Dodaj do ulubionych

Najlepiej spalony kawał

IP: *.graf.torun.pl 28.05.02, 13:36
Zacznę od mojego sztandarowo spalonego kawału
Prawidłowo powienien on wyglądać tak:
c- NIc tylko c..j Ci z reform wyszedł!

A oto moja spalenizna:
Leży Jerzy Buzek na plaży i słyszy: Jórek! Jórek
Rozgląda się i nic nie widzi. I znowu: Jórek! Jórek!
JB patrzy a to słoneczko - Co się stało słoneczno?
- Nic tylko c..ja ci widać!


Obserwuj wątek
    • iw1 Re: Najlepiej spalony kawał 28.05.02, 13:41
      masz na imię Jórek?;)
      iw zaintrygowana
      • the_ladybird Re: Najlepiej spalony kawał 28.05.02, 14:14
        wiesz, Iw, że ja też z początku myślałam, że samo sedno tkwi w Jórku?
        • oxycort Re: Najlepiej spalony kawał 28.05.02, 15:44
          A gdzie tak naprawdę twkiło sedno, bo chyba nie w reformach?
          • oxycort Re: Najlepiej spalony kawał 28.05.02, 15:45
            tfu.. tkwiło
            • _tequila_ Re: Najlepiej spalony kawał 28.05.02, 15:47
              Oxy cos Ci utkwilo?
              • the_ladybird Re: Najlepiej spalony kawał 28.05.02, 15:49
                dzwonić po karetkę?
                • _tequila_ Re: Najlepiej spalony kawał 28.05.02, 15:50
                  poczekaj - ja mam rece ktore lecza....
                  • oxycort Re: Najlepiej spalony kawał 28.05.02, 15:52
                    ...To nie tak miało być....
                    Jesteście okropne. Pójdziecie do piekła!
                    • _tequila_ Re: Najlepiej spalony kawał 28.05.02, 15:54
                      na pieklo tez trzeba sobie zasluzyc
                      • oxycort Re: Najlepiej spalony kawał 28.05.02, 15:56
                        (po co ja się w ogóle odzywałem?)
                        • the_ladybird Re: Najlepiej spalony kawał 28.05.02, 15:58
                          Aby poczuć naszą szczerą troskę i ręce, które leczą
                          • _tequila_ Re: Najlepiej spalony kawał 28.05.02, 15:59
                            niewdzięcznik...
                            • Gość: roro_ Re: Najlepiej spalony kawał IP: *.pkp.com.pl / 10.32.3.* 28.05.02, 17:42
                              No tak, znów litania nie majaca nic wspólnego z tematem.
                              Kurna, niektórym to wszystko jedno gdzie pitola i na jaki temat.

                              roro_ anty-pitolnik.


                              P.S. Mój spalony kawał powinien brzmieć tak:
                              Co ma wspólnego pies i ginekolog - któtkowidz?
                              - mokry nos.

                              A ja zacząłem opowiadać kiedyś na imprezie:
                              Czym różni sie ginekolog i pies - krótkowidz?
                              Znaczy nie - Czym różni się pies ginekolog i kró....
                              Kurcze nie - Co ma wspólnego mokry pies i ginekolo...
                              Jeszcze raz - Co ma wspólnego krótkowidz i mokry gine....

                              No, po godzinie udało mi się w końcu przypomnieć poprawną wersję. Tyle, że nikt
                              już nie chciał mnie słuchać (tak samo, jak teraz).
                              • mmpm Re: Najlepiej spalony kawał 28.05.02, 17:54
                                Ja chcę.
                                Z pitoleniem się zgadzam.
    • Gość: yaga Re: Najlepiej spalony kawał IP: PLGORT* / *.internetia.opole.pl 29.05.02, 14:36
      Jest taki dowcip "Jak zrobić pasztet zajęczy?"

      "Idzie się na imprezę, rwie się najwiekszego paszteta i się tego paszteta
      (odpowiedni czasownik), aż pasztet zajęczy."

      A moja koleżanka zaczęła ten dowcip tak: "Jak zrobić pasztet z zająca?"....

      • tato! Re: Najlepiej spalony kawał 29.05.02, 18:09
        Dowcip fonetyczny:
        Las. Na polance siedzi jeż i coś konsumuje. Niedaleko przechodzi niedźwiedź.
        Niedźwiedź nawiązuje konwersację: - Co jesz?
        Jeż: Co, niedźwiedź?

        Dowcip spaprany (opowiadany przez wyluzowanego rokendrolowca, który zbyt często
        używał wulgarnych przerywników:
        Las. Na polance siedzi jeż i coś wpierdala. Niedaleko przechodzi niedźwiedź.
        Niedźwiedź nawiązuje konwersację: - Cześć jeż? Co wpierdalasz?... I potem na
        długo rokendrolowca przytkało*..
        ____
        * - nawet nie pamiętam, jak z tego wybrnąłem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka