IP: 193.0.117.* 04.07.02, 10:13
"jedna z najnowocześniejszych maszyn matematycznych produkcji Elwro. [...]
Współpracują z nią aparaty umiejące odczytać informacje zakodowane w postaci
dziurek - czytniki taśmy. Są też czytniki kart odczytujące informacje na
niewielkich prostokątnych kartonikach. Komputer przekazuje wyniki swoich
obliczeń i przetworzone informacje człowiekowi za pomocą innych urządzeń -
perforatorów taśmy i kart albo aparatu zwanego monitorem ekranowym. Ten ostatni
podobny jest do odbiornika telewizyjnego, człowiek zaś odczytuje z jego ekranu
informacje zapisane w postaci słów, liczb, lub nawet rysunków. Istnieją również
urządzenia zwane drukarkami wierszowymi [...]. Warto jeszcze wspomnieć o
pamięci komputera. Pamięcią przywykło się nazywać urządzenia, spełniające rolę
magazynów informacji. Jeden z typów takiej pamięci, zwanej pamięcią taśmową,
przypomina trochę zwykły magnetofon [...], tyle, że urządzenie jest niezwykle
skomplikowane i pracuje z niezwykłą szybkością."



Obserwuj wątek
    • the_ladybird Re: Odra 1305 04.07.02, 10:30
      A ja widziałam na własne oczy dysk twardy... Ma dobre pół metra średnicy i z
      piętnaście centymetrów grubości, waży tyle, że jest ciężki a urządzenie do jego
      odczytu wyglądało podobno jak pralka.

      Najważniejsze: Mieści się na nim całe 500kB!!!!
    • Gość: Julo Re: Odra 1305 IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 15:20
      Nie wiem co wy chcecie od poczciwej 1305 ? To nie ODRA była zacofana, to
      ówczesna technologia była taka! ELWRO lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych
      nie było daleko za IBM i ICL !
      Bez 500 kilosłowowych (słowo = 24 bity - jednostka pamięci w ówczesnych
      maszynach systemu ICL), a nie kilobajtowych, dysków wielkości bębna od pralki i
      odczytywanych w urządzeniach wielkości pralki nie moglibyście dziś schować
      takiegoż urządzenia np 100 GB do kieszeni. Bez drukarki wierszowej nie byłoby
      późniejszych igłowych, a za nimi laserowych i atramentowych. Czy ktoś pamięta
      jeszcze czytnik kart perforowanych jako urządzenie wejścia (jedna tekturowa
      karta z dziurkami=jeden wiersz tekstu)? Czy ktoś pamięta, że poprzednikiem
      układu klawiatura - ekran był dalekopis, albo co to jest w ogóle dalekopis (to
      taka maszyna do pisania, której czcionki są uruchamiane elektromagnetycznie -
      albo przez naciśnięcie klawisza klawiatury, albo sygnałem z zewnątrz - z
      komputera)?. Zamiast obrazu wyświetlonego na ekranie był tekst wydrukowany na
      papierze dalekopisu.
      Bez procesora składającego się z kilkuset kart (nie z płyty głównej i kilku
      kart), kilkudziesięciokiliowatowych zasilaczy, czytników pamięci taśmowych
      (urządzenie wielkości szafy, dwucalowej szerokości taśma dwadzieścia razy
      grubsza od tej w dzisiejszych magnetofonach kasetowych nawijana na półmetrowej
      średnicy szpule), itp. nie byłoby dzisiejszych laptopów i palmtopów...
      A poprzedniczki Odry 1305? W 1304 i wcześniejszych - 12xx, 11xx i 10xx nie było
      złamanego układu scalonego, nie mówiąc o mikroprocesorach.

      Powtarzam, to nie ODRA, to świat był o trzydzieści parę lat starszy!

      Dziesięć lat później mój znajomy, co wyjechał w 1981 do Australii pisał mi
      stamtąd z dumą: "...siedzę sobie przy oknie z widokiem na Botany Bay, przede
      mną prawdziwy IBM, monitor 13 cali, pomarańczowy ekran - nie jakiśtam zielony,
      pamięć 640 kB, dwa dyski po 20 MB, dwie stacje floppy 5.25 cala po 360 kB ..."
      A ja pracowałem z ODRĄ 1304, w hałasie (wiecie jak potwornie hałasuje drukarka
      wierszowa? i czytnik kart perforowanych? i dziurkarka taśmy? i dalekopis? i
      dmuchawy w szafach pamięci taśmowych? i sto wentylatorów chłodzących ten
      bajzel?) i gorącu - mimo dwóch dużych klimatyzatorów produkcji NRD (Niemiecka
      Republika Demokratyczna to twór stworzony po II wojnie światowej i istniejący
      do zburzenia muru berlińskiego i umieszczony za Odrą (rzeką, nie maszyną ODRA),
      zwany w tamtych czasach niepodległym państwem) po dwóch - trzech godzinach było
      tak ciepło, że dziewczyny urządzały także zimą pokaz letnich ciuchów.
      Rozkazy z Moskwy jednak zmusiły fabrykę Elwro to porzucenia własnych inicjatyw
      i rozpoczęto nieudaną linię maszyn RIAD (tak zwanego Jednolitego Systemu:
      jednolitego od Władywostoku do Berlina); w latach osiemdziesiątych
      najcenniejsze głowy tam zatrudnione wyjechały lub odeszły i fabryka padła.
      Chińskie przysłowie mówi: "Nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego
      kroku". Nie śmiejcie się z Odry, to była dobra maszyna !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka