Gość: diabel
IP: 192.168.5.*
16.02.02, 14:39
Nigdy nie zdołasz zrozumieć, jak bardzo nienawidzę was, ludzi. Jak bardzo
jesteście wstrętni. Chlubicie się najwyższą godnością wśród zwierząt, a
jesteście z nich najohydniejsi. Sądzicie, że jesteście inteligentni, a
okazujecie się bardzo głupi. Wystarczyło zobaczyć, co wam podsuwam przez
wielu "naukowców", którzy są na mojej służbie i co daję wam w formie
napuszonych, uczonych bredni. Pomyśl o tym, czym was poję i karmię przez moją
prasę! Wy mielibyście być Jego najszlachetniejszym stworzeniem? Wystarczy parę
świństw, aby was kupić. Zaraz poddajecie się pokusom moich posłańców.
Przywiązujecie wielką wagę do waszej wolności, a pozwalacie się schwytać w moją
niewolę. Och, jakie kpiny mogę z was sobie stroić w imię tej waszej wolności.
Okazujecie wstręt wobec tego, co jest brudne, a tymczasem jesteście zupełnie
ulegli waszym namiętnościom, tarzacie się w waszych obrzydliwościach, jak
świnie w błocie... Dla kobiety, czy dla garści złota jesteście gotowi
pozarzynać się, co jest cudowne.
Wiele zyskał Ten - tam, że przelał krew, aby was odkupić. Odkupić was od czego,
od grzechu? Przecież nurzacie się w nim tak, że omal nie utoniecie! A co
dopiero mówić, gdy wywołam wśród was ducha zazdrości, oszczerstw, nienawiści,
rywalizacji, zemsty.
Maryja jest tą, która wprowadza ogromne zamieszanie w moich planach. Jest
niszczycielką mojego królestwa. Nie pozwala odnieść mi zwycięstwa i już
przygotowuje mi klęskę. Tam, gdzie sięgają moje głośnie podboje, Ona w ciszy
rozprzestrzeniającej się mnoży Swoje zwycięstwa.