Dodaj do ulubionych

Filozoficzne pytanie

01.07.08, 18:13
Kiedy człowiek zadaje sobie filozoficzne pytanie- czy istnieje Bóg?
lub
Jakie są dowody istnienia Boga?
To każdy może sam odpowiedzieć sobie na to trudne pytanie. Musi być
tylko uczciwy i prawdomówny.
W nauce sprawdzając prawdziwość hipotezy wykonujemy doświadczenie,
powtarzamy doświadczenia i sprawdzamy czy hipoteza jest prawdą czy
nie.
Tak samo możemy odpowiedzieć sobie na najważniejsze pytanie
filozoficzne co do istnienia niewidzialnego bytu jakim jest Bóg .
Nasze osobiste doświadczenie życiowe pokazuje nam czy prawa Boże są
prawdziwe i słuszne i mają źródło pozaziemskie,bo możemy sprawdzić
co czujemy gdy ich przestrzegamy lub naruszamy, takie osobiste
doświadczenie można nazwać religijnym i ono nam wskazuje czy prawo
to jest pochodzenia ziemskiego czy z nieba.
Na przykład badano wpływ aborcji na zdrowie kobiet i stwierdzono że
aborcja wywiera negatywny na zdrowie psychiczne i fizyczne kobiet i
to w długim okresie po zabiegu.
Z tego wynika że np Prawo Boże:" Nie zabijaj" ma pochodzenie boskie
i żadne prawo państwowe dopuszczające aborcje nie zmieni dyskomfortu
i wyrzutów sumienia jakie każda kobieta odczuwa po zabiegu.
Jeśli moralne prawo jest boskie to musi istnieć Bóg które je
stworzył.

Obserwuj wątek
    • asteroida2 Re: Filozoficzne pytanie 01.07.08, 18:30
      > Nasze osobiste doświadczenie życiowe pokazuje nam czy prawa Boże są
      > prawdziwe i słuszne i mają źródło pozaziemskie,bo możemy sprawdzić
      > co czujemy gdy ich przestrzegamy lub naruszamy, takie osobiste
      > doświadczenie można nazwać religijnym i ono nam wskazuje czy prawo
      > to jest pochodzenia ziemskiego czy z nieba.

      No dobrze. Mamy fanatyka porywającego samolot i zabiającego siebie razem z
      tysiącem niewiernych. Przez cały ten czas jest w euforii - czyli dowodzi to tego
      że postępuje słusznie, wypełniając przykazania swojego Boga?

      A z drugiej strony - mamy dziecko które wstydzi się spowiadać z prywatnych spraw
      obcej osobie w konfesjonale. Czy jego dyskomfort jest dowodem na to że takie
      zachowanie jest sprzeczne z nakazem Boga?

      > Na przykład badano wpływ aborcji na zdrowie kobiet i stwierdzono że
      > aborcja wywiera negatywny na zdrowie psychiczne i fizyczne kobiet i
      > to w długim okresie po zabiegu.

      To nie ulega wątpliwości. Utrata dziecka jest dla każdego stworzenia ciosem
      pozostawiającym rany w psychice.

      > Z tego wynika że np Prawo Boże:"Nie zabijaj" ma pochodzenie boskie

      Ale wiesz - nie stwierdzono żadnych negatywnych skutków psychicznych ani
      fizycznych wynikających z wyznawania innych Bogów, z przeklinania, ignorowania
      świąt, lekceważenia swoich rodziców, cudzołożenia, kradzieży ani kłamania. Może
      co najwyżej długotrwała zazdrość odbija się negatywnie na psychice.

      Czyli według twoich kryteriów, 7 z 10 przykazań raczej nie ma boskiego pochodzenia.
    • nfaporanek Re: Filozoficzne pytanie 01.07.08, 18:30
      Vaciu, akademiccy ekonomisci (amerykanscy) wykryli, ze legalizacja
      aborcji zmniejsza, i to radykalnie przestepczosc, w tym ilosc
      zabojstw, a wiec ratuje zycie ludzkie.
      "Freakonomics: A Rogue Economist Explores the Hidden Side of
      Everything" - a 2005 book by University of Chicago economist Steven
      Levitt and New York Times journalist Stephen J. Dubner.
      Patrz: en.wikipedia.org/wiki/Freakonomics
      Chapter 4: The controversial role legalized abortion has played in
      reducing crime. (Levitt explored this topic in an earlier paper
      entitled "The Impact of Legalized Abortion on Crime.")
      • nfaporanek Re: Filozoficzne pytanie 01.07.08, 18:40
        en.wikipedia.org/wiki/The_Impact_of_Legalized_Abortion_on_Crime
        "The Impact of Legalized Abortion on Crime" is a controversial paper
        by Steven Levitt of University of Chicago and John Donohue of Yale
        University. The paper, published in the Quarterly Journal of
        Economics in 2001, offers evidence that the falling United States
        crime rates of the 1990s were in part caused by the legalization of
        abortion due to the Roe v. Wade court decision of 1973.
        The 1972 Rockefeller Commission on Population and the American
        Future is one of the better known early versions of this claim, but
        it was surely not the first.[1] The Commission cited research
        purporting that the children of women denied an abortion “turned out
        to have been registered more often with psychiatric services,
        engaged in more antisocial and criminal behavior, and have been more
        dependent on public assistance.” A study by Hans Forssman and Inga
        Thuwe was cited by the Rockefeller Commission and is probably the
        first serious empirical research on this topic. They studied the
        children of 188 women who were denied abortions from 1939 to 1941 at
        the hospital in Gothenburg, Sweden. They compared these “unwanted”
        children to another group – the next children born after each of the
        unwanted children at the hospital. The "unwanted" children were more
        likely to grow up in adverse conditions, such as having divorced
        parents or being raised in foster homes and were more likely to
        become delinquents and engaged in crime. [2] Levitt and Donohue have
        tried to revive discussion of this claim with their "Impact of
        Legalized Abortion on Crime."
        Wiecej na WIKIPEDII.
    • gandalf88 Bitwa na granicy mordoru 01.07.08, 18:37
      I tu sie wlasnie spotykamy pod sztandarem obrony zycia poczetego i
      antyaborcji: wyzawcy judaizmu, chrzescijanie, machometanie,buddysci,
      humanisci i ludzie dobrej woli pod przewodnictwem Gandalfa madrego.
      Po drugiej stroni aborcjonisci- krwiozercza ciemna masa pelna zadzy
      mordu na niewinnych dzieckach. Mordercze ogry mordoru i pacholki
      saurona-madciofelesa.
      • nfaporanek Re: Bitwa na granicy mordoru??? 01.07.08, 18:44
        Zauwaz, ze ja nie jestem zwolennikiem aborcji. Uwazam ja tylko za
        mniejsze zlo niz splodzenie niechcianego badz zdeformowanego
        dziecka. Aborcja to jest dylemat moralny, a dylemat, z natury
        swojej, nie ma zadnego pozytywnego rozwiazania - kazde rozwiazanie
        dylematu jest niedobre, tyle ze sa rozwiazania zle (przeprowadzenie
        aborcji) i jeszcze gorsze niz zle (niechciane badz zdeformowane
        dziecko)...:(
        • gandalf88 Re: Bitwa na granicy mordoru??? 01.07.08, 18:52
          Dziecko dla kogos niechciane dla drugiego czlowieka moze byc to
          dziecko ukochane.
          Czy moze byc ktos bardziej zdeformowany niz Steven Hawking?
          Czy moze byc ktos bardziej godny zycia niz on?
          • nfaporanek Re: Bitwa na granicy mordoru??? 01.07.08, 18:58
            1. Adopcja to polsrodek - szokiem dla dziecka jest, kiedy sie o tym
            dowie, nawet jak juz jest dorosle.
            2. Hawking nie byl zdeformowany jako dziecko...
            Od 22 roku życia Stephen Hawking cierpi na stwardnienie zanikowe
            boczne. Choroba ta sprawiła, że jest on prawie całkowicie
            sparaliżowany, porusza się na wózku inwalidzkim, a ze światem
            zewnętrznym porozumiewa się przy pomocy syntezatora mowy – swoje
            wypowiedzi wprowadza przez wirtualną klawiaturę.
            pl.wikipedia.org/wiki/Stephen_Hawking
            • gandalf88 Re: Bitwa na granicy mordoru??? 01.07.08, 20:31
              1)Wiekszym szokiem niz adopcja jest na pewno smierc.
              2)Schorzenie Stevena jest obecnie mozliwe do zdiagnozowania przez
              amniocentesis w okresie plodowym. Czy nalezalo wyskrobac matke
              Stevena?
              • nfaporanek Re: Bitwa na granicy mordoru??? 01.07.08, 20:39
                1) Plod w wieku "aborcyjnym" nic nie czuje i nic nie rozumie, wiec
                nie ma mowy o szoku. I zabijamy dla przyjemnosci (steki, befsztyki,
                schabowe) dojrzale ssaki (swinie, krowy itp.), ktore czuja bol i
                wiedza, co ich a chwile czeka... A wiec nie uzalajmy sie nad
                plodami, dopoki jestesmy miesozerni. Nasza kultura jest okrutna i
                barbarzynska, ale innej nie znamy i nie chcemy...
                2) My mowimy tu o konkretnym Hawkingu, a nie hipotetycznym, ktory
                moze ale nie musi sie urodzic...
                • gandalf88 Re: Bitwa na granicy mordoru??? 01.07.08, 21:33
                  1)Ofiara wypadku samochodowego w spiaczce tez nic nie czuje i nie
                  rozumie.
                  Czy jezeli mamy pewnosc ze, wyzdrowieje za kilka miesiecy to mozemy
                  go odlaczyc od respiratora? Na pewno nie
                  Kazdy plod daje pewnosc , ze "wyzdrowieje" w ciagu kilku mieisecy ze
                  swego stanu "plodowosci". Czy powinnismy go zabic? na pewno nie.
                  2) Pieprzenie o tym , ze adoptowane dziecko cierpi z powodu adopcji
                  to pieprzenie bez sensu. Ja jestem adoptowanym dzieckiem , kochalem
                  moich przybranych rodzicow i mialem szczesliwe dziecinstwo dzieki
                  nim.
                  3) co to z argument o hipotetycznym Hawkingu?
                  Hipotetyczny Hawking stal sie realnym Hawkingiem.I kazde dziecko
                  zasluguje na zycie bez wzgledu czy to potencjalny Kowalski czy
                  potencjalny Hawking
                  4) Twoj argument kulinarny jest groteskowy. Zacznij zrec plody
                  ludzkie, to delikatne mieso.
                  Tak Keller, jestes kim jestes. Groteskowe monstrum z ciemnych
                  podziemi mordoru.
    • adept_ltd Re: Filozoficzne pytanie 02.07.08, 23:23
      Vaciu? proszę, dowiedź, w jaki sposób doświadczenie wewnętrzne może prowadzić do
      wiedzy (dowodów!!!) na temat istnienia Boga? Co tu ma do rzeczy prawdomówność,
      uczciwość, filozofia (!) czy w końcu, o zgrozo, nauka? Przecież to plątanie
      wszystkiego ze wszystkim. To, o czym piszesz, może być podstawą wiary! Nic o
      poziemskości czegokolwiek (poza ewentualnie meteorytami) nie wiemy, póki co ;-)
      • dvdttvp1 Czy cuda istnieja? 02.07.08, 23:32
        Patrzcie, wszystkie wpisy madrego gandalfa cudem zmiknely.
        Ten Gandalf to musial byc powaznym zgrozeniem dla idiotow
        • nfaporanek Re: Czy cuda istnieja? 03.07.08, 12:08
          Ten gandalf to ziutek i znikaja tylko te jego posty, ktore obrazaja
          myslacych inczej niz on.
          Cyzybz dvdttvp1 byl nowym ziutkiem/gandalfem?
          • nfaporanek Re: Czy cuda istnieja? 03.07.08, 12:09
            NIE! Bowiem cud oznaczal by, ze Bog cos zrobil nie tak, cos, co
            trzeba by poprawic... A Bog jako byt idealny, nie popelnia bledow!
      • vacia Re: Filozoficzne pytanie 03.07.08, 13:55
        adept_ltd napisał:

        > Vaciu? proszę, dowiedź, w jaki sposób doświadczenie wewnętrzne
        może prowadzić do wiedzy (dowodów!!!) na temat istnienia Boga? Co tu
        ma do rzeczy prawdomówność, uczciwość, filozofia (!) czy w końcu, o
        zgrozo, nauka?

        Jako ludzie jesteśmy wyposażeni w sumienie, emocje i możemy
        doświadczać uczuć przyjemnych i być zdruzgotani.
        Jesli stwierdzasz na "własnej skórze" że warto przestrzegać dekalogu
        bo czujesz się wtedy dobrze , masz komfort psychiczny i dobre
        relacje z otoczeniem to dochodzisz do wniosku że prawo Boże jest
        dobre , mądre i prawdziwe a jeśli prawo moralne jest doskonałe to
        istnieje doskonały Prawodawca- Bóg.
        Prawo Boże stawia nam wyższe wymagania niż prawo świeckie ale te
        wymagania mają na względzie nasze dobro co możemy osobiście
        sprawdzić poprzez własne życie.
        Takie doświadczenie religijne rózni się od eksperymentu naukowego,
        religia rózni sie od nauki ale tak samo prowadzi do prawdy tak jak
        doświadczenie naukowe.
        Prawdomówność człowieka odgrywa pierwszorzędną rolę bo jeśli
        człowiek sam siebie okłamuje to nie jest w stanie odróżnić zła od
        dobra.



        > To, o czym piszesz,nie może być podstawą wiary!

        Powtórzę:
        Według mnie to rozumowanie że mądre prawo moralne zawarte w Biblii
        dowodzi istnienia madrego prawodawcy Boga- jest proste i logiczne.
        • asteroida2 Re: Filozoficzne pytanie 03.07.08, 14:40
          > Jesli stwierdzasz na "własnej skórze" że warto przestrzegać dekalogu
          > bo czujesz się wtedy dobrze , masz komfort psychiczny i dobre
          > relacje z otoczeniem to dochodzisz do wniosku że prawo Boże jest
          > dobre , mądre i prawdziwe a jeśli prawo moralne jest doskonałe to
          > istnieje doskonały Prawodawca- Bóg.

          A jeśli stwierdzę że przestrzegając dekalogu czuję się źle i pogrążam się w
          depresji - to czy mogę dojść do wniosku że to ułomne prawo, jak każde inne?
          Czy może raczej powinienem dojść do wniosku że opętał mnie zły duch?
          • nfaporanek Re: Filozoficzne pytanie 03.07.08, 15:40
            A czemu to Slowianie i inni Aryjczycy (ludy indoeuropejskie) maja
            przetrzegac dekalogu, ktory wyraznie adresowany byl do semickich
            Hebrajczykow (Zydow)?
        • nfaporanek Prawo boze 03.07.08, 15:38
          A czemu ono uznaje spanie w cudzym lozku za grzech? Czemu jest
          wlasnie "nie cudzoloz", a takie "cudzotapczanienie" jest juz OK?
          • dvdttvp1 Re: Prawo boze 03.07.08, 19:01
            Przeziez nie chodzi o meble ale o pipki. Przykazanie w oryginalnj
            werji brzmi "nie cudzopipkuj"
            • nfaporanek Re: Prawo boze 03.07.08, 19:26
              Masz tekst oryginalu? A nawet jesli to przeciez pipka nalezy do jej
              wlascicielki, wiec kazdy kto z niej korzysta to "cudzopipkuje"! Maz
              nie maz. I jak to bylo z wlascicielami niewolnic? Czy do takiego
              poboznego Zyda, wlasciciela niewolnic, nalezaly tez pipki owych
              niewolnic?
              Pozdr. :)
              • dvdttvp1 [...] 03.07.08, 20:21
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • nfaporanek Re: Prawo boze 03.07.08, 20:40
                  A ty jak zwykle ziutek wszystko bierzesz ad personam. Wazna jest
                  jakosc genow, a nie czy pochodza one od meza osoby zaplodnionej...
                  Stad arystokratki tak czesto puszczaly sie z przystojnymi lokajami,
                  i to za pelna zgoda mezow.
                  • latarnick Re: Prawo boze 05.07.08, 02:07
                    > Stad arystokratki tak czesto puszczaly sie z przystojnymi lokajami,
                    > i to za pelna zgoda mezow.

                    przyzwolenie arystokratycznych mezow wynikalo czesto z prostego
                    faktu ze czuli oni fizyczny wstret do kobiet:

                    Albert was officially the son of Ernest, Duke of Saxe-Coburg-Gotha
                    and Duchess Louise, but Ernest was noted for his antipathy to women,
                    and it was rumored at the time that his treasurer, a Jew, had
                    relieved the Duke of the distressing duty of engendering an heir.
                    There was no suggestion of alternate parentage, for it was only
                    after the birth of her two sons, at an interval of fourteen months,
                    that Duchess Louise felt that she had discharged her duty, and no
                    longer had to content herself with an ersatz husband, whom many
                    gallant gentlemen gladly replaced.

                    Albert, biologiczny syn Zyda, zostal pozniej mezem krolowej Wiktorii.
                    • nfaporanek Re: Prawo boze 05.07.08, 09:39
                      Stad Ksiaze malzonek Albert mial taka iscie zydowska kiepele, co w
                      polaczeniu z niemieckim zamilowaniem do porzadku, uporzadkowalo
                      balagan panujacy dotad w Brytyjskim Imperium. Dopoki Albert zyl, to
                      on de facto rzadzil Imperium, dzieki czmu powstalo ono znow na nogi
                      po utracie US of A... :)
                      PS: Jak widac, antysemita nie jestem, jeno antysyjonista!
        • adept_ltd Re: Filozoficzne pytanie 04.07.08, 01:11
          wszystko ok, poza tym, że przejście między empirią (to, czego doświadczasz) a
          transcendencją (to, co określasz mianem "boże) jest kompletnie karkołomne i nie
          oparte na żadnej logice...
    • nfaporanek Re: Wszystko po staremu, Leoś? 04.07.08, 09:41
      Czemu go wciaz tolerujesz?
      • petrucchio Re: Wszystko po staremu, Leoś? 04.07.08, 12:10
        nfaporanek napisał:

        > Czemu go wciaz tolerujesz?

        A co moje tolerowanie czy nietolerowanie ma do rzeczy? Nie jestem adminem ani
        modem (może pomyliłeś mnie z Madciem). Zresztą, mówiąc szczerze, gdyby
        administracja FN miała od ręki banować każdy awatar Leosia, który po kolejnej
        rundzie zabawy w berka z moderatorem wychyla z błota kolejny łeb, to samo
        musiałaby robić z Lesiem, który jest jego zwierciadlanym odbiciem (w trochę
        mętnym zwierciadle), z zamianą prawej strony na lewą.
        • nfaporanek Re: Wszystko po staremu, Leoś? 04.07.08, 12:14
          Cos ci sie pokrecilo w twoim malym misiowym rozumku. Ty chcesz
          banowac za poglady, ja za zwykle chamstwo... :(
          • petrucchio Re: Wszystko po staremu, Lesiu-misiu? 04.07.08, 12:24
            nfaporanek napisała:

            > Cos ci sie pokrecilo w twoim malym misiowym rozumku. Ty chcesz
            > banowac za poglady, ja za zwykle chamstwo... :(

            Nie, nie za poglądy, i to nie w moim rozumku wszystko się miesza. Napisałem
            wyraźnie, że _poglądy_ macie diametralnie różne.
            • nfaporanek Re: Wszystko po staremu, Lesiu-misiu? 04.07.08, 12:31
              Tu nie chodzi o poglady. Te czasem mamy z ziutkiem te same, np. na
              temat reformy nauki czy poprawnosci politycznej. Mi chodzi o
              banowanie nie za poglady, a tylko za sposob ich wyrazania...
              • petrucchio Re: Wszystko po staremu, Lesiu-misiu? 04.07.08, 13:52
                nfaporanek napisała:

                > Tu nie chodzi o poglad. Te czasem mamy z ziutkiem te same, np. na
                > temat reformy nauki czy poprawnosci politycznej. Mi chodzi o
                > banowanie nie za poglady, a tylko za sposob ich wyrazania...

                ... No i właśnie przez ten "sposób ich wyrażania" musicie obaj kluczyć,
                zmieniając nicki. Banuje się nie za poglądy, tylko za nieprzestrzeganioe reguł
                cywilizowanej dyskusji.
                • nfaporanek Re: Wszystko po staremu, Lesiu-misiu? 04.07.08, 17:34
                  Mnie banuje się za poglądy, nie za sposób ich wyrażania. A to
                  banowanie za poglądy jest niezgodne z Konstytucją RP, która to głosi:
                  Rozdzial II WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA I OBYWATELA
                  Art. 54: 1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów
                  oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.


                  • petrucchio Re: Wszystko po staremu, Lesiu-misiu? 04.07.08, 21:24
                    nfaporanek napisała:

                    > Mnie banuje się za poglądy, nie za sposób ich wyrażania.

                    A w pudle siedzą same ofiary pomyłek sądowych ;-)
                    • nfaporanek Re: Wszystko po staremu, Lesiu-misiu? 04.07.08, 22:59
                      Pisz na temat...
                  • adept_ltd Re: Wszystko po staremu, Lesiu-misiu? 04.07.08, 21:52
                    Lesiu, za jakie poglądy??? co ty bredzisz...
                    • kala.fior stare ale jare ! 04.07.08, 22:10
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=79254231&a=79424259
                      • nfaporanek Re: stare ale jare ! 04.07.08, 23:02
                        Moje posty sa usuwane tylko i wylacznie za gloszone przeze mnie
                        poglady, a to podchodzi po naruszenie mych konstytucyjnych swobod do
                        wolnosci wypowiedzi... Wy wciaz macie PRLowska mentalnosc... :(
                        • adept_ltd Re: stare ale jare ! 05.07.08, 00:17
                          Lesio, a może byś zamilkł w ramach protestu? hę? można by merytorycznie
                          rozmawiać, z ty byś się nie ośmieszał. Same zalety...
                          • nfaporanek Re: stare ale jare ! 05.07.08, 09:40
                            Chesz stosowac cenzure prwwencyjna?
                            Konstytucja RP
                            Rozdzial II WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA I OBYWATELA
                            Art. 54.
                            1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz
                            pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.


                    • nfaporanek Re: Wszystko po staremu, Lesiu-misiu? 04.07.08, 23:00
                      Znow tylko ad personam?
        • madcio Ban? Chyba banan. 04.07.08, 20:16
          Wyjaśnijmy to sobie od razu: moderatorzy nie mogą zakładać bana. Mogą najwyżej
          nożycami pomachać.
          • nfaporanek Re: Ban? Chyba banan. 04.07.08, 20:21
            Ale ktos moze ten ban zalozyc, nieprawdaz?
            • nfaporanek Re: Ban? Chyba banan. 04.07.08, 20:22
              I nie strasz mnie.
              Konstytucja RP
              Rozdzial II WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA I OBYWATELA
              Art. 54.
              1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz
              pozyskiwania i rozpowszechniania informacji


              • madcio Re: Ban? Chyba banan. 04.07.08, 21:56
                > Ale ktos moze ten ban zalozyc, nieprawdaz?
                Tak. Administracja. Ja jestem tylko skromnym modkiem... ja tu tylko sprzątam...
                :))))

                > I nie strasz mnie.
                Gdzie w moich tekstach widzisz straszenie? Powinieneś wiedzieć, za co
                przeprowadzam egzekucje postów.
                • nfaporanek Re: Ban? Chyba banan. 04.07.08, 22:59
                  Ciagle mnie wylogowujesz, dajesz mi idiotyczne testy na znajomosc
                  netetykiety itd. To podlega pod nielegalna dyskryminacje i
                  naruszenie mego konstytucyjnego prawa do wolnosci slowa...
                  • madcio Re: Ban? Chyba banan. 05.07.08, 01:15
                    > Ciagle mnie wylogowujesz,
                    ?... Zbyt krótkim czasem timeoutu zawracaj zadek genialnym programistom tego
                    wspaniałego forum.

                    > dajesz mi idiotyczne testy na znajomosc netetykiety itd.
                    Jakie testy? Jeśli ci chodzi o komentarze na temat pisania w jednym poście, a
                    nie kilku, nie był to żaden test, tylko dobra rada wujcia madera.

                    > To podlega pod nielegalna dyskryminacje i
                    > naruszenie mego konstytucyjnego prawa do wolnosci slowa...
                    Kolejny, co się mu wsyzstko z jendym kojarzy. Najpierw jeden wszędzie widzi
                    argumenty, teraz taki, co uważa, że wolnosć słowa jest nieograniczona. Cholernie
                    się mylisz, pomijajać, ze wyżej wymienione twoje problemy z wolnością słowa
                    absolutnie nic wspólnego nie mają. Równie dobrze móglbym jęczeć, ze głupie jak
                    but oprogramowanie forum, psujące moją sygnaturkę to zamach na wolność słowa.
                    • nfaporanek Re: Ban? Chyba banan. 05.07.08, 09:36
                      1. Bez przesady. Timout = 30 sekund? Wyraznie widze tu brudna lape
                      admina... :(
                      2. Na dodatek sa one poprzedzone takim upomnieniem w stylu WIELKIEGO
                      BRATA - "oj, za duzo cie ostatnio kasujemy". A kasujecie za poglady,
                      naruszajac tym samym Konstytucję RP - Rozdzial II WOLNOŚCI, PRAWA I
                      OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA I OBYWATELA, Art. 54. 1. Każdemu zapewnia się
                      wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i
                      rozpowszechniania informacji.
                      3. Wonlosc slowa mzoe byc ograniczona tylko zywotnymi interesami
                      panstwa (np. zwgledami obronnosci) i ochrona praw cywilnych
                      konkretnych obywateli. To chyba jasne. Nie wolno nikomu stosowac w
                      RP cenzury ze wzgledu na gloszone poglady, a juz na pewno nie wolno
                      stosowac cenzury prewencyjnej czyli blokwania moich nickow...


    • madcio M'kay. 04.07.08, 20:11
      Och, ja tych akurat nie wycinałem - ostatnio tu był jakiś nadgorliwca.
      Przynajmniej ostatnio celniej trafia - widać, ze zaczął czytać dzięki mojej
      skromnej sugestii. :) Taką przynajmniej mam nadzieję.

      Teraz tylko jeden revert w miejscu, gdzie leoś jeszcze moim zdaniem nie
      przegiął. Reszta doczyszczona, by nie śmieciła.
    • czyngis_chan Re: Filozoficzne pytanie 06.07.08, 13:21
      > Z tego wynika że np Prawo Boże:" Nie zabijaj" ma pochodzenie
      boskie
      > i żadne prawo państwowe dopuszczające aborcje nie zmieni
      dyskomfortu
      > i wyrzutów sumienia jakie każda kobieta odczuwa po zabiegu.
      > Jeśli moralne prawo jest boskie to musi istnieć Bóg które je
      > stworzył.
      1) Jest wiele kobiet, które usunęły ciążę, a nie mają wyrzutów
      sumienia.
      2) Moralne prawo boskie - ładnie to brzmi, ale takich są DZIESIĄTKI.
      Co religia, to inne moralne zasady. Nie znajdziesz na świecie
      bardziej moralnych ludzi niż talibscy terroryści.
      • adept_ltd Re: Filozoficzne pytanie 06.07.08, 14:17
        www.dziennik.pl/swiat/article203233/Czy_historia_Chrystusa_to_plagiat_.html
        jeśli to prawda, to mamy dowód, że, delikatnie mówiąc, większość historii
        Zachodu jest pomyłką...
        • charioteer Re: Filozoficzne pytanie 06.07.08, 15:12
          adept_ltd napisał:

          > jeśli to prawda, to mamy dowód, że, delikatnie mówiąc, większość historii
          > Zachodu jest pomyłką...

          Czemu pomylka? To raczej oznacza, ze kultura europejska wywodzi sie z
          Mezopotamii w wiekszym stopniu niz myslelismy. Mit o potopie tez znaleziono na
          glinianych tablicach.

          Wszystko sie zgadza, tylko chodzilo o innego Heroda...
          • adept_ltd Re: Filozoficzne pytanie 06.07.08, 16:51
            pomyłka jako dzieje chrześcijaństwa...
        • nfaporanek Re: Filozoficzne pytanie 06.07.08, 15:58
          Zachod jest winien wymordowania Tasmanczykow, rabunku i gwaltu
          dokonanego na Ameryce (calej) i Australii, wymordowania przez
          malutka Belgie ponad 20 mln murzynow w samym Kongo, odpowiada tez za
          tzw. Sw. Inkwizycje, Wielki Kryzys lat 1930, zdrade Polski w roku
          1939 itp. itd. Ciesze sie, ze jestem WSCHODNIM Europejczykiem -
          inaczej wstydzil bym sie spojrzec w lustro...
          • tvnpolprw281 Re: Filozoficzne pytanie 06.07.08, 16:50
            Z tym patrzeniem na siebie w lustro Keller, to badz ostrozny.
            Tak juz wielu bazyliszkow popelnilo samobojstwo.
            • nfaporanek Re: Filozoficzne pytanie 06.07.08, 18:15
              O sobie piszesz?
              • adept_ltd Re: Filozoficzne pytanie 06.07.08, 22:39
                Le-sio do bibliografii
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka