Dodaj do ulubionych

Rozstrzelani... nitami!

27.09.12, 07:45
"Główkę jednego z mniejszych nitów znaleziono podczas autopsji ekshumowanych w zeszłym tygodniu zwłok ofiar katastrofy. Jak przyznaje pełnomocnik rodziny śp. Anny Walentynowicz Stefan Hambura, prokuratura była zaskoczona jego żądaniem, aby nit dołączyć do materiału dowodowego. - Nie wiem, skąd się tam wziął ten nit i w wyniku jakiego procesu, mam nadzieję, że prokuratura jak najszybciej to ustali - mówi gazecie mec. Hambura."

No i zapewne będzie kolejny dowód na zamach! Zostali rozstrzelani nitami!

Ehhhh! Nie wiem czy to jest bardziej śmieszne czy tragiczne!

I jeszcze jedno pytanie: czy hiena Hambura podający się za adwokata ma prawo ujawniać szczegóły prowadzonego śledztwa?
Może przyszła już pora zadać to pytanie prokuratorom. I zamierzam, drogą mailową takie pytanie zadać!

Obserwuj wątek
    • zzarda32 Re: Rozstrzelani... nitami! 27.09.12, 08:00
      Ale po co zawrać głowę prokuratorom - lePiej domagać się transmisji on linea? Taki polski program Dr G?
    • bozon.higsa Re: Rozstrzelani... nitami! 27.09.12, 08:14
      No i zapewne będzie kolejny dowód na zamach! Zostali rozstrzelani nitami!



      Baaardzo dowcipne.


      • jot-es49 Re: Rozstrzelani... nitami! 27.09.12, 08:44
        bozon.higsa napisał(a):
        > No i zapewne będzie kolejny dowód na zamach! Zostali rozstrzelani nitami!
        >
        > Baaardzo dowcipne.

        Jeśli już cytujesz cokolwiek to warto abyś jeszcze zrozumiał kontekst!

        "Nie wiem, skąd się tam wziął ten nit i w wyniku jakiego procesu" - sformułowanie Hambury
        i fragment mojego autorstwa:
        "Ehhhh! Nie wiem czy to jest bardziej śmieszne czy tragiczne!"

        Gdzie ty widzisz tu dowcip?
        Jest to szyderstwo czystej wody.
        Szyderstwo z głupoty człowieka, który uważa się za prawnika - specjalistę katastrof lotniczych - przynajmniej tak wynika z wielu jego wypowiedzi!
        • bozon.higsa Re: Rozstrzelani... nitami! 27.09.12, 08:50
          Nie cytowałem całości, bo uważałem,że kontekst jest niepotrzebny.

          Przy okazji byłem Ci winny wyjaśnienia, dlaczego Nasza Prokuratura miała obowiązek zrobić sekcje zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej.
          Dlatego, że prowadzi śledztwo w sprawie śmierci 95,które zginęły w Smoleńsku.

          Prokuratura badała podobno wersję zamachu.
          Bez sekcji zwłok przeprowadzonej w Polsce?

          • jan.urbaniak1 Re: E tam. Helem ich z Helu ruskie ... . 27.09.12, 08:55
            Tako rzecze Antoś Wesoły Macierek ksywa Che Ść Rozumowi.
          • jot-es49 Re: Rozstrzelani... nitami! 27.09.12, 09:28
            bozon.higsa napisał(a):
            > Nie cytowałem całości, bo uważałem,że kontekst jest niepotrzebny.

            Twoje prawo! Każdy może wyciągać wnioski wg własnego uznania.

            > Przy okazji byłem Ci winny wyjaśnienia, dlaczego Nasza Prokuratura miała obowią
            > zek zrobić sekcje zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej.
            > Dlatego, że prowadzi śledztwo w sprawie śmierci 95,które zginęły w Smoleńsku.

