zygfryddezgryz
18.01.11, 12:36
Media szybko wykryły, że na ponad 1200 głosowań w Sejmie premier głosował w 2010 roku zaledwie trzy razy” – pisze dziennikarka „Gazety”.
Nasz Donald zawsze znajdzie czas aby pojeździć na nartach, zagrać w piłkę, pojechać z Małgośką w podróż życia do Indii, czasu nie ma na pracę, głosowanie w sejmie, nie wie nawet według jakich przepisów badana była Katastrofa Smoleńska.
Kurcze facet zapowiedział ofensywę legislacyjna na jesień 2010 , nawet przeprowadził się do Sejmu i dalej nic. Leń, oszust i krętacz oto prawdziwy obraz Donalda T.