Dodaj do ulubionych

Ja brzoza ja brzoza

15.01.12, 01:11
ponoc tupolew walnał w brzozę tylko sa pewne małe ale:
1. Przesłanką na walniecie w brzoze jest li ułamane skrzydło i dalsza przypuszczlna trajektoria lotu.
2. Nie ma dowodu pewnego a powinien on byc juz 1 góra 2 dnia, nawet początkujacy technik powinien był zabezpieczyc slady na brzozie, wraku tupolewa i w okolicach brzozy a takowych nie ma.

Skoro nie ma dowodu ze sladów to nie ma nic pewnego, bo kto ma pewnosc i jaka ze brzozy nie złamała wichura?
A jak nie ma tro czemu?
1. Nie ma bo ich nie ma i nigdy nie było czyli nie było walniecia w brzozę
2. Nie ma bo Ruskie zajeli się sprawa po rusku czyli niechlujnie, a skoro tak podeszli do takiego dowodu to pewnie i do innych podeszli podobnie, więc ich ustalenia są gów.o warte.


pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • douglasmclloyd Re: Ja brzoza ja brzoza 15.01.12, 01:16
      qqazz napisał:

      > ponoc tupolew walnał w brzozę tylko sa pewne małe ale:
      > 1. Przesłanką na walniecie w brzoze jest li ułamane skrzydło i dalsza przypuszc
      > zlna trajektoria lotu.
      > 2. Nie ma dowodu pewnego a powinien on byc juz 1 góra 2 dnia, nawet początkujac
      > y technik powinien był zabezpieczyc slady na brzozie, wraku tupolewa i w okolic
      > ach brzozy a takowych nie ma.

      No dobra, to co upaliło to skrzydło i kedy była ta wichura?
      • qqazz Re: Ja brzoza ja brzoza 15.01.12, 01:30
        wiesz jak dla mnie to najprawdopodobniejsza wersja jest taka, ze piloci podjeli pewne ryzyko a Ruskie kompletnie olali sobie zabezpieczenie bezpieczeństwa lotu, tupolew jednak walnał w drzewo a ruskie robia wszystko zeby sie wymigać z nieprzygotowania lotniska do przyjecia powaznego lotu.
        Ale inne teorie w świetle znanych faktów i uprawdopodobnionych przypuszczeń, są równiez mniej lub bardziej prawdopodobne.
        Jezeli to nie brzoza u...ła skrzydło to co? Bo to kiedy mogła się złamac to nie ma znaczenia jezeli się złamała w inny sposób niz tupolewem.
        Nie odwracaj kota ogonem, trzeba wykazać, ze to tupolew złamał brzoze a nie to że jej nie złamał, jak napisałem wykazanie tego ze złamał było proste i wykonalne tuz po katastrofie a tego zdaje sie nie zrobiono, pytanie dlaczego?


        pozdrawiam
        • qqazz Re: Ja brzoza ja brzoza 15.01.12, 01:36
          Jak piźniesz swoim czinkłaczento w słup i spowodujesz czyjes obrazenia to technik który przyjedzie na miejsce zdarzenia OBOWIAZKOWO zabezpieczy (przyklei literki, tasiemki centymetrowe i obfotografuje) kazdy kawałek auta gdzie odcisnął sie słup i kazdy kawałek słupa na którym widac ślady farby z auta.
          A tutaj samolot z Prezydentem i całym dowództwem armii natowskiej ponoć wali w drzewo i nikt nie robi innych zdjeć poza złamanym drzewem i urwanym skrzydłem, a po takim walnieciu, sladów powinno byc od cholery.
          No ale czego się spodziewać po specjalistach których nie zdziwiły lampasy u prezydenta cywila w czasie sekcji zwłok.


          pozdrawiam
          • douglasmclloyd Re: Ja brzoza ja brzoza 15.01.12, 01:45
            qqazz napisał:

            > Jak piźniesz swoim czinkłaczento w słup i spowodujesz czyjes obrazenia to techn
            > ik który przyjedzie na miejsce zdarzenia OBOWIAZKOWO zabezpieczy (przyklei lit
            > erki, tasiemki centymetrowe i obfotografuje) kazdy kawałek auta gdzie odcisnął
            > sie słup i kazdy kawałek słupa na którym widac ślady farby z auta.
            > A tutaj samolot z Prezydentem i całym dowództwem armii natowskiej ponoć wali w
            > drzewo i nikt nie robi innych zdjeć poza złamanym drzewem i urwanym skrzydłem,
            > a po takim walnieciu, sladów powinno byc od cholery.
            > No ale czego się spodziewać po specjalistach których nie zdziwiły lampasy u pre
            > zydenta cywila w czasie sekcji zwłok.

