grooszek
03.11.03, 18:06
Zacznijmy od pewnej przypowiesci.
Pewnej nocy, gdy sztorm szalal na oceanie, olbrzymi statek, przewazacy
kosztownosci niezwykle, zaczal tonac, gdyz w burtach dziury ogromne sie
porobily.
Zrozpaczony kapitan, straciwszy glowe z przerazenia, zaczal wznosic modly do
Boga:
- panie Boze, daj mi tyle desek, ile razy zdradzila mnie moja zona!
Niespodziewanie z nieba zaczal spadac grad desek tak olbrzymi, ze kapitan z
nich pomost do brzegu oddalonego hen hen ulozyl.
Widzac to pierwszy oficer pomyslal sobie: "hmmm, niewiele jestem mlodszy od
naszego kapitana, moze i ja sprobuje?". Jak pomyslal, tak zrobil. I na niego
spadl grad desek niewiele mniejszy niz na kapitana, umoziwiajac mu ulozenie
kladki do ladu suchego prowadzacej.
Widzacy to wszystko zwykly majtek pokladowy zaczal wrzeszczec w nieboglosy:
- Panie Boze!!!! daj mi tyle dysek, ile razy zdradzila mnie moja zona!!!!
I Pan Bog zrzucil mu .... 3 zapalki.
Po tej przypowiesci wypijmy drodzy Panowie toast:
- Za Nasze kobiety, bysmy zawsze mogli na Nie liczyc!