baloo1
19.07.02, 06:26
No wlasnie. Stoi gotowa w termosach. Goraca i mrozona, jak kto woli. Mleko
szczelnie zakryte z obawy przed krasnoludkami. Cukier i rozcienczacze
roznoprocentowe oddzielnie. Jest tez dzbanek bawarki mietowej, soki i sama
woda tez (brrr..).
Lezaczki i parasole w wypozyczalni, obok cynowe wiadro na wszelki wypadek.
Udalo sie doprowadzic do stanu uzywalnosci kilka rudych (poprawily rozmazany
lzami makijaz i czekaja pelne nadziei), przyszedl tez jakis dekarz. Z tasmy
saczy sie zremixowana w rytm salsy "Jesienna deprecha".
Chyba bedzie nienajgorzej.
Gne sie w uklonach i usmiecham zachecajaco.