            Ale urwane skrzydło nie było na miejscu katastrofy, kto wie kiedy technicy go znaleźli.
            • qqazz Re: Ja brzoza ja brzoza 15.01.12, 02:10
              A sa dowody z tego skrzydła - ślady brzozy? Są dowody z brzozy - ślady skrzydła?
              Nie ma ?
              Ło matko jak mi przykro.
              To równie dobrze ruska rakieta mogła pierdzielnac w skrzydło a druga wystrzelona dla pewnosci walneła w brzozę.
              Przy takim stanie faktycznym i dowodowym teza z brzozą i ruskimi rakietami tak samo prawdopodobne.


              pozdrawiam
              • douglasmclloyd Re: Ja brzoza ja brzoza 15.01.12, 05:29
                qqazz napisał:

                > A sa dowody z tego skrzydła - ślady brzozy? Są dowody z brzozy - ślady skrzydła
                > ?


                Jakich dowodów oczekujesz?
                • qqazz Re: Ja brzoza ja brzoza 15.01.12, 16:46
                  Normalnych, takich jakie się przeprowadza przy kazdym wypadku kiedy samochód walnie w słup albo w drugie auto. Zdjęcia i zabezpieczone pozostałosci sladów tupolewa (odpryski farby i metalu) na drzewie i wokół niego oraz śladów drzewa (drzazgi, zarysowania) na skrzydle, porównawcze ekspertyzy laboratoryjne takich sladów (czy ta drzazga na skrzydle to aby na pewno z tego drzewa, czy ta farba na drzewie to aby na pewno z tego tupolewa).
                  Fachowo to sie robi naklejajac lub przykładając numerki i miarke o tak jak na takich zdjeciach.:
                  pila.szkolapolicji.gov.pl/mambo2/magazyn/ogledziny/fotografia_kryminalistyczna_cz_1.html
                  Gdyby były takie dowody, a po takim walnieciu powinny byc całe grupy sladów nikt normalny nawet by nie próbował kwestionować brzozy jako bezposredniej przycZyny.



                  pozdrawiam
                  • douglasmclloyd Re: Ja brzoza ja brzoza 15.01.12, 19:20
                    qqazz napisał:

                    > Normalnych, takich jakie się przeprowadza przy kazdym wypadku kiedy samochód wa
                    > lnie w słup albo w drugie auto. Zdjęcia i zabezpieczone pozostałosci sladów tup
                    > olewa (odpryski farby i metalu) na drzewie i wokół niego oraz śladów drzewa (dr
                    > zazgi, zarysowania) na skrzydle, porównawcze ekspertyzy laboratoryjne takich sl
                    > adów (czy ta drzazga na skrzydle to aby na pewno z tego drzewa, czy ta farba na
                    > drzewie to aby na pewno z tego tupolewa).

                    Taaak, cały las trzeba było oznaczyć, i zbadać każdą gałązkę, bo wyciętych drzew było od metra.
                    • qqazz Re: Ja brzoza ja brzoza 15.01.12, 20:53
                      Po katastrofie nad Lockerbie dokładnie to zrobiono, przeszukano i przekopano wszystko w okolicy gdzie mogły spasć szczątki żeby znaleźć kawałeczek metalu wielkosci kapsla.
                      A w Smoleńsku starczyło oznaczyć jedno drzewo i jedno skrzydło, nie zrobiono tego czyli albo nie było czego na nim oznaczać albo fachowosc rosyjskich śledczych w tym temacie porównywalna z twoją.

                      pozdrawiam
                      • douglasmclloyd Re: Ja brzoza ja brzoza 15.01.12, 21:01
                        qqazz napisał:

                        > Po katastrofie nad Lockerbie dokładnie to zrobiono, przeszukano i przekopano ws
                        > zystko w okolicy gdzie mogły spasć szczątki żeby znaleźć kawałeczek metalu wiel
                        > kosci kapsla.

                        W Smoleńsku spadł cały samolot, który przypieprzył o brzozę. Dostrzegasz różnicę?
                        • qqazz Re: Ja brzoza ja brzoza 15.01.12, 22:32
                          Jedyne w co z cała pewnoscią przypieprzył samolot to gleba, o tym w co jeszcze mozemy tylko gdybać.
                          Jezeli uwazasz inaczej to przedstaw na to niepodwazalny dowód, o jakim napisałem.


                          pozdrawiam
                        • qqazz Re: Ja brzoza ja brzoza 15.01.12, 22:35
                          A róznica jest zasadnicza, teren do przeszukania i zabezpieczenia w smoleńsku był kilkadziesiąt jak nie kilkaset razy mniejszy, te róznice w połączeniu z podjętymi działaniami świadczą akurat o profesjonalizmie Brytyjczyków i flejtuchowatości albo wręcz złej woli Rosjan.


                          pozdrawiam
                          • douglasmclloyd Re: Ja brzoza ja brzoza 16.01.12, 01:17
                            qqazz napisał:

                            > A róznica jest zasadnicza, teren do przeszukania i zabezpieczenia w smoleńsku b
                            > ył kilkadziesiąt jak nie kilkaset razy mniejszy


                            ... i wszystko znaleźli na miejscu, bo samolot nie rozpadł się w powietrzu. Przyczyna katastrofy jest oczywista i tylko zwolennicy piramidalnych teorii spiskowych mogą mieć wątpliwości.
    • dirloff link do waszej polemiki... 15.01.12, 02:17
      Proszę:
      fotoszop.salon24.pl/377420,symulacje-czyli-skrzydla-fruwajace-po-salonie
      • dirloff Re: link do waszej polemiki... 15.01.12, 02:20
        Drugi link:
        tommy.lee.salon24.pl/
        • qqazz Linki nic nie wnosza 15.01.12, 02:43
          Daj mi linka do dowodu z oględzin skrzydła i brzozy z których bezzsprzecznie bedzie wynikało, ze tupolew walnął w brzozę, czyli jak napisałem oznaczone ślady skrzydła na brzozie i brzozy na skrzydle.
          Dasz mi to wezme rozped i walne baranka w ściane dla rozjaśnienia umysłu, nie dasz to tobie to proponuję, to dowód podstawowy i niewzruszalny.
          Nie ma go to przykro mi nie moja wina, ale przy takim stanie dowodowym teza Maciarewicza ze na 5 sekund przed walnieciem w glebe skrzydło odpadło z przyczyny innej niz brzoza prawdopodobniejsza.
          Nawet uchwała plenum ruskiego KC tego nie zmieni.



          pozdrawiam
          • pokemon4 Re: Linki nic nie wnosza i to jest istota rzeczy 15.01.12, 03:41

            qqazz napisał:
            przy takim stanie dowodowym teza Maciarewicza ze na 5 sekund przed walnieciem w glebe skrzydło odpadło z przyczyny innej niz brzoza prawdopodobniejsza

            Dokładnie tak. To jest istota rzeczy - brak jakichkolwiek śladów/dowodów na kontakt skrzydła samolotu z brzozą czy to na pozostałościach skrzydła, czy na pozostałościach brzozy, wskazuje na niewiarygodność, gołosłowność autorów tej tezy, wręcz na jej sfabrykowanie. Nawet ruskie niechlujstwo nie wystarcza jako wytłumaczenie takiego zaniedbania "śledczych" - po prostu takich dowodów nie można było zabezpieczyć, bo one po prostu nie istniały.

            O ile odpadnięcie skrzydła wskutek rzekomej kolizji z brzozą jest conajmniej niewiarygodne,
            to obrócenie się wskutek tego wielkiego samolotu o rozpiętości skrzydeł 37m o 180° kiedy był on zaledwie 6 metrów nad ziemią jest już totalnym bajdurzeniem.


            ****
            • douglasmclloyd Re: Linki nic nie wnosza i to jest istota rzeczy 15.01.12, 05:35
              > to obrócenie się wskutek tego wielkiego samolotu o rozpiętości skrzydeł 37m o 1
              > 80° kiedy był on zaledwie 6 metrów nad ziemią jest już totalnym bajdurzeniem.

              Samolot po drodze kosił inne drzewa.
              • niegracz zacieranie sladów przez Rosjan 15.01.12, 10:46
                np:
                dałem linki do zdjęc z albumu Siergieja Amielina

                wyraźnie widać inny stan ogona przed i po
                ..
                nie widziałeś samochodów po poważnych wypadkach - z przodu miazga a tył jak nowy. Może fakt, że ogon obrócił sie o 180 stopni to jakiś ślad.
                .
                bardzo prostackie

                zwróciłem sie do konstruktora lotniczego aby cos zaproponował
                ponieważ
                sam nie potrafie wyobrazic sobie takiego przebiegu zdarzenia
                aby 4/5 powierzchni ogona była nie wgnieciona
                a powierzchnia czołowa była kołem bez śladów wgniecen na 4/5 obwodu

                nie-
                fakt, że ogon obrócił sie o 180 stopni -sprawy nie załatwia

                Dlatego tak wazne byłoby dysponowanie rekonstrukcją styku ogona z pozotała cześcia kadłuba który jak wiadomo uległ
                potwornym zniszczeniom
                może taka rekonstrukcja cos podpowie
                NIEGRACZ
                @niegracz

                "Przy okazji: po co Rosjanie wyklepali zagnieciony wylot silnika środkowego ?"
                Czekam na zdjecie, które gazeta zamieści i zobaczę czy wyklepali."

                Niczego nie "wyklepali"!

                To tylko kolejna dziennikarska, nomen omen, "kaczka" "Gazety Polskiej"...
                PIEKIELNY


                Przepraszam - spojrzałem na inne zdjecia zamiast na
                picasaweb.google.com/107906898396623830387/MWzNeJ#5462241816788534498
                Faktycznie odgieli trójkąt, zasłaniajacy dyszę wylotową - ale żeby zaraz krzyczeć, że zacierają ślady wybuchu - to typowa aberracja GP.
                pisze inny internauta ppm


            • 3alfa.alfa Re: Linki nic nie wnosza i to jest istota rzeczy 15.01.12, 23:16
              pokemon4 napisała:

              >
              > qqazz napisał:
              > przy takim stanie dowodowym teza Maciarewicza ze na 5 sekund przed walnieci
              > em w glebe skrzydło odpadło z przyczyny innej niz brzoza prawdopodobniejsza

              >
              > Dokładnie tak. To jest istota rzeczy - brak jakichkolwiek śladów/dowodów na kon
              > takt skrzydła samolotu z brzozą czy to na pozostałościach skrzydła, czy na pozo
              > stałościach brzozy, wskazuje na niewiarygodność, gołosłowność autorów tej tezy,
              > wręcz na jej sfabrykowanie. Nawet ruskie niechlujstwo nie wystarcza jako wytłu
              > maczenie takiego zaniedbania "śledczych" - po prostu takich dowodów nie można b
              > yło zabezpieczyć, bo one po prostu nie istniały.
              >
              > O ile odpadnięcie skrzydła wskutek rzekomej kolizji z brzozą jest conajmniej ni
              > ewiarygodne,
              > to obrócenie się wskutek tego wielkiego samolotu o rozpiętości skrzydeł 37m o 1
              > 80° kiedy był on zaledwie 6 metrów nad ziemią jest już totalnym bajdurzeniem.
              >
              >
              > ****

              6 metrów to zasięg jaki można uzyskać wchodząc na drabinę
          • douglasmclloyd Re: Linki nic nie wnosza 15.01.12, 05:32
            qqazz napisał:

            > Daj mi linka do dowodu z oględzin skrzydła i brzozy z których bezzsprzecznie be
            > dzie wynikało, ze tupolew walnął w brzozę, czyli jak napisałem oznaczone ślady
            > skrzydła na brzozie i brzozy na skrzydle.

            Brzoza stoi nadal, idź zbierz dowody.
            • qqazz Re: Linki nic nie wnosza 15.01.12, 16:54
              Po półtorej roku? Chłopie takie ślady zabezpiecza się nie tylko obowiazkowo natychmiast nie pozwalajac nikomu sie tam zblizać.
              Ale teoretycznie coś moze na drzewie jeszcze zostać.
              Poza tym nie odwracaj kota ogonem to ten kto twierdzi, ze samolot uderzył w brzozę i urwał skrzydło ma przedstawić na to dowody a póki co ta teza jest mniej wiecej tak samo udowodniona (a co za tym idzie tak samo poważna) jak wersje z ruskim magnesem i rozpyleniem helu


              pozdrawiam
              • douglasmclloyd Re: Linki nic nie wnosza 15.01.12, 19:16
                qqazz napisał:

                > Poza tym nie odwracaj kota ogonem to ten kto twierdzi, ze samolot uderzył w brz
                > ozę i urwał skrzydło ma przedstawić na to dowody a póki co ta teza jest mniej w
                > iecej tak samo udowodniona (a co za tym idzie tak samo poważna) jak wersje z ru
                > skim magnesem i rozpyleniem helu

                Koorwa, która padła w kokpicie w momencie przelotu koło brzozy nic ci nie mówi?
                • qqazz Re: Linki nic nie wnosza 15.01.12, 20:57
                  Siedziałes w kokpicie ze wiesz o tym ze to było w momencie przelotu koło brzozy? Przelotu koło czy walnięcia w?
                  Jak Ty krzykniesz koorwa to znaczy ze własnie przeszedłeś koło brzozy?
                  A moze Ja nie znam definicji tego pojecia które zgodnie ze Słownikiem Języka Polskiego jest typowa reakcją na przelot obok brzozy.


                  pozdrawiam
    • mike.recz Ty, bombowiec kosiarka. 15.01.12, 02:24
      Jak oni się znaleźli w zasięgu jakichkolwiek przeszkód.

      Może to być brzoza, może być słup. Nieistotne.

      Pomimo ostrzeżeń od baraku spełniającego funkcję wieży z ...... radarem o czym nasza strona
      doskonale wiedziała nasi piloci tam wlecieli szukać dziury w chmurach.

      To co robisz qqazz, to robienie sobie jaj z rzeczy poważnych.

      Na jakich zasadach qrwa oni tak wlecieli. Ja bym nawet mordy nie otwierał ale oni byli ostrzegani z kilku źródeł. Tego się nie da wytłumaczyć ściąganiem na zestrzelenie.
      • qqazz Re: Ty, bombowiec kosiarka. 15.01.12, 02:46
        1. To nie Ja sobie robie jaja tylko pewne komisje bynajmniej nie Maciarewicza (do której też mam spory dystans).
        2. Kto ostrzegał? z jakich źródeł?


        pozdrawiam
        • mike.recz Re: Ty, bombowiec kosiarka. 15.01.12, 02:56
          qqazz napisał:

          > 1. To nie Ja sobie robie jaja tylko pewne komisje bynajmniej nie Maciarewicza (
          > do której też mam spory dystans).
          > 2. Kto ostrzegał? z jakich źródeł?
          >
          >
          > pozdrawiam

          Człowieku, przecież ja nic do Pana nie mam.

          Czytałeś człowieku całościową rozmowę z Jakiem i z Ruską budą zamieszczoną w Smoleńsku?
          Mądry Polak by spieprzył do Moskwy na dobre lotnisko.
          • qqazz Re: Ty, bombowiec kosiarka. 15.01.12, 03:03
            Ja do Pana też nic nie mam tylko staram sie zwrócic uwage na pewne szczegóły które absolutnie, podkreślam ABSOLUTNIE dyskwalifikują pewnosć pewne jtezy zwiazanej ze sprawą.
            Nie ma ogledzin skrzydła i brzozy, nie ma pewnosci walniecia w brzozę.
            A na podstawie tych danych z wierzy to tupolew podchodził 4 razy w pierwszej wersji, moze i 4 ale promile to miał najtrZexwiejszy z kontrolerów który miał przyjmowac lot z prezydentem sasiedniego kraju i całym dowództwem kraju natowskiego.


            pozdrawiam
            • mike.recz Re: Ty, bombowiec kosiarka. 15.01.12, 03:35
              "...podchodził 4 razy w pierwszej wersji..."

              gosc.pl/doc/789202.Fakty-i-spekulacje
              DODANE 2010-04-14 13:42

              "Tymczasem prezydencka maszyna najprawdopodobniej podchodziła do lądowania tylko raz, a informacje o czterech próbach wzięły się z błędnego tłumaczenia rosyjskiego określenia „czetwiortyj razworot”, które nie oznacza czwartego podejścia do lądowania, a czwarty skręt, czwarty zwrot, który miał wprowadzić samolot na ostatnią prostą, czyli na oś pasa startowego."

              • pokemon4 Dlaczego tam w ogóle się znaleźli? 15.01.12, 04:02
                Pytasz: Dlaczego tam w ogóle się znaleźli?

                Odpowiedź: Między innymi dlatego, że 6 czy 7 razy zapewniali ich rosyjscy kontrolerzy lotu
                aż do samego końca -
                że są "na kursie i na ścieżce"... zapomniałeś?

                ****
                Re: Ty, bombowiec kosiarka.
                • pit_44a Re: Dlaczego tam w ogóle się znaleźli? 15.01.12, 04:52
                  Ale wcześniej kontrolerzy podali: warunków do lądowania nie ma, a załoga Jaka tuż przed katastrofą dodała: teraz widać 200 [m}.
                  Na co liczył pilot-dowódca, lądując z prawie zerową widocznością na bardzo krótkim, fatalnie wyposażonym, lotnisku?
                  • pokemon4 Re: Dlaczego tam w ogóle się znaleźli? 15.01.12, 05:12
                    Jeśli kontroler lotu naprawdę uważa, że "warunków do lądowanie nie ma" - to nie powtarza
                    7 razy "Jesteś na kursie i na ścieżce"
                    ... tylko zamyka czasowo lotnisko.

                    Jeśli kontroler lotu uważa, że "warunków do lądowanie nie ma" - ma prawo zamknąć lotnisko
                    i w ten sposób nie pozwolić na lądowanie... Dlaczego tego nie zrobiono?


                    Czyżby kontrolerzy lotu na lotnisku Sewernyj w Smoleńsku byli niekompetentni?
                    Czy ktoś za nich podejmował decyzje?
                    Kto i dlaczego?

                    ****
                    • douglasmclloyd Re: Dlaczego tam w ogóle się znaleźli? 15.01.12, 05:31
                      pokemon4 napisała:

                      > Jeśli kontroler lotu naprawdę uważa, że "warunków do lądowanie nie ma" - to
                      > nie powtarza
                      > 7 razy "Jesteś na kursie i na ścieżce"
                      ...

                      A wysokość samolot podawał? Ano nie.
                      • pokemon4 Re: Dlaczego tam w ogóle się znaleźli? 15.01.12, 06:06

                        Jeśli kontroler lotu wysyła do samolotu komunikat "Jesteś na kursie i na ścieżce"
                        to znaczy, że wie na jakiej wysokości jest samolot...


                        ****
                        • mike.recz Re: Dlaczego tam w ogóle się znaleźli? 15.01.12, 08:03
                          pokemon4 napisała:

                          >
                          > Jeśli kontroler lotu wysyła do samolotu komunikat "Jesteś na kursie i na ścieżc
                          > e"
                          > to znaczy, że wie na jakiej wysokości jest samolot...
                          >
                          >
                          > ****

                          Oznacza to jedynie traktowanie z Twej strony zmarłych sprawców jako skończonych debili.
                          • pokemon4 wysyłali fałszywe komunikaty zachęcając do lądowan 15.01.12, 08:34
                            mike.recz napisał:

                            > pokemon4 napisała:
                            > > Jeśli kontroler lotu wysyła do samolotu komunikat "Jesteś na kursie i na
                            > ścieżce"
                            > > to znaczy, że wie na jakiej wysokości jest samolot...
                            > >
                            > > ****
                            > Oznacza to jedynie traktowanie z Twej strony zmarłych sprawców jako skończonych
                            > debili.


                            Nie,
                            to oznacza, że kontrolerzy lotu z jakiegoś powodu świadomie lub pod czyjeś dyktando wysyłali załodze tupolewa wysyłali fałszywe komunikaty zachęcając ich do lądowania.

                            Załoga miała prawo polegać na ich profesjonalnej ocenie, tym bardziej, że lotnisko było ciągle otwarte i wylądował na nim chwilę wcześniej towarzyszący im drugi samolot.

                            ****
                            • calun_torunski i po co klamiesz ??? nie masz zielonego pojecia 15.01.12, 08:59
                              i klepiesz potworne brednie

                              > Nie,
                              > to oznacza, że kontrolerzy lotu z jakiegoś powodu świadomie lub pod czyjeś dykt
                              > ando wysyłali załodze tupolewa wysyłali fałszywe komunikaty zachęcając ich do l
                              > ądowania.

                              a mozesz podac konkretne przyklady ??? np - zezwolenie na ladowanie, potwierdzenie wymaganych minimow do ladowania ?? zaloga nie potwierdzala komunikatow, nie podawala wysokosci w komunikacji z tzw wieza

                              > Załoga miała prawo polegać na ich profesjonalnej ocenie, tym bardziej, że lotni
                              > sko było ciągle otwarte i wylądował na nim chwilę wcześniej towarzyszący im dru
                              > gi samolot.

                              lotnisko zostalo porzucone przez ruskie lotnictwo dawno temu, wyposaenie bylo przestarzale z brakujacymi elementamioswietlenia, a usytuowanie wiezy w stosunku do pasa dobre na warunki wojenne
                              JAK 40 ladowal w sposob uragajacy przepisom, wbrew instrukcjom z wiezy w duzo lepszych warunkach pogoodwych





                              • zgred-zisko Re: i po co klamiesz ??? nie masz zielonego pojec 15.01.12, 09:31
                                A czy załoga JAK-a miała zakaz rozmawiania z tymi z Tupolewa?
                              • zapijaczony_ryj Bo mikt z pasażerów jaka się godzinę nie spóźnił 15.01.12, 09:36
                                calun_torunski napisał:
                                > JAK 40 ladowal w sposob uragajacy przepisom, wbrew instrukcjom z wiezy w duzo l
                                > epszych warunkach pogoodwych
                                >
                                > tak jak panprezydent!
                                O godzinę!
                                >
                                >
                                >
                                • x2468 Re: Bo mikt z pasażerów jaka się godzinę nie spóź 15.01.12, 10:41
                                  Chce pisiurek brzozę? oto i ona:
                                  smolensk.ws/uploads/images/5/a/4/d/49/b2be27c960.jpg
                                  • douglasmclloyd Re: Bo mikt z pasażerów jaka się godzinę nie spóź 15.01.12, 19:22
                                    x2468 napisał:

                                    > Chce pisiurek brzozę? oto i ona:
                                    > smolensk.ws/uploads/images/5/a/4/d/49/b2be27c960.jpg

                                    Chyba nawet lakier widać.
                                    • qqazz Re: Bo mikt z pasażerów jaka się godzinę nie spóź 15.01.12, 23:04
                                      Faktycznie chyba widać laKier i chyba widać pazłotko i chyba widać ...., chyba, chyba, chyba
                                      no właśnie tylko chyba i nic więcej poza tym chyba.


                                      pozdrawiam
              • qqazz Re: Ty, bombowiec kosiarka. 15.01.12, 17:03
                mike.recz napisał:

                > "...podchodził 4 razy w pierwszej wersji..."
                > rel="nofollow">gosc.pl/doc/789202.Fakty-i-spekulacje
                > DODANE 2010-04-14 13:42
                > "Tymczasem prezydencka maszyna najprawdopodobniej podchodziła do lądowania tyl
                > ko raz, a informacje o czterech próbach wzięły się z błędnego tłumaczenia rosyj
                > skiego określenia „czetwiortyj razworot”, które nie oznacza czwarte
                > go podejścia do lądowania, a czwarty skręt, czwarty zwrot, który miał wprowadzi
                > ć samolot na ostatnią prostą, czyli na oś pasa startowego."

                I tak mogło być, były też wersje o 3 i 2 podejsciach i wiele innych nieprawdopodobnych historii, moze ktos się pomylił, moze źle przetłumaczył, moze czyjaś spekulacja gdzieś dalej została odebrana jako stwierdzenie.


                pozdrawiam
                • x2468 Re: Ty, bombowiec kosiarka. 15.01.12, 21:31
                  Jak widac brzoz bylo wiecej:
                  www.focusblog.ro/wp-content/uploads/2010/04/smolensk-polish-airplane-crash-08.jpg
                  www.abendblatt.de/multimedia/archive/00451/smolensk2_HA_Politi_451295c.jpg
                  W tym pogorzelisku chcesz znaleźć ślady brzozy?
                  www.sofiaecho.com/shimg/zx500y290_948208.jpg
                  www.augsburger-allgemeine.de/img/7606876-1295076210000/topTeaser_crop_Lech-Kaczynski.jpg
                  Końcówka skrzydła:
                  a3.blick.ch/img/gen/b/P/HBbPPigZ_Pxgen_r_472x332.jpg
                  • x2468 Re: Ty, bombowiec kosiarka. 15.01.12, 22:09
                    Jeszcze ten kawałek skrzydła w lesie
                    www.jofr.org/wp-content/uploads/2011/08/Smolensk-Plane-Crash.jpg
                    I ta fotografia która pokazuje jak Tu kusił gałęzie.Widać jak nachylony był samolot.Podobno był już prawie na plecach to ciecie wykonał ster wysokości.
                    smolensk.ws/uploads/images/5/c/5/5/49/38e109b377.jpg
                    • qqazz Re: Ty, bombowiec kosiarka. 15.01.12, 22:25
                      No zdjecia fajne juz dawno je ogladałem ale z żadne nich nie jest bezsprzecznym dowodem na to, że zostały scięte przez tupolewa, tak samo jak twoje zdjecie na tle rozbitej szyby nie swiadczy o tym ze to Ty ja stłukłeś.
                      Wnioskowanie po prawdopodobnej trasie przelotu i sciętych drzewach o tym ze to tupolew je poscinał jest uprawnione ale to nie jest wnioskowanie pewne a jedynie uprawdopodabniajace, pewnosć dałyby nam ślady i ekspertyzy o jakich juz pisałem a których nie ma.


                      pozdrawiam
                      • x2468 Re: Ty, bombowiec kosiarka. 15.01.12, 22:47
                        Skąd wiesz ze nie ma? Masz wtyki w rosyjskiej prokuraturze? Jestem przekonany ze są.Oni wszystko dokładnie obmierzyli i obfotografowali.Z pewnością niczego nie zaniedbali.
                        Masz jeszcze parę fotograf.Przyjrzyj się szczegolnie tym dwom ostatnim.
                        a3.blick.ch/img/gen/N/O/HBNOPqiH_Pxgen_r_416x332.jpg
                        smolensk.ws/uploads/images/4/f/8/1/49/7669e18052.jpg
                        smolensk.ws/uploads/images/0/6/2/9/49/fc5d9ba710.jpg
                        Skoro twierdzisz ze Komisje kłamią to udowodnij to.
                        • qqazz Re: Ty, bombowiec kosiarka. 15.01.12, 23:22
                          No super fajne zdjecia tylko co z nich wynika? Jak wezme aparat i miarke to porobie podobne w pobliskim lesie (wyobraź sobie ze tam tez się tafiaja połamane drzewa a ostatni samolot spadł tam może w czasie II WŚ o ile w ogóle jakis kiedykolwiek tam spadł). Zreszta po co mi aparat i miarka w epoce komputerów nie muszę wychodzić z domu żeby sobie robić podobne zdjecia.
                          A ze nie ma to tego nie wiem no ale skąd mam wiedzieć? Póki co nigdzie nie słyszałem i nie czytałem aby je publikowano i nie przypominam sobie zeby ktos na tego typu pewne dowody się powoływał, przeciez gdyby były to Macierewicz i jego gdybania byłby skasowane jednym strzałem.
                          No chyba ze cos przeoczyłem ale w takim razie beda wdzięczny za wskazanie gdzie takowe dowody się znajdują i gdzie informacje na ich temat znajduja się w raporcie komisji Milera który jest jawny i w którym powinny sie znajdować jeżeli są i jezeli zostały udostępnione stronie polskiej.

                          x2468 napisał:
                          > Skoro twierdzisz ze Komisje kłamią to udowodnij to.

                          1. To zadaniem komisji jest przedstawić dowody na poparcie stawianych przez nie tez, z tego co kojazę na potwierdzenie walnięcia w brzoze nie ma żadnego pewnego dowodu, są tylko wnioski i przypuszczenia.
                          2. Gdzie ja twierdzę, że komisje kłamią? Może i faktycznie tupolew walnał w brzozę i może faktycznie było dokładnie tak jak twierdza obie komisje, ale może było tak jak twierdzi Macierewicz, że na 5s. przed katastrofa siadło całe zasilanie i zostało urwane lub się urwało skrzydło z nieznanej jeszcze przyczyny innej niz brzoza.
                          Po prostu coś mi się zdaje ze zebrany i przedstawiony przez komisje materiał choć daje podstawy do stawiania pewnych hipotez nie daje nam jednak pewnosci co do wielu fragmentów zdarzenia co do których komisje wyrazały się jednoznacznie i kategorycznie z absolutnym przekonaniem ze tak akurat było, dlatego pytam na jakiej podstawie to zrobiono?


                          pozdrawiam
                          • douglasmclloyd Re: Ty, bombowiec kosiarka. 16.01.12, 01:21
                            qqazz napisał:

                            > No super fajne zdjecia tylko co z nich wynika?

                            ... ano to, że samolot był 2.5 metra nad ziemią zanim zaczął się w znosić, a przed sobą miał grubą brzozę. Za brzozą leżało urwane skrzydło. Dedukuj drog Holmesie.
    • sclavus Re: Ja brzoza ja brzoza 15.01.12, 21:26
      ... mam bombę, mam bombę...
      Odpalać? Odpalać?
      Over!
    • 3alfa.alfa Re: Ja brzoza ja brzoza 15.01.12, 23:19
      qqazz napisał:

      > ponoc tupolew walnał w brzozę tylko sa pewne małe ale:
      > 1. Przesłanką na walniecie w brzoze jest li ułamane skrzydło i dalsza przypuszc
      > zlna trajektoria lotu.
      > 2. Nie ma dowodu pewnego a powinien on byc juz 1 góra 2 dnia, nawet początkujac
      > y technik powinien był zabezpieczyc slady na brzozie, wraku tupolewa i w okolic
      Szukałabym nie śladów farby czy odłamków skrzydła a raczej śladów dynamitu czy czego tam sie teraz w wojsku używa
      • qqazz Re: Ja brzoza ja brzoza 15.01.12, 23:31
        W takiej sytuacji szuka się wszelkich sladów a nastepnie jezeli trzeba przeprowadza się eksperytyzy co to takiego.


        pozdrawiam
      • sclavus Re: Ja brzoza ja brzoza 15.01.12, 23:32
        forum.gazeta.pl/forum/w,28,132392769,132413038,Re_Ja_brzoza_ja_brzoza.html
        :D:D:D:D:D
    • 3alfa.alfa Re: Ja brzoza ja brzoza 16.01.12, 01:05
      qqazz napisał:

      > ponoc tupolew walnał w brzozę tylko sa pewne małe ale:
      > 1. Przesłanką na walniecie w brzoze jest li ułamane skrzydło i dalsza przypuszc
      > zlna trajektoria lotu.
      > 2. Nie ma dowodu pewnego a powinien on byc juz 1 góra 2 dnia, nawet początkujac
      > y technik powinien był zabezpieczyc slady na brzozie, wraku tupolewa i w okolic
      > ach brzozy a takowych nie ma.
      >
      > Skoro nie ma dowodu ze sladów to nie ma nic pewnego, bo kto ma pewnosc i jaka z
      > e brzozy nie złamała wichura?
      > A jak nie ma tro czemu?
      > 1. Nie ma bo ich nie ma i nigdy nie było czyli nie było walniecia w brzozę
      > 2. Nie ma bo Ruskie zajeli się sprawa po rusku czyli niechlujnie, a skoro tak p
      > odeszli do takiego dowodu to pewnie i do innych podeszli podobnie, więc ich ust
      > alenia są gów.o warte.
      >
      >
      > pozdrawiam

      Co do dowodów to brak najważniejszego. Że TU154 w ogóle z Okęcia wyleciał
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka