ugugunana
14.11.02, 08:36
Dzieńdoberek!
Wczoraj chciałem pójść na łatwiznę i kupić sobie tzw. danie gotowe...
Poszedłem zatem do pobliskiego sklepu mięsnego i stojąc przed ladą stanąłem
przed nie lada dylematem: otóż chciałem skonsumować coś konkretnego i
zapytałem się kobiety zza lady co konkretnego w słoiku może mi polecić?
Odpowiedziała, że może bym wypróbował klopsiki albo pulpety... I tu zaczęły
się schody - zapytałem: czym różni się pulpet od klopsa? Pani z mięsnego nie
była mi w stanie tego wyjaśnić, na nic zdało się również porównanie składów
obu rarytasów - były identyczne, podobnie jak gramatura i cena... Aby uniknąć
nieuniknionego dyskomfortu psychicznego opuściłem mięsny ze słoikiem fasolki
po bretońsku, choć korciło mnie aby zapytać: czym ona się różni od fasolki w
sosie pomidorowym? Jednak głód wziął górę nad dociekliwością...
Tym niemniej moimi watpliwościami dzielę się z Wami i liczę na pomoc...
Czym, do jasnej anielki (bez urazy droga Anielu) różnią się klopsiki od
pulpecików? Mówię tu o daniach gotowych w słoikach tego samego producenta...
Pozdrawiam serdecznie everybody!
---------
Ugu.....
Nie jestem przeciwko daniom gotowym
To dania gotowe są przeciwko mnie