Jesteście?

05.05.03, 13:35
wieść mam, ale nie plażową zupełnie :((((((((((((((((((((((((((((((((((((

(zara bede kontynuować tylko chusteczka mi sie gdzies zapodziała)
    • misiania Re: Jesteście? 05.05.03, 13:37
      smutno mi. w wieku 17 lat i 6 m-cy opuściła ten padół łez moja suńka.
      • czarnajagoda Re: Jesteście? 05.05.03, 13:38
        łączę się z Tobą w bólu :(((

        J. miłośniczkazwierząt
        • mmpm Re: Jesteście? 05.05.03, 13:39







          (minuta ciszy)
      • tiresias Re: Jesteście? 05.05.03, 13:41
        patrz na to pozytywnie
        jest Jej już lepiej w Krainie Wiecznych Łowów
        pzdr
      • aniela_ Re: Jesteście? 05.05.03, 13:47
        aha i ja składam kondolencje. dozyla spokojne starosci wnosze po wieku
        dojrzalym.
        • misiania Re: Jesteście? 05.05.03, 13:50
          yhy. w sumie - spokojnej. wyjąwszy ostatnie 2 tygodnie. mam nadzieję, że ją
          dobry manitu drapie w tej chwili za uchem. bo to bardzo porządny pies był.
          znaczy Nuka była, nie manitu (hyhy...)
          • aniela_ Re: Jesteście? 05.05.03, 14:33
            yhy na tatanki polowanie sobie urzadza tego pewna jestem.
      • basia Re: Jesteście? 05.05.03, 14:19
        oj...chlipnę tylko :(((
      • piotr_c Re: Jesteście? 05.05.03, 17:26
        Wyrazy współczycia składam.
        Mam nadzieje że z nieco młodszym naszym Bukietem sie spotka i sobie troche
        poszaleją w trawach krainy wiecznych łowów.
    • tiresias Re: Jesteście? 05.05.03, 13:38
      byliśmy, jesteśmy, będziemy:)
      nastawiam słuchawki
      • maga34 Re: Jesteście? 05.05.03, 13:44
        jestem i łączę się z Toba w bólu, sama mam szczeniaka, którego z trudem z nosówki wyciągnęłam, ale jest (chociaż
        ladaco z niego)
        • _tequila_ Re: Jesteście? 05.05.03, 13:51
          oj...
          nie przyjmuje do wiadomosci, ze moj pies nagle przestanie byc...
          Misianiu strasznie CI wspołczuje ale i pocieszam - w tym wieku zycie psa nie
          jest chyba takiej jakosci jak pare lat wczesniej i na 100% jest jej teraz
          dobrze...
    • emusia Re: Jesteście? 05.05.03, 13:55
      gorące gorące współczucia! pamiętam jak płakałam po malutkiej myszce, miałam ją
      2 lata i właściwie tylko siedziała w akwarium, więc co dopiero po 17 latach ty
      masz.... wiecie co do mnie dotarło? ze moja kotka nie bedzie żyć wiecznie...
      ale 6 lat dopiero ma, to jeszcze chwilke pozyje (no chyba, że znowu spadnie z
      balkonu).



      i wiecie co... nie nie powiem tego... albo powiem... albo nie..... no dobra
      powiem, jak uznacie to za nieodpowiednie to pojde na grochu kleczec biczując
      się prz tym. a więc... bedzie stypa?
      • kwiat_paproci Re: Jesteście? 05.05.03, 14:42
        a oglądałaś film"Wszystkie psy idą do nieba".To na pewno prawda jest i tam im
        jest lepiej niż na Ziemi.Tym Cię spróbuję pocieszyć,ale jednocześnie składam
        kondolencje i łączę się z tobą w bólu
        • mmpm Re: Jesteście? 05.05.03, 14:53
          Czuję, że ogarnia mnie nastrój złośliwości. Wobec tego zagadka - kto to
          powiedział:
          "Nieżywy pies nie gryzie."
          • oxycort Re: Jesteście? 05.05.03, 15:18
            Aha, wstydź się Mmpm.
            A takiemu np. mi to przykro się zrobiło... Przykro, że karawana pojedzie dalej
            i nie będzie jej więcej towarzyszyć ujadanie Misianej Nuki.
            ~~
            ox

            P.S. Czy Nuka to nie przypadkiem z tych porządnych psów pochodziła, co to kup
            na chodnikach nie robią może?
            • mmpm Re: Jesteście? 05.05.03, 15:25
              A nienie, nie wpędzaj mnie w poczucie winy... Na wszelki wypadek zdejmuję
              podkoszulek i odsłaniam wszystkie moje blizny pozostałe po spotkaniach z
              milusuńskimi pieskami...
            • misiania Re: Jesteście? 05.05.03, 15:29
              yhy. daleko w trawę nieużywaną się udawała. i na Tarnicę wbiegła. i nie
              szczekała, jak ktoś po schodach szedł. i cierpliwie obejrzała w kinie
              Mechaniczną Pomarańczę. i ciągłym warkotem tak przeszkadzała dwóm nie
              wzbudzającym zaufania obywatelom że się przenieśli do innego przedziału w
              pociągu relacji Zgorzelec-Warszawa. a w knajpach siadywała mi na kolanach pod
              obrusami i udawała, że jej nie ma. i na łachę na środku Sanu w miejscowości
              Zagórz przepłynęła w ślad za mną. a to wszystko przy wzroście ok. 30 cm w tzw.
              kłębie.
              • misiania Re: Jesteście? 05.05.03, 15:32
                aha! bez smyczy szła przy lewej nodze z barkiem na wysokości mojego kolana. ale
                bardziej wolała chodzić na smyczy.
                • kwiat_paproci Re: Jesteście? 05.05.03, 15:38
                  a na listonosza szczekała chociąz,albo przynajmniej za odjeżdżającymi
                  samochodami biegła?
                  • misiania Re: Jesteście? 05.05.03, 15:43
                    brzęczenie domofonu ratyfikowała szczekaniem i pukanie do drzwi takoż.
                    listonosz korespondencję zostawia na dole. za samochodami nie biegała, bo to
                    wymagałoby oddalenia się ode mnie na dalej niż 10 metrów. o. już mi lepiej :))
                    yhyhyhyhyhyhyhyhy jeszcze mi się jedna absolutnie niecenzuralna anegdotka
                    przypomniała związana z moim psem, ale ze względu na obecność młodzieży na
                    plaży zachowam ją dla siebie :))))))))))))))))))))))))))))
                    • emusia Re: Jesteście? 05.05.03, 15:44
                      to ja zamkne oczy
                      • kwiat_paproci Re: Jesteście? 05.05.03, 15:47
                        a ja zasłonię palcami(oczy )
Pełna wersja