Dodaj do ulubionych

PRZYSMAKI PRL-u

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 08:09
Czy ktoś pamięta GRONOVIT ?
Takie fioletowe, granulowane coś, co to miało być do picia, a było do jedzenia?
Obserwuj wątek
    • Gość: MaryPe Re: PRZYSMAKI PRL-u IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.01, 13:21
      Gość portalu: Frene napisał(a):

      > Czy ktoś pamięta GRONOVIT ?
      > Takie fioletowe, granulowane coś, co to miało być do picia, a było do jedzenia?

      ...i wygladalo jak - wypisz wymaluj - trutka na szczury:)))
      Mnostwo rzeczy wymieniono juz w watku "panska skorka", ale moze warto jeszcze raz. wiec jedziemy:

      oranzada w proszku
      woda sodowa z syfonu
      WODA Z SOKIEM Z SATURATORA - dla mnie symbol PRL-u
      wyroby czekoladopodobne (niepodobne do niczego)
      domowej roboty ciastka z platkow owsianych (swoja droga - pamieta ktos jak sie je robilo?)
      pomaranczowy zolty ser z darow
      batonik z darow (zaden nigdy mi juz tak nie smakowal)
      letnia fasolka po bretonsku
      martadela (czy jakos tak)\

      a! i to, co trzeba bylo obowiazkowo zamawiac do piwa (w najlepszym razie paluszki)



      • Gość: Frene Re: PRZYSMAKI PRL-u IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 18:35


        > domowej roboty ciastka z platkow owsianych (swoja droga - pamieta ktos jak sie
        > je robilo?)

        Wiem tylko tyle ,że to był mix cukru, masła, kakao, mleka i płatków owsianych.
        Myślę,ze jak się rozpuści cukier w maśle, do tego doda kakao, potem te płatki i
        trochę mleka, to "coś" z tego wyjdzie.

        a ile czego?
        To już trzeba samemu dojśc metodą prób i błędów.
        Generalnie chyba chodzi o to ,żeby to się jakoś razem trzymało.

        No i zawsze można wykreować coś nowego...



      • Gość: disturbe Re: PRZYSMAKI PRL-u IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.01, 18:05
        Hehehe! Mortadela, czyli szynka PRL'u? Muszę powiedzieć, że ku memu wielkiemu
        zdumieniu podano mi to w te wakację, usmażone w panierce w jednej restauracji w
        Alpach!!! Serio, to była regularna mortadela!! Obrzydliwe!
        Pamiętam z PRL napój gazowany w przeźroczystych butelkach 0,33 litra o kolorze
        żółtawym. Etykietka była prostokątna, zrobiona z najzwyklejszego papieru, a
        narysowana na niej była chyba pomarańcza, ale głowy nie dam, bo kolorek był
        przejaskrawiony tak że przypominała trochę pomidora :)))
        Pamiętam też lizaki gwizdki z Pewexu, na któych etykiecie były nuty do zagrania
        na owym lizaku. Z Pewexu pamiętam też oranżadę w prostokątnej, plastikowej
        butelce z cowbojem i kaktusem na etykiecie.
        Nie wiem jak to się stało, ale smak bananów który pamiętam z PRL był też jakiś
        inny niż dziś. Może dziś poprostu już mi spowszedniały?
        Mimo wszystko bardzo się cieszę, że tych przysmaków i tamtej epoki już nie
        ma!
    • Gość: Frene Re: PRZYSMAKI PRL-u IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 18:46
      A pamięta ktoś quasi coca-colę w woreczkach?
      Lody Calipso w kostce i Bambino na patyku, przy okazji pozdrawiam kolegę z
      podstawówki Andrzejka Kuczyńskiego z Siemianowic, który ze mną po szkole na te
      lody chodził.
      A jeszcze przy okazji Ci Andrzejku powiem(kto wie może czasami plażujesz?),że
      byłeś wredną istotką, bo podobno za każdym razem jak spotykałeś moją
      mamę ,mówiłeś :"A czy Pani wie,że Agnieszka chodzi po szkole na lody?"
      Szkoda tylko,że nie dodałeś,że z Tobą...
      Miałeś tupet !

    • Gość: Dżordż Re: A może tak anty - przysmak??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 15:59
      Przysmakiem była chałwa z pewexu lub z paczki od rodziny z zagranicy.
      Natomiast antyprzysmakiem była jej polska imitacja - blok waflowy.Okropność.
      • Gość: Frene Re: A może tak anty - przysmak??? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 17:59
        Gość portalu: Dżordż napisał(a):

        > Przysmakiem była chałwa z pewexu lub z paczki od rodziny z zagranicy.

        Liczy się tylko produkcja krajowa !!!



        • Gość: Frene Re: A może tak anty - przysmak??? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 18:11
          Antyprzysmak?

          Przychodzi mi na myśl na razie tylko jedna rzecz,
          zupa,którą serwowano dzieciom w katowickich przedszkolach.
          A może to było danie ogólnokrajowe?

          Rysopis:

          WIEK:
          z wyglądu - kilka dni, aczkolwiek pewnie była poddana hibernacji, dlatego tak
          młodo wyglądała:)

          W chwili serwowania miała na sobie kolor szaro - czarny

          ZNAKI SZCZEGÓLNE:
          Odrażający widok:)

          Zupa ta została jednogłośnie okrzyknięta zupą "szczurowa", i to raczej nie ze
          względu na smak, bo tego jak sądzę nikt do dzisiaj nie zna, poprostu w wieku 5
          lat nikt nie był na tyle odważny....

          Ktokolwiek słyszał o losie zaginionej, niech da znać na najbliższej plaży!!!
    • Gość: Cler Re: PRZYSMAKI PRL-u IP: 195.136.25.* 17.09.01, 07:52
      Moim przysmakiem z dzieciństwa była czekolada domowa . Pycha ! ( niestety nie
      znam przepisu ).
      • Gość: Frene Re: PRZYSMAKI PRL-u IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.01, 13:30
        I co z tą zupą?
        Widział ktoś w innych rejonach Polski?

        No przedszkolaki do piór !
        ...znaczy się do klawiatur...
        • Gość: fuego Re: PRZYSMAKI PRL-u IP: *.man.lodz.pl 18.09.01, 13:38
          ja nie pamiętam takiej zupy, niestety (a może jednak stety)...

          Ale z przysmaków to pamiętam takie rewelacyjne lody, które wyglądały jak
          zmiksowane, posłodzone i zamrożone truskawki...PYCHA!!!!!!!!!Miało naprawdę
          smak truskawek...
          • Gość: aniela Re: anty-PRZYSMAKI PRL-u IP: *.mst.gov.pl 18.09.01, 13:40
            mleko z kożuchem w szkolnej stołówce. na duzej przerwie obowiązkowe. pfe!
            • Gość: Ata Re:-PRZYSMAKI PRL-u IP: 195.116.114.* 18.09.01, 14:06
              Zgłaszam przysmak: SOLONE MASŁO !!!!Mniam.
          • Gość: Frene Re: PRZYSMAKI PRL-u IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.01, 19:49
            Gość portalu: fuego napisał(a):

            > ja nie pamiętam takiej zupy, niestety (a może jednak stety)...
            >
            > Ale z przysmaków to pamiętam takie rewelacyjne lody, które wyglądały jak
            > zmiksowane, posłodzone i zamrożone truskawki...PYCHA!!!!!!!!!Miało naprawdę
            > smak truskawek...

            Pamiętam!!!
            :)))
            Tylko właśnie czy to aby można nazwać lodami?
            To właśnie były zmiksowane,posłodzone i zamrożone truskawki !

            A jeszcze odnośnie lodów, to najgorsze lody jakie jadłam, a właściwie jakie
            wyrzuciłam do kosza ,to były lody "włoskie" w Rumunii, w latach 80- tych.

            Miały czerwony kolor i wyglądały jak koncentrat pomidorowy, a najgorsze,ze nie
            tylko wyglądały, ale TO BYŁ zamrożony koncentrat pomidorowy!

            Ktoś może miał podobne doświadczenia w Rumunii?

          • Gość: estheer Re: PRZYSMAKI PRL-u IP: *.unregistered.formus.pl 20.09.01, 11:17

            > Ale z przysmaków to pamiętam takie rewelacyjne lody, które wyglądały jak
            > zmiksowane, posłodzone i zamrożone truskawki...PYCHA!!!!!!!!!

            Uhmmmm, wydaje mi się, że przysmak ten nazywał się "truskawka homogenizowana" i
            sprzedawany był w białych plastikowych kubeczkach. Mam taki sentyment za tym
            smakiem, że tworzę na własne potrzeby coś podobnego - kupuję mrożone truskawki,
            delikatnie je rozmrażam, posypuję cukrem i wrzucam do miksera - efektem jest
            substytut truskawek homogenizowanych, może trochę zbyt płynny ale i tak smakowo
            rewelacyjny!!!
      • Gość: Lucyna Re: PRZYSMAKI PRL-u IP: 217.96.44.* 21.09.01, 08:48
        Po łyżeczce kakao , cukru pudru,śmietany , masła .Utrzeć.
        Smacznego .Robię to czasem.
    • Gość: Porter Re: PRZYSMAKI PRL-u IP: *.orion.pl 18.09.01, 14:10
      Pamiętam rybę o nazwie "błękitek", pełną cyst jakichś robaków i profesora w
      telewizorze, twierdzącego, że te robaki są nieszkodliwe, więc można je jeść bez
      obaw.
      • Gość: Milo Re: PRZYSMAKI PRL-u IP: *.univ.gda.pl 19.09.01, 14:56

        > Pamiętam rybę o nazwie "błękitek", pełną cyst jakichś robaków i profesora w
        > telewizorze, twierdzącego, że te robaki są nieszkodliwe, więc można je jeść bez
        >
        > obaw.
        TAAAAAK, moj kot byl glownym spozywca Blekitka i przekrecil sil sie na jakis
        shiet, typu nowotwor...
    • Gość: magdi Re: PRZYSMAKI PRL-u IP: 217.17.32.* 18.09.01, 15:37
      Antyprzysmak: na szkolnej stołówce ryż ze śmietaną i z czymś brązowym (chyba
      cynamon) - teraz uwielbiam
      Pychotka: tzw. koreczki - galaretki różnego koloru posypane cukrem
      • Gość: królik Re: PRZYSMAKI PRL-u IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.09.01, 15:56
        lizaki okrągłe z kwiatkami,
        oranżada szkoda, że jej nie produkują teraz!
        ja nie zapomne pewnego widoku- pusty sklep i skrzynie z bażantami w całej
        krasie tzn. opierzonymi odjazd.
    • Gość: imbir Re: PRZYSMAKI PRL-u IP: 193.227.223.* 19.09.01, 10:44
      Buła z dziurą w środku i naładowany do niej tajemniczy farsz pieczarkowo-
      cebulowy - polski hot dog.
      Jajo na twardo w musztardzie jako obowiązkowa konsumpcja do piwa w barach.

    • Gość: mea Re: PRZYSMAKI PRL-u IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 19.09.01, 16:37
      ze sklepików szkolnych:
      ciągutki (czarne ciągnące się kosztki)
      obwarzanki na sznurku ( tesknię za tym smakiem)

      pod kościołem sprzedawano równiez laseczki obsypane makiem i lizaki bardzo
      kolorowe.
      gdzież ta wata cukrowa! dzisiaj to nie to!

      przedszkole i przysmak tran z chlebem i solą - pycha!
      Antyprzysmak - śledzie "iwasi" w metalowych okrągłych puszkach
    • oxycort Re: PRZYSMAKI PRL-u 19.09.01, 19:57
      Krówki luksusowe - te prawdziwe pakowane były w biało żółty papier kredowy.
      Mmmm.
      Aż dziw, że nikt o nich nie wspomniał, a było już kilka podobnych wątków...
      Niestety był to towar eksportowy. Stąd na nich zapewne ten tajemniczy napis:
      Luxury Cream, którego ze wzgledu na obecność podejrzanej litery "x" długo nie
      potrafiłem odczytać. Pełen nadzieji poszedłem więc do szkoły, ale tam uczyli
      mnie liter jeszcze bardziej wymyślnych.

      Ze szkoły zapamiętałem jeszcze klej pt. "guma arabska". Taki klarowny żółty
      syrop w szklanym flakonie ze smoczkiem - szarą gumową końcówką do
      rozprowadzania. Także był moim przysmakiem.
      • Gość: L. Re: PRZYSMAKI PRL-u IP: *.mpip-mainz.mpg.de 20.09.01, 18:35
        A propos cukierkow, to ja pamietam pastylki mietowe - biale cukrowe? tabletki o srednicy gdzies poltora
        centymetra o smaku mocno mietowym. Pycha! A krowki tez byly super (pamietam byly dwa rodzaje ciahnace
        sie i kruche, najlepsze byly oczywiscie te ciagnace). Ostatnio nawet znow zobaczylam w sklepie, ale nie
        odwazylam sie kupic. Tak jakos wszystko co wtedy bardzo mi smakowalo stracilo urok, wiec moze i to. Wole
        nie ryzykowac. Ponadto ze slodyczy pamietam domowej roboty czekolade i tzw szyszki z dmuchanego ryzu. Iiiii
        pomarancze, ktore dostawalam dwa razy do roku na gwiazdke i na Wielkanoc. Kwasne, gruboskorne, z
        mnostwem pestek, a i tak stanowily rarytas, chomikowany przez wiele dni, az im sie skorka pomarszczyla. Teraz
        juz zadne tak mi nie smakuja. I duze, okragle lizaki z kwiatkiem na srodku, i oranzada w proszku (wciaz czuje jej
        smak na jezyku) i guma donaldowa. Boze! Ile pieknych wspomnien :-))) Czy dzisiaj dzieciaki potrafia sie tak
        cieszyc z jakiegos slodycza i tak nim rozkoszowac?? Pomyslcie ile oni traca ;-) Pozdrawiam wszystkie PRL-owskie
        dzieciaki.
        • Gość: Frene Re: PRZYSMAKI PRL-u IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.01, 02:49
          Czytałam,że ktoś jadł klej...
          Ja jadłam pastę do zębów "Biały ząbek",była o smaku pomarańczowym i jak
          dotychczas nie spotkałam PRL-owskiego dziecka, które by jej nie jadło:))
          Za namową koleżanki, konsumowałam też błyszczyk do ust o zapachu truskawkowym,
          a tak wogóle to notorycznie każdej zimy żywiłam się śniegiem i soplami lodu, na
          swoje usprawiedliwienie dodam tylko, że moje zachowanie nie odbiegało, w tym
          względzie od innych dzieci:))
          • Gość: imbir Re: PRZYSMAKI PRL-u IP: 193.227.223.* 21.09.01, 08:04
            Stan wojenny jednak był straszny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka