mreck
09.09.01, 23:45
Odnaleziony niedawno rękopis pewnego wieszcza starszego pokolenia, wzbudzał, aż
do dziś wiele kontrowersji:
Czy mreck to słynne „czterdzieści i cztery” z trzeciej części, „Dz...”?
Aniela zaś to brakujące ogniwo miedzy Marylą Putkamerową a cholerą stambulską?
Rigel, chris, i hansi to jakiś nieznany epizod filaretów, filomatów lub
filatelistów?
Słynny profesor literadury pan Kręcikłak Kolepicki udostepnił nam to jepokowe
dziełło.
Przeczuwając że stoimy u wrót wieczności, pomni na geniusz poety, wsłuchajmy
się w w harfy złotostrunnej ciche pobrzękiwanie:
Ps: wszelkie podobieństwo osób i wydarzeń jest oczywiście zamierzone ;)
Tytuł:
Pierwsze wierszem opisanie
Tragicznych losów mrecka i Anieli,
Tudzież rymem częstochowskim gęsto okraszone
Wtórne onego narodziny.
Inwokacja
Muzo sław męża wielce obrotnego...
itd. ble, ble, ble.
Xięga I: Mrecka narodzenie
W smrodliwym błotku, na skraju bagna,
Gdzie szemrze wietrzyk z wieczora,
coś strasznie jęczy pośród mokradła:
straszna się lęgnie potwora!
Chlupie coś! ...trwoga!
Człapie i ciamka
Struchlało serce Anieli,
Bajorne błoto zagulgotało
mreck się wynurza z kipieli!
Szpon jadowity, baniasty czerep,
Łypie ślipiami z jeziora,
Oślizgły ogon, język jaszczurki
potworna zaiste zmora.
Lecz dusza? Gdzie tam,
Bez serca przecie, a rozum także niewielki,
Nada się nada, zaiste nada,
Na trampolinę Anielki.
Xięga wtóra: rozterki Anieli
Nie wiek, uroda, nie przyrodzenie,
Lecz sława, rozgłos, pieniądze,
Budzą w roztropnej główce Anieli
Zachwyt, namiętność i żądzę.
Cóż sława mrecka, towar to lichy,
I kto go widział przy kasie?
Gdy się furmanką w stolycy zjawi,
Każdy się dowie: kto zasię,
A gdy się jeszcze do uczuć przyzna?
Rękę wyciągnie z pościeli,
Szkarada błotna, ale mężczyzna,
I kto Anielę wybieli?
NIENIE! dukaty, drachmy i ruble
Franki, korony, DOLARY!!!!
I osinowy kołek szykuje,
Nad kołkiem odprawia czary....
Xięga trzecia: Ohydny postępek i gorzkie tegoż owoce
Więc dalej trupa topić w bajorze,
W anielskie stroić się pierze,
Bo Chris i Rigel, a również może
Hansi się jakoś nabierze.
Chłopcy, przy forsie? Kto raczy wiedzieć,
Czyje są sejfy bankowe,
Tutaj trup mrecka, i pójdę siedzieć,
Pod topór złoże swa głowę!
Forsę pobiorę, potem się zmyję....
Przecież trup mrecka głęboko...
Lecz wodne tutaj rosną lilije...
Tak jak on leży głęboko...
Chlupie coś! ...trwoga!
Człapie i Ciamka
Struchlało serce Anieli,
Bajorne błoto zabulgotało
mreck się chichocze w topieli!
Z zielonej toni zęby swe szczerzy,
Pifko popija albo co?
Forum Anieli już nie uwierzy....
To hipokryzji owoce...
Rigel się marszczy, Chris się wyrzeka
A jakaś Celinka w gniewie....
Co będzie dalej? Co będzie dalej....
Co będzie dalej ja nie wiem!
Epilogus: o czym, że dumać....
W Anieli sercu rozpacz się skrada
Los jej nikogo nie wzruszy,
Biada ci biada za życia biada
I biada twojej złej duszy!
Ci/Tobie Anielo
Poświęcam. Adaś.