24-151.libero.it 08.01.05, 22:44 godne to i sprawiedliwe, mmpm nie prosil abys pozdrawiala,! zawiszczam tej calej imprezy z calych sil, na pocieszenie mam wyprzedaze.. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 22:39 Viki, w kwesti pocieszania to wielki Oxy zrobił sla ciebie kraążek z poprzedniej twej wielkiej imprezy. I zalecił mi przesłanie go tobie ( mylnie wychodząc z założenia że mam twój realny adres). Ale nie wyprowadzałem go z błędu bo być może tą drogą zdobędę namiar na świetną metę jak juz będę realizował swe marzenia o żeglowaniu po ciepłych morzach np Śródziemnym. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiat_paproci Re: Watek sprawozdawczy 09.01.05, 16:28 To ja teraz napiszę całą prawdę, tylko prawdę, świętą prawdę i tyż prawdę ;-) Jeszcze na gorąco, bo dopiero co pożegnałam się z plażakami i poczułam na sobie szorstkie policzki wujków i gładkie lica cioć... Więc początek był mniej więcej taki jak mówiła Emula, tzn. spotkaliśmy się w pierwszej kafejce na rogu trzeciej i czwartej alei licząc od skrzyżowania z drogą podporządkowaną, albo cos w ten motyw. Tam sobie wypiliśmy kawusie, pogadaliśmy, oczywiście o Plażakach, bo jakżeby inaczej. Jednocześnie pierans popisywała się swoim aparatem z trójzębem, gdyż albowiem zaiste poprzysięgła sobie, że będzie to najlepiej udokumentowane spotkanie w historii. Są na to duże szanse, bo chyba tylko ja nie pstrykałam zdjęć, a sama pierans zrobiła ich chyba ze sto. Potem trzeba było odprowadzić Emmę na przystanek, tam oczywiście została pożegnana jak należy, a niektórzy nawet wywalczyli dla siebie dubelki. Po tych smutnych i jakże wzruszających chwilach ruszyliśmy z powrotem na dworzec po samochód baloo, żeby ruszyć z punktu A do docelowego punktu B, czyli Białki T. W międzyczasie zahaczyliśmy o legendarne juz "Chłopskie jadło", w którym śniadaliśmy się podczas ostatniego krakoskiego spotkania, 1,5 roku temu. Tak się tam objadłam, że potem nic do końca dnia jeść nie mogłam. Potem Ox pojechał po swoją małżonkę i jej koleżankę, której imienia nie pamiętam :( obie są bardzo sympatyczne, gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości. Aaaa, ox cały czas starał się uniknąć księdza, który miał przyjść do niego po kolędzie. Przyjechaliśmy pod jego dom akurat jak ksiądz wszedł do jego bloku :D Nie wiem w końcu jak udało mu się pokonac księdza, ale chyba obyło się bez rozlewu krwi. No i ja, basia, pierans, piotr_c i baloo ruszyliśmy krok w krok za oxem, bo tylko on wiedział, dokąd jedziemy i jak wyjechać z Krakowa ;-) Jechaliśmy chyba ze dwie godziny, więcej o podróży nic nie opowiem, bo mój organizm wywalczył wtedy dla siebie odrobinę snu. Na miejscu było bardzo sympatycznie. Mam wrażenie, że jako znajomi kuzyna oxa zostalismy przyjęci przez gospodarzy, czyli jego rodzinkę nieco nadprogramowo, tzn. dostawalismy 3xwięcej jedzenia;-) Ja byłam w pokoju z basią, pieransą i koleżanką małżonki oxa. Baloo był w pokoju z piotrem, a ox ze swoją małżonką. Nie pamiętam dokładnie jak to dalej było, wiem tylko, że pani gospodyni cały czas cos nam donosiła do jedzenia, ja jęczałam, że już nie mogę, pani na mnie krzyczała, a baloo pokornie wszystko brał na siebie i zjadał moje porcje (dzięki :D) I nie myslcie sobie, że jakiś alkohol był. Ależ skąd, jak mogliscie w ogóle tak pomyśleć ;-) No dobra, trochę było, ale tylko na lepsze trawienie :DDD Ox pomyslnie wziął ze sobą laptopa, niestety nie było dostępu do neta, za to ox puszczał nam Happy Tree Friends, czym doprowadzał do bladości panią koleżankę ;-) Nagrał też dla każdego na płytki relacje wideo ze wszystkich spotkań (jest wielki :D) ze ślubu viki i jeszcze zdjęcia. Kto nie był, może teraz jęczeć i skomleć zawiedziony :P O Plażakach nie powiedzieliśmy oczywiście ani słowa, bo jak to tak, nieobecnych obgadywać ;-) Gdzies późnym wieczorem przyszli gospodarze i opowiadali o koniu w studni, który pił gorzałę ;-) Chyba koło północy poszliśmy o o(t)rzeźwiający spacerek po okolicy. Wszyscy bylidziwnie pobudzeni i rozentuzjazmowani :D Ja to juz zupełnie nic nie mówiłam, bo mój organizm bardzo wyraźnie zaczął domagać się snu, bo jak od 3 rano być na nogach, to dla mnie trochę za wiele. Więc gdy wróciliśmy po spacerku, to jeszcze zjedliśmy bigos i ja o 1.30 poszłam spać. z tego, co później słyszałam, bo mnie nic nie było w stanie zbudzić, to potem oddaliła się basia, piotr, a baloo z pieransą twardo siedzieli do 6 rano i rozmawiali o słodkiej miłości pod rozgwieżdżonym niebem :DDD Jak wracali do pokoi to pierans zostawiła na schodach swój aparat z trójzębem (a, miałam o tym nie mówić ;-)) Z rana zjedliśmy po 9 śniadanko, żona oxa wraz z koleżanką poszły na narty, my do nich dołączyliśmy nieco później (oczywiście bez nart) wjechaliśmy wyciągiem na górę Kotelnicę, bodajże (mnie z pieransą krzesełka mało nie zmiotły z powierzchni ziemi. Na górze wypilismy po herbatce, patrzyliśmysię na grilla i jedliśmy oscypki ;-) Gdy wrócilismy na miejsce niestey, musieliśmy się juz pakować, pograc w piłkarzyki, zjeść wczesny obiadek i ruszać do Krakowa ;( Załadowaliśmy się wieć znowu do dwóch samochodów, wcześniej pożegnaliśmy się z oxem, bo on nie jechał z nami na dworzec. Nio i teraz jestem tugdzie jestem, bo pierans, basia i piotr pojechali juz do Warszawy, a baloo do swoich Niepołomic...Na razie tyle, bo mi się ju.ż czas kończy i zaraz mnie z kafejki pogonią. Następne spotkanie ma być podobno w maju na wsi u pieransy. Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: Watek sprawozdawczy 09.01.05, 17:27 ej, u jakiej pierans. w maju jest moja osiemnastka, anie pierans (bo jej jeszcze bedzie :-) ) wiec w krakowie ma byc. 15 maja albo 4 czerwca konkretnie, ja zasady ustalam, moja 18. aha, ja wcale za wami nie tesknilam wiecie? a baloo sie z piernas ku sobie maja? a ten, smordkuja prawie najbardziej ze wszystkich dydaktycznie, a juz nie tylko baluś pali ale i pierans. to juz nie uchodzi. my tez kwiatek zacznijmy i zwalmy na nich, ze zly przyklad nam daja. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: Watek sprawozdawczy 09.01.05, 20:10 No to teraz ja :) Faktycznie było czadowo , gadulstwo na maxa. Mistzrostwo B&P w kategori gadania na długich dystansach jest nie do podważenia. Potwierdzam że opchani jesteśmy do granic niemożliwości znakomitym jedzeniem. Co do konia w studni , to Oxy dostał uroczystu nakaz od swwej cioci by historę tą spisać ( w gwarze białeckiej) i opublikować . Mamy my nakaz aby tego Oxa dopilnować w tym. A historia była faktycznie dramatyczna. Co do kolejnego spotkania to w drodze powrotnej do Warszawy z Basią i Pieransą plan ramowy nakreśliliśmy, pozbywając się dotyczczasowych uprzedzeń co do możliwego programu i długości imprezy. (Wstępnie przygotujcie sobie sierpień, kierunek północny, plaża) Kasetkę z dokumentacją filmową oraz zdjęcia zdeponowaliśmy u Oxego. Nioszka i MMPM dzwonili i pisali do mnie ale co ja do nich oddzwaniałem to nie było nikogo by podnieść słuchawkę. A nie lepiej było przyjechać do Białki? Było świetnie!! Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Watek sprawozdawczy 09.01.05, 21:00 piotr_c napisał: > Nioszka i MMPM dzwonili i pisali do mnie ale co ja do nich oddzwaniałem to nie > było nikogo by podnieść słuchawkę. A nie lepiej było przyjechać do Białki? > A nene, Piotrze, to jakaś pomyłka jest. Gdy pierwszy raz do Ciebie dzwoniłem, odezwała się tylko poczta głosowa. Nie mam ani jednej rozmowy nieodebranej, jednego smsa od Oxa dostałem. Jeśli zaś oddzwoniłeś do mnie na numer, z którego do Ciebie dzwoniłem, to ciesz się, że moja szefowa nie odebrała, bo to jej służbowy jest... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Watek sprawozdawczy 09.01.05, 21:06 Dostałem też od Ciebie smsa na gołębnik (doszedł z duuuuuuuuużym opóźnieniem). Niestety, wygląda, jakby początek i koniec mu obcięło ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 00:13 Moja kolej. Całe to spotkanie będzie mi się kojarzyło na wikiwikuf głównie z gargantuizmem. Ale zacznę może od ab ova. Już w przeddzień (a raczej w przednoc) spotkania posypał się nam misterny plan gry wstępnej, ponieważ wszystkie osoby, które odgrażały się, że przyjadą później, wzięły się w garść i zawiadomiły , że pędzą do Krakau i będą o różnych skoroświtach. W zwiąskuzczem się okazało, że Mundi jest za mały i z Niepołomic nici, ale za to szybciej i sprawniej wyruszymy do Białki Te. W zwiąskuzczem Emcia (zwana dalej Jajolą) nie została poderwana na Centralplacu im. Er-er, ale nakłoniona do samodzielnej jazdy empeka do Krakowa właściwego. Co uczyniła, gdysz jest grzeczno dziewczynko (choć pyskato) i bardzo chciała zobaczyć się ze staruchami i Kfiatkiem. Przy okazji mogłem więc sobie naszyć na rękaw sprawność wyłudzacza czewikuf ;o) Dalej było tak, jak w pierwszych postach wątku i jak w sprawozdaniu Jajoli. Znaczy spotkaliśmy się w „Pierwszym lokalu na Stolarskiej po lewej stronie idąc od Małego Rynku” (tak mniej więcej brzmi pełna nazwa lokalu, wybranego nieprzypadkowo spośrut tysiąca krakoskich knajp, wybranego właśnie ze względu na nazwę), ponapijaliśmy się, napalili i doczekaliśmy się na przyjście Jego , czyli Oksa. A nadejście Jego poprzedził Znak, czyli otwarcie drzwi (dodam na marginesie, z czysto kronikarskiego obowiązku). A co do całowania, to się tak Oks rzucił do cmok-nonsensów damskich dłoni, że myślałem , że i moją uda mi się przemycić. Miałbym wtedy pretekst do niemycia , czego bardzo nie lubię. No ale trudno, się nie udało. Potem pożegnaliśmy się z Jajolą. Mieliśmy iść na Kaźmierz, w celach turystycznych, z powodu, że piękna pogoda i z powodu, że nas tam dawno nie było, ale (i tu wchodzi pierwszy element gargantuiczny) mijając w/w „Chlopskie Jadło” się nam przypomniało, że niektórzy (właściwie wszyscy) są trochę lub bardziej niż trochę głodni. No i mimo uczciwych ostrzeżeń Dobrego Oksa, że w Białce Te. czeka na nas też Chłopskie Jadło, zamówiliśmy i skonsumowaliśmy. I było nam dobrze (dodam tylko jeszcze na marginesie, że niektórzy, choć zupełnie byśmy ich o to nie podejrzewali, to se z upodobaniem smalec cukrzo drogim cukrem. o) i nagle się okazało, że późno jest i że się trzeba spieszyć i że z Kaźmierza nici. Nic to – inno razo się tam pójdzie. Potem pojeździliśmy trochę autkami po Krakowie,żeby zabrać sympatyczno wielce oksowo koleżanke małżowinke i ich wspólno też sympatyczno wielce koleżanke o niezapamiętanym, choć ładnym i nienadwiślańskim imieniu. I choć Zły Oks dwukrotnie chciał się nas pozbyć, dodając gazu przy zmianie świateł , to się to jemu nie udało, bo nie z nami te numery. W końcu kodeks regulujący zachowania kierowców względem sekwencji kolorów zielonego pomarańczowego i czerwonego jest tylko konwencją, niczym więcej, nie zapominajmy o tem. Dzięki tej przejążdżce udało nam się rzeczywiście dojechać pod dom Oksów w momencie, gdy wchodził doń ksiądz po kolendzie. Ale dodam, ze nie tylko Oksy opuszczały w popłochu inkryminowaną kamienicę. Szybko wychodzących było więcej, o czym może zaświadczyć sympatyczna wielce oksowa koleżanka o niezapamiętanym, choć ładnym i nienadwiślańskim imieniu. Po niecałych dwóch godzinkach byliśmy w Białce Te i tu pojawiają się kolejne elementy gargantuiczne w postaci obiadokolacji zaserwowanej nam przez gospodarzy. Dwa dania, jak to niewinnie brzmi. Ale jakie. Pułk wojska by się pożywił i jeszcze by na jutro zostawił. I na dodatek niektóre osobniki postanowiły obrazić gospodynię-oksową kuzynkie i odmówiły zjedzenia wszystkiego. A potem się dziwiły, że zostały skrzyczane. Gdyby nie Oks i niżej podpisany , to byś do dziś nad tymi schaboszczakami siedziała, Kfiatkoska, tak tak, do Ciebei mówię ;oD... A potem, kiedy już w ruch poszło szkło, napełniajac się kolejno winem, krupnikiem tudziesz plynnem zbożem rozmaitem, na stół wjechały zakąski, czyli pyszne ogórki w rożnej formie domasznego przysposobienia , papryczka takosz pyszna (ponoć, bo już nie zmogłem) i zwiędliny. A rzeczone zwiędliny posłużyły , oprócz konsumpcji, do nieprzystojnych zabaw, co zostało uwiecznione. A potem się okazało, że to dopiero początek i wjechał barszcz czerwony pyszny w towarzystwie regimentu krokietów z mięsem też pysznych, a gospodarze pilnowali, żeby wszystko znikło i nie dało się nic ściemnić. Żeby nas zdopingować zapowiedziano mam, że majom być ruchi, bo jeszcze bigos czeka w kolejce i mowy nie ma , żebyśmy się wymigali. No więc (aha – Jajola i Kfiatek – nie zaczyna się zdań od „a więc”, ale wujkowi ze względu na wiek i sklerozę już wolno ;oD) szypciutko wytoczyliśmy się na pole i pomaszerowaliśmy w kierunku na Białke Te. No , muszę przyznać, że zboża rozmaite już nam trochę szumiały w głowach , więc nie zachowywaliśmy się bardzo godnie , cudem unikając odmrożenia migdałków , więc było nas słychać , więc było bardzo przyjemnie. I zostało to powielokroć zadokumentowane choć było okowykol. A niektórzy to się jeszcze zdążyli zapoznać z biało pierzynko, lodem i Prawem powszechnego ciążenia. Prawem Powtórzonym. Niejednokrotnie. No i wróciliśmy. Koleżanka małżonka oksowa i koleżanka o niezapamiętanym choć ładnym imieniu poszły spać, takoż Kfiatek (wymigując się, a jagrze, od bigosu), no a my jeszcze zostaliśmy, z powodu, ze jeszcze ranek nie tak blisko, że bigos i że na stole szumiały jeszcze łany polskiego zboża (ściślej - to już tylko pół łana szumiało, ale przecież nie mogło się tak zmarnować, bo jeśli nie my to kto i jeśli nie teraz to kiedy ?). No ale Basia i Piotr wymiękli, i został tylko Oks, Pierans i ja , jako miłośnicy Długich Nocnych Polaków Rozmów. I w połowie naprawiania świata i czynienia go lepszym i bardziej zrozumiałym (a tematy były waszkie i poważne, wieszcie mi ;oD) Oks zniknął i się okazało, że już tylko dwójka nas jest do Dzieła Naprawy. Atakwogle to powinniście się dziś lub jutro rozejrzeć wokół siebie i sprawdzić, czy Świat nie wydaje się wam być choć trochę lepszy. Po takim wysiłku z naszej strony – powinien. Więc pociągnęliśmy jeszcze ociupinke i się udaliśmy na spoczynek, a tu się okazało, ze jest nagle nistondnizowond szustapięć rano. Dzieki czemu Piotr się wyspał, a jeśli się nawet nie wyspał, to nie mógł tego zwalić na moje rzekome (powtarzam : rzekome !) pochrapywanie. Gdyż nie pochrapywałem, lecz wykonałem klasyczno zwałkie typu kłoda. No a dwie i pół godzinki później, czekało już na nas , zgadnijcie co ? aha, tak tak, śniadanko. Całkiem lekuśkie, składające się tylko z niewielkiego pagórka twaroszku, półmiska (a raczej całego miska) zwiędlin i trzech parówek na twarz męsko-damską. Wszystko w pierwszej, ełropejskoeksportowej jakości. No a potem to towarzystwo pojechało się bałwanić w białej pierzynce (fuj) zalegającej na pobliskiej górze, a ja , pod pretekstem, ze mam nie zasnąć za kierownicą w drodze do Krakowa rzuciłem się w objęcia tego , no , Morfinisty Orfeusza i mię się tu na chwilkę film urwał (zauwaszcie, ze dopiero teraz). No a potem to już był tylko obiadek, składający się tylko z trzech dań i popitków. Aha , jakby się ktoś pytał, to kury na Podhalu majo nogi , jak nieprzymierzając murzyńscy sprinterzy... No i tyle. Się pożegnaliśmy z przemiło panio gospodyniooksowokuzynko i poleciwszy się na przyszłość, wytoczyliśmy się, objedzeni jak dzikie świnie, do ałtek i hajda do Krakówka. I tu się okazały pierwsze efekty Naprawy Świata : na zakopiance było prawie pusto, świeciło słoneczko i droga była sucha, a policjanci stali rzadko i w miejscach z góry ustalonych. Ech, warto jednak było posiedziec do tej szóstej ;o). Jedynym godnym zapamiętania elementem drogi powrotnej był fajny odcinek dwupasmufki przed Rabko, który z powodu ukształtowania i rozwijanych nań prędkości skojarzył się nam z rollercoa Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 00:21 Kurdebalans, urwało nistondnizowond >:o( C.D. : Jedynym godnym zapamiętania elementem drogi powrotnej był fajny odcinek dwupasmufki przed Rabko, który z powodu ukształtowania i rozwijanych nań prędkości skojarzył się nam z rollercoasterem. I tak wesoło gwarząc lub przysypiając dojechaliśmy do Krakówka, w którym to Krakówku Oksy pomachał nam skrzydłami i odleciał w bok a my udaliśmy na Dworzec, gdzie w kafejce internetowej przeczytaliśmy sprawozdanie Jajoli, a Kfiatka posadziliśmy do odrabiania pracy domowej ( z której się w zasadzie wywiązała bardzo ładnie jak zwykle u Kfiatka w zwyczaju bywa, choć rozsiewając podłe plotki na temat wujowo- ciotkowych Dlugich Nocnych Polaków Rozmów. I to po tym, jak ją uratowałem od całonocnego siedzenia nad niedokończonym schabowym. Co za niewdzięczna młódź, noszkurdebalans). Po czym nastąpiły kolejne już dziś pożegnania, pierwsze z Kfiatkosko, drugie na peronie z ekspresowiczami warszaskimi, w trakcie którego to pożegnania stwierdzono, że wcale nie mam kujących policzkuf. Po czym wróciłem w niepołomickie ostępy. Koniec i bomba, kto czytał ten wiadomoco. Wasz Vooyo Baloo PS : Kfiatkoska ma rację co najmniej w jednym : prawie każda chwila jest udokumentowana setko fotek, robionych przez czwórkę-piątkę paparazzich, głównie Pieransowej. I jest jeszcze piotrowy film. I jeszcze dodam od siebie, ze te spotkania dwudniowe z noclegiem to jest to . I że spożywanie domowe (bo wszak w Oksowej mecie to jak w domu było) jest jeszcze fajniejsze jest od knajpianego. Howgh. Zawiszczcie nam, bo jest czego. B. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiadomoco Re: Watek sprawozdawczy IP: *.ztpnet.pl 10.01.05, 03:26 smutno mi i glodno mi Odpowiedz Link Zgłoś
basia Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 09:46 krucabomba, sprawozdania jak na spowiedzi ;) Dołożę ziarenko prawdy : 1.smalec z drobno ziarnistym cukrem smakuje słono. 2.trójnóg Pieransowej nazwałabym pajączkiem, albo lepiej ośmiorniczką. 3.wygrałam z Piotrem w piłkarzyki. Bez rozgrzewki ;) 4.to prawda - parę osób powinno mieć czkawkę ;) 5 wujka Tirego zapewniam, że wysiłek wychowawczy roztaczany nad Emą opłacił się ;) Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 11:00 Aha, i ja się dołączam do sprawozdań tak pięknie tu przedstawionych :) Cóż mogę dodać? Dziewczęta nam rosno zdrowe (ino Kfiatka coś bledziuśka, ale usprawiedliwiona jest) i się dobrze uczo, choć nie przyniosły zeszytów, ani dzienniczków. Zasysam własnie zdjęcia i przeglądam je i segreguję. Hyhy, Wiecie... jedne wyszły ładnie, a inne wręcz przeciwnie, ale jedno wyszło przepotfornie! Omatkobosko... :) Mogę Wam zatem drogi Baloo i Pierans droga, wysłać je na priva i nie załączać do oficjalnej dokumentacji, bo ktoś mógłby uwierzyć jeszcze, a w rzeczywistości nie jesteście tacy brzydcy przecież :)) Mam także nadzieję, że jestem przekoany, iż nie macie mi za złe tej odrobiny organizacyjnej improwizacji i żem decyzyjnie zmienny bywał momentami niczym nogawki Pierans łopoczące na krzesełkowym wyciągu na Kotelnicę. :) Chodzi mi zatem o te osoby którym przyobiecałem miejsce w samochodzie swym, które bezpardonowo ulokowane zostały u Baloo, ustępując miejsca nartom Małżonki mojej i koleżanki ZRINKI, która jest już odtąd i Waszo drogo koleżanko szczero. :) (która to ZRINKA sieniemogła Was nachwalić i ustasiejej nie zamykały nawet jak drzemała, a Małżonka moja z kolei, atencjo wielko i życzliwo estymo, tudzież milcząco aprobato was skwitowała, jak to ma w zwyczaju swoim, mimo, że na rozłąkie narażliście ją moałżeńsko podczas wszystkich sesji plazowych dotychczasowych) :) Wybaczcie także, żem umknął szybciutko bez dworcowego machania chusteczko okolicznościowego, ale zaprawdę powody ważkie to były, ot choćby konieczność zadbania o Małżonkie z powodu jej nieobecności przedłużającej się od dziś począwszy, aż do pory szabasu niemal... Pędziłem tedy z Wami drodzy moi, błogie godziny zbytków i swawoli cudnej, a zważcie, że bawiliśmy u stóp niemal Odrowąża podhalańskiego, mistycznego, śmietano i bimbrozjo płynacego! Jakże miło było znów Was zobaczyć i dotknąć! (mimo, że kłułem jak uważajo coponiektóre - co wspaniałomyślnie wybaczam). :) ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v2l Re: Watek sprawozdawczy IP: 82.112.197.* 10.01.05, 11:28 az mi sie wydaje za piekne, ale musi byc prawdziwe! Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 11:45 Yhy, szczerutko prawdę napisałem, z tym, że Emusia mogłaby poprawić jeszcze ocene z niemieckiego, żeby cenzurckie uczynić przyjemniejszo w odbiorze (taktak, koniec roku sięga mi do pasa jusz!). ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Wszystko już wyśpiewali, jakby ich kto postraszył! 10.01.05, 13:45 Tak więc ja mam tylko garść wniosków postimplementacyjnych - 1. Chyba już możemy mówić (po cichu) o sukcesie wychowawczo-pedagogicznym jeśli chodzi o nasze Dziewczęta. 2. My też nie możemy się nachwalić Zrinki, zwłaszcza gdy rozmawiać z nio o drzewnie ;-) Robi się wtedy taka, taka... słit i ujmująca wyrazem pyszczka. 3. Oddaj w moim imieniu Małżonce Swej atencję sympatię i aprobatę, bo pożyczam od niej. 4. Zaiste, potforność z makabrą te foty, brr! Mądrzeście, Miszczu Oks, żeście ich nie dołączali, bo tacy brzydcy nie jesteśmy wcale a wcale, wręcz odwrotnie nawet ;-) 5. "Koleżanka skubie czy łuska?" Już to wiemy. Skubie. Emusia skórki. Nerwowa jakaś. 6. Nie w maju, nie u Pierans, nie w ogródku; tylko w sierpniu, w Gdańsku, na plaży. Obecność obowiązkowa. 7. Czuję, że będe miała bóle reumatyczne w kolanach od tego wiatru kotelnicowego. Już mi chrupie. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 13:22 aha. to ja może poproszę, żeby nie upubliczniać zdjęć, na których nie jestem choć w połowie tak przystojny, na jakiego wyglądam. I takich, na których na widać mojego wewnętrznego piękna też proszę nie rozsyłać ;oD A co do piłkarzykuf, to ogłaszam wszem i wobec, że jeśli ktoś chciałby dowartościować się tanim kosztem, to może zaproponować mi partyjkę tychże. Efekt i dobre samopoczucie murowane przynajmniej do końca dnia. Nie napisałem o tym, bom zapomniał , a to dlatego, że wyrzuciłem ten incydent ze swojej świadomości, podświadomości i nadświadomości. Otco. Oksie. Ukłony uniżone i podwójny dywanik dla Koleżanki Małżowinki i Koleżanki Zrinki raz jeszcze ślę. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 14:34 aha, a na tych zdjęciach , co to je właśnie obejrzałem, to nie ja. Sie wypieram. Ta na zdjęciu obok to nie Pierans. Znaczy Oksy , kiedy zniknął, musiał ani chybi trafić na jakieś środowisko subkulturalno-kryminalne. Znaczy należy tym osobnikom nalożyć czarne paski na oczy, po czym zdjęcia zniszczyć. Brrrr...... Odpowiedz Link Zgłoś
basia Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 14:39 czy myślicie, że należy obawiać się filmu Piotrowego? na niesczeście tam fonia oprócz wizji będzie, czy wszystko co mówiliśmy na głos to dobre było? Odpowiedz Link Zgłoś
basia Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 15:00 to co robimy? ja chyba powiem - eeeetam...:) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 17:56 Po harcersku wam powiadam ze nie wiem co jest na tym filmie. Wszak przy swiadkach Oksu go oddalem. Wiem za to czego nie ma na tym filmie - Odpowiedz Link Zgłoś
basia Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 20:21 piotr_c napisał: > swiadkach Oksu go oddalem. Wiem za to czego nie ma na tym filmie - Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 20:29 aha. cfaniak stworzył po prostu Grupę Trzymającą Kamerę. I teraz razem z Oksem bedom nas tym straszyć albo nawet niedajbuk szantażykować (?) Ja to wogle uważam , że należy ustalić limit zboża, powyżej którego nie należy brać kamery i aparatu do ręki ani wchodzić w pole rażenia tych machin. Jakiś okres ochronny alboco ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 20:35 o na przyklad kamery moze nie byc nsa tych spotkaniach lub ich czesci na ktorej jestem ja :-) Odpowiedz Link Zgłoś
basia Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 20:38 emusia, ale ty zboża nie zazywasz pzrecież, ino kawusia :) btw-można jakiś casting ewentualnie zorganizować. dublerów wynajać przed kamerę. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 20:46 znaczy dublerowie owi powinni byc ślepi, głusi i niemi oraz nie mieć rąk ani nuk. Znaczy powoli stali by się trochę do nas niepodobni miejscami. Szto diełat' ? Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 20:39 Enoweeś. Chcesz się wylać z kompielo chyba, niebogo. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 20:40 znaczy to enoweeś itede to do Jajoli było. Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 15:16 co wam powiem to wam powiem, ale wam powiem ze mnie z krakowa do nadmorza na podroz niestac. niestety. ale ten, porpawailam dzis niemiecki. na dopuszczajacy. nie jest zle. za to z majcy mam 4. z chemi 5 . z religii tez 5. no. to mozecie ze mnie dumni byc nie? poprosze komplet zdjec z knajpy pierwszej na lewood drugiej na prawo i kulka wybranych z reszty spotkania. albo otworzcie mi budke :-) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 15:20 a polski ? historia, geografia, angielski ? czekamy ... :o) i proszę nie skubać skórek :o) Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 15:35 poslki 4 historia 3 geografia 4 angielski 3 a ty nie pal tyle :-P Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 15:41 nie garb sie. I jazda do nauki historii i angielskiego. Trujki ? Na Plażę z trujkami wchodzisz ? Chcesz nas wytruć ? I nie pyskowac wujkowi. No. ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 15:44 trujki bardzo ladne ocenki. mie sie podobajo a ty nie kluj :-) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 15:56 akurat. Twoje trujki są znacznie poniżej naszych ambicji ;o) A poza tym mam zaświadczenie od Pierans i Basi, że nie mam kujących policzkuf i to mimo , iż checking był przeprowadzony późnym popołudniem, bez południowego śródgolenia :o) Orzeczono, że te policzki takie majo być. Znaczy dodam od siebie, że oswojenie się z szorstkościo prawdziwych męskich policzkuf jest też elementem doroślenia, hehehe ;oD Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 16:04 Biedne dziecko :o( Piotrusia Pańcia Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 15:54 > co wam powiem to wam powiem, ale wam powiem ze mnie z krakowa do nadmorza na > podroz niestac. niestety. Ha! Przewidzieliśmy to! Sponsoring i akomodacyjny fund rising dla mniejletnich połączony z dynamiczną alokacją kosztów ad hoc jest zaplanowany jako immanentna część projektu spotkaniowego w Danzig. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 15:57 Znaczy, że nieletni i ledwoletni dostano stypendium wyjazdowe ;oD Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 16:01 ej nie. nie dosc ze wisze zdaje sie basi za kawe, oskowi za kole, lody i statek z zeszlego sptokania to jeszcze wam za moj dojazd z krakowka do nadmorza? nie ma tak. duma mi nie pozwala :-) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 16:03 pitolisz. Pewnie Krakuwek bedzie ałtkiem jednym jechał alboco. prawie beskosztowo zatem. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 16:13 Hmm,skoro duma wchodzi w grę, to może byś tak poprawiła stan finansów swych podejmując się czasowego zatrudnienia czyli tzw. okazyjnych chałtur? Albo nie przeputywała bapcinych prezentów pieniężnych na piątą parę dżinów? Masz tera kupe czasu na naciułanie na spotkanie i, kto wie, nawet postawienie swym wierzycielom kawy/piwka (małego) w celu podjęcia negocjacji w celu umorzenia przynajmniej chociaż należnych odsetek? Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 16:34 Anene, niech się nie podemuje Emu zająć dorywczych raczaj może. W połączeniu z dumo, to niebezpieczno mięszanko się okazać może. A pozatym skórki niech sie najsamprzód się wygojo, bo pobrudzi ręce roboto i zakażenie gotowe! ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 16:37 ale NIE wydawanie bapcinej forsy nie powoduje zakażeń skórkowych, jak mniemam. Niech ciuła a nie szaleje sforso! Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 17:02 Znaczy, jeśli to nie so brudne pieniążki, to nie. A to nie będzie obłuda judaszowa jak nagle szczerze pokocha bapcie z powodów merkantylnych wyłacznie? Czy ostra niewydolność kieszeni wytłumaczy Emu z niskich pobudek ewentualnych? (aha, dlatego takija na ten przykład nie sypiam na podłodze raczej.) ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 17:21 aha, a takija to uważam, że zarobkowy potszczoła bardzo dobrze robi na skurki wokółpaznokciowe. Bo ręce nie dość, ze sie ruszajo, to jeszcze so zajete. I taki na przykład lipiec oraz łykendy to się idealnie nadajo na potszczoła. I rodzice byliby pszyjemnie zaskoczeni (o ile znam się na rodzicach). I my bylibyśmy dumni z Jajoli. Same plusy Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 17:57 A poza tym wszak wszystkie 18-tki maza o samodzielnosci finansowej. No to czas juz zaczac trenowac. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 18:01 Zaiste musielismy Zrince przypasc do gustu , wszak obejrzala cala plyte Happy Friens i mimo widocznej na twarzy bladosci jednak nie porzucila naszego towarzystwa. :) A dla zony Oksowej uklon szacunku sie nalezy , nie latwo jest byc zona nauczajacego mistrza i pasterza z zelazna laska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniela Re: Watek sprawozdawczy IP: *.acn.waw.pl 10.01.05, 20:30 jakbym w kinie byla :) aha koniecznie musze skonfrontowac swoje wizualizacje z dokumentacja Wasza. tako potrzebe wewnetrzno czuje w srodku. Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 20:39 Aha, najpierw siekierka jest wymagana. Bez siekierki - ani rusz. Szanowne grono trzymajaco kamerę zapewne sie ze mną zgodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 20:43 hehehe, że się tak wyraże, drodzy A. i M. ;o) Znaczy obawiam się, że mogo byc problemy z to konfrontacjo, a to z powodu represji, które majo ottejpory dotykać notorycznych niespotkaniofców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniela Re: Watek sprawozdawczy IP: *.acn.waw.pl 10.01.05, 20:49 a nene wycieczka do Warny sie moge wylegitymowac w razie kontroli Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 20:53 aha odniosłem wrażenie , że Varna niezabardzo się liczy niestety. Wogle odbierana bywa jako spotkanie niszowe, wewnonczwarszaskie ;o) Choć przeciesz ani Ty ani ja ani Pierans ani Millefiori nie jesteśmy z Warszawy przeciesz ;o) Takipech, popaczno ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 20:54 Zaraz zaraz, Baloo, z moich obliczeń wynika, że masz na koncie tyle samo nieobecności, co i ja... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 21:07 aha byc może, ale wtedy inna ustawa obowiązywała , a jagwiesz, Prawo nie działa fstecz :o) Atakwogle to moim skromnym Porządne Prawo nie działa ani fpszut ani fstecz , noalecusz ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 21:09 Zatem mnie także nie objęło. Gołębnik już wyczyszczony. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 21:14 Aja już czuj się objęty teraz ;o) aha możesz się odwoływać i wogle wyczerpywać procedury, aż do kasacji (kogo ? czego ?). Poza tym jeszcze nie wiadomo czy to już ustawa czy dopiero projekt ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 21:15 "Aja" możesz wymawiać po hiszpańsku ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
ostatni.sprawiedliwy Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 21:23 Skoro projekt, to tym bardziej. I na dodatek nie oddałem swego głosu za. A w ogóle było k-forum? Bo chyba nie... Coś sobie przypominam, że zresztą jestem we wciąż działającej KOmisji ds. Kółka Fotograficznego :-) (Jeszcze Aniela i Piotr wchodzili, zdaje się). Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 21:34 Hehehe że sie tak wyrażę, drogi Ostatni. Jako Osoba obyta z Prawem nie powinieneś mieć złudzeń ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 21:41 Aha, zatem projekt jest wciąż projektem. A kto się nie zgadza tego we dwa kije. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 21:55 Hehehe, że się tak wyrażę, drogi Panie Prokuratorze ;o) Chciałbym tylko nieśmiało przypomnieć, że obecnie nie jest Pan w grupie czymającej jotpegi ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 21:59 Aha, pamiętaj Baloo drogi, raz pod wozem, raz nawozem ;-) Nastepnym razem Ty możesz żebrać. A ja sie wtedy podroczę, oj podroczę ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 22:00 aha. do tego czasu sto razy księżyc odmieni się złoty, a powielaczowe prawa zmienią się po tysiąckroć :o) Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 22:05 Nie mów hop, bo chop.Skąd wiesz, że np. w najbliższym terminie Szakalia nie da Ci chwili wytchnienia i zamiast płukać misiowe futro w możu, nie bedziesz ich wnosił do Białki T.? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 22:29 hehehe, że się tak wyrażę. Jesli idzie o ścisłość, to nie Szakale z Panią Baloonową, ale raczej ciurestwo może mnie uziemić. Pani B. wraz z Szakalią będą pewnie odstawieni na lato do Serolandii, ale ja to od początku kwietnia do połowy grudnia będę tak ciurkował, że nie będę pamiętał, jak się nazywam, o nicku i haśle nie wspominając. O spotkaniu to się pewnie dowiem telefonicznie od Dobrego Oxa czy jakiejś innej dobrej duszy. Ale czy uda mi się zjelenić kogoś na zastępstwo, tego nie wiem. Otco. Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 22:50 aha negocjujecie? to ja dla wzmocnienia przetargowej pozycji Ema dosypie Balowi proszku do herbaty. to powinno ulatwic rokowania przez przewazenie szali. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 23:02 aha. z artykułu o komornikach (Duży format numer którystam jesienny) wiem, że dobrze jest też poczęstować oponęta złą kawą i czekac aż perystaltyka jelit zmiękczy jego pozycję negocjacyjną ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 23:10 aha to nowszy jakis szopenhauer, ten chwyt retoryczny. nelson wsrod chwytow nawet. aleale czy Ty aby nie stajesz w roli za przeproszeniem falsusa procuratora by napoje cieple wyludzac? Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 23:21 anene. mie tam ryba, bo itak itak stego spotkania jotpegi mieć będę, a w sierpniu, jeśli będę niedajbuk koząuwoza, to uśmiechnę się uroczo dokogoczeba, dywanikiem sie rozścielę u stóp kogoczeba i roztoczywszy swój czar osobisty wyłudzę co będę chciał i potrzebował ;o) W ostateczności wezmę na litość, cicho załkawszy. ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 23:26 yhy skoro zajales najtansze sztuczki to ja moze uzyje kilku garsci cacanek, ze teraz co prawda nie, ale w sierpniu to na murbeton i jakbumcykcyk oraz ze zdrowia pragne a babcie kocham. i tą garscia im po oczach jak piaskiem zlotym? (a Ty moglbys sie obok wstawiac. chocby i zytem. skoro Ci to ryba) :) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 23:46 aha, to może ja zadam Ci stare, znane Ci skondinond pytanie : ale co ja bedę z tego miał, że usiądę na wadze ? ;o) Z tanich chwytuf , to mogłabyś na przykład też zakołysać wiadomoczym, i zatrzepotać czym innym wiadomoczym. Powinno zadziałać. Tylko żeby Ci się z tych nerw nie pomyliło ;o) PS przepraszam za długi bezodzew. Przyczyny niezależne Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 23:57 ad1 : same korzysci. te lepsze, bo niewymierne, czyli nie z tego swiata a z Krolestwa az. ad2 : yhy oraz dosiasc sie moge zawsze i zapytac czy arjulounlytunajt. ale nie bede odslaniac asow w rekawach przed rozwojem sytuacji, gdyz nie wykluczam, ze ktos inny moze z miedzyczasu korzystajac przetrzec sciezki do serc hardych Oxa i Piotra z ktorych i moje golebie konsumowac beda :) zapowiadajac bezodzew: dobrej nocy cichej nocy :) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 11.01.05, 00:01 aha liczysz może na to, że Em zmiękczy serca Piotra i Oxa trzepocząc i kołysząc wiadomoczym ? Albo usmiechem i łkaniem ? Anozobaczymy . Powodzenia :o) Kobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 21:59 Ja zresztą też w tej grupie błyszczę swoją nieobecnością. ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniela Re: Watek sprawozdawczy IP: *.acn.waw.pl 10.01.05, 20:44 yhyhyh. znaczy nie nauczyliscie sie na moich bledach jeszcze? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 20:46 Znaczy mamy nadzieję, że się na własnych nie nauczyłaś jeszcze... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 20:48 hehehe, znaczy ja nie wiem, ja tylko powtarzam zasłyszane głosy w dyskusji ;o) No ale jeśli byłby to sposup na przyjście Frekfencji oraz działanie ogółnowychowafcze, to czemunie ... :o) Odpowiedz Link Zgłoś
kwiat_paproci Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 20:57 trza się wytłumaczyć z paru drażliwych kwestii: 1. bigos to ja akurat zjadłam :P 2. zeszyt też cichaczem przemyciłam, bo mię dzisiaj przypadkiem zupełnie miał sprawdzian nakryć (ale nie udało się draniowi, na szczęście :) 3. kolczyk się znalazł. noż normalnie nie zgadniecie gdzie był. Nie, nie był na schodach ;) 4. a do Gdańska to chyba nie dane mi będzie się zjawić, gdzyż albowiem zaiste w sierpniu ciężko pracuję na czym moja duma wcale nie cierpi ;) a po lipcu, to bez gotówki będę zupełnie, gdyż na jutu muszę jechać, a muszę jest całkiem poważne, bo inaczej to by mi mąż nogi z korpusu powyrywał :( Ale zobaczymy co się da zrobić, może mnie akurat los rzuci gdzieś w okolice Dancigu w tym czasie Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 21:11 ad.1. Aha być może. Mogłem słabo widzieć poprzez łany zbóż :o) ad.2. I nie pokazałaś zeszytu wujkociociom ? wstyt i śfiństfo ! ad.3. Niech zgadnę : za dekoldem ? Fkapciu ? ad.4. Zrup coś i wpłyń na ślepylos. Nrmalnie weż go za rękę i poprowadź nad morze. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiat_paproci Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 21:39 oj, nie chcielibyście mojego zeszytu zobaczyć :P Byście załamli, po prostu jakie tam bazgroły wypisuję na kolanie ;) A kolczyk nie był ani w dekolcie, ani w kapciu, którego przeca nie miałam. Trzeba zgadywać dalej a ten rekord gadania do 6 rano, to trzeba by kiedyś spróbować na plaży pobić. Jak coś to ja niezła w te klocki jestem :D Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 21:51 w niekapciu zatem ? co do rekordu, to pomyslimy. obiecuję ;o) a tymcasem niekcący szczeliłas setke, wykolegowywując Pana Prokuratora, który się był na nia zaczaił. Gratulacje i sto lat na zdrowie ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 22:42 Kwiatka , ale rekord bije się gadaniem a nie przysłuchiwaniem sie i wtrącaniem starannnie przemyślanych puent i podsumowań. Pitolenie północne to inna dyscyplina :))) Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 21:43 O, Kwiatek wygrała swoim zeszycikiem... Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 21:53 ano tak. taka ta mlodziesz. No to walnij drugo sete :o) a ja jusz jusz miałem szczelać , jak wkroczyła Pani Baloonowa z bardzo ważno sprawo. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiat_paproci Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 21:55 jestem wzruszona, bo to pierwsza setka w moim życiu :D Tzn. pierwsza setka na forum, żeby nie było, że coś mnie ominęło ;) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 21:57 Chcesz powiedzieć, że smiałaś się ścichapęk w kułak, gdy zgodnym hurem w celach wychowafczych pozbawialiśmy Cię dostępu do łanów zbóż ? Odpowiedz Link Zgłoś
kwiat_paproci Re: Watek sprawozdawczy 10.01.05, 22:15 nienie, akurat setki na forum to ja się dobrowolnie z własnej nieprzymuszonej woli pozbawiłam, bo wiem czym to się mogło skończyć ;) Natomiast moje zdanie miało być takim spojrzeniem wstecz na mą bujną i niepoprawną politycznie młodość (gimnazjum, na przykład) :D Odpowiedz Link Zgłoś
happy_friends Re: Watek sprawozdawczy 11.01.05, 11:52 witam szanowne grono! nie wiem czy w dobrym miejscu się odzywam, ale tu jest chyba najwięcej znanych mi ludzi :) którym chciałabym serdecznie podziękować za ujmujące chwilę spędzone w "śnieżnej krainie" przed ekranem monitorka na którym rozgrywały się pasjonujące sceny z życia naszego codzienno-szarego. Zgoda, szarości to tam nie było niemal wcale, za to czerwień... lejąca się... tryskająca... krwista. dziękuję za ukłony (ox, czemu mi o nich nie doniosłeś??) i pozdrowienia! hf ps przepraszam za przerwanie wątku o setce, kontynuujcie proszę jakby mnie nie było Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Watek sprawozdawczy 11.01.05, 11:57 taka ja to wiem kto ty jesteś, dziecinko ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Watek sprawozdawczy 11.01.05, 12:11 omatkobosko. czyżby ? no to powtórzymy ukłoniki i dodamy ścielenie się dywanikiem u stóp aha. już zapamietałem. Albowiem ponieważ Oksy powtórzył po wielekroć i to wielkimi literami ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
basia Re: Watek sprawozdawczy 11.01.05, 13:15 dołączam się do komitetu powitalnego, pozdrawiając oddzielnie, bo przez Oxa wiedziałam, że niemapoco ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kwiat_paproci Re: Watek sprawozdawczy 14.01.05, 20:42 ooo, w tym momencie mam taki sam wyraz twarzy jak na zdjęciu, pt. "Drzewniane?" ;-) czyli taki błogo zaciekawiony a witam, witam :D Odpowiedz Link Zgłoś
e.silver Re: Watek sprawozdawczy 11.01.05, 11:49 > 6. Nie w maju, nie u Pierans, nie w ogródku; tylko w sierpniu, w Gdańsku, na plaży. Obecność obowiązkowa. Dostałam lekkich drgawek: sierpień+Gdańsk+plaża, mniammmmm :) Ale sie okaże, bo nie wiem, jak by Plażynka taką długą podróż zniosła. Pozwolimy się jednak dać pozachęcać :) wszystkie skrzynki mają dość miejsca, wiec 2 cześć sprawozdania z B.T przyjmą :) Bajdewej - z racji sezonu ogólnowakacjowego trzeba by chyba przygotowania spoooro wczesniej zacząć, chyba, że Ox ma tam też kuzynkę??? Kto będzie robić za Głównego Organizatora? PS. Jakby utrafić dobrze z weekendem, to bym może tort urodzinowy postawiła :) Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Watek sprawozdawczy 11.01.05, 13:30 siekierka, siekierka, do wymiany na kijek lub zabawy w berka :) M. posiadaczka wzmiankowanej s. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Watek sprawozdawczy 11.01.05, 14:28 O. A co to za siekierka? Ostra aby? Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Watek sprawozdawczy 11.01.05, 15:02 jest to pierwszy w historii konterfekt Misiani, na którym wygląda mniej więcej jak normalny człowiek, a nie jak stłamszone życiem siódme dziecko dozorcy, ciężarne i z puchliną głodową. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Watek sprawozdawczy 11.01.05, 15:06 olala! (nowy dowód czy paszport? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Watek sprawozdawczy 11.01.05, 15:08 a nene, przypadkowo całkiem tak się stało Odpowiedz Link Zgłoś
h.lecter Re: Watek sprawozdawczy 11.01.05, 15:15 Sugerujesz, że jedynie przez przypadek możesz wyglądać jak normalny człowiek? A takowe zdjątko istnieje, co to się chyba obiadkiem we dwoje nazywa, gdize z niejaką Opoką przy jednym stole posiłek konsumujesz, i wyglądasz tam też bardzo po ludzku. To też był przypadek? Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Watek sprawozdawczy 11.01.05, 15:34 o? dyspozytora wysyłek proszę o informację dlaczego wymiana zdjęć z h.lecterem nie jest bilateralna. przynajmniej w moim przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
h.lecter Re: Watek sprawozdawczy 11.01.05, 15:53 Wymiana zdjęć z h.lecterem zawsze była multilateralna. Konkretnie to wymieniał zdjęcia jednych Plażowiczów (i nie tylko) na zdjęcia innych Plażowiczów (i nie tylko), sam pozostając anonimowy. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Watek sprawozdawczy 11.01.05, 16:00 tu nie wymiana, Misianiu potrzebna, a konfesjonał raczej Odpowiedz Link Zgłoś
h.lecter Re: Watek sprawozdawczy 11.01.05, 16:02 O, Misiania ma coś na sumieniu, i publiczną spowiedź odbędzie? To ja sobie przysiedę w kąciku i z radością grzechów Misiani wysłucham. Odpowiedz Link Zgłoś
h.lecter Postawię sprawę jasno 11.01.05, 13:47 Dostanę oficjalnie dokumentacje spotkania w BT, czy mam się pokątnie nieoficjalnie uśmiechać do kogoczeba żeby ją dostać na lewo? Odpowiedz Link Zgłoś
basia Re: Postawię sprawę jasno 11.01.05, 14:18 jak ktoś nie miał pewności to teraz ma ;) Odpowiedz Link Zgłoś
h.lecter Re: Postawię sprawę jasno 11.01.05, 14:23 Co do czego? Że dobra kuchnia to podstawa? Co do tego chyba nigdy nie było wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Postawię sprawę jasno 11.01.05, 14:26 Ano nie, case closed, szanowny Watsonie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
nioszka Re: Postawię sprawę jasno 11.01.05, 14:27 zbiera mnie choroba i chyba przez to nie wszystko rozumiem... Odpowiedz Link Zgłoś
h.lecter Re: Postawię sprawę jasno 11.01.05, 14:32 Zbieranej choroby współczuję, ale cieszę się, że w nierozumieniu Pań nie jestem odosobniony. Odpowiedz Link Zgłoś
basia Re: Postawię sprawę jasno 11.01.05, 14:54 h.lecter napisał: > Zbieranej choroby współczuję, ale cieszę się, że w nierozumieniu Pań nie jestem > > odosobniony. jakby się się było w BT to by się rozumiało :) Odpowiedz Link Zgłoś
h.lecter Re: Postawię sprawę jasno 11.01.05, 14:58 Czyżby mi w BT ktoś styk pleców z nogami obrabiał? Czuję się zarówno wstrząśnięty jak i zmięszany. Odpowiedz Link Zgłoś
h.lecter Re: Postawię sprawę jasno 11.01.05, 15:13 Jedynie oczy. Od kiedy im wisieć kazałem, a to było jeszcze przed BT. Odpowiedz Link Zgłoś
nioszka Re: Postawię sprawę jasno 11.01.05, 15:04 jak już uchyliłaś Basiu rąbka... Odpowiedz Link Zgłoś
basia Re: Postawię sprawę jasno 11.01.05, 15:08 ale to właściwie już wszystko, ten rąbek. Nic więcej, jak bumcykcyk:) Odpowiedz Link Zgłoś
h.lecter Re: Postawię sprawę jasno 11.01.05, 14:28 A co dobra kuchnia może mieć wspólnego z klozetem, to naprawdę nie weim. Zagadkami Szanowne Panie mówią, a ja biedny nic a nic z tego nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v2l Re: Postawię sprawę jasno IP: 82.112.197.* 11.01.05, 14:30 a taki np.ruch robaczkowy to ci pasuje do dobrej qchni? Odpowiedz Link Zgłoś
h.lecter Re: Postawię sprawę jasno 11.01.05, 14:41 Widzę, że Pani też zainteresowana zarówno kuchnią jak i medycyną. W sumie racja: jedno z drugim się dość ściśle wiąże, choć gdy przyrządzam bądź konsumuje posiłek, staram się o tym nie myśleć. Może jedynie na wstępie ogólny wywiad prowadzę, czy posiłek aby zdrowy jest. Bo jednak (wyznam w sekresie) jestem entuzjastą zdrowej żywności. Odpowiedz Link Zgłoś
h.lecter Re: Watek sprawozdawczy 12.01.05, 12:53 No i jak: dowiem się w końcu, czy oficjalnie dostanę fotograficzną dokumentację spotkania, czy mam zacząć myśleć nad łapówką dla właściwych osób? Odpowiedz Link Zgłoś