            Warto abyś przeczytał:
            W realiach tej sprawy właściwą do prowadzenia śledztwa jest zarówno prokuratura rosyjska (zgodnie z zasadą terytorialności) jak i prokuratura polska (na podstawie art. 109 kodeksu karnego). Oba postępowania są niezależne i prowadzenie jednego z nich nie wyklucza prowadzenia drugiego.
            Prowadząc niezależne śledztwa, obie prokuratury zdane są jednak na wzajemną współpracę. Regulują ją Europejska Konwencja o pomocy prawnej w sprawach karnych z dnia 20 kwietnia 1959 roku, ratyfikowana przez Polskę w dniu 19 marca 1996 roku (weszła w życie dnia 17 czerwca 1996 roku) i Federację Rosyjską w dniu 10 grudnia 1999 roku (weszła w życie dnia 9 marca 2000 roku) oraz Umowa między Rzeczpospolitą Polską a Federacją Rosyjską o pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych i karnych z dnia 16 września 1996 roku."


            A odnośnie dodatkowych sekcji zwłok - ma zastosowanie KPK:
            "Art. 209. § 1. Jeżeli zachodzi podejrzenie przestępnego spowodowania śmierci, przeprowadza się oględziny i otwarcie zwłok.
            § 2. Oględzin zwłok dokonuje prokurator, a w postępowaniu sądowym sąd, z udziałem biegłego lekarza, w miarę możności z zakresu medycyny sądowej. W wypadkach nie cierpiących zwłoki oględzin dokonuje Policja z obowiązkiem niezwłocznego powiadomienia prokuratora.
            § 3. Oględzin zwłok dokonuje się na miejscu ich znalezienia. Do czasu przybycia biegłego oraz prokuratora lub sądu przemieszczać lub poruszać zwłoki można tylko w razie konieczności.
            § 4. Otwarcia zwłok dokonuje biegły w obecności prokuratora albo sądu. W postępowaniu przed sądem przepisy art. 396 § 1 i 4 stosuje się odpowiednio.

            I w tym kontekście zapoznaj się z linkowanym dokumentem.

            > Prokuratura badała podobno wersję zamachu.
            > Bez sekcji zwłok przeprowadzonej w Polsce?

            Ano bez sekcji! Wykonano wystarczającą ilość badań i ekspertyz aby móc wykluczyć wersję zamachu!
            Fakt, że nie uwzględniono "nita" w ciałach ofiar (i pewnie jeszcze mnóstwa innych ciał obcych).
    • temidapolsku a więc to była ....eksplozja! 27.09.12, 09:18
      Podczas sekcji jednego z ekshumowanych w zeszłym tygodniu ciał ofiar smoleńskiej katastrofy znaleziono fragment nitu - informuje "Gazeta Polska Codziennie".

      Dr inż. Wacław Berczyński, wieloletni konstruktor Boeinga, już kilka miesięcy temu przedstawił opinię, że jednym z dowodów na wybuch w Tu-154M są wyrwane nity.

      Na stole sekcyjnym z jednego z ekshumowanych ciał wypadła główka nitu. – Sam musiałem zażądać od prokuratorów, by zabezpieczyli to jako dowód. Zapytali mnie, po co, ale w końcu podjęto decyzję o dołączeniu go do dowodów – mówi mec. Stefan Hambura, pełnomocnik rodziny śp. Anny Walentynowicz.

      Kilka miesięcy temu podczas posiedzenia zespołu parlamentarnego ds. zbadania przyczyn katastrofy dr inż. Wacław Berczyński, konstruktor z firmy Boeing, mówił: – Jedynie eksplozja mogła spowodować wyrwanie setki nitów spajających konstrukcję skrzydła rządowego tupolewa.

      – Z punktu widzenia rekonstrukcji przebiegu katastrofy analiza znalezionego fragmentu może być istotna dla ustalenia przyczyny tragedii – przyznaje Antoni Macierewicz, przewodniczący zespołu.

      Zdaniem prokuratora Stanisława Piotrowicza, posła PiS i członka zespołu, znaleziono szalenie ważny dowód. – Jestem jednak zaskoczony, że zwrócił na to uwagę nie prokurator, ale pełnomocnik rodziny. Przecież to śledczy powinni zabiegać, by zabezpieczony był każdy, zwłaszcza znaleziony podczas sekcji dowód – mówi Piotrowicz. Podkreśla, że wbrew obiegowym opiniom to nie lekarze, lecz prokuratorzy kierują autopsją, zlecając anatomopatologom pobranie konkretnych tkanek czy zabezpieczanie znalezionych przedmiotów.

      Więcej w najnowszym numerze "Gazety Polskiej Codziennie"
      • obraza.uczuc.religijnych Re: a więc to była ....eksplozja! 27.09.12, 09:22
        Czyli gołda znaleziono nit czy główkę nitu? I była to jedna główka czy setki nitów?
        • jot-es49 Re: a więc to była ....eksplozja! 27.09.12, 10:01
          Ładunki wybuchowe zostały zamontowane w nitach.
          Są tak zwane nity wybuchowe (czasem określane jako nity zrywalne o ile dobrze pamiętam).
          • fury11 Re: a więc to była ....eksplozja! 27.09.12, 15:34
            To logiczna teoria. Użyto nit-rogliceryny
      • tw_wielgus Re: a więc to była ....eksplozja! 27.09.12, 14:15
        Z dużym zainteresowaniem i niesłabnącym zdziwieniem obserwuję jak to łatwo jest nakarmić pelikana byle g...

        Dwa wybuchy i tylko jeden fragment nitu? Z korkowca strzelali?
        • chateau Re: a więc to była ....eksplozja! 27.09.12, 14:58
          Nie znasz się. Resztę resztek usunęły służby - najpierw rosyjskie, a później polskojęzyczne.
          Tak się skupili na szukaniu nitów, że pomylili ciała. Hamburak szczegółowo wytłumaczy.
          • tw_wielgus Re: a więc to była ....eksplozja! 27.09.12, 15:04
            Niezwykle silnym magnesem przeszukiwali zwłoki w celu usunięcia fragmentów nitów. Stąd brak kluczy do Pałacu namiestnikowskiego w kieszeni spodni z lampasami.

            Dla ułatwienia procesu wchłaniania dodajmy pelikanom informacje, iż nity są ze stopów metali lekkich. Lekkich a więc bez trudu można je pochwycić magnesem.
            • chateau Re: a więc to była ....eksplozja! 27.09.12, 15:06
              Magnesem ciężkim jak hel.
              I nit nam nie wmówi, że czarne jest czarne.
              • tw_wielgus Re: a więc to była ....eksplozja! 27.09.12, 15:15
                "I nit nam nie wmówi, że czarne jest czarne."

                Bo nie jest. Pan Prezes od zbawienia tak powiedział i od tego momentu jest to jedyna obowiązująca wykładnia.
    • l_zaraza_l Re: Rozstrzelani... nitami! 27.09.12, 12:40
      To jest ostateczny dowód na to, że był zamach. Tylko lemingi mogłyby uwierzyć, że gdy Tutka walnęła na plecki w błoto, wytracając w ciągu sekundy całą prędkość, przeciążenia były takie, że rozpadła się na kawałki a nity puszczały i strzelały jak z procy.
      img.interia.pl/wiadomosci/nimg/a/h/Wrak_Tu154_miejscu_Drugi_4097258.jpg
      img.interia.pl/wiadomosci/nimg/7/8/Wrak_polskiego_Tu154_4740635.jpg
      img.interia.pl/wiadomosci/nimg/o/v/Wrak_polskiego_Tu154_4394411.jpg
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Rozstrzelani... nitami! 27.09.12, 12:45
        Więcej, inż. Berczyński pracujący onegdaj w Boeingu (a przecież Boeing to prawie to samo co tupolej) stwierdził że nity wypadają tylko przy wybuchach! To się nazywa ekspert!
        • l_zaraza_l Re: Rozstrzelani... nitami! 27.09.12, 14:00
          obraza.uczuc.religijnych napisał:

          > Więcej, inż. Berczyński pracujący onegdaj w Boeingu (a przecież Boeing to prawi
          > e to samo co tupolej) stwierdził że nity wypadają tylko przy wybuchach! To się
          > nazywa ekspert!

          Heh... Jak taki ekspert boeingowy tak twierdzi to musi być najprawdziwsza prawda.
          No chyba, że ekspert pier.doli jak potłuczony:
          Katastrofy w przestworzach - Zycie na wlosku.rmvb
          Mowa jest o Boeingu 737. Nie było wybuchu a nity puściły.
          Tym bardziej niektóre nity miały prawo puścić w TU-154, który z ogromnym impetem zarył w glebę i rozpadł się na kawałeczki.
          • l_zaraza_l Re: Rozstrzelani... nitami! 27.09.12, 14:01
            Link
    • capaz Las Birnam 27.09.12, 12:44
      podchodzi coraz bliżej
      forum.gazeta.pl/forum/w,1157,139202681,139202681,Las_Birnam.html
      • capaz Re: Las Birnam 27.09.12, 14:13
        Komuchy nie wiedzą, co to las Birnam. Przepraszam, już wyjaśniam:

        Możesz się czuć jak lew, niezwyciężony:
        Nic z twojej głowy nie strąci korony.
        Żadne zamachy, ni bunty, ni zdrada.
        Bo Makbetowi nikt klęski nie zada,
        Zanim na zamek Dunsinane uderzy
        Las Birnam".

        ...


        Nie, nie poddam się!
        Nie ucałuję ziemi pod stopami
        Tego młokosa Malcolma. Nic z tego!
        I nie dopuszczę, by lżyła mnie gawiedź.
        Chociaż Las Birnam przybył pod mój zamek,
        A ty powiadasz, żeś nie był zrodzony,
        Tylko wyrwany z kobiecego łona -
        Jednak spróbuję. Kto kogo pokona,
        To się okaże jeszcze. Stań, Macduffie!
        Ja władać mieczem i tarczą potrafię.
        • tw_wielgus Re: Las Palabras de Amor 27.09.12, 14:17
          Ferdynandzie.
    • jot-es49 Prokuratura odpowiedziała! 27.09.12, 13:43
      W wątku założycielskim pisałem, że zwrócę się do prokuratury czy przedstawiciele prawni rodzin mają prawo przekazywać wiedzę pozyskaną w toku postępowania niejawnego?

      A oto odpowiedź:
      "Szanowny Panie!
      Bardzo dziękuję za list, w którym dotyka Pan bardzo ciekawego - z punktu widzenia postępowania karnego - tematu. Jak Pan pewnie wie, postępowanie przygotowawcze ze swej natury jest niejawne, a zatem informacje i ustalenia poczynione w toku śledztwa nie powinny być ujawniane bez zgody prokuratora prowadzącego śledztwo. W przypadku śledztwa smoleńskiego prokuratorzy Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie oczywiście zauważają aktywność medialną pokrzywdzonych oraz ich pełnomocników. W odpowiednich przypadkach powzięcia uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa ujawnienia wiadomości z postępowania przygotowawczego bez zgody prokuratora (art. 241 kk), reagują zgodnie z obowiązującym prawem, co oznacza inicjowanie odrębnych postępowań karnych. W toku śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej, prokuratorzy WPO w Warszawie wyłączyli i przekazali kilkanaście tego typu spraw właściwej miejscowo powszechnej jednostce prokuratury, która następnie prowadziła te postępowania.
      Z poważaniem,
      płk Zbigniew Rzepa
      Rzecznik prasowy NPW"


      Wypada tylko mieć nadzieję, że panowie "mecenasi" być może odpowiedzą za "podgrzewanie" atmosfery.
    • mariner4 Rozstrzelani... nitami! O świcie? 27.09.12, 14:04
      M.
      • jot-es49 Re: Rozstrzelani... nitami! O świcie? 27.09.12, 16:48
        Rzeczywiście rzecz się miała o świcie - może nie bladym ale dla niektórych - świcie!
        Czy tylko nity latały tam w powietrzu?
        Latały mniejsze i większe części samolotu, wyposażenie, blachy.
        Że znaleziono tylko główkę nita?
        Ja myślę, że wiele fragmentów ciał zostało nafaszerowanych różnymi ciałami obcymi.
        Większe fragmenty nie zostawały w ciele - dokonywały dekapitacji czy dokładniejszego nawet rozczłonkowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka