Gość: puka
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
23.05.02, 21:05
Kobiety zrozumięją tą wpadkę :) Szłam zimą, w strasznym mrozie na ważne
spotkanie. Ponieważ byłam już 3 minuty spóźniona dlatego od razu weszłam do
gabinetu faceta z którym byłam umówiona. Spotkanie byłoby ok, gdyby nie fakt,
że ów facet (de facto - dyrektor w średnim wieku) cały czas dziwnie mi się
przyglądał. Zrozumiałam to gdy, po wyjściu ze spotkania, spojrzałam w lustro
wiszące na korytarzu. Otóż rzęsy miałam pomalowane zwykłym, nieowododpornym
tuszem. Ponieważ był duży mróz, dlatego jak weszłam do ciepłego pomieszczenia
to rzęsy zaczęły mi odtajać. Skutek - miałam niezłą czarną obwódkę wokół oczu.
Nie dziwię się, że facet na mnie dziwnie patrzył ;)