haen2010
26.10.12, 06:51
Do tej pory nikt nigdy z tuskowymi platfusami żadnym szantażem strajkowym czy głodówką nie wygrał. Tym razem sytuacja była specyficzna. Obłuda kościelnych sięgnęła zenitu. Chcą nadprodukcji dziecięcych inwalidów, żeby zaraz po urodzeniu mieć ich tragiczny los po prostu w dupie.
Z początku przebiegało wszystko wg tuskowego schematu. Przydupas Arłukowicz ironizował i śmiał się - w końcu kiedyś podobno lekarz dziecięcy, od czego karierę polityczną zaczął łzawiąc oczy matek drżących o zdrowie swoich pociech. Wyjątkowo złajdaczony egzemplarz polityki.
Bramora i jego kolega z Kancelarii Ikonowicza nie załamali się. Wygrali z obłudą kościelnych polityków dbających wyłącznie o swoje i proboszczy kieszenie. Szacunek, panie pośle.