agnostic5
23.06.10, 10:06
Kaczyński chce zebrać młodzieżowy elektorat. Kupi ipoda, wsiądzie na rower,
pójdzie na browar z Jacykowem, Annę Muchę klepnie w tyłek, powie, że zawsze
lubiał muzykę indie, a szczególnie grupę Franz Ferdinand, a kampanię wyborczą
zakończy na Openerze, gdzie upije się piwem i będzie pogował na koncercie
Pearl Jam. Młodzi się wzruszą i pójdą tłumnie głosować na nowego człowieka lewicy.