Dodaj do ulubionych

Kawe podaje i problem salatek poruszam

17.07.03, 13:20
Kawa, obywatelki i obywatele.

Problem salatek. Nie wiem na ile wszystkim znany. Na
wejsciu mamy: firme kateringowa i konsumenta. Konsument
moze wziac na salatke talerz Mniejszy lub Wiekszy.
Placi od wielkosci talerza, a ile zdola napakowac na
talerz - jego sprawa. Powstaje problem optymalizowania
ulozenia salatki na talerzu. Biorac pod uwage ze
najczesciej saltke sie komponuje z ilus tam pojemnikow
- powstaje problem jak klasc warstwy zeby sie trzymalo.
Np. Czy jak mamy polowki pomidorow i kukurydze
konserwowa to pomidory na dol czy na gore. I czy
polewanie zawiesistym sosem (wliczonym w cene)
zapewnia wieksza spojnosc warstwie fasolki czy nie.
Rzezcz doczekala sie juz modelowania komputerowego.
Jakies doswiadczenia/przemyslenia/refleksje w tej sprawie?
Obserwuj wątek
    • edzioszka Re: Kawe podaje i problem salatek poruszam 17.07.03, 13:24
      witaj z usmiechem Obywatelu, ugaszczesz dzis jak na weselu...;)
    • basia Re: Kawe podaje i problem salatek poruszam 17.07.03, 13:32
      nie lubię kukurydzy z puszki,więc jeden problem z głowy,a raczej z talerza.poza
      tym idę na żywioł!
    • czarnajagoda Re: Kawe podaje i problem salatek poruszam 17.07.03, 13:34
      kawę biorę, znaczy się espresso...
      a w kwestii sałatek to zawsze do komponowania posyłam bardzie doświadczonych
      ode mnie w tej materii...
    • Gość: aniela Re: Kawe podaje i problem salatek poruszam IP: *.acn.waw.pl 17.07.03, 13:46
      aha moim zdaniem w dobrym tonie jest uwzglednic w tej kompozycji odrobine
      pustego miejsca. znaczy tak ukladac stozki wokol tego pustego miejsca zeby sie
      nie zsunelu na nie. to utrudnia sparwe chyba.
      • edzioszka Re: Kawe podaje i problem salatek poruszam 17.07.03, 13:49
        ja lubie wszelkie sałeteczki i stale jakowes w domku przyrzadzam, na tę pore
        roku to chyba cos warzywnego albo owocowego...:)

        PS.kukurydze z puszki lubię ogromnie, moze byc i bez sałatki, wystarczy
        otworzyc wieczko i do dzieła...;)
        • aniela Re: Kawe podaje i problem salatek poruszam 17.07.03, 13:52
          a tak. cukier, sól i puszka kukurydzy to stała ekspozycja kuchenna.
        • basia Re: Kawe podaje i problem salatek poruszam 17.07.03, 13:55
          Reeds'em popij.Nie mogę cię poczęstować ,bo nie mam ale ty masz na pewno.
      • brezly Re: Kawe podaje i problem salatek poruszam 17.07.03, 13:57
        Jakzesz to puste miejsce, Anielu? Ma firma kateringowa
        zarabiac na nas?! Toc o warzywach mowim, wiec
        cholesteryna nam niestraszna.

        Interesuajca propozycja jest czestokol z polowek
        pomidorow po obwodzie talerzyka. Sypkie
        ryzo-kukurydzo-fasolkowe sypiemy do srodka by wystawalo
        nad mocujace pomidory. Polewamy sosem dla sklejenia i w
        to wbijamy pionowo paski papryki, tez dookola. Powstaje,
        jak w Biskupinie, czestokol wewnetrzny. W to mozemy
        nasypac ananasa w kawalkach i rodzynek, czy czego tam.
        Jak wyjdzie plaskie to na gore plastry ogorkow.

        Podobno kiedys w Szkocji powstal ruch bardzo zdolnych
        architektow salatkowych o wielkich osiagnieciach, na co
        firmy kateringowe zareagowaly zmiana profilu i wymiarow
        talerzy, innym spsobem krojenia i sosami o innej gestosci.
        Dawrwinizm stolowkowy, qrcze, kapitalistyczni krwiopijcy.
        • edzioszka Re: Kawe podaje i problem salatek poruszam 17.07.03, 14:00
          ja wogóle najbardziej lubie smakowac sałatki wszelkie na bankietach, poza tym
          jak je ktoś przyrządza, jak sie samemu gotuje, nigdy az tak nie smakuje...;)
          • aniela Re: Kawe podaje i problem salatek poruszam 17.07.03, 14:03
            aha moje zawsze i tak smakuja czosnkiem. jakichkolwik bym nie robila ;)
    • baloo1 Re: Kawe podaje i problem salatek poruszam 17.07.03, 13:54
      Mysle, ze gordyjski ten problem mozna rozwiazac kladac na talerz sznycel lub
      golonke zamiast bukietu tfu! surowek. Wtedy zmatwienie dotyczy juz tylko
      miejsca dla frytek.
      Wtedy rozwiazujemy problem w sposob nastepujacy : jesli sznycel - to frytki
      sypiemy gorka na rzeczony. Jesli zas golonka - to rezygnujemy z frytek, gdyz
      nie pasuja do rzeczonej. Dobieramy chrzanu i kilka pajdek chleba. Smacznego.

      • aniela Re: Kawe podaje i problem salatek poruszam 17.07.03, 13:59
        ale frytki to warzywo. bardziej by sie nadaly do tych salatek, przetykac nimi
        by mozna paski papryki zeby rusztowanie wzmocnic
        • edzioszka Re: Kawe podaje i problem salatek poruszam 17.07.03, 14:00
          hihi...ale go Anielu za słowko złapałaś...;)
          • aniela Re: Kawe podaje i problem salatek poruszam 17.07.03, 14:02
            yhy zauwazylas ze nawet sie na nie nie czailam szczegolnie? ot poryralo mi
            sie pod stopy doslownie, tylko sie schylilam po nie.
            • edzioszka Re: Kawe podaje i problem salatek poruszam 17.07.03, 14:04
              Ty Anielu przecie jedynie po kukurydze w postaci popcornu sie schylasz...;)
        • baloo1 Re: Kawe podaje i problem salatek poruszam 17.07.03, 14:03
          Oczywiscie , ze frytki to warzywo. I jako takie wyznaczaja granice kompromisu z
          wegetarianami.

          ;o)
          • brezly Re: Kawe podaje i problem salatek poruszam 17.07.03, 14:09
            'Marzyciel z ciebie, Moryc'.
            Baloo, gdzies ty widzial kantyne gdzie ci daja sobie
            frytki i mieso samemu nakladac na talerz? Nic zrozumienia
            dla akcjonariuszy firm kateringowych nie masz. A moze i
            twoj fundusz emerytalny tam zainwestowal? sam bedziesz
            siebie rujnowal infinitezymalnie?
            A jak sobie wyobraze taka firme w Szwajcarii to mnie
            pusty smiech ogarnia. A tak placic pare frankow za pusty
            talerz raz w tygodniu, nie laska?
            Definicja Holendra: kupi od Szwajcara ,sprzeda Szkotowi i
            jeszcze na tym zarobi.
            • aniela Re: Kawe podaje i problem salatek poruszam 17.07.03, 14:11
              latający holender. latający na trasie szwajcaria-szkocja. (potraktujcie to
              jako nic nie wnszące do dyskusji didaskalia)
            • baloo1 Re: Kawe podaje i problem salatek poruszam 17.07.03, 14:13
              No tak. Z tym, ze celowo odstawilem na bok zagadnienia praktyczne kateringu a
              skupilem sie na elementach kompozycyjno-gastronomiczno-smakowych.

          • piotr_c Re: Kawe podaje i problem salatek poruszam 17.07.03, 14:14
            Baloo, czy reprezentujesz społeczność misiów siedzących nad potokiem i zręcznym
            uderzeniem wybijających pstrągi z wody, wprost do paszczy?
            • baloo1 Re: Kawe podaje i problem salatek poruszam 17.07.03, 14:34
              Byles blisko. Z tym, ze wolalbym wylawiac ze strumienia pieczone prosieta z
              jablkiem w pysku, niz pstragi. Jesli wybor nalezalby do mnie.
              ;o)
              • piotr_c Re: Kawe podaje i problem salatek poruszam 17.07.03, 14:39
                Obawaim się że prosie niesione wodami leśnego strumienia to już nie ta jakość
                co pstrąg z własnym napedem. Za to w pobliżu gospodarstwa robi sie zupełnie
                odwrotnie , ciekawa sprawa.
                • brezly Re: Kawe podaje i problem salatek poruszam 17.07.03, 14:44
                  piotr_c napisał:

                  > Obawaim się że prosie niesione wodami leśnego
                  strumienia to już nie ta jakość
                  > co pstrąg z własnym napedem. Za to w pobliżu
                  gospodarstwa robi sie zupełnie
                  > odwrotnie , ciekawa sprawa.

                  Pstrag jaki pstragi, ciekawsze sa niedzwiedzie polujace
                  na lososie. Jedyny znany w przyrodzie przyklad stadnego
                  dzialania niedzwiedzi. U rwonie indywidualistycznych
                  Polakow odpowiada(lo) to umiejetnosci tworzenia komitetow
                  kolejkowych.
                  A juz polski niedzwiedz to bedzie jadl pstragi na lososia
                  nie spojrzy, by jak mialby w stadzie to juz raczej
                  pojdzie do zjesc cos pod Zolte Poldupki.
    • brezly Watek podnosze. 31.07.03, 13:17
      Bo widzialem dzis absolutne osiagniecie w dziedzinie
      konstrukcji salatek. Gosc jeszcze nie koncyzl nakladac a
      juz mial piramide wyzsza niz srednica talerzyka. Ale co
      kardiochirurg to kardiochirurg jednak (z ID sadzac)
      • ka_27 Watek podnosze. 31.07.03, 13:22
        A zaprezentujesz nam efekty?

        I co z tym piwem?
        • brezly Re: Watek podnosze. 31.07.03, 13:23
          ka_27 napisał:

          > A zaprezentujesz nam efekty?
          >
          > I co z tym piwem?

          Wirtualnie zawsze. W realu to na jesieni chyba.
          Jakie efekty?
          • aniela Re: Watek podnosze. 31.07.03, 13:25
            aha kardiochirurgia nie jest dla mieczakow co sobie salatki nie umieja nalozyc
            przeciez
            • edzioszka Re: Watek podnosze. 31.07.03, 13:27
              i ta zręczność w piętrzeniu owoców ciężkich do zgryzienia...;)
            • brezly Re: Watek podnosze. 31.07.03, 13:28
              O zrecznosc w palcach w skladaniu do kupy miekkiego mi
              szlo, nie o cechy charakteru. Taka piszczel zlozyc to
              mozna recyma jak bochny chleba przed wojna. Ale w
              sprawach sercowych...
              • edzioszka Re: Watek podnosze. 31.07.03, 13:30
                toż to wirtuozeria pełną parą...;)
          • ka_27 Watek podnosze. 31.07.03, 13:31
            Super wygląda :-)

            Ale dlaczego na jesień?
            • brezly Re: Watek podnosze. 31.07.03, 13:32
              Bo mnie wczesniej we Wrocq nie bedzie, o ile jakies nagle
              problemy nie wyskocza.
              • ka_27 Watek podnosze. 31.07.03, 13:34
                Tak ...

                Remonty sie zaczęły, to wyjechałś :-P
                Ale trzymam Cię za słowo! :-)
              • edzioszka Re: Watek podnosze. 31.07.03, 13:35
                albo jakoweś wyrzuty na sumieniu...;)
                • edzioszka Re: Watek podnosze. 31.07.03, 13:38
                  jak to dobrze, że Wrocek tak daleko, ufff!...;)
                  • brezly Re: Watek podnosze. 31.07.03, 13:42
                    edzioszka napisała:

                    > jak to dobrze, że Wrocek tak daleko, ufff!...;)

                    Z Berlina blizej niz z Warszawy. A wam do dzis we Wrocq
                    niektorzy te cegly wypominaja :-)
                    • ka_27 Watek podnosze. 31.07.03, 13:47
                      Dokładnie! :-)

                      Do Berlina i szybciej się jedzie :-)
                      A to co w stolicy odbudowano,
                      to w zasadzie wyłacznie z wrocławskiej cegły :-P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka