Gość: U.S.karbowy
IP: *.bchsia.telus.net
12.03.04, 14:15
Wysoki sądzie, to nieludzkie
Sąd łagodny dla mafii, bezwzględny dla bezbronnych świadków
Poddana wielogodzinnemu przesłuchaniu młoda kobieta w ciąży zemdlała i
poroniła. Kolejna, również w ciąży, zemdlała. Teraz myśli o samobójstwie -
tak dramatycznie zakończyło się przesłuchiwanie świadków obciążających
gangsterów z tzw. grupy modlińskiej. Mafiosi czują się za to komfortowo. Ich
przywódca wkrótce będzie wolny!
Sędzie Barbara Piwnik (niegdyś minister sprawiedliwości) i sędzia Hanna
Pawlak
Foto | Michał Rozbicki, Sebastian Wolny, Piotr Liszkiewicz
Weź udział w dyskusji i napisz, co o tym sądzisz
- To nieludzkie, jak są traktowani świadkowie na tej sali sądowej. Wiele
widziałem, ale takiego zachowania sędziów nigdy - mówi jeden z prawników
biorących udział w tej sprawie. Prosi o anonimowość. Boi się dwóch kobiet,
które sądzą bandytów: Barbary Piwnik i Hanny Pawlak.
Bomba w pubie
Kilka młodych kobiet odważnymi zeznaniami pomogło prokuratorom posadzić na
ławie dziewięciu mafiosów. Na gangsterach ciąży 31 zarzutów - w tym
zorganizowania najtragiczniejszego zamachu bombowego ostatnich lat. Bomba
rozerwała czterech mężczyzn sprzątających pub EB w Nowym Dworze Mazowieckim w
czerwcu 2000 r. Gangiem kierowali bracia Dariusz i Grzegorz K.
Między listopadem 2003 a marcem br. kobiety musiały przed sądem powtórzyć
zeznania obciążające gangsterów.
Kobieta poroniła
Bogusia A. była w ciąży. Nie chciała zeznawać w obecności gangsterów, ale sąd
odrzucił prośbę. Piwnik i Pawlak zadawały pytania przez prawie pięć godzin.
Poza okolicznościami zdarzenia dopytywały o spotkania towarzyskie, czas wolny
zeznających kobiet.
- W pewnym momencie kobieta zemdlała. W domu zaczęła krwawić. Lekarze nie
zdołali uratować płodu - relacjonuje prawnik, który ma kontakt ze świadkami.
Tak samo sędziowie potraktowali inną kobietę w ciąży. Także jej prośbę o
wyprowadzenie oskarżonych z sali zignorowano. Po kilku godzinach nie
wytrzymała psychicznie, zemdlała. Kolejna kobieta została zmuszona do
wyjawieniaÉ adresu przedszkola, do którego prowadza swoje dziecko.
Od Pawła P., który swoimi zeznaniami obciążył dawnych kompanów, sędzie
wydobyłyÉ jak go chronią policjanci, mimo że kilka dni wcześniej próbowano go
zabić! Kolejny świadek, prawie 2-metrowy mężczyzna, też nie wytrzymał
psychicznie przesłuchania sędzin.
Nie dla wszystkich Pawlak i Piwnik są takie bezwzględne. Dzięki nim kierujący
gangiem Dariusz K. ps. Kary prawdopodobnie już 30 marca będzie wolny.
- Sąd nie wystąpił do Sądu Apelacyjnego z wnioskiem o przedłużenie aresztu.
Zaskarżyliśmy tę decyzję, ale sąd uznał, że nie mamy do tego prawa - rozkłada
ręce Maciej Kujawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
- "Kary" będzie wolny? No to piszę testament - mówi jeden ze świadków.
Przełożony milczy
Na nasze pytania dotyczące sposobu traktowania świadków przez Piwnik i Pawlak
odpowiedział dyrektor departamentu sądów powszechnych Stefan Koral. Według
niego "Ésposób przesłuchania w żaden sposób nie wskazuje, aby naruszone
zostały jakiekolwiek przepisy kodeksu, normy etyczne czy reguły kulturyÉ".
Natomiast prezes Sądu Okręgowego, który jako przełożony powinien wypowiedzieć
się w imieniu Piwnik i Pawlak, milczy. Zadaliśmy mu pytania 2 marca. Nie
doczekaliśmy się odpowiedzi.
Ze względu na bezpieczeństwo świadków redakcja zmieniła ich inicjały.
www.se.com.pl/iso/Dzisiaj/Wiadomosci/Kraj/kraj_2.shtml