Dodaj do ulubionych

Upominkowe babole...

22.08.02, 13:02
Witam!

W tym wątku chciałbym, abyśmy wymienili się doświadczeniami związanymi z
nietrafionymi prezentami - czy to ofiarowanymi komuś (z trudem ukrywane przez
obdarowanego niezadowolenie), czy to otrzymanymi (pomyśleliśmy sobie: NA - tu
wstaw adekwatne słowo - MI TO?)...

Ja kiedyś, dawno, dawno temu na mikołajki kupiłem koleżance z klasy (na jej
nieszczęście ją wylosowałem) dwie rzeczy:

1. Śnieg w sprayu - słysząc jej permanentne narzekania na totalny brak śniegu
tamtej zimy i wyraźną w głosie nutę tęsknoty za onym... Wiecie chciałem
złagodzić jej ból wywołany brakiem naturalnego puchu z nieba i poprawić
humor...

2. Czerwone majtki na studniówkę... Wiecie chciałem dać jej coś praktycznego
i tradycyjnego zarazem...

To były straszne niewypały: W wigilię mikołajek od rana zaczął walić taki
śnieg, że zaskoczył "nawet" służby oczyszczania miasta, nie mówiąc o mnie...
Majtki zaś okazały się być za małe - co koleżanka odebrała rzecz jasna, jako
jawną kpinę z jej figury...

Wyobraźcie sobie minę znajomej w ten piękny zimowy wieczór, z twarzą
wykrzywioną pseudouśmiechem psikającą z ukrywaną wściekłością na resztę klasy
śniegiem w sprayu, który po kilku sekundach pobytu na naszych garderobach i
stojącej nieopodal choince, uzyskiwał konsystencję i wygląd męskiego
nasienia... Pani wychowawczyni ze sztucznym śniegiem na włosach i twarzy
wyglądała doprawdy hardcorowo... Czułem się wówczas fatalnie i mam nadzieję,
że ofiara do dziś nie wie kto ją tak "wspaniale obdarował"...

Nauczyłem się w tamten wieczór dwóch nowych życiowych prawd:

1. Należy unikać wszelkich założeń...
2. Kupując bieliznę kobiecie należy znać jej wymiary...

To brzmi prawie jak szkic scenariusza do odcinka "Cudownych lat"... *-)
Czekam na Wasze wynurzenia...
Obserwuj wątek
    • misiania Re: Upominkowe babole... 22.08.02, 13:04
      Dałam siostrze płytę z sugestią, że płytę już ma, teraz niech sobie kupi
      odtwarzacz...
      • the_ladybird Re: Upominkowe babole... 22.08.02, 13:07
        a ja w ubiegłym tygodniu dostałam od nie-mojej-babci mikser na korbkę. całe
        szczęćie można go wynieść do piwnicy, bo babcia raczej się nie zjawi
        • ugugunana Re: Upominkowe babole... 22.08.02, 13:12
          the_ladybird napisała:

          > a ja w ubiegłym tygodniu dostałam od nie-mojej-babci mikser na korbkę

          Antyki są teraz w modzie... Widzę, że babcia - niebabcia jest w temacie...
          • the_ladybird Re: Upominkowe babole... 22.08.02, 13:17
            to nie antyk. to plastikowe badziewie z lat osiemdziesiątych. fuj!
          • tiresias zzzzzzzzz... 22.08.02, 13:23
            a jeden znajomy rosjanin przyjechał i chciał się jakośc odwdzięczyć za gościnę,
            więc powiedział: "a dla tiebia,drug daragoj, wot eta maszinka!" i wyciągnął
            golarkę, taka dalekowschodnią podróbę brauna czy filipsa..
            patom ja etu maszinku wypróbował.....
            podobno indianie (jest tu paru ekspertów od Dzikiego Zachodu to potwierdzą)
            wyrywali sobie owłosienie zewsząd..
            jest to idealna maszynka dla każdego apacza i siuksa...
            a ja dalej, po latynosku lekki zarost na twarzy .....:)
        • refor_mator Re: Upominkowe babole... 22.08.02, 13:16
          A ja właśnie marzyłem o takim mikserze nakorbkę.

          Sezon jest może nie taki, by rozprawiać o prezentach (do grudnia jeszcze
          daleko), ale ja pod choinkę co roku dostaję od mamy komplet ciepłych skarpet i
          ciepłe kalesony.
          Problem w tym, że nawet w najcięższe mrozy nie nosze kaleson i zakładam cienkie
          skarpetki. No i mam juz pół szafy ciepłych skarpet i kaleson, nawet nie
          rozpakowanych.
          Może ktos reflektuje?
          • the_ladybird Re: Upominkowe babole... 22.08.02, 13:19
            powodzianie
            • refor_mator Re: Upominkowe babole... 22.08.02, 13:23
              the_ladybird napisała:

              > powodzianie

              Na to nie wpadłem. W zeszłym roku dałem tylko troche kasy.
              Jak będzie jakaś najbliższa powódź, to wykorzystam twój pomysł.

              Tyle, ze wchodzę w wiek taki, że być może ciepłe skarpetki i kalesony zacznę
              nosić nawet latem.
              • ignatz Re: Upominkowe babole... 22.08.02, 13:27
                Cała Europa pod woda, a Ty szukasz powodzi. Wyślij pepikom, docenią jak przyjdzie czas (ziomowy) :)
      • ugugunana Re: Upominkowe babole... 22.08.02, 13:16
        misiania napisała:

        > Dałam siostrze płytę z sugestią, że płytę już ma, teraz niech sobie kupi
        > odtwarzacz...

        Dobrze, że nie podarowałaś "zapachu" do samochodu... Oczywiście, jeśli nie ma
        samochodu...
        • ellen Re: Upominkowe babole... 22.08.02, 13:31
          albo panience - kapci dla małżonka (do przynoszenia mu w podskokach oczywiście)
          • ellen Re: Upominkowe babole... 22.08.02, 13:50
            Ja kiedyś dostałam komplet talerzy - głęboki, płaski i deserowy, wszystkie
            miały kształt połówki standardowego naczynia. Co miało mi pomóc jak rozumiem w
            trzymaniu linii.
            Bardzo śmieszne.
            • the_ladybird Re: Upominkowe babole... 22.08.02, 13:51
              trzeba się było zrewanżować wagą i centymetrem.
              albo wyszczuplającymi majtkami :)
            • tiresias Re: Upominkowe babole... 22.08.02, 13:52
              a jak tam linia
              sinusoida?
              • ellen Re: Upominkowe babole... 22.08.02, 13:56
                czasem ludzie do mnie mówią "pani lindo evangelisto, czy można prosić autograf"
                więc chyba wszystko z linią OK :-)
                • ugugunana Re: Upominkowe babole... 22.08.02, 14:04
                  ellen napisała:

                  > czasem ludzie do mnie mówią "pani lindo evangelisto, czy można prosić
                  autograf"
                  > więc chyba wszystko z linią OK :-)

                  To Boguś Linda jest ewangelistą? Ale linię ma w O.K....
                  • the_ladybird Re: Upominkowe babole... 22.08.02, 14:16
                    chyba ewangelikiem...?

                    b. nieco niepewna
                    • ugugunana Re: Upominkowe babole... 22.08.02, 14:40
                      the_ladybird napisała:

                      > chyba ewangelikiem...?
                      >
                      > b. nieco niepewna

                      Co my wiemy o Bogusiu... <z rezygnacją>

                      Ale linię ma O.K.! <z pewnością>...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka