Dodaj do ulubionych

Pis znowu jest najlepszy.

27.06.11, 09:37
Pis znowu jest najlepszy. Wygral w rankingu na najbardziej zlosliwa i najbardziej populistyczna partie w Polsce.
m.onet.pl/_m/2feae26e8ee17e4d05dcc2efa7e9b0b8,14,1.jpg
Więcej jest też tych, którzy oceniają, że to ugrupowanie Donalda Tuska ma ludzi dobrze przygotowanych do rządzenia i potrafi sprawnie rządzić, mniej tych, którzy mają takie zdanie o partii Jarosława Kaczyńskiego (32 do 16 proc.).
www.tvn24.pl/0,1708359,0,1,po-bardziej-nowoczesna--pis-_-tradycyjne-i-klotliwe,wiadomosc.html
Obserwuj wątek
    • cookies9 Re: Pis znowu jest najlepszy. 27.06.11, 10:07
      pod każdym względem tylko mierna - i program,idee i ludzie,którzy tworzą partię i ci,którzy
      popierają...
      • radio.wolna.europa.004 Acha!!!! Dla onetu to robili. 27.06.11, 10:23
        To z cała pewnością jest bardzo, bardzo wiarygodne. :):):):):):):):):):):):)
        • pies_na_czarnych Re: Acha!!!! Dla onetu to robili. 27.06.11, 10:46
          radio.wolna.europa.004 napisał:

          > To z cała pewnością jest bardzo, bardzo wiarygodne. :):):):):):):):):):):):)

          Czytac potrafisz?
          - taki obraz dwóch największych partii politycznych wyłania się z sondażu GfK Polonia dla "Rzeczpospolitej".
          • radio.wolna.europa.004 To tym gorzej dla Rzeczpospolitej. 27.06.11, 10:48

            • simera16 Żenada... 27.06.11, 13:29
              radio.wolna.europa.004 napisał:

              > : To tym gorzej dla Rzeczpospolitej.
              >
              Zakłamany bufon... tfu!
      • remik.bz Nasze wartości sa mierne? 27.06.11, 10:27
        cookies9 napisała:

        > pod każdym względem tylko mierna - i program,idee i ludzie,którzy tworzą partię
        > i ci,którzy
        > popierają...

        Zawsze mi się wydawało,że kwestia idei, wartości to prywatna sprawa każdego człowieka.
        A określanie ,że "ich idee są mierne"- w domysle "tylko moje są ważne i wielkie" to delikatnie mówiąc przejaw pychy.
        PS a tak z ciekawości zapytam -dlaczego uważasz,że ludzie poierający takie wartości jak patriotyzm, tradycja, rodzina, katolicyzm, solidaryzm społeczny są ludźmi miernymi?
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Nasze wartości sa mierne? 27.06.11, 10:31
          remik.bz napisał:

          > PS a tak z ciekawości zapytam -dlaczego uważasz,że ludzie poierający takie wart
          > ości jak patriotyzm, tradycja, rodzina, katolicyzm, solidaryzm społeczny są lud
          > źmi miernymi?

          A kto popiera takie wartości? Chyba nie elektorat PiS, bo PiS z tymi wartościami nie ma nic wspólnego.
        • wariant_b Re: Nasze wartości sa mierne? 27.06.11, 10:54
          remik.bz napisał:
          > PS a tak z ciekawości zapytam -dlaczego uważasz,że ludzie poierający takie wartości
          > jak patriotyzm, tradycja, rodzina, katolicyzm, solidaryzm społeczny są ludźmi miernymi?


          Bo są to wartości niewymierne lub trudno mierzalne.
          Każdy może ogłosić się patriotą czy katolikiem.

          Oczywiście, możemy wnioskować o patriotyzmie na podstawie takich objawów,
          jak gromadzenie pamiątek, wiedzy historycznej, oczytanie, znajomość języka
          i kultury ojczystej, uczestnictwo w organizacjach itp. Na przykład dobrą miarą
          patriotyzmu może być to, w czyich mieszkaniach odbywały się spotkania
          działaczy opozycyjnych za czasów komunizmu.

          Katolicyzm możemy mierzyć choćby znajomością tradycji religijnych, wiedzą,
          samoistną potrzebą uczestnictwa w praktykach religijnych, jak choćby w mszach
          niedzielnych. I oczywiście zgodnością postępowania z naukami własnej religii,
          która odróżnia katolika od katola.

          Solidaryzm społeczny widać pośrednio na podstawie stosunku do innych, zwłaszcza
          tych, wobec których mamy pozycję uprzywilejowaną. Można zrobić kwerendę
          wśród sąsiadów, kolegów ze szkoły czy uczelni. Można mierzyć poziom zaangażowania
          w inicjatywy społeczne itp.
          • remik.bz Re: Nasze wartości sa mierne? 27.06.11, 14:07
            wariant_b napisał:

            > remik.bz napisał:
            > > PS a tak z ciekawości zapytam -dlaczego uważasz,że ludzie poierający taki
            > e wartości
            > > jak patriotyzm, tradycja, rodzina, katolicyzm, solidaryzm społeczny są lu
            > dźmi miernymi?
            >
            >
            > Bo są to wartości niewymierne lub trudno mierzalne.

            Użyłem określenia "mierne" w sensie "o negatywnym zabarwieniu"
            Bo wartości rzeczywiście są niemierzalne w sensie matematycznym.

            > Każdy może ogłosić się patriotą czy katolikiem.

            I tu jest problem. Patriotyzm może być róznie postrzegany przez różne osoby. Dla jednych będzie to "walka" dla innych "solidna praca i placenie podatków".
            Pewnie każda z tych osób bedzie mieć rację.
            Patriotyzm moim zdaniem to po prostu miłość do ojczyzny.
            A przejawia się na wiele , bardzo, bardzo róznych sposobów.
            Nie muszę chyba dodawać ,że nikt nie mam monopolu na bycie "wzorcem patrioty".
            Chociaż mozna (moim zdaniem) zarzucić komuś brak patriotyzmu jeśli działa na szkodę państwa z niskich pobudek (np dla kasy)
            >

            > Oczywiście, możemy wnioskować o patriotyzmie na podstawie takich objawów,
            > jak gromadzenie pamiątek, wiedzy historycznej, oczytanie, znajomość języka
            > i kultury ojczystej, uczestnictwo w organizacjach itp. Na przykład dobrą miarą
            > patriotyzmu może być to, w czyich mieszkaniach odbywały się spotkania
            > działaczy opozycyjnych za czasów komunizmu.

            Jak już wspomniałem dla mnie wazne są intencje a nie tylko same działania.
            Niedawno głosowaliśmy w sprawie wejścia du EU.
            Wielu uważało ,że należy głosować "przeciw" i byli swięcie przekonani ,że to dla dobra kraju. Inni z tych samych powodów głosowali "za".
            Jedni i drudzy działali z patriotycznych pobudek. Są patriotami.

            > Katolicyzm możemy mierzyć choćby znajomością tradycji religijnych, wiedzą,
            > samoistną potrzebą uczestnictwa w praktykach religijnych, jak choćby w mszach
            > niedzielnych. I oczywiście zgodnością postępowania z naukami własnej religii,
            > która odróżnia katolika od katola.

            Wiesz, zgodność postępowania z naukami religi..... każdy jest tylko człowiekiem. Człowiek z definicji popełnia błędy. Tylko jeden człowiek w historii błędów nie popełniał- to był Cieśla z Nazaretu. Ale On był nie tylko człowiekiem.
            Dlatego też , zakładając prawo do błędu, uważam,że okraślanie katolików pogardliwie jako "katole" jest .....niezbyt eleganckie.
            >
            > Solidaryzm społeczny widać pośrednio na podstawie stosunku do innych, zwłaszcza
            > tych, wobec których mamy pozycję uprzywilejowaną. Można zrobić kwerendę
            > wśród sąsiadów, kolegów ze szkoły czy uczelni. Można mierzyć poziom zaangażowan
            > ia
            > w inicjatywy społeczne itp.

            Ale ważniejsze są rozwiązania systemowe a te wynikaja m. in. z programów partyjnych ( o przecież wątek dotyczył poparcia dla konkretnej partii). Jeśli jakaś partia w swym programie zakłada kreowanie kraju dla mlodych, wykszatałconych, energicznych to niejako z definicji spycha na margines starych , niedołężnych, chorych.
            Ja wyznaję zasadę, że tym niedołężnym musimy my , dzisiejsi podatnicy pomagać. Tak rozumiem solidaryzm społeczny .
            Ale nie mam pretensji , gdy ktoś twierdzi "ciężko pracuję, nie będę się dzielił z Tymi , którzy nie moga pracować"- to po prostu kwestia pewnych wartości i priorytetów.
            • wariant_b Re: Nasze wartości sa mierne? 28.06.11, 00:30
              remik.bz napisał:
              > Użyłem określenia "mierne" w sensie "o negatywnym zabarwieniu"

              Wiem, że użyłeś tego określenia w szerszym kontekście, niż opinia o naszych forumowych
              pisiorkach deklarujących nieustannie posiadanie w/w wartości i monopol na nie.
              Jako matematyk mam generalnie nie najlepszą opinię o osobach powołujących
              się na wartości niemierzalne i niepowtarzalne. Takie zboczenie zawodowe. Nie ceni się ludzi,
              którzy wnioskują coś z twierdzeń, których treści i dowodu nie potrafią podać.

              > Chociaż mozna (moim zdaniem) zarzucić komuś brak patriotyzmu jeśli działa na
              > szkodę państwa z niskich pobudek (np dla kasy)

              Dowodzenie własnego patriotyzmu (lub czegokolwiek innego) poprzez zarzucanie
              innym działania na szkodę państwa jest logicznie niepoprawne. A relatywizm moralny
              budzi wręcz obrzydzenie.

              > Jak już wspomniałem dla mnie wazne są intencje a nie tylko same działania.

              Intencje jak już chyba ustaliliśmy, są deklaratywne i niemierzalne. Nie mają większego
              znaczenia, jeśli można skorzystać z czegoś, co jest wymierne i weryfikowalne.
              "Dobrymi chęciami Piekło jest wybrukowane" - jak się niekiedy mawia.
              Oczywiście, znając ten fragment naszej narodowej kultury, jakim są przysłowia
              i powiedzenia. Oczywiście z bycia między ludźmi, bo na kursach tego nie uczą.
              I może tyle w temacie patriotyzmu.

              > Dlatego też , zakładając prawo do błędu, uważam,że okraślanie katolików
              > pogardliwie jako "katole" jest .....niezbyt eleganckie.

              Jest tak samo uzasadnione, jak użycie określenia "kibol". "Katol" jest katolikiem
              przeciwko innowiercom, a dziesięcioro przykazań nie jest tym, czym kieruje się
              w życiu mając do dyspozycji bardziej korzystne dla siebie przykazania.
              Kibol też jest kibolem przeciwko innym kibolom. Sport niekoniecznie go interesuje.

              > Ale ważniejsze są rozwiązania systemowe a te wynikaja m. in. z programów
              > partyjnych ( o przecież wątek dotyczył poparcia dla konkretnej partii).

              Z programów partyjnych wynika głównie "target" medialnej kampanii wyborczej.
              Jako niezainteresowany byciem "targetem" głosuję na te partie, które są w stanie
              zebrać odpowiednio kompetentną ekipę osób, które myślą w kategoriach interesu
              państwa, a nie w kategoriach własnej pozycji, wpływów i zysków.
              Decyzje personalne są (pomijając nieakceptowalne, paranoiczne zachowanie) tym,
              dlaczego nigdy nie będę miał ochoty legitymizować rządów Kaczyńskiego, Rokity
              czy innego oszołomstwa żyjącego z tworzenia i eksploatowania stworzonych układów.

              > Ja wyznaję zasadę, że tym niedołężnym musimy my, dzisiejsi podatnicy pomagać.

              I tak i nie. Państwo musi zapewnić porównywalne i dobre warunki dzieciom, osobom
              niepełnosprawnym, zapewnić jakąś możliwość rozwoju osobom szczególnie uzdolnionym.
              Powinno pomagać osobom niedołężnym czy w jakiś sposób gorzej sobie radzącym,
              ale nie powinno stwarzać możliwości, żeby korzystanie z pomocy było sposobem
              na życie. Ci, którzy powinni sobie móc sami poradzić powinni radzić sobie sami.

              > Ale nie mam pretensji , gdy ktoś twierdzi "ciężko pracuję, nie będę się dzielił
              > z Tymi , którzy nie moga pracować"

              Kłopot w tym, że "ciężko pracuję i nie będę się dzielił" najczęściej mówią ci,
              którzy wcale nie pracują najciężej, a swoją pracę zawdzięczają znajomościom
              i układom. Tak jak wzmiankowany na początku "patriotyzm", "ciężko pracuję"
              jest wartością deklaratywną i na ogół służy do dezawuowania pracy innych.
              Faktycznie pracujący nie mówią, że "ciężko pracują" tylko co konkretnie zrobili.
    • radio.wolna.europa.004 No to widać, że bezrozumnego motłochu w POlsce prz 27.06.11, 10:20
      No to widać, że bezrozumnego motłochu w POlsce zdecydowana przewaga.
      Kto mi powie z POstwa na czym polega nowoczesność, wiarygodność i brak populizmu Państwa Tuska.
      Motłoch chyba tych pojęć nie zna albo ich wcale nie rozumie.
      Albo inaczej! Na czym polega brak nowoczesności, wiarygodności i populizm PISu?
      Kto z POstwa potrafi to opisać?
      Pewne jest, że nikt.
    • zapijaczony_ryj I tak trzymać! 27.06.11, 10:30
      pies_na_czarnych napisała:

      > Pis znowu jest najlepszy. Wygral w rankingu na najbardziej zlosliwa i najbardzi
      > ej populistyczna partie w Polsce.
      > m.onet.pl/_m/2feae26e8ee17e4d05dcc2efa7e9b0b8,14,1.jpg
      > Więcej jest też tych, którzy oceniają, że to ugrupowanie Donalda Tuska ma ludzi
      > dobrze przygotowanych do rządzenia i potrafi sprawnie rządzić, mniej tych, któ
      > rzy mają takie zdanie o partii Jarosława Kaczyńskiego (32 do 16 proc.).
      > www.tvn24.pl/0,1708359,0,1,po-bardziej-nowoczesna--pis-_-tradycyjne-i-klotliwe,wiadomosc.html
    • radio.wolna.europa.004 Były czasy kiedy w Niemczech, NSDAP była 27.06.11, 10:46
      Były czasy, kiedy w Niemczech, NSDAP była najbardziej wiarygodną, najbardziej nowoczesną i bez populistyczną partią.
      Wtedy to motłoch miał bardzo dokładnie mózg wyprany tak samo wręcz, jak lewacko-POwski motłoch w Państwie Tuska.
      Ja tam się bardzo cieszę, że nie należę do tego motłochu.
      To mnie nobilituje i zalicza do elity intelektualnej.
      Fajnie być nienawidzonym przez bezrozumny motłoch.
      To jest bardziej przyjemne chyba, niż orgazm.
      • zapijaczony_ryj Były czasy kiedy w Niemczech, NSDAP była-oj była 27.06.11, 10:55
        radio.wolna.europa.004 napisał:

        > Były czasy, kiedy w Niemczech, NSDAP była najbardziej wiarygodną, najbardziej n
        > owoczesną i bez populistyczną partią.

        I tez jak kazda populistyczna partia pod wodza szaleńca urzadzała marsze a pochodniami
        • pollack5 Były też czasy w Polsce (2005-2007) 27.06.11, 11:01
          kiedy PiSdzielstwo dorwało się do władzy. Dwa lata burdelu i dupa blada!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Komuś się marzy powtórka?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!
          • zapijaczony_ryj Re: Były też czasy w Polsce (2005-2007) 27.06.11, 11:03
            pollack5 napisał:

            > kiedy PiSdzielstwo dorwało się do władzy. Dwa lata burdelu i dupa blada!!!!!!!!
            > !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            > Komuś się marzy powtórka?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!

            Z rozrywki:
            www.skubi.net/IV-RP-6.jpg
            Przebadać szaleńca i odebrać mu pozwolenie na broń!
          • radio.wolna.europa.004 Lata ci się pomyliły. 27.06.11, 11:07
            Zapewne chodziło ci o 2007 do 2011.
            • simera16 Re: Lata ci się pomyliły. 27.06.11, 13:39
              radio.wolna.europa.004 napisał:

              > Zapewne chodziło ci o 2007 do 2011.
              >
              Uzasadnij...
        • radio.wolna.europa.004 Tak jak PO po wejściu Polski do UE maszerowało. 27.06.11, 11:04
          Ale POwski Faszyzm nie przejdzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • simera16 Re: Tak jak PO po wejściu Polski do UE maszerował 27.06.11, 13:40
            radio.wolna.europa.004 napisał:

            > Ale POwski Faszyzm nie przejdzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            > !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            >
            Przeczytaj sobie definicję tego słowa, bo nie wiesz o czym piszesz... intelektualisto.. ;(
      • mliscie Re: Były czasy kiedy w Niemczech, NSDAP była 27.06.11, 12:50
        "Ja tam się bardzo cieszę, że nie należę do tego motłochu. To mnie nobilituje i zalicza do elity intelektualnej."

        A udzielasz się też na niezależnej?; tam forumowicze maja o sobie podobne mniemanie co Ty; wręcz jeden napisał do drugiego: "Nie każdy jest tak inteligentny jak ty czy ja..."
        • radio.wolna.europa.004 Nie! Tylko tutaj się udzielam. 27.06.11, 13:40
          Te forum jest najbardziej przejrzyste.
          Tak uważam.
          No i lubię działać w nieprzyjaznym dla siebie środowisku tzn. w okrążeniu.
          • simera16 Re: Nie! Tylko tutaj się udzielam. 27.06.11, 13:42
            radio.wolna.europa.004 napisał:

            > Te forum jest najbardziej przejrzyste.
            > Tak uważam.
            > No i lubię działać w nieprzyjaznym dla siebie środowisku tzn. w okrążeniu.
            >
            "Te forum"...intelektualisto?
          • trevik Dziekuje... 27.06.11, 23:30
            Zwierze sie: mam taki zwyczaj, ze przed snem czytam posty PiSiorow i zawsze trafie na cos, co mnie choc troche rozbawi.

            Kudy do ciebie kolego innym PiSim fanbojom tego forum - udalo sie tobie rozbawic mnie swoim postem do lez ;-)

            T.

            PS: Kolego, ty nie dzialasz w zadnym okrazeniu - raczej dziwie sie tym, ktorzy maja sile merytorycznie odpisywac na te twoje glupoty ;-)
      • simera16 Re: Były czasy kiedy w Niemczech, NSDAP była 27.06.11, 13:38
        radio.wolna.europa.004 napisał:

        > Były czasy, kiedy w Niemczech, NSDAP była najbardziej wiarygodną, najbardziej n
        > owoczesną i bez populistyczną partią.
        > Wtedy to motłoch miał bardzo dokładnie mózg wyprany tak samo wręcz, jak lewacko
        > -POwski motłoch w Państwie Tuska.
        > Ja tam się bardzo cieszę, że nie należę do tego motłochu.
        > To mnie nobilituje i zalicza do elity intelektualnej.
        > Fajnie być nienawidzonym przez bezrozumny motłoch.
        > To jest bardziej przyjemne chyba, niż orgazm.
        >
        Nikt, kto aspiruje do bycia "elitą intelektualną" nie powie o innych "motłoch"... Co do NSDAP; (za wiki): "...Wielu różnych naukowców różnie definiuje faszyzm, niemniej następujące elementy są najczęściej wymieniane jako integralne części faszyzmu: nacjonalizm, etatyzm, militaryzm, imperializm, totalitaryzm, antykomunizm, korporacjonizm, populizm oraz opozycja do politycznego i ekonomicznego liberalizmu. W niemieckiej wersji faszyzmu czyli narodowym socjalizmie ważnymi elementami był także rasizm, walka z religią lub instrumentalne wykorzystywanie jej, antysemityzm, homofobia i szowinizm które włoski faszyzm z czasem zaczął przejmować po współpracy Adolfa Hitlera z Benito Mussolinim...", Do kogo to pasuje? Co do orgazmu...hmmm...po twoich wpisach widać, że intelektualnie też sam się stymulujesz... :(
        • radio.wolna.europa.004 Jak to nikt?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.06.11, 13:47
          Przecież jeden z tzw. elity powiedział na innych, bydło.
          A inny, wataha powiedział.
          A co do stymulowania się to wystarcza mi czytanie lewackich i POwskich tekstów.
          Jedno uważam.
          Jezeli ktoś już działa na forum politycznym to powinien posiadać wiedzę, przynajmniej podstawy politologii i otaczających ich dziedzin.
          Niestety wiele jest jeszcze do zrobienia.
          • simera16 Re: Jak to nikt?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.06.11, 14:22
            radio.wolna.europa.004 napisał:

            > Przecież jeden z tzw. elity powiedział na innych, bydło.
            > A inny, wataha powiedział.
            > A co do stymulowania się to wystarcza mi czytanie lewackich i POwskich tekstów.
            > Jedno uważam.
            > Jezeli ktoś już działa na forum politycznym to powinien posiadać wiedzę, przyna
            > jmniej podstawy politologii i otaczających ich dziedzin.
            > Niestety wiele jest jeszcze do zrobienia.
            >
            Jednakowoż w sempiternie mam PO, PiS, SLD czy inne koterie zwane dla niepoznaki partiami politycznymi... Drażnią mnie jednak tacy zadufani w sobie gostkowie jak ty... Wiedza twoja z dziedziny politologi jest żadna, skoro używasz nieadekwatnie określeń z tej dziedziny, ot choćby słowa "faszyzm"... J.I. Sztaudynger popełnił kiedyś takie słowa; "...Nie kochaj siebie samego, znajdźże coś godniejszego...", coś mi się zdaje, że takich jak ty "intelektualistów" miał na myśli...
    • douglasmclloyd Pistonie się ucieszą nt 27.06.11, 23:00
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka