Gość: Dzik
IP: *.*.*.*
04.02.02, 09:52
"Muszę zważyć mojego misia" - powiedziała czteroletnia
córeczka znajomych.
Przyłożyła misiowi linijkę do brzuszka i powiedziała.
- "Ohoho, dwa złote".
Tę jak najbardziej prawdziwą historyjkę dedykuję
wszystkim tym, którzy przy pomocy mniej lub bardziej
naukowych metod próbują zmierzyć i zważyć Pana Boga
i ciągle im wychodzi, że go nie ma. Wyznawcom
'naukowego światopoglądu'.
Czterdzieści lat temu ogłoszono triumfalnie, "Boga
niet, jest' Gagarin".
Bo Gagarin nie dostrzegł Go przez teleskop.
Co starsi pamiętają. Tak było.
Pytanie o Boga jest pytaniem o metody, narzędzia i
granice naszego poznania.
Mówimy 'wierzę' gdy nie mamy pewności.
'Wierzę', to dobre słowo, kojarzy się ze słowem 'ufam';
kojarzy się z
wiernością.
'Wiem' ma zupełnie inne znaczenie.