Dodaj do ulubionych

Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski.

23.11.09, 23:56
Niezłomni dwaj tandeciarze z TVN.

Skopali chwiejącego się ze starości zawodnika pytając, dlaczego nie
klęczał, dlaczego nie wiedział, dlaczego nie wierzył, jakby chcieli
mu zdążyć osobiście zadać ten sam milion pytań, które im zadali
starsi koledzy po fachu. Mając takiego gościa na tapecie - wyszli na
pustaków i nie dowiedzieli się nic. Żenada.

W dziennikarstwie brakuje Fallaci, Cronkite'a, choćby cwanego
Frosta, brakuje klasy, wiedzy i kompetencji. Starzec dawał radę i
jak zwykle nic ciekawego nie powiedział. Gó...anana robota, panowie.

Uwaga: Jaruzelski z powodzeniem mógłby zagrać w Wielkiej Grze z
tematu "daty i pogoda". Pamięta daty z dokładnością nie tylko dnia i
roku, ale i godziny, minuty, sekundy, pogody za oknem i ilości
czcionek w zdaniu z dokumentu, który miał tyle a tyle stron, a
zdanie było szesnaste od góry na stronie trzydziestej trzeciej.
Trzeci wyraz w tej linijce brzmiał "Bóg".

Geniusz.

Wilk (na chwilę, żeby zozruszać łebki)
Obserwuj wątek
    • naburmuszony Re: Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski. 24.11.09, 00:03
      Generał sprawiał wrażenie, jakby czekał na rozmowę o tym o czym on
      jeszcze nie powiedział. Wątpię, czy się doczeka. No, może ...
      Ziemkiewicz by się nadał:-)).
      • blind_as_a_bat Re: Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski. 24.11.09, 00:32
        Ziemkiewicz? Dlaczego akurat on?
        Widziałem kilka "Ringów". Był beznadziejny.
    • klara551 Re: Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski. 24.11.09, 01:16
      Masz rację,bo pytania powinny być inne.Np. dlaczego tak kurczowo
      trzymał się władzy.Dlaczego tak skwapliwie piął się po jej
      szczeblach.A pamięć musiał mieć dobrą,żeby z czymś się nie wsypać
      przed wielkim bratem/a zresztą tego dowodzą dokumenty,spowiadał się
      regularnie/A żeby czegoś dowiedzieć się od służki ZSRR to trzebaby
      wskrzesić niejakiego Dzierżyńskiego,co mówił,że nie ma niewinnych,a
      są tylko źle przesłuchani
      • gardner62 Re: Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski. 25.11.09, 20:46
        Trochę mijasz się z prawdą. Jaruzelski nie trzymał się władzy
        kurczowo, ale został w nią wmanewrowany przez PZPR, która bała się
        rozwoju wydarzeń w kraju. Kiedy przyszedł właściwy czas oddał ją.
        Cena jaką Poska zapłaciła za Stan Wojenny naprawdę nie była wysoka.
        W kraju nie było nic, chaos, niekończące się strajki, brak
        jakiegokolwiek wyjścia z impasu. Ci, co marzyli wtedy o oderwaniu
        się od ZSRR, byli politycznymi gó...arzami. Otoczeni przez Układ
        Warszawski nie mieliśmy żadnych szans na przetrwanie poza blokiem.
        Nie trzeba było sprowadzac rosyjskich wojsk do Polski, wystarczyła
        całkowita blokada gospodarcza. Gdyby nie Gorbaczow, Jaruzelski i
        okrągły stół, tak teraz krytykowany, pewnie dzisiaj nadal bylibyśmy
        w miejscu Kuby albo Korei. Oni naprawdę mieli jeszcze środki, żeby
        podtrzymac władzę. Nie zrobili tego i chwała im za to. A panowie S&M
        w ogóle nie powinni mówic o honorze, ponieważ już nie raz pokazali,
        że to pojęcie jest im obce.
    • trzymilionowy.post Re: Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski. 24.11.09, 14:02
      "...oprawą przypomina Moulin Rouge niż konfesjonał..."

      A oni wciąż bawili się w kaznodziei i spowiedników.

      Ja bardzo dawno tego programu nie oglądałem, a powtórkę wczorajszego
      obejrzałem dziś niejako z obowiązku.

      Poważny facet przyszedł na konkretną rozmowę, a spotkał w studio
      tandetny duet amatorów nazywających siebie dumnie dziennikarzami.
      • pozarski [...] 24.11.09, 14:06
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • trzymilionowy.post Re: Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski. 24.11.09, 14:12
          "Wierzę w ziemię, taką jaką ona jest"


          Towarzysz, generał, prezydent jest nieuleczalnym sztywniakiem
          o czym wie chyba każdy kto choć trochę zna jego postać.
      • remez2 Re: Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski. 24.11.09, 14:07
        > Poważny facet przyszedł na konkretną rozmowę, a spotkał w studio
        > tandetny duet amatorów nazywających siebie dumnie dziennikarzami.
        Przeczytaj cały wątek a spotkasz więcej fajansiarzy. :-(
    • taziuta Re: Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski. 24.11.09, 15:46
      wilk.podhalanski napisał:

      > Niezłomni dwaj tandeciarze z TVN.

      Ano tandeciarze, i dlatego już ich od jakiegoś czasu nie oglądam.
    • wariant_b Re: Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski. 24.11.09, 16:13
      Ale nam się wątek przeczyścił!
      Kopę lat, Wilku.

      Znowu nic dodać i nic ująć.
    • etykietka Re: Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski. 24.11.09, 17:02
      Jaruzelski nigdy nie był bohaterem mojej bajki, ale po wczorajszym wywiadzie
      czapki z głów panowie.
      Staruszek wypowiadał się z niezwykłą jasnością , swobodą, ładną polszczyzną. W
      odróżnieniu od wielu obecnych polityków nikogo nie obrażał, insynuacji nie czynił
      Wyciąganie przez dziennikarzy kwestii odejścia od wiary uważam za
      obrzydliwe. Nie ma nic bardziej intymnego niż wiara, a pan Sakielski i
      Morozowski wracali do tego uparcie kilkakrotnie
    • marouder.eu [...] 24.11.09, 17:02
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • wilk.podhalanski Selekcja. 24.11.09, 19:06

      Ktoś, kto tu pisze o Moczarze, powinien już zacząć trenować leżenie
      na piasku.

      Ktoś, kogo nadal interesuje, co Jaruzelski ma do powiedzenia nt
      stanu wojennego, powinien zacząć z łopatką szukać szkielecików na
      pustyni Sahara.

      Instrukcja obsługi:
      Post jest o szmatławym poziomie dziennikarstwa.

      Wilk.
      • billy.the.kid Re: Selekcja. 24.11.09, 19:55
        te dwa gamonie mogliby się przed programem ociupinkę przygotowac,
        coś przeczytac, przejrzec.
        co chcieli osi.ągnąc pokazując pokrezywdzonych przez stan wojenny.

        maryśka rokita na początku nowego jakąs komisje wymyśliłą dot.100
        ofiar stanu wojennego. i co? i dżówno mu wyszło. w trzech
        przypadkach doszedł do jakichś drobmnych nieprawidłowości w
        dochodzeniach prowadznych przed 1989. ale ile rabanu było przed????
        • x2468 Re: Selekcja. 24.11.09, 20:06
          General poszedl do domu a dwa pajace do kasy.Wzieli "dzieki" i zapomnieli o czym
          byl program.
          Dla tych ktorzy maja watpliwosci proponuje zajrzec tutaj.Dla ulatwienia
          podpowiem,od strony 308.
          http://books.google.de/books?id=yxGQb99VZK0C&pg=PA309&lpg=PA309&dq=solidarnosc+nva&source=bl&ots=lyYUz_ykuu&sig=pVXA41Kn7JMCX5T1-yO05abXPq8&hl=pl&ei=q6wLS4afH4XgmAP9z6mSBA&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=4&ved=0CBMQ6AEwAw#v=onepage&q=solidarnosc%20nva&f=false
      • remez2 Re: Selekcja. 24.11.09, 20:06
        Zwróć uwagę, że fajans na forum świetnie się trzyma .. jak na swój wiek.
        • x2468 Re: Selekcja. 24.11.09, 20:26
          Zobacz fajansiarzu.Oni mieli wyznaczony cel.Warszawe.
          de.wikipedia.org/wiki/9._Panzerdivision_%28NVA%29
    • trzecikot Re: Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski. 24.11.09, 20:04
      Przecież to żadna publicystyka, tylko show. Dla 90% widzów ważne było to, ze
      Morozowski i Sekielski po raz kolejny zaprosili jakiegoś celebrytę - światełka
      mrugają, przerwy na reklamy są itd. Taki Szymon Majewski Show, tyle że ubrany w
      odświętne garnitury.
      Porażka z Jaruzelem to nic wobec niegdysiejszego cyrku ze świeżo wyfarfałowaną
      Hanną Lis ;)
      • woda_woda A mnie ciekawi, 24.11.09, 20:09
        czemu ludzie przyjmują takie zaproszenia.
        Niepoważni?
        • taziuta Re: A mnie ciekawi, 24.11.09, 20:11
          woda_woda napisała:

          > czemu ludzie przyjmują takie zaproszenia.
          > Niepoważni?

          Może Jaruzelski nie ogląda programów Sekielskiego i Morozowskiego,
          i nie wie co to za pajace...
          • woda_woda Re: A mnie ciekawi, 24.11.09, 20:17
            Może.
            Ale ktoś powinien mu powiedzieć.

            Nie chodzi mi o Jaruzelskiego, tylko w ogóle - po co ludzie chodzą
            do jakichś beznadziejnych programów? Ten, o którym tu mowa widziałam
            ze dwa razy w życiu i wystaczy.
            • taziuta Re: A mnie ciekawi, 24.11.09, 20:24
              woda_woda napisała:

              > Może.
              > Ale ktoś powinien mu powiedzieć.


              A kto niby? Jaruzelski nie ma dziś sekretarza, czy jakiegoś
              zaplecza/biura, które by mu podpowiadało. A szkoda...

              > Nie chodzi mi o Jaruzelskiego, tylko w ogóle - po co ludzie chodzą
              > do jakichś beznadziejnych programów? Ten, o którym tu mowa
              > widziałam ze dwa razy w życiu i wystaczy.


              Ludzie mają nadzieję, że nawet przy takich tandeciarzach uda im się
              przedstawić swoje racje, albo nie rozumieją/nie wiedzą, że to
              dziennikarzyny za dychę...
              • cr00t Dzis powinno sie go zostawic w spokoju 24.11.09, 20:56
                Jesli chciano go osadzic to trzeba bylo to zrobic o wiele wczesniej. Dzis jest
                to niesmaczne.
                • zoil44elwer Re: Dzis powinno sie go zostawic w spokoju 24.11.09, 21:02
                  Osądzić GO bez sądu to prawusy zrobiło już dawno.A teraz jaki sąd odważył by się
                  go osądzić wbrew woli i życzeniom prawicy.
              • woda_woda Nie żartuj. 25.11.09, 10:51
                > Ludzie mają nadzieję, że nawet przy takich tandeciarzach uda im
                się przedstawić swoje racje, albo nie rozumieją/nie wiedzą, że to
                > dziennikarzyny za dychę...

                Nawet ja, która nie oglądam telewizji wiem, że ci panowie to szczyt
                agresji.
    • vargtimmen Kogo obchodzą 24.11.09, 21:54

      wyuczone na blachę matactwa i wykręty, mające maskować profesjonalne szujostwo?

      Dziwię się, że ktoś chce tracić czas na kogoś takiego. Co najwyżej może się
      niedobrze zrobić. Po co to oglądać? Fuj.
      • scoutek Re: Kogo obchodzą 24.11.09, 21:55
        o kim piszesz, Vargtimmen?
        o generale czy o prowadzacych?
        • vargtimmen Re: Kogo obchodzą 24.11.09, 21:57
          scoutek napisała:

          > o kim piszesz, Vargtimmen?
          > o generale czy o prowadzacych?
          >

          Co prowadzących?
          • remez2 Re: Kogo obchodzą 24.11.09, 22:53
            > Co prowadzących?
            Ukłony od JKM.
            • vargtimmen Re: Kogo obchodzą 24.11.09, 23:00
              remez2 napisał:

              > > Co prowadzących?
              > Ukłony od JKM.

              A kto to?
              • remez2 Re: Kogo obchodzą 24.11.09, 23:06
                > A kto to?
                Pan Janusz Korwin Mikke.
                • vargtimmen Re: Kogo obchodzą 24.11.09, 23:08
                  remez2 napisał:

                  > > A kto to?
                  > Pan Janusz Korwin Mikke.

                  Tak myślałem. Ja nie rząd, wiem co piszę.
                  • remez2 Re: Kogo obchodzą 24.11.09, 23:16
                    vargtimmen napisał:


                    > Tak myślałem. Ja nie rząd, wiem co piszę.
                    A przez chwilę miałem nadzieję, że to przejęzyczenie. Errare wszak humanum est.
                    • vargtimmen Re: Kogo obchodzą 24.11.09, 23:25
                      remez2 napisał:

                      > vargtimmen napisał:
                      >
                      >
                      > > Tak myślałem. Ja nie rząd, wiem co piszę.

                      > A przez chwilę miałem nadzieję, że to
                      > przejęzyczenie.

                      Przykro mi. Opinia może i ostra, ale wydana z dobrych przyczyn.
                      • remez2 Re: Kogo obchodzą 24.11.09, 23:38
                        > Przykro mi.
                        Niepotrzebnie.
                        > Opinia może i ostra, ale wydana z dobrych przyczyn.
                        Zbyt emocjonalna. Do wydania dobrej opinii potrzeba dystansu czasowego i chłodu
                        niezależnego historyka. Inaczej dominuje subiektywizm.
                        • vargtimmen Re: Kogo obchodzą 24.11.09, 23:49
                          remez2 napisał:

                          > > Przykro mi.
                          > Niepotrzebnie.

                          Tylko ze względu na Ciebie i jeszcze parę sympatycznych nicków.


                          > > Opinia może i ostra, ale wydana z dobrych przyczyn.

                          > Zbyt emocjonalna. Do wydania dobrej opinii potrzeba
                          > dystansu czasowego i chłodu niezależnego historyka.
                          > Inaczej dominuje subiektywizm.


                          Historycy, osoby z daleka, mogą oceniać sytuację w kategoriach
                          zdepersonalizowanej gry... my możemy zapytać, o postać, jej motywy, to, czy
                          należy ją naśladować, czy unikać jak ognia takiej postawy.
                          • remez2 Re: Kogo obchodzą 25.11.09, 00:03
                            > Historycy, osoby z daleka, mogą oceniać sytuację w kategoriach
                            > zdepersonalizowanej gry... my możemy zapytać, o postać, jej motywy, to, czy
                            > należy ją naśladować, czy unikać jak ognia takiej postawy.
                            Tu tkwi pułapka w postaci osobistego zaangażowania. I nie da się jej uniknąć.
                            Krótko przedstawię swój punkt widzenia (siłą rzeczy subiektywny). Jeżeli generał
                            na podstawie dostępnej mu w tamtym czasie wiedzy wierzył, że może dojść do
                            interwencji - jest bohaterem i zasługuje na pomnik. Jeżeli nie - jest godzien
                            potępienia. Ale temu przeczy jego postępowanie w następnych latach, do dnia
                            dzisiejszego włącznie. Więc niech to ocenią moje wnuki. pozdro
                            • vargtimmen Re: Kogo obchodzą 25.11.09, 00:10
                              remez2 napisał:

                              > > Historycy, osoby z daleka, mogą oceniać sytuację w kategoriach
                              > > zdepersonalizowanej gry... my możemy zapytać, o postać, jej motywy, to, c
                              > zy
                              > > należy ją naśladować, czy unikać jak ognia takiej postawy.
                              > Tu tkwi pułapka w postaci osobistego zaangażowania. I nie da się jej uniknąć.
                              > Krótko przedstawię swój punkt widzenia (siłą rzeczy subiektywny). Jeżeli genera
                              > ł
                              > na podstawie dostępnej mu w tamtym czasie wiedzy wierzył, że może dojść do
                              > interwencji - jest bohaterem i zasługuje na pomnik.

                              Jeśli idzie o Wojciecha Jaruzelskiego, to, być może, można dyskutować o
                              roku 1981, można o latach 1945-49, ale nie o latach 1968, 1970.

                              Pozdro i dobranoc!
          • scoutek Re: Kogo obchodzą 25.11.09, 08:41
            vargtimmen napisał:

            > scoutek napisała:
            >
            > > o kim piszesz, Vargtimmen?
            > > o generale czy o prowadzacych?
            > >
            >
            > Co prowadzących?

            zastanawialam sie o kim piszesz
            o generale czy o prowadzacych program Teraz My
            zeby bylo jasne - ten progam, ktorego gosciem byl general Jaruzelski
      • po_godzinach Re: Kogo obchodzą 25.11.09, 00:17
        > Dziwię się, że ktoś chce tracić czas na kogoś takiego.

        dziwię się, co ci do tego, na co kto chce tracić czas?
        • vargtimmen Re: Kogo obchodzą 25.11.09, 00:28
          po_godzinach napisała:

          > > Dziwię się, że ktoś chce tracić czas na kogoś takiego.
          >
          > dziwię się, co ci do tego, na co kto chce tracić czas?


          Niech to zostanie moją sprawą, tak jak literalne czytanie - Twoją.
    • lumint Zachowywali się jak dwaj zasrańcy ! 24.11.09, 22:50
      Wyszli na dwóch przygłupiastych matołów.
      Możliwe że i takimi właśnie są.
      • kum.z.antalowki Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 00:35

        Zapewne części telewizyjnego oglądactwa to się podobało.

        Ohyda.
        • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 00:52
          Napiszę coś na temat.

          Wiek nie ma nic do rzeczy. Skoro, tak kontrowersyjna i znacząca osoba publiczna
          przyjmuje zaproszenie do popularnego show, to przyjmuje normalne reguły gry i
          bierze na siebie ryzyko.

          Możesz mi przypomnieć, ile lat miał Pinochet, gdy go aresztowano?
          • kum.z.antalowki Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 02:31
            Rozumiem, że jesteś jednym z tych, którym się to podobało?
            I, że reprezentujesz taka subkulturę w której bicie dzieci, kobiet i staruszków
            dowodzi odwagi, męskiej krzepy i jest bardzo "macho"?

            vargtimmen napisał:

            > Wiek nie ma nic do rzeczy.

            Tia, Sekielski i Morozowski, po 20 latach raptem odkryli, że stan wojenny był
            paskudny.

            vargtimmen napisał:
            >
            > Możesz mi przypomnieć, ile lat miał Pinochet, gdy go aresztowano?
            >

            O ktore aresztowanie pytasz?

            O to w 1998 w Wielkiej Brytanii, na wniosek hiszpańskiego sędziego, który chciał
            go postawić przed sadem za organizowanie systemu zabójstw, torturowania i
            nielegalnych porwań obywateli hiszpańskich, argentyńskich i chilijskich?
            A pamiętasz, że ów areszt - ze względów humanitarnych - polegał na pozostawieniu
            go pod strażą w szpitalu, gdzie wykonano mu zaplanowaną operację, a następnie na
            wynajęciu dla niego domu, w którym przechodził rekonwalescencję? I, że do
            ekstradycji - również ze względów humanitarnych (choć później wyszło na jaw, ze
            symulował demencję) - nie doszło?

            Czy o to w 2004, w Chile, za łapówki, defraudacje i przywłaszczenie majątku
            państwowego? Po tym jak komisja Senatu USA opublikowala raport n/t kilku
            milionów brudnych pieniedzy Pinocheta pranych w banku Riggs - machlojek generała
            i jego rodziny już nie udało się kryć, i chilijski urząd skarbowy oskarżył go o
            zadymanie (gdy byl u władzy), co najmniej 27 milionów dolarów?

            Oczywiście - choć jest też możliwa taka opcja, że Jaruzelski (jak Pinochet Chile
            przed Kubańczykami), uchronił Polskę przed groźbą sowieckiej inwazji - byłoby
            grubym idiotyzmem, gdyby znów się znaleźli jacyś fanatycy z dziękczynnymi
            adresami i ryngrafem dla ex dyktatora, jak nie przymierzając ten gruby ex
            neofaszysta...

            Ale - nic na to nie poradzę - przesada w obie strony mnie śmieszy, włażenie d-pę
            dyktatorom (takze i tym ex, i tym niedoszłym) jest żenujące, a zachowania
            niehumanitarne - obrzydliwe.

            Oczywiście, ktoś z jego otoczenia powinien starszego pana uprzedzić, że trafi na
            dwóch troglodytów.

            I że, jak

            vargtimmen napisał:

            > bierze na siebie ryzyko.

            Obrzydliwość!
            • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 10:39
              kum.z.antalowki napisał:

              > Rozumiem, że jesteś jednym z tych, którym się to podobało?


              Jestem jednym z tych, których odrzuciłaby sama osoba gościa, gdybym w ogóle
              oglądał TV.


              > I, że reprezentujesz taka subkulturę w której bicie dzieci, kobiet i staruszków
              > dowodzi odwagi, męskiej krzepy i jest bardzo "macho"?
              >

              Tak, ale tylko staruszki i tylko w moherowych beretach.


              > > Możesz mi przypomnieć, ile lat miał Pinochet, gdy go aresztowano?
              > >
              >
              > O ktore aresztowanie pytasz?
              >

              O to, przy którym wiek był przeszkodą.

              >
              > I że, jak
              >
              > vargtimmen napisał:
              >
              > > bierze na siebie ryzyko.
              >
              > Obrzydliwość!
              >

              Co: obrzydliwość?
          • remez2 Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 10:49
            > Skoro, tak kontrowersyjna i znacząca osoba publiczna przyjmuje > zaproszenie
            do popularnego show, to przyjmuje normalne reguły gry i bierze na siebie ryzyko. >
            Czytałem to zdanie parokrotnie i nasunęły mi się takie refleksje:
            - do tej pory nie przyszło mi do głowy, że "Teraz My" to jest show,
            - uznanie zachowania prowadzących za normalne reguły gry to chyba przesada,
            - jeżeli pójdę do kasyna i zostanę potraktowany jak podczas gry w trzy karty na
            bazarze to raczej nie będzie to w porządku.
            • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 12:07

              Widzisz Remezie, ja myślę, że wiem, czemu pan WJ poszedł właśnie do tego show.
              Otóż, uważam, jest to najwyższej klasy profesjonalista w swoim fachu i zarazem
              najbardziej zakłamana postać powojennej Polski. Jest to wierny sowiecki
              funkcjonariusz, podpora obrzydliwego reżimu, który, na potrzeby swojego
              wizerunku, przyjmuje pozę na wpół Hamleta, na wpół Wallenroda. WJ jest kimś, kto
              sprzedaje zdrawdę i lojalność wobec Kremal jako polski patrityzm. Już Kiszczak
              jest prawdziwszy w swym cynizmie i przez to mniej odpychający.

              Jego poza odkąd stracił nieco wpływu na polską rzeczywistość, jest pozą
              szlachetnej, umęczonej ofiary. Do tego jeszcze dochodzi epatowanie podeszłym
              wiekiem. Uważam, że jego wizyta w "Teraz My" ma budować martyrologiczny
              wizerunek. Właśnie dlatego tam poszedł. Stąd, między innymi, mój pierwszy
              post w tym wątku.

              Profesjonalny, zakłamany zawodnik, usiłujący brać publiczkę na litość.
              • scoutek Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 12:14
                vargtimmen napisał:

                kompletnie sie z Toba nie zgadzam
                az tak bardzo, ze nawet nie chce mi sie tlumaczyc gdzie i dlaczego
                ale jedno Ci powiem, szanuje Ciebie i Twoje poglady, ale uwazam, trzeba miec
                bardzo duzo zlej woli, by nie dostrzegac w nim po prostu czlowieka
                • woda_woda Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 12:19
                  Ja myślę, że on tam - niepotrzebnie - poszedł, bo go zaprosili. A on
                  uznał, że to jego obowiązek.

                  "Poszanowanie dla nieprzyjaciół" to rzadkie zjawisko, Scoutek :)
                • wyluzowana.kaczka Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 12:20
                  Scoutku,ten,jak powiadasz,czlowiek, wyczyscil wojsko z
                  "syjonistycznego elementu", przywodzil armii,ktora wkroczyla i
                  okupowala Czechoslowacje w 1968,zas jego ludzie pacyfikowali Gdansk w
                  1970, nie mowiac juz nic o 13 grudnia. Czlowiek? Tak! Ale jaki?
                  • scoutek Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 12:28
                    wyluzowana.kaczka napisała:

                    > Scoutku,ten,jak powiadasz,czlowiek,

                    tak, czlowiek
                    pamietaj tez, ze on rowniez pomogl rozmontowac ten system
                  • remez2 Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 12:41
                    Po pierwsze operujesz półprawdami.
                    Po drugie - próbujesz ówczesną sytuację ocenić wg obecnie obowiązującej walki
                    politycznej. I to są dwa błędy.
                    -----------
                • vargtimmen człowieka 25.11.09, 13:21

                  ...można dostrzegać, tylko, jeśli się widzi prawdę, a nie fałsz.

                  W sprawach kluczowych, widzę tylko kłamstwo i to niezwykle szkodliwe.

                  Łzawe historie w wykonaniu człowieka, który piął się w takim srodowisku,
                  podejmował decyzje o inwazjach, strzelaniu do ludzi, zamachach stanu - cieszył
                  sie niemalnieograniczonym zaufaniem Kremla, wreszcie, to bajki dla pensjonarek.
                  • remez2 Re: człowieka 25.11.09, 13:27
                    > podejmował decyzje o inwazjach, strzelaniu do ludzi, zamachach stanu - cieszył
                    > sie niemalnieograniczonym zaufaniem Kremla, wreszcie, to bajki dla pensjonarek.
                    Przecież w tym zdaniu nie ma słowa prawdy. To już jakaś obsesja.
                    • vargtimmen Re: człowieka 25.11.09, 13:37
                      remez2 napisał:

                      > > podejmował decyzje o inwazjach, strzelaniu do ludzi,
                      > > zamachach stanu - cieszył sie niemalnieograniczonym
                      > > zaufaniem Kremla, wreszcie, to bajki dla pensjonarek.

                      > Przecież w tym zdaniu nie ma słowa prawdy. To już jakaś obsesja.


                      strzelanie do ludzi: Czechosłowacja, Wybrzeże, stan wojenny

                      inwazja: Czechosłowacja

                      zamach stanu: stan wojenny

                      zaufanie Kremla: nominacje 1981
                      • remez2 Re: człowieka 25.11.09, 13:45
                        W dalszym ciągu nie ma w tym słowa prawdy. Jest natomiast zamierzona
                        manipulacja. :-(
                        • vargtimmen Re: człowieka 25.11.09, 13:50
                          remez2 napisał:

                          > W dalszym ciągu nie ma w tym słowa prawdy.

                          Zamiast to powtarzać, wykaż.


                          > Jest natomiast zamierzona manipulacja. :-(

                          Potrafisz to jakoś uzasadnić? Nie sądzę, bo to nieprawda.
                          • remez2 Re: człowieka 25.11.09, 13:57
                            vargtimmen napisał:


                            > Zamiast to powtarzać, wykaż.
                            Zrobił to <Lumint>
                            tiny.pl/hxf3j
                            > > Jest natomiast zamierzona manipulacja. :-(

                            > Potrafisz to jakoś uzasadnić?
                            Oczywiście. Jeden przykład: minister ON samodzielnie decyduje o wejściu wojska do Czechosłowacji. BTW - nie czytałem/słyszałem aby Polacy strzelali do kogoś w Czechosłowacji
                            > Nie sądzę, bo to nieprawda.
                            To jest prawda i zastanawiam się czemu to robisz.
                            • vargtimmen Re: człowieka 25.11.09, 14:06
                              remez2 napisał:

                              > vargtimmen napisał:
                              >
                              >
                              > > Zamiast to powtarzać, wykaż.
                              > Zrobił to <Lumint>

                              nic nie wykazał

                              > > > Jest natomiast zamierzona manipulacja. :-(
                              >
                              > > Potrafisz to jakoś uzasadnić?

                              > Oczywiście. Jeden przykład: minister ON samodzielnie decyduje o
                              > wejściu wojska do Czechosłowacji.

                              Ty manipulujesz. Nie napisałem, że samodzielnie.

                              On podpisał taki rozkaz. Nota bene, na krótko po tym, jak został ministrem, a
                              został już po wybuchu Praskiej Wiosny - więc w pełni akceptował tę inwazję.

                              A ministrem został po tym, jak współdziałał w akcji czyszczenia armii z Żydów i
                              ich powinownatych, w ramach której, fałszywie oskarżono jego poprzednika.

                              > BTW - nie czytałem/słyszałem aby Polacy strzelali do kogoś w
                              > Czechosłowacji

                              Nasze czołgi brały udział w pacyfikacji. Czy strzelały, nie wiem, ale musiały
                              być na to gotowe.

                              > > Nie sądzę, bo to nieprawda.
                              > To jest prawda i zastanawiam się czemu to robisz.
                              Powtarzasz kłamstwo, zastanawiam się po co.
                              • remez2 Re: człowieka 25.11.09, 14:27
                                Zapętliłeś się.
                                > Nasze czołgi brały udział w pacyfikacji. Czy strzelały, nie wiem, ale musiały
                                > być na to gotowe.
                                Czy zdanie poniżej Ty napisałeś? Bo jeżeli Ty, to zaprzeczanie, że manipulujesz nie ma sensu.
                                strzelanie do ludzi: Czechosłowacja, Wybrzeże, stan wojenny
                                I na koniec:
                                Generał nie godzi się na inwazję na Czechosłowację i składa rezygnację.
                                Zawstydzona Moskwa odwołuje całą operację, demontuje system socjalistyczny. Ale w konsekwencji nie ma Lecha Wałęsy, "Solidarności", JPII i polskiej IV Brygady. Upiorny scenariusz.
                                -----------
                  • scoutek Re: człowieka 25.11.09, 13:28
                    vargtimmen napisał:
                    > Łzawe historie

                    skad wiesz jakie, skoro nie patrzyles?
                    • vargtimmen Re: człowieka 25.11.09, 13:31
                      scoutek napisała:

                      > vargtimmen napisał:
                      > > Łzawe historie
                      >
                      > skad wiesz jakie, skoro nie patrzyles?
                      >

                      Oglądałem te same tłumaczenia już wiele razy.
                      • scoutek Re: człowieka 25.11.09, 13:36
                        jasne
                        najlatwiej zalozyc, ze tym razem bylo tak samo i wydac osad z gory
                        • vargtimmen Re: człowieka 25.11.09, 13:39

                          scoutek napisała:

                          > jasne
                          > najlatwiej zalozyc, ze tym razem bylo tak samo i wydac osad z gory

                          Tym razem nie był polskim patriotą?
                  • lumint Re: człowieka 25.11.09, 13:38
                    vargtimmen napisał:
                    > ...można dostrzegać, tylko, jeśli się widzi prawdę, a nie fałsz.
                    > W sprawach kluczowych, widzę tylko kłamstwo i to niezwykle szkodliwe.
                    > Łzawe historie w wykonaniu człowieka, który piął się w takim srodowisku,
                    > podejmował decyzje o inwazjach, strzelaniu do ludzi, zamachach stanu -
                    cieszył
                    > sie niemalnieograniczonym zaufaniem Kremla, wreszcie, to bajki dla
                    pensjonarek.
                    ==============================================

                    Po pierwsze to on nie strzelał do ludzi,
                    po drugie to nie on wydałał rozkazy aby strzelać,
                    po trzecie za każdym razem prosił a wręcz nawoływał do spokoju aby nie
                    doszło do tragedii narodowej,
                    a po czwarte twoja interpretacja całkowicie nie uwzględnia perelowskiej
                    rzeczywistości.

                    PS
                    A znasz kogoś w czasach PRL kto nie chciał się piąć wyżej ?
                    nawet Wojtyła jeszcze na długo przed papieżowaniem też piął się wszelkimi
                    dostępnymi pazurami do góry i jakoś władze PRL nie odmawiały mu paszportu
                    i wielolkrotnych wyjazdów na Zachód.

                    • vargtimmen Re: człowieka 25.11.09, 13:45
                      lumint napisał:

                      > vargtimmen napisał:
                      > > ...można dostrzegać, tylko, jeśli się widzi prawdę, a nie fałsz.
                      > > W sprawach kluczowych, widzę tylko kłamstwo i to niezwykle szkodliwe.
                      > > Łzawe historie w wykonaniu człowieka, który piął się w takim srodowisku,
                      > > podejmował decyzje o inwazjach, strzelaniu do ludzi, zamachach stanu -
                      > cieszył
                      > > sie niemalnieograniczonym zaufaniem Kremla, wreszcie, to bajki dla
                      > pensjonarek.
                      > ==============================================
                      >
                      > Po pierwsze to on nie strzelał do ludzi,

                      no, od tego są szeregowcy, przecież...

                      > po drugie to nie on wydałał rozkazy aby strzelać,

                      Tak? To nie armia, której był szefem strzelała?
                      Strasznie niezdyscyplinowane było to LWP.


                      > po trzecie za każdym razem prosił a wręcz nawoływał do spokoju aby
                      > nie doszło do tragedii narodowej,

                      Zwłaszcza w Czechosłowacji i na Wybrzeżu.


                      > a po czwarte twoja interpretacja całkowicie nie uwzględnia
                      > perelowskiej rzeczywistości.


                      Uwzględnia właśnie ją i to, kto ją budował.

                      >
                      > PS
                      > A znasz kogoś w czasach PRL kto nie chciał się piąć wyżej ?
                      >


                      W komunistycznym aparacie władzy? Żaden porządny człowiek się tam nie piął.


                      > nawet Wojtyła jeszcze na długo przed papieżowaniem też piął się wszelkimi
                      > dostępnymi pazurami do góry i jakoś władze PRL nie odmawiały mu paszportu
                      > i wielolkrotnych wyjazdów na Zachód.
                      >

                      To absurdalny argument, porównujesz duchownego z dyktatorem w totalitarnym
                      ustroju, pilnowanym przez radzieckie czołgi.
                      • lumint Człowieku ... 25.11.09, 13:51
                        ..... twoja argumentacja jest tak prymitywna,
                        że nawet mi się nie chce z tobą polemizować.
                        • vargtimmen Re: Człowieku ... 25.11.09, 13:57
                          lumint napisał:

                          > ..... twoja argumentacja jest tak prymitywna,
                          > że nawet mi się nie chce z tobą polemizować.

                          Prymitywne to są takie sztuczki erystyczne.
                          • woda_woda Re: Człowieku ... 25.11.09, 14:07
                            > Prymitywne to są takie sztuczki erystyczne.

                            To nie sztuczki erytstyczne, tylko czyjaś ocena tego, co piszesz.
                            Chyba nie tylko tobie wolno oceniać?
                            • vargtimmen Re: Człowieku ... 25.11.09, 14:08
                              woda_woda napisała:

                              > > Prymitywne to są takie sztuczki erystyczne.
                              >
                              > To nie sztuczki erytstyczne, tylko czyjaś ocena tego, co piszesz.

                              A ja oceniam taki rodzaj argumentacji. Mogę?

                              > Chyba nie tylko tobie wolno oceniać?

                              Nie, ale mnie też wolno oceniać, nieprawdaż?
                              • woda_woda Re: Człowieku ... 25.11.09, 14:11
                                > Nie, ale mnie też wolno oceniać, nieprawdaż?

                                Jasne.
                                I ty możesz i ciebie można - dodatkowo ciebie można oceniać w ten
                                sposób, że wszystkiw wątpliwości rozstrzygać na twoją niekorzyść.
                                • wyluzowana.kaczka Re: Człowieku ... 25.11.09, 14:14
                                  Jako wodolejka sprawdzasz sie w kazdym poscie. Piszesz tylko po
                                  to,zeby kopnac Varga w kostke;zadnych argumentow mwerytorycznych
                                  dotyczacych jego wypowiedzi. Brawo!;)
                                • vargtimmen Re: Człowieku ... 25.11.09, 14:15
                                  woda_woda napisała:

                                  > > Nie, ale mnie też wolno oceniać, nieprawdaż?
                                  >
                                  > Jasne.
                                  > I ty możesz i ciebie można - dodatkowo ciebie można oceniać w ten
                                  > sposób, że wszystkiw wątpliwości rozstrzygać na twoją niekorzyść.

                                  Oczywiście, dokładnie jak Ty to masz w zwyczaju Wodo. Więc skończmy z tą
                                  hipokryzją i wchodzeniem w personalną gałązkę.
                                  • woda_woda A ten personalny na mnie atak to po co? 25.11.09, 14:17
                                    Wykazuję ci przecież obosieczność broni, jaką się posługujesz - nic
                                    ponadto.
                                    • vargtimmen Jaki atak? 25.11.09, 14:25
                                      woda_woda napisała:

                                      > Wykazuję ci przecież obosieczność broni, jaką się posługujesz - nic
                                      > ponadto.

                                      Wykazuję jedyie, że ta broń była już wobec mnie używana.

                                      Nadto, Twój argument jest absurdalny - mówimy o człowieku ze szczytów władzy w
                                      komunistycznym reżimie, który bez wahania używał wojska wobec cywili, który
                                      zgrywa szlachetnego zbawcę narodu i biedną ofiarę.

                                      Próba przeniesienia tej dyskusji na moją osobę jest żałosna.
                                      • woda_woda Nie rozumiesz tego, co piszesz? 25.11.09, 14:32
                                        Daruj sobie nazywanie mnie hipokrytką, bo to na mnie nie działa.

                                        Jeśli ty uważasz, że wątpliwości interpretuje się na korzyuść
                                        oskarzonego tylko w prawie karnym, to i wątpliwości wobec ciebie
                                        mogą być interpretowane na twoją niekorzyść.

                                        No chyba, że uważasz, że to, co wolno tobie nie wolno wobec ciebie.

                                        I nie pisze niczego personalnie o tobie, bo twoja osoba nie zaprzata
                                        mojej uwagi - wszystko jest tylko interpretacją tego, co sam
                                        napisałeś w tym wątku.
                                        • vargtimmen to wszystko? 25.11.09, 14:37

                                          Przyjmuję do wiadomości, jak już to wcześniej napisałem. A w temacie?
                                          • woda_woda Re: to wszystko? 25.11.09, 14:40
                                            > A w temacie?

                                            W temacie?
                                            Tylko dureń idzie do programu "Teraz My".
                                            • vargtimmen Re: to wszystko? 25.11.09, 14:44
                                              woda_woda napisała:

                                              > > A w temacie?
                                              >
                                              > W temacie?
                                              > Tylko dureń idzie do programu "Teraz My".

                                              I nie masz żadnych wątpliwości w ocenie?
                                              Może spróbuj na korzyść?
                                              • woda_woda Re: to wszystko? 25.11.09, 14:48
                                                > I nie masz żadnych wątpliwości w ocenie?
                                                > Może spróbuj na korzyść?

                                                Na korzyść? Proszę bardzo: rozumiem, że ludzie muszą zarabiać
                                                pieniądze sprzedając to, co się najlepiej kupuje.

                                                Jeśli robią to w sposób obrzydliwy, nie powinno im się w tym pomagać.
                                                • vargtimmen Re: to wszystko? 25.11.09, 14:51
                                                  woda_woda napisała:

                                                  > > I nie masz żadnych wątpliwości w ocenie?
                                                  > > Może spróbuj na korzyść?
                                                  >
                                                  > Na korzyść? Proszę bardzo: rozumiem, że ludzie muszą zarabiać
                                                  > pieniądze sprzedając to, co się najlepiej kupuje.
                                                  >
                                                  > Jeśli robią to w sposób obrzydliwy, nie powinno im się w tym pomagać.


                                                  No właśnie. Tak, jak nie należy popierać obrzydliwego zakłamania wizerunku,
                                                  mimo, że jest zrozumiałe, że ktoś chce się upiększyć.
                                                  • woda_woda Re: to wszystko? 25.11.09, 14:55
                                                    > No właśnie. Tak, jak nie należy popierać obrzydliwego zakłamania
                                                    wizerunku,
                                                    > mimo, że jest zrozumiałe, że ktoś chce się upiększyć.

                                                    Dokładnie tak.
                  • woda_woda A któż dał ci prawo sądzenia człowieka? 25.11.09, 13:41
                    Sądzisz możesz jego czyny jedynie.

                    • vargtimmen Re: A któż dał ci prawo sądzenia człowieka? 25.11.09, 13:54
                      woda_woda napisała:

                      > Sądzisz możesz jego czyny jedynie.

                      Sądzę czyny, postawę, wiarygodność. Mam do tego prawo.

                      I, gwoli ścisłości, właśnie piszę, że nie widzę w tych występach i tłumaczeniach
                      autentycznego człowieka, tylko pewną maskę.
                      • woda_woda Re: A któż dał ci prawo sądzenia człowieka? 25.11.09, 14:06
                        > Sądzę czyny, postawę, wiarygodność. Mam do tego prawo.

                        Jasne.
                        Dostrzegasz człowieka tylko tam, gdzie ci się to podoba.

                        Uważaj, bo to broń obosieczna - ktoś może nie dostrzec człowieka w
                        tobie, jeśli - zgodnie z własnym prawem - oceni twoją wiarygodność
                        na zero. Co każdemu wolno.
                        • vargtimmen Re: A któż dał ci prawo sądzenia człowieka? 25.11.09, 14:13
                          woda_woda napisała:

                          > > Sądzę czyny, postawę, wiarygodność. Mam do tego prawo.
                          >
                          > Jasne.
                          > Dostrzegasz człowieka tylko tam, gdzie ci się to podoba.
                          >

                          Dostrzegam tam, gdzie dostrzegam. A tu, akurat, nie.
                          Kiszczak jest dla mnie prawdziwszy.


                          > Uważaj, bo to broń obosieczna - ktoś może nie dostrzec człowieka w
                          > tobie, jeśli - zgodnie z własnym prawem - oceni twoją wiarygodność
                          > na zero. Co każdemu wolno.


                          Gdybym posyłał czołgi na cywilów, to bym się pewnie bał udawać polskiego
                          patriotę i nie pozowałbym na umęczonego patriotę. A ponieważ tego nie robiłem,
                          to Twój argument jest z gatunku "a u was biją murzynów".
                          • woda_woda Re: A któż dał ci prawo sądzenia człowieka? 25.11.09, 14:14
                            > Dostrzegam tam, gdzie dostrzegam.

                            Jak każdy. Zawsze więc może się zdarzyć, że ktoś nie dostrzeże w
                            tobie człowieka.
                            • woda_woda "Nie sądźcie, byście nie byli sądzeni". 25.11.09, 14:15
                              Ty sądzisz, więc jesteś tez sądzony, to proste.
                              • vargtimmen Re: "Nie sądźcie, byście nie byli sądzeni". 25.11.09, 14:26
                                woda_woda napisała:

                                > Ty sądzisz, więc jesteś tez sądzony, to proste.

                                Czyli - nie sądź dyktatora, bo oberwiesz ;)))
                                • woda_woda Re: "Nie sądźcie, byście nie byli sądzeni". 25.11.09, 14:34
                                  > Czyli - nie sądź dyktatora, bo oberwiesz ;)))

                                  Sądź czyny dyktatora - sprawiedliwie, czyli ważąc głos i
                                  oskarzyciela i obrońcy.

                                  Że tez takie proste sprawy trzeba ci tłumaczyć. To podstawy naszej
                                  cywilizacji przecież.
                                  • vargtimmen Re: "Nie sądźcie, byście nie byli sądzeni". 25.11.09, 14:38
                                    woda_woda napisała:

                                    > > Czyli - nie sądź dyktatora, bo oberwiesz ;)))
                                    >
                                    > Sądź czyny dyktatora - sprawiedliwie, czyli ważąc głos i
                                    > oskarzyciela i obrońcy.
                                    >
                                    > Że tez takie proste sprawy trzeba ci tłumaczyć. To podstawy naszej
                                    > cywilizacji przecież.


                                    Wiesz, specjalnie sobie daję tłumaczyć, bo takie tłumaczenie od Ciebie ma
                                    szczególny posmak. Ale, co za dużo to niezdrowo.
                                    • woda_woda Re: "Nie sądźcie, byście nie byli sądzeni". 25.11.09, 14:41
                                      Nigdy dość cywilizowania niecywilizowanych. Tak więc możesz na mnie
                                      liczyć.
                                      • vargtimmen Re: "Nie sądźcie, byście nie byli sądzeni". 25.11.09, 14:45
                                        woda_woda napisała:

                                        > Nigdy dość cywilizowania niecywilizowanych. Tak więc możesz na mnie
                                        > liczyć.


                                        Wiem, każdą dyskusję sprowadzisz na poziom personalny.
                                        • woda_woda Re: "Nie sądźcie, byście nie byli sądzeni". 25.11.09, 14:49
                                          > Wiem, każdą dyskusję sprowadzisz na poziom personalny.

                                          To ty ja na taki poziom sprowadziłeś nazywając mnie hipokrytką.

                                          Ja ciebie nie oceniam.

                                          • vargtimmen Re: "Nie sądźcie, byście nie byli sądzeni". 25.11.09, 14:56
                                            woda_woda napisała:

                                            > > Wiem, każdą dyskusję sprowadzisz na poziom personalny.
                                            >
                                            > To ty ja na taki poziom sprowadziłeś nazywając mnie hipokrytką.
                                            >

                                            Nie kłam, napisałem jedynie: "skończmy z tą hipokryzją".

                                            > Ja ciebie nie oceniam.

                                            Nie kłam, robisz to, pisząc o cywilizowaniu niecywilizowanych.
                                            • woda_woda Re: "Nie sądźcie, byście nie byli sądzeni". 25.11.09, 15:04
                                              > Nie kłam, napisałem jedynie: "skończmy z tą hipokryzją".

                                              Napisałeś:
                                              "Oczywiście, dokładnie jak Ty to masz w zwyczaju Wodo. Więc skończmy
                                              z tą hipokryzją" - wiemy, miałes na myśłi swoją hipokryzję.

                                              > Nie kłam, robisz to, pisząc o cywilizowaniu niecywilizowanych.

                                              Piszę o niecywilizowanej metodzie wydawania sądu bez rzetelnego
                                              wsłuchania obrony.

                                              I na tym skończmy, bo bicie piany mnie nie interesuje.

                                              • vargtimmen Re: "Nie sądźcie, byście nie byli sądzeni". 25.11.09, 15:14
                                                woda_woda napisała:

                                                > > Nie kłam, napisałem jedynie: "skończmy z tą hipokryzją".
                                                >
                                                > Napisałeś:
                                                > "Oczywiście, dokładnie jak Ty to masz w zwyczaju Wodo. Więc skończmy
                                                > z tą hipokryzją" - wiemy, miałes na myśłi swoją hipokryzję.
                                                >

                                                Hipokryzję, którą wieje z Twoich argumentów w tym drzewku. Ale, jak się raz
                                                zdarzy, to przecież jeszcze nie czyni z Ciebie hipokrytki.



                                                > > Nie kłam, robisz to, pisząc o cywilizowaniu niecywilizowanych.
                                                >
                                                > Piszę o niecywilizowanej metodzie wydawania sądu bez rzetelnego
                                                > wsłuchania obrony.
                                                >

                                                Nie kłam, nie piszesz o metodzie, piszesz o "niecywilizowanych".
                                                Wyraźnie.

                                                > I na tym skończmy, bo bicie piany mnie nie interesuje.

                                                Naprawdę? Świetnie! Miłego dnia.
                            • vargtimmen Re: A któż dał ci prawo sądzenia człowieka? 25.11.09, 14:21
                              woda_woda napisała:

                              > > Dostrzegam tam, gdzie dostrzegam.
                              >
                              > Jak każdy. Zawsze więc może się zdarzyć, że ktoś nie dostrzeże w
                              > tobie człowieka.


                              Się zdarza. Tym bardziej, im bardziej widzę człowieka w drugim.
                              • woda_woda Re: A któż dał ci prawo sądzenia człowieka? 25.11.09, 14:24
                                > Się zdarza.

                                Zgodzisz się jednak chyba, że byłoby lepiej, gdyby się nie zdarzało
                                nie widzieć człowieka w najgorszym nawet zbrodniarzu.

                                Sprawiedliwie osądzać czyny nie gardząc ich sprawcą.
                                • vargtimmen Re: A któż dał ci prawo sądzenia człowieka? 25.11.09, 14:29
                                  woda_woda napisała:

                                  > > Się zdarza.
                                  >
                                  > Zgodzisz się jednak chyba, że byłoby lepiej, gdyby się nie zdarzało
                                  > nie widzieć człowieka w najgorszym nawet zbrodniarzu.

                                  Zwłaszcza wtedy, gdy pozuje na wybawiciela.

                                  >
                                  > Sprawiedliwie osądzać czyny nie gardząc ich sprawcą.
                                  >

                                  Toż o czynach piszę. Piszę o pozowaniu, kłamstwie i taktyce tworzenia wizerunku.
                                  • woda_woda Re: A któż dał ci prawo sądzenia człowieka? 25.11.09, 14:36
                                    > Toż o czynach piszę. Piszę o pozowaniu, kłamstwie i taktyce
                                    tworzenia wizerunku


                                    ale przy okzacji usiłujesz odebrać mu człowieczeństwo i
                                    interpretując wątpliwości na jego niekorzyść

                                    ja w tym wątku nie oceniam Jaruzelskiego, tylko sposób, w jaki go
                                    sie atakuje - obrzydliwy
                                    • vargtimmen Re: A któż dał ci prawo sądzenia człowieka? 25.11.09, 14:43
                                      woda_woda napisała:

                                      > > Toż o czynach piszę. Piszę o pozowaniu, kłamstwie i taktyce
                                      > tworzenia wizerunku
                                      >
                                      >
                                      > ale przy okzacji usiłujesz odebrać mu człowieczeństwo

                                      nie, nic nie piszę o człowieczeństwie, tylko o próbie budowy fałszywego wizerunku.

                                      > i interpretując wątpliwości na jego niekorzyść
                                      >

                                      Jakie wątpliwości masz na myśli, które konkretnie?



                                      > ja w tym wątku nie oceniam Jaruzelskiego, tylko sposób, w jaki go
                                      > sie atakuje - obrzydliwy

                                      No tak, jesteś prawdziwą ekspertką od sprawiedliwej oceny obrzydliwych ataków.
              • remez2 Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 12:21
                Więc jednak show. :-(
                Masz prawo do dowolnej oceny. Czy słusznej - pokaże przyszłość, bowiem obecnie
                masz (moim zdaniem) zbyt osobisty stosunek do sprawy. Przypomnę Ci jedynie
                kardynalną zasadę prawną - wszelkie wątpliwości należy tłumaczyć na
                korzyść oskarżonego.
                > Profesjonalny, zakłamany zawodnik, usiłujący brać publiczkę na litość.
                Ten zarzut jest jaskrawo niesprawiedliwy.
                PS - Twój post nie jest odpowiedzią na mój poprzedni.
                • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 13:47
                  remez2 napisał:

                  > Przypomnę Ci jedynie
                  > kardynalną zasadę prawną - wszelkie wątpliwości należy
                  > tłumaczyć na korzyść oskarżonego.

                  Jeśli jesteś sądem w sprawie karnej.
                  • remez2 Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 13:59
                    vargtimmen napisał:

                    > remez2 napisał:
                    >
                    > > Przypomnę Ci jedynie
                    > > kardynalną zasadę prawną - wszelkie wątpliwości należy
                    > > tłumaczyć na korzyść oskarżonego.
                    >
                    > Jeśli jesteś sądem w sprawie karnej.
                    Nie. Zawsze. Chyba, że stosujesz prawo alternatywne.
                    • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 14:07
                      remez2 napisał:

                      > vargtimmen napisał:
                      >
                      > > remez2 napisał:
                      > >
                      > > > Przypomnę Ci jedynie
                      > > > kardynalną zasadę prawną - wszelkie wątpliwości należy
                      > > > tłumaczyć na korzyść oskarżonego.
                      > >
                      > > Jeśli jesteś sądem w sprawie karnej.
                      > Nie. Zawsze. Chyba, że stosujesz prawo alternatywne.
                      >

                      Przedstawiam moją ocenę, a nie egzekwuję prawo.
                      • remez2 Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 14:28
                        > Przedstawiam moją ocenę, a nie egzekwuję prawo.
                        Nie. Ty oskarżasz. I to przy pomocy półprawd.
                        • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 14:40
                          remez2 napisał:

                          > > Przedstawiam moją ocenę, a nie egzekwuję prawo.

                          > Nie. Ty oskarżasz. I to przy pomocy półprawd.

                          Nie, ostro oceniam, powołując się na fakty.

