camille_pissarro
19.04.10, 07:17
Jak dotychczas PO jechała na kontestowaniu opozycji.Nawet gdy minęło 2,5 roku
od czasu gdy rządził PiS, nie ustawały ataki na te formację. Permanentnie,
konsekwentnie, a co najistotniejsze skutecznie szła nagonka także na
prezydenta RP.Teraz PR rządzącej formacji musi być przeobrażony - sama
modyfikacja bowiem nie wystarczy.
Polacy dziś nie kupią takiej prymitywnej, ordynarnej kampanii, J.Palikot,
S.Niesiołowski nie zostaną spuszczeni ze smyczy.
***
Miał rację Janusz Marek Rymkiewicz wypowiadając:
"Dość tego!":
Nie mogę tego słuchać, nie mogę patrzeć na te krokodyle łzy. Ludzie, którzy Go
nienawidzili, którzy Nim gardzili, którzy Nim pomiatali, teraz płaczą nad Jego
trumną. Dość tego!
Politycy, którzy mówili o dorżnięciu watahy, którzy po zamachu w Gruzji
mówili, że to był śmieszny zamach na śmiesznego człowieka, powinni na zawsze
zniknąć z polskiego życia publicznego. Oni nie mają prawa iść za Jego trumną.
Nie mają prawa być polskimi politykami."
Znamienny jest także punkt widzenia Pawła Śpiewaka ( bardzo szybko przejrzał o
co chodzi PO:
""Poczucie wyższości elit nad masami"
Porażające i przygnębiające jest poczucie wyższości polskich intelektualistów
oraz ich sympatyków, którzy pouczają nas, że nie należy mieć zaufania do
polskich mas, że Polacy są irracjonalni i poza szukaniem winnych i udawanym
żalem nic więcej nie potrafią uczynić. Jednym słowem jesteśmy narodem
niepoważnym, o czym tylko profesorowie filozofii, wiedzą.
Nietrudno znaleźć klucz polityczny do tych sugestii. Chodzi oczywiście o
wskazanie, kto jest niedobry i kto winny. Jednostronność polityczna takich
wypowiedzi i w związku z tym – ich instrumentalny charakter jest aż zbyt jawny.
Wydaje mi się, że mądrzenie się po to, by wziąć udział w zawodach, kto
szybciej wypowie coś efektowniejszego, zabawniejszego, demaskującego jest
smutne. Powiedziałbym – niedorosłe. Nie tak chciałbym, by wykształcone kręgi
się zachowywały. Nasze obowiązki nie sprowadzają się do uprzedzenia nas przed
zbiorowymi histeriami, ale też zastanowieniu nad tym, co jednak ludzie ważnego
da siebie przeżywają. Bo z pewnością przeżywają, nawet jeśli bywa w tym
wszystkim element ludyczny, niepoważny, kpiący"
***
Jedno jest pewne znaczna część polskiego społeczeństwa, przejrzała jak jest
manipulowana przez media nad Wisłą.Dziś mogę stwierdzić, że oczywisty fakt
prezydentury Bronisława Komorowskiego ( jak to starano się nam właśnie w tych
mediach narzucić ) wcale nie wydaje się być już tak oczywistym...