SLD nie umie odejść z honorem!

09.06.04, 11:18
www.rmf.pl/wiadomosci/index.html?temat=31
Fragmenty:


Wódz: Prezydent szantażuje, nie negocjuje
Środa, 9 czerwca 2004, 11:05

Gdyby nie upór prezydenta, wybory w listopadzie byłyby do wynegocjowania.
Rozsądek mówi, że w imię słabej młodej polskiej demokracji należy podjąć
takie rozmowy, a nie upierać się - uważa socjolog prof. Jacek Wódz.
(...)

Jacek Wódz: W moim przekonaniu nie. Pan prezydent zastosował po prostu
szantaż w stosunku do partii politycznych i zachował się trochę nie we
własnym stylu. Przyzwyczailiśmy się do prezydenta Kwaśniewskiego negocjatora,
człowieka subtelnego, szukającego wyjścia, podczas gdy tu wiele przemawia za
tym, że istnieje jakiś powód – nie wiem, jaki – dla którego pan prezydent
uparł się.

Tomasz Skory: Może to jest rozpacz?

Jacek Wódz: Może. Natomiast jest w tym coś przerażającego, dlatego że to
prezydent zdecydował o dacie, do kiedy przyjmuje dymisję pana Millera, to on
znał konstytucję i mógł sobie obliczyć – jeżeli trzy kroki mu nie wyjdą –
kiedy wypadną wybory – w sierpniu. Sam o tym decydował i mógł przyjąć dymisję
3-4 tygodni później. Nic by się nie stało po tylu miesiącach rządzenia
Millera, miesiąc w lewo, w prawo nic by nie zmienił.
(...)

Jacek Wódz: To inna sprawa. Uważam – może jestem zbytnio krytyczny, tak wielu
ludzi uważa – konsekwentnie twierdzę, że SLD jest formacją, która wypełniła
swoje zadanie i powinna umieć odejść z honorem. Próby odnawiania SLD wydają
się niepoważne. Dziś czytam w „Gazecie Wyborczej”, że pan premier Rakowski i
pan prof. Wiatr będą odnawiać. To jest najlepszy dowód na to, że to jest
formacja pokoleniowa i to pokolenie powoli schodzi ze sceny politycznej.
Trzeba mieć świadomość, że bronienie SLD jest rzeczą niepoważną. Tu też nie
rozumiem prezydenta, który w sposób ewidentny złączył swój los z losem SLD.
jest człowiekiem mądrym i na pewno wie, że to jest formacja bez przyszłości.
(...)

Tomasz Skory: Coraz bardziej zastanawiający ten nasz prezydent...

Jacek Wódz: Szkoda, bo mam wiele uznania prezydenta. W tych działania
ostatnich 3-4 tygodni rozpoznaję osobę, której nie znałem od lat. A znam pana
prezydenta od wielu lat i miałem nadzieję na zdecydowanie działania bardziej
subtelne.

    • Gość: wartburg rozpacz IP: *.b.dial.de.ignite.net 09.06.04, 11:24
      Tomasz Skory: Może to jest rozpacz?

      Jacek Wódz: Może.

      :)
      • Gość: l Re: rozpacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 11:37
        A kiedyż to czerwony miał jakikolwiek honor ?
        • ayran Re: rozpacz 09.06.04, 11:39
          Gość portalu: l napisał(a):

          > A kiedyż to czerwony miał jakikolwiek honor ?

          Szalony Koń na przykład. Był Wodzem i miał honor.
          • Gość: lucyperek Re: rozpacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 14:46
            Masz racje, tamten to miał..
    • stefan4 odejść? honor? 09.06.04, 11:53
      basia.basia:
      > SLD nie umie odejść z honorem!

      Czy ten tytuł pochodzi od Ciebie, czy również skądś go wkleiłaś, bo podpasował
      Ci krój liter?

      W każdym razie jest on bez sensu. Po pierwsze polityka nie ma i nigdy nie miała
      nic wspólnego z honorem. Zarzucanie politykowi braku honoru jest taką samą
      bzdurą jak zarzucanie mu łysiny, albo braku znajomości klasycznej greki, albo
      nieumiejętności prowadzenia morskiego jachtu w warunkach sztormowych.

      Po drugie SLD walczy o władzę i o związane z nią konfitury. Dlaczego miałby
      odchodzić, skoro ma lepszą strategię gry? Czy tylko dlatego, że o tym marzy
      któraś z czytanych przez Ciebie gazet? Odejście z ,,honorem'' (cokolwiek by to
      miało oznaczać) jest dla SLD najgorszym możliwym wyjściem. O wiele lepszym jest
      przedłużanie swojego trwania przy korycie choćby jeszcze przez pół roku.
      Wygląda na to, że żadna siła mu tego nie odbierze, więc dlaczego miałby
      powodować się jakimś tam ,,honorem''?

      W dodatku SLD ma prawdopodobnie jeszcze lepsze możliwości niż tylko przedłużanie
      trwania. Jeśli utrzyma się przez pół roku, to albo stanie się jeszcze bardziej
      znienawidzony, albo przeciwnie, skompromituje się i pęknie nieskuteczna
      opozycja. SLD gra na tą drugą możliwość i ma pełne szanse wygrania. Per fas et
      nefas, ale wygranych nikt nie przepytuje z racji moralnych.

      Jak myślisz, jak zareaguje brydżysta, jeśli mu powiesz, że gra w kara jest
      niehonorowa i powinien koniecznie grać w piki albo wyjść z honorem i oddać
      robra? Uzna to za słaby dowcip, czy może wezwie do Ciebie lekarza?

      Aha, gdybyś chciała odpowiedzieć, to nie powołuj się na wklejony przez Ciebie
      lament tego tam Skorego, czy też Wódza, bo nie chciało mi nie tylko tego czytać,
      ale nawet sprawdzić, kto kogo przepytywał. Na forum DYSKUSYJNYM, powtarzam:
      DYSKUSYJNYM, nie sprawdzają się takie długaśne cytaty z osób nie biorących
      udziału w dyskusji. Okazują się śmiertelnie nudne.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • basia.basia Re: odejść? honor? 09.06.04, 12:08
        stefan4 napisał:

        > ,
        > ale nawet sprawdzić, kto kogo przepytywał. Na forum DYSKUSYJNYM, powtarzam:
        > DYSKUSYJNYM, nie sprawdzają się takie długaśne cytaty z osób nie biorących
        > udziału w dyskusji. Okazują się śmiertelnie nudne.
        >
        > - Stefan

        Mam inne zdanie na ten temat. Ten Wódz, który jest ich człowiekiem,
        wydał mi się właśnie śmieszny z tym gadaniem o honorze:)
        SLD i honor! A Twoje uwagi na temat braku zastosowania pojęcia
        nonoru w polityce nie wydają mi się właściwie i słuszne.
        Uważam np., że skompromitowany polityk powinien umieć odejść
        z honorem zamiast trzymać się kurczowo stołka i wmawiać publice,
        że dopiero prawomocny wyrok sądu może rozstrzygnąć o jego ewentualnej
        winie. Poza tym polityk, który wie co to jest honor nie powinien
        kłamać ludziom w żywe oczy!
        Niestety wiele pojęć takich jak honor, uczciwość itp. wyszła
        z użycia albo się zdewaluowała. Człowiek uczciwy często uważany
        jest za frajera! Tak się dzieje kiedy politycy nie kierują
        się w swym działaniu etyką!
      • Gość: wartburg honor IP: *.b.dial.de.ignite.net 09.06.04, 12:28
        stefan4 napisał:

        > basia.basia:
        > > SLD nie umie odejść z honorem!
        >
        > Czy ten tytuł pochodzi od Ciebie, czy również skądś go wkleiłaś, bo podpasował
        > Ci krój liter?
        >
        > W każdym razie jest on bez sensu. Po pierwsze polityka nie ma i nigdy nie miał
        > a
        > nic wspólnego z honorem. Zarzucanie politykowi braku honoru jest taką samą
        > bzdurą jak zarzucanie mu łysiny, albo braku znajomości klasycznej greki, albo
        > nieumiejętności prowadzenia morskiego jachtu w warunkach sztormowych.
        >
        > Po drugie SLD walczy o władzę i o związane z nią konfitury. Dlaczego miałby
        > odchodzić, skoro ma lepszą strategię gry? Czy tylko dlatego, że o tym marzy
        > któraś z czytanych przez Ciebie gazet? Odejście z ,,honorem'' (cokolwiek by to
        > miało oznaczać) jest dla SLD najgorszym możliwym wyjściem. O wiele lepszym jes
        > t
        > przedłużanie swojego trwania przy korycie choćby jeszcze przez pół roku.
        > Wygląda na to, że żadna siła mu tego nie odbierze, więc dlaczego miałby
        > powodować się jakimś tam ,,honorem''?
        >
        > W dodatku SLD ma prawdopodobnie jeszcze lepsze możliwości niż tylko
        przedłużani
        > e
        > trwania. Jeśli utrzyma się przez pół roku, to albo stanie się jeszcze bardziej
        > znienawidzony, albo przeciwnie, skompromituje się i pęknie nieskuteczna
        > opozycja. SLD gra na tą drugą możliwość i ma pełne szanse wygrania. Per fas e
        > t
        > nefas, ale wygranych nikt nie przepytuje z racji moralnych.
        >
        > Jak myślisz, jak zareaguje brydżysta, jeśli mu powiesz, że gra w kara jest
        > niehonorowa i powinien koniecznie grać w piki albo wyjść z honorem i oddać
        > robra? Uzna to za słaby dowcip, czy może wezwie do Ciebie lekarza?
        >
        > Aha, gdybyś chciała odpowiedzieć, to nie powołuj się na wklejony przez Ciebie
        > lament tego tam Skorego, czy też Wódza, bo nie chciało mi nie tylko tego
        czytać
        > ,
        > ale nawet sprawdzić, kto kogo przepytywał. Na forum DYSKUSYJNYM, powtarzam:
        > DYSKUSYJNYM, nie sprawdzają się takie długaśne cytaty z osób nie biorących
        > udziału w dyskusji. Okazują się śmiertelnie nudne.
        >
        > - Stefan
        >
        > www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak


        To Ty bzdury wypisujesz, kolego. Aż niedobrze się robi, jak się te "mądrości"
        Twoje czyta. Tylko w tak zdemoralizowanym kraju, jakim jest obecnie Polska,
        można aż tak zbaczać na manowce.

        Honor w polityce ma sens. Nawet jeśli jest tylko na pokaz. To jest w polityce
        kapitał, kto wie, czy nie najważniejszy, a to że wszyscy na nią plują, wcale
        nie oznacza, że wszystko jest w niej dozwolone. Wyciągasz fałszywe wnioski.
        Właśnie w polityce najwięcej tracą ci, którzy z honoru nic sobie nie robią.
        Stają się niewiarygodni. Szmacieją na oczach wszystkich. Przegrywają, bo nie
        potrafią zachować nawet pozorów. I bardzo dobrze.
        • basia.basia Re: honor 09.06.04, 12:36
          Gość portalu: wartburg napisał(a):

          >
          > Honor w polityce ma sens. Nawet jeśli jest tylko na pokaz. To jest w
          polityce
          >
          > kapitał, kto wie, czy nie najważniejszy, a to że wszyscy na nią plują, wcale
          > nie oznacza, że wszystko jest w niej dozwolone. Wyciągasz fałszywe wnioski.
          > Właśnie w polityce najwięcej tracą ci, którzy z honoru nic sobie nie robią.
          > Stają się niewiarygodni. Szmacieją na oczach wszystkich. Przegrywają, bo
          nie
          > potrafią zachować nawet pozorów. I bardzo dobrze.

          Zgadzam się.
          Uważam, że naród mamy większości może i mało wykształcony,
          skołowany itd. ale większość umie instynktownie odróżnić
          prawdę od fałszu, kłamcę od człowieka uczciwego itp.
          Fenomen Kwaśniewskiego polega na tym, że ludzie, którzy
          go popierają są informowani w sosób tendencyjny, fałszujący
          jego osobę. Jego wyskoki np. w Charkowie czy w Mińsku nie były
          pokazane w tvp a to jest główne źródło wiadomości dla wielu
          ludzi. Jeśli słyszeli o tych wydarzeniach to z pogłosek
          i im nie wierzą, bo jak o czymś nie mówi tvp to tego nie ma.
          Wielką szkodę robią też te wszystkie kolorowe magazyny, które
          pokazują lukrowany obraz pary prezydenckiej a całkowicie
          niezgodny z prawdą! I tak to biega.
          Jak się społęczeństwu bęłta w głowach i przedstawia zafałszowaną
          rzeczywistość to nie można się potenm dziwić, że się zachowuje
          nieracjonalnie.
      • ayran Re: odejść? honor? 09.06.04, 12:53
        stefan4 napisał:

        > Po pierwsze polityka nie ma i nigdy nie miał
        > a
        > nic wspólnego z honorem. Zarzucanie politykowi braku honoru jest taką samą
        > bzdurą jak zarzucanie mu łysiny, albo braku znajomości klasycznej greki, albo
        > nieumiejętności prowadzenia morskiego jachtu w warunkach sztormowych.

        Jasne. Jeżeli jakieś zachowanie polityka przypadkiem wydaje się byc honorowe,
        to jest to wyłącznie złudzenie - na pewno da się je wytłumaczyć w inny sposób.
        Weźmy na przykład znany z historii przypadek podania się do dymisji polityka,
        którego bliski współpracownik okazał się być agentem wrogiego państwa, nie był
        przejawem honoru, tylko, dajmy na to - lenistwa.


        >
        > Po drugie SLD walczy o władzę i o związane z nią konfitury. Dlaczego miałby
        > odchodzić, skoro ma lepszą strategię gry? Czy tylko dlatego, że o tym marzy
        > któraś z czytanych przez Ciebie gazet? Odejście z ,,honorem'' (cokolwiek by
        to
        > miało oznaczać) jest dla SLD najgorszym możliwym wyjściem. O wiele lepszym
        jes
        > t
        > przedłużanie swojego trwania przy korycie choćby jeszcze przez pół roku.
        > Wygląda na to, że żadna siła mu tego nie odbierze, więc dlaczego miałby
        > powodować się jakimś tam ,,honorem''?
        >
        > W dodatku SLD ma prawdopodobnie jeszcze lepsze możliwości niż tylko
        przedłużani
        > e
        > trwania. Jeśli utrzyma się przez pół roku, to albo stanie się jeszcze
        bardziej
        > znienawidzony, albo przeciwnie, skompromituje się i pęknie nieskuteczna
        > opozycja. SLD gra na tą drugą możliwość i ma pełne szanse wygrania. Per fas
        e
        > t
        > nefas, ale wygranych nikt nie przepytuje z racji moralnych.
        >
        > Jak myślisz, jak zareaguje brydżysta, jeśli mu powiesz, że gra w kara jest
        > niehonorowa i powinien koniecznie grać w piki albo wyjść z honorem i oddać
        > robra? Uzna to za słaby dowcip, czy może wezwie do Ciebie lekarza?
        >
        > Aha, gdybyś chciała odpowiedzieć, to nie powołuj się na wklejony przez Ciebie
        > lament tego tam Skorego, czy też Wódza, bo nie chciało mi nie tylko tego
        czytać
        > ,
        > ale nawet sprawdzić, kto kogo przepytywał. Na forum DYSKUSYJNYM, powtarzam:
        > DYSKUSYJNYM, nie sprawdzają się takie długaśne cytaty z osób nie biorących
        > udziału w dyskusji. Okazują się śmiertelnie nudne.
        >
        > - Stefan
        >
        > www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • Gość: Katarzyna Re: odejśs?? honor? IP: *.sympatico.ca 09.06.04, 13:26
          Nie wiem czy na tyle rozumiem polskie relacje polityczne, zeby tu zabierac glos (ponadto jstem
          kobieta) jednak nie zapominajmy co musial zrobic caly sojusz "demokracji" zeby nie pojsc w
          niebyt w 1989 roku! Pojechali do swoich panow na salony moskiewskie, wyzebrali pozwolenie na
          spotkanie przy okraglym stolcu a pozniej wszystko potoczylo sie juz jak w farsie! Po aferze z
          pieniedzmi moskiewskimi, slynnym "dyplomie", sprawie Olina, incydencie z Bagaznikiem czy
          bolami w kolanie tow. Prezydenta ... oni nigdy nie odejda dobrowolnie! To jest juz w tej
          bolszewickiej mentalnosci i basta. Na pochybel czerwonej cholocie!
    • Gość: stary byk Re: SLD i honor? IP: *.imgw.pl 09.06.04, 13:38
      Wodzowi pomyliły się kategorie.
      • Gość: Sentencius synonimy i idiomy IP: *.introweb.nl 09.06.04, 13:58
        Jak widac szanowni dyskutanci zapomnieli juz o pouczeniach jakich Lesio
        udzielal onegdaj Buzkowi.A wiec po czym poznac prawdziwego mezczyzne ?Jezeli
        b.pzpr-aki nie potrafia odejsc z honorem,to za to kase nagromadzili spora ,a z
        kasa to odchodzic oni potrafia.Stara PRL-owska szkola- w tej konkurencji sa
        niedosciglymi mistrzami.Boga wyparli sie na rzecz Zmumifikowanego
        Syfilityka,Ojczyzne sprzedali do Brukseli,a Honor?Czy bylo nim slowo honoru
        sowieckiego oficera ,ktore dal gen.Sierow przedstawicielom Rzadu na Kraj,po
        ktorym Polakow ciupasem odstawiono na Lubianke?
    • Gość: Puchatek Re: SLD nie umie odejść z honorem! IP: *.crowley.pl 09.06.04, 13:57
      Basiu.basiu,
      już samo użycie w jednym zdaniu skrótu "SLD" i słowa "honor" dowodzi, że jesteś
      człowiekiem o dużym poczuciu humoru :)
      • basia.basia Re: SLD nie umie odejść z honorem! 09.06.04, 14:32
        Gość portalu: Puchatek napisał(a):

        > Basiu.basiu,
        > już samo użycie w jednym zdaniu skrótu "SLD" i słowa "honor" dowodzi, że
        jesteś
        >
        > człowiekiem o dużym poczuciu humoru :)

        To jest ironia, sarkazm albo co chcesz.:)))
        • Gość: cośtam Odejść z honorem może tylko go posiadajacy IP: *.gdynia.mm.pl 09.06.04, 15:58
          Kwach ratuje SLD, dążąc poprzez uporczywe forsowanie Kłody na premiera.Tylko
          wczesne wybory parlamentarne, mogą być szansą - nawet najmniejszą - dla
          skompromitowanej( afery) postkomunistycznej, złodziejskiej i bandynckiej(
          starachowice) partii.Trzeba to rozumieć. Za rok, nie mają żadnych szans,bo
          nadchadzacy kryzys uczyni ich głównym winowajcą.
          • basia.basia Re: Odejść z honorem może tylko go posiadajacy 09.06.04, 16:13
            Gość portalu: cośtam napisał(a):

            > Kwach ratuje SLD, dążąc poprzez uporczywe forsowanie Kłody na premiera.Tylko
            > wczesne wybory parlamentarne, mogą być szansą - nawet najmniejszą - dla
            > skompromitowanej( afery) postkomunistycznej, złodziejskiej i bandynckiej(
            > starachowice) partii.Trzeba to rozumieć. Za rok, nie mają żadnych szans,bo
            > nadchadzacy kryzys uczyni ich głównym winowajcą.

            Tak czy owak już po nich:)
            Pozdrawiam cośtama, na kapra zapraszam
            (zapas czeka) a w niedzielny wieczór
            będziemy, mam nadzieję,świętować czymś
            mocniejszym:)
            • Gość: cośtam Re: Odejść z honorem może tylko go posiadajacy IP: *.gdynia.mm.pl 09.06.04, 16:17
              kaper??
Pełna wersja