                          I tak możemy "rozmawiać" do jutra.
          • gardner62 Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 21:16
            Porównanie z Argentyną jest nie na miejscu. Tam zabito w sposób
            systematyczny tysiące osób, a dziesiątki tysięcy było torturowanych.
            U nas komuś puściły nerwy w Wujku, trochę nadgorliwych policjantów
            doprowadziło do śmierci kilkadziesięciu osób i wielu sadystów miało
            okazję się pobawic z niegrzecznymi studentami. Naprawdę niewielka
            cena, chociaż ludzi zawsze żal. Myślę, że generał zapłacił już i tak
            wiele i ciągłe przypominanie mu o tym wszystkim jest dużym
            nietaktem. To wielki człowiek i wstydzę się tego,że kiedyś cieszyły
            mnie jego karykatury na murach.
      • venus99 Re: Zachowywali się jak dwaj zasrańcy ! 25.11.09, 07:36
        oczywiscie,że tacy są.udowodnili to juz kilka razy.
        • ave.duce Re: Zachowywali się jak dwaj zasrańcy ! 25.11.09, 11:39
          Kiedyś prowadzili niezły program "Prześwietlenie".

          Odkąd przekształcili go w "Teraz MY", stopniowo i skutecznie schodzą na p(i)sy.

          :p
          • venus99 Re: Zachowywali się jak dwaj zasrańcy ! 25.11.09, 18:48
            powiedziałbym,że już dawno zeszli.może nie na psy ale na hieny.
    • marouder.eu [...] 25.11.09, 00:42
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • remez2 Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 11:29
      > i bronic pozycji nie do obrony.
      Skoro tak uważasz.
      • scoutek Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 11:48
        wyluzowana.kaczka napisała:

        > nie biegac po telewizjach i bronic pozycji

        korzysta ze swietego prawa kazdego do obrony
        a o honorze lepiej nic nie mowic, bo malo kto wie co to takiego


        a dopisuje do Twojego drzewka, remez2, bo oryginalny tekst polecial w kosmos
        • remez2 Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 12:01
          > a dopisuje do Twojego drzewka, remez2, bo oryginalny tekst polecial w kosmos
          Ok. Thx.
        • wyluzowana.kaczka Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 12:16
          Ktos mnie nie lubi,ale przynajmniej wiem,ze lubi kogos innego.
          Kobiety takie juz som,a polskie kobiety,to juz w ogole!;)
          • ave.duce Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 13:30
            ;)))

            :p
            • hrabia.mileyski Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 14:04
              Jesliby ktoś w 81 roku i później powiedział, że 20 lat po upadku komuny znajdą
              się tacy, i to całkiem liczni, którzy będą gotowi wydrapać oczy, jeśli się
              piśnie "złe" słowo o Jaruzelskim, to bym go z miejsca i bez oporu zaliczył do
              czubków.
              Rzeczywistość jednak bywa gorsza, niż senne koszmary.
              • ave.duce Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 14:06
                Niezbadane są wyroki losu.

                :p
                • hrabia.mileyski Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 14:13
                  Zdaje się, że nie o los tu chodzi.
                  Może bardziej o te wyroki.
              • scoutek Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 14:23
                hrabia.mileyski napisał:

                > Jesliby ktoś w 81 roku i później powiedział, że 20 lat po upadku komuny znajdą
                > się tacy, i to całkiem liczni, którzy będą gotowi wydrapać oczy, jeśli się
                > piśnie "złe" słowo o Jaruzelskim, to bym go z miejsca i bez oporu zaliczył do
                > czubków.

                a gdyby ten ktos dodal, ze i ja bede go bronic zaliczylabym go do czubkow
                jeszcze szybciej
                rzeczywistosc jest bardziej zlozona, nie jest czarno-biala
                general nie jest diablem w ludzkiej skorze
                ale tez nie uwazam go za krysztalowego czlowieka
                w odroznieniu od Ciebie, hrabio, oraz Vargtimmena oraz kilku innych rozmowcow,
                potrafie zauwazyc dwoistosc ludzkiej natury i przyznac, ze zly moze byc rowniez
                dobry
                • wyluzowana.kaczka Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 14:27
                  A moze, Scoutku, jest tak,ze towarzysz general okazal sie byc
                  czlowiekiem,bo nie mial innego wyjscia? Nie mogl zrobic nic,co
                  zaprzeczyloby reformom,na ktore zgode wyrazil jego dowodca,
                  Gorbaczow, wiec nie zrobil nic, co uczyniloby go diablem nawet w
                  twoich oczach.
                  • scoutek Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 14:34
                    wyluzowana.kaczka napisała:

                    > A moze, Scoutku, jest tak,ze towarzysz general okazal sie byc
                    > czlowiekiem,bo nie mial innego wyjscia?

                    moze
                    ale sie nim okazal
                    to sie liczy
                    • wyluzowana.kaczka Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 14:41
                      Moze. Jednak na szalach wagi pani Sprawiedliwosci, szala z winami
                      przeszlosci towarzysza generala zdecydowanie przewaza te, na ktorej
                      lezy to "moze".
                      • scoutek Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 14:42
                        wyluzowana.kaczka napisała:

                        > Moze. Jednak na szalach wagi pani Sprawiedliwosci, szala z winami
                        > przeszlosci towarzysza generala zdecydowanie przewaza te, na ktorej
                        > lezy to "moze".

                        nie wiem
                        nie jestem od "wazenia"
                      • wariant_b Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 14:49
                        wyluzowana.kaczka napisała:
                        > Moze. Jednak na szalach wagi pani Sprawiedliwosci....


                        Obawiam się, że nie. I że nie my tam ustawiamy odważniki.
                        • wyluzowana.kaczka Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 14:54
                          Jesli nie my, to kto?
                          • remez2 Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 14:57
                            wyluzowana.kaczka napisała:

                            > Jesli nie my, to kto?
                            Pani Historia. Za X lat.
                            • venus99 Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 18:53
                              historia już się wypowiedziała.przyznała Generałowi racje.
                        • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 15:48
                          wariant_b napisał:

                          > wyluzowana.kaczka napisała:
                          > > Moze. Jednak na szalach wagi pani Sprawiedliwosci....
                          >
                          > I że nie my tam ustawiamy odważniki.

                          Chyba że na szalach są Kaczyńscy.
                          • wariant_b Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 16:02
                            vargtimmen napisał:
                            > Chyba że na szalach są Kaczyńscy.

                            Dziwna byłaby to waga, co waży słowa, a nie czyny.


                            ---
                            "Dzielny szeryf na tle kochającej rodziny".
                            • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 16:12
                              wariant_b napisał:

                              > vargtimmen napisał:
                              > > Chyba że na szalach są Kaczyńscy.
                              >
                              > Dziwna byłaby to waga, co waży słowa, a nie czyny.
                              >

                              Ano dziwna, że z mówcy robi zamordystę, a z zamordysty - mówcę.
                              • wariant_b Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 16:50
                                vargtimmen napisał:
                                > Ano dziwna, że z mówcy robi zamordystę...

                                Wszystko można zrobić lepiej, gorzej lub normalnie.

                                Pokaż mi choć jedną sprawę, którą w interesie publicznym załatwili
                                "normalnie", bo o "lepiej" nawet nie zapytam.
                                • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 17:02
                                  wariant_b napisał:

                                  > vargtimmen napisał:
                                  > > Ano dziwna, że z mówcy robi zamordystę...
                                  >
                                  > Wszystko można zrobić lepiej, gorzej lub normalnie.
                                  >
                                  > Pokaż mi choć jedną sprawę, którą w interesie publicznym załatwili
                                  > "normalnie", bo o "lepiej" nawet nie zapytam.


                                  Jedną sprawę? Proszę: budżet 2007.

                                  Dla porównania, budżet 2009.
                                  • venus99 Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 18:55
                                    to się rzeczywiscie nadaje do porównania.co jest?w tych
                                    szkołach matematyki nie uczą,logiki nie uczą,ekonomii nie uczą a
                                    potem ćwierćinteligenci głos zabierają udając,że się na budżecie też
                                    znaja.
                                    • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 20:40
                                      venus99 napisał:

                                      > to się rzeczywiscie nadaje do porównania.co jest?w tych
                                      > szkołach matematyki nie uczą,logiki nie uczą,ekonomii nie uczą a
                                      > potem ćwierćinteligenci głos zabierają udając,że się na budżecie też
                                      > znaja.

                                      Oho, chyba trzeci szereg argumentów lewicy wszedł do akcji :)))
                                  • wariant_b Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 19:12
                                    vargtimmen napisał:
                                    > Jedną sprawę? Proszę: budżet 2007.

                                    Brawo! To było dobre posunięcie.
                                    Oczywiście, że budżet 2007 był "normalny", co byśmy o nim nie myśleli.
                                    Budżet na 2009 (tfu, odpukać, bo strasznie trzeszczy) niebawem też
                                    uznamy za normalny. Tylko realia budżetowe nieco odmienne.
                                    Z powodu kryzysu, ale również z powodu pomniejszeń przychodów
                                    i zwiększenia wydatków państwa uchwalonych za czasów IV RP.
                                    • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 20:39

                                      Jak więc widać, Kaczyńskich sądzimy bez żenady, a nad Jaruzelskim się pochylamy
                                      z troską i oddajemy głos mitycznej Historii. Taka to waga.
                                      • woda_woda Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 20:47
                                        > Jak więc widać, Kaczyńskich sądzimy bez żenady, a nad Jaruzelskim
                                        się pochylamy
                                        > z troską i oddajemy głos mitycznej Historii. Taka to waga.


                                        Spokojnie, Kaczyńskiego też osądzi Historia - o ile zauważy, że ktoś
                                        taki w ogóle był.
                                        • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 20:56
                                          woda_woda napisała:

                                          > > Jak więc widać, Kaczyńskich sądzimy bez żenady, a nad Jaruzelskim
                                          > się pochylamy
                                          > > z troską i oddajemy głos mitycznej Historii. Taka to waga.
                                          >
                                          >
                                          > Spokojnie, Kaczyńskiego też osądzi Historia - o ile zauważy, że ktoś
                                          > taki w ogóle był.


                                          Powinien błysnąć jakąś krwawą jatką, a potem rozedrzeć szaty, wtedy byłby przez
                                          lewicę szanowany.

                                          Ale, ja Wodo, nie o tym, tylo o różnicy miar.
                                          • woda_woda Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 21:02
                                            > Powinien błysnąć jakąś krwawą jatką, a potem rozedrzeć szaty,
                                            wtedy byłby przez
                                            > lewicę szanowany.

                                            Spodziewasz się odpowiedzi?

                                            > Ale, ja Wodo, nie o tym, tylo o różnicy miar.

                                            Nie ma róznicy miar.
                                            Obu panów osądzi Historia, tyle ze o Kaczyńskim może zapomnieć, bo
                                            nie podejmował on żadnych trudnych decyzji.

                                            I obu panów oceniamy za ich bieżące działania polityczne -
                                            Kaczyńskiego teraz, Jaruzelskiego wtedy.
                                            • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 21:07
                                              woda_woda napisała:

                                              > > Powinien błysnąć jakąś krwawą jatką, a potem
                                              > > rozedrzeć szaty, wtedy byłby przez
                                              > > lewicę szanowany.
                                              >
                                              > Spodziewasz się odpowiedzi?
                                              >

                                              Niekoniecznie.

                                              > > Ale, ja Wodo, nie o tym, tylo o różnicy miar.
                                              >
                                              > Nie ma róznicy miar.

                                              Obawiam się, że jest.

                                              > Obu panów osądzi Historia, tyle ze o Kaczyńskim może
                                              > zapomnieć, bo nie podejmował on żadnych trudnych
                                              > decyzji.
                                              >


                                              Ani nie wydawał rozkazów użycia wojska przeciw cywilom.

                                              > I obu panów oceniamy za ich bieżące działania
                                              > polityczne - Kaczyńskiego teraz, Jaruzelskiego
                                              > wtedy.
                                              >

                                              Kaczyńskich niszczy się dosłownie za wszystko, co robili teraz lub 30 lat temu.
                                              To samo środowisko usprawiedliwia każdy ruch Jaruzelskiego. To jest właśnie ta
                                              podwójna miara.
                                              • woda_woda Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 21:15
                                                > Ani nie wydawał rozkazów użycia wojska przeciw cywilom.

                                                Nie musiał podejmować dramatycznie trudnych decyzji, chyba to jest
                                                jasne?

                                                > Kaczyńskich niszczy się dosłownie za wszystko, co robili teraz lub
                                                30 lat temu.

                                                Kaczyńskiego ocenia się po tym, co mówi/ł i robi/ł. A że ocenia się
                                                źle? Chyba wolno?

                                                > To samo środowisko usprawiedliwia każdy ruch Jaruzelskiego.

                                                "To samo środowisko" - kto mianowicie? Może tak konkretniej?
                                                • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 21:33
                                                  woda_woda napisała:

                                                  > > Ani nie wydawał rozkazów użycia wojska przeciw cywilom.
                                                  >
                                                  > Nie musiał podejmować dramatycznie trudnych decyzji,
                                                  > chyba to jest jasne?
                                                  >

                                                  Jaruzelski też nie musiał. Był tam, gdzie był, bo chciał.


                                                  > > Kaczyńskich niszczy się dosłownie za wszystko, co robili teraz lub
                                                  > 30 lat temu.
                                                  >
                                                  > Kaczyńskiego ocenia się po tym, co mówi/ł i robi/ł. A że ocenia się
                                                  > źle? Chyba wolno?
                                                  >


                                                  Wolno, tak samo wolno Jaruzelskiego. Pytanie, za co i jak.


                                                  > > To samo środowisko usprawiedliwia każdy ruch Jaruzelskiego.
                                                  >
                                                  > "To samo środowisko" - kto mianowicie? Może tak konkretniej?

                                                  Konkretnie, to środowisko lewicy. Profil polityczny tego środowiska został
                                                  zdefiniowany przez okolice SLD / UD.
                                      • remez2 Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 20:51
                                        Na pewno chodzi o żenadę? żenada - skrępowanie, zakłopotanie, nieśmiałość.
                      • venus99 Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 18:52
                        a gdzie te winy???
                • hrabia.mileyski Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 14:41
                  scoutek napisała:
                  > potrafie zauwazyc dwoistosc ludzkiej natury


                  Ale trafiłem!
                  Chcesz pogadać o dwoistości ludzkiej natury?
                  No to tłumacz tę "dwoistość" nieco precyzyjniej, bo w takim zdaniu, jak poniższe trzeba w odpowiednim postawić jakiś znak przestankowy, by nie poprzekręcać sensu i nie przekazać oczywistej nieprawdy. Cytuję:
                  general nie jest diablem w ludzkiej skorze
                  > ale tez nie uwazam go za krysztalowego czlowieka
                  > w odroznieniu od Ciebie, hrabio, oraz Vargtimmena oraz kilku innych rozmowcow,
                  .

                  No dobra, mińmy to.
                  Już poza wszystkim: Nie zamydlaj z łaski swojej rozważaniami o dwoistości ludzkiej natury problemu braku odpowiedzialności (wciąż i nadal) politycznej i prawnej, jakiej podlegają działania Jaruzelskiego w czasach, gdy sprawował niepodzielną władzę.
                  Bądź taka łaskawa i odróżniaj te kategorie.
                  • scoutek Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 14:49
                    hrabia.mileyski napisał:
                    > problemu braku odpowiedzialności (wciąż i nadal) politycznej i prawn
                    > ej, jakiej podlegają działania Jaruzelskiego w czasach, gdy sprawował niepodzie
                    > lną władzę.

                    tez uwazam, ze powinien byc osadzony, nie przez dziennikarzy czy internautow,
                    lecz w prawdziwym procesie (takim, do jakich ofiary systemu, ktorego byl
                    beneficjentem, nie mialy prawa, ale rowniez nie takim w jakim osadzono przywodce
                    Rumunii oraz nie takim jaki probuje mu zgotowac IPN), sprawiedliwym i uczciwym
                    NIKT nie zasluzyl na obrzydliwa nagonke, NAWET Jaruzelski
                    • hrabia.mileyski Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 15:12
                      scoutek

                      Jeżeli odpowiednie procedury nie są uruchamiane, a wyraźnie widać, że nie jest to skutek jedynie niedbalstwa, to naturalną siłą rzeczy następuje pozaproceduralny, bo społeczny skutek w postaci, jak to nazywasz - "nagonki".
                      Sądzę, że w przeważającej liczbie przypadków nie służy to "nagonce " samej w sobie, ale przypominaniu organom państwa o obowiązkach i próby nakłonienia tychże do powzięcia działań wobec człowieka, który rządząc państwem doprowadził do katastrofy i upadku cywilizacyjnych sposobów sprawowania władzy, jak też brutalnego zdeptania naturalnych aspiracji społeczeństwa.

                      I odróżniam to w sylwetce Jaruzelskiego, że we właściwościach osobniczych nie tkwi "problem Jaruzelskiego".
                      On sam był i jest człowiekiem dość kostycznym i przez całe życie prowadził się wręcz ascetycznie. Nie słyszałem o przypadku, żeby coś zachachmęcił, sprzeniewierzył, czy ukradł. O rzeczach majątkowych piszę, rzecz jasna.
                      On nigdy nie miał tych problemów, z jakimi borykają się dzisiejsi politycy, szanowani i popierani, a jakże.
                      Tylko nie o to chodzi z Jaruzelskim.
                      • remez2 Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 15:22
                        > Tylko nie o to chodzi z Jaruzelskim.
                        Oczywiście, że nie. Chodzi o ciągłe skłócanie ludzi, kopanie rowów, podział na
                        "my" i "oni". A w tle areszt wydobywczy i "Rychu".
                        • hrabia.mileyski Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 15:29
                          remez2

                          Już się gadało do rzeczy, a ty to wszystko sprymitywizowałeś.
                          • remez2 Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 15:35
                            hrabia.mileyski napisał:

                            > remez2
                            >
                            > Już się gadało do rzeczy, a ty to wszystko sprymitywizowałeś.
                            Bardzo przepraszam. :-(
                            • hrabia.mileyski Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 15:42
                              remez2

                              Proszę bardzo.
                      • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 15:24

                        Hrabio, ja się zgadzam i dodam jedną rzecz.

                        Gdyby Jaruzelski potrafił uznać, że jest sprawcą działań zbrodniczych i
                        niegodnych(na płaszczyźnie moralnej), z samej ich zasady, że trzymał za twarz
                        Polaków dla interesu totalitarnej dyktatury i ukupującego Polskę ZSRR - to bym
                        uznał, że zachował się godnie i zadośćuczynił. Jeśli, jednak, prezentuje się
                        jako polski patriota, a mówią o nim również "człowiek honoru", to tych kłamstw
                        nie wolno tak zostawić.
                        • hrabia.mileyski Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 15:40
                          vargtimmen

                          Ja bym nie starał się zawężać odpowiedzialności w taki sposób, by to jedynie mogło zapewnić mnie osobiście komfort psychiczny. Moje oceny tutaj sie nie liczą, że tak skromnie powiem.
                          W tym przypadku dokonanie ocen, tak politycznych, jak stricte prawnych ma ogromne znaczenie ze wzgledu na wyrabianie pewnego profilu tak politycznego, jak społecznego.
                          To wyraźne wskazanie kierunku polityki władz państwa.
                        • wariant_b Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 15:58
                          vargtimmen napisał:
                          > Gdyby Jaruzelski potrafił uznać, że jest sprawcą działań zbrodniczych...

                          Konkretnie ile razy musiałby to uznać i w jakiej formie?
                          Bo ja już wystarczająco wiele razy słyszałem, że nie uchyla
                          się od odpowiedzialności za swoje postępowanie.

                          > ...ukupującego Polskę ZSRR

                          Nie wiem, czy zauważyłeś, że ZSRR bardziej okupował ówczesne władze
                          niż obywateli i że to w okolicach Jaruzelskiego i Kiszczaka zauważono
                          szansę wyrwania się spod tej opieki.

                          > ...również "człowiek honoru"...

                          Temat honoru omawialiśmy już kiedyś. NASZOŚĆ nie czyni człowiekiem
                          honoru, ONOŚĆ honoru nie pozbawia.
                          • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 16:10
                            wariant_b napisał:

                            > vargtimmen napisał:
                            > > Gdyby Jaruzelski potrafił uznać, że jest sprawcą działań zbrodniczych...
                            >
                            > Konkretnie ile razy musiałby to uznać i w jakiej formie?
                            > Bo ja już wystarczająco wiele razy słyszałem, że nie uchyla
                            > się od odpowiedzialności za swoje postępowanie.
                            >


                            A co to znaczy dla niego? Czy oznacza to uznanie, że to co robił było złe?
                            Potępienie reżimu i jego celów? Jak wygląda to w praktyce, np. spraw sądowych?




                            > > ...ukupującego Polskę ZSRR
                            >
                            > Nie wiem, czy zauważyłeś, że ZSRR bardziej okupował ówczesne władze
                            > niż obywateli

                            Tak, ludzie żyli szczęśliwie, korzystając ze wszelakich swobód i dobrobytu.

                            > i że to w okolicach Jaruzelskiego i Kiszczaka zauważono
                            > szansę wyrwania się spod tej opieki.
                            >

                            To legenda. System i blok się rozpadał, o tym wiedzieli najlepiej sami jego
                            władcy. W latach 80-tych mieli do wyboru przemianę z zachowaniem pewnych wpływów
                            i własnego bezpieczeństwa lub kolaps ekonomiczny z nieprzewidywalnymi skutkami
                            społecznymi. Zaskakuje mnie Twój polonocentryzm.


                            > > ...również "człowiek honoru"...
                            >
                            > Temat honoru omawialiśmy już kiedyś. NASZOŚĆ nie czyni człowiekiem
                            > honoru, ONOŚĆ honoru nie pozbawia.

                            Nie piszę o "naszości", tylko o konkretnych czynach.
                            • wariant_b Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 16:43
                              vargtimmen napisał:

                              > Czy oznacza to uznanie, że to co robił było złe?

                              A dlaczego miałby uznawać, że to co robił było złe. Mógłbyś wskazać,
                              co mógł robić, żeby było dobre i jeszcze w dodatku realnie możliwe.
                              Nadto, publiczna samokrytyka leży w tradycji chińskiej, a seppuku
                              w japońskiej. W Europie się tego raczej nie robi.

                              > Tak, ludzie żyli szczęśliwie, korzystając ze wszelakich swobód i dobrobytu.

                              Tak, żyłem w miarę szczęśliwie. A Ty?

                              > przemianę z zachowaniem pewnych wpływów i własnego bezpieczeństwa

                              A skądże znowu. Mieli do wyboru interes osobisty i interes narodowy.
                              Wybrali ten drugi. Jakie teraz wpływy ma Jaruzelski? Myślisz, że
                              w 1989 nie miał świadomości tego? Doprawdy, myślenie życzeniowe.

                              > Nie piszę o "naszości", tylko o konkretnych czynach.

                              A konkretnie, o jakich konkretnych czynach?
                              • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 16:59
                                wariant_b napisał:

                                > vargtimmen napisał:
                                >
                                > > Czy oznacza to uznanie, że to co robił było złe?
                                >
                                > A dlaczego miałby uznawać, że to co robił było złe.
                                >

                                Bo były. Ty chyba nie uważasz, że było dobre? Że używanie armii przeciw własnemu
                                narodowi czy interwencje w obronie komunizmu - były dobre?


                                > Mógłbyś wskazać, co mógł robić, żeby było dobre i jeszcze w
                                > dodatku realnie możliwe.

                                1968, 1970, 1981-

                                Mógł nie podejmować decyzji, by stosować przymus w obronie sowieckiego komunizmu
                                w Polsce. Kto inny by to robił? To kto inny by za to odpowiadał. A tak,
                                odpowiada ten konkretny człowiek.



                                > Nadto, publiczna samokrytyka leży w tradycji chińskiej, a seppuku
                                > w japońskiej. W Europie się tego raczej nie robi.
                                >

                                Tak, w Europie rządzi prawo. A w Polsce po 1989?


                                > > Tak, ludzie żyli szczęśliwie, korzystając ze wszelakich swobód
                                > > i dobrobytu.
                                >
                                > Tak, żyłem w miarę szczęśliwie. A Ty?
                                >

                                Do dzisiaj odczuwam różne nieprzyjemne skutki.



                                > > przemianę z zachowaniem pewnych wpływów i własnego bezpieczeństwa
                                >
                                > A skądże znowu. Mieli do wyboru interes osobisty i interes
                                > narodowy. Wybrali ten drugi.
                                >

                                Przeciwnie, wybrali przemianę pod kontrolą, zamiast spontanicznego kolapsu bez
                                kontroli.


                                > Jakie teraz wpływy ma Jaruzelski?

                                Sądząc po przebiegu procesów sprawców zbrodni komunistycznych - nie takie małe.

                                > Myślisz, że w 1989 nie miał
                                > świadomości tego? Doprawdy, myślenie życzeniowe.




                                > > Nie piszę o "naszości", tylko o konkretnych czynach.
                                >
                                > A konkretnie, o jakich konkretnych czynach?
                                >

                                O udziale w czyszczeniu LWP z Żydów (1968). Już samo to wystarczy.

                                Mało? Zduszenie Praskiej Wiosny.

                                Mało? Pacyfikacja Wybrzeża.

                                Mało? Zbrodnie stanu wojennego.
                                • lumint [...] 25.11.09, 19:28
                                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                                • wariant_b Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 19:30
                                  tnie vargtimmen napisał:
                                  > Mógł nie podejmować decyzji...Kto inny by to robił..

                                  Ależ proszę bardzo, chętnie posłucham o wyższości sekretarza Kani
                                  nad sekretarzem Jaruzelskim. Bardzo mi kiedyś Kania tym zaimponował,
                                  tyle, że nie wniosło to żadnych pozytywnych aspektów w rozwój
                                  sytuacji w Polsce.

                                  > Do dzisiaj odczuwam różne nieprzyjemne skutki.

                                  Trzeba było uważać.

                                  > Przeciwnie, wybrali przemianę pod kontrolą...

                                  Przemianę pod kontrolą wybrano w Chinach.
                                  Chyba nie był to gorszy wybór, ale pożyjemy, zobaczymy.

                                  > O udziale w czyszczeniu LWP z Żydów (1968). Już samo to wystarczy.

                                  Po pierwsze, nie dawaj za przykład gen. Kuropieskę.
                                  Po drugie, czystki na wyższych uczelniach, w kulturze, sztuce etc.
                                  odczuwamy dotąd boleśniej. A czystki w Armii III RP poczyniła większe i niestety
                                  bardziej bolesne. To teraz nie mamy armii.

                                  > Mało? Zbrodnie stanu wojennego.

                                  Najczyściej przeprowadzona tego typu operacja w historii XX wieku.
                                  Czego ty byś chłopie chciał? Wojny domowej?
                                  • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 20:44
                                    wariant_b napisał:

                                    > tnie vargtimmen napisał:
                                    > > Mógł nie podejmować decyzji...Kto inny by to robił..
                                    >
                                    > Ależ proszę bardzo, chętnie posłucham o wyższości sekretarza Kani
                                    > nad sekretarzem Jaruzelskim. Bardzo mi kiedyś Kania tym zaimponował,
                                    > tyle, że nie wniosło to żadnych pozytywnych aspektów w rozwój
                                    > sytuacji w Polsce.
                                    >


                                    Piszę o osobistej odpowiedzialności decydenta za decyzje.


                                    > > Do dzisiaj odczuwam różne nieprzyjemne skutki.
                                    >
                                    > Trzeba było uważać.
                                    >

                                    Chyba coś stawiasz na głowie.


                                    > > O udziale w czyszczeniu LWP z Żydów (1968). Już samo to wystarczy.
                                    >
                                    > Po pierwsze, nie dawaj za przykład gen. Kuropieskę.
                                    > Po drugie, czystki na wyższych uczelniach, w kulturze, sztuce etc.
                                    > odczuwamy dotąd boleśniej. A czystki w Armii III RP poczyniła większe i niestety
                                    > bardziej bolesne. To teraz nie mamy armii.
                                    >


                                    Mam wrażenie, że ignorujesz udział WJ w tej czystce i to, że objął stanowisko po
                                    "wykolegowanym" w ten sposób towarzyszu Spychalskim.



                                    > > Mało? Zbrodnie stanu wojennego.
                                    >
                                    > Najczyściej przeprowadzona tego typu operacja w
                                    > historii XX wieku. Czego ty byś chłopie chciał?
                                    > Wojny domowej?


                                    Szefowie "tego typu operacji" do ludzi honoru nie należą.


                                    Pominąłeś np. pacyfikację Wybrzeża.
                                    • remez2 Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 20:55
                                      > Pominąłeś np. pacyfikację Wybrzeża.
                                      Czy Ty jesteś odporny na fakty. Generał nie nie miał nic do powiedzenia w czasie
                                      wydarzeń gdańskich.
                                      • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 21:03
                                        remez2 napisał:

                                        > > Pominąłeś np. pacyfikację Wybrzeża.

                                        > Czy Ty jesteś odporny na fakty. Generał nie nie miał
                                        > nic do powiedzenia w czasie wydarzeń gdańskich.


                                        Tak, on był zawsze czystym jako lelija, biernym obserwatorem rozkazów, które
                                        podpisywał. To ciekawe, że osoba, która nie miała nic wspólnego z wydarzeniem,
                                        odpowiada za nie przed sądem (dosyć niechętnie, zresztą).
                                        • remez2 Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 21:08
                                          > Tak, on był zawsze czystym jako lelija, biernym obserwatorem rozkazów, które
                                          > podpisywał.
                                          Generał nigdy tak nie twierdził więc nie musisz ironizować.
                                          > To ciekawe, że osoba, która nie miała nic wspólnego z wydarzeniem,
                                          > odpowiada za nie przed sądem (dosyć niechętnie, zresztą).
                                          W działaniach Instytutu Pogardy i Nienawiści nie takich dziwnych rzeczy się
                                          doszukasz.
                                          • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 21:14
                                            remez2 napisał:

                                            > > Tak, on był zawsze czystym jako lelija, biernym obserwatorem rozkazów, które
                                            > > podpisywał.
                                            > Generał nigdy tak nie twierdził więc nie musisz ironizować.

                                            Ale Ty tak twierdzisz.

                                            > > To ciekawe, że osoba, która nie miała nic wspólnego z wydarzeniem,
                                            > > odpowiada za nie przed sądem (dosyć niechętnie, zresztą).

                                            > W działaniach Instytutu Pogardy i Nienawiści nie takich dziwnych rzeczy się
                                            > doszukasz.

                                            A sądy każdy najgłupszy akt oskarżenia rozpatrują.
                                            • remez2 Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 21:20
                                              > Ale Ty tak twierdzisz.
                                              Znowu manipulujesz?
                                              > A sądy każdy najgłupszy akt oskarżenia rozpatrują.
                                              W sprawie generała niestety tak.
                                              • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 21:34

                                                Sorry, Remez, to się robi wyjątkowo jałowe.
                                                • remez2 Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 21:51
                                                  vargtimmen napisał:

                                                  >
                                                  > Sorry, Remez, to się robi wyjątkowo jałowe.
                                                  Przykro ale takim Cię nie znałem. Powtarzasz nieprawdę w nieskończoność.
                                    • wariant_b Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 21:08
                                      vargtimmen napisał:
                                      > Piszę o osobistej odpowiedzialności decydenta za decyzje.

                                      No właśnie. Dlatego poprosiłem o komentarz w sprawie Kani,
                                      który takiej odpowiedzialności nie chciał przyjąć.

                                      > "wykolegowanym" w ten sposób towarzyszu Spychalskim.

                                      Na pocieszenie marszałek został Przewodniczącym Rady Państwa,
                                      taki ówczesny mini-prezydent.


                                      > Szefowie "tego typu operacji" do ludzi honoru nie należą.

                                      I rzadko ryngrafy dostają. Wiem.
                                      Ale od strony organizacyjnej był to kawałek rzetelnej roboty.
                                      Odczułem na własnej skórze zresztą.

                                      > Pominąłeś np. pacyfikację Wybrzeża.

                                      Przecież nie chcesz, żebym napisał, że użycie wojska było spóźnione,
                                      a rozgrywanie zmian u szczytu władzy przez wywoływanie rozruchów
                                      uważam za niewłaściwe. Ale takie czasy były.
                                      • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 21:19
                                        wariant_b napisał:

                                        > vargtimmen napisał:
                                        > > Piszę o osobistej odpowiedzialności decydenta za decyzje.
                                        >
                                        > No właśnie. Dlatego poprosiłem o komentarz w sprawie Kani,
                                        > który takiej odpowiedzialności nie chciał przyjąć.
                                        >

                                        Dobrze dla niego.


                                        > > "wykolegowanym" w ten sposób towarzyszu Spychalskim.
                                        >
                                        > Na pocieszenie marszałek został Przewodniczącym Rady Państwa,
                                        > taki ówczesny mini-prezydent.
                                        >

                                        A nawet mikro, ale my o WJ, przecież i realnej władzy i odpowiedzialności, jaką
                                        dawały dowodzenie armią.


                                        >
                                        > > Szefowie "tego typu operacji" do ludzi honoru nie należą.
                                        >
                                        > I rzadko ryngrafy dostają. Wiem.
                                        >

                                        Nie ode mnie.


                                        > > Pominąłeś np. pacyfikację Wybrzeża.
                                        >
                                        > Przecież nie chcesz, żebym napisał, że użycie wojska
                                        > było spóźnione, a rozgrywanie zmian u szczytu władzy
                                        > przez wywoływanie rozruchów uważam za niewłaściwe.
                                        > Ale takie czasy były.


                                        Ale ja o tym, że WJ tę decyzję czynnie poparł, co pwooduje, że współodpowiada za
                                        tamtą zbrodnię. Ale cóż, być może, nie da się zrobić jajecznicy bez rozbicia jaj.
                                        • woda_woda Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 21:21
                                          WJ tę decyzję czynnie poparł, co pwooduje, że współodpowiada z
                                          > a
                                          > tamtą zbrodnię

                                          O co chodzi? Przecież sprawa się toczy przed sądem.
                                          • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 21:35
                                            woda_woda napisała:

                                            > WJ tę decyzję czynnie poparł, co pwooduje, że współodpowiada za tamtą zbrodnię
                                            >
                                            > O co chodzi? Przecież sprawa się toczy przed sądem.

                                            Tak, na szczęście jest IPN.
                                            • woda_woda O co ci chodzi, vargtimmen? 25.11.09, 21:50
                                              > Tak, na szczęście jest IPN.

                                              No, na razie IPN spartolił akt oskarżenia.

                                              W sumie nie bardzo wiadomo, o co ci chodzi.
                                              Przeciwko Jaruzelskiemu toczą się postępowania sądowe, wszystko jest
                                              w toku, facet bierze na siebie odpowiedzialność.

                                              Historycy robią swoją robotę.

                                              W czym więc jest twój problem?
                                        • wariant_b Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 21:45
                                          vargtimmen napisał:
                                          > Ale cóż, być może, nie da się zrobić jajecznicy bez rozbicia jaj.

                                          Ano nie da.

                                          Problem w tym, że nie wszystkim dostaje wyobraźni, by oszacować
                                          sensowność decyzji w konkretnej sytuacji, określić jaki byłby
                                          przebieg wydarzeń, gdyby podjęto inne warianty decyzji,
                                          czy zwyczajnie odpowiedzieć, co samemu zrobiłoby się będąc
                                          w danym czasie na danym miejscu.
                                • remez2 Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 19:38
                                  Z uporem godnym lepszej sprawy powielasz te półprawdy albo kłamstwa.
                                  Mało? Zduszenie Praskiej Wiosny.
                                  Generał "zdusił" Praską Wiosnę? Na taki pomysł nie wpadł nawet Instytut Pogardy
                                  i Nienawiści.
                                  Mało? Pacyfikacja Wybrzeża.
                                  Na Wybrzeżu dowodził viceminister ON gen. Grzegorz Korczyński.
                                  Mało? Zbrodnie stanu wojennego.
                                  Jan Maria Władysław Rokita określił ich liczbę na 100. Wiesz w ilu doszukano się
                                  nieprawidłowości w śledztwie? Dwóch - 2 %. A Generał nigdy nie uchylał się od
                                  politycznej odpowiedzialności.
                                  • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 20:53
                                    remez2 napisał:

                                    > Z uporem godnym lepszej sprawy powielasz te półprawdy albo kłamstwa.
                                    > Mało? Zduszenie Praskiej Wiosny.
                                    > Generał "zdusił" Praską Wiosnę?


                                    Podpisał rozkaz inwazji.



                                    > Mało? Pacyfikacja Wybrzeża.
                                    > Na Wybrzeżu dowodził viceminister ON gen. Grzegorz Korczyński.


                                    A kto był w Biurze Politycznym? Kto był zwierzchnikiem armii i wydał rozkaz
                                    strzelania do ludzi?


                                    > Mało? Zbrodnie stanu wojennego.

                                    > Jan Maria Władysław Rokita określił ich liczbę na 100. Wiesz w ilu doszukano się
                                    > nieprawidłowości w śledztwie? Dwóch - 2 %. A Generał nigdy nie uchylał się od
                                    > politycznej odpowiedzialności.


                                    Mała ilość ofiar stanu wojennego dobrze świadczy o WJ, o braku okrucieństwa,
                                    rozsądku i profesjonalizmie w tej roli. Ale sama rola, to rola moskiewskiego
                                    namiestnika / dyktatora totalitarnego reżimu.

                                    Godna potępienia.
                                    • remez2 Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 21:00
                                      > Podpisał rozkaz inwazji.
                                      Na polecenie BP.
                                      > A kto był w Biurze Politycznym? Kto był zwierzchnikiem armii i wydał rozkaz
                                      > strzelania do ludzi?
                                      W 1970 r. nie był członkiem BP. Nie wydał rozkazu strzelania.
                                      • vargtimmen Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 21:11
                                        remez2 napisał:

                                        > > Podpisał rozkaz inwazji.

                                        > Na polecenie BP.

                                        To on podpisał. A wcześniej przyjął nominację.


                                        > > A kto był w Biurze Politycznym? Kto był zwierzchnikiem armii i wydał rozk
                                        > az
                                        > > strzelania do ludzi?

                                        > W 1970 r. nie był członkiem BP. Nie wydał rozkazu strzelania.


                                        Masz rację, dopiero potem awansował. Na naradzie, gdzie ta decyzja zapadła, nie
                                        zgłaszał najmniejszych zastrzeżeń.
                          • woda_woda Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 16:17
                            > Konkretnie ile razy musiałby to uznać i w jakiej formie?

                            No jak to? Najpierw powinien sam się ukorzyć, potem pozwolić
                            upokarzać siebie a na końcu powinien się zastrzelić.
                            • wyluzowana.kaczka Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 16:27
                              Co fascynujace w tej dyskusji to to,ze dzisiejsze lewactwo uznaje
                              towarzysza generala za swojego (nasz czlowiek) i nie popusci nikomu,
                              kto mysli inaczej. Z wielka przyjemnoscia patrze jak bronia
                              towarzysza generala do upadlego.;)
                              • hrabia.mileyski Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 16:29
                                Ja na to samo patrzę, lecz bez żadnej przyjemności.
                                • wyluzowana.kaczka Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 16:32
                                  Przyjemnosc w sensie Schadenfreude,bo to jednak przyjemne patrzec jak
                                  dzisiejsza lewica, ktora wciaz powtarza,ze nie jest jak tamta,
                                  utwierdza w przekonaniu,ze jednak jest taka sama wlasnie.
                                  • hrabia.mileyski Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 16:40
                                    Nie dała się zlustrować.
                                    Nie wszyscy uwierzyli, że PRL przestał istnieć.
                                    Już nie pytam, czy faktycznie przestał, tylko moje pytanie (wątpliwość) jest
                                    jakby z innej strony.
                              • woda_woda Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 16:34
                                Jak to śpiewał lewak Jacek Kleyff:


                                "A na to paru kombatantów
                                wydarzeń wspólnie przeżywanych
                                patrzą, czy aby się nie zmieniam
                                w pieśni tak niezdecydowanej.
                                Czy jeszcze wiem, „co nasza sprawa”
                                i – „kto nie z nami, ten nas zdradza”?
                                Są w świecie tym rachunki krzywd,
                                lecz gdy tłum będzie gonił kogo,
                                w strzępach munduru ślepą drogą,
                                to póki co, uchylę drzwi."
                                • hrabia.mileyski Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 16:43
                                  Postaw *) i dopisz, że nie dotyczy takich sobie kombatantów, lub ewidentnych
                                  fałszywek.
                                  Młodzież do trzydziestki, a nawet nieco późniejsza może sobie zrobić przerwę.
                        • venus99 Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 18:57
                          Generał nie musi się prezentować - on jest polskim patriotą i
                          człowiekiem honoru.o jego ujadajacych adwersarzach nigdy bym tego
                          nie powiedział.
                      • scoutek Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 19:59
                        hrabia.mileyski napisał:
                        > Sądzę, że w przeważającej liczbie przypadków nie służy to "nagonce "

                        nie ma znaczenia co sadzisz, wazne co sie dzieje

                        > ale przypominaniu organom państwa o obowiązkach

                        w ten sposob???????????????
                        • hrabia.mileyski Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 20:21
                          scoutek napisała:
                          > nie ma znaczenia co sadzisz, wazne co sie dzieje

                          Czy pisząc to chciałaś pokazać wszystkim, jak bardzo masz w dupie tych z którymi rozmawiasz?
                          I tak na pewno wszyscy cię uwielbiają. Z powodu choćby walorów intelektualnych zderzenia się z tobą.
                          Tak, że się nie przejmuj moim utyskiwaniem. Możesz spokojnie pluć dookoła, bo wszyscy chłoną tylko to, co masz do powiedzenia. Potem można się wytrzeć, ale w ten sposób raz zdobytej, a głębokiej wiedzy nikt nie odbierze.
                          • scoutek Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 20:29
                            hrabia.mileyski napisał:

                            trzeba sie czuc pepkiem swiata, aby uznac, ze nasza (w tym wypadku Twoja) ocena
                            sytuacji jest jedyna obowiazujaca i najwazniejsza na swiecie - tylko to chcialam
                            powiedziec, twierdzac, ze nie jest wazne dla samej sytuacji to co o niej
                            sadzisz, ona sie przez to nie zmienia
                            a reszta posta udowadniasz, ze w ogole nie zalezy Ci na rozmowie, a tylko i
                            wylacznie na wyglaszaniu Twoich wlasnych sadow, i jak wiekszosc myslisz
                            przeciwnika ( w rozmowie, w polityce) z wrogiem
                            • scoutek Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 20:29
                              errata: myslisz=mylisz
                            • hrabia.mileyski Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 20:49
                              scoutek napisała:

                              > hrabia.mileyski napisał:
                              >
                              > trzeba sie czuc pepkiem swiata, aby uznac, ze nasza (w tym wypadku Twoja) ocena
                              > sytuacji jest jedyna obowiazujaca i najwazniejsza na swiecie - tylko to chciala
                              > m
                              > powiedziec,

                              Po to jest język, by w sposób jasny i zrozumiały przekazał to, co rodzi się w głowie. Pisanie jest sztuką używania języka.
                              Gorzej, jeśli wyrazista intencja odsuwa język na plan dalszy i przekazuje coś odmiennego, mimo, że za jego pomocą stworzona.

                              Mówię o tym w sposób zbliżony do teoretycznego i być może nie przypisuję ci w tamtym przypadku zamysłu uczynienia jakiegoś zła. Nie przyjmuj dalej tego do siebie, różne rzeczy czytam.
                              Ale o komunikatywność i jasność języka dbajmy, bo to przecież najważniejsze narzędzie, jakim dysponuje człowiek.

                              I nie zarzucaj jakiejś pępkowatości bez myślowego przygotowania. Każdy ma jakieś poglądy, niektórzy nawet ich bronią. Bo mają do tego prawo.
                              A rozbieżność w poglądach to nie sztuka przetrwania w razie kontaktu, ale sztuka rozmowy. Nie każdy to potrafi, ale próbować trzeba. Choćby dla dobra własnego wizerunku.
                              • scoutek Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 20:57
                                hrabia.mileyski napisał:

                                dzieki za rady, jasne, ze nie wszyscy wszystko lapia w lot, i albo ja
                                zamotlalam, albo rozumiesz "obok"
                                wiekszosc konfliktow wynika z niedomowienia i zlego rozumienia siebie nawzajem
                                widac, my mamy z tym problem, a do tego roznia nas poglady
                                trudno
                                zycie staje sie prostsze, gdy dociera do nas, ze nie wszyscy musza nas lubic
                                i ja o to juz dawno nie dbam
                                co w sygnaturce zreszta jasno dalam do zrozumienia
              • venus99 Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 18:50
                zazwyczaj rzeczywistośc ma rację a nie senne majaczenia.20 lat temu
                popierałem Generała i 29 lat temu też.
                • hrabia.mileyski Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 19:16
                  Wypraszam sobie niesmaczny przytyk z ujadaniem. Myślę, że nie tylko ja.

                  I teraz wiadomo, że Venus stał/ła na pewno tam, gdzie stało ZOMO.
                  Ale to już mnie naprawdę nie rusza.
      • zoil44elwer Re: Dwóch młodych sadystów dręczyło staruszka 25.11.09, 14:18
        Tym dwóm patriotom wydawało się że wydłubują WRONie oczy.Żałosne,sadystyczne
        pajacyki.
    • damakier1 Re: Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski. 25.11.09, 19:12
      Od czasu, jak Morozowski z Sekielskim urządzili jazdę z ministrem
      Drzewiecki, nie oglądam "Teraz My!", więc i tego programu nie
      widziałam.
      Piszę, bo chciałam się tylko przywitać, Wilku.
      • zoil44elwer Re: Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski. 25.11.09, 19:20
        No właśnie,jak oni mieli czelność obrabiać Mira Drzewieckiego.Mogli chociaż
        poczekać do jego hazardowej dymisji .
      • wyluzowana.kaczka [...] 25.11.09, 20:39
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • vargtimmen :))) 25.11.09, 21:43
          Cześć,

          Nie ma obawy, Varg nie ma z "Wilkiem" zupełnie nic wspólnego i nie weźmie :)))

          Swoją drogą, wątek nader pouczający.

          Przyznam, że fascynuje mnie ten święty zapał w obronie komunistycznego
          dyktatora. Piękną apologię pisze mu lewica. Warto było to zobaczyć.
          • wyluzowana.kaczka [...] 25.11.09, 21:49
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • vargtimmen Re: :))) 25.11.09, 22:04

              Wiem, że nie mylisz, ale podobieństwo nicków wymusza konieczność stanowczego się
              odcięcia. :)

              Wątek jałowy nie jest, choć jałowy się stał.

              Kiedy rozum zastępują integrystyczne emocje, wiem, że dotykam ważnego problemu.

              I, co by o Kaczyńskich nie mówić, ten problem to jest problem z PRL, dla
              jednych, a kosztów pewnego dealu, dla drugich.
          • scoutek Re: :))) 25.11.09, 21:52
            vargtimmen napisał:
            Przyznam, że fascynuje mnie ten święty zapał w obronie

            mylisz fakty z zyczeniami
            NIKT tu nie twierdzi, ze general jest swiety i niewinny jak ta lelija
            • remez2 Re: :))) 25.11.09, 21:55
              scoutek napisała:


              > mylisz fakty z zyczeniami
              > NIKT tu nie twierdzi, ze general jest swiety i niewinny jak ta lelija
              To taka manipulacja. Mnie też postawił taki zarzut. Kłamstwo powtórzone ... itd.
              • zoil44elwer [...] 25.11.09, 22:40
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • vargtimmen Re: :))) 25.11.09, 22:30
              scoutek napisała:

              > NIKT tu nie twierdzi, ze general jest swiety i niewinny jak ta lelija
              >


              O! To nowość... po 200 postach.
              Czego, zatem, jest winien?
              • woda_woda Re: :))) 25.11.09, 22:32
                > O! To nowość... po 200 postach.

                Żadna nowość, wystarczyło czytać ze zrozumieniem to, co ludzie
                pisali a nie to, co chciałes przeczytać.

                > Czego, zatem, jest winien?

                Nie było jeszcze wyroków sądowych.
              • remez2 Re: :))) 25.11.09, 22:38
                > Czego, zatem, jest winien?
                Np. tego, że mając w pewnym momencie (po stanie wojennym) pełnię władzy nie
                przeprowadził potrzebnych reform.
          • remez2 Re: :))) 25.11.09, 21:57
            > Warto było to zobaczyć.
            Każdemu coś się podoba. Mnie podobała się pielgrzymka do Augusto Pinocheta.
            Chyba Cię nie raziła?
            • vargtimmen Re: :))) 25.11.09, 22:01

              Raziła.
              • scoutek Re: :))) 25.11.09, 22:04
                vargtimmen napisał:

                >
                > Raziła.

                no no
                i zly i dobry Vargtimmen
                da sie.....
                • vargtimmen Re: :))) 25.11.09, 22:08
                  scoutek napisała:

                  > vargtimmen napisał:
                  >
                  > >
                  > > Raziła.
                  >
                  > no no
                  > i zly i dobry Vargtimmen
                  > da sie.....

                  Co "da się"?

                  Jeden, okrutny dyktator, działający w dobrej sprawie, drugi - "łagodny"
                  aparatczyk i dyktator, działający w bardzo złej sprawie. Obydwaj starzy, obydwaj
                  oddali władzę.

                  Negatywna ocena obydwu jest oczywista. Choć, pytanie, który gorszy - niebanalne.
                  • taziuta Re: :))) 25.11.09, 22:16
                    vargtimmen napisał:

                    > Jeden, okrutny dyktator, działający w dobrej sprawie, drugi -
                    "łagodny" aparatczyk i dyktator, działający w bardzo złej sprawie.

                    Jaka zła sprawa, w przypadku Jaruzela? Że uchronił nas przed wojną
                    domową. Rozumiem, że wolałbyś jatkę w stylu Powstania Warszawskiego?

                    > Negatywna ocena obydwu jest oczywista. Choć, pytanie, który
                    gorszy - niebanalne
                    .

                    Myślę, że Pinochet tak z tysiąckroć gorszy, jeśli chodzi o trupy...
                    • vargtimmen Re: :))) 25.11.09, 22:24
                      taziuta napisał:

                      > vargtimmen napisał:
                      >
                      > > Jeden, okrutny dyktator, działający w dobrej sprawie, drugi -
                      > "łagodny" aparatczyk i dyktator, działający w bardzo złej sprawie.
                      >

                      > Jaka zła sprawa, w przypadku Jaruzela?


                      Komunizm, dominacja ZSRR nad Polską.


                      >
                      > > Negatywna ocena obydwu jest oczywista. Choć, pytanie, który
                      > gorszy - niebanalne
                      .
                      >
                      > Myślę, że Pinochet tak z tysiąckroć gorszy, jeśli chodzi o trupy...


                      Tysiąc - na pewno nie, ale to jest właśnie w tym trudne.

                      Pinochet walczył, nazbyt okrutnie, z totalitaryzmem, Jaruzelski, bardzo
                      profesjonalnie, z umiarem szafując krwią, w jego obronie i w obronie
                      długotrwałego zachowania wpływów totalitarnych elit po upadku totalitaryzmu.
                      • wariant_b Re: :))) 25.11.09, 22:31
                        vargtimmen napisał:
                        > Pinochet walczył, nazbyt okrutnie, z totalitaryzmem

                        Pinochet był totalitaryzmem.
                        • vargtimmen Re: :))) 25.11.09, 22:36
                          wariant_b napisał:

                          > vargtimmen napisał:
                          > > Pinochet walczył, nazbyt okrutnie, z totalitaryzmem
                          >
                          > Pinochet był totalitaryzmem.

                          Nie. Dyktatorem.
                          • woda_woda Re: :))) 25.11.09, 22:40

                            > > Pinochet był totalitaryzmem.
                            >
                            > Nie. Dyktatorem.
                            >

                            Myślisz, że dla ofiar jest ważne, jak nazywa się krwawy reżim?
                            • vargtimmen Re: :))) 25.11.09, 22:45
                              woda_woda napisała:

                              >
                              > > > Pinochet był totalitaryzmem.
                              > >
                              > > Nie. Dyktatorem.
                              > >
                              >
                              > Myślisz, że dla ofiar jest ważne, jak nazywa się krwawy reżim?

                              Dla dyskusji, niechlujstwo terminologiczne jest zabójcze.
                              • woda_woda Re: :))) 25.11.09, 22:46
                                > Dla dyskusji, niechlujstwo terminologiczne jest zabójcze.

                                Ale dla mordowanych jest wszystko jedno, w imię jakiej ideologii
                                giną.
                          • remez2 Re: :))) 25.11.09, 22:42
                            vargtimmen napisał:


                            > > Pinochet był totalitaryzmem.
                            >
                            > Nie. Dyktatorem.
                            Totalitaryzm (dawniej też: totalizm) – charakterystyczny dla XX-wiecznych
                            reżimów dyktatorskich system rządu dążący do całkowitej władzy nad
                            społeczeństwem za pomocą monopolu informacyjnego i propagandy, ideologii
                            państwowej, terroru tajnych służb, akcji monopolowych i masowej monopartii.
                      • woda_woda Re: :))) 25.11.09, 22:35
                        > Pinochet walczył, nazbyt okrutnie, z totalitaryzmem

                        Z cudzym - wprowadzając własny.
                        • vargtimmen Pomylenie pojęć / laurka GW 25.11.09, 22:44
                          woda_woda napisała:

                          > > Pinochet walczył, nazbyt okrutnie, z totalitaryzmem
                          >
                          > Z cudzym - wprowadzając własny.


                          Wolnorynkowiec, totalitarystą?

                          Nie ma takiej możliwości.

                          A taką laurkę GW dała Pinochetowi:

                          wyborcza.pl/dziennikarze/1,84011,3783611.html

                          Augusto Pinochet, generał, były dyktator Chile, wierny katolik, zdążył przed
                          śmiercią przyjąć ostatnie namaszczenie i ma nadzieję pogodzić się z Bogiem. Nie
                          chciał i nie pogodził się nigdy z ludźmi, z większością własnego narodu, dla
                          którego był katem.

                          Ostatnią okazję, by nie przejść do historii jako zatwardziały zbrodniarz winien
                          śmierci tysięcy ludzi i wygnania z kraju setek tysięcy innych, 90-letni generał
                          zaprzepaścił trzy tygodnie temu. W swoje urodziny oświadczył uroczyście, że co
                          prawda bierze na siebie odpowiedzialność za to, co wydarzyło się za jego rządów
                          w latach 1973-90, ale ani zbrodni nie nazwał zbrodniami, ani nie wyraził za nie
                          skruchy. Nie mówiąc już o prośbie rodzin czy potomków ofiar o przebaczenie.


                          Przeciwnie, sam wyniośle wybaczał swoim oszczercom "wszystkie zniewagi,
                          prześladowanie i niesprawiedliwości, jakie spotkały mnie i moją rodzinę". "U
                          kresu moich dni nie żywię do nikogo żalu, kocham moją ojczyznę nade wszystko" -
                          pisał.



                          Widać oczywiste podobieństwo tłumaczeń z Jaruzelskim?

                          Tyle, że o Jaruzelskim, GW nigdy czegoś takiego, że był katem własnego narodu,
                          nie napisze.
                          • woda_woda Jaki tam wolnoryknowiec, 25.11.09, 22:49
                            który okrada pańswowa kasę?

                            > Wolnorynkowiec, totalitarystą?
                            >
                            > Nie ma takiej możliwości.
                            • vargtimmen Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 25.11.09, 22:54
                              woda_woda napisała:

                              > który okrada pańswowa kasę?
                              >


                              Wodo, czy Ty potrafisz pomyśleć odrobinę ogólniej, o systemie gospodarczym?
                              Spróbuj, wierzę, że doczytasz, pomyślisz... uda się!

                              Może też porównaj Kubę z Chile, to zrozumiesz różnicę między Chile Pinocheta, a
                              totalitaryzmem komunistycznym.
                              • woda_woda Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 25.11.09, 22:57
                                Czy ty potrafisz zrozumieć, że dla ofiar jest wszystko jedno, jaką
                                ideologie wyznaje kat?
                                • vargtimmen Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 25.11.09, 23:08
                                  woda_woda napisała:

                                  > Czy ty potrafisz zrozumieć, że dla ofiar jest wszystko jedno, jaką
                                  > ideologie wyznaje kat?

                                  Oczywiście, ale totalitaryzm to nie tylko mordy, to coś znacznie gorszego.
                                  • woda_woda Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 25.11.09, 23:14
                                    > Oczywiście, ale totalitaryzm to nie tylko mordy, to coś znacznie
                                    gorszego.

                                    Gorszego? Jest coś gorszego od mordowania ludzi?
                                    • vargtimmen Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 25.11.09, 23:21
                                      woda_woda napisała:

                                      > > Oczywiście, ale totalitaryzm to nie tylko mordy, to coś znacznie
                                      > gorszego.
                                      >
                                      > Gorszego? Jest coś gorszego od mordowania ludzi?
                                      >

                                      Dla mnie, upodlenie jest gorsze od śmierci.

                                      Dobranoc Wodo.
                                      • woda_woda Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 09:37
                                        > Dla mnie, upodlenie jest gorsze od śmierci.

                                        I dałeś się upodlać w reżimie komunistycznym żyjąc?
                                        Wybrałeś to, co dla ciebie jest gorsze?
                                        • vargtimmen Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 10:00

                                          Wznieś się Wodo nad poziom osobisty, wierzę, że potrafisz. Ludzie naprawdę
                                          walczą o wolność i prawo do życia po swojemu, ryzykując i poświęcając życie.
                                          Prawdopodbnie, trudno Ci to zrozumieć.
                                          • woda_woda Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 10:06
                                            > Wznieś się Wodo nad poziom osobisty

                                            Chętnie, ale to ty napisałeś o sobie:

                                            > Dla mnie, upodlenie jest gorsze od śmierci.

                                            Dlatego zdziwiłam się, że wybrałeś to upodlenie.

                                            • grand_bleu Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 10:09
                                              woda_woda napisała:

                                              > > Wznieś się Wodo nad poziom osobisty
                                              >
                                              > Chętnie, ale to ty napisałeś o sobie:

                                              Chętnie, ale ... dalej bedziesz pisała te swoje personalne posty

                                              >
                                              > > Dla mnie, upodlenie jest gorsze od śmierci.
                                              >
                                              > Dlatego zdziwiłam się, że wybrałeś to upodlenie.

                                              bredzisz.
                                            • vargtimmen Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 10:10
                                              woda_woda napisała:

                                              > > Wznieś się Wodo nad poziom osobisty
                                              >
                                              > Chętnie,

                                              Nie widać...

                                              > ale to ty napisałeś o sobie:

                                              Podałem Ci przykład, liczyłem, że sobie uogólnisz.




                                              > > Dla mnie, upodlenie jest gorsze od śmierci.
                                              >
                                              > Dlatego zdziwiłam się, że wybrałeś to upodlenie.
                                              >

                                              Nie wybrałem upodlenia. A teraz, wznieś się, jak obiecałaś.
                                              • woda_woda Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 10:28
                                                > Podałem Ci przykład, liczyłem, że sobie uogólnisz.

                                                Uogólniam: twierdzisz, że lepsza jest śmierć z ręki kata, niż życie
                                                w upodleniu.
                                                Wniosek: ci, którzy wybrali zycie w upodlenie zamiast śmierci,
                                                wybrali - twoim zdaniem - gorszą opcję.

                                                Cóż - opinia, jak opinia.
                                                • vargtimmen Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 10:32
                                                  woda_woda napisała:

                                                  > > Podałem Ci przykład, liczyłem, że sobie uogólnisz.
                                                  >
                                                  > Uogólniam: twierdzisz, że lepsza jest śmierć z ręki kata, niż życie
                                                  > w upodleniu.
                                                  > Wniosek: ci, którzy wybrali zycie w upodlenie zamiast śmierci,
                                                  > wybrali - twoim zdaniem - gorszą opcję.
                                                  >

                                                  Tak, uważam, że człowiek powinien ryzykować i poświęcać życie, jeśli alternatywą
                                                  jest upodlenie.
                                                  • remez2 Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 10:45
                                                    > Tak, uważam, że człowiek powinien ryzykować i poświęcać życie, jeśli alternatyw
                                                    > ą
                                                    > jest upodlenie.
                                                    A jeżeli przeżyje tę erupcję bohaterstwa - natychmiast wystąpić o
                                                    satysfakcjonujące odszkodowanie.
                                                  • vargtimmen Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 10:53

                                                    Strasznie merkantylny post, jak na lewicowca ;)
                                                  • remez2 Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 10:58
                                                    vargtimmen napisał:

                                                    >
                                                    > Strasznie merkantylny post, jak na lewicowca ;)
                                                    Nie słyszałem aby lewicowcy występowali o odszkodowania za Berezę Kartuską,
                                                    wyczyny bohaterskiego "Ognia" itp.
                                                  • grand_bleu Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 11:07
                                                    remez2 napisał:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Strasznie merkantylny post, jak na lewicowca ;)
                                                    > Nie słyszałem aby lewicowcy występowali o odszkodowania za Berezę
                                                    Kartuską,

                                                    za Berezę, lewicowcy odbili sobie po wijnie po wielokroć.

                                                    > wyczyny bohaterskiego "Ognia" itp.

                                                    bohaterskiego Ognia zabili.
                                                  • remez2 Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 11:13
                                                    grand_bleu napisała:



                                                    > za Berezę, lewicowcy odbili sobie po wijnie po wielokroć.
                                                    Występowali do sądów o odszkodowania?
                                                    > > wyczyny bohaterskiego "Ognia" itp.
                                                    >
                                                    > bohaterskiego Ognia zabili.
                                                    Jesteś pewna?
                                                    "Ogień" po zaciętej walce i próbie wydostania się z okrążenia usiłował popełnić
                                                    samobójstwo na strychu jednej z wiejskich chałup. Zmarł tuż po północy 22 lutego
                                                    1947 w szpitalu w Nowym Targu.
                                                  • vargtimmen Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 11:15
                                                    remez2 napisał:

                                                    > grand_bleu napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > > za Berezę, lewicowcy odbili sobie po wijnie po wielokroć.
                                                    > Występowali do sądów o odszkodowania?

                                                    Nie, zwyczajnie łupili.


                                                    > > > wyczyny bohaterskiego "Ognia" itp.
                                                    > >
                                                    > > bohaterskiego Ognia zabili.
                                                    > Jesteś pewna?
                                                    > "Ogień" po zaciętej walce i próbie wydostania się z okrążenia usiłował popełnić
                                                    > samobójstwo na strychu jednej z wiejskich chałup. Zmarł tuż po północy 22 luteg
                                                    > o
                                                    > 1947 w szpitalu w Nowym Targu.
                                                    >
                                                    >

                                                    Wygląda na to, że o odszkodowanie nie wnosił.
                                                  • remez2 Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 11:24
                                                    > Nie, zwyczajnie łupili.
                                                    Wcześniej złupione.
                                                    > Wygląda na to, że o odszkodowanie nie wnosił.
                                                    JKM pozdrawia. :-)
                                                  • grand_bleu Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 11:24
                                                    remez2 napisał:

                                                    > grand_bleu napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > > za Berezę, lewicowcy odbili sobie po wijnie po wielokroć.
                                                    > Występowali do sądów o odszkodowania?

                                                    mordowali, torturowali, prześladowali, odbierali majątki, mało?

                                                    > > > wyczyny bohaterskiego "Ognia" itp.
                                                    > >
                                                    > > bohaterskiego Ognia zabili.
                                                    > Jesteś pewna?
                                                    > "Ogień" po zaciętej walce i próbie wydostania się z okrążenia
                                                    usiłował popełnić
                                                    > samobójstwo na strychu jednej z wiejskich chałup. Zmarł tuż po
                                                    północy 22 luteg o
                                                    > 1947 w szpitalu w Nowym Targu.

                                                    zastanów się dlaczego próbował popełnić samobójstwo?
                                                  • remez2 Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 11:34
                                                    > zastanów się dlaczego próbował popełnić samobójstwo?
                                                    Bo bał się stanąć przed sądem.
                                                  • grand_bleu Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 11:56
                                                    remez2 napisał:

                                                    > > zastanów się dlaczego próbował popełnić samobójstwo?
                                                    > Bo bał się stanąć przed sądem.

                                                    Przed sądem okupanta? Tak, nie miał po co stawać, czekały go tortury
                                                    i śmierć.
                                                  • remez2 Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 12:01
                                                    grand_bleu napisała:


                                                    > Przed sądem okupanta? Tak, nie miał po co stawać, czekały go tortury
                                                    > i śmierć.
                                                    Przed sądem państwa będącego podmiotem prawa międzynarodowego i odpowiedzieć za
                                                    popełnione zbrodnie.
                                                    PS - Po rozbiciu przez gestapo Konfederacji Tatrzańskiej podporządkował się AK.
                                                    Stosunki kaprala Kurasia z przełożonymi w nowym oddziale układały się źle. W
                                                    wyniku konspiracyjnego śledztwa został obarczony winą za samowolne zejście z
                                                    warty, w wyniku czego dwóch partyzantów poniosło śmierć. Kuraś został skazany na
                                                    karę śmierci [2].
                                                  • grand_bleu Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 12:12
                                                    remez2 napisał:

                                                    > grand_bleu napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Przed sądem okupanta? Tak, nie miał po co stawać, czekały go
                                                    tortury
                                                    > > i śmierć.
                                                    > Przed sądem państwa będącego podmiotem prawa międzynarodowego i
                                                    odpowiedzieć za
                                                    > popełnione zbrodnie.

                                                    przed władzą narzuconą społeczeństwu przemocą => przed
                                                    okupantem.

                                                    > PS - Po rozbiciu przez gestapo Konfederacji Tatrzańskiej
                                                    podporządkował się AK.
                                                    > Stosunki kaprala Kurasia z przełożonymi w nowym oddziale układały
                                                    się źle. W
                                                    > wyniku konspiracyjnego śledztwa został obarczony winą za samowolne
                                                    zejście z
                                                    > warty, w wyniku czego dwóch partyzantów poniosło śmierć. Kuraś
                                                    został skazany na
                                                    > karę śmierci [2].

                                                    Napisz jeszcze, że to z lęku przed sądem Armi Krajowej Kuras
                                                    popełnił samobójstwo. Juz nie wiesz jakich argumentów masz sie
                                                    chwytać.
                                                    Mackiewicz, też miał wyrok śmierci wydany przez AK, potem został
                                                    uniewinniony.
                                                  • remez2 Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 12:26
                                                    > przed władzą narzuconą społeczeństwu przemocą => przed
                                                    > okupantem.
                                                    Nie przed władzą a przed sądem. Mordował niewinnych ludzi, również
                                                    własnoręcznie.
                                                    > Napisz jeszcze, że to z lęku przed sądem Armi Krajowej Kuras
                                                    > popełnił samobójstwo.
                                                    Po co? Napisałem, że popełnił samobójstwo ze strachu. Psychopatyczny morderca -
                                                    tchórz. Bardzo częste połączenie.
                                                    > Mackiewicz, też miał wyrok śmierci wydany przez AK, potem został
                                                    > uniewinniony.
                                                    Czyżby szafowano tymi wyrokami na zasadzie widzimisię?
                                                  • grand_bleu Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 13:21
                                                    remez2 napisał:

                                                    > > przed władzą narzuconą społeczeństwu przemocą => przed
                                                    > > okupantem.

                                                    > Nie przed władzą a przed sądem. Mordował niewinnych ludzi,
                                                    również
                                                    > własnoręcznie.

                                                    Na temat Ognia juz rozmawialiśmy ...
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,103161225,103260834,Re_Do_tego_kazdy_ma_prawo_.html

                                                    gdybyś nie rozumiał po angielsku, proszę, zwiastun w wersji
                                                    polskiej ...
                                                    www.youtube.com/watch?v=1Ec-vbph0yo&feature=related
                                                    w kwestii Ognia, sam Tarantino udziela ci odpowiedzi.



                                                    > > Napisz jeszcze, że to z lęku przed sądem Armi Krajowej Kuras
                                                    > > popełnił samobójstwo.

                                                    > Po co? Napisałem, że popełnił samobójstwo ze strachu.

                                                    Jak Blida? daj spokój.

                                                    Rozmawiamy nie na temat, więc kończę. pa!
                                          • scoutek Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 10:11
                                            vargtimmen napisał:

                                            >
                                            > Wznieś się Wodo nad poziom osobisty, wierzę, że potrafisz. Ludzie naprawdę
                                            > walczą o wolność i prawo do życia po swojemu, ryzykując i poświęcając życie.
                                            > Prawdopodbnie, trudno Ci to zrozumieć.

                                            demagogia i zla wola przez Ciebie przemawia
                                            wylacznie
                                            nie sadzisz, ze woda to wie? czemu myslisz, ze tylko Ty o tym wiesz? czyzbys
                                            myslal, ze tylko Tobie (lub Twojej rodzinie) bylo dane zasmakowac zycia w tamtym
                                            systemie? a ci, ktorzy bronia generala zyli w innym swiecie? na ksiezycu jakims?
                                            pisalam o tym, ze POMIMO tego, ze przecierpialam z reki podwladnych generala
                                            wielu szykan, upokorzen i krzywd, potrafie dostrzec to, o czym pisze od przedwczoraj
                                            • vargtimmen Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 10:15
                                              scoutek napisała:

                                              > vargtimmen napisał:
                                              >
                                              > >
                                              > > Wznieś się Wodo nad poziom osobisty, wierzę, że potrafisz. Ludzie naprawd
                                              > ę
                                              > > walczą o wolność i prawo do życia po swojemu, ryzykując i poświęcając życ
                                              > ie.
                                              > > Prawdopodbnie, trudno Ci to zrozumieć.
                                              >
                                              > demagogia i zla wola przez Ciebie przemawia
                                              > wylacznie nie sadzisz, ze woda to wie?

                                              Nie mam pojęcia, nie wygląda na to, by wiedziała.

                                              > czemu myslisz, ze tylko Ty o tym wiesz?

                                              Wodzie tłumaczę, nie zauważyłaś?

                                              czyzbys
                                              > myslal, ze tylko Tobie (lub Twojej rodzinie) bylo dane zasmakowac zycia w tamty
                                              > m
                                              > systemie? a ci, ktorzy bronia generala zyli w innym swiecie? na ksiezycu jakims
                                              > ?
                                              > pisalam o tym, ze POMIMO tego, ze przecierpialam z reki podwladnych generala
                                              > wielu szykan, upokorzen i krzywd, potrafie dostrzec to, o czym pisze od
                                              przedwczoraj
                                              >

                                              Wspaniale Scoutek, ale ja o czym innym: o nazwaniu złem komunizmu i działalności
                                              jego funkcjonariuszy.
                                              • scoutek Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 10:22
                                                vargtimmen napisał:
                                                > Wspaniale Scoutek, ale ja o czym innym: o nazwaniu złem komunizmu i działalnośc
                                                > i
                                                > jego funkcjonariuszy.

                                                nie zauwazylam, by tu ktokolwiek nazwal komunizm rajem
                                                ale obarczanie wszystkim zlem jednego faceta to przesada

                                                i sorry, ze sie wcielam
                                                juz sie wycinam
                                                • vargtimmen Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 10:29

                                                  Nic się nie stało :)

                                                  W kwestii WJ, chodzi mi o jedno: wizerunek człowieka, który, w istocie,
                                                  dowodził, a rzekomo, zawsze "musiał", "nie miał wyjścia", "wybierał mniejsze
                                                  zło", ma, dla mnie, w sobie głęboki fałsz. Nie wspomnę już o tym, że WJ i jego
                                                  służby zapewniły wielkie wpływy i faktyczną nietykalność aparatu komunistycznego
                                                  w Polsce po przemianach. Na pewno, także z poczucia patriotyzmu.

                                                  Chciałbym powoli ten wątek kończyć.

                                            • woda_woda Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 10:18
                                              Poza tym jest jeszcze jedna sprawa:
                                              bardzo łatwo jest lekką ręką mówić, że gorsze jest życie w
                                              upokorzeniu, niż śmierć z ręki kata - jeśli tę śmierć ponoszą INNI a
                                              samemu żyło się w upokorzeniu :)

                                              To dopiero jest bohaterszczyzna.
                                              • grand_bleu Wodo, nie manipuluj 26.11.09, 10:25
                                                woda_woda napisała:

                                                > Poza tym jest jeszcze jedna sprawa:
                                                > bardzo łatwo jest lekką ręką mówić, że gorsze jest życie w
                                                > upokorzeniu, niż śmierć z ręki kata - jeśli tę śmierć ponoszą INNI
                                                a
                                                > samemu żyło się w upokorzeniu :)

                                                VT pisał o upodleniu, a to coś zupełnie innego niż upokorzenie.

                                                >
                                                > To dopiero jest bohaterszczyzna.

                                                Tak, brak zgody na upodlenie jest swego rodzaju bohaterstwem.
                                                • scoutek paczula, nie upraszczaj n/tx 26.11.09, 10:27

                                                  • grand_bleu Woda ewidentnie manipuluje, tu dowód 26.11.09, 10:38
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,103418635,103520730,Re_Jaki_tam_wolnoryknowiec_.html

                                                    Tim pisał o upodleniu.

                                                    Żegnam Panią.
                                                  • woda_woda Paczula... 26.11.09, 10:40
                                                    > Żegnam Panią.

                                                    Czy ja się z tobą witałam?
                                                    Przecież nawet nie odpowiedziałam na żaden twój post :)
                                                  • grand_bleu Re: Paczula... 26.11.09, 10:48
                                                    woda_woda napisała:

                                                    > > Żegnam Panią.
                                                    >
                                                    > Czy ja się z tobą witałam?
                                                    > Przecież nawet nie odpowiedziałam na żaden twój post :)

                                                    merytorycznie nie, personalnie tak - w tym poście.

                                                    moje żegnam było do Scoutka.

                                                    teraz będzie do Ciebie ...
                                                    pa!
                                              • vargtimmen Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 10:33

                                                Zgadzam się, że łatwo jest mówić, osobista, zamiast ogólnej, forma mojej
                                                wypowiedzi wynikła z pewnego zmęczenia.
                                                • woda_woda Miło, że się wycufujesz 26.11.09, 10:38
                                                  ze swojej mocno niefortunnej wypowiedzi.

                                                  vargtimmen napisał:

                                                  >
                                                  > Zgadzam się, że łatwo jest mówić, osobista, zamiast ogólnej, forma
                                                  mojej
                                                  > wypowiedzi wynikła z pewnego zmęczenia.
                                                  >
                                                  • vargtimmen Chyba nie zrozumiałaś 26.11.09, 10:44
                                                    woda_woda napisała:

                                                    > ze swojej mocno niefortunnej wypowiedzi.


                                                    Wycofuję jej osobisty charakter, nie przesłanie.

                                                    Przeformułowuję, zatem: życie w upodleniu może być gorsze od śmierci.
                                                  • woda_woda Zrozumiałam, 26.11.09, 12:03
                                                    > Wycofuję jej osobisty charakter, nie przesłanie.

                                                    niefortunny był osobisty charakter i miło, ze wycofałeś się z niego.

                                                    > Przeformułowuję, zatem: życie w upodleniu może być gorsze od
                                                    śmierci.

                                                    Może. Nikt z tak banalnym sformułowaniem nie będzie podejmował
                                                    dyskusji.
                                                  • vargtimmen Re: Zrozumiałam, 26.11.09, 12:09
                                                    woda_woda napisała:

                                                    > > Wycofuję jej osobisty charakter, nie przesłanie.
                                                    >
                                                    > niefortunny był osobisty charakter i miło, ze wycofałeś się z niego.
                                                    >


                                                    Gwoli ścisłości, był szkodliwy dla przebiegu dyskusji i nie w moim stylu. Mnie
                                                    się to sformułowanie niezbyt podoba, a z całym szacunkiem, Twój mentorski ton
                                                    jest tu niedorzeczny.


                                                    > > Przeformułowuję, zatem: życie w upodleniu może być gorsze od
                                                    > śmierci.
                                                    >
                                                    > Może. Nikt z tak banalnym sformułowaniem nie będzie podejmował
                                                    > dyskusji.

                                                    Widzę, że jest odpowiedź na Twoje pytanie: "co może być gorszego od mordowania?"
                                                    jest banalna. Szkoda, że docierało to tak długo do Ciebie.
                                                  • woda_woda Re: Zrozumiałam, 26.11.09, 12:29
                                                    Nie, vargtimmen.

                                                    > Widzę, że jest odpowiedź na Twoje pytanie: "co może być gorszego
                                                    od mordowania?

                                                    Gdybyś na moje pytanie odpowiedział: "życie w upodleniu może być
                                                    gorsze od śmierci", nie dyskutowałabym z tym, bo to prawda - może
                                                    być gorsze, ale nie musi.

                                                    Ale tak nie odpowiedziałeś, więc nie rób z tata wariata.
                                          • grand_bleu Re: Ojej, panie vargtimmen.... 26.11.09, 10:12
                                            vargtimmen napisał:

                                            >
                                            > Wznieś się Wodo nad poziom osobisty, wierzę, że potrafisz.

                                            nie potrafi

                                            > Ludzie naprawdę
                                            > walczą o wolność i prawo do życia po swojemu, ryzykując i
                                            poświęcając życie.
                                            > Prawdopodbnie, trudno Ci to zrozumieć.
                                            >

                                            walkę o godność utożsamia z upodleniem.
                                    • grand_bleu Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 10:13
                                      woda_woda napisała:

                                      > > Oczywiście, ale totalitaryzm to nie tylko mordy, to coś znacznie
                                      > gorszego.
                                      >
                                      > Gorszego? Jest coś gorszego od mordowania ludzi?

                                      totalne zniewolenie.

                                      totalne zniewolenie zawiera w sobie mordy.
                                      • vargtimmen Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 10:20
                                        grand_bleu napisała:

                                        > woda_woda napisała:
                                        >
                                        > > > Oczywiście, ale totalitaryzm to nie tylko mordy, to coś znacznie
                                        > > gorszego.
                                        > >
                                        > > Gorszego? Jest coś gorszego od mordowania ludzi?
                                        >
                                        > totalne zniewolenie.
                                        >
                                        > totalne zniewolenie zawiera w sobie mordy.
                                        >

                                        ...lub paraliżujący strach, który dzięki samej groźbie, każe ludziom nazywać
                                        zbrodnię dobrem, kłamstwo prawdą, niewolę wolnością. Orwell się kłania.

                                        Witaj :)

                                        PS. Wątek wydaje się być dojrzały, jak sądzisz?
                                        • grand_bleu Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 10:32
                                          vargtimmen napisał:

                                          > grand_bleu napisała:
                                          >
                                          > > woda_woda napisała:
                                          > >
                                          > > > > Oczywiście, ale totalitaryzm to nie tylko mordy, to coś znacz
                                          > nie
                                          > > > gorszego.
                                          > > >
                                          > > > Gorszego? Jest coś gorszego od mordowania ludzi?
                                          > >
                                          > > totalne zniewolenie.
                                          > >
                                          > > totalne zniewolenie zawiera w sobie mordy.
                                          > >
                                          >
                                          > ...lub paraliżujący strach, który dzięki samej groźbie, każe
                                          ludziom nazywać
                                          > zbrodnię dobrem, kłamstwo prawdą, niewolę wolnością. Orwell się
                                          kłania.

                                          okupację - wyzwoleniem, niesprawiedliwość - sprawiedliwością
                                          społeczną ...

                                          totalne zniewolenie, to zniewolone umysły godzące się na życie w
                                          zakłamaniu.

                                          > Witaj :)
                                          >
                                          > PS. Wątek wydaje się być dojrzały, jak sądzisz?

                                          uch, bardzo.
                                          nie miam zamiaru zabierać w nim głosu, ale wkurzył mnie personalny
                                          atak Wody.
                                          • vargtimmen Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 10:42
                                            grand_bleu napisała:

                                            > >
                                            > > ...lub paraliżujący strach, który dzięki samej groźbie, każe
                                            > ludziom nazywać
                                            > > zbrodnię dobrem, kłamstwo prawdą, niewolę wolnością. Orwell się
                                            > kłania.
                                            >
                                            > okupację - wyzwoleniem, niesprawiedliwość - sprawiedliwością
                                            > społeczną ...
                                            >
                                            > totalne zniewolenie, to zniewolone umysły godzące
                                            > się na życie w zakłamaniu.
                                            >

                                            I wbrew ludzkiej naturze.

                                            Kiedyś, niektórzy ludzie tego bardzo nie chcieli, walczyli, ginęli, żeby do tego
                                            nie doszło. Wygląda na to, że, zupełnie niepotrzebnie, głupcy. Przecież,
                                            peerelowski komunizm nie był taki zły, a w każdym razie, to zbyt ryzykowne, by
                                            się mu przeciwstawiać, krajem rządzili odpowiedzialni patrioci. Po co było
                                            walczyć przeciw temu?

                                            > > Witaj :)
                                            > >
                                            > > PS. Wątek wydaje się być dojrzały, jak sądzisz?
                                            >
                                            > uch, bardzo. nie miam zamiaru zabierać w nim głosu,
                                            > ale wkurzył mnie personalny atak Wody.
                                            >

                                            Dzięki! To ja zachowałem się nieostrożnie, było jasne, że tak się to potoczy.
                                            Moja wina :)
                                            • scoutek Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 10:48
                                              vargtimmen napisał:
                                              > Kiedyś, niektórzy ludzie tego bardzo nie chcieli, walczyli, ginęli, żeby do teg
                                              > o
                                              > nie doszło. Wygląda na to, że, zupełnie niepotrzebnie, głupcy. Przecież,
                                              > peerelowski komunizm nie był taki zły,

                                              osmiele sie tutaj dorzucic tylko, ze dalo sie w nim zyc i to nie tylko partyjnym
                                              dygnitarzom, wojskowym i ubekom, nie wszyscy czuli sie w nim upodleni, a nawet
                                              zaryzukuje twierdzenie, ze potrafili byc szczesliwi
                                              w koncu to bylo az 40 lat i iles milionow w tym kraju zylo, pracowalo, kochalo....
                                              • vargtimmen Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 10:55

                                                Podam przykład celowo przesadny: zwierzęta w ZOO też żyją i kochają.
                                                • scoutek Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 11:07
                                                  vargtimmen napisał:

                                                  >
                                                  > Podam przykład celowo przesadny: zwierzęta w ZOO też żyją i kochają.

                                                  no i?
                                                  dyrektor ZOO to zbrodniarz?
                                                  • vargtimmen Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 11:12
                                                    scoutek napisała:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Podam przykład celowo przesadny: zwierzęta w ZOO też żyją i kochają.
                                                    >
                                                    > no i?
                                                    > dyrektor ZOO to zbrodniarz?
                                                    >

                                                    Nie, podobnie, jak rzeźnik i właściciel kurzej farmy nie jest zbrodniarzem. A
                                                    czemu pytasz?
                                                  • scoutek Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 11:22
                                                    vargtimmen napisał:
                                                    > Nie, podobnie, jak rzeźnik i właściciel kurzej farmy nie jest zbrodniarzem. A
                                                    > czemu pytasz?

                                                    tak se
                                                    w koncu trzyma w niewoli biedne zwierzatka
                                                  • vargtimmen Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 11:27
                                                    scoutek napisała:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    > > Nie, podobnie, jak rzeźnik i właściciel kurzej farmy nie jest zbrodniarze
                                                    > m. A
                                                    > > czemu pytasz?
                                                    >
                                                    > tak se
                                                    > w koncu trzyma w niewoli biedne zwierzatka
                                                    >

                                                    A rzeźnik je rzeza.

                                                    Tylko, że człowiek to nie jest zwierzątko. Umknął Ci ten detal.
                                                  • scoutek Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 11:30
                                                    vargtimmen napisał:


                                                    sorry, ale to Ty wyskoczyles z tym porownaniem z ZOO, wiec chyba Tobie umknal
                                                  • vargtimmen Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 11:36
                                                    scoutek napisała:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > sorry, ale to Ty wyskoczyles z tym porownaniem z ZOO, wiec chyba Tobie umknal
                                                    >

                                                    Nie, nie umknął. Wykazuję przez tą metaforę, że pewne zachowania są możliwe mimo
                                                    zniewolenia. Że, to, że możliwe są pewne funkcje człowieczeństwa, nie oznacza,
                                                    że coś jest dobre. Wykazuję też, że akurat te zachowania, które opisujesz, nie
                                                    są wyróżnikami człowieczeństwa.
                                                  • scoutek Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 11:40
                                                    vargtimmen napisał:
                                                    Wykazuję przez tą metaforę, że pewne zachowania są możliwe mim
                                                    > o
                                                    > zniewolenia.

                                                    cbdo, bo sa ludzie (lub zwierzeta) ktorzy sa szczesliwi, bo ZYJA
                                                    a czasem, mimo zniewolenia, zyja calkiem dobrze
                                                    i nie kazdy zniewalajacy jest zbrodniarzem, prawda?
                                                  • vargtimmen Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 11:54
                                                    scoutek napisała:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    > Wykazuję przez tą metaforę, że pewne zachowania są możliwe mim
                                                    > > o
                                                    > > zniewolenia.
                                                    >
                                                    > cbdo, bo sa ludzie (lub zwierzeta) ktorzy sa szczesliwi, bo ZYJA
                                                    > a czasem, mimo zniewolenia, zyja calkiem dobrze

                                                    Tak, niewolnicy, na przykład.

                                                    > i nie kazdy zniewalajacy jest zbrodniarzem, prawda?

                                                    Człowieka czy zwierze?

                                                    A może, jednak, nadal nie widzisz różnicy?
                                                  • grand_bleu Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 12:08
                                                    scoutek napisała:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    > Wykazuję przez tą metaforę, że pewne zachowania są możliwe mim
                                                    > > o
                                                    > > zniewolenia.
                                                    >
                                                    > cbdo, bo sa ludzie (lub zwierzeta) ktorzy sa szczesliwi, bo ZYJA
                                                    > a czasem, mimo zniewolenia, zyja calkiem dobrze
                                                    > i nie kazdy zniewalajacy jest zbrodniarzem, prawda?

                                                    Każdy. Niewolnictwo jest zbrodnią.
                                                  • remez2 Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 11:15
                                                    > dyrektor ZOO to zbrodniarz?
                                                    :-)))
                                                    Jeżeli nie jest "nasz" to oczywiście.
                                                  • grand_bleu Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 11:21
                                                    remez2 napisał:

                                                    > > dyrektor ZOO to zbrodniarz?
                                                    > :-)))
                                                    > Jeżeli nie jest "nasz" to oczywiście.

                                                    takie to śmieszne?

                                                    czy zwierzeta w ZOO podejmuja wyzwoleńczą walkę?

                                                    czy ludzie mają być jak zwierzęta?
                                                  • vargtimmen Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 11:30
                                                    grand_bleu napisała:

                                                    >
                                                    > czy ludzie mają być jak zwierzęta?
                                                    >

                                                    Na to wygląda, że dla pt. reprezentantów lewicy, różnica człowiek-zwierze jest
                                                    słabo wyczuwalna.
                                                  • scoutek Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 11:37
                                                    vargtimmen napisał:
                                                    > Na to wygląda, że dla pt. reprezentantów lewicy, różnica człowiek-zwierze jest
                                                    > słabo wyczuwalna.

                                                    a pt.prawica za to imputuje innym to co sama twierdzi

                                                    powtarzam: to Ty uzyles porownania z ZOO
                                                  • vargtimmen Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 11:45
                                                    scoutek napisała:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    > > Na to wygląda, że dla pt. reprezentantów lewicy, różnica człowiek-zwierze
                                                    > jest
                                                    > > słabo wyczuwalna.
                                                    >
                                                    > a pt.prawica za to imputuje innym to co sama twierdzi
                                                    >

                                                    Nie.

                                                    > powtarzam: to Ty uzyles porownania z ZOO


                                                    Tak, ale na płaszczyźnie życia / emocji, tam gdzie jakoś spotykamy się ze
                                                    zwierzętami. One też jedzą, żyją, tworzą związki, mają dzieci, myślę, że też
                                                    kochają.

                                                    Ty natomiast, rozszerzyłaś analogię na płaszczyznę etyczno-moralną i objęłaś nią
                                                    całokształt człowieczeństwa. Widać, jak to jest horrendalne na przykładzie
                                                    rzeźnika.
                                                  • grand_bleu Orwell też użył, ale ... 26.11.09, 12:02
                                                    scoutek napisała:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    > > Na to wygląda, że dla pt. reprezentantów lewicy, różnica
                                                    człowiek-zwierze
                                                    > jest
                                                    > > słabo wyczuwalna.
                                                    >
                                                    > a pt.prawica za to imputuje innym to co sama twierdzi
                                                    >
                                                    > powtarzam: to Ty uzyles porownania z ZOO

                                                    żeby porównanie było pełne, daj tym zwierzętom cechy ludzkie -
                                                    zdolność myślenia, organizowania się, stawiania oporu ... a szybko
                                                    okaże się, czy dyrektor ZOO nie jest zbrodniarzem.
                                                  • po_godzinach ty porównałeś ludzi do zwierząt 26.11.09, 11:37
                                                    porównując prl do zoo
                                                    nie odwracaj kota ogonem


                                                    vargtimmen napisał:

                                                    > grand_bleu napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > czy ludzie mają być jak zwierzęta?
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Na to wygląda, że dla pt. reprezentantów lewicy, różnica człowiek-
                                                    zwierze jest
                                                    > słabo wyczuwalna.
                                                    >
                                                    >
                                                  • vargtimmen nie 26.11.09, 11:51
                                                    po_godzinach napisała:

                                                    > porównując prl do zoo

                                                    Tak, PRL można porównać do ZOO. A zamknięcie ludzi w ZOO jest zbrodnią, choć
                                                    życie i miłość możliwe są nawet w ZOO.

                                                    Ale ludzi i zwierząt absolutnie nie utożsamiłem. Przeciwnie, pokazuję, że PRL
                                                    można bronić jedynie, jeśli się zapomni o podstawowej różnicy między ludźmi a
                                                    zwierzętami.... btw - czy lewica wie, jaka to różnica?
                                                  • remez2 Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 11:38
                                                    > Na to wygląda, że dla pt. reprezentantów lewicy, różnica człowiek-zwierze jest
                                                    > słabo wyczuwalna.
                                                    Bez obrazy ale coraz bardziej płaskich chwytów używasz. Zapętlenie?
                                                    Poczytaj sobie raporty o trzech milionach osób w Polsce, żyjących poniżej
                                                    minimum biologicznego. O największej w UE liczbie głodnych dzieci.
                                                  • vargtimmen Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 11:52
                                                    remez2 napisał:

                                                    > > Na to wygląda, że dla pt. reprezentantów lewicy, różnica człowiek-zwierze
                                                    > jest
                                                    > > słabo wyczuwalna.
                                                    > Bez obrazy ale coraz bardziej płaskich chwytów używasz. Zapętlenie?

                                                    Bez obrazy, ale mylisz się.

                                                    > Poczytaj sobie raporty o trzech milionach osób w Polsce, żyjących poniżej
                                                    > minimum biologicznego. O największej w UE liczbie głodnych dzieci.

                                                    Czy człowieczeństwo = sytość?
                                                  • remez2 Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 12:06
                                                    > Bez obrazy, ale mylisz się.
                                                    Nie zapętliłeś się?
                                                    > Czy człowieczeństwo = sytość?
                                                    Ależ skąd. Człowieczeństwo = ora et labora a jedzenie to lewicowe fanaberie.
                                                  • remez2 Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 11:32
                                                    > takie to śmieszne?
                                                    Celne.
                                                    > czy ludzie mają być jak zwierzęta?
                                                    czasami myślę, że byłoby lepiej. Np. syty lew nie zabija na zapas. Człowiek w
                                                    niczym nie ma umiaru.
                                                  • grand_bleu Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 12:06
                                                    remez2 napisał:

                                                    > > czy ludzie mają być jak zwierzęta?
                                                    > czasami myślę, że byłoby lepiej. Np. syty lew nie zabija na zapas.
                                                    Człowiek w
                                                    > niczym nie ma umiaru.

                                                    Dobre przykład. Lew - głodny, czy syty - nie zakłada ZOO ...
                                                    zniewolone przez człowieka zwierzeta nie chwytają za broń w obronie
                                                    wolności.
                                              • remez2 Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 11:03
                                                > w koncu to bylo az 40 lat i iles milionow w tym kraju zylo, pracowalo, kochalo.
                                                To nie ma najmniejszego znaczenia. Obowiązuje wersja Instytutu Pogardy i
                                                Nienawiści oraz "Czystego Dobra". To byłą czarna dziura a w niej zniszczono
                                                wspaniałe osiągnięcia II RP bardziej niż zrobili to hitlerowcy. Autor - Jan
                                                Krzysztof Bielecki.
                                            • grand_bleu Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 10:54
                                              vargtimmen napisał:

                                              > grand_bleu napisała:
                                              >
                                              > > >
                                              > > > ...lub paraliżujący strach, który dzięki samej groźbie, każe
                                              > > ludziom nazywać
                                              > > > zbrodnię dobrem, kłamstwo prawdą, niewolę wolnością. Orwell
                                              się
                                              > > kłania.
                                              > >
                                              > > okupację - wyzwoleniem, niesprawiedliwość - sprawiedliwością
                                              > > społeczną ...
                                              > >
                                              > > totalne zniewolenie, to zniewolone umysły godzące
                                              > > się na życie w zakłamaniu.
                                              > >
                                              >
                                              > I wbrew ludzkiej naturze.
                                              >
                                              > Kiedyś, niektórzy ludzie tego bardzo nie chcieli, walczyli,
                                              ginęli, żeby do tego
                                              > nie doszło. Wygląda na to, że, zupełnie niepotrzebnie, głupcy.
                                              Przecież,
                                              > peerelowski komunizm nie był taki zły, a w każdym razie, to zbyt
                                              ryzykowne, by
                                              > się mu przeciwstawiać, krajem rządzili odpowiedzialni patrioci. Po
                                              co było walczyć przeciw temu?

                                              Tak, mam taki dylemat, czy jest dla kogo walczyć?


                                              >
                                              > > > Witaj :)
                                              > > >
                                              > > > PS. Wątek wydaje się być dojrzały, jak sądzisz?
                                              > >
                                              > > uch, bardzo. nie miam zamiaru zabierać w nim głosu,
                                              > > ale wkurzył mnie personalny atak Wody.
                                              > >
                                              >
                                              > Dzięki! To ja zachowałem się nieostrożnie, było jasne, że tak się
                                              to potoczy.
                                              > Moja wina :)

                                              Każdemu sie zdarza, nie przejmuj się. To nie Twoja wina, że Woda
                                              tylko czeka na moment, by rozmówcę przyłapać na potknięciu, a jak
                                              już złapie, to nie odpuszcza, tylko stara sie rozmówcę upokorzyć.


                                              pozdrawiam :)
                                              • vargtimmen Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 11:10
                                                grand_bleu napisała:

                                                >
                                                > Tak, mam taki dylemat, czy jest dla kogo walczyć?
                                                >

                                                Dla siebie i ludzi, których się kocha, zawsze warto :)


                                                > >
                                                > > Dzięki! To ja zachowałem się nieostrożnie, było
                                                > > jasne, że tak się to potoczy.
                                                > > Moja wina :)
                                                >
                                                > Każdemu sie zdarza, nie przejmuj się. To nie Twoja
                                                > wina, że Woda tylko czeka na moment, by rozmówcę
                                                > przyłapać na potknięciu, a jak już złapie, to nie
                                                > odpuszcza, tylko stara sie rozmówcę upokorzyć.
                                                >

                                                No, trzeba się bardzo pilnować :)

                                                Najgorsze, że w ten sposób umyka meritum: gdyby ludzie nie potrafili
                                                przezwyciężać strachu i ryzykować życia w obronie swojej godności i innych
                                                ważnych spraw, to droga do totalnego zniewolenia byłaby otwarta.

                                                Serdecznie :)
                                                • wariant_b Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 12:49
                                                  vargtimmen napisał:
                                                  Najgorsze, że w ten sposób umyka meritum: gdyby ludzie nie potrafili
                                                  przezwyciężać strachu i ryzykować życia w obronie swojej godności i innych
                                                  ważnych spraw, to droga do totalnego zniewolenia byłaby otwarta.


                                                  Chyba nie do końca rozumiesz grozę totalitaryzmu.

                                                  Jego istotą nie jest zniewolenie jednostek, tylko niewolenie
                                                  niepokornych przez większość. Grozą hitleryzmu czy stalinizmu
                                                  nie jest masowy opór tylko masowy współudział społeczeństwa.
                                                  • woda_woda Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 12:55
                                                    Grozą hitleryzmu czy stalinizmu
                                                    > nie jest masowy opór tylko masowy współudział społeczeństwa.

                                                    Dokładnie.
                                                    Polecam książkę "Moja wojna" Joe J. Heydeckera, niemieckiego
                                                    żołnierza "niewolnika Wehrmachtu" - można z niej dowiedzieć się, że
                                                    strachu przed śmiercią ludzie współuczestniczyli w zbrodni. Bo każdy
                                                    nieomal woli żyć, niż nie żyć. Reszta to mit.
                                                  • grand_bleu Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 13:04
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    > Najgorsze, że w ten sposób umyka meritum: gdyby ludzie nie
                                                    potrafili
                                                    > przezwyciężać strachu i ryzykować życia w obronie swojej godności
                                                    i innych
                                                    > ważnych spraw, to droga do totalnego zniewolenia byłaby otwarta.

                                                    >
                                                    > Chyba nie do końca rozumiesz grozę totalitaryzmu.
                                                    >
                                                    > Jego istotą nie jest zniewolenie jednostek, tylko niewolenie
                                                    > niepokornych przez większość. Grozą hitleryzmu czy stalinizmu
                                                    > nie jest masowy opór tylko masowy współudział społeczeństwa.

                                                    masowe upodlenie ... o tym, o upodleniu, pisał VT. Ty nie
                                                    zrozumiałeś.
                                                  • remez2 Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 13:20
                                                    > masowe upodlenie ... o tym, o upodleniu, pisał VT. Ty nie
                                                    > zrozumiałeś.
                                                    Jakbym to skądś znał. Co wódz miał na myśli kiedy mówił na ten temat. A jeżeli
                                                    nic nie mówił, to co miałby na myśli gdyby mówił.
                                                  • grand_bleu Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 13:29
                                                    remez2 napisał:


                                                    > Jakbym to skądś znał. Co wódz miał na myśli kiedy mówił na ten
                                                    temat.

                                                    sorry, ale rozmowy o Michniku i jego wyznawcach już mi sie
                                                    znudziły :)

                                                    jeszcze raz - pa!
                                                  • remez2 Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 13:38
                                                    > sorry, ale rozmowy o Michniku i jego wyznawcach już mi sie
                                                    > znudziły :)
                                                    Masz takie prawo. Ale tu chodzi o Twojego guru, którego myśli, czasami
                                                    nieuczesane, z takim zapałem tłumaczysz.
                                                    PS - wasza pogarda dla faktów jest zaskakująca. Miłej niedzieli.
                                                  • vargtimmen Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 14:01

                                                    Remezie, nie musisz wszystkiego co piszę rozumieć, ani się z tym zgadzać. Ogólne
                                                    komentarze o pogardzie dla faktów moich oponentów też mógłbym pisać w co drugim
                                                    poście, ale wolę na temat.

                                                    Wreszcie, pogódź się z tym, że baza intelektualna i światopoglądowa Paczuli i
                                                    moja są bardzo bliskie, więc, nawet jeśli się nie zgadzamy, to świetnie się
                                                    rozumiemy. A w kwestii komunizmu, rozumiemy się i zgadzamy. W dodatku, mylą Ci
                                                    się relacje poziome z pionowymi.

                                                    Wreszcie, Twoje uwagi czynione w ten sposób są zwyczajnie nieeleganckie. Do
                                                    siego roku.
                                                  • remez2 Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 14:21
                                                    > Remezie, nie musisz wszystkiego co piszę rozumieć, ani się z tym zgadzać.
                                                    Dziękuję. Jesteś bardzo łaskawy.
                                                    > Ogólne
                                                    > komentarze o pogardzie dla faktów moich oponentów też mógłbym pisać w co drugim
                                                    > poście, ale wolę na temat.
                                                    Mógłbyś. Natomiast Ty po prostu faktom zaprzeczasz. Przykład:
                                                    V. - generał wydał rozkaz strzelania do ludności cywilnej w czasie inwazji na Czechosłowację;
                                                    R - w czasie inwazji WP w ogóle nie strzelało;
                                                    V - ale był tam polskie czołgi i musiano się liczyć z koniecznością strzelania.
                                                    Jeżeli to nie jest pogarda dla faktów, to co to jest?
                                                    > Wreszcie, pogódź się z tym, że baza intelektualna i światopoglądowa Paczuli i
                                                    > moja są bardzo bliskie, więc, nawet jeśli się nie zgadzamy, to świetnie się
                                                    > rozumiemy. A w kwestii komunizmu, rozumiemy się i zgadzamy.
                                                    Dla mnie możecie mieć więź intelektualną jak Słynni Bracią. To mnie po prostu nie interesuje.
                                                    > W dodatku, mylą Ci się relacje poziome z pionowymi.
                                                    Tak jak Anicie Błochowiak korytarze?
                                                    > Wreszcie, Twoje uwagi czynione w ten sposób są zwyczajnie nieeleganckie. Do
                                                    > siego roku.
                                                    Stąpasz po cienkim lodzie. Ja naprawdę nie potrzebuję osoby objaśniającej co pan V. miał na myśli. I to napisałem. Wesołego Alleluja.
                                                  • vargtimmen Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 14:30
                                                    remez2 napisał:

                                                    > Mógłbyś. Natomiast Ty po prostu faktom zaprzeczasz. Przykład:
                                                    > V. - generał wydał rozkaz strzelania do ludności cywilnej w czasie inwazji na C
                                                    > zechosłowację;
                                                    > R - w czasie inwazji WP w ogóle nie strzelało;
                                                    > V - ale był tam polskie czołgi i musiano się liczyć z koniecznością strzelania.
                                                    > Jeżeli to nie jest pogarda dla faktów, to co to jest?


                                                    Masz rację, strzelano na Wybrzeżu i w Wujku, a w CSRS - nie. Do Czechosłowacji
                                                    "tylko" wysłano 40 tys. żołnierzy. Oni się nie bronili, więc Budapeszt 56 się
                                                    nie powtórzył. Ale mógł.
                                                    Skoro podjęto interwencję, to musiano ją doproawdzić do końca.


                                                    > > Wreszcie, pogódź się z tym, że baza intelektualna i światopoglądowa Paczu
                                                    > li i
                                                    > > moja są bardzo bliskie, więc, nawet jeśli się nie zgadzamy, to
                                                    > > świetnie się rozumiemy. A w kwestii komunizmu, rozumiemy się i
                                                    > > zgadzamy.

                                                    > Dla mnie możecie mieć więź intelektualną jak Słynni Bracią. To mnie po prostu n
                                                    > ie interesuje.

                                                    Nieprawda, skoro komentujesz tak, jak komentujesz.


                                                    > > W dodatku, mylą Ci się relacje poziome z pionowymi.

                                                    > Tak jak Anicie Błochowiak korytarze?

                                                    JKM się kłania.

                                                    > > Wreszcie, Twoje uwagi czynione w ten sposób są zwyczajnie nieeleganckie.
                                                    > Do
                                                    > > siego roku.


                                                    > Stąpasz po cienkim lodzie. Ja naprawdę nie potrzebuję osoby
                                                    > objaśniającej co pan V. miał na myśli.

                                                    To jest rozmowa na otwartym forum, wcięć jest bez liku, a Twoja uszczypliwość
                                                    jest zupełnie zbędna.

                                                    > I to napisałem. Wesołego Alleluja.

                                                    i do przodu.
                                                  • remez2 Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 14:44
                                                    > Masz rację, strzelano na Wybrzeżu i w Wujku, a w CSRS - nie. Do Czechosłowacji
                                                    > "tylko" wysłano 40 tys. żołnierzy. Oni się nie bronili, więc Budapeszt 56 się
                                                    > nie powtórzył. Ale mógł.
                                                    Czyli obciążanie Generała wydaniem rozkazu strzelania do ludności cywilnej w Czechach to takie maleńkie nieporozumienie? Dobre i to. Powtórzę - żaden minister ON nie mógł samodzielnie dokonać inwazji.
                                                    > JKM się kłania.
                                                    Nie nasuwa Ci się analogia do "relacji pionowych i poziomych"?
                                                    > i do przodu.
                                                    Shalom. :-)
                                                  • vargtimmen Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 14:55
                                                    remez2 napisał:

                                                    > > Masz rację, strzelano na Wybrzeżu i w Wujku, a w CSRS - nie. Do Czechosło
                                                    > wacji
                                                    > > "tylko" wysłano 40 tys. żołnierzy. Oni się nie bronili, więc Budapeszt 56
                                                    > się
                                                    > > nie powtórzył. Ale mógł.

                                                    > Czyli obciążanie Generała wydaniem rozkazu strzelania do ludności
                                                    > cywilnej w Czechach to takie maleńkie nieporozumienie?

                                                    To moja pomyłka, która nie zmienia tego, że tamta interwencja była haniebnym
                                                    użyciem przemocy i nie zmienia prawdziwości twierdzenia o strzelaniu, które
                                                    ilustrowałem m.in. tym przykładem.


                                                    > Dobre i to. Powtórzę - żaden minister
                                                    > ON nie mógł samodzielnie dokonać inwazji.


                                                    I też tego nie twierdziłem, twierdziłem i twierdzę, że on ponosi za to
                                                    odpowiedzialność. Nie jednoosobowo, razem z innymi. Ale ponosi. Widział, co
                                                    podpisuje, wiedział jakie stanowisko obejmuje. Aprobował i wykonywał te
                                                    wszystkie decyzje. A potem przeszedł do kierowania.


                                                    > > JKM się kłania.
                                                    > Nie nasuwa Ci się analogia do "relacji pionowych i poziomych"?

                                                    Semantycznie, odrobinę, coś jak pięść do nosa?


                                                    > > i do przodu.
                                                    > Shalom. :-)

                                                    Inch Allah!
                                                  • remez2 Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 15:23
                                                    > I też tego nie twierdziłem, twierdziłem i twierdzę, że on ponosi za to
                                                    > odpowiedzialność. Nie jednoosobowo, razem z innymi. Ale ponosi. Widział, co
                                                    > podpisuje, wiedział jakie stanowisko obejmuje. Aprobował i wykonywał te
                                                    > wszystkie decyzje. A potem przeszedł do kierowania.
                                                    Odnoszę wrażenie, że ten tekst i wczorajsze teksty nieco się różnią.
                                                    > Semantycznie, odrobinę, coś jak pięść do nosa?
                                                    Czyżbym wyczuwał ślady agresji? Nie, to chyba moja pacyfistyczna natura
                                                    jest przewrażliwiona.
                                                    > Inch Allah!
                                                  • vargtimmen Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 15:34
                                                    remez2 napisał:

                                                    > > I też tego nie twierdziłem, twierdziłem i twierdzę, że on ponosi za to
                                                    > > odpowiedzialność. Nie jednoosobowo, razem z innymi. Ale ponosi. Widział,
                                                    > co
                                                    > > podpisuje, wiedział jakie stanowisko obejmuje. Aprobował i wykonywał te
                                                    > > wszystkie decyzje. A potem przeszedł do kierowania.
                                                    > Odnoszę wrażenie, że ten tekst i wczorajsze teksty nieco się różnią.


                                                    Być może, ale treść jest ta sama: udział w draństwach i odpowiedzialność za nie.


                                                    > > Semantycznie, odrobinę, coś jak pięść do nosa?
                                                    > Czyżbym wyczuwał ślady agresji? Nie, to chyba moja pacyfistyczna natura
                                                    > jest przewrażliwiona.


                                                    Zdecydowanie jest. Znaczenie powyższego zwrotu znasz.
                                                  • vargtimmen Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 13:53
                                                    grand_bleu napisała:

                                                    > wariant_b napisał:
                                                    >
                                                    > > vargtimmen napisał:
                                                    > > Najgorsze, że w ten sposób umyka meritum: gdyby ludzie nie
                                                    > potrafili
                                                    > > przezwyciężać strachu i ryzykować życia w obronie swojej godności
                                                    > i innych
                                                    > > ważnych spraw, to droga do totalnego zniewolenia byłaby otwarta.
                                                    >

                                                    > >
                                                    > > Chyba nie do końca rozumiesz grozę totalitaryzmu.
                                                    > >
                                                    > > Jego istotą nie jest zniewolenie jednostek, tylko niewolenie
                                                    > > niepokornych przez większość. Grozą hitleryzmu czy stalinizmu
                                                    > > nie jest masowy opór tylko masowy współudział społeczeństwa.
                                                    >
                                                    > masowe upodlenie ... o tym, o upodleniu, pisał VT. Ty nie
                                                    > zrozumiałeś.


                                                    Dziękuję :)

                                                    Dokładnie, ludzie akceptują kłamstwo, przemoc, zbrodnie... najpierw,w swojej
                                                    masie, przyzwalają na gwałt i bezprawie, dlatego, że chcą coś odreagować, a
                                                    potem rusza maszyna terroru, indoktrynacji, donosów, morderstw, a potem
                                                    wynaturzenie staje się normą i przestaje razić ... ludzie zostali upodleni.
                                                  • wariant_b Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 14:30
                                                    grand_bleu napisała:
                                                    > masowe upodlenie ... o tym, o upodleniu, pisał VT. Ty nie
                                                    > zrozumiałeś.

                                                    Nie, chyba Ty nie do końca czujesz, czym jest totalitaryzm.

                                                    On nie upadla, on bazuje na podłości, która już jest z ludziach,
                                                    a z której zapewne nie zdają sobie sprawy. Na fobiach, nienawiściach,
                                                    ambicjach, patriotyzmach, wierze i cholera wie jeszcze na czym.
                                                    Na tym, że to MY w masie jesteśmy lepsi niż ONI i mamy rację.
                                                  • grand_bleu Wariancie, zaskoczyłeś mnie ... 26.11.09, 14:40
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > grand_bleu napisała:
                                                    > > masowe upodlenie ... o tym, o upodleniu, pisał VT. Ty nie
                                                    > > zrozumiałeś.
                                                    >
                                                    > Nie, chyba Ty nie do końca czujesz, czym jest totalitaryzm.
                                                    >
                                                    > On nie upadla, on bazuje na podłości, która już jest z ludziach,
                                                    > a z której zapewne nie zdają sobie sprawy.

                                                    ja nie wydałałabym tak ostrej oceny ludziom broniącym Jaruzelskiego
                                                    i komunizmu.
                                                  • wariant_b Re: Wariancie, zaskoczyłeś mnie ... 26.11.09, 15:28
                                                    grand_bleu napisała:
                                                    > ja nie wydałałabym tak ostrej oceny ludziom broniącym Jaruzelskiego
                                                    > i komunizmu.

                                                    I nie widziała żadnych analogii z IV RP?

                                                    A na tym to właśnie polega.
                                                    Totalitaryzm za moim przyzwoleniem? Nie może być.

                                                    Kroniki filmowe i zdjęcia z czasów stalinowskich powinni
                                                    obowiązkowo puszczać w TV, żeby sobie ludzie mogli pooglądać
                                                    jak wyglądają masy, które skażono ideą. Na mnie porażające
                                                    wrażenie zrobiły zdjęcia z Olimpiady w Berlinie w 1936.
                                                    Obejrzyj sobie, żeby wiedzieć, czym jest totalitaryzm.
                                                  • vargtimmen Re: Wariancie, zaskoczyłeś mnie ... 26.11.09, 15:47
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > grand_bleu napisała:
                                                    > > ja nie wydałałabym tak ostrej oceny ludziom broniącym Jaruzelskiego
                                                    > > i komunizmu.
                                                    >
                                                    > I nie widziała żadnych analogii z IV RP?
                                                    >

                                                    Wybacz, widziałem skłonności Kaczyńskich do nadużywania władzy, ale zakres
                                                    wolności i poziom praworządności w "IV RP" był bez porównania większy niż w PRL.
                                                    I Kaczyńscy sami oddali władzę po 2 latach, wyborach demokratycznych, zamiast
                                                    zrobić stan wojenny. Obecnie, obserwuję falę różnych kłopotów polityków PiS,
                                                    oskarżeń wobec nich, śledztw itp. Sprawę Sulmińskiego znasz. Propozycję
                                                    "kanclerską" Tuska też. Czy teraz jest lepiej niż za PiS, czy tylko zręczniej i
                                                    ciszej w mediach?

                                                    Projekt Kaczyńskich mnie mierził, a ale antykaczyzm też ma rysy bolszewickie.

                                                    >
                                                    > A na tym to właśnie polega.
                                                    > Totalitaryzm za moim przyzwoleniem? Nie może być.
                                                    >

                                                    Chyba że swój, antyfaszystowski ;)


                                                    > Kroniki filmowe i zdjęcia z czasów stalinowskich powinni
                                                    > obowiązkowo puszczać w TV, żeby sobie ludzie mogli pooglądać
                                                    > jak wyglądają masy, które skażono ideą. Na mnie porażające
                                                    > wrażenie zrobiły zdjęcia z Olimpiady w Berlinie w 1936.
                                                    > Obejrzyj sobie, żeby wiedzieć, czym jest totalitaryzm.

                                                    Możesz zobaczyć dziś w Korei Płn. podobne masy.

                                                    Czy, naprawdę, myślisz, że za Stalina czy w Korei ludzie tak - sami z siebie
                                                    wiwatowali? Nie było wcześniejszego doboru, indoktrynacji, sprawdzania, kto jak
                                                    głośno wiwatował? Systemu donosów na gęgaczy, nagradzania i promowania entuzjastów?

                                                    Jeszcze najbardziej wierzę w spontaniczne poparcie mas dla nazizmu, choć, także
                                                    w III Rzeszy, specsłużby i propaganda bardzo aktywnie dbały, żeby zapał nie zgasł.

                                                    Tak w komunizmie, jak w nazizmie, terror państwowy był sprawą zasadniczą.
                                                  • woda_woda :))) 26.11.09, 18:46
                                                    vargtimmen napisał:

                                                    > I Kaczyńscy sami oddali władzę po 2 latach, wyborach
                                                    demokratycznych, zamiast
                                                    > zrobić stan wojenny.

                                                    A by umiały zrobić taki stan te niezguły? :)))
                                                  • tw_wielgus Re: :))) 27.11.09, 17:35
                                                    Oczywiście, że tak.
                                                    Co jak co ale wywołać wojnę to Kaczyńscy potrafią.
                                                    Co prawda wzorem II RP pewnie by się pierwsi ewakuowali do Rumunii
                                                    ale to już zupełnie inna bajka.

                                                    PS. Przez ile trzeba podzielić IQ polskiego rolnika zatrutego tanim
                                                    winem aby dojsć do takiego wniosku:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    >
                                                    > > I Kaczyńscy sami oddali władzę po 2 latach, wyborach
                                                    > demokratycznych, zamiast
                                                    > > zrobić stan wojenny.
                                                  • wariant_b Re: Wariancie, zaskoczyłeś mnie ... 26.11.09, 19:51
                                                    vargtimmen napisał:
                                                    > ... ale zakres wolności i poziom praworządności w "IV RP" był bez
                                                    porównania większy niż w PRL

                                                    Powiedz to pracownicom Biedronki albo poszkodowanym przez banki.
                                                    Tym, których sprzedano z budynkami i tym, których szkoły "odzyskał"
                                                    Kościół. Nie, poziom nie jest wyższy, jest przesunięty w inną stronę.

                                                    > Czy, naprawdę, myślisz, że za Stalina czy w Korei ludzie tak -
                                                    > sami z siebie wiwatowali?

                                                    Tak, wiwatowali. Skądś Stalin się wziąć musiał. Hitler też najpierw
                                                    był małym Hitlerkiem, który porwał naród swym dążeniem do wielkości
                                                    i potęgi Niemiec.
                                                  • vargtimmen Re: Wariancie, zaskoczyłeś mnie ... 26.11.09, 20:05
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    > > ... ale zakres wolności i poziom praworządności w "IV RP" był bez
                                                    > porównania większy niż w PRL
                                                    >
                                                    > Powiedz to pracownicom Biedronki albo poszkodowanym przez banki.

                                                    Wariancie, nie poznaję Cię.

                                                    Przecież, teego rodzaju problemy zaczęły się już za Balcerowicza /
                                                    Mazowieckiego, akurat, w ich obronie PiS usiłował stawać, przynajmniej
                                                    retorycznie, za co, m.in. okrzyknięto ich socjalistami i populistami.


                                                    > Tym, których sprzedano z budynkami i tym, których szkoły "odzyskał"
                                                    > Kościół.

                                                    I to zaczęło się za PiS? PiS napisał jakieś nowe ustawy? A nie było prywatyzacji
                                                    za Mazowieckiego, Bieleckiego, Suchockiej, Buzka?


                                                    > Nie, poziom nie jest wyższy, jest przesunięty w inną
                                                    > stronę.


                                                    Moim zdaniem, jest bez porównania lepiej.

                                                    Nota bene, to co Ty podnosisz, doprowadza nas do kwestii zasad prywatyzacji,
                                                    uwłaszczenia nomenklatury, specjalnych przywilejów dla esbków itp. Akurat tu,
                                                    jesteś z PiS.


                                                    > > Czy, naprawdę, myślisz, że za Stalina czy w Korei ludzie tak -
                                                    > > sami z siebie wiwatowali?
                                                    >
                                                    > Tak, wiwatowali. Skądś Stalin się wziąć musiał.

                                                    "Wielka Październikowa" to był bardziej przewrót pałacowy niż rewolucja... stąd
                                                    się wziął Lenin. A Stalin wziął się z rogrywek pałacowych w Biurze Politycznym i
                                                    rządził dzięki strachowi, a nie entuzjazmowi. Szacuje się, że doprowadził do
                                                    śmierci przez głód i Gułagi kilkanaście milionów tych mniej entuzjastycznych
                                                    obywateli ZSRR. Czy się dziwisz, że pozostali byli entuzjastyczni?

                                                    > Hitler też najpierw
                                                    > był małym Hitlerkiem, który porwał naród swym
                                                    > dążeniem do wielkości i potęgi Niemiec.

                                                    Tu masz więcej racji, Hitlera wygenerowała zmęczona chaosem i głęboko
                                                    sfrustrowana demokracja. Ale, potem, system trzymał się i rozwijał bez pytania
                                                    ludzi o zdanie. Państwo rozdawało dobra i srogo karało sprzeciw. To na pewno
                                                    powiększało szeregi entuzjastów.
                                                  • wariant_b Re: Wariancie, zaskoczyłeś mnie ... 26.11.09, 20:37
                                                    vargtimmen napisał:

                                                    > ... za ...Mazowieckiego

                                                    Mazowieckiego Kaczyński wziął "na Żyda", może nie pamiętasz?

                                                    A potem zaczęło się dzielenie łupów.
                                                    Walczyli z "uwłaszczeniem nomenklatury". Jako Porozumienie Centrum,
                                                    bo ktoś mało rozgarnięty mógł uznać, że chodzi o porozumienie tych,
                                                    których skłócili, lub reprezentowali jakieś centrum, znaczy środek.

                                                    > akurat, w ich obronie PiS usiłował stawać...

                                                    Jak? Pielęgniarki widzieliśmy.
                                                    Zobacz, jak wzrosła rozpiętość płacowa przez te dwa lata.

                                                    > Akurat tu, jesteś z PiS.

                                                    "Srebrna" etc. jest z PiS.
                                                    Spokojnie, konta też się kiedyś odnajdą.

                                                    ---
                                                    Zaprawdę powiadam, patrz zamiast słuchać, sprawdzaj, zamiast wierzyć.
                                                  • vargtimmen Re: Wariancie, zaskoczyłeś mnie ... 26.11.09, 20:45
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    >
                                                    > > ... za ...Mazowieckiego
                                                    >
                                                    > Mazowieckiego Kaczyński wziął "na Żyda", może nie pamiętasz?
                                                    >


                                                    Nie wiem dokładnie, co masz na myśli, ale coś tam wiem o finansowym starcie PC.


                                                    > A potem zaczęło się dzielenie łupów.

                                                    PiS, gdy rządził, zwalczałem go, teraz też nie jestem jego zwolennikiem, jedynie
                                                    dostrzegam, że PO się degeneruje opierając całą strategię polityczną na
                                                    "antypisizmie", dzięki czemu, Tuskowi uchodzą na sucho błędy, zaniedbania,
                                                    patologie.

                                                    Wracając do tematu: obciążanie PiSu winą za problemy pracowników Biedronki i
                                                    depozytariuszy banków to jest bardzo śmiały ruch, brawurowy wręcz.
                                                  • wariant_b Re: Wariancie, zaskoczyłeś mnie ... 26.11.09, 21:09
                                                    vargtimmen napisał:
                                                    > Nie wiem dokładnie, co masz na myśli...

                                                    Że przed agentem Bolkiem był Żyd Mazowiecki.
                                                    Też podziałało. Tylko "Tygodnika Solidarność" żal.

                                                    > opierając całą strategię polityczną na "antypisizmie"...

                                                    Nie zauważyłem. Wydaje mi się, że Tusk już wielokrotnie ocalił
                                                    "pióra" Kaczyńskim i zupełnie nie wiem, na co w zamian liczy.
                                                    Dziwi mnie raczej, czemu SLD nie zajęło "antypisizmu".

                                                    > Wracając do tematu: obciążanie PiSu winą za problemy...

                                                    Nie, to nie jest tak. Nasza klasa przedstawicielska tworzy prawo
                                                    na użytek swój i swoich sponsorów, kosztem przeciętnego Kowalskiego.
                                                    Mamy totalnie rozjechany system prawny, w którym nikt "wielki"
                                                    nie odpowiada za skutki swoich decyzji i niczym nie ryzykuje.
                                                    Banki mówisz? A Bielecki się właśnie zwolnił.
                                                  • remez2 Re: Wariancie, zaskoczyłeś mnie ... 26.11.09, 21:14
                                                    > A Bielecki się właśnie zwolnił.
                                                    Włosi zwolnili K.Bieleckiego. Cztery miesiące przed końcem kontraktu.
                                                  • vargtimmen Re: Wariancie, zaskoczyłeś mnie ... 26.11.09, 21:24
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    > > Nie wiem dokładnie, co masz na myśli...
                                                    >
                                                    > Że przed agentem Bolkiem był Żyd Mazowiecki.

                                                    Aha, to już wiem.


                                                    > Nie zauważyłem. Wydaje mi się, że Tusk już wielokrotnie ocalił
                                                    > "pióra" Kaczyńskim i zupełnie nie wiem, na co w zamian liczy.

                                                    To bardzo proste. Antypisizm bez PiSu nie byłby możliwy, co tłumaczy niechęć
                                                    Tuska do nadmiernego osłabiania PiS. A poza tym, zostawiał to sobie, chyba, na
                                                    czas kampanii, żeby mu coś na boku, albo w partii nie wyrosło.


                                                    > Dziwi mnie raczej, czemu SLD nie zajęło "antypisizmu".
                                                    >

                                                    Strateg Napieralski i cwany Tusk. Nieformalna koalicja SLD-PiS daje Tuskowi
                                                    komfort niereformowania bez odpowiedzialności.


                                                    > Nie, to nie jest tak. Nasza klasa przedstawicielska tworzy prawo
                                                    > na użytek swój i swoich sponsorów, kosztem przeciętnego Kowalskiego.
                                                    > Mamy totalnie rozjechany system prawny, w którym nikt "wielki"
                                                    > nie odpowiada za skutki swoich decyzji i niczym nie ryzykuje.
                                                    > Banki mówisz? A Bielecki się właśnie zwolnił.

                                                    No tak, Kaczyńscy nazwali to "Układem", ale Twój opis jest bardziej adekwatny.
                                                    Tyle, że, akurat IVRP chciała to zmienić.

                                                    Odeszliśmy do Jaruzelskiego, czy tego programu, który, akurat, jest mi
                                                    całkowicie obojętny.

                                                    "Time for change" ;)
                                                  • wariant_b Re: Wariancie, zaskoczyłeś mnie ... 26.11.09, 22:20
                                                    vargtimmen napisał:
                                                    > Tyle, że, akurat IVRP chciała to zmienić.

                                                    Akurat mało kto jest tak umaczany w "Układ", jak oni.
                                                    Popatrz na decyzje personalne tylko. Może ktoś spoza? Nie, sami swoi.
                                                    Oni by chcieli zmiany "Układu"? Oni chcieli go mieć na wyłączność.
                                                    Co na miłość boską wart jest Gosiu czy Ziobro jako prawnik?
                                                    Kto zatrudni Brudzińskiego? Poza Układem oni przecież nie istnieją.
                                                  • vargtimmen Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 13:49
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    > Najgorsze, że w ten sposób umyka meritum: gdyby ludzie nie potrafili
                                                    > przezwyciężać strachu i ryzykować życia w obronie swojej godności i innych
                                                    > ważnych spraw, to droga do totalnego zniewolenia byłaby otwarta.

                                                    >
                                                    > Chyba nie do końca rozumiesz grozę totalitaryzmu.
                                                    >
                                                    > Jego istotą nie jest zniewolenie jednostek, tylko niewolenie
                                                    > niepokornych przez większość. Grozą hitleryzmu czy stalinizmu
                                                    > nie jest masowy opór tylko masowy współudział społeczeństwa.



                                                    Każdy totalitaryzm zakłada wszechstronną przemoc państwa i nadzór państwa,
                                                    narzucanie siłą ortodoksję ideologiczną, państwowy terror itp. itd. To jest jego
                                                    istota: niewolenie wszystkich jednostek. Cóż z tego, że niektórzy nazywają
                                                    niewolę normalnością, lub że im z tym dobrze?

                                                    Zgoda społeczna może, lecz nie musi być potrzebna przy jego wprowadzaniu, lecz
                                                    potem jest zbędna: terror i kontrola pańśtwowa czynią zgodę społeczną zbyteczną
                                                    lub formalną. Przy nazizmie była (choć nie sądzę, by na wszystko, co nazizm
                                                    zrobił), przy komunizmie - raczej nie. A przy stalinizmie - na pewno nie.


                                                    Zachęcam do korzystania z prostych źródeł:


                                                    Totalitaryzm (dawniej też: totalizm) – charakterystyczny dla XX-wiecznych
                                                    reżimów dyktatorskich system rządu dążący do całkowitej władzy nad
                                                    społeczeństwem za pomocą monopolu informacyjnego i propagandy, ideologii
                                                    państwowej, terroru tajnych służb, akcji monopolowych i masowej monopartii.

                                                    (...)

                                                    W systemach totalitarnych życie ludzi podporządkowane jest wszechobecnej
                                                    kontroli ze strony władzy. Wyznacza ona standardy i normy zachowania, określa
                                                    status socjalny obywateli, ustala kierunki, obszary i granice aktywności
                                                    publicznej oraz kształtuje wzorce życia osobistego. Stosowane są: terror i
                                                    ludobójstwo, np. w obozach koncentracyjnych w hitlerowskich Niemczech lub
                                                    łagrach w stalinowskim ZSRR. Obywatele są silnie uzależnieni od władzy. W
                                                    skrajnych przypadkach władza wpływa nawet na przyrost naturalny jak np. w
                                                    Chinach czy komunistycznej Rumunii. Władza wpływa na świadomość społeczną,
                                                    posługując się propagandą i indoktrynacją. Są one zgodne z ideologią panującą w
                                                    danym państwie np. komunizmem. Tej ideologii są podporządkowywane programy
                                                    szkolne i proces nauczania na wszystkich etapach, w tym nawet na poziomie
                                                    przedszkolnym we współczesnej Korei Północnej. Obowiązuje państwowa cenzura w
                                                    uzależnionych od władzy środkach masowego przekazu, a także we wszystkich
                                                    dziedzinach kultury np. filmie, teatrze czy literaturze. Życie polityczne
                                                    obywateli i formy ich uczestnictwa w życiu publicznym zostają określone przez
                                                    władzę. Nie istnieje polityczny pluralizm. Obywatele są instrumentem władzy,
                                                    potrzebnym do potwierdzenia jej planów i działań. Zakazana jest działalność
                                                    wszelkiej opozycji. Prawa i wolności obywateli są łamane i zawieszane. Wybory
                                                    nie odbywają się, a jeśli są organizowane, to mają charakter całkowicie
                                                    dekoracyjny, ponieważ dominująca siła polityczna decyduje o tym, kto bierze w
                                                    nich udział i ustala wyniki. W państwie totalitarnym władza zmierza do
                                                    całkowitej kontroli gospodarki np. wprowadzenie w faszystowskich Niemczech
                                                    systemu korporacyjnego czy uspołecznienie środków produkcji i planowanie
                                                    gospodarcze w państwach komunistycznych. W ten sposób w państwach
                                                    socjalistycznych rozwinęła się klasa robotnicza w wielkich państwowych zakładach
                                                    oraz chłopstwo związane z uspołecznionymi przedsiębiorstwami (kołchozy,
                                                    sowchozy) w ZSRR. Władzę sprawuje jedna partia masowa np. NSDAP kierowana przez
                                                    jedną osobę otaczaną kultem (np. Hitler, Stalin).

                                                    (...)

                                                    Charakterystycznymi cechami państw totalitarnych są autokratyzm (w szczególności
                                                    zasada wodzostwa), kontrolowanie przez aparat władzy wszystkich dziedzin życia i
                                                    ingerencja w przekonania, poglądy, zachowania obywateli, a także rozbudowana
                                                    propaganda (m. in. fałszująca obraz rzeczywistości) i pełna kontrola nad siłami
                                                    zbrojnymi, policją i wymiarem sprawiedliwości - wykorzystywanymi jako elementy
                                                    systemu terroru i represji przeciwko społeczeństwu.

                                                    Dwaj współcześni politolodzy, Zbigniew Brzeziński i Carl Friedrich, wyróżnili
                                                    pięć cech, które występując jednocześnie w danym państwie, świadczą o jego
                                                    totalitaryzmie[1]. Są to:

                                                    * oficjalna ideologia;
                                                    * masowa partia pozostająca pod kontrolą oligarchii;
                                                    * monopol rządu na broń;
                                                    * rządowy monopol dysponowania środkami masowego przekazu;
                                                    * terrorystyczny system policyjny.

                                                    W późniejszych wywodach obaj politolodzy wyróżniali również szóstą cechę -
                                                    scentralizowane zarządzanie.


                                                    http://pl.wikipedia.org/wiki/Totalitaryzm


                                                    Twoja definicja totalitaryzmu jest bardzo oryginalna.
                              • wariant_b Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 25.11.09, 23:08
                                vargtimmen napisał:
                                > zrozumiesz różnicę między Chile Pinocheta, a totalitaryzmem komunistycznym.

                                Bo totalitaryzm Pinocheta bliższy był wolnorynkowemu faszyzmowi?
                                I nawet usankcjonowany powszechnym poparciem w dwóch plebiscytach?
                                • vargtimmen Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 25.11.09, 23:10
                                  wariant_b napisał:

                                  > vargtimmen napisał:
                                  > > zrozumiesz różnicę między Chile Pinocheta, a totalitaryzmem komunistyczny
                                  > m.
                                  >
                                  > Bo totalitaryzm Pinocheta bliższy był wolnorynkowemu faszyzmowi?

                                  "Wolnorynkowy faszyzm" - a co to za dziwo?

                                  Wolnorynkowa junta, jeśli już.
                                  • wariant_b Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 25.11.09, 23:16
                                    Nazwisko Pinocheta wiąże się z panowaniem faszyzmu w Ameryce
                                    Południowej oraz z najgorszymi dowodami amerykańskiego imperializmu

                                    że pozwolę sobie zacytować opinię Jacka Langa
                                  • wariant_b Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 25.11.09, 23:22
                                    vargtimmen napisał:
                                    > "Wolnorynkowy faszyzm" - a co to za dziwo?

                                    Faszyzm z wolnorynkową gospodarką kapitalistyczną.
                                    Tylko nie mów, że pierwsze słyszysz.

                                    Bóg, Naród, Ojczyzna i tajne służby.
                                    • vargtimmen Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 25.11.09, 23:29
                                      wariant_b napisał:

                                      > vargtimmen napisał:
                                      > > "Wolnorynkowy faszyzm" - a co to za dziwo?
                                      >
                                      > Faszyzm z wolnorynkową gospodarką kapitalistyczną.

                                      To ujęcie sowieckie, ja wolę zachodnie, w myśl którego, faszyzm zawiera etatyzm
                                      i gospodarczy antyliberalizm.


                                      > Tylko nie mów, że pierwsze słyszysz.


                                      Tak, słyszałem już kiedyś o faszyzmie amerykańskim.


                                      > Bóg, Naród, Ojczyzna i tajne służby.

                                      Lepsze, niż brak Boga, brak Narodu, brak Ojczyzny i tajne służby.

                                      Serio pisząc, nazwa "totalitaryzm" oznacza totalne zniewolenie człowieka. Nikt
                                      tego nie robi tak dobrze jak komunizm, Pinochet z Friedmannem się nie umywają.

                                      Czy już pisałem Ci dobranoc? ;)
                                      • wariant_b Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 25.11.09, 23:51
                                        vargtimmen napisał:
                                        > Czy już pisałem Ci dobranoc? ;)

                                        Pisałeś, ale chyba nie zdążyłeś po sobie przeczytać.


                                        > Lepsze, niż brak Boga, brak Narodu, brak Ojczyzny i tajne służby.

                                        No to już sobie odpowiedziałeś, dlaczego Jaruzelski nie przypomina
                                        Pinocheta. Za mało Boga, za mało Ojczyzny, za mało ofiar.
                                        • vargtimmen Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 10:01
                                          wariant_b napisał:

                                          > vargtimmen napisał:
                                          > > Czy już pisałem Ci dobranoc? ;)
                                          >
                                          > Pisałeś, ale chyba nie zdążyłeś po sobie przeczytać.
                                          >
                                          >
                                          > > Lepsze, niż brak Boga, brak Narodu, brak Ojczyzny i tajne służby.
                                          >
                                          > No to już sobie odpowiedziałeś, dlaczego Jaruzelski nie przypomina
                                          > Pinocheta. Za mało Boga, za mało Ojczyzny, za mało ofiar.


                                          Ładna demagogiczna manipulacja :)
                                          • wariant_b Re: Jaki tam wolnoryknowiec, 26.11.09, 10:32
                                            vargtimmen napisał:
                                            > Ładna demagogiczna manipulacja :)

                                            Poćwicz trochę, też Ci wyjdzie.
                                            > Lepsze, niż brak Boga, brak Narodu, brak Ojczyzny i tajne służby.
                                            już było prawie-prawie.
                          • remez2 Re: Pomylenie pojęć / laurka GW 25.11.09, 22:57
                            > Widać oczywiste podobieństwo tłumaczeń z Jaruzelskim?
                            Nie, nie widać.
                            ani nie wyraził za nie
                            > skruchy. Nie mówiąc już o prośbie rodzin czy potomków ofiar o przebaczenie.

                            > Tyle, że o Jaruzelskim, GW nigdy czegoś takiego, że był katem własnego narodu,
                            > nie napisze.
                            Bo nie był. Trzeba bardzo dużo złej woli aby pisać takie teksty.
                          • wariant_b Re: Pomylenie pojęć / laurka GW 25.11.09, 23:02
                            vargtimmen napisał:
                            > Widać oczywiste podobieństwo tłumaczeń z Jaruzelskim?

                            Nie.
                            • vargtimmen Re: Pomylenie pojęć / laurka GW 25.11.09, 23:13
                              wariant_b napisał:

                              > vargtimmen napisał:
                              > > Widać oczywiste podobieństwo tłumaczeń z Jaruzelskim?
                              >
                              > Nie.


                              Widzę ścianę :)

                              W tym wątku - dobranoc!
                      • taziuta Re: :))) 25.11.09, 22:37
                        vargtimmen napisał:

                        > taziuta napisał:
                        >
                        > > Jaka zła sprawa, w przypadku Jaruzela?

                        > Komunizm, dominacja ZSRR nad Polską.

                        Hmm, znaczy Jaruzel odpowiada też za Jałtę? ;)

                        > > Myślę, że Pinochet tak z tysiąckroć gorszy, jeśli chodzi o
                        trupy...

                        > Pinochet walczył, nazbyt okrutnie, z totalitaryzmem...

                        Walczył z wyimaginowanym totalitaryzmem, wprowadzając dyktaturę?
                        Hmm, ciekawe rozwiązanie. Przy okazji zabijając demokratycznie
                        wybranego prezydenta, ale to Ci chyba umknęło...
                        • vargtimmen Re: :))) 25.11.09, 22:47

                          Wybacz Taziuto, nie odpowiem. Chciałbym, ale już mnie paluchy bolą, na pewno
                          rozumiesz... :)
                          • wyluzowana.kaczka [...] 25.11.09, 22:59
                            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                            • vargtimmen Re: :))) 25.11.09, 23:19
                              wyluzowana.kaczka napisała:

                              > Chyba sie we mnie giwi zakochala. Rznie na prawo i lewo.;)))

                              Bo się bezczelnie wcinasz w moją rozmowę ze sobą ;)))


                              Na marginesie, piękny dualny fanklub dwóch się tu odtwarza ;)
                          • taziuta Ideologiczne zaślepienie! 26.11.09, 06:19
                            vargtimmen napisał:

                            > Wybacz Taziuto, nie odpowiem. Chciałbym, ale już mnie paluchy
                            bolą, na pewno rozumiesz... :)


                            Jasne, że rozumiem. Przemawia przez Ciebie ideologiczne zaślepienie,
                            nienawiść do 'komunizmu', i ona właśnie nie pozwala Ci dostrzec jak
                            wielkim patriotą był/jest Jaruzelski. :)
                            • vargtimmen skoro się napraszasz, to szybciutko 26.11.09, 10:06
                              odpowiem

                              taziuta napisał:

                              > vargtimmen napisał:
                              >
                              > > Wybacz Taziuto, nie odpowiem. Chciałbym, ale już mnie paluchy
                              > bolą, na pewno rozumiesz... :)

                              >
                              > Jasne, że rozumiem. Przemawia przez Ciebie ideologiczne zaślepienie,
                              > nienawiść do 'komunizmu', i ona właśnie nie pozwala Ci dostrzec jak
                              > wielkim patriotą był/jest Jaruzelski. :)


                              Właśnie to wielkie kłamstwo jest przyczyną, dla której tej sprawy nie zostawiam.

                              Tak, masz rację, tępię komunizm, bo to zbrodniczy ustrój, idealny dla urodzonych
                              niewolników. Takich, co to zawsze muszą wydawać zbrodnicze rozkazy, co akceptują
                              zbrodnie, bo konieczność dziejowa, Armia Czerwona i darmowe talony. Twoja miłość
                              do komunizmu zaślepia Cię, dlatego bronisz tego systemu i jego aparatczyków.

                              Czy Cię usatysfakcjonowałem odpowiedzią?
                              • taziuta Pośpiech nie sprzyja rzetelności... 26.11.09, 14:48
                                vargtimmen napisał:
                                Re: skoro się napraszasz, to szybciutko

                                > odpowiem

                                /.../
                                > Tak, masz rację, tępię komunizm, bo to zbrodniczy ustrój,
                                idealny dla urodzonych niewolników. Takich, co to zawsze muszą
                                wydawać zbrodnicze rozkazy, co akceptują zbrodnie, bo konieczność
                                dziejowa, Armia Czerwona i darmowe talony. Twoja miłość do komunizmu
                                zaślepia Cię, dlatego bronisz tego systemu i jego aparatczyków.


                                Komunizm nigdy u nas nie zaistniał. To co mieliśmy to
                                realny-socjalizm, czyli nieefektywny system ekonomiczny i władzę
                                monopartii. Natomiast nie był to mój ukochany system (mylisz się),
                                a jedynie coś w czym się urodziłem, i żyłem jak potrafiłem,
                                wykorzystując szare komórki, by móc żyć jak najlepiej.
                                Dla mnie to był normalny kraj, innego nie znałem.

                                Nie spotykałem się ze zbrodniami, nie było ich w moim otoczeniu
                                ani rodzinie, nie pisano o nich w prasie, nie mówiono w tv, więc nie
                                mam takich fobii jak Ty, który najwyraźniej musiał cierpieć
                                straszliwe katusze, skoro ma tak skrzywiony obraz
                                rzeczywistości tamtych lat.

                                W PRL dorastałem, tu miałem przyjaciół i świetnie się bawiłem,
                                i mam jak najlepsze wspomnienia z tamtego okresu. Nie rozumiem, jak
                                można tak pluć na swoją przeszłość, jak Ty to robisz. Widzę tylko
                                jedno wytłumaczenie - żyłeś za granicą i o polskich realiach
                                dowiadywałeś się z ust takich zdrajców jak Kukliński...

                                > Czy Cię usatysfakcjonowałem odpowiedzią?

                                Nie, ale chyba się tego nie spodziewałeś? :)
                                • vargtimmen Re: Pośpiech nie sprzyja rzetelności... 26.11.09, 19:50
                                  taziuta napisał:

                                  > vargtimmen napisał:
                                  > Re: skoro się napraszasz, to szybciutko
                                  >
                                  > > odpowiem
                                  >
                                  > /.../
                                  > > Tak, masz rację, tępię komunizm, bo to zbrodniczy ustrój,
                                  > idealny dla urodzonych niewolników. Takich, co to zawsze muszą
                                  > wydawać zbrodnicze rozkazy, co akceptują zbrodnie, bo konieczność
                                  > dziejowa, Armia Czerwona i darmowe talony. Twoja miłość do komunizmu
                                  > zaślepia Cię, dlatego bronisz tego systemu i jego aparatczyków.

                                  >
                                  > Komunizm nigdy u nas nie zaistniał. To co mieliśmy to
                                  > realny-socjalizm, czyli nieefektywny system ekonomiczny i władzę
                                  > monopartii.


                                  I brak wolności wypowiedzi, ograniczenia wolności wyznania, zakaz prowadzenia
                                  działalności gospodarczej, centralną reglamnetację wielu produktów, przełożenie
                                  klucza partyjnego na możliwości rozwoju zawodowego, konfiskaty własności,
                                  nagminne łamanie praw człowieka przez aparat przymusu, dyspozycyjny wymiar
                                  sprawiedliwości, szeroko prowadzoną inwigilację ludzi.

                                  A wcześniej, tortury, zabójstwa, prześladowania.


                                  > Natomiast nie był to mój ukochany system


                                  To bardzo dobrze i przepraszam za sugestię. Konstytucja i kodeks karny jasno
                                  stawiają sprawę: publiczne propagowanie komunizmu w pełnej krasie jest karalne.
                                  Samo polskie prawo nakazuje komunizm tępić.


                                  Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483):
                                  Art. 13.
                                  Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących
                                  się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu,
                                  faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub
                                  dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia
                                  władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub
                                  członkostwa.

                                  Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553,
                                  z późn. zm.):
                                  Art. 256.
                                  Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub
                                  nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych,
                                  wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze
                                  ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.



                                  (mylisz się),
                                  > a jedynie coś w czym się urodziłem, i żyłem jak potrafiłem,
                                  > wykorzystując szare komórki, by móc żyć jak najlepiej.
                                  > Dla mnie to był normalny kraj, innego nie znałem.
                                  >


                                  Oczywiście, to zrozumiałe. Niemniej, wierzę, że teraz widzisz zło, jakim było
                                  wprowadzenie do Polski komunizmu / realnego socjalizmu i utrzymywanie go.


                                  > Nie spotykałem się ze zbrodniami, nie było ich w moim otoczeniu
                                  > ani rodzinie, nie pisano o nich w prasie, nie mówiono w tv, więc nie
                                  > mam takich fobii jak Ty, który najwyraźniej musiał cierpieć
                                  > straszliwe katusze, skoro ma tak skrzywiony obraz
                                  > rzeczywistości tamtych lat.
                                  >


                                  Mój obraz wynika z wielu przesłanek: od znajomości szeregu zdarzeń o charakterze
                                  bezprawia lub zbrodni, przez obserwację niegodnych mechanizmów
                                  przystosowawczych, jakie wymuszał komunizm (łapownictwo, donosicielstwo,
                                  naginanie przekonań i konieczności wspierania systemu dla awansu itp.), po jego
                                  aspekty ekonomiczne. Dzisiejsze zacofanie, biedę, problemy z korupcją i złą
                                  organizacją, zawdzięcza Polska komunizmowi przede wszystkim.

                                  > W PRL dorastałem, tu miałem przyjaciół i świetnie się bawiłem,
                                  > i mam jak najlepsze wspomnienia z tamtego okresu. Nie rozumiem, jak
                                  > można tak pluć na swoją przeszłość, jak Ty to robisz.

                                  Nie pluję na swoją przeszłość, tylko nazywam złem system, który marnował ludzie
                                  możliwości, łamał charaktery, uczył zakłamania i łapownictwa, donosicielstwa,
                                  lizusostwa i braku własnych przekonań i zostawił po sobie ogromne szkody. W
                                  dodatku, na zmianie ustroju, najbardziej skorzystały te same elity, które tamten
                                  zły, antyludzki system utrzymywały, popełniając świństwo za świństwem.

                                  >
                                  > > Czy Cię usatysfakcjonowałem odpowiedzią?
                                  >
                                  > Nie, ale chyba się tego nie spodziewałeś? :)
                                  >

                                  Nie wiem. Przedstawiłem mój pogląd na komunizm. O tyle niegłupi, że zgodny z
                                  zapisami Konstytucji RP i Kodeksu Karnego.


                                  Pozdrawiam :)
                                  • scoutek Re: Pośpiech nie sprzyja rzetelności... 26.11.09, 20:07
                                    vargtimmen napisał:
                                    > W
                                    > dodatku, na zmianie ustroju, najbardziej skorzystały te same elity, które tamte
                                    > n
                                    > zły, antyludzki system utrzymywały, popełniając świństwo za świństwem.

                                    a to nie jest prawda
                                    przynajmniej nie do konca
                                    chyba, ze nie uwazasz takich Kaczynskich za elite? albo Walese?
                                    • vargtimmen Re: Pośpiech nie sprzyja rzetelności... 26.11.09, 20:12
                                      scoutek napisała:

                                      > vargtimmen napisał:

                                      > > W dodatku, na zmianie ustroju, najbardziej skorzystały te same elity, które
                                      tamten
                                      > > zły, antyludzki system utrzymywały, popełniając świństwo za świństwem.
                                      >
                                      > a to nie jest prawda
                                      > przynajmniej nie do konca


                                      Tak, to jest ogólna, więc zgrubna ocena, warunków
                                      początkowych III RP, w latach 1989-1990.


                                      > chyba, ze nie uwazasz takich Kaczynskich za elite?
                                      > albo Walese?


                                      Pewna część elit opozycyjnych, też miała niezły start w kapitalizm.
                                      Pradoksalnie, akurat Kaczyńscy i PC są tu wręcz sztandarowym przykładem, ale,
                                      bynajmniej, niejedynym. Dotyczy to także ludzi UW, KLD.
                                      O SLD pisać nie muszę.
                                      • tw_wielgus Re: Pośpiech nie sprzyja rzetelności... 27.11.09, 17:51
                                        vargtimmen napisał:

                                        >
                                        > Tak, to jest ogólna, więc zgrubna ocena, warunków
                                        > początkowych III RP, w latach 1989-1990.

                                        Według którego z myślicieli? Zybertowicz czy Wildsteina?

                                        >

                                        >
                                        > Pewna część elit opozycyjnych, też miała niezły start w
                                        kapitalizm.
                                        > Pradoksalnie, akurat Kaczyńscy i PC są tu wręcz sztandarowym
                                        przykładem, ale,
                                        > bynajmniej, niejedynym. Dotyczy to także ludzi UW, KLD.
                                        > O SLD pisać nie muszę.

                                        To nie pisz...
                                        >
                  • zoil44elwer Re: :))) 25.11.09, 22:46
                    jf kENNEDY:Wprawdzie to też jest ssyn ale to nasz ssyn!
    • tatarak11 Re: Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski. 25.11.09, 22:38
      video.google.pl/videosearch?q=zbrodniarz+Jaruzelski&hl=pl&client=firefox-a&emb=0&aq=f#q=zbrodniarz+Jaruzelski&hl=pl&client=firefox-a&emb=0&aq=f&qvid=zbrodniarz+Jaruzelski&vid=-8278202651646220528
      • trzymilionowy.post Re: Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski. 26.11.09, 14:08
        tatarak11 napisał:

        > video.google.pl/videosearch?q=zbrodniarz+Jaruzelski&hl=pl&client=firefox-a&emb=0&aq=f#q=zbrodniarz+Jaruzelski&hl=pl&client=firefox-a&emb=0&aq=f&qvid=zbrodniarz+Jaruzelski&vid=-8278202651646220528


        video.google.pl/videoplay?docid=-533128629595624194&ei=Tn0OS9HfBp3eqALpro26BQ&q=Wa%C5%82%C4%99sa%3A#
    • wariant_b Re: Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski. 26.11.09, 00:15
      A tak jako ciekawostkę dołączę:

      fakty.interia.pl/prasa/na_swiecie/news/jan-pawel-ii-nazwal-jaruzelskiego-patriota,1178784
      • venus99 Re: Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski. 26.11.09, 10:19
        no to teraz nastapi ekshumacja zwłok i ipn rozpocznie przesłuchanie
        delikwenta.
        • remez2 Re: Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski. 26.11.09, 10:50
          venus99 napisał:

          > no to teraz nastapi ekshumacja zwłok i ipn rozpocznie przesłuchanie
          > delikwenta.
          A A. Kwaśniewski w papamobile to pikuś?
          • venus99 Re: Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski. 26.11.09, 19:54
            tym gorzej dla papieża.
      • zoil44elwer Re: Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski. 26.11.09, 15:43
        W polskim piekiełku Polak nie pochwali Polaka innej opcji politycznej,muszą to
        czynić obcokrajowcy,Jaruzelskiego chwalą nawet włoscy chadecy(Chrześcijańscy
        Demokraci).Ciekawy jestem jak na słowa JP II zareagowali genetyczni,prawdziwi
        Polacy.Ci co tak chętnie mówią o naukach Ojca Świętego.
    • wilk.podhalanski Gdy was czytam. 26.11.09, 14:12

      Nie gniewajcie się. Sprawiacie wrażenie ludzi sto razy bardziej
      niebezpiecznych niż Lepper, Łopuszański, Ziobro, Kempa czy
      Niesiołowski razem wzięci. Gdyby dać wam władzę - Pinochet to byłby
      pieszczoszkiem na tle niektórych tutejszych.

      Może więc w Polsce nie jest jeszcze tak źle, jak by być mogło?

      Dzięki Bogu aktualnie mamy Sejm złożony z ludzi mało skomplikowanych
      i (co zaskakuje) mniej zajadłych. Przez to na Wiejskiej jest mniej
      groźnie, niż tu.

      Pozdr.
      Wilk
      • vargtimmen Ty masz czelność pisać o zajadłości? 26.11.09, 14:17

        Napisz coś jeszcze o dobrych zwyczajach w internecie, będziesz jeszcze bardziej
        wiarygodny.
        • lumint Cały czas psioczysz na czerwoną zarazę..... 26.11.09, 15:08
          ... na coś co dawno przeminęło.
          Poświęć więcej uwagi dzisiejszej zarazie,
          zastanów się lepiej jak ją wytępić.
          • zoil44elwer Re: Cały czas psioczysz na czerwoną zarazę..... 26.11.09, 15:36
            Zakłócenia w ziemskim życiu:Wytępienie ptaków grozi zjedzeniem ludzi przez owady
            i robale.Całkowite wytępienie czerwonych grozi niekontrolowanym rozwojem Czarnej
            Zarazy(Krk)
        • blind_as_a_bat [...] 26.11.09, 16:24
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • vargtimmen O, Nietoperz 26.11.09, 16:48

            Lewica prawie w komplecie :) Wow, aleś mi dojadł/a...

            Chapeau bas :)))
            • lumint [...] 26.11.09, 16:53
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • blind_as_a_bat Re: O, Nietoperz 26.11.09, 17:16
              Zdecyduj się na coś. Nie bój się.
              • vargtimmen Re: O, Nietoperz 26.11.09, 17:38
                blind_as_a_bat napisał:

                > Zdecyduj się na coś. Nie bój się.

                Naprawdę mogę? Dobrze, ale to będzie gdzie indziej, tu byłby za duży off.
                • tw_wielgus Re: O, Nietoperz 27.11.09, 17:31



                  vargtimmen napisał:

                  > Naprawdę mogę? Dobrze, ale to będzie gdzie indziej, tu byłby za
                  duży off.
                  >
                  Na za "duży off" to nie masz co liczyć. Gdyby odjąć dwa centymenty
                  to byłbyś dziewczynką i to wcale nie z tych, za którymi się chłopcy
                  na ulicy ogladają.
      • veglie Re: Gdy was czytam. 26.11.09, 17:07
        wilk.podhalanski napisał:

        >
        > Nie gniewajcie się. Sprawiacie wrażenie ludzi sto razy bardziej
        > niebezpiecznych niż Lepper, Łopuszański, Ziobro, Kempa czy
        > Niesiołowski razem wzięci. Gdyby dać wam władzę - Pinochet to byłby
        > pieszczoszkiem na tle niektórych tutejszych.
        >
        > Może więc w Polsce nie jest jeszcze tak źle, jak by być mogło?
        >
        > Dzięki Bogu aktualnie mamy Sejm złożony z ludzi mało skomplikowanych
        > i (co zaskakuje) mniej zajadłych. Przez to na Wiejskiej jest mniej
        > groźnie, niż tu.
        >
        > Pozdr.
        > Wilk
        >
        Wyłącz komp.Strach minie.
        • wilk.podhalanski Nie czytam gazetek neofaszystowskich. 26.11.09, 17:42
          Nie czytam gazetek neofaszystowskich, co nie znaczy, że nie ma wokół
          neofaszystów i że mam się ich nie bać.

          Tu zaglądam na chwilę po wielu miesiącach i widzę, że smoła kipi
          bezustannie nadal. Można by założyć, że po wręczeniu broni doszłoby
          do rzezi.

          Więc można by założyć, że gdyby tutejsi weszli do sejmu - ustawa o
          eksterminacji wisiałaby w powietrzu. Getta byłyby budowane, bo to
          cieknie z połowy postów. Media byłyby cenzurowane ostrzej, niż
          kiedykolwiek, a niewygodni ludzie by po prostu znikali.

          Czy to jest niebezpieczne?
          Kiedy ktoś nierozumny mówi, że połowę narodu będzie tępił z zasady,
          bo czegoś tam wnich nienawidzi, to jest niebezpieczny typek, żeby
          nie wiem co. Pinochet przy nim to pikuś.

          Więc dziękujmy Lepperowi, Begerowej i innym, że to oni weszli do
          Sejmu. Mogłoby być znacznie gorzej.

          Wilczek
          • zoil44elwer Re: Nie czytam gazetek neofaszystowskich. 26.11.09, 18:51
            W polskim piekiełku nadal gorąco.
          • taziuta Re: Nie czytam gazetek neofaszystowskich. 26.11.09, 18:56
            wilk.podhalanski napisał:

            > Kiedy ktoś nierozumny mówi, że połowę narodu będzie tępił z
            > zasady, bo czegoś tam wnich nienawidzi, to jest niebezpieczny
            > typek, żeby nie wiem co. Pinochet przy nim to pikuś.


            W pełni się z Tobą zgadzam.
            Pzdr.,
            T.
    • ex.mila Z bloga Daniela Passenta 26.11.09, 21:03
      Misja specjalna w TVN

      Postanowiłem nie pisać od razu po programie „Teraz My” PP. Mrozowskiego i
      Sekielskiego. Musiałem ochłonąć, żeby nie działać w afekcie.

      Po 48 godzinach mogę już czystym sumieniem napisać, że był to program
      obrzydliwy, który urągał elementarnym zasadom przyzwoitości i rzemiosła
      dziennikarskiego. Zdaję sobie sprawę, że w tej chwili rzucą się na mnie
      przeciwnicy generała Jaruzelskiego, których jest legion (i mają ku temu powody),
      a także ci, którzy piszą o mnie jako o piewcy stanu wojennego. Ale nie dam się
      uciszyć i napiszę, że było to coś w stylu „Misji Specjalnej”, Anita Gargas
      mogłaby z tego programu wiele się nauczyć. Jak napisał na tym blogu „Tadeusz
      K.”, wyglądało na to, że “Teraz My” był zrobiony przez „dzieci Tomasza Sakiewicza”.


      passent.blog.polityka.pl/?p=632
      • remez2 Re: Z bloga Daniela Passenta 26.11.09, 21:15
        Podpisuję się oburącz.
        • ex.mila Re: Z bloga Daniela Passenta 26.11.09, 21:16
          remez2 napisał:

          > Podpisuję się oburącz.

          :-)
      • taziuta Re: Z bloga Daniela Passenta 26.11.09, 21:17
        ex.mila napisała:

        > Misja specjalna w TVN...

        Czytałem, i w pełni się zgadzam, że "TVN /.../ sprzeniewierzyła się
        elementarnym zasadom dziennikarstwa".
        • ex.mila Re: Z bloga Daniela Passenta 26.11.09, 21:24
          taziuta napisał:

          > ex.mila napisała:
          >
          > > Misja specjalna w TVN...
          >
          > Czytałem, i w pełni się zgadzam, że "TVN /.../ sprzeniewierzyła się
          > elementarnym zasadom dziennikarstwa".
          >
          Mam ogromną przyjemność nieoglądania tego programu. Widziałam trzy programy -
          już po akcji z Jarucką wiedziałąm, ze to hieny. Szkoda czasu na hieny.
          • taziuta Re: Z bloga Daniela Passenta 26.11.09, 21:39
            ex.mila napisała:

            > Mam ogromną przyjemność nieoglądania tego programu.

            Też tak mam. :)
      • wilk.podhalanski Re: Z bloga Daniela Passenta - o! Coś podobnego! 26.11.09, 21:55
        Do czego to doszło, żebym się zgadzał z Passentem.
        Jedyne, czedgo bym nie zrobił, to bym nie pisał że to Gargas i
        Sakiewicz, bo to jest ciąg dalszy postponowania.

        Sekielski i Morozowski są dziennikarskimi kmiotami sami w sobie,
        Sakiewicz do porównania nie jest tu potrzebny.

        Wilk

        PS
        Nareszcie ktoś napisał na temat.
    • jacek5545 Re: Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski. 26.11.09, 21:17
      Wstyd mi, że tacy faceci jak M i S uprawiają dziennikarstwo. Kiedys
      takich slabeuszy do tego zawodu nie dopuszczano. Oddajcie
      wiersszowke (honorarium).
      • venus99 Re: Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski. 26.11.09, 21:30
        nie pierwszy raz to robią.miernoty nie tylko zawodowe ale i moralne.
      • tw_wielgus Re: Dwaj kolesie z "Teraz My" i sir Jaruzelski. 27.11.09, 17:41
        jacek5545 napisał:

        > Wstyd mi, że tacy faceci jak M i S uprawiają dziennikarstwo.
        Kiedys
        > takich slabeuszy do tego zawodu nie dopuszczano. Oddajcie
        > wiersszowke (honorarium).

        Pewnie, za czasów Urbana dziennikarstwo tego typu byłoby
        niedopuszczalne.
        Prasa TV Radio Internet powinny zostać podporządkowane woli
        rządzących. Tak się dzieje w Chinach i zobacz jak sie szybko
        rozwijają.


        PS. Żartowałem, żebyś nie miał jakichkolwiek wątpliwości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka