flying_kobieta
16.12.08, 09:03
Witam,z powodu trudnej sytuacji w moim małżeństwie która de facto zakonczyła
się rozwodem spałam z moją córeczką praktycznie od urodzenia do 5 roku zycia.
Gdy spałąm z nią razem sen miała spokojny ,gdy tylko np.przyszli goście i juz
mnie w łózku nie było budziła się i chciała abym z nią się położyła.Kładłam
się z nią i usypiałam dalej.Nie było mowy o tym abym spała jeszcze wtedy z
mezem bo w nocy i tak lądowałam u niej w łóżku budziła sie i płakała.
Teraz mam nowego partnera ,chcę zakonczyc definitywnie tą całą sytuacje spania
z moją córką ale to co przechodzimy to koszmar.
Idzie łądnie sama spac i niby wie ze spac będzie sama i nie ma z tego tytułu
problemów chce tylko spac przy małej lampce.
Natomiast w nocy nie daje nam spac.Budzi się srednio 2 razy,przychodzi do nas
do łózka,ja ja odprowadzam spowrotem do jej.Daję herbatki jak potrzeba nkrywam
i ma spać dalej a ona chodzi w kółko,wpada w jakies histerie,płacze
.Warjuję,czasem juz daję jej w tyłek bo nic nie dociera spokojne tłumaczenie
.Jestesmy wykonczeni,niewyspani.Nie wiem co mam robić.Proszę o pomoc.