06.09.04, 16:53
KRYSTYNA KURCZAB-REDLICH

Wiosną tego roku, wieczorem, nad rzeką Assa w Inguszetii siedziała przy
ognisku grupka dzieci. Przeleciały nad nią dwa rosyjskie śmigłowce wojskowe,
zawróciły, spuściły bombę. Ognisko się dopalało, oświetlając trzy trupy i
kilkoro ciężko rannych. Niedługo potem patrzyłam w oczy matki jednego z
zabitych chłopców. Patrzyłam też w oczy matki, która pochowała trzech synów,
kilkunastolatków, przy tym - dwóch porwanych przez żołnierzy, a potem
porzuconych gdzieś przy drodze, z wypatroszonymi wnętrznościami. Widziałam
dzieci bez oczu i bez dłoni, okaleczone przez zabawki zrzucane na Czeczenię z
rosyjskich śmigłowców. Widziałam dziewczynkę z dziurą w czaszce, pod którą
pulsuje przykryty przezroczystą błoną mózg. Widziałam inną, zupełnie
sparaliżowaną przez odłamek bomby, który utkwił gdzieś w okolicach
kręgosłupa. Rozmawiałam z piętnastoletnim świadkiem rozpruwania brzuchów dwóm
żywym chłopcom czeczeńskim, których wnętrzności pijani żołnierze rzucali
psom...

Te dzieci, gdy je kaleczono i zabijano, krzyczały zapewne głośniej niż dzieci
ze szkoły nr 1 w Besłanie, ale miały mniej szczęścia: ich cierpienia to
codzienność Czeczenii. Dzieci z Besłanu cierpią odświętnie, na oczach
przyklejonego do telewizorów świata. Telewizor to święto terroru, jego
konsekracja. A równocześnie - przekleństwo serwisów informacyjnych, które
pożerają tylko świeże mięso, a wczorajsze nieszczęścia już ich nie
interesują. I gdy jakiś konsekwentny dziennikarz będzie się upierać, że
dramat Kosowa, Kabulu czy Groznego nie przestaje być dramatem tylko dlatego,
że świeższe są nieszczęścia Bagdadu, usłyszy: może to i dramat, ale już nie
temat.

Kto dziś nie umiera na ekranie, ten nie umiera wcale. Więc, by umieranie było
dostrzeżone, trzeba samemu zabijać - ot i cała filozofia terroryzmu, choć w
czeczeńskiej wersji bywa zawodna, bo nigdy nie wiadomo do końca, kto i po co
zabija.

Był koniec sierpnia 2002 roku. Grozny. Upał. Czekamy na kogoś tam w
rozgrzanej puszce samochodu. Nagle Musa, kierowca, pochyla się i szepce mi na
ucho, choć nikogo w pobliżu nie ma: - Zmieniamy taktykę. Będziemy tak, jak
Palestyńczycy, zabijać poprzez szahidów. Szykuje się duża akcja. W Moskwie.
Zobaczysz. - Świat was znienawidzi, będzie wami pogardzał - mówię. - A co nam
ten świat pomógł?! Milczy i ma gdzieś to, jak nas zabijają. Nie mamy już
innego wyjścia...

Wtedy nie uwierzyłam, a przypomniałam sobie tę rozmowę, podnosząc z błota na
Dubrowce muzułmański różaniec, taki jaki wisiał w aucie Musy...


Dlaczego Rosjanie zabijają Czeczenów, dlaczego Putin zaczął tę wojnę,
dlaczego jej nie kończy, dlaczego Czeczeni zabijają Rosjan - pytania
logiczne, odpowiedź mniej, bo mieszczą się w niej emocje niepasujące do
władzy. Bo, czy nienawiść może być elementem strategii państwowej?

"Pierwszą wojnę czeczeńską" (1994 - 1996) zakończył generał Aleksander
Lebiedź, zawierając w Chasawjurcie pokój z głównodowodzącym siłami
czeczeńskimi Asłanem Maschadowem. I choć w maju 1997 roku prezydent Jelcyn
zawarł z Maschadowem (którego w zwariowanych od radości zwycięstwa,
powszechnych wyborach naród wybrał na prezydenta) pakt o pokoju, rosyjscy
generałowie starannie przygotowywali odwet. Zamienienie sympatii, jaką świat
żywił do tego niewielkiego, bohaterskiego narodu, na niechęć to jeden z
głównych punktów tego planu. I oto jeszcze w 1996 r. tajemnicza ręka, która -
jak się później okazało - należała do Czeczena, agenta FSB Adama Denijewa,
gotuje śmierć sześciu lekarzom Czerwonego Krzyża... Inny kolaborant, Arbi
Barajew, w dwa lata później obcina głowy czterem Anglikom i
Nowozelandczykowi. Któż nie pamięta tych głów zatkniętych w śnieg? W model
porywacza szybko wpasowali się czeczeńscy bandyci, porywając kogo popadło,
najczęściej swoich bogatych ziomków, cudzoziemców na ogół zostawiając
moskiewskim agentom.


Prysnął czar romantycznych, walczących o niepodległość rycerzy, ludzi honoru
i gór. I o to chodziło. Zadanie zostało wykonane. Porwania należą już jednak
do rzadkości. Te najgłośniejsze, jak choćby porwanie Ariana Erkla z
organizacji Lekarze bez Granic, okazało się też akcją przeprowadzoną przez
FSB, co zostało udowodnione...

Codzienność Czeczenii ostatnich lat nie wzrusza, bo jej nie oglądamy. Ludzie
porywani z domów, torturowani, gwałceni, mordowani, rozrywani dynamitem nie
trafiają na wizję ani w eter, bo Czeczenię szczelnie odizolowano od świata.
Dziennikarz z kamerą wpuszczany jest tam od święta (np. na wybory) i pod
ścisłą kontrolą. Zimą tego roku rosyjski oficer zażądał ode mnie skasowania
sfilmowanej ulicy, bo "tu wszystko jest tajne". Cudem uniknęłam zabrania
kamery, a nawet dużo większych nieprzyjemności. Największy sukces Putina w
tej wojnie - to sukces propagandowy: Czeczen to albo ten, który uległ
procesowi kremlowskiej "normalizacji", albo terrorysta. Bo zeszłowieczne
porwania zastąpiono bardziej nowoczesnym nośnikiem nienawiści - terroryzmem.


Czeczeński terroryzm zaistniał dla świata we wrześniu 1999 roku, wraz z
wylatującymi w powietrze domami i ówczesnym premierem Rosji Władimirem
Putinem ścigającym Czeczenów nawet w wychodku. W komputerach pozostały daty i
liczby ofiar, powtarzane przy każdym nowym dramacie. Pojawiające się przy
nich wątpliwości znikają z pamięci, bo zamazują obraz.

Gdy i nazwa Besłan spadnie na dalsze miejsca w wiadomościach, zapomnimy o
tym, że Rusłan Auszew (cieszący się ogromnym autorytetem były prezydent
Inguszetii) nie zobaczył ani jednego Czeczena wśród terrorystów, choć
pertraktował z nimi długo, uwalniając dużą grupę dzieci. Zobaczył
Osetyjczyków i Rosjan, a nie Arabów i Murzyna, o których doniosły rosyjskie
media. Umknie naszej uwadze, że Czeczeni odcięli się od nieznanej im (i
komukolwiek), a przyznającej się do autorstwa dramatu w Besłanie organizacji
Islamabulah, sugerującej związek z Al-Kaidą. - Robią z nas sklonowanego bin
Ladena, jesteśmy więc bezradni - głosiły czeczeńskie centra informacyjne,
komentując zdanie Putina o interwencji międzynarodowego terroryzmu.

Umknie uwadze większości nie tylko opublikowane przez Czeczenów zapewnienie,
że człowiek o nazwisku Magomed Jewlojew i pseudonimie Magas, nazwany przez
oficjalne źródła rosyjskie przywódcą atakujących szkołę terrorystów, w ogóle
nie istnieje. I mało kto się dowie, że lekarzom szpitali w Besłanie FSB
odebrało telefony komórkowe, by nie mogli przekazać na zewnątrz wiadomości o
stanie i liczbie ofiar. A i dziennikarze - niezależni eksperci od Czeczenii:
Andriej Babicki - zaaresztowany na moskiewskim lotnisku pod zarzutem
wiezienia materiału wybuchowego - i Anna Politkowska - przytruta w samolocie
lecącym na Kaukaz - znikną za obrazami nieszczęsnych dzieci ze szkoły nr 1.
Zapomnimy i o tym, że terroryści wezwali na pośredników nieprzychylnych im
obrońców praw człowieka (jak Kowaliow) czy polityków (jak Hakamada), ale
generała FSB - prezydenta Inguszetii Zjazikowa, starego działacza
komunistycznego - prezydenta Osetii Dzasochowa i związanego z FSB doktora
Roszala...


Niebawem przestanie nas dziwić i zaskakująca życzliwość dla kamer, choć
pamiętamy, że podczas szturmu na Dubrowce nie tylko z kamerą, ale i bez niej
przebić się przez kordony wojska nie było można. Zapomnimy i o pytaniu
Rosjan, dlaczego wtedy, gdy cały świat oglądał dramat przekazywany przez ich,
rosyjskie telewizje, oni sami mieli na ekranach programy rozrywkowe. - Czy to
był spektakl dla Zachodu? - pytają. I jakże to - na Kaukazie, gdzie w
okolicach Czeczenii, a więc i w Osetii, co parę kilometrów tkwią posterunki
wojskowe czy milicyjne, na których każdy kierowca, a często i pasażerowie
okazują dokumenty, i gdzie sprawdzane są bagażniki - do szkoły przeniknęli
bandyci z potężnymi bombami?

Prawda o tym dramacie - jak i o wszystkich innych aktach terrorystycznych
związanych z Czeczenami - to łowienie czarneg
Obserwuj wątek
    • lupus.lupus Re: symetria 06.09.04, 16:54
      Prawda o tym dramacie - jak i o wszystkich innych aktach terrorystycznych
      związanych z Czeczenami - to łowienie czarnego kota w ciemnym pokoju. On gdzieś
      jest i mruga ślepiami, tylko spróbuj go złapać! Wysadzenie samolotów
      pasażerskich w przededniu narzuconych Czeczenom wyborów prezydenckich wydaje
      się bardziej "czeczeńskie", niż terror w szkole, bo łatwiejsze do przygotowania
      i logiczne czasowo, podobnie jak i dramat przy metrze Ryska (chociaż nikt tak
      naprawdę nie potwierdził czeczeńskiego autorstwa terrorystów). Zaś terror w
      szkole wydaje się odpowiedzią na trącące sympatią ponowne zainteresowanie
      świata Czeczenią. Kto ją przygotował? Dla każdego, kto zna Czeczenów,
      planowanie przez nich z zimną krwią mordowania dzieci to brednia. Dziecko to
      świętość: rzadko uderzy je ojciec, matka czasem ma prawo do klapsa. Ale...
      wojna zabija w ludziach człowieczeństwo, dlaczego więc akurat Czeczeni mają być
      wyjątkiem? Lecz jeśli to w ich chorych od nienawiści głowach zrodził się ten
      najnikczemniejszy z terrorystycznych pomysłów, to dlaczego władze rosyjskie
      zakłamują tu wszystko - od przyczyny i momentu szturmu, po liczbę ofiar i
      narodowość bandytów?


      A może i w tym przypadku, podobnie jak przy przerwanym spektaklu "Nord-Ost",
      splotły się plany złoczyńców obu nacji? W Domu Kultury "Dubrowka" zastrzelono
      wszystkich terrorystów, i tych, którzy się bronili, i tych uśpionych.
      Wszystkich - z wyjątkiem dwóch, którym udało się uciec. Jeden nazywał się
      Terkibajew (zginął w dziwnym wypadku drogowym), drugi Abu Bakar, obaj od dawna
      współpracowali z rosyjskimi służbami specjalnymi. Im przypisuje się zmianę
      pierwotnych planów terrorystów czeczeńskich: ich celem mieli być politycy w
      Dumie lub w Radzie Federacji (odpowiednik Senatu). Potem dopiero w roli
      zakładników pojawili się zwykli ludzie, widzowie spektaklu. Nie dowiemy się już
      jednak, kto, kiedy i dlaczego uzbroił szahidki nie w bomby, a w atrapy ładunków
      wybuchowych, o czym większość z nich nie wiedziała, do ostatka uparcie łącząc
      nieaktywne przewody. I dlaczego niektóre z nich miały przy sobie bilety
      powrotne do domu?

      Podobnie i przy haśle "9 maja 2004 - śmierć Kadyrowa" komputery wyrzucą na
      ekran hasło: terroryści czeczeńscy. Ale co zrobić z zapewnieniami ochrony
      Kadyrowa, że "federałowie", czyli Rosjanie, ich na stadion nie dopuszczali,
      twierdząc, że sami najdokładniej sprawdzili każdy centymetr? Czy można lekką
      ręką odrzucić pogłoski, że z prezydentem Czeczenii rozprawili się rosyjscy
      generałowie, którym zapowiedział odebranie kontroli nad czeczeńską ropą
      obfitującą zyskami w milionach dolarów?

      A sięgając dalej w przeszłość, do najważniejszych dla Czeczenów i Putina
      zdarzeń - wysadzania domów w Moskwie, Budionnowsku i Wołgodońsku - wątpliwości
      się mnożą. Załóżmy, że pięć lat temu rzeczywiście czeczeńscy terroryści
      postanowili podstępnie pozbawić życia śpiących spokojnie ludzi z dość biednych
      dzielnic. Pomińmy nawet ważne pytania - po co im to było i jak technicznie
      mogli to przygotować? Dlaczego jednak wszystkie procesy w tych sprawach toczyły
      się za drzwiami zamkniętymi, za drutem kolczastym łagrów (czyli kolonii
      karnych) na dalekiej prowincji? I dlaczego francuskiego filmu dokumentalnego o
      wysadzaniu domów nie wyemitował żaden rosyjski kanał telewizyjny, a
      rozprowadzanie kopii jest ścigane sądownie?


      Dlaczego cały nakład książki "FSB wysadza Rosję" autorstwa byłego oficera z
      Łubianki został zlikwidowany? Dlaczego nie udało się powołać w Dumie specjalnej
      komisji śledczej w tej sprawie, a przewodniczącego społecznej komisji -
      Siergieja Juszenkowa - zastrzelono (ponoć niedługo po otrzymaniu przez niego od
      Basajewa dowodów udziału FSB w wysadzaniu domów)? Dlaczego b. pracownika FSB,
      adwokata Siergieja Triepaszkina, prowadzącego drobiazgowe śledztwo dotyczące
      wysadzenia domu przy ulicy Gurianowa w Moskwie, zaaresztowano pod zarzutem
      przewożenia broni, którą to broń - na oczach świadków - wsadzili mu do
      samochodu funkcjonariusze drogówki? A zaaresztowano go w przeddzień rozpoczęcia
      procesu w tej sprawie...

      Z drugiej strony jednak - dlaczego odpowiedzialność za te wybuchy wzięli na
      siebie czeczeńscy komendanci polowi - Basajew i Chattab?

      Każdy akt terrorystyczny poza Rosją wydaje się prosty i czysty w rysunku: fałsz
      oddziela się tam od prawdy wyraźnym słojem, jak od drewna zmurszała farba. Ale
      nie w Rosji. Tu okazuje się, że zrozpaczone kobiety, które często musiały
      patrzeć, jak torturowano ich mężów i braci, jak zabijano ich dzieci; kobiety,
      które wielokrotnie gwałcono - nierzadko są werbowane w szeregi szahidów przez
      ludzi powiązanych i z Basajewem, i z rosyjskim MSW. Dziennikarka Julia
      Juzik "rozpracowująca" drogi werbunku szahidek zapewniała mnie, że nazwiska
      werbujących są znane rosyjskim organom ścigania.

      Jakie są po pięciu latach wojny na Kaukazie - Czeczenia, Rosja i świat?

      W Czeczenii zabito około stu tysięcy ludzi; większość mężczyzn uczyniono (w
      czasie tortur) kalekami, a wszystkich, i kobiety, i dzieci, wpędzono w ciężką
      depresję nie tylko koszmarami wojny i bezustannym strachem, ale i koszmarem
      nędzy, bezrobocia oraz życia w ruinach. Na uchodźczą poniewierkę rzucono ponad
      trzysta tysięcy ludzi.

      Rosję zubożono o miliardy dolarów idące na wojnę oraz trzynaście tysięcy
      poległych żołnierzy (w czasie trwającej 9 lat wojny w Afganistanie zginęło 15
      tysięcy Rosjan). I napełniono ją strachem. A także straszliwą, rosnącą wzajemną
      nienawiścią.

      Świat zmuszono do bezradnego asystowania cynizmowi jego politycznych liderów
      popierających ludobójstwo niewielkiego, hardego narodu. -

      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/specjal_040906/specjal_a_7.html
      • lupus.lupus kim byli? 06.09.04, 17:01
        To również należy zaznaczyć,zarówno że przedstawiciele władz Czeczenii jak i
        niemal wszyscy komendanci polowi( z wyjątkiem Szamila Basajewa, który będzie
        się przyznawał do każdego aktu terroru popełnionego lub nie) zaprzeczają
        udziałowi Czeczenów w tej tragedii."Ahmed Zakajew, reprezentant władz Czeczenii
        na Zachodzie, stanowczo twierdzi,że akcja w Biesłanie nie była dziełem
        bojowników czeczeńskich. Zorganizowali ją, według niego, Osetyjczycy, Rosjanie
        lub Ingusze."
        Jest wiecej znaków zapytania. Przed chwilą słyszałem w radio, że rozpoznane
        zostało ciało jednego z terrorystów i, że wszystko wskazuje, że był to
        Osetyńczyk, znany tamtejszej milicji.
        • Gość: P64 Co korci lupuska do lizania terrorystom d...pska? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 23:43
          lupus.lupus napisał:

          > Ahmed Zakajew, reprezentant władz Czeczenii
          > na Zachodzie, stanowczo twierdzi,że akcja w Biesłanie nie była dziełem
          > bojowników czeczeńskich. Zorganizowali ją, według niego, Osetyjczycy,
          > Rosjanie lub Ingusze."
          A Goebbels stanowczo twierdził, że drugą Wojnę Światową wywołali Polacy, swą
          bestialską i prowokacyjną napaścią na niemiecka radiostację w Gliwicach!
          Wciskaj lupusku ten czeczeński kit, że to osetyńcy sami na siebie napadli,
          matkom pomordowanych w Biesłanie dzieci... Zwłaszcza tym, które były w szkole,
          widziały i słyszały terrorystów. Wysłali zwyrodniałych fanatyków (być może
          skompletowali wielonarodowościową ekipę dżihadowców), a potem się przerazili
          światowej reakcji, gdy te kretyny, zamiast negocjować jakieś ustepstwa
          polityczne, zrobili to, co tak lubią Palestyńczycy w Izraelu... To znaczy -
          najpierw sie poznęcali nad zakładnikami, a potem odpalili ładunki wybuchowe, a
          do tych co przeżyli - zaczęli walić z kałaszy. To jest najgorsze skurwysyństwo
          jakie sobie tylko można wyobrazić. Pies tym mordercom mordę lizał, a co ty im
          liżesz, lupusku, i czemu to robisz, tego pojąć nie jestem w stanie. Mam
          nadzieje, że Ruscy im nie odpuszczą, a prazy okazji aktywniej sie włączą w
          światową wojnę z terroryzmem. A co do Ciebie, Lupusku - to trzeba być
          wyjątkowym gnojem, żeby takie barbarzyństwo nazwać "symetrią". Że niby co?
          Sowieckie barbarzyństwo wobec Czeczenii daje im carte blanche na modrowanie
          dzieci sąsiadów? Tylko za to, że ich rodzice nie sa muzułmanami, a
          chrześcijanami? I posłuchaj jak chichocze historia - teraz Rosja stała
          się "przedmurzem chrześcijaństwa", a durny Polaczek Lupusek drze mordę w
          obronie machometańskich pohańców! Ze też takich zaprzańców Ziemia nosi...
          • Gość: t1s Re: Co korci lupuska do lizania terrorystom d...p IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.09.04, 12:56
            Dużo wskazuje na to, że za ostatnimi zamachami w Rosji stoją jej służby
            bezpieczeństwa. Ale i bez tego mozna powiedzieć, że duch stalinizmu wrócił z
            tow. Putinem. Akcje ratunkowe były przeprowadzane tak, jak gdyby zakładnikami
            byli nie ludzie, nie dzieci lecz worki kartofli. Ofiary się nie liczą, to
            statystyka jak rzekł tow. Stalin. Ale im więcej ludzi ginie w zamachach
            przeprowadzanych ponoć przez Czeczeńcow, tym większe ma Putin wewnętrzne
            popercie dla równania Czeczenii z ziemią i tym większa jest na to obojętność
            zachodu. I monożą się tacy użyteczni idioci, którzy po tej trudnej do opisania
            tragedii, prześcigać się będą w tym, kto więcej bluzgów wyleje na Czeczenię,
            zamiast trochę pomyśleć.
            A towarzysze Schroeder i Chirac poklepią kgbistę po plecach gdy zrzucone bomby
            rozerwą tym razem czeczeńskie aniołki.
            • Gość: P64 Co korci t1s i lupuska do lizania terrorystom d... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 00:40
              Czy dobrze zrozumiałem? Twoim zdaniem, to nie Czeczeńcy ani muzułmańszcy
              fanatycy zajęli szkołę w Biesłanie i wzięli na zakładników uczestników
              uroczystej inauguracji roku szkolnego: dzieci, nauczycieli, rodziców,
              dziadków... słowem - wszystkich, którzy im wpadli w ręce?
              Piszesz:
              > Dużo wskazuje na to, że za ostatnimi zamachami w Rosji stoją jej służby
              > bezpieczeństwa. Ale i bez tego mozna powiedzieć, że duch stalinizmu wrócił z
              > tow. Putinem.
              Naprawdę uważasz, że tę masakrę w Biesłanie, na rozkaz Putina, zrobili jego
              ludzie? A, jak sądzisz - Putin sam na to wpadł, czy w porozumieniu ze
              Schroederem i Chirackiem? A trzy lata temu, za zamachami 11 września stał też
              Putin, czy raczej Bush i agenci amerykańskich służb specjalnych (oczywiście w
              porozumieniu z Mossadem)?
              A jak myślisz? Czy Putin miał jakąś osobistą złość do tych osetyńskich dzieci,
              czy tylko chciał zrobic prowokację, żeby oczernić bogu ducha winnych, dzielnych
              islamskich bojowników - walczących o pokój, wolność i przyjaźń miedzy narodami?
              A Busch - kazał rozwalić wieże WTC z powodów estetycznych, bo mu się brzydko
              komponowały w panoramie NY? Czy może, podobnie jak Putinowi, chodziło mu o
              prowokację i pretekst, żeby sie bez dania racji przypieprzyć do Bin Ladena,
              AlKaidy, Afganistanu i Iraku? Podobno z WTC przed atakiem wyprowadzono Żydów.
              Słyszałeś coś o tym? A czy w Biesłanie zgineli jacys Żydzi? Bo jak nie - to
              moze za wszystkimi zamachami stoi Mossad i inne służby izraelskie? I tu i tam
              walnęli, jak zwykle od 2000 lat, w chrześcijan, a zwalili na dżihadowców, z
              którymi maja na pieńku? Żeby napuścić USA i Rosję na islamistów? Poczytaj J.
              Orlickiego i J.R.Nowaka oraz takich tu różnych na forum GW - od dawna to
              sugerują.
              Podoba mi się, takie szukanie winnych wszedzie, tylko nie tam, gdzie legnie się
              strategia, taktyka i operacje globalnej islamskiej ofensywy... Powiedz mi, ale
              szczerze tak na codzień, to wygodniej się chodzi w turbanie, zawoju czy
              arafatce?
              • Gość: t1s Re: Co korci t1s i lupuska do lizania terrorystom IP: *.acn.waw.pl 08.09.04, 01:18
                Dobrze zrozumiałeś-informacje o tym, że przy zamachach w Rosji przewija się
                wątek FSB, sąsiadują z tymi o lądowaniu UFO na placu czerwonym. I tam była też
                ta, że wśród terrorystów było kilku Arabów, ktoś jeszcze ale jakoś mało
                Czeczeńców.
                Sowiecki móżdżku, więcej takich jak Ty i trucie ostatnich niezależnych
                dziennikarzy nie byłoby potrzebne.
                • Gość: P64 Re:"niezależność" t1s = brak argumentów - epitety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 08:58
                  Gość portalu: t1s napisał(a):
                  > Sowiecki móżdżku, więcej takich jak Ty i trucie ostatnich niezależnych
                  > dziennikarzy nie byłoby potrzebne.
                  Współczuję, jeśli przechlałes nagrodę za niezależną od zdrowego
                  rozsadku "tfurczość" i dzisiaj cujesz sie jak struty - współczuję.
                  Ale i tak najwiecej poszlak wskazuje na to, że terrorystami-dzieciobójcami w
                  biesłańskiej szkole byli po prostu islamscy fundamentaliści. Czy ruskie
                  śledztwo przekonująco i jednoznacznie ustali kto tę akcję zaplanował,
                  sfinansował i zrealizował? Watpię. Czy odtworzą uczciwie przebieg wydarzeń
                  wydarzeń, które doprowadziły do tak dramatycznego finału? Też watpię. Każdy,
                  kto ogladał przekazy telewizyjne widział bałagan i skrajną niekompetencję
                  tamtejszych władz. Które, zapewne na codzień skorumpowane i głupie - w
                  warunkach stressu, a do tego filmowane non stop i przekazywane w świat na żywo
                  przez kilkanascie kamer zagranicznych stacji telewizyjnych - wpadły w panikę i
                  zdurniały do reszty. Ale żeby z tego wyciągać wniosek, że to Putin - aby zrobić
                  na złość islamskim terrorystom i oczernić Czeczeńców - sprawił, że Osetyńcy
                  sami na siebie napadli i wymordowali własne dzieci? Żeby taką głupotę napisać -
                  zwykły kac nie wystarczy, panie "t1s", to jeszcze trzeba było na głowę upaść.
                  • Gość: t1s Re:"niezależność" t1s = brak argumentów - epitety IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.09.04, 19:57
                    Gość portalu: P64 napisał(a):

                    > Gość portalu: t1s napisał(a):
                    > > Sowiecki móżdżku, więcej takich jak Ty i trucie ostatnich niezależnych
                    > > dziennikarzy nie byłoby potrzebne.
                    > Współczuję, jeśli przechlałes nagrodę za niezależną od zdrowego
                    > rozsadku "tfurczość" i dzisiaj cujesz sie jak struty - współczuję.
                    > Ale i tak najwiecej poszlak wskazuje na to, że terrorystami-dzieciobójcami w
                    > biesłańskiej szkole byli po prostu islamscy fundamentaliści. Czy ruskie
                    > śledztwo przekonująco i jednoznacznie ustali kto tę akcję zaplanował,
                    > sfinansował i zrealizował? Watpię. Czy odtworzą uczciwie przebieg wydarzeń
                    > wydarzeń, które doprowadziły do tak dramatycznego finału? Też watpię. Każdy,
                    > kto ogladał przekazy telewizyjne widział bałagan i skrajną niekompetencję
                    > tamtejszych władz. Które, zapewne na codzień skorumpowane i głupie - w
                    > warunkach stressu, a do tego filmowane non stop i przekazywane w świat na
                    żywo
                    > przez kilkanascie kamer zagranicznych stacji telewizyjnych - wpadły w panikę
                    i
                    > zdurniały do reszty. Ale żeby z tego wyciągać wniosek, że to Putin - aby
                    zrobić
                    >
                    > na złość islamskim terrorystom i oczernić Czeczeńców - sprawił, że Osetyńcy
                    > sami na siebie napadli i wymordowali własne dzieci? Żeby taką głupotę
                    napisać -
                    >
                    > zwykły kac nie wystarczy, panie "t1s", to jeszcze trzeba było na głowę upaść.


                    Napisę więc to samo co w pierwszym swoim poście. Jeszcze raz-tak byś łaskawco
                    mógł wreszcie to zrozumieć.
                    To, że mające potężne interesy w Czeczeni FSB jeśli nie inspiruje to
                    przynajmniej dopuszcza do zamachów jest prawie bezsporne. To oczywiście nie
                    znaczy, że Putin wydaje rozkazy, Panie móżdżku, nie napiszę już jaki. Putin
                    jest pionkiem. Ale jest, bo chce nim być-nie interesują go gry służb
                    bezpieczeństwa. To samo z owymi akcjami ratunkowymi, które zabijają więcej
                    ludzi, niż te terrorystyczne-Putina nie interesuje los ofiar, od początku myśli
                    nie o tym jak ocalić zakładników ale o tym, jak ten zamach przekuć na argument
                    dla bombardowania Czeczenii.

                    ps
                    tragedia w Osetii zaczęła się ponoć od tego, że na budynek szkoły
                    ruszyło "pospolite ruszenie" zrozpaczonych rodziców. Ciekawe, że nie było
                    żadnych blokad. Przypomina to czasy NKWD, kiedy to zmaltretowanego psychicznie
                    więźnia zostawiano samego w pokoju na wysokim piętrze, przy otwartym oknie.
      • Gość: jack Re: symetria IP: *.proxy.aol.com 06.09.04, 21:20
        ETA, IRA, RAF, czy Czerwone Brygady traktowane byly jako wewnetrzna sprawa tych
        panstw. Konflikt Izrael- Palestyna traktuje sie podobnie.
        Konflkt w Czeczenii jest tez wylaczna sprawa Rosji, tak jak wewnetrzna sprawy
        Jugoslawii byl konflkt z Kosowem, czy rezym Husseina w Iraku.
        Nie oznacza to, ze nie powinno sie na nie uzywac maxymalnych naciskow
        politycznych i ekonomicznych.
        Niestety wszelkie embarga sa, nieskuteczne z racji lamania przez same panstwa,
        ktore o embargo rozstrzygaja, glownie panstwa rozwiniete.
        Artykul ten jest niewatpliwie prawdziwy jednak przedstawiony w niewlasciwym
        czasie.
        Przed zamachem spelnilby bardziej wlasciwa role.
        Autorka niepotrzebnie probowala oba dramaty porownac.
        Jakakolwiek wypowiedz pomniejszajaca i usprawiedliwiajaca terroryzm jest
        wyrazem niezrozumienia samego pojecia.
        Negatywnym nastepstwem bedzie to, ze z jednej strony da Putinowi wolne rece w
        niszczeniu narodu dajac mu poparcie USA, a z drugiej strony bardziej
        usprawiedliwia wojne iracka USA i podwyzsza notowania Busha.
        Niebezpieczna jest dalsza ucieczka decydentow od wlasciwych zrodel terroru.
        Kurs ewidentnej eskalacji akcji militarnych jest do przewidzenia.
        Niestety to nie ustrzeze panstw przed dalszymi aktami terroru tylko je zwiekszy.

    • Gość: Sprawiedliwy Dlaczego spamujesz to na FK ? Idz na FS lub FA . IP: 217.144.0.* 06.09.04, 17:04
    • katarsis Re: umarł terroryzm niech żyje terroryzm! 06.09.04, 17:44
      Ręce opadają, jeżeli miarą 'ucywilizowania' zachodnich społeczeństw ma być
      przyzwolenie na to ludobójstwo. Sytuacja podobna do tej z czasów II-giej wojny
      światowej. Żadnej zdecydowanej reakcji. Doniesienia polskiego państwa
      podziemnego o holocauście Żydów z powodu własnej wygody - państwa takie jak
      Francja wkładała między bajki.
      Te doświadczenia sprzed 60-lat miały pouczyć, że pozornie błaha i
      bagatelizowana sprawa odległego Gdańska - może być zarzewiem ogólnoświatowego
      konfliktu.
      Tymczasem pozwolono na to by dążenia narodowowyzwoleńcze Czeczeńców zostały
      zawłaszczone i wykorzystane przez islamskich wyznawców 'świętej wojny', gdy
      Czeczeńcy poczuli, ze 'ucywilizowany świat' się od nich odwrócił i rzucił na
      pożarcie niedźwiedziowi.
      Tymczasem Islam w roku 1990 był w Czeczenii religią mniejszości. Większość
      społeczeństwa to wyznawcy pewnej modyfikacji zoroastrianizmu.
      To wszystko 'za przyzwoleniem'. Zachód z premedytacją hoduje sobie koalicję
      państw popierających terroryzm.
      • Gość: Sprawiedliwy Re: umarł terroryzm niech żyje terroryzm! IP: 5.3R* / *.as9105.net 06.09.04, 17:49
        Dlaczego czepiasz sie spoleczenstw zachodnich ? Czy chcesz im przypisac winy za
        wszystkie zbrodnie i glupoty wszechczasow ?
        • katarsis Re: umarł terroryzm niech żyje terroryzm! 06.09.04, 18:07
          Społeczeństw zachodnich 'czepiam się' z powodów konkretnych podanych w poście,
          a nie z powodu bliżej nieokreślonych 'wszystkich zbrodni wszechczasów'.
          Tak się składa, ze 2 dni przed tragedią Schroeder i Chirac poparli politykę
          Putina wobec konfliktu w Czeczenii.
          • Gość: Sprawiedliwy Re: umarł terroryzm niech żyje terroryzm! IP: 203.89.203.* 06.09.04, 18:28
            Oni popieraja walke z terroryzmem muzulmanskim zawsze i wszedzie. Trudno im sie
            dziwic.
            • katarsis Re: umarł terroryzm niech żyje terroryzm! 06.09.04, 18:36
              Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):

              > Oni popieraja walke z terroryzmem muzulmanskim zawsze i wszedzie. Trudno im
              sie
              >
              > dziwic.

              Czy cały naród czeczeński to terroryści?
              Nie upraszczaj. Podobno jesteś 'sprawidliwy'.
              • Gość: Sprawiedliwy Re: umarł terroryzm niech żyje terroryzm! IP: *.marketscore.com / *.sj3.marketscore.com 06.09.04, 19:07
                Zachowac pokoj w Europie... To jest najwazniejsze i wymaga ogromnych wysilkow.
                • katarsis Re: umarł terroryzm niech żyje terroryzm! 06.09.04, 19:25
                  Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):

                  > Zachowac pokoj w Europie... To jest najwazniejsze i wymaga ogromnych wysilkow.

                  Taak. Tak jak sprowadzanie sił pokojowych z USA do działania na Bałkanach bo
                  nie można było podjąć samemu zdecydowanych kroków w obawach przeróżnych
                  tarkających zachodnimi głowami.
                  Przecież to europejski system obronny naraża na śmieszność.
                  Mam wrażenie, ze właściwa Europa od setek lat kończy się na Łabie.
    • Gość: nikt Re: symetria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 18:26
      To jeden z bardziej idiotycznych tekstów, jakie można było na temat Biesłanu
      przeczytać. Oczywiście, że Czeczeni cierpią straszne prześladowania.
      Oczywiście, że Rosjanie (przede wszystkim władza, a i po trosze całe
      społeczeństwo z uwagi na brak protestów przeciw ludobójstwu w Czeczenii) są w
      znacznej mierze sami winni takich terrorystycznych akcji. Ale próba wybielenia
      Czeczenów, przez stwierdzenie: "Dla każdego, kto zna Czeczenów,
      planowanie przez nich z zimną krwią mordowania dzieci to brednia." Droga pani,
      dla każdego kto zna Rosjan, Osetyńców i Inguszów (bo to oni, zgodnie z pani
      sugestią, ów zamach mieli przeprowadzić), jak i Polaków, Australijczyków,
      Japończyków i Egipcjan, "planowanie przez nich z zimną krwią mordowania dzieci
      to brednia". Zapewniam panią zresztą, że planowanie bestialskiego zabijania
      dzieci przez jakiegokolwiek człowieka to brednia. Może więc przyjmijmy, że
      zamach zorganizowały straszne demony?

      Najbardziej mierzi łajdackie umniejszanie cierpień osetyńskich dzieci, żeby nie
      powiedzieć dosadniej - odbieranie im prawa do cierpienia:

      "Te dzieci, gdy je kaleczono i zabijano, krzyczały zapewne głośniej niż dzieci
      ze szkoły nr 1 w Besłanie, ale miały mniej szczęścia: ich cierpienia to
      codzienność Czeczenii. Dzieci z Besłanu cierpią odświętnie, na oczach
      przyklejonego do telewizorów świata."

      Idiotka.
      • katarsis Re: symetria 06.09.04, 18:41
        Gość portalu: nikt napisał(a):


        "Te dzieci, gdy je kaleczono i zabijano, krzyczały zapewne głośniej niż dzieci
        > ze szkoły nr 1 w Besłanie, ale miały mniej szczęścia: ich cierpienia to
        > codzienność Czeczenii. Dzieci z Besłanu cierpią odświętnie, na oczach
        > przyklejonego do telewizorów świata."

        Gdzie w tych słowach jest odebranie prawa do cierpienia dzieciom z Biesłanu?
        To stwierdzenie faktu, który Rosja skrzętnie ukrywa zakazując wstępu
        dziennikarzom do Czeczenii.
        Czy można wartościować, ze ludobójstwo jest bardziej humanitarne niż terroryzm?

        • Gość: nikt Re: symetria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 19:01
          katarsis napisała:

          > Gdzie w tych słowach jest odebranie prawa do cierpienia dzieciom z Biesłanu?
          > To stwierdzenie faktu, który Rosja skrzętnie ukrywa zakazując wstępu
          > dziennikarzom do Czeczenii.
          > Czy można wartościować, ze ludobójstwo jest bardziej humanitarne niż
          terroryzm?

          Absolutnie nie, to są zbrodnie równie okrutne, zresztą jak każda inna. A podoba
          Ci się wartościowanie, że terroryzm jest bardziej humanitarny niż ludobójstwo?
          O tym jest ten tekst. Czy można wartościować, że jedne dzieciaki cierpią
          bardziej niż inne? Wszytskie ginęły w okropnych okolicznościach, tu nie ma
          miejsca na jakąś hierarchizację. A zachowanie władz Rosji i brak reakcji
          zachodniego świata są w sposób oczywisty absolutnie naganne. Ale nie o tym jest
          ten artykuł, ten artykuł hierarchizuje cierpienia, stara się usprawiedliwić i
          wybielić rzeczy, których usprawiedliwić się nie da, których żaden normalny
          człowiek usprawiedliwiać nawet nie próbuje. Dlatego jest idiotyczny.
          • panidalloway Re: symetria 06.09.04, 19:19
            Kiedy ktoś pisze, że potępia zamach, ale rozumie jego przyczyny, bo straszny
            jest los czeczeńskich dzieci, popełnia, jak mi się zdaje, dwa błędy. Po
            pierwsze usprawiedliwia jakoś to, co usprawiedliwione być nie może. Po drugie
            obciąża odpowiedzialnością Czeczenów. A oni nie są zorganizowanym
            społeczeństwem z armią podlegającą ministrowi, który z kolei odpowiada przed
            demokratycznie wybranym parlamentem. Tam nie można zorganizować referendum,
            czy przeprowadzić badania opinii publicznej. Nie wiem, jak jest w Czeczeni i
            nie znam Czeczenów, ale wydaje mi się, że w obecnej sytuacji nie można
            traktować terrorystów jako przedstawicieli narodu czeczeńskiego i domniemywać,
            że ich czyn został dokonany w jego imieniu.
            Autorka tekstu pisze bardzo emocjonalnie, ale jej intencją główną jest
            zakwestionowanie czeczeńskości tego zamachu. Tak rozumiem ten tekst.
            A pisnie o odświętności cierpień dzieci w Osetii jest oczywiście wyjątkowo nie
            na miejscu.
            • katarsis Re: symetria 06.09.04, 19:32
              Pozostaje mi się zgodzić z powyższą wypowiedzią Pani D.
              Ja też podchodzę do konfliku emocjonalnie ponieważ brak reakcji
              dwulicowych 'cywilizowanych' przywódców i niemoc organizacji międzynarodowych w
              kwestii czeczeńskiej już od 1994 roku mnie mierzi.
        • Gość: P64 Re: symetria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 09:41
          katarsis napisała:
          > >"...Dzieci z Besłanu cierpią odświętnie, na oczach
          > > przyklejonego do telewizorów świata."
          >
          > Gdzie w tych słowach jest odebranie prawa do cierpienia dzieciom z Biesłanu?
          > To stwierdzenie faktu, który Rosja skrzętnie ukrywa zakazując wstępu
          > dziennikarzom do Czeczenii.

          Masz tyle racji, i w takim samym gatunku, co te bandziory robiące jatkę w
          Biesłańskiej szkole, ktorzy na pytanie: "Gdzie w tych słowach jest odebranie
          prawa do cierpienia dzieciom z Biesłanu?" odpowiedzieli: "Nigdzie! Te dzieci
          niewiernych mają obowiązek cierpieć i umrzeć w strachu i męczarniach!". I jak
          powiedzieli - tak zrobili. A gdyby im nie przeszkodzono - to wybiliby
          wszystkie, do nogi. Bo zarówno terroryści, jak mentalnie wspierające ich
          tutejsi dżihadofile, tak naprawdę, to mają w dupie "prawa jednostki", ludzkie
          życie i godność. Uznają jedynie zasadę odpowiedzialności zbiorowej. Skoro
          Rosjanie prowadzą "brudna wojnę" w Czeczenii i giną tam również kobiety i
          dzieci - to islamskie bandziorstwo "ma prawo", dla "symetrii" wymordować dzieci
          Osetyńcom. Nikt nie pyta - czy te dzieci coś zrobiły jakiemuś Czeczeńcowiowi
          lub Czeczence? Wystarczy, że Osetia, tak samo okupowana od wieków przez Rosję,
          została skuteczniej zrusyfikowana i, biednie bo biednie, ale jakos żyje i nie
          buntuje się. A do tego większość ludności jest tam prawosławna i nie przeszła
          na islam. Więc ich mordowanie (obojętne - z pobudek narodowych, religijnych,
          politycznych, dla okupu, czy - ot tak, żeby sobie i Allahowi sprawić uciechę) -
          nie jest podłą zbrodnią, a jedynie sprawiedliwym wymierzaniem "symetrii". Boże,
          a te maluchy z "zerówki" pewnie nawet nie znały słowa "symetria". I już sie go
          nie nauczą...
      • Gość: t1s Re: symetria IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.09.04, 13:08
        Gdzie tu widzisz umniejszanie cierpień dzieci z Osetii? Nie o dzieci w tym
        fragmencie chodzi a o co innego. Słyszałeś krzyk czeczeńskich dzieci, widziałeś
        te nagłówki w gazetach gdy je mordowano? Czy może inne były pierwsze strony i w
        telewizji leciał jakiś kabaret?
    • leszek.sopot symetria - to twoim zdaniem sprawiedliwosc?:((( 06.09.04, 20:28
      Nadany przez Ciiebie tytul watku mnie zmierzil. To ma byc Twoim zdaniem
      usprawiedliwieniem mordu? To moze i Polacy po wojnie gdyby nie likwidowali
      obozow koncentracyjnych lecz zabiliby w nich 6 milionow Niemcow tez byliby
      usprawiedliwieni? Byloby to symetryczne...
      Nie usprawiedliwia stosowanie terroru to, ze twoj przeciwnik tez jest
      ludobojca. To nie tylko kwestie moralne. Takze pragmatyka. Jezeli bylby
      silniejszy od ciebie, to w koncu - po kolejnych "symetrycznych" atakach - moze
      dojsc do takiej desperacji, ze rozjedzie cie walcem.
      Jak moze wogole mogl Ci przyjsc do glowy pomysl, ze "symetryczne" jest
      odpowiadanie za zabojstwa dzieci zabijanie dzieci swych wrogow. Kaze sie
      mordercow a nie niewinne osoby.
      • Gość: katarsis Re: symetria - to twoim zdaniem sprawiedliwosc?:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.04, 22:12
        Leszek - przecież nie chodzi o usprawiedliwienie. Nie widać by to było intencją
        autorki - a już tym bardziej Lupusa. Nikt o zdrowych zmysłach nie próbuje
        zmazać winy z czeczeńskiego komando. Zbrodnia jest zbrodnią i jako taka ZAWSZE
        zasługuje na potępienie. Zagalopowałeś się w fałszywych oskarżeniach
        przypisując autorom złe intencje. Ja się jednak pytam co różni te zbrodnie, że
        dziś wszyscy solidaryzują się z płaczącym narodem osetyjskim, a przez 10 lat
        nikt nie solidaryzował się z krwawiącą Czeczenią (masowe mordy, brak
        przestrzegania międzynarodowych konwencji o użyciu broni min. bomb kulkowych,
        fałszowanie wyborów, którym nielegalnie nadaje się przydomek 'demokratyczne',
        znęcanie nad jeńcami wojennymi) ? Gwałt się gwałtem odciska i to jest ta
        okrutna symetria. Odpowiedź na pytanie: dlaczego? Ani jedna ani druga strona
        nie może czuć się usprawiedliwiona. To pozwala zrozumieć coś co przekracza
        granice pojmowania.

        • leszek.sopot Re: symetria - to twoim zdaniem sprawiedliwosc?:( 06.09.04, 22:22
          A co znaczy slowo "symetria"?
          Protesty i demonstracje o wolnosc Czeczenii przynajmniej w Gdansku byly, bralem
          w nich udzial. Niestety, przyznam Tobie racje, ze w ostatnich kilku latach o
          czeczeni sie prawie nie pamieta. Jedynym pocieszeniem w tym calym morzu lez
          jest to, ze stala akcje prowadzi w Groznym Polska Akcja Humanitarna. Sluchalem
          na TV3 ok. 21. dyskusji, w ktorej mowila Ochojska, ze teraz bardzo obawia sie,
          ze bardzo oslabnie lub zaniknie pomoc i wspolczucie dla narodu Czeczenskiego.
          Ja sie tez tego obawiam - szczegolnie o los dzieci z Groznego, ktore od 10 lat
          zyja w ciaglej wojnie i zafrozeniu. O tych dzieciach tez nie mozna zapomniec.
          • Gość: katarsis Re: symetria - to twoim zdaniem sprawiedliwosc?:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.04, 22:41
            Samo w sobie może nie znaczyć nic. Ważny jest kontekst w jakim zostało
            wypowiedziane. Leszek pomyślał, ze chodzi o usprawiedliwienie moralne zjawiska,
            a w mym odczuciu chodzi o wskazanie prostego mechanizmu. Czy widział ktoś taki
            porządek by na ucisk i prześladowanie odpowiedać miłością? To potrafią tylko
            święci, a ci to niewielka cząsteczka każdego narodu.
            Odnośnie Czeczenii nie sądzę by Polacy byli tak podatni na putinowsko-bushowsko-
            chirakowską propagandę. Tym bardziej, ze wciąż nie znamy odpowiedzi na wiele
            pytań dotyczących zamachu, a nawet jak one się pojawią niewielu uwierzy
            wyjaśnieniom władz rosyjskich (kłania się przykład z Dubrovki).
            W ten też sposób Rosja staje się ofiarą własnej polityki dezinformacji, którą
            uprawia krwawy prezydent. Ale on Rosjanom pozwala śnić o potędze i ogromna
            częsć narodu czerpie przyjemność z tej zbiorowej halucynacji.
            Polacy porwani w Czeczenii (także organizatorzy manifestacji w Gdańsku, na
            które przychodziłeś) mieli okazję spotkać się z Dudajewem. Dudajew, dosyć
            dobrze zorientowany w historii Europy powiedział im, ze czuje zrozumienie u
            Polaków - bo nikt jak my nie zdaje sobie sprawy co to znaczy być pod panowaniem
            Rosji.

            • leszek.sopot Re: symetria - to twoim zdaniem sprawiedliwosc?:( 06.09.04, 23:26
              Gość portalu: katarsis napisał(a):

              > Samo w sobie może nie znaczyć nic.

              Moim zdaniem oznacza: teror/ludobojstwo jest usprawiedliwione terrorem.

              > Ważny jest kontekst w jakim zostało
              > wypowiedziane. Leszek pomyślał, ze chodzi o usprawiedliwienie moralne
              zjawiska, a w mym odczuciu chodzi o wskazanie prostego mechanizmu. Czy widział
              ktoś taki porządek by na ucisk i prześladowanie odpowiedać miłością?

              Nie pisalem, ze odpowiada sie miloscia. W odpowiedzi na zabicie mojego dziecka
              nie moglbym zabic dziecka mordercy - ty bys mogla?

              > To potrafią tylko
              > święci, a ci to niewielka cząsteczka każdego narodu.
              > Odnośnie Czeczenii nie sądzę by Polacy byli tak podatni na putinowsko-
              bushowsko - chirakowską propagandę. Tym bardziej, ze wciąż nie znamy odpowiedzi
              na wiele pytań dotyczących zamachu, a nawet jak one się pojawią niewielu
              uwierzy wyjaśnieniom władz rosyjskich (kłania się przykład z Dubrovki).
              > W ten też sposób Rosja staje się ofiarą własnej polityki dezinformacji, którą
              > uprawia krwawy prezydent. Ale on Rosjanom pozwala śnić o potędze i ogromna
              > częsć narodu czerpie przyjemność z tej zbiorowej halucynacji.
              > Polacy porwani w Czeczenii (także organizatorzy manifestacji w Gdańsku, na
              > które przychodziłeś) mieli okazję spotkać się z Dudajewem. Dudajew, dosyć
              > dobrze zorientowany w historii Europy powiedział im, ze czuje zrozumienie u
              > Polaków - bo nikt jak my nie zdaje sobie sprawy co to znaczy być pod
              panowaniem Rosji.
      • lupus.lupus Leszku 07.09.04, 15:41
        Na Twoim miejscu trzy razy bym się zastanowił nad każdym napisanym słowem o
        terroryzmie. Szczególnie po czyms takim:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=13914840&a=15487562
        Wiesz kim byli hiszpańscy anarchości z CNT i FAI? Najbardziej okrutną formacją
        hiszpańskiej wojny domowej. Bestiami, które słusznie były rozstrzeliwane bez
        sądu. Bandyci z formacji hiszpańskich anarchistów dopuścicli się niezliczonych
        zbrodni na ludności cywilnej i duchownych. W przeważajacej częsci rekrutowali
        się spośród "intelektuelów", więc i bawić musieli się niebanalnie. Zwykłe
        sztampowe gwałcenie zakonnic i uczennic szkół katolickich odpadało. Opracowali
        nową metodę. rozpruwali brzuch. Jelita wiązali do drzewa i gnli dookoła. Takie
        niewinne zabawy "ludzi kochajacych wolność". Szczególnie zaciekle zwalczali
        każdy przejaw obrony prześladowanego Kościoła.Łącznie z rak anarchistów i
        komunistów zginęło blisko 7 tysiecy duchownych ( biskupów, ksieży, zakonnic i
        zakonników). Co trzeci duchowny!.Burzono i bezczeszczono koscioły. O "
        umiłowaniu wolności" przez nanarchistów niech świadczy fakt, że rozstrzeliwali
        oni obrazy i figury wywleczone z kościołów. Znasz chyba słynne zdjęcia z Cerro
        de los Angeles z 1936 r. gdzie po sądzie (sic!) rozstrzelano figurę
        Najświętszego Serca Pana Jezusa.
        Chcesz jeszcze porozmawiać o terroryzmie?
        A może są terroryści lepsi i gorsi?

        PS. tytułowa symetria nie oznacza symetryczności zadawania cierpień stronom
        konfliktu. Autorka rozpaczliwie apeluje o symetryczne spojrzenie na sytuację,
        próbę znalezienie przyczyny zła. Pełny obraz to nie tylko wstrząsajace obrazy z
        Osetii. To nie tylko dzieci- żywe tarcze w oknach szkoły. To również dzieci
        sadzane przez żołniezry rosyjskich na czołgach by chroniły w ten sposób przed
        czeczeńskimi pociskami przeciwpancernymi. Tylko pełen obraz pozwala w pełni
        zrozumieć tragedię.
        • leszek.sopot Lupusie 07.09.04, 16:07
          Mamy zupelnie inny stosunek do wojny domowej w Hiszpani, do ktorej doszlo w
          wyniku puczu generala Franco. Nie przecze, ze w czasie jej trwania komunisci i
          anarchisci hiszpanscy dopuszczali sie zbrodniczych czynow, ale to nie oni
          wezwali na pomoc w obaleniu rzadu faszystow z Niemiec. Jakos z kolei ciebie nie
          burzy to, ze po dojsciu do wladzy w Niemczech faszysci zaczeli od mordowania
          komunistow i socjalistow, a pozniej wzieli sie za opornych ksiezy - czyzby
          dlatego, ze jak ktos walczy w pierwszym rzedzie z lewica to wybacza sie
          popelniane zbrodnie? Rownie ekscytujace zbrodnie pobogloslawione przez
          hiszpanskich ksiezy dokonywali zolnierze Franco, popelniali je faszysci - ich
          zbrodnie przemilczas, a nawet wrecz chwalisz bo przekonujesz, ze robili to w
          obronie wiary?
          Zbrodnia czy to dokonywana z imieniem Boga na ustach czy tez z przeklinaniem
          Boga na ustach, jest dla ludzi tak samo straszna.
          Bys mogl sie zapoznac choc troche z wizja dramatycznych lat w Hiszpani wklejam
          Tobie link na witryne anarchistow:
          orpheus.ucsd.edu/speccoll/swphotojournalism/images/cleaned/m629-f06-73cl.jpg

          flag.blackened.net/revolt/spaindx.html
          orpheus.ucsd.edu/speccoll/swphotojournalism/index.html
        • katarsis Re: Z innej beczki do Lupusa 09.09.04, 03:29
          Marek K. oraz Paweł C. podczas pobytu w Czeczenii w 1996 r cyknęli sobie fotke
          podczas spotkania z Szamilem Basajewem. Ciekawe, czy Rosjanie wpisali ich przez
          to na liste światowych terrorystów? ABW pewnie też im się bacznie przygląda.
          W końcu co Bush powiedział to nieodwołalne.
          W sumie to nie wiem co myśleć o tym zdjęciu. Zawsze myślałam, że terroryści
          gryzą. Ten to jakiś wyjątkowy egzemplarz musi być.
          ---
          troche śmieszno, trochę smutno.
          • maksimum DO LESZKA.KOMUNISTY:NIE FALSZUJ HISTORII 09.09.04, 05:48
            leszek.sopot napisał:

            > Mamy zupelnie inny stosunek do wojny domowej w Hiszpani, do ktorej doszlo w
            > wyniku puczu generala Franco. Nie przecze, ze w czasie jej trwania komunisci
            i anarchisci hiszpanscy dopuszczali sie zbrodniczych czynow, ale to nie oni
            > wezwali na pomoc w obaleniu rzadu faszystow z Niemiec.

            Beznadziejnie prymitywny z ciebie nieuk i ignorant leszku.komunisto.
            ZSRR wyslala statkami bron i rozdawal ja komunistom hiszpanskim i w efekcie tego
            komunisci hiszpanscy zaczeli przejmowac fabryki i kolektywizowac rolnictwo i
            dopiero wtedy gen Franco wkroczyl na scene ratujac Hiszpanie przed
            komunistyczna zaraza.
            Wlasnie dlatego ze komunisci hiszpanscy byli dobrze uzbrojeni przez
            ZSRR ,Franco nie mial wyjscia jak poprosic Luftwaffe o pomoc.

            > Jakos z kolei ciebie nie
            > burzy to, ze po dojsciu do wladzy w Niemczech faszysci zaczeli od mordowania
            > komunistow i socjalistow, a pozniej wzieli sie za opornych ksiezy - czyzby
            > dlatego, ze jak ktos walczy w pierwszym rzedzie z lewica to wybacza sie
            > popelniane zbrodnie?

            Znowu wybielasz komunistow,tak jakby nikt nie wiedzial jak wykanczali kosciol w
            Polsce.
            Zaden partyjny nie mogl wziac slubu koscielnego ,ani jego dzieci.

            > Rownie ekscytujace zbrodnie pobogloslawione przez
            > hiszpanskich ksiezy dokonywali zolnierze Franco, popelniali je faszysci - ich
            > zbrodnie przemilczas, a nawet wrecz chwalisz bo przekonujesz, ze robili to w
            > obronie wiary?
            > Zbrodnia czy to dokonywana z imieniem Boga na ustach czy tez z przeklinaniem
            > Boga na ustach, jest dla ludzi tak samo straszna.
            > Bys mogl sie zapoznac choc troche z wizja dramatycznych lat w Hiszpani
            >wklejam

            Strasznie nudny komunista z ciebie jest i pewno uczyles dzieci historii w
            szkole.
          • lupus.lupus Katarsis 09.09.04, 08:51
            Witaj Katarsis,

            C. terrorystą :) Hmm... można nawet coś takiego przygotować. Sfilmować jak
            rano truchta i podłożyć dźwięk z filmów instruktażowych Al – Kaidy ( śpiewy w
            czasie treningów). Materiał gotowy :) Szybka ekstradycja i po sprawie : )
            Szamil, no cóż. Kiedyś absolutny bohater mój i moich przyjaciół. Otaczaliśmy
            wielką estymą dowódców polowych. Teraz większość z nich już nie żyje. Czas
            romantycznych komendantów odchodzi w przeszłość. Ich miejsce zajmują
            bezwzględne młode wilki jak Mowsar Barajew-Sulejman, który jak głoszą plotki
            zabił słynnego Rizwana Achmadowa- bohatera obrony Groznego z czasów pierwszej
            wojny. Nowe pokolenie to już zupełnie inna bajka- radykalny islam, handel żywym
            towarem, okupy itp. A Basajew? Od samego początku flirtował z radykalnymi
            islamistami, teraz poza wszelką kontrolą. Przypomina mi oszalałego pułkownika
            Kurtza z conradowskiego „Jądra ciemnosci”

            W Poznaniu podobno pojawiły się napisy: „Choć sfora nasłania nie złapią
            Asłana” : )))

            Przeczytaj,jeśli będziesz miała trochę czasu. Nowak zna się na Rosji jak mało
            kto.

            efakt.pl/artykuly/artykul.aspx/Artykul/34620
    • Gość: Andrzej.A Re: symetria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 23:56
      Z fragmentu wypowiedzi jednego ze speców od terroryzmu na TVN-ie, cytuję może
      niezbyt dosłownie ale sens na pewno zostanie oddany,: "... koszt zorganizowania
      zamachu na Dubrowce jak by nie liczył sięga 500'000 USD. Analogicznie koszt
      zorganizowania akcji w Beslanie oceniam na około 1'000'000 USD ..."
      Wniosek jest prosty, tego nie zreobił kuzyn ze szwagrem i resztą rodziny
      dlatego, że ruscy im połowę rodziny wymordowali tylko ludzie, którzy potrafią
      coś takiego zrobić.
      Aby coś takiego zrobić potrzeba: speca od materiałów wybuchowych, speca od
      logistyki, speca od fałszywych papierów i dopiero na końcu potrzeba znaleźć
      grupę ludzi, którzy nie mają nic do stracenia i chcą ruskim dopiec. Wszyscy ci
      specjaliści, oprócz tych straceńców spisanych zresztą na straty, kosztują i to
      niemało. Potrzebna jest również żywa kasiora aby móc przekupić gliniarza na
      rogatce, żeby przepuścił osoby wyglądające "dziwnie".
      A już szczytem perwersji w przypadku Beslanu jest to, że materiały wybuchowe
      były ukryte znacznie wcześniej, podczas wakacyjnego remontu szkoły.

      Podkreślmy jeszcze raz: zorganizowanie czegoś takiego wymaga wiedzy,
      doświadczenia i pieniędzy.

      Ktoś tym "Czeczeńcom" pomógł, zachodzi tylko pytanie kto i dlaczego?
    • Gość: babariba [...] IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 07.09.04, 15:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: J.R. [...] IP: *.ifw-kiel.de 07.09.04, 18:50
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • homosovieticus [...] 07.09.04, 19:25
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • leszek.sopot Re: Dlaczego ten post nie jest usuniety?!?!?!? 07.09.04, 19:50
        Ja sie juz wyklikalem na tym poscie dokumentnie i nic to nie daje, szkoda, ze
        ty skopiowales tresc tego postu w swoim poscie.
        • Gość: J.R. Re: Dlaczego ten post nie jest usuniety?!?!?!? IP: *.ifw-kiel.de 08.09.04, 09:41
          leszek.sopot napisał:
          > Ja sie juz wyklikalem na tym poscie dokumentnie i nic to nie daje, szkoda, ze
          > ty skopiowales tresc tego postu w swoim poscie

          Masz racje - pierwszy raz zostalem zablokowany ;-) Ale... zawsze jest ten
          pierwszy raz :)))
    • Gość: peter Symetria to rownowaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 02:14
      Czyli tyle ile jest zla na swiecie to tyle powinno byc milosci. A jest? Nie ma
      bo jedni drugich morduja, na zbrodnie odpowiada sie zbrodnia i wznosi sie
      hasla: smierc za smierc...
      • katarsis O kolonizowaniu Kaukazu i nie tylko 08.09.04, 13:50
        Kwestia Kaukazu ( i nie tylko) jest międzynarodowa ponieważ za sprawą
        nieudolnej i głupiej polityki Kremla
        (jak i kilku innych rządów) rośnie w siłę terrorystyczna koalicja, która
        zawłaszcza sobie
        skrawek po skrawku konflikty, które wybuchają na tle niepodległościowych dążeń.

        Na przykładzie Czeczenii widać doskonale w jaki sposób konflikt pozostawiony do
        roztrzygnięcia samej Rosji i przez Rosję - może przerodzić się w bratobójcze
        walki na całym Kaukazie. W jaki sposób może stać się biegunem działań
        światowych terrorystów.
        To znamienne, ze jeszcze w połowie lat 90-siątych obecność islamu w
        wolnościowych dążeniach na Kaukazie była śladowa. Teraz - Kaukaz jest jednym z
        ważniejszych bastionów światowego terroryzmu. A wojna z terrorystami ma to do
        siebie, że armia zmuszona jest do walki z tak naprawdę niewidzialnym wrogiem.
        Jeżeli wróg jest niewidzialny- to staje się nim każdy przedstawiciel
        narodowości - w tym przypadku czeczeńskiej. Działania zmierzające do likwidacji
        wataszków - zamieniają się w eskterminację całego narodu.

        W XVIII w. caryca Katarzyna - po mozolnych próbach - z lepszym bądź gorszym
        skutkiem kolonizowania Kaukazu napisała o czeczeńskich góralach:
        "Nie orężem - a praworządnością i sprawiedliwością należy zdobywać ich zaufanie
        do siebie".
        Najszybsza i najskuteczniejsza ekspansja Rosji na Kaukazie odbywała się
        wówczas, gdy Rosja rezygnowała z oręża i sięgała po GOSPODARCZE mechanizmy
        podboju.
        Gdy jednak o tym zapominano, uciekano się do siły - Czeczeńcy uciekali się do
        krwawej partyzantki przeciwko najeźdźcom. Jeden z uczestników najazdu - gen.
        Diomir Passek pisał: "Na otwartych przestrzeniach nieprzyjaciel jakby wogóle
        nie istenieje, ale gdy tylko wchodzimy do lasu zaczyna się niemilknąca
        kanonada. gdy tylko słabniemy od razy pojawia się setki szabel i kindżałów - i
        z krzykiem rzucają się na żołnierzy. Wtedy zaczyna się straszna rzeź. Czeczeńcy
        są jak tygrysy: bezlitośni i szybcy. Nieprzyjaciel jest niewidoczny, ale wy
        możecie go spotkać za kazdym płotem, krzakiem i w każdym wąwozie. Tylko ten
        kawałek ziemi jest nasz, na którym stoi nasz oddział, ale już z tyłu, z boków i
        wszędzie są wrogowie. Ani śladu u nich słabości, ani śladu uległości".
        ---
        To jest obecnie credo działań wszystkich terrorystów. Ucikając się do siły -
        póki nie wymorduje się całego narodu, nie ma mowy o zakończeniu konfliktu.
        Jednak w tym czasie powstają jak grzyby po deszczu inne zalążki, które zechcą
        się z uciskanymi solidaryzować - przez walkę. Rosyjskim oddziałem opisanym w
        powyższym fragmencie będą się stawały w najblizszych latach- wszystkie armie
        świata. Armie państw, które wypowiedzą otwartą wojnę terroryzmowi. Będą nękane,
        podchodzone, zaskakiwane. Ale działania nie będą wymierzone w samą armię, tylko
        w społeczeństwa, których armie będą miały za zadanie chronić.
        ---
        Konflikt ze światowym terroryzmem wszedł w taką fazę, że koniecznym jest
        zrewidowanie sposobów przeciwdziałania mu. Nie orężem lecz polityczną
        przebiegłością. Państwa takie jak Izrael czy Rosja powinny ograniczyć
        stosowanie przemocy. Przyczółki działań terrorystycznych tj. Palestyna,
        Czeczenia powinny się stawać terenem międzynarodowej troski - a nie poligonem
        wojennym dla nienawidzącego ich kolonizatora. Warunkiem podjęcia rozmów
        pokojowych mogłoby być zagwarantowanie tworzenia świeckiego państwa
        nadrozowanego przez siły międzynarodowe.
        Jeżeli państwa koalicji antyterrorystycznej na to się nie zdobędą pokoju nie
        będzie NIGDY. A kolejny wiek będzie wiekiem STRACHU.
        • maksimum DO LESZKA.KOMUNISTY:NIE FALSZUJ HISTORII 09.09.04, 05:52
          leszek.sopot napisał:

          > Mamy zupelnie inny stosunek do wojny domowej w Hiszpani, do ktorej doszlo w
          > wyniku puczu generala Franco. Nie przecze, ze w czasie jej trwania komunisci
          i anarchisci hiszpanscy dopuszczali sie zbrodniczych czynow, ale to nie oni
          > wezwali na pomoc w obaleniu rzadu faszystow z Niemiec.

          Beznadziejnie prymitywny z ciebie nieuk i ignorant leszku.komunisto.
          ZSRR wyslala statkami bron i rozdawal ja komunistom hiszpanskim i w efekcie tego
          komunisci hiszpanscy zaczeli przejmowac fabryki i kolektywizowac rolnictwo i
          dopiero wtedy gen Franco wkroczyl na scene ratujac Hiszpanie przed
          komunistyczna zaraza.
          Wlasnie dlatego ze komunisci hiszpanscy byli dobrze uzbrojeni przez
          ZSRR ,Franco nie mial wyjscia jak poprosic Luftwaffe o pomoc.

          > Jakos z kolei ciebie nie
          > burzy to, ze po dojsciu do wladzy w Niemczech faszysci zaczeli od mordowania
          > komunistow i socjalistow, a pozniej wzieli sie za opornych ksiezy - czyzby
          > dlatego, ze jak ktos walczy w pierwszym rzedzie z lewica to wybacza sie
          > popelniane zbrodnie?

          Znowu wybielasz komunistow,tak jakby nikt nie wiedzial jak wykanczali kosciol w
          Polsce.
          Zaden partyjny nie mogl wziac slubu koscielnego ,ani jego dzieci.

          > Rownie ekscytujace zbrodnie pobogloslawione przez
          > hiszpanskich ksiezy dokonywali zolnierze Franco, popelniali je faszysci - ich
          > zbrodnie przemilczas, a nawet wrecz chwalisz bo przekonujesz, ze robili to w
          > obronie wiary?
          > Zbrodnia czy to dokonywana z imieniem Boga na ustach czy tez z przeklinaniem
          > Boga na ustach, jest dla ludzi tak samo straszna.
          > Bys mogl sie zapoznac choc troche z wizja dramatycznych lat w Hiszpani
          >wklejam

          Strasznie nudny komunista z ciebie jest i pewno uczyles dzieci historii w
          szkole.
          Bo leszek.komunista sobie wymyslil,ze gdyby ZSRR bardziej pomogl komunistom
          hiszpanskim,a normalnym Hiszpanom nikt nie pomogl,to bylby teraz w Hiszpanii
          taki sam syf jak w Polsce.
          • maksimum Re: DO LESZKA.KOMUNISTY:NIE FALSZUJ HISTORII 09.09.04, 06:15
            "The Republican government formed a coalition Cabinet headed by Giralt which
            was succeeded by another one under Largo Caballero. It brought the CNT
            (Confederacion Nacional de Trabajo, the anarcho-syndicalist union) into the
            Cabinet and moved to Valencia. On September 29, the Junta de Defensa Nacional
            named Franco head of the government and commander of the armed forces. To
            offset these circumstances, the Republican government created a Popular army
            and militarized the militia. Both sides were soon receiving aid from abroad:
            the International Brigades were supporting Republican Spain and Italian and
            German troops, Nationalist Spain."

            Zanim Niemcy zbombardowali Guernice i jakis malarz to namalowal,to uzbrojone po
            zeby brygady miedzynarodowe walczyly po stronie komunistow hiszpanskich.
            Nie bylo to tak,jak probujesz wode ludziom w mozgach robic,ze bezbronny
            robotnik hiszpanski byl przeciwko uzbrojonemu po zeby Franco.
            Lewaki podpuszczone i uzbrojone przez ZSRR zaczely upanstwawiac fabryki w
            Hiszpanii i wybijac "kulakow".Na pomoc pospieszyly im uzbrojone po zeby bojowki
            miedzynarodowe i to z takim wrogiem walczyl Franco.
            To nie bylo to co w Gdansku,ze do bezbronnych robotnikow strzelalo wojsko.
            W Hiszpanii byly dwa mocne fronty,oba dobrze uzbrojone,z tym ze lepiej i
            wczesniej zorganozowani i uzbrojeni byli komunisci i brygady miedzynarodowe.
            Franco musial odbijac Hiszpanie od komunistow,ktorzy juz ja zajeli i przywracac
            wolnosc i podstawowe prawa spoleczne,jak prawo wlasnosci,ktore komunisci juz
            zdazyli obalic.
            • katarsis Re: DO LESZKA.KOMUNISTY:NIE FALSZUJ HISTORII 09.09.04, 06:30
              G*** prawda. W Hiszpanii fronty były trzy. Komuniści z namaszczenia Stalina,
              faszyści z błogosławienia Franco i anarchosyndykaliści, którzy bogatych wujków
              za granicą nie mieli i szybko w wojnie ducha wyzioneli.
              Upraszczasz teraz ty bo każdy przedszkolak wie co to było CNT!
              Leszek może więc spokojnie pisać o anarchistach i nie mieć na myśli komunistów.
              Chociaż dla ksywy Maciej to zapewne jedno i to samo skoro stosunek anarchistów
              do kościoła był negatywny. Stąd pewnie nie zauważyłeś różnicy, albo raczej
              wasze amerykańskie podręczniki jej nie podają.
              • maksimum Re: DO LESZKA.KOMUNISTY:NIE FALSZUJ HISTORII 09.09.04, 06:39
                katarsis napisała:

                > G*** prawda. W Hiszpanii fronty były trzy. Komuniści z namaszczenia Stalina,
                > faszyści z błogosławienia Franco

                Tobie tez musial ktos niezla koope do glowy zrobic,jesli czlowieka ktory
                uratowal demokracje hiszpanska nazywasz faszysta.

                > i anarchosyndykaliści, którzy bogatych wujków
                > za granicą nie mieli i szybko w wojnie ducha wyzioneli.
                > Upraszczasz teraz ty bo każdy przedszkolak wie co to było CNT!
                > Leszek może więc spokojnie pisać o anarchistach i nie mieć na myśli
                komunistów.
                >
                > Chociaż dla ksywy Maciej to zapewne jedno i to samo skoro stosunek
                anarchistów
                > do kościoła był negatywny. Stąd pewnie nie zauważyłeś różnicy, albo raczej
                > wasze amerykańskie podręczniki jej nie podają.
                • maksimum SPANISH CIVIL WAR 1936-ZSRR WYSLAL 331 CZOLGOW 09.09.04, 06:48
                  libraryautomation.com/nymas/soviet_tank_operations_in_the_sp.htm
                  ZSRR wyslal do Hiszpanii 331 czolgow w latach 1936-37 razem z ze specjalistami
                  do obslugi i szkolenia komunistow.
                  To jest chyba wiecej czolgow niz cala polska armia miala w 1939 gdy stawiala
                  czola Niemcom.
                  A lewaki jak leszek.klopot nazywaja to walka miedzy armia Franco a bezbronnymi
                  robotnikami.
                  I tak to przedstawil jakis malarzyna w Guernica,ze samoloty faszystow
                  bombarduja kobiety i dzieci.
                • katarsis Re: DO LESZKA.KOMUNISTY:NIE FALSZUJ HISTORII 09.09.04, 06:50
                  Wytłumacz mi w takim razie jak pojmujesz różnicę między faszyzmem a nazizmem.
                  Coś mi się wydaje, że do pewnych pojęć wkładamy różne treści.
                  Czym były 'fasci' w latach 30-stych ubiegego wieku, czyli w czasie wojny
                  domowej w Hiszpanii?
                  Potem możemy zająć się anatomią kupy i podyskutowac kto się jej więcej najadł.
                  • maksimum FRANCO BYL NARODOWYM SOCJALISTA-DEMOKRATA 09.09.04, 07:04
                    katarsis napisała:

                    > Wytłumacz mi w takim razie jak pojmujesz różnicę między faszyzmem a nazizmem.
                    > Coś mi się wydaje, że do pewnych pojęć wkładamy różne treści.
                    > Czym były 'fasci' w latach 30-stych ubiegego wieku, czyli w czasie wojny
                    > domowej w Hiszpanii?
                    > Potem możemy zająć się anatomią kupy i podyskutowac kto się jej więcej
                    najadł.

                    Franco byl najnormalniejszym narodowym-socjalista,mowiac obecnym jezykiem
                    demokrata walczacym o utrzymanie praw ludnosci do :
                    1-wolnych wyborow
                    2-prywatnej wlasnosci

                    Gdyby w Hiszpanii Franco przegral,to zwyciezylaby komuna i do widzenia:
                    1-wolne wybory-bylyby takie same jak w ZSRR
                    2-wlasnosc prywatna-taka sama jak w ZSRR,czyli zadna,czyli to co na sobie nosisz
                    to jest twoje i to wszystko.

                    Przetlumacz sobie te linki z angielskiego to pogadamy,bo leszek.klopot
                    komunistyczne pierdo.. opowiada na tym forum.
                    ZSRR dostarczyl do Hiszpanii w czasie 1936-38:
                    1-600-800 samolotow
                    2-350 czolgow
                    3-1,200-1,500 dzial
                    4-500,000 karabinow oraz miliony sztuk amunicji.
                    • maksimum Re: FRANCO BYL NARODOWYM SOCJALISTA-DEMOKRATA 09.09.04, 07:17
                      maksimum napisał:

                      > katarsis napisała:
                      >
                      > > Wytłumacz mi w takim razie jak pojmujesz różnicę między faszyzmem a naziz
                      > mem.
                      > > Coś mi się wydaje, że do pewnych pojęć wkładamy różne treści.
                      > > Czym były 'fasci' w latach 30-stych ubiegego wieku, czyli w czasie wojny
                      > > domowej w Hiszpanii?
                      > > Potem możemy zająć się anatomią kupy i podyskutowac kto się jej więcej
                      > najadł.
                      >
                      > Franco byl najnormalniejszym narodowym-socjalista,mowiac obecnym jezykiem
                      > demokrata walczacym o utrzymanie praw ludnosci do :
                      > 1-wolnych wyborow
                      > 2-prywatnej wlasnosci
                      >
                      > Gdyby w Hiszpanii Franco przegral,to zwyciezylaby komuna i do widzenia:
                      > 1-wolne wybory-bylyby takie same jak w ZSRR
                      > 2-wlasnosc prywatna-taka sama jak w ZSRR,czyli zadna,czyli to co na sobie
                      nosisz to jest twoje i to wszystko.
                      >
                      > Przetlumacz sobie te linki z angielskiego to pogadamy,bo leszek.klopot
                      > komunistyczne pierdo.. opowiada na tym forum.
                      > ZSRR dostarczyl do Hiszpanii w czasie 1936-38:
                      > 1-600-800 samolotow
                      > 2-350 czolgow
                      > 3-1,200-1,500 dzial
                      > 4-500,000 karabinow oraz miliony sztuk amunicji.

                      www.unc.edu/~chaos1/documents/egdnd.pdf
                      Przeciez Franco nie polaczyl sie z osia Niemcy-Wlochy-Japonia zeby zawojowac
                      swiat.
                      Franco uratowal swoja ojczyzne od komuny i takich jak leszek.klopot i to mu
                      wystarczylo.
                    • katarsis Re: FRANCO BYL NARODOWYM SOCJALISTA-DEMOKRATA 09.09.04, 07:20
                      I za to prawo do wolnych wyborów, wyborcy w swej wdzięczności co 4 lata
                      wybierali go na stanowisko przez 39 lat!
                      Byli mu dozgonnie wdzięczni ma się rozumieć.

                      Dobranoc.
                      • maksimum Re: FRANCO BYL NARODOWYM SOCJALISTA-DEMOKRATA 09.09.04, 07:31
                        Widze ze nie pamietasz co na Kubie bylo.
                        Pomoc ZSRR:bron,fachowcy a pozniej przejmuja kontrole i taka sielanka jak w
                        Polsce po 1945 roku.
                        Dozgonna wdziecznosc Stalinowi,bogatych i madrych sie wybilo,przejelo ich
                        majatki a ciemniakom dalo sie marzenia o utopii.
                        • katarsis Re: FRANCO BYL NARODOWYM SOCJALISTA-DEMOKRATA 09.09.04, 08:08
                          Ja się nie pytam co było na Kubie tylko byś w imie naprawiania zgubnej
                          ideologii prezentowanej przez Leszka (co jak co ale za komunistę to się obrazi)
                          sam nie przeinaczał faktów bo sytajesz się niewiarygodny. I jeszcze na niego
                          naskakujesz wytykając paluchem i naśmiewasz się.
                          Suma sumarum komu wyszło na zdowie i co to możemy się zgadzać, ale wkurza mnie
                          sposób sposób twój instrumentalny sposób obchodzenia się z ludźmi i historią.
                          • Gość: wartburg Franco IP: *.b.dial.de.ignite.net 09.09.04, 10:47
                            Wojna domowa w Hiszpanii rozpoczęła się od puczu Franco przeciwko legalnie
                            wybranemu rządowi. Takie są fakty. Moskwa mimo iż wysyłała sprzęt wojskowy dla
                            brygad międzynarowych, zorientowała się szybko, że pod względem logistyki nie
                            ma szansy na uzależnienie Hiszpanii od siebie. Być może właśnie dlatego Stalin
                            nakazał przeprowadzenie czystki w szeregach koalicji antyfrankistowskiej, którą
                            szczegółowo zrelacjonował George Orwell i która w efekcie końcowym przczyniła
                            się do zwycięstwa Franco.

                            Pod rządami Franco Hiszpania przeżyła długotrwały okres stagnacji gospodarczej
                            i stała się jednym z najbiedniejszych krajów w Europie. Nie pomogło jej nawet,
                            że apokaliptyczna katastrofa II wojny światowej przetoczyła się bokiem. Mała
                            Czechosłowacja na przykład, o czym mało kto pamięta, właśnie dlatego że ominęły
                            ją działania wojenne, miała w 1945 obok Szwajcarii i Szwecji najwyższą stopę
                            życiową w Europie... Wyższą od wyniszczonych wojną Niemiec, Austrii, Wielkiej
                            Brytanii i Holandii.
                            • homosovieticus Franco - zmanipulowana ocena przez Wartburga 11.09.04, 12:46
                              Tutaj raczej trzeba szukać prawdy o Generale i Jego zasługach dla Hiszpanii.

                              www.highbeam.com/library/doc0.asp?
                              docid=1P1:30485673&dtype=1~1~0~0&dinst=0~&author=&title=General%
                              20Franco&date=09/01/1994&refid=ency_toppm
          • leszek.sopot Jestes zrodlem amerykanskic polish jokes 09.09.04, 10:48
            Jestes pyskatym arogantem, ktory nie znajac ani historii wojny w Hiszpanii, ani
            faktow wysila swoj maly mozdzek by napisac tu kilka podlych, wstretnych zdan.
            Twoja ignorancja dla historii i inteligencji jest porazajaca. Wielka szkoda, ze
            piszesz jeszcze po polsku, ale pewnie przed Amerykanami do polskosci sie nie
            przyznajesz. Twoje nieuctwo i glupota przynosi wstyd naszemu krajowi. Zapewne
            skrzetnie starasz sie ukrywac kraj swojego pochodzenia, wstydzisz sie tego, ze
            urodziles sie nad Wisla i udajesz, zes z Marsa. Bo za takiego zielonego,
            glupiego ludzika cie kazdy wyksztalcony Amerykanin wezmie. Jednak jesli sie
            zorientuje, zes ty Polak, to bedzie mial niesamowita podniete i inspiracje do
            pisania nowych kawalow o Polakach. Bedziesz dla tych kawalow studnia bez dna,
            niewyczerpanym zrodlem, bo taka jest twa glupota i chamstwo.

            Jedno slowo o anarchistach
            Anarchisci byli wrogami komunistow. Bolszewicy wszystkich anarchistow w Rosji
            wymordowali. Pogrzeb anarchisty i swietnego etyka Piotra Kropotkina w Moskwie w
            1923 roku byl ostatnia niezalezna demonstracja w Rosji bolszewickiej.

            Kilka slow o Gurnice
            Guernice zbombardowaly niemieckie stukasy, ktore w trzy lata pozniej w ten sam
            sposob zniszczyly Wielun i inne polskie miasta. Gurenica w kraju Baskow i
            Wielun w Polsce byly to male miasteczka, zabito w nich tylko cywili. W Guernice
            faszysci uzyli bomb zapalajacych, w Wieluniu burzacych - zbombardowali szpital
            i klasztor. Faszystowskie samoloty byly blogoslawione przez ksiezy przed
            bombardowaniem Guernici i z tym blogoslawienstwem nadlecialy takze nad Polske.
            Kosciol w Hiszpanii zaangazowal sie czynnie w polityke, wspieral faszystow
            hiszpanskich i niemieckich. "Malarzyna", ktory symbolicznie poswiecil wczesniej
            namalowany swoj obraz Guernice, jest jednym z najwybitniejszych malarzy XX
            wieku i zawsze opowiadal sie przeciw faszystom i krwawemu gen. Franco (jego
            mottem bylo: "Viva la muerte!"), ktory juz po wygranej rebelii wymordowal w
            Hiszpanii jeszcze ok. 200.000 ludzi.
            Hitlerowcy testowali w Hiszpanii na bezbronnej ludnosci cywilnej nowe sposoby
            prowadzenia nalotow dywanowych. W Polsce oprocz Wielunia w podobny sposob
            potraktowano 13 wrzesnia 1939 roku miescine Frampol. W Hiszpanii i w Polsce
            lotnictwem hitlerowskim dowodzil gen. mjr. Wolfran Von Richthofen (dowodca
            lotnictwa do zadań specjalnych)
            Dzialania lotnictwa hitlerowskiego we wrzesniu 1939 r.:
            66.102.9.104/search?q=cache:KwNZNwCnUpcJ:historie-asow.elk.com.pl/pol39/pol39_.htm+wielu%C5%84+wojna&hl=pl&client=REAL-tb
            Polska Guernica:
            www.ipn.gov.pl/a_270804_sesja_wielun.html
    • lupus.lupus kłamcy 09.09.04, 11:15
      dr wartburg napisał:
      "Wojna domowa w Hiszpanii rozpoczęła się od puczu Franco przeciwko legalnie
      wybranemu rządowi."

      Z dr wartburgiem nie rozmawiam, więc niech wyręczy mnie Jacek Bartyzel:

      "Minimalne zwycięstwo1 skupiającego socjalistów, socjalliberałów, komunistów i
      anarchistów Frontu Ludowego w wyborach z 17 lutego 1936 roku zniweczyło
      wszelkie szanse na bezkrwawe powstrzymanie rewolucji. Czerwony terror nie tylko
      uwolniony został z wszelkich hamulców, ale zyskał jawnie urzędową legitymację,
      jako że socjaliści i komuniści kontrolowali policję i żandarmerię cywilną. Do
      dnia wybuchu powstania, czyli do połowy lipca, spalonych zostało 170 kościołów,
      zamordowanych 330 osób, w tym liczni księża i zakonnice, a 1511 ranionych;
      nadto przeprowadzono 113 zamachów bombowych.

      Wielu znanych działaczy prawicy, w tym przywódca Falangi José Antonio Primo de
      Rivera, znalazło się w więzieniu. Poprzedzone pogróżkami osławionej La
      Passionaríi (Dolores Ibarruri) zamordowanie 13 lipca, przez oddział żandarmów
      składający się z bojówkarzy socjal-komunistycznych, przywódcy opozycji
      parlamentarnej Calvo Sotelo, było już tylko ostatnią iskrą, przyspieszającą
      datę wybuchu - nieuniknionego i usprawiedliwionego całą chrześcijańską tradycją
      nauki o prawie do oporu przeciwko antyboskiej i antyludzkiej tyranii -
      powstania."

      leszek z sopotu napisał:

      "Faszystowskie samoloty byly blogoslawione przez ksiezy przed
      bombardowaniem Guernici i z tym blogoslawienstwem nadlecialy takze nad Polske."

      "...krwawemu gen. Franco,ktory juz po wygranej rebelii wymordowal w
      Hiszpanii jeszcze ok. 200.000 ludzi."

      Nie kłam, nie kłam....





    • lupus.lupus kłamcy 09.09.04, 12:27
      "Guernice zbombardowaly niemieckie stukasy, ktore w trzy lata pozniej w ten sam
      sposob zniszczyly Wielun i inne polskie miasta. Gurenica w kraju Baskow i
      Wielun w Polsce byly to male miasteczka, zabito w nich tylko cywili. W Guernice
      faszysci uzyli bomb zapalajacych, w Wieluniu burzacych - zbombardowali szpital
      i klasztor. Faszystowskie samoloty byly blogoslawione przez ksiezy przed
      bombardowaniem Guernici i z tym blogoslawienstwem nadlecialy takze nad Polske."


      A może wyjaśnisz Leszku jaki status miał Legion Condor? Podpowiem, ze tylko
      formalnie znajdował się pod hiszpańskim dowództwem. Był całkowicie autonomiczną
      jednostką. Niemieccy żołnierze zachowywali się arogancko wobec hiszpańskich
      oficerów. O żadnej współpracy nie mogło być mowy. Atak na bskijską wioskę nie
      został uzgodniony ze stroną hiszpańską. Jego Ekscelencja regent Franco nigdy
      nie wybaczył Hitlerowi tej zbrodni. Pamiętał o niej uparcie odmawiając inwazji
      na brytyjski Gibraltar.

      "Malarzyna", ktory symbolicznie poswiecil wczesniej
      namalowany swoj obraz Guernice, jest jednym z najwybitniejszych malarzy XX
      wieku i zawsze opowiadal sie przeciw faszystom i krwawemu gen. Franco

      Równie niezłomny był wobec tego drugiego totalitaryzmu ( temu lepszemu).
      Przyjechał chyba nawet do Polski w 1947 r. by zaprotestować przeciwko jego
      zbrodniom.
      • leszek.sopot Klamca jestes TY 09.09.04, 14:08
        lupus.lupus napisał:

        > "Guernice zbombardowaly niemieckie stukasy, ktore w trzy lata pozniej w ten
        sam sposob zniszczyly Wielun i inne polskie miasta. Gurenica w kraju Baskow i
        > Wielun w Polsce byly to male miasteczka, zabito w nich tylko cywili. W
        Guernice faszysci uzyli bomb zapalajacych, w Wieluniu burzacych - zbombardowali
        szpital i klasztor. Faszystowskie samoloty byly blogoslawione przez ksiezy
        przed bombardowaniem Guernici i z tym blogoslawienstwem nadlecialy takze nad
        Polske."
        >
        >
        > A może wyjaśnisz Leszku jaki status miał Legion Condor? Podpowiem, ze tylko
        > formalnie znajdował się pod hiszpańskim dowództwem. Był całkowicie
        autonomiczną jednostką. Niemieccy żołnierze zachowywali się arogancko wobec
        hiszpańskich oficerów. O żadnej współpracy nie mogło być mowy.

        No taaak, chcesz wmowic, ze Hitler gwalcil szlachetnego gen. Franco a jego
        zolnierze popelniali niesamiwite zbrodnie odnoszac sie arogancko do rycerskich
        zolnierzy z Legionu Cudzoziemskiego. Wspaniala bzdura o pokrzywdzonej
        hiszpanskiej armii.

        > Atak na bskijską wioskę nie
        > został uzgodniony ze stroną hiszpańską. Jego Ekscelencja regent Franco nigdy
        > nie wybaczył Hitlerowi tej zbrodni. Pamiętał o niej uparcie odmawiając
        inwazji na brytyjski Gibraltar.

        Co za nastepna bzdura. Gen. Franco do smierci twierdzil, ze to anarchisci sami
        spalili Guernice by wrogo nastawic przeciwko niemu spoleczenstwo.


        > "Malarzyna", ktory symbolicznie poswiecil wczesniej
        > namalowany swoj obraz Guernice, jest jednym z najwybitniejszych malarzy XX
        > wieku i zawsze opowiadal sie przeciw faszystom i krwawemu gen. Franco
        >
        > Równie niezłomny był wobec tego drugiego totalitaryzmu ( temu lepszemu).
        > Przyjechał chyba nawet do Polski w 1947 r. by zaprotestować przeciwko jego
        > zbrodniom.

        Podoba ci sie jak widze nazywanie Picassa "malarzyna". Podawajcie sobie dalej
        raczki z maksimiusem w swojej arogancji.
        • homosovieticus a propos malarzyny komunisty, 09.09.04, 14:29


          Przypomnę tylko ,że sam Picasso skomentował swój akces do KPF lakoniczną
          drukowaną deklaracją: "Moje przystąpienie do partii komunistycznej jest
          logicznym następstwem całego mojego życia, całego mojego dzieła. Mogę bowiem z
          dumą powiedzieć, że nigdy nie uważałem sztuki za uprzyjemnianie życia, za
          rozrywkę. Za pomocą rysunku i koloru chciałem, skoro to był mój oręż, iść
          ciągle naprzód w znajomości życia i ludzi, ażeby każdego dnia bardziej wyzwalać
          nas tą wiedzą. Na swój sposób próbowałem wypowiedzieć to, co uważam za
          najprawdziwsze, najsprawiedliwsze, najlepsze, a co było zawsze najpiękniejsze -
          najwięksi artyści dobrze o tym wiedzą".

          reszta nawet ciekawa ale czy wiarygodna w Toeplitza: "Picasso i rewolucja"
      • leszek.sopot Klamca jestes TY! 09.09.04, 14:11
        Usiadlem troche przy kompie i poszperalem w ksiazkach by troche szerzej
        odpowiedziec - i popisac w wordzie.
        Mozesz mi zarzucic, ze czerpia swa wiedze ze zlych ksiazek i podrecznikow, ze
        mam dostep do sfaszowanych zrodel i relacji, ale NIE MIALES PRAWA nazywac mnie
        klamca. Zachowales sie jak prostak.

        Dla kogoś, kto dziś opowiada się za wolnością dla Czeczeni i wspólczuje – jak
        ja – temu narodowi za wyrządzane mu przez rosyjska armię cierpienia, nie w smak
        powinno być to, że jego idol krwawy dyktator Franco rozpoczął swą karierę od
        mordowania wraz z Hiszpańską Legią Cudzoziemską powstańców walczących o wolność
        Maroka i innych krajów Afrykańskich. Przez osiem lat w Afryce rozbrzmiewało
        hasło legionistów „Viva l;a muerte” – Niech żyje śmierć! – teraz tak zapewne
        krzyczą putinowcy w Rosji. Być może w wypadku generała Franco uznają tamtą
        walkę za walkę z pogaństwem i niewiernymi w imię wiary i religii katolickiej
        oszukując siebie, że kolonializm i terroryzowanie Afrykańczyków nie mogło być w
        żaden sposób motywowane Ewangelią, lecz jedynie chciwością uprzywilejowanych
        elit.
        Hiszpania była w swoim systemie społecznym na tle innych krajów reliktem
        feudalizmu. Nie dokonywały się w niej żadne demokratyczne przemiany. Stąd
        dochodziło tam do napięć i wystąpień chłopów oraz robotników. Hiszpania była
        jednym z najbardziej zacofanych krajów w Europie. Taki ustrój społeczny
        podtrzymywany był przez trzy główne siły: arystokrację, wojsko i niezwykle
        potężny oraz bardzo konserwatywny kościół katolicki. W XIX w. hiszpańscy
        demokraci wielokrotnie usiłowali złamać to trójprzymierze. Dochodziło do
        wewnętrznych wojen, powstań ludowych i zamachów stanu. Niestety zwolennicy
        modernizacji Hiszpanii przegrywali i dlatego tendencje skrajne oraz rewolucyjne
        zdobywały coraz większe znaczenie. By te tendencje powstrzymać niezbędne były
        demokratyczne reformy – niestety ówczesna bardzo konserwatywna prawica
        hiszpańskie sprzeciwiała się im stanowczo i już w latach dwudziestych XX wieku
        wezwała na pomoc wojsko. W 1923 roku zamachu stanu dokonał gen. Miguel Primo de
        Rivera. Był to pierwszy krwawy zamach na rodzącą się demokrację w Hiszpanii.
        Ten właśnie zamach spowodował, że wśród hiszpańskiej biedoty mieli coraz
        większy wpływ komuniści, socjaliści i anarchiści.
        Może warto w tym miejscu nadmienić, że tym czasie w Polsce uchwalono ustawy o
        reformie rolnej i parcelacji ziemi. W Hiszpanii natomiast o takich
        reformach „elity” tego kraju nie chciały nawet rozmawiać, a przecież ucięłoby
        to wpływy rewolucjonistów na masy społeczne.
        Okres dyktatury oznaczał bardzo poważny wzrost długu publicznego i spadek
        wartości pieniądza. W siedem lat po zamachu gen. Rivera upadła dyktatura, a w
        1931 r. obalono monarchię. Hiszpanie z nowymi nadziejami wybrali nowe władze, w
        których przewagę mieli konserwatyści. Już rok później w lipcu 1932 miała
        miejsce nieudana próba antyrepublikańskiego przewrotu pod wodzą gen. J.
        Sanjurjo. Do 1936 w Hiszpanii rządziła prawica, jednak 16 marca 1936 wybory
        zostały wygrane przez szeroką lewicową koalicję Frente Popular (Front Ludowy),
        grupującą republikanów, socjalistów, anarchistów, komunistów, trockistów oraz
        partie opowiadające się za autonomią bądź niepodległością Katalonii, Galicji i
        Kraju Basków. Nowym prezydentem Hiszpanii został Manuel Azaña.
        • leszek.sopot Klamca jestes TY! - cd. 09.09.04, 14:12
          W czerwcu 1936 grupa prawicowych generałów podjęła próbę dokonania zamachu
          stanu, która zapoczątkowała wojnę domową. Iskrą, która przyśpieszyła zamach
          stanu było zamordowanie lidera opozycji parlamentarnej, Jose Calvo Sotela, a
          nie masowe mordowanie księży – lupusie nie kłam za Bartyzelem!
          Nic nie wiem nt bestialskiego mordowania księży i palenia kościołów przed
          puczem gen. Franco. Bartyzel nie podaje źródeł swojej wiedzy – zapewne czerpał
          ją z oficjalnej propagandy frankistowskiej pisanej przez kolaborujących z
          faszystami kłamliwych historyków. Do aktów terroru, których dopuszczali się
          komuniści i trockiści doszło dopiero po wylądowaniu w Hiszpanii korpusu gen.
          Franco, który zamach stanu przygotowywał wspólnie z faszystowskim rządem Włoch
          i Niemiec. Dlatego też już po kilku dniach po rebelii w Maroku około 30
          tysięczny korpus wojskowy gen. Franco, doskonale wyposażony i wyszkolony w
          walkach w Afryce, został przetransportowany faszystowskimi samolotami do
          Hiszpanii. Na wieść o tym w całym kraju doszło do niekontrolowanych walk, a
          społeczeństwo niestety wielokrotnie swój gniew skierowało przeciwko
          duchowieństwu, które z ambon nawoływało do obalenia legalnej republikańskiej
          władzy i błogosławiło legiony generała Viva la Muerte.
          17 lipca 1936 r. oddziały gen. Franco opanowały Maroko Hiszpańskie, natomiast
          na terenie Hiszpanii opanowano większość północy kraju, z wyjątkiem Kraju
          Basków. Rebelianci byli wspierani przez dużą część duchowieństwa, monarchistów
          i zorganizowaną partię faszystów hiszpańskich – Falangę. Jednak demokratycznemu
          rządowi udało się utrzymać pod kontrolą większość terytorium kraju, gdzie próby
          puczu, jak np. w Madrycie, zostały szybko stłumione.
          Niemcy i Włochy wsparły zbrojnie rebeliantów, wysyłając niemiecki Legion Condor
          (około 30 tys. żołnierzy, sprzęt i samoloty) i włoski korpus ekspedycyjny już w
          pierwszych dniach puczu. Tylko dzięki faszystowskiej pomocy Franco stał się
          najważniejszym dowódcą w świeżo utworzonej Juncie Obrony Narodowej, która
          powierzyła mu dowództwo nad południowym zgrupowaniem wojsk, a następnie, 12
          września 1936 roku, nad całymi siłami zbrojnymi.
          Sukcesy rebeliantów zmusiły rząd Republiki do powołania regularnej Armii
          Ludowej i szukania pomocy za granicą. Dopiero pod koniec sierpnia 1936 roku
          rząd Hiszpanii znalazł pomoc u komunistów w ZSRR. Państwa demokratyczne w
          Europie Zachodniej odmówiły bezpośredniej pomocy i ugrzęzły w działaniach
          dyplomatycznych. Jest to jeden z licznych przykładów na klęskę demokracji w
          okresie międzywojennym, na jej niedojrzałość i kunktatorstwo oraz strach.
          Działania polityków Francji i Wielkiej Brytanii prowadziły bowiem powoli do
          wzrostu znaczenia faszystowskich Niemiec oraz roli ZSRR, która z powodu
          obojętności państw demokratycznych usiłowała wpływać na europejską historię.
          Maksimum pisząc o czołgach sowieckich mógłby nie pomyślał o tym, że tzw. czołgi
          były najgorszym szmelcem w całej Europie. Jego wyobraźnia jest ukształtowana
          zapewne przez serial o Rudym 102 – a takich czołgów w 1936 r. w ZSRR nie było.
          Tamte czołgi bardziej przypominały kiepskie traktory.
        • lupus.lupus Re: Klamca jestes TY! 09.09.04, 14:21
          leszek.sopot napisał:

          > Usiadlem troche przy kompie i poszperalem w ksiazkach by troche szerzej
          > odpowiedziec - i popisac w wordzie.
          > Mozesz mi zarzucic, ze czerpia swa wiedze ze zlych ksiazek i podrecznikow, ze
          > mam dostep do sfaszowanych zrodel i relacji, ale NIE MIALES PRAWA nazywac
          mnie
          > klamca. Zachowales sie jak prostak.

          Leszku, napisałeś coś co nawet mnie ( spokojnego z natury cżłowieka) wytrąciło
          z równowagi. Księża błogosławiący sztukasy przed lotem nad Guernice? Tak? I
          mieszasz do tego Wieluń?
          Mam do tej sprawy emocjonalny stosunek. Nie chciałem Cię obrazić.
          • leszek.sopot Re: Klamca jestes TY! 09.09.04, 14:27
            Stukasy i ich lotnicy zapewne przed samym lotem na Guernice nie byly kropione
            woda swiecona. Jednak niemieccy lotnicy byli blogoslawieni i wutani jak
            wybawcy. Do roku 1938 bombardowali Hiszpanie. Hiszpanskie duchowienstwo
            opowiedzialo sie za gen. Franco, jego zolnierzami i sprzymierzencami. Ci
            sprzymierzency rok pozniej byli w Polsce.
            • homosovieticus Krętaczem jesteś nieświadomym i o złej woli!! 09.09.04, 14:40
              leszek.sopot napisał:

              > Stukasy i ich lotnicy zapewne przed samym lotem na Guernice nie byly kropione
              > woda swiecona. Jednak niemieccy lotnicy byli blogoslawieni i wutani jak
              > wybawcy. Do roku 1938 bombardowali Hiszpanie. Hiszpanskie duchowienstwo
              > opowiedzialo sie za gen. Franco, jego zolnierzami i sprzymierzencami. Ci
              > sprzymierzency rok pozniej byli w Polsce.

              Sprzymierzeńcy ich przeciwników również weszli do Polski tylko dwa tygodnie
              póżniej, drogi Leszku.Coż to za prymitywny sposób dowodzenia prawdy historycznej
              • leszek.sopot Re: Krętaczem jesteś nieświadomym i o złej woli!! 09.09.04, 14:46
                homosovieticus napisał:

                > leszek.sopot napisał:
                >
                > > Stukasy i ich lotnicy zapewne przed samym lotem na Guernice nie byly krop
                > ione
                > > woda swiecona. Jednak niemieccy lotnicy byli blogoslawieni i wutani jak
                > > wybawcy. Do roku 1938 bombardowali Hiszpanie. Hiszpanskie duchowienstwo
                > > opowiedzialo sie za gen. Franco, jego zolnierzami i sprzymierzencami. Ci
                > > sprzymierzency rok pozniej byli w Polsce.
                >
                > Sprzymierzeńcy ich przeciwników również weszli do Polski tylko dwa tygodnie
                > póżniej, drogi Leszku.Coż to za prymitywny sposób dowodzenia prawdy
                historycznej

                Po co sie podczepiasz i glowe swoja glupota zawracasz. Czyzbys twierdzil, ze
                faszysci Polske w 1939 roku nie zaatakowali, a ja czyzbym twierdzi, ze tego nie
                zrobili Rosjanie?
                Lewacki Osiolku z Okopowej, co z notesikiem pod brama stoczni stales, w okresie
                miedzywojennym nie sprawdzila sie demokracja z powodu braku zdecydowania
                Francji i Angli - to jest nauka, ktora mozna wyciagnac takze z wojny domowej w
                Hiszpani. Tylko z powodu obojetnosci panstw demokratycznych do glosu na naszym
                kontynecie doszedl komunizm i faszyzm. Twoj jednak rozumek zbyt maly by to
                zrozumiec, a towarzysze z SB juz nie podpowiadaja i nie wydaja pomocniczych
                broszurek.
                • homosovieticus no i kto tu jest prostakiem nieopanowanym? 09.09.04, 14:52
                  leszek.sopot napisał:

                  > homosovieticus napisał:
                  >
                  > > leszek.sopot napisał:
                  > >
                  > > > Stukasy i ich lotnicy zapewne przed samym lotem na Guernice nie byl
                  > y krop
                  > > ione
                  > > > woda swiecona. Jednak niemieccy lotnicy byli blogoslawieni i wutani
                  > jak
                  > > > wybawcy. Do roku 1938 bombardowali Hiszpanie. Hiszpanskie duchowien
                  > stwo
                  > > > opowiedzialo sie za gen. Franco, jego zolnierzami i sprzymierzencam
                  > i. Ci
                  > > > sprzymierzency rok pozniej byli w Polsce.
                  > >
                  > > Sprzymierzeńcy ich przeciwników również weszli do Polski tylko dwa tygodn
                  > ie
                  > > póżniej, drogi Leszku.Coż to za prymitywny sposób dowodzenia prawdy
                  > historycznej
                  >
                  > Po co sie podczepiasz i glowe swoja glupota zawracasz. Czyzbys twierdzil, ze
                  > faszysci Polske w 1939 roku nie zaatakowali, a ja czyzbym twierdzi, ze tego
                  nie
                  >
                  > zrobili Rosjanie?
                  > Lewacki Osiolku z Okopowej, co z notesikiem pod brama stoczni stales, w
                  okresie
                  >
                  > miedzywojennym nie sprawdzila sie demokracja z powodu braku zdecydowania
                  > Francji i Angli - to jest nauka, ktora mozna wyciagnac takze z wojny domowej
                  w
                  > Hiszpani. Tylko z powodu obojetnosci panstw demokratycznych do glosu na
                  naszym
                  > kontynecie doszedl komunizm i faszyzm. Twoj jednak rozumek zbyt maly by to
                  > zrozumiec, a towarzysze z SB juz nie podpowiadaja i nie wydaja pomocniczych
                  > broszurek.
                  Wiesz dobrze przyparty do muru ćwierćinteligencie, że homosovieticus nie musiał
                  czytać broszurek .On je pisał. Dla takich nieuków jak TY, drogi Leszku.
                  • leszek.sopot nareszcie sie do tego przyznales 09.09.04, 15:02
                    homosovieticus napisał:

                    > Wiesz dobrze przyparty do muru ćwierćinteligencie, że homosovieticus nie
                    musiał czytać broszurek .On je pisał. Dla takich nieuków jak TY, drogi Leszku.

                    Stad twoj styl i ta stara melodia esbeckich falszywek.
                    • homosovieticus Re: nareszcie sie do tego przyznales no coments! 09.09.04, 15:04
                      leszek.sopot napisał:

                      > homosovieticus napisał:
                      >
                      > > Wiesz dobrze przyparty do muru ćwierćinteligencie, że homosovieticus nie
                      > musiał czytać broszurek .On je pisał. Dla takich nieuków jak TY, drogi Leszku.
                      >
                      > Stad twoj styl i ta stara melodia esbeckich falszywek.
      • Gość: P64 Re: Nawet gromada półgłówków - to nie to co głowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 14:11
        Zgodnie z rozumowaniem lupuska, t1s, katarsis i paru pomniejszych forumowych
        tytanów prawa, sprawiedliwości i takich tam pierdół związanych z dobrami
        osobistymi jednostki ludzkiej - należałoby wprowadzić taką zasadę kodeksową, że
        jeśli jakiś zapijaczony łobuz, przejedzie samochodem na przejściu dla pieszych
        kobietę z dzieckiem - to rodzina tych przejechanych ma prawo (dla symetrii i
        zwrócenia uwagi świata na swe nieszczęście) rozjechać dowolnie wybraną sąsiadkę
        z jej potomstwem. Lub - opcjonalnie - w najbliższym przedszkolu, lub szkole
        utłuc, dla zasady, gromadkę bachorów. Pogratulować!
      • lupus.lupus Re: kłamcy 09.09.04, 15:27
        Leszku,
        Nie zamierzam dyskutować o genezie ,przebiegu i ocenie wojny w Hiszpanii.
        Dobrze wiesz, że mamy na ten temat przeciwstawne opinie i dalsza rozmowa, poza
        gorszącymi awanturami, niczego dobrego przynieść nie może.
        Z przejęciem godnym nastolatka odkrywasz stanowisko Kościoła w czasie tamtych
        wydarzeń. A jakie miało być? To była KRUCJATA. Krucjaty są zwykle popierane
        przez Kościół, który został poddany na ziemi hiszpańskiej niewyobrażalnym
        prześladowaniom. Miał być neutralny?
        Sprawa druga. Nie do zaakceptowania jest manipulacja polegająca na powiązaniu
        spraw wewnętrznych Hiszpanii ze zbrodniami nazistowskimi. W czym pomoc Niemiec
        była gorsza od stanowiska ZSRR? Co wiedzieliśmy o zbrodniach niemieckich w 1936
        roku?
        O relacjach niemiecko- hiszpańskich najlepiej świadczy opis w wydanej niedawno
        książce „Błękitna dywizja” wydarzeń z frontu wschodniego gdy doszło do
        regularnej bitwy między walczącymi po tej samej stronie wojskami niemieckimi ,
        a ochotnikami hiszpańskimi o los jeńców sowieckich.
        To w jaki cyniczny sposób opisałeś hiszpański Kościół, który powtarzam raz
        jeszcze był największą ofiarą tej wojny sprawia, ze nie wyobrażam sobie
        dalszego utrzymywania z Tobą jakichkolwiek kontaktów towarzyskich.

        • homosovieticus kłamcy, czy zakochani w swoich swiatopoglądach? 09.09.04, 16:19
          Światopogląd to uporządkowany obraz rzeczywistości,który nie tylko wyznajemy i
          którego bronimy, w sposób wiecej lub mniej racjonalny, ale, który darzymy
          uczuciem do miłości podobnym.I tu jest lub będzie pies pogrzebany - jak mówił
          pewien doktor nauk niezupełnie ścisłych, wskazując paluchem na portret
          dygnitarza wiszący na ścianie.Miłując swój swiatopogląd wpadamy w gniew na
          każdego, kto śmie go nam zniekształcić lub zburzyć , co gorsza. Leszek i my
          wszyscy, młodzi ludzie, raptusiewiczami jesteśmy i łatwo krew nas zalewa, to
          na głupotę adwersarza , to na jego wyznawane prawdy.Zrywanie kontaktów
          towarzystkich - na krótko oczywista - da czas do przeanalizowania własnej
          postawy i nerwy uspokoi.Z pożytkiem dla wszystkich.Amen. :))
        • leszek.sopot Land and Freedom 09.09.04, 16:40
          Nie podejrzewalem ciebie o taki cynizm: "nie zamierzam dyskutowac o genezie,
          przebiegu i ocenie". Pewnie, ze wygodnie jest pomijac fakty i by analizowac
          dowolnie historie i moc slawic hunte wojskowa gen. Franco. Czy taka postawa
          jest typowa dla wszystkich konserwatystow, mam nadzieje, ze nie. Z jednej
          strony chwalic tego, ktory z legionem cudzoziemskim mordowal marokanskich
          powstancow, a z drugiej strony tepic za to samo Rosjan w Czeczenii. Z jednej
          strony usprawiedliwiac i podziwiac dokonania "rycerskich zolnierzy" z Kondora i
          Wermachtu w Hiszpanii, a z drugiej strony pokazywac ich bestialstwo podczas II
          wojny. Jakze wygodnie jest wskazywac tylko na zbrodnie popelniane przez jedna
          strone konfliktu, jak to ulatwia budowanie na swoj uzytek pogladow. A przeciez
          nie jest tak trudno by stanac z boku i sprawiedliwie ocenic takze tych, ktorych
          sie popiera calym sercem.
          Nie mozna mylic anarchosyndykalistow z komunistami sterowanymi przez Stalina,
          ktorzy tych anarchistow podstepnie i sila eliminowali i zabijali. Wojna domowa
          jest najobrzydliwsza ze wszelkich rodzajow wojen. Nie tylko Hiszpania jest tego
          przykladem. W tym piekle wzajemnej nienawisci zabijanie jest tysiace niewinnych
          ludzi. Czy trudno jest rozstrzygnac kto jest winien ich rozpoczecia? Czasem
          moze i tak. Jednak w przypadku Hiszpanii jest jasne kto rozpoczal te okropna
          wojne.
          Konserwatyzm najpewniej nie polega na humanizmie lecz jest swoistym
          relatywizmem. Nalezy krytykowac i potepiac tylko tych, ktorzy nie sa
          sojusznikami. Od naszych sojusznikow i partnerow - wara. Oni sa swieci?
          Jak latwo mozna sobie zbudowac czarno-bialy model swiata. W Hiszpanii duchowni
          postapili inaczej niz w Ameryce Srodkowej, gdzie nawet Papiez musial
          interweniowac by teologia wyzwolenia nie zdominowala duchowienstwa. Czy tam
          kardynalow i ksiezy zabijali dyktatorzy broniacy ziemianskich elit?
          Czarno-biale widzenie swiata gubi czlowieka, wszysyko streszcza do roli
          instrumentu w biezacej walce politycznej. Pragnie za wszelka cene czynic
          bohaterow i swietych z ludzi, ktorzy nimi nie byli bo sytuacja, do ktorej sie
          takze przyczynili, byla zbyt zawiklana i nieludzka.
          W wojnie domowej na zlo odpowiedziano zlem, nienawisc odplacano nienawiscia.
          Wygral ten kto mial wieksza sile, mial wiecej pieniedzy, bardziej nienawidzil,
          byl lepiej uzbrojony i do konca otrzymywal pomoc z zagranicy. W wojnie domowej
          nie ma tylko winnych i tylko niewinnych. Kto tak twierdzi ten musi sie mylic.
          O wojnie domowej w Hiszpanii nakrecono wiele wybitnych fimow, jak chocby "Land
          and Freedom" Kena Loacha. Do tych wydarzen nawiazywal takze Luis Bunuel, Carlos
          Saura. Pisali o tej wojnie m.in. Hemingway, Dos Passos, Orwell. W Hiszpanii
          walczyla Miedzynarodowa Brygada im. Abrahama Lincolna, mlode amerykanki byly
          pielegniarkami - powstal o nich film "Into the Fire".

          Pytasz w czym pomoc faszystow byla gorsza od pomocy stalinistow - niczym.
          Jednak wazne dla oddania sprawiedliwosci jest to, ze rzad Hiszpanii szukal
          pomocy dla zaprowadzenia pokoju w kraju za granica dopiero po wyladowaniu w
          Hiszpanii oddzialow faszystowskich, przede wszystkim we Francji. Odmowiono jej.
          Dopiero wowczs z oferta pomocy pospieszyly sowiety, ktore w ten sposob znalazly
          sposob powrotu do swiatowej polityki.
          Wojna w Hiszpanii umocnila wiare Hitlera w jalowosc Zachodniej demokracji oraz
          w niezwyciezona moc swoich zolnierzy (na okolo 30 tysiecy polego ich niespelna
          300).
          Pytasz co wiedzielismy w 1936 roku o zbrodniach faszystow... No niby nic, bo do
          tej daty to jedynie zabijali i wiezili komunistow (ale i co najmniej 1
          duchownego) i troche pogonili Zydow. Slepy byl pewnie wowczas swiat, moze
          tchorzliwy, moze zaklamany, by nie wiedziec i nie domyslac sie do czego dazy
          Hitler, ktory zreszta sprytnie poslugiwal sie antykomunistyczna demagogia.

          PS
          Nie zauwazylem abysmy mieli jakies kontakty towarzyskie.
          • homosovieticus groch z kapustą czyli bełkot niezawiniony. 09.09.04, 16:49
            zamiast komentarza.Szkoda czasu.
          • Gość: jack Re: Land and Freedom IP: *.proxy.aol.com 09.09.04, 17:28
            Nie wiem o czym wogole dyskutowac?
            Hiszpanie SAMI bez pomocy "medrkow" w rodzaju maximilisa i lupusa osadzilili
            jednoznacznie NEGATYWNIE rezim Franco.
            A, ze do ich zindoktrynonowanych nabitych "gownem" czerepow to nie trafia to
            inna sprawa.
            • leszek.sopot Re: Land and Freedom 09.09.04, 19:29
              Gość portalu: jack napisał(a):

              > Nie wiem o czym wogole dyskutowac?
              > Hiszpanie SAMI bez pomocy "medrkow" w rodzaju maximilisa i lupusa osadzilili
              > jednoznacznie NEGATYWNIE rezim Franco.
              > A, ze do ich zindoktrynonowanych nabitych "gownem" czerepow to nie trafia to
              > inna sprawa.

              W zasadzie jest o czym rozmawiac. Hiszpania przeciez to przyklad na to jak
              kruche moga byc zasady demokracji, jak pod przykrywka gornolotnych hasel o
              obronie wiary i wlasnosci z jednej strony i sprawiedliwosci dla ludu
              pracujacego roznego rodzaju polityczne hieny moga zdobyc poklask spoleczny.
              Demokracja musi byc sztuka i umiejetnoscia wyprzedzania takich zjawis. Musi
              wyprzedzac napiecia i szybko odpowiadac na spoleczna niesprawiedliwosc. Nie
              moga jej klinczowac miedzypartyjne i ideologiczne spory, gdyz wsrod klotni
              ginie glos zwyklego czlowieka, ktory w kazdym momencie moze dac sie porwac
              jakiemus politycznemu szamanowi. Trudno jest zrozumiec racje tych, ktorzy
              usprawiedliwiaja bunty generalow, ktorzy lamia zasady demokracji i w imie
              jakiejs grupy spolecznej gnebia inna grupe spoleczna. Mi taki sposob dzialania
              i myslenia o wspolczesnym swiecie jest obcy.
              • Gość: jack Re: Land and Freedom IP: *.proxy.aol.com 09.09.04, 19:54
                O demokracji w Hiszpanii Franco nie mozna wogole dyskutowac, gdyz nigdy jej tam
                nie bylo. Na forum jest nadreprezentowana grupa matolow, ktorzy demokracje jako
                forme rzadow odrzucaja. Z fanatykami w rodzaju oszoloma czy yossarian trudno
                podjac jakakolwiek dyskusje z racji braku u nich jakichkolwiek checi do
                abstrakcyjnego myslenia.
                Daza oni w istocie do izolacji Polski na arenie miedzynarodowej, weszac
                wszedzie komunizm o ktorym tak naprawde pojecia nie maja.
                Ich klamliwe "wybiorcze fakty" z historyczna interpretacja wydarzen nie maja
                nic wspolnego.
              • Gość: wartburg Re: Land and Freedom IP: *.tnt3.ber2.deu.da.uu.net 09.09.04, 22:48
                leszek.sopot napisał:

                > Gość portalu: jack napisał(a):
                >
                > > Nie wiem o czym wogole dyskutowac?
                > > Hiszpanie SAMI bez pomocy "medrkow" w rodzaju maximilisa i lupusa osadzil
                > ili
                > > jednoznacznie NEGATYWNIE rezim Franco.
                > > A, ze do ich zindoktrynonowanych nabitych "gownem" czerepow to nie trafia
                > to
                > > inna sprawa.
                >
                > W zasadzie jest o czym rozmawiac. Hiszpania przeciez to przyklad na to jak
                > kruche moga byc zasady demokracji, jak pod przykrywka gornolotnych hasel o
                > obronie wiary i wlasnosci z jednej strony i sprawiedliwosci dla ludu
                > pracujacego roznego rodzaju polityczne hieny moga zdobyc poklask spoleczny.
                > Demokracja musi byc sztuka i umiejetnoscia wyprzedzania takich zjawis. Musi
                > wyprzedzac napiecia i szybko odpowiadac na spoleczna niesprawiedliwosc. Nie
                > moga jej klinczowac miedzypartyjne i ideologiczne spory, gdyz wsrod klotni
                > ginie glos zwyklego czlowieka, ktory w kazdym momencie moze dac sie porwac
                > jakiemus politycznemu szamanowi. Trudno jest zrozumiec racje tych, ktorzy
                > usprawiedliwiaja bunty generalow, ktorzy lamia zasady demokracji i w imie
                > jakiejs grupy spolecznej gnebia inna grupe spoleczna. Mi taki sposob dzialania
                >
                > i myslenia o wspolczesnym swiecie jest obcy.

                Bardzo mądrze piszes, Leszku, ale chyba niepotrzebnie się unosisz. Lupek jest
                faszystą. Chorym na ideologię. Nie wiedziałeś o tym? Nie zdawałeś sobie z
                tego sprawy? Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się przeczytać jego wypowiedzi,
                ktora wskazywałaby że tak nie jest. J ego oburzenia na Rosjan w konflikcie
                czeczeńskim nie można brać na serio. Jest zakłamane. Jest tylko argumentem.
                Uwiarygadnia go w takim samym stopniu, jak oburzenie Goebbelsa uwiarygadniało
                politykę Hitlera po odkryciu masowych grobów w Katyniu.

                Nie ma się kim przejmować.
                • maksimum FRANCO W HISZPANI JEST BOHATEREM NARODOWYM 09.09.04, 23:00
                  Gość portalu: wartburg napisał(a):

                  > leszek.sopot napisał:
                  >
                  > > Gość portalu: jack napisał(a):
                  > >
                  > > > Nie wiem o czym wogole dyskutowac?
                  > > > Hiszpanie SAMI bez pomocy "medrkow" w rodzaju maximilisa i lupusa o
                  > sadzilili
                  > > > jednoznacznie NEGATYWNIE rezim Franco.
                  > > > A, ze do ich zindoktrynonowanych nabitych "gownem" czerepow to nie
                  > trafia to inna sprawa.
                  > >
                  > > W zasadzie jest o czym rozmawiac. Hiszpania przeciez to przyklad na to jak
                  > > kruche moga byc zasady demokracji, jak pod przykrywka gornolotnych hasel
                  > o obronie wiary i wlasnosci z jednej strony i sprawiedliwosci dla ludu
                  > > pracujacego roznego rodzaju polityczne hieny moga zdobyc poklask spoleczny.
                  > > Demokracja musi byc sztuka i umiejetnoscia wyprzedzania takich zjawis. Mu
                  > si wyprzedzac napiecia i szybko odpowiadac na spoleczna niesprawiedliwosc. N
                  > ie moga jej klinczowac miedzypartyjne i ideologiczne spory, gdyz wsrod klotn
                  > i ginie glos zwyklego czlowieka, ktory w kazdym momencie moze dac sie porwa
                  > c jakiemus politycznemu szamanowi. Trudno jest zrozumiec racje tych, ktorzy
                  >
                  > > usprawiedliwiaja bunty generalow, ktorzy lamia zasady demokracji i w imie
                  >
                  > > jakiejs grupy spolecznej gnebia inna grupe spoleczna. Mi taki sposob dzia
                  > lania i myslenia o wspolczesnym swiecie jest obcy.
                  >
                  > Bardzo mądrze piszes, Leszku, ale chyba niepotrzebnie się unosisz. Lupek
                  jest
                  > faszystą. Chorym na ideologię. Nie wiedziałeś o tym? Nie zdawałeś sobie z
                  > tego sprawy? Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się przeczytać jego wypowiedzi,
                  > ktora wskazywałaby że tak nie jest. J ego oburzenia na Rosjan w konflikcie
                  > czeczeńskim nie można brać na serio. Jest zakłamane. Jest tylko argumentem.

                  Czeczenia jest pod panowaniem rosyjskim tak jak cala Wschodnia Europa byla z
                  Polska wlacznie.
                  Powiedz lepiej wartburg,ze tobie okupacja radziecka w Polsce byla na reke i ja
                  popierales,bo rzad komunistyczny mial wlasciwy stosunek do "ludzi kultury" w
                  panstwach komunistycznych.

                  > Uwiarygadnia go w takim samym stopniu, jak oburzenie Goebbelsa uwiarygadniało
                  > politykę Hitlera po odkryciu masowych grobów w Katyniu.
                  >
                  > Nie ma się kim przejmować.

                  Franco jest w Hiszpanii bohaterem narodowym i wszyscy poza komunistami o tym
                  dobrze wiedza.
                  Rosja nie tylko powinna oddac wolnosc Czeczenii,ale oddac Kuryle
                  Japonii,zagrabiona czesc Finlandii i wiele innych.
                  Jesli ty popierasz zlodzieji i terrorystow,to jest twoja sprawa,ale normalnie
                  myslacy ludzie widza to inaczej.

                  • Gość: jack Re: FRANCO W HISZPANI JEST BOHATEREM NARODOWYM IP: *.proxy.aol.com 10.09.04, 00:30
                    "Franco jest w Hiszpanii bohaterem narodowym i wszyscy poza komunistami o tym
                    dobrze wiedza."
                    Cos z prawda u ciebie "na bakier". Aznar to chyba nie lewak?
                    Za jego to rzadow wlasnie w 2002r. konserwatywny parlament oficjalnie potepil
                    faszystowski rezim Franco.
                    www.smh.com.au/articles/2002/11/21/1037697813342.html?oneclick=true

                  • jacek.rothert Re: FRANCO W HISZPANI JEST BOHATEREM NARODOWYM 14.09.04, 14:37
                    maksimum napisał:
                    > Franco jest w Hiszpanii bohaterem narodowym i wszyscy poza komunistami o tym
                    > dobrze wiedza.
                    Coz, znami Hiszpanow, dla ktorych Franco to bandyta...

                    > Jesli ty popierasz zlodzieji i terrorystow,to jest twoja sprawa,ale normalnie
                    > myslacy ludzie widza to inaczej.
                    Normalnie myslacy, czyli jak??? Tak jak Ty?
                • leszek.sopot Re: Land and Freedom 10.09.04, 00:01
                  Gość portalu: wartburg napisał(a):

                  > Bardzo mądrze piszes, Leszku, ale chyba niepotrzebnie się unosisz. Lupek
                  jest
                  > faszystą. Chorym na ideologię. Nie wiedziałeś o tym? Nie zdawałeś sobie z
                  > tego sprawy? Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się przeczytać jego wypowiedzi,
                  > ktora wskazywałaby że tak nie jest. J ego oburzenia na Rosjan w konflikcie
                  > czeczeńskim nie można brać na serio. Jest zakłamane. Jest tylko argumentem.
                  > Uwiarygadnia go w takim samym stopniu, jak oburzenie Goebbelsa uwiarygadniało
                  > politykę Hitlera po odkryciu masowych grobów w Katyniu.
                  > Nie ma się kim przejmować.

                  Nie mysle by byl faszysta, jest zapewne gleboko wierzacym czlowiekiem, ktory
                  swa wiare pojmuje jako polityczne wyzwanie. Przykre jest to, ze do polityki,
                  spraw spolecznych i wspolczesnego swiata podchodzi w sposob dogmatyczny, a
                  przeciez swiat realny to nie Pismo Swiete, to nie dogmaty ogloszone przez
                  Kosciol. Nawet Rabini potrafili wnikliwiej patrzec na otaczajaca rzeczywistosc,
                  choc nie wszyscy. Taki R. Mosze Sofer - Chatam Sofer (1762-1839) byl
                  komentatorem Tory i autorytetem w kwestiach halachicznych. Urodzil sie we
                  Frankfurcie nad Menem. W 1806 r. zostal rabinem w Bratyslawie. Od tego czasu
                  tamtejsza jesziwa stala sie najwazniejszym w swiecie osrodkiem studiów ra-
                  binackich. Co najwazniejsze byl radyklanym i najwazniejszym przeciwnikiem
                  judaizmu reformowanego. Jego syn Szymon Sofer był w latach 1861-1883 rabinem w
                  Krakowie. Byc moze duch syna Sofera przesiakl w lupusa i stad jego tak
                  gwaltowny sprzeciw wobec niedogmatycznego widzenia swiata. Rabinowi, jak i
                  lupusowi, strach zaglada w oczy, gdy czasem widzi we snie, jak misternie
                  ulozone pucle zwiewa wiatr.
                • Gość: t1s Re: Land and Freedom IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.09.04, 19:58
                  Gość portalu: wartburg napisał(a):

                  > leszek.sopot napisał:
                  >
                  > > Gość portalu: jack napisał(a):
                  > >
                  > > > Nie wiem o czym wogole dyskutowac?
                  > > > Hiszpanie SAMI bez pomocy "medrkow" w rodzaju maximilisa i lupusa o
                  > sadzil
                  > > ili
                  > > > jednoznacznie NEGATYWNIE rezim Franco.
                  > > > A, ze do ich zindoktrynonowanych nabitych "gownem" czerepow to nie
                  > trafia
                  > > to
                  > > > inna sprawa.
                  > >
                  > > W zasadzie jest o czym rozmawiac. Hiszpania przeciez to przyklad na to ja
                  > k
                  > > kruche moga byc zasady demokracji, jak pod przykrywka gornolotnych hasel
                  > o
                  > > obronie wiary i wlasnosci z jednej strony i sprawiedliwosci dla ludu
                  > > pracujacego roznego rodzaju polityczne hieny moga zdobyc poklask spoleczn
                  > y.
                  > > Demokracja musi byc sztuka i umiejetnoscia wyprzedzania takich zjawis. Mu
                  > si
                  > > wyprzedzac napiecia i szybko odpowiadac na spoleczna niesprawiedliwosc. N
                  > ie
                  > > moga jej klinczowac miedzypartyjne i ideologiczne spory, gdyz wsrod klotn
                  > i
                  > > ginie glos zwyklego czlowieka, ktory w kazdym momencie moze dac sie porwa
                  > c
                  > > jakiemus politycznemu szamanowi. Trudno jest zrozumiec racje tych, ktorzy
                  >
                  > > usprawiedliwiaja bunty generalow, ktorzy lamia zasady demokracji i w imie
                  >
                  > > jakiejs grupy spolecznej gnebia inna grupe spoleczna. Mi taki sposob dzia
                  > lania
                  > >
                  > > i myslenia o wspolczesnym swiecie jest obcy.
                  >
                  > Bardzo mądrze piszes, Leszku, ale chyba niepotrzebnie się unosisz. Lupek jest
                  >
                  > faszystą. Chorym na ideologię. Nie wiedziałeś o tym? Nie zdawałeś sobie z
                  > tego sprawy? Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się przeczytać jego wypowiedzi,
                  > ktora wskazywałaby że tak nie jest. J ego oburzenia na Rosjan w konflikcie
                  > czeczeńskim nie można brać na serio. Jest zakłamane. Jest tylko argumentem.
                  > Uwiarygadnia go w takim samym stopniu, jak oburzenie Goebbelsa uwiarygadniało
                  > politykę Hitlera po odkryciu masowych grobów w Katyniu.
                  >
                  > Nie ma się kim przejmować.


                  Nie mam żadnych wątpliwości, że Lupus powinien przyznać Ci conajmniej
                  habilitację.
      • Gość: jack Re: kłamcy IP: *.proxy.aol.com 09.09.04, 17:20
        Co ty lupus probujesz udowodnic?
        Legion Condor byl praktycznie pod dowodztwem Wehrmachtu, za wyjatkiem
        zbombardowania Guernici NIE MA dokumentow co ten legion wlasciwie w Hiszpanii
        robil. W jego sklad nie wchodzili "ochotnicy" tylko wybrani specjalisci.
        Hiszpania byla praktycznym polem doswiadczalnym roznych koncepcji Wehrmachtu i
        w tym zamiarze zostal stworzony.

        Efekt rezimu Franco byl JEDEN i to jest FAKT.
        W latach 1939 - 1943 wymordowano 250 000 ludzi i 350 000 ucieklo za granice.
        (zrodla hiszpanskie)
        Wynik polityki Franco i pozniejszej Opus Dei bylo zaprzeczeniem wszystkich
        punktow zamierzonego programu.
        Hiszpanie opuscilo w latach 39-70 1,14 mln osob.
        W wyborach po smierci Franco zwyciestwo osiagneli socjalisci i komunisci.
        Hiszpanska gospodatka byla totalnie uzalezniona od obcego kapitalu.
        • maksimum TLUSTE LEWAKI BEZ UMIARU:CLINTON & M.MOORE 09.09.04, 22:50
          Gość portalu: jack napisał(a):

          > Co ty lupus probujesz udowodnic?
          > Legion Condor byl praktycznie pod dowodztwem Wehrmachtu, za wyjatkiem
          > zbombardowania Guernici NIE MA dokumentow co ten legion wlasciwie w Hiszpanii
          > robil. W jego sklad nie wchodzili "ochotnicy" tylko wybrani specjalisci.
          > Hiszpania byla praktycznym polem doswiadczalnym roznych koncepcji Wehrmachtu
          i w tym zamiarze zostal stworzony.
          >
          > Efekt rezimu Franco byl JEDEN i to jest FAKT.

          1-Nie udalo sie upanstwowic fabryk
          2-"reforma" rolna na wzor komunistyczny tez sie nie udala.

          > W latach 1939 - 1943 wymordowano 250 000 ludzi i 350 000 ucieklo za granice.
          > (zrodla hiszpanskie)

          To sa zrodla lewicy hiszpanskiej,a nie rzadowe.

          > Wynik polityki Franco i pozniejszej Opus Dei bylo zaprzeczeniem wszystkich
          > punktow zamierzonego programu.
          > Hiszpanie opuscilo w latach 39-70 1,14 mln osob.

          W poszukiwaniu lepiej platnej pracy w EU i USA.
          Ile osob opuscilo Polske po wyzwoleniu w 1989r?

          > W wyborach po smierci Franco zwyciestwo osiagneli socjalisci i komunisci.

          Po wyzwoleniu w 1989 tez do wladzy w Polsce doszli byli komunisci i trzymaja
          sie niezle do tej pory.

          > Hiszpanska gospodatka byla totalnie uzalezniona od obcego kapitalu.

          Dokladnie tak jak polska,pomijajac wielkiego Polaka Kulczyka,ktory ratujac
          dobro narodowe rejestruje swoje biznesy za granica.

          P.S. Zapomniales dodac jak wspanialym "artysta" jest M.Moore.
          Ostatnio nawet niezle muuuuuuuuuu sie powodzi i moze najesc sie do syta i
          swiadomosc podpowiada muuuuu ze 300 funtow wagi ktore juz przekroczyl,to nie
          jest jego limit.
          Jak tepym trzeba byc ,zeby sie tak zapasc to sie w glowie nie miesci.
          Niedlugo ten idol twoj i twoich kolegow lewakow bedzie sie poruszal na wozku
          inwalidzkim,albo serduszko mu wysiadzie jak Clintonowi.
          Az przyjemnie popatrzec jak lewaki sami siebie wykanczaja.
          • Gość: uciekająca wiedźma Brawo !!! Donie Leszku z la Sopot :) IP: *.crowley.pl 10.09.04, 00:58
            A lupki,homosie i minimumy ze swoją drewnianą argumentacją,niech dalej
            udają,że z wiatrakami nic ich nie łączy :)))
    • panidalloway Re: symetria 10.09.04, 03:31
      Skorzystam z okazji, że bohaterowie są zmęczeni i udali się na zasłużony
      odpoczynek.

      Na temat tragedii w Biesłanie, sytuacji w Czeczeni, polityki Rosji i
      światowego terroryzmu dyskutowali wczoraj wieczorem w TV1 uczeni mężowie, w tym
      prof. Hołówka ( mam nadzieję, ze przez samo H, jeśli nie, to wybacz
      Ayranie:) ), Piesiewicz, Mazowiecki i inni. Wszyscy wydawali się trochę
      bezradni w próbach nazwania, zdefiniowania poszczególnych problemów, a tym
      bardziej znalezienia środków zaradczych. Najciekawsza wydała mi się wypowiedź
      przedstawiciela muzułmanów polskich. Zwrócił on uwagę na powszechność
      zawłaszczania religii i używania jej w celach niecnych, w tym do podsycania
      krwawych konfliktów. Postulował stworzenie koalicji duchownych różnych wyznań
      mającej przeciwstawiać się instrumentalnemu traktowaniu religii. Myślę sobie,
      że i w Polsce taki ruch miałby pole do działania.

      • Gość: marynat Re: symetria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 03:57
        Też tego słuchałem i tak sobie pomyslałem: - Skoro islam powstał około roku
        670, to ta religia przeżywa obecnie swój XV wiek. Ilez podobieństw i analogii z
        XV wiekiem chrzescijaństwa...
        • maksimum JEST O CZYM MOWIC--PRAWO WLASNOSCI 10.09.04, 06:22
          leszek.sopot napisał:

          > Gość portalu: jack napisał(a):
          >
          > > Nie wiem o czym wogole dyskutowac?
          > > Hiszpanie SAMI bez pomocy "medrkow" w rodzaju maximilisa i lupusa osadzil
          > ili jednoznacznie NEGATYWNIE rezim Franco.
          > > A, ze do ich zindoktrynonowanych nabitych "gownem" czerepow to nie trafia
          > to inna sprawa.
          >
          > W zasadzie jest o czym rozmawiac. Hiszpania przeciez to przyklad na to jak
          > kruche moga byc zasady demokracji, jak pod przykrywka gornolotnych hasel o
          > obronie wiary i wlasnosci z jednej strony i sprawiedliwosci dla ludu
          > pracujacego roznego rodzaju polityczne hieny moga zdobyc poklask spoleczny.

          Walka w Hiszpanii byla jasna i wyrazna dla wszystkich:
          1-Albo zwyciezy komuna i upanstwowi fabryki oraz przeprowadzi "reforme" rolna
          jak to mialo miejsce w ZSRR i Polsce powojennej
          2-Albo zwyciezy Franco i prawo wlasnosci zostanie zachowane.
          3-Hieny polityczne,to sa ci,ktorzy chcieli okrasc tych ktorzy przez pokolenia
          sie dorabiali.

          > Demokracja musi byc sztuka i umiejetnoscia wyprzedzania takich zjawis. Musi
          > wyprzedzac napiecia i szybko odpowiadac na spoleczna niesprawiedliwosc. Nie
          > moga jej klinczowac miedzypartyjne i ideologiczne spory, gdyz wsrod klotni
          > ginie glos zwyklego czlowieka, ktory w kazdym momencie moze dac sie porwac
          > jakiemus politycznemu szamanowi.

          Dokladnie tak sie stalo na Tiananmen Square,gdzie rozwydrzone wyrostki chcialy
          wykoleic najszybciej rozwijajacy sie kraj na swiecie.

          > Trudno jest zrozumiec racje tych, ktorzy
          > usprawiedliwiaja bunty generalow, ktorzy lamia zasady demokracji i w imie
          > jakiejs grupy spolecznej gnebia inna grupe spoleczna. Mi taki sposob
          >dzialania i myslenia o wspolczesnym swiecie jest obcy.

          Bo myslenie jest ci obce.
          Sa dwa wyjscia:
          1-Saddam rzadzi w Iraku
          2-Saddam jest obalony w imie demokracji.

          Takie same dwa wyjscia byly w Hiszpanii:
          1-Komuna
          2-Franco z zachowaniem prawa wlasnosci.

          Twoje myslenie umiejscawia cie w najlepszym dla ciebie miejscu czyli
          Polsce,kraju w ktorym demokracja jest jako-taka,za to bezrobocie wysokie.
          Moje myslenie umiejscowilo mnie w USA i nie mam zamiaru sie z toba na miejsca
          zamieniac,bo mnie sie demokracja amerykanska duzo bardziej podoba niz
          demokracja polska.
          Bush is my man & God Bless America.
          Wybrancem twoim jest Kwasniewski i Boze strzez mnie przed takimi wodzami.
          • Gość: xxx naprawde jestes zielonym ludzikiem z Marsa:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 09:00
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=15531131&a=15614742
        • Gość: wartburg islam IP: *.b.dial.de.ignite.net 10.09.04, 11:52
          Gość portalu: marynat napisał(a):

          > Też tego słuchałem i tak sobie pomyslałem: - Skoro islam powstał około roku
          > 670, to ta religia przeżywa obecnie swój XV wiek. Ilez podobieństw i analogii
          z
          >
          > XV wiekiem chrzescijaństwa...

          Nie stawiałbym jednak znaku równości pomiędzy islamem i chrześcijaństwem. W
          doktrynie chreścijańskiej pomysły w rodzaju, że po zabiciu niewiernego wyznawca
          religii trafia wprost do nieba, są mimo wszystko niewyobrażalne.

          Islam przedstawiany jest często jako religia prawdziwej miłości. Nie rozumiem,
          skąd biorą się takie opinie. Chodzi przecież o wyznanie, dla którego jednym z
          najważniejszych dowodów wiary jest mord. Mocno podejrzani wydają mi się
          utytułowani arabiści występujący często w telewizjach zachodnich, a w ostatnich
          latach także i w polskiej. Ci panowie powtarzają w kółko niestworzone bajki o
          humanistycznych walorach islamu, ten aspekt - jakby nie było, dla islamu
          kluczowy - pozostawiając na boku.

          Odnoszę wrażenie, że nie chcą ryzykować swoich karier uniwersyteckich i
          stypendiów sponsorowanych przez szejków z Arabii Saudyjskiej i Kuwejtu. Islam
          we wszystkich swoich przejawach wydaje się być bardziej związany z jakąś
          totalitarną ideologią niż z religią. Pisał na ten temat swojego czasu Kundera.
          Również Brodski doszukiwał się w islamie analogii z sowieckim despotyzmem.
          • homosovieticus Kto z islamu czyni winowajcę terrorystycznych 11.09.04, 19:58
            mordów jest niebezpiecznym idiotą bo dolewa oliwy do ognia.
            Nie bądz nim Ty wartburgu.
        • panidalloway Re: symetria 10.09.04, 13:00
          Z pewnością tak. Ale przyznam szczerze, że bardziej niż różnice wynikające
          z „dojrzałości” jednej i „niedojrzałości” drugiej religii, a także te
          spowodowane innymi niebagatelnymi czynnikami, o których nie umiałabym
          rozprawiać z jaką taką fachowością, interesują mnie analogie. Nie mam zamiaru
          przesadzać w dopatrywaniu się zbyt wielu podobieństw. Myśl, że byłabym zmuszona
          mieszkać w jakimkolwiek państwie, w którym dominującą religią jest islam wydaje
          mi się przerażająca. I to, chyba niepoprawne politycznie, stwierdzenie
          charakteryzuje szczerze, choć nie uczenie mój stosunek do islamu.
          Ale to czego przestraszyłam się w czasie trwania programu, o którym
          rozmawiamy, to migawka z Putinem modlącym się do kamer w cerkwi. Chyba się
          wahał, którą ręką ma się przeżegnać, ale wyglądał groźnie, jakby prezentował
          najskuteczniejszą broń, jakiej może użyć w tej wojnie.
          Myślę też o kłopotach jakie mogą spotkać polskie społeczeństwo na skutek
          szerzenia się kiczu religijnego. Rozumiem kicz, jako coś nie tylko
          powierzchownego, ale przede wszystkim nieszczerego, a przez to szpetnego. Takie
          dla jednych niesłychanie użyteczne, a dla innych bardzo szkodliwe paskudztwo.
          Zaliczam do takich zjawisk wyznania pani prezydentowej o jej codziennych
          modlitwach w pałacowej kaplicy, zloty politycznych czarownic na Jasnej Górze,
          działalność Ojca dyrektora, a także styl życia i twórczość znanego na wybrzeżu
          księdza J.
          Nie piszę tego po to, by jeszcze raz wylać na forum żółć, której co prawda to
          prawda uzbierało się trochę, ale dlatego, że moim zdaniem „ religia użytkowa”,
          nie mylić ze „stosowaną”, stanowi póki co dla rozwoju Polski większe zagrożenie
          niż ewentualne zamachy terrorystyczne.
          A poza tym strach pomyśleć, jak czują się w takiej atmosferze polscy muzułmanie.

          Zaczęłam pisać ten tekst wcześnie rano, ale nie miałam czasu, aby go dokończyć,
          więc wisiał sobie. Teraz zauważyłam, że Wartburg napisał coś dokładnie
          odwrotnego, że ważniejsze są różnice niż analogie.:) No i jak tu transgenować(
          geniować)? Więc dla porządku: 1) analogie między piętnastowiecznym
          chrześcijaństwem i współczesnym islamem. 2) różnice między współczesnym
          islamem i współczesnym chrześcijaństwem i 3) jednak pewne analogie.
          • Gość: wartburg religie plemienne IP: *.b.dial.de.ignite.net 10.09.04, 13:40
            panidalloway napisała:

            > Teraz zauważyłam, że Wartburg napisał coś dokładnie
            > odwrotnego, że ważniejsze są różnice niż analogie.:)

            Nie napisałem niczego odwrotnego. Napisałem o czymś innym, co moim zdaniem jest
            wciąż pomijane w tej dyskusji i co jest rdzeniem tej religii - o przyzwoleniu,
            a nawet w pewnych okolicznościach (dżihad) zachęcie do mordowania. Chodziło mi
            o zasady, które tam oficjalnie funkcjonują i które w kanonie chrześcijaństwa,
            choćby ze względu na Ewangelię, byłyby nie do pomyślenia. Co oczywiście nie
            oznacza, że chrześcijaństwo nie jest wolne od takich praktyk i zagrożeń...

            Twoje rozważania bardzo do mnie trafiają, bo sam podobnie to sobie tłumaczę i
            widzę. W wiekach średnich chrześcijaństwo było wbrew swojej misji religią
            plemienną i przez to bardzo bliskie islamowi. Różnica polega być może na tym,
            że w islamie nigdy nie było takiej wewnętrznej sprzeczności.
            • panidalloway Re: religie plemienne 10.09.04, 14:01
              Tak, oczywiscie. Była to odwrotność pozorna.:)
              • maksimum O CZYM KATARSIS NIE WIEDZIALA 11.09.04, 05:38
                katarsis napisała:

                > Ja się nie pytam co było na Kubie tylko byś w imie naprawiania zgubnej
                > ideologii prezentowanej przez Leszka (co jak co ale za komunistę to się
                obrazi)
                > sam nie przeinaczał faktów bo sytajesz się niewiarygodny. I jeszcze na niego
                > naskakujesz wytykając paluchem i naśmiewasz się.
                > Suma sumarum komu wyszło na zdowie i co to możemy się zgadzać, ale wkurza
                mnie
                > sposób sposób twój instrumentalny sposób obchodzenia się z ludźmi i historią.

                Wy chcieliscie sobie "pogaworzyc" przy kawuni o wojnie domowej w Hiszpanii nie
                znajac zupelnie faktow.
                I jak ja wchodze w te duskusje i pokazuje wam fakty,o ktorych wy pojecia nie
                mieliscie,to wam szczeki poopadaly na podloge.
                Wojna domowa w Hiszpanii to nie bylo to co jakis komunistyczny malarzyna
                przedstawil w Guernice,ze nadlecialy zlowrogie samoloty i babardowaly niewinne
                kobiety i dzieci.
                Prawda byla taka,ze ZSRR uzbroil po zeby hiszpanskich lewakow i Franco nie mial
                wyjscia tylko poprosic Niemcow o pomoc.
                Niemcy przyslali w sumie 109 samolotow,co i tak jest niczym w porownaniu z 600-
                800 samolotow przyslanych przez Rosjan.
                Zanim tu wszedlem,to rozmawialiscie tak jakby protestujacy bezbronni robotnicy
                hiszpanscy byli zabijani przez faszystow hiszpanskich oraz niemieckich.
                No bo dla lewakow,ten co nie jest lewakiem jest faszysta.
                --------------------------------------------------------------------------------
                -
                > > Przetlumacz sobie te linki z angielskiego to pogadamy,bo leszek.klopot
                > > komunistyczne pierdo.. opowiada na tym forum.
                > > ZSRR dostarczyl do Hiszpanii w czasie 1936-38:
                > > 1-600-800 samolotow
                > > 2-350 czolgow
                > > 3-1,200-1,500 dzial
                > > 4-500,000 karabinow oraz miliony sztuk amunicji.
                >
                > www.unc.edu/~chaos1/documents/egdnd.pdf
                > Przeciez Franco nie polaczyl sie z osia Niemcy-Wlochy-Japonia zeby zawojowac
                > swiat.
                > Franco uratowal swoja ojczyzne od komuny i to mu wystarczylo.
                --------------------------------------------------------------------------------
                Przyznaj sie szczerze,ze pojecia nie mialas ani Ty ani leszek o ilosci broni
                dostarczonej przez ZSRR do Hiszpanii.
                Tego niestety w polskich szkolach nie ucza!

                • Gość: wartburg adolescencja IP: *.tnt5.ber2.deu.da.uu.net 11.09.04, 09:48
                  Zupełnie jakbym słuchał chełpliwych przechwałek dwunastolatka, który w przerwie
                  między kopaniem piłki a wdrapywaniem się na drzewo musi przelicytować swoich
                  kolegów z podwórka. "I jak ja wchodze w te duskusje i pokazuje wam fakty,o
                  ktorych wy pojecia nie mieliscie,to wam szczeki poopadaly na podloge".

                  Brawo, Macieju. Następnym razem będziesz niekwestionowanym kapitanem
                  podwórkowej drużyny piłkarskiej. Ale może byś się tak zastanowił nad wizytą
                  u psychoanalityka? Twoja adolescencja trwa za długo. Martwię się o Ciebie...
                  • homosovieticus adolescencja zafałszowana czy autystyczne myslenie 11.09.04, 12:12
                    Gość portalu: wartburg napisał(a):

                    > Zupełnie jakbym słuchał chełpliwych przechwałek dwunastolatka, który w
                    przerwie
                    >
                    > między kopaniem piłki a wdrapywaniem się na drzewo musi przelicytować swoich
                    > kolegów z podwórka. "I jak ja wchodze w te duskusje i pokazuje wam fakty,o
                    > ktorych wy pojecia nie mieliscie,to wam szczeki poopadaly na podloge".
                    >
                    > Brawo, Macieju. Następnym razem będziesz niekwestionowanym kapitanem
                    > podwórkowej drużyny piłkarskiej. Ale może byś się tak zastanowił nad wizytą
                    > u psychoanalityka? Twoja adolescencja trwa za długo. Martwię się o Ciebie...

                    Skad wiesz wartburgu ,że Maciej kopał piłkę a w przerwach wdrapywał się na
                    drzewo?
                    W ten oto sposób, zademonstrowałeś kochany wartburgu, klasyczny okaz myślenia
                    autystycznego.
                    Polega ono właśnie na stopniowym zastępowaniu faktów pochodzących ze świata
                    zewnętrznego przez fantazje piszacego.Wymyśłiłeś sobie ,że Maciej kopał piłkę i
                    że zostanie z tego powodu kapitanem drużyny piłkarskiej. Rzeczywiste
                    dzieciństwo Macieja zastąpiłes wyimaginowanym, w którym fakty i szczegóły
                    nabierają nowych znaczeń, zamiast niewątpliwego pływania i tenisa, kopanie
                    piłki i wdrapywanie sie na drzewa.Jak tak dalej pójdzie, drogi Gruchocie, to w
                    końcu coraz bardziej wycofasz się z rzeczywistego życia i pogrążysz się w
                    świecie własnych myśli. Myślenie autystyczne może być objawem schizofrenii;
                    mogą towarzyszyć mu urojenia i halucynacje.
                    Czyżbyśmy obserwowali pierwsze ich oznaki?
                    Martwię się o Ciebie Wartburgu!
                    W Niemczech społeczna opieka medyczna jest skuteczniajsza niż w Kraju.
                    Idź nie zwlekaj!
    • homosovieticus Jacek Bartyzel o Franco tak pisze... 11.09.04, 12:58
      haggard.w.interia.pl/franco.html
      • leszek.sopot PIOSENKA O NIEWIELKIEJ ŚMIERCI 11.09.04, 13:04
        O świcie 19 sierpnia 1936 roku w wąwozie Viznar pod Granadą ginie z rąk
        faszystów generała Franco poeta Federico Garcia Lorca. Dwa miesiące wcześniej
        napisał "Dom Bernardy Alba", najważniejszy, obok "Krwawych Godów", dramat
        poety, w którym Lorca, opowiadając o tłumionych namiętnościach, nienawiści,
        kłamstwie, rywalizacji, przemocy i nieludzkim despotyzmie, obnaża okrucieństwo
        zamkniętego systemu, w którym jednostce zostało odebrane prawo do decydowania o
        własnym życiu. Światowa prapremiera sztuki odbyła się 8 marca 1945 roku w
        Buenos Aires.
        Lorca jak co roku pojechał latem do Granady, aby odwiedzić rodziców. Nazajutrz
        po jego przybyciu, dnia 17 lipca roku 1936, falangiści generała Franco
        wkroczyli do Andaluzji. Rozpoczęły się aresztowania i masowe egzekucje. Również
        i Lorca padł ofiarą tej pacyfikacji. Uwięziony i skazany bez sądu, został ze
        skwapliwym pośpiechem rozstrzelany o świcie dnia 19 sierpnia 1936 roku, w
        wąwozie Viznar pod Granadą. Nie miał pogrzebu i nie ma grobu. Stało się tak,
        jak niegdyś napisał:
        "Kiedy ja umrę,
        z gitarą mnie pochowajcie
        w suchym piachu (...)"
        Nie zdołano zabić pamięci o poecie. Przetrwały i trwają nadal jego dzieła. Mimo
        wieloletnich zakazów frankistowskiego reżimu, mimo zmowy milczenia, nadal są
        znane i w krajach języka hiszpańskiego i w przekładach na języki obce. Stale
        wystawiane bywają jego dramaty, stale też publikuje się na całym świecie tomy
        jego poezji.

        REQUIEM
        PIOSENKA O NIEWIELKIEJ ŚMIERCI
        Ruń księżyców śmiertelna.
        W głębi ziemi krwi struga.
        Dawnej krwi łąka senna.

        Trawa śmiertelna nieba.
        Światło z wczoraj i z jutra.
        Piasku blask i noc ciemna.

        Łąka ziemi śmiertelna.
        Spotkałem się ze śmiercią.
        Śmierć to była niewielka.

        Pies gdzieś w szopie zaszczekał
        Ku nieskończonym stertom
        zeschłych liści i płatków
        sunęła moja ręka.

        Spopielała katedra.
        Blask piasku i noc piasku.
        I ona: śmierć niewielka.

        Śmierć wobec mnie, człowieka.
        Ona i ja. My sami.
        Człowiek i śmierć niewielka.

        Ruń księżyców śmiertelna.
        Jęcząc i drżąc za drzwiami,
        śnieg powietrze wypełnia.

        Ja - i co? To, co było.
        Człowiek, a ona za nim.
        Łąka, blask, piasek, miłość.
    • homosovieticus tak historyk rosyjski Daniłow o wojnie i Franco 11.09.04, 14:02
      www.nato.int/acad/fellow/97-99/danilov.pdf
    • leszek.sopot George Orwell "Spilling the Spanish Beans" 11.09.04, 14:43
      "Spilling the Spanish Beans" - An Essay by George Orwell from New English
      Weekly, 29 July and 2 September 1937

      "[...] All that I have said in this article would seem entirely commonplace in
      Spain, or even in France. Yet in England, in spite of the intense interest the
      Spanish war has aroused, there are very few people who have even heard of the
      enormous struggle that is going on behind the Government lines. Of course, this
      is no accident. There has been a quite deliberate conspiracy (I could give
      detailed instances) to prevent the Spanish situation from being understood.
      People who ought to know better have lent themselves to the deception on the
      ground that if you tell the truth about Spain it will be used as Fascist
      propaganda".

      It is easy to see where such cowardice leads. If the British public had been
      given a truthful account of the Spanish war they would have had an opportunity
      of learning what Fascism is and how it can be combated. As it is, the News
      Chronicle version of Fascism as a kind of homicidal mania peculiar to Colonel
      Blimps bombinating in the economic void has been established more firmly than
      ever. And thus we are one step nearer to the great war ‘against Fascism’ (cf.
      1914, ‘against militarism’) which will allow Fascism, British variety, to be
      slipped over our necks during the first week.

      www.english.uiuc.edu/maps/scw/orwell2.htm
      • homosovieticus Przecież Orwell to literat, nie jest AUTORYTETEM ! 11.09.04, 14:47
        Przytocz jeszcze Camusa, Saint Exuperego, Sartra i innych. Spadam bo hadko
        czytać. :((
        • leszek.sopot Krotka sciaga dla ignoranta 11.09.04, 15:44
          Jefferson Hendricks and Cary Nelson, "Chronology of the Spanish Civil War -
          Emphasizing the Lincoln Battalion Involvement"

          1931
          King Alfonso XII leaves Spain after Republican and socialist candidates are
          victorious in the nation's municipal elections.

          1936
          February 16: Popular Front coalition of left-wing parties wins Spanish
          national elections and forms new Republican government
          July 17: Right-wing military uprising against the Spanish government is
          declared in Spanish Morocco
          July 18: Insurgents successful in taking Seville
          July 19: Insurgents are defeated as they attempt to take Barcelona
          July 20: Insurgents defeated in Madrid; Republican government seeks aid from
          France; Insurgents appeal for help to Germany and Italy; Franco takes control
          of Insurgent armies
          July 25: Hitler agrees to support Franco
          July 26: German and Italian planes land in Morocco
          July 27: Insurgents control Seville with reinforcements flown in from Morocco
          on German airplanes
          August 8: France closes its border with Spain; unofficial "Non-Intervention"
          policy begins
          August 14: Insurgents take Badajoz; over 4,000 massacred in the next ten days
          September 5: Irún burned as Nationalists take city
          September 9: The Non-Intervention Committee first meets in London
          September 27: Insurgents take Toledo; rescue rebels in Alcázar
          October 1: Franco named Generalissimo; becomes supreme head of Nationalist
          government and armies
          November 6: Republican government leaves Madrid and moves to Valencia; General
          Miaja named head of Madrid Defense Junta
          November 7-23: Insurgents attack Madrid from the north and southwest
          November 8: International Brigades arrive in Madrid
          November 18: Germany and Italy recognize Nationalist government
          December 22: Italian forces arrive in Spain to support Insurgents
          December 25: The first Americans leave New York harbor on the S. S. Normandie
          to fight for the Republic

          1937
          February 5-27: Battle of Jarama
          February 16: Lincoln Battalion first moved to the front lines at Jarama; the
          first Lincoln casualty, Charles Edwards, on the 17th
          February 27: Lincolns attack Pingarrón Hill ("Suicide Hill") in Jarama Valley;
          of the 500 who went over the top, more than 300 were killed or wounded
          February 8: Nationalists capture Malaga
          March 8-18: Battle of Guadalajara; Italian troops defeated by Republican army
          with substantial International Brigade support
          March-May: Americans form two new battalions--the George Washington Battalion
          and the MacKenzie-Papineau Battalion (consisting mostly of Canadians)
          May 3-8: Fighting in Barcelona between CNT, FAI, POUM, and the PSUC and police
          April 26: Guernica bombed by German planes; over 2,500 civilian casualties
          May 3-7: Civil war in Barcelona between competing groups of anarchists,
          communists, and Trotskyists
          May 17: Juan Négrin replaces Largo Caballero as Republican prime minister
          late June: Lincoln Battalion recalled from Jarama front after spending over
          four months in the trenches; billeted at Albares, about 35 kilometers north of
          Taran_ón, before being sent to Brunete campaign
          July 6-26: Republican offensive at Battle of Brunete, just westof Madrid
          July 6: Lincolns attack and take Villanueva de la Cańada near Brunete; 30
          Lincolns killed
          July 9: Lincolns charge the Romanillos Heights and Mosquito Crest ("Mosquito
          Hill"); over 135 casualties; they dig in and are bombarded by the German Condor
          Legion
          July 14: Because of high casualties the Lincoln and Washington Battalions
          merge into one battalion
          August 19: Lincolns leave Albares for the Aragón front
          August 24: Republican offensive in Aragón; the Lincolns attack Quinto, a small
          town about 35 kilometers southeast of Zaragoza
          September 6: Belchite, about 50 kilometers south of Zaragoza, falls to the
          Lincolns after 4 days of house-to-house fighting. The Lincolns suffer over 250
          casualties in the battles of Quinto and Belchite
          October 13: Lincolns and the MacPaps unsuccessfully attack Fuentes de Ebro
          near Zaragoza; the two battalions suffer over 300 casualties
          October 19: All of Northern Spain in Nationalist control
          November 30: Republican government moves to Barcelona
          December 14: Republican offensive begins at Teruel

          1938
          January 1: Lincolns and MacPaps, as part of the Teruel offensive, are moved
          from the Aragon region to Argente, 30 kilometers north of Teruel
          February 15: Lincolns and MacPaps sent to Segura de los Bańos, about 70
          kilometers north of Teruel; they take Monte Pedigrossa; Americans also in
          action elsewhere in the area
          February 19: Lincolns moved from Segura de los Bańos to just southeast of
          Teruel
          February 22: Nationalists recapture Teruel
          early March: the Lincolns and McPaps are billeted in and around Belchite, just
          south of Zaragoza
          March 10: Nationalists begin major offensive in Aragón; the Lincolns retreat
          south out of Belchite and are overrun by rebel offensive, with many taken
          prisoner; the beginning of the Great Retreats
          March 15: Lincolns retreat into Caspe, about 70 kilometers east of Belchite;
          of the 500 Lincolns who left Belchite, only 100 remain
          March 16-18: Continuous bombing of Barcelona
          March 18: Lincolns are in reserve at Batea, about 40 kilometers southeast of
          Caspe; joined by more than 100 new recruits as well as stragglers finding their
          way back, the battalion strength is back to around 400
          April 1: The Lincolns are overrun near Gandesa; the battalion suffers heavy
          casualties, among them Commander Robert Merriman; during the next week they re-
          assemble at Mora la Nueva on the Ebro, only 120 Lincolns remain
          early April: The Lincolns in training at Darmos, near Mora la Nueva, where
          they are joined by more than 400 young Spanish recruits
          April 15: Nationalists break through Republican forces and reach Mediterranean
          at Vinaroz; Republican Spain split in two
          May-July: Lincolns still in training on the east side of the Ebro, in Marsa;
          their number are increased to almost 700
          July 24: Republican army begins Ebro offensive; the Lincolns cross the river
          near Asco and quickly take Fatarella
          July 28: Lincolns in battle at Villalba de los Arcos, about 10 kilometers
          north of Gandesa; by now only 400 of the 700 in the battalion are still in
          action
          August 2: Lincolns just east of Gandesa; pounded by artillery in the "Valley
          of Death"
          August 15: Lincolns sent back to front, to Sierra Pandols southeast of
          Gandesa; the battalion strength is down to 300, with fewer than 100 Americans;
          they are bombarded by artillery and aircraft for ten days, but hold Hill 666
          September 6: Lincolns begin action around Corbera for five days
          September 21: Juan Négrin, Prime Minister of the Republic, announces to the
          League of Nations at Geneva a unilateral withdrawal of all international troops
          from the Republican army; the Lincolns are near the front lines just east of
          Corbera
          September 23: Jim Lardner, son of Ring Lardner, Jr., is one of the last
          Lincolns killed in action
          September 24: The Lincolns are withdrawn from the Ebro region
          September 30: Munich Pact seals fate of Czechoslovakia, and of Spain's last
          chance for intervention; Neville Chamberlain declares "Peace in our time"
          October 29: Farewell parade in Barcelona for the International Brigades
          November: Lincolns in Ripoll, in northern Catalonia near the French border,
          awaiting expatriation
          November 16: Ebro campaign ends with Republican armies retreating across river
          December 2: Over 300 Americans cross over into France
          December 23: Nationalists begin offensive in Catalonia

          1939
          January 26: Nationalists capture Barcelona; nearly 100 more Americans escape
          to France
          February 27: France and Britain recognize Franco regime
          March 27: Nationalists take over Madrid
          April 1: Franco declares war ended; more than 90 Americans in Nationalist
          prisons, most to come home
          • Gość: Homoś Ta ściąga nie ma nic wspólnego z Orwellem. IP: *.gdynia.mm.pl 11.09.04, 18:57
            Przytaczasz coraz to nowe źródła, którymi chcesz przykryć jednostronność twojej
            argumentacji .W necie jest ich tysiące. Są nawet specjalistyczne serwery
            poświęcone Gen. Franco i wojnie domowej w Hiszpanii. NIEUCZCIWIE dyskutujesz.
            Zdarza Ci się to nie po raz pierwszy.O człowieku ,który ma 100% racji pisał
            Miłosz we wstepie do "Zniewolonego Umysłu".Zachowujesz się jak "gówniarz' a nie
            jak dorosły człowiek.Opamiętaj się i zamilcz.Pieniaczu z Sopot.
            • leszek.sopot Jestes nudny:( 11.09.04, 19:12
              Chcesz mnie zdenerwowac, bo sam sie zdenerwowales. Nudzi mnie twa osoba.
              • homosovieticus Mazowiecki ten był interesujacy.....jak spał. 11.09.04, 19:31
                Dowcip też już zawodzi.Do ostatniej kropli krwi i.....nigdy sorry, może
                rzeczywiscie się pomyliłem, zagalopowałem lub przesadziłem W zaparte jak
                Janik,Brunatny Robert,Włodek z Muzą pod pachą, Dyduch i wielu o podobnym
                rodowodzie intelektualnym.To nie cecha inteligenta to cecha zagorzałego
                wielbiciela własnego ogladu świata. To cecha ANTYINTELIGENCKA.Pozbądź się jej a
                zyskasz wiele we własnych i cudzych oczach. Dobrze radzę.
                • leszek.sopot Jestes nudny:(( 11.09.04, 19:36
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=15531131&a=15685884
    • leszek.sopot Hemingway - "On the American Dead in Spain" 11.09.04, 15:11
      ERNEST HEMINGWAY, "On the American Dead in Spain" (1939)

      "The dead sleep cold in Spain tonight. Snow blows through the olive groves,
      sifting against the tree roots. Snow drifts over the mounds with small
      headboards. (When there was time for headboards.) The olive trees are thin in
      the cold wind because their lower branches were once cut to cover tanks, and
      the dead sleep cold in the small hills above the Jarama River. It was cold that
      February when they died there and since then the dead have not noticed the
      changes of the seasons.
      It is two years now since the Lincoln Battalion held for four and a half months
      along the heights of the Jarama, and the first American dead have been a part
      of the earth of Spain for a long time now.
      The dead sleep cold in Spain tonight and they will sleep cold all this winter
      as the earth sleeps with them. But in the spring the rain will come to make the
      earth kind again. The wind will blow soft over the hills from the south. The
      black trees will come to life with small green leaves, and there will be
      blossoms on the apple trees along the Jarama River. This spring the dead will
      feel the earth beginning to live again.
      For our dead are a part of the earth of Spain now and the earth of Spain can
      never die. Each winter it will seem to die and each spring it will come alive
      again. Our dead will live with it forever. [...]"

      www.english.uiuc.edu/maps/scw/hemingway.htm
      • maksimum Z LEWAKAMI JAK Z DZIECMI-CHCOM ZALOZYC BANK 11.09.04, 16:51

        > Prawda byla taka,ze ZSRR uzbroil po zeby hiszpanskich lewakow i Franco nie
        mial wyjscia tylko poprosic Niemcow o pomoc.
        > Niemcy przyslali w sumie 109 samolotow,co i tak jest niczym w porownaniu z
        600- 800 samolotow przyslanych przez Rosjan.
        > Zanim tu wszedlem,to rozmawialiscie tak jakby protestujacy bezbronni
        robotnicy
        > hiszpanscy byli zabijani przez faszystow hiszpanskich oraz niemieckich.
        > No bo dla lewakow,ten co nie jest lewakiem jest faszysta.
        > ------------------------------------------------------------------------------
        > > > Przetlumacz sobie te linki z angielskiego to pogadamy,bo leszek.klo
        > pot
        > > > komunistyczne pierdo.. opowiada na tym forum.
        > > > ZSRR dostarczyl do Hiszpanii w czasie 1936-38:
        > > > 1-600-800 samolotow
        > > > 2-350 czolgow
        > > > 3-1,200-1,500 dzial
        > > > 4-500,000 karabinow oraz miliony sztuk amunicji.
        > >
        > > www.unc.edu/~chaos1/documents/egdnd.pdf
        > > Przeciez Franco nie polaczyl sie z osia Niemcy-Wlochy-Japonia zeby zawojo
        > wac swiat.
        > > Franco uratowal swoja ojczyzne od komuny i to mu wystarczylo.
        > ------------------------------------------------------------------------------
        > Przyznaj sie szczerze,ze pojecia nie mialas ani Ty ani leszek o ilosci broni
        > dostarczonej przez ZSRR do Hiszpanii.
        > Tego niestety w polskich szkolach nie ucza!

        leszek.klopot nameczyl sie by przytoczyc kupe nic nie znaczacej makulatury,a
        niezle zmeczony zyciem wartburg nie nadaza umyslowo za faktami.
        Zalozmy ze wartburg z leszkiem.sopotem chca zalozyc bank.
        Pomysl maja znakomity,bo jeden bedzie prezesem a drugi jego zastepca,TYLKO SKAD
        wziac pieniadze jako kapital poczatkowy??????????????
        Oto jest pytanie z serii byc albo nie byc.
        No wiec pieniadze na zalozenie banku dostarczy im ZSRR i pytanie pozostaje bez
        zmian,dokogo nalezy bank?
        Do leszka.sopota i wartburga czy do ZSRR ??
        Naiwni ludzie utozszamiaja prezesow z wlascicielami,to mniej wiecej tak jak
        fundacja Joli Kwasniewskiej,bez Joli Orlen nie dalby pieniedzy na szpital i
        dlatego fundacja jest jej.
        Bez broni radzieckiej nie byloby wojny domowej w Hiszpanii i tepe lewaki nie
        moga tego zrozumiec.
        Bez broni radzieckiej Saddam nie mialby czym napadac na Kuwejt i glupie lewaki
        tez tego nie kumaja.
        ZSRR dostarczyl lewakom hiszpanskim wiecej broni niz bylo na wyposazeniu
        polskiej armii w 1939r i do tepych lewakow to nie trafia,ze BEZ BRONI NIE MA
        WOJNY.
        Zrozumcie chore lewaki,ze ten co ma bron ma wladze i bez broni radzieckiej nie
        byloby wojny cywilnej w hiszpanii.
        A gdyby lewaki tamta wojne wygraly,to by zaprowadzily w Hiszpanii taki sam
        porzadek jak u siebie w ZSRR.
        Komu sa potrzebne cytaty artystow i ich obrazy jak za nimi stala bron radziecka?
        NKWD juz w Hiszpanii bylo razem z wojskami radzieckimi by zaprowadzic im nowy
        porzadek.
        Widzial ktos z was tepe lewaki wojne bez broni,albo bank bez pieniedzy?

        • leszek.sopot nie bede sie powtarzal 11.09.04, 17:05
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=15531131&a=15614742
          • maksimum nie bede sie powtarzal NIC DO CIEBIE NIE DOCIERA 11.09.04, 17:12
            Niestety powtarzasz sie i to bardzo nierozwojowo.
            Nic do ciebie nie dociera,ze bez broni nie ma wojny.
            Gdyby nie bron radziecka Franco wprowadzilby stan wyjatkowy,aresztowal
            kilkadziesiat tysiecy ludzi i byloby po krzyku.
            Niemieckie lotnictwo nigdy nie byloby zaproszone do Hiszpanii.
            Jesli nie widzisz ,ze przyczyna wojny jest dostep do broni radzieckiej,to juz
            ci do tego pustego lba nic ani nikt nie bedzie w stanie wlozyc.
            • leszek.sopot jak mozna tak byc niedoinformowanym:((( 11.09.04, 17:26
              maksimum napisał:

              > Niestety powtarzasz sie i to bardzo nierozwojowo.
              > Nic do ciebie nie dociera,ze bez broni nie ma wojny.
              > Gdyby nie bron radziecka Franco wprowadzilby stan wyjatkowy,aresztowal
              > kilkadziesiat tysiecy ludzi i byloby po krzyku.

              Pierwsze dostawy broni z ZSRR dotarly do Hiszpanii duzo pozniej niz Franco
              rozpoczal swoj pucz. Franconie mogl wprowadzic stanu wyjatkowego - mogl go
              wprowdzic tylko rzad Hiszpanii. W 4 dni po rozpoczeciu puczu z pomoca
              hiszpanskim faszystom pospieszyly faszystowskie Wlochy i Niemcy. O pomoc przed
              faszystowska interwencja republikanski rzad Hiszpanii zwrocil sie do calego
              wolnego swiata. Niestety zatryumfowala wowczas polityka nieinterwencji -
              forsowana przez Anglie i Francje.

              > Niemieckie lotnictwo nigdy nie byloby zaproszone do Hiszpanii.

              Niemieckiego lotnictwa nikt do Hiszpanii nie zapraszal.

              > Jesli nie widzisz ,ze przyczyna wojny jest dostep do broni radzieckiej,to juz
              > ci do tego pustego lba nic ani nikt nie bedzie w stanie wlozyc.

              Czy ty naprawde nie potrafisz czytac? Dostep do broni radzieckie... Poczytaj
              sobie kiedy ta bron dotarla do hiszpanii a kiedy zaczal sie bun falangi i
              czesci wojska. Moze zainteresuje ciebie i to, ze w Hiszpanii walczyli takze po
              stronie republiki amerykanscy lotnicy:
              Flyers of Fortune: American Airmen in the Spanish Civil War
              lacucaracha.info/scw/flyers/index.html
              a po stronie hiszpanskich faszystow
              Corpo Truppe Volontari
              corpo-truppe-volontari.wikiverse.org/
              Condor Legion
              condor-legion.wikiverse.org/
              ci niemieccy "legionisci" "wspaniale" bombardowali wiele miast i miasteczek
              podczas calej II wojny.
              • maksimum Re: jak mozna tak byc niedoinformowanym:((( 11.09.04, 17:32
                leszek.sopot napisał:

                > maksimum napisał:
                >
                > > Niestety powtarzasz sie i to bardzo nierozwojowo.
                > > Nic do ciebie nie dociera,ze bez broni nie ma wojny.
                > > Gdyby nie bron radziecka Franco wprowadzilby stan wyjatkowy,aresztowal
                > > kilkadziesiat tysiecy ludzi i byloby po krzyku.
                >
                > Pierwsze dostawy broni z ZSRR dotarly do Hiszpanii duzo pozniej niz Franco
                > rozpoczal swoj pucz. Franconie mogl wprowadzic stanu wyjatkowego - mogl go
                > wprowdzic tylko rzad Hiszpanii. W 4 dni po rozpoczeciu puczu z pomoca
                > hiszpanskim faszystom pospieszyly faszystowskie Wlochy i Niemcy. O pomoc
                przed
                > faszystowska interwencja republikanski rzad Hiszpanii zwrocil sie do calego
                > wolnego swiata. Niestety zatryumfowala wowczas polityka nieinterwencji -
                > forsowana przez Anglie i Francje.
                >
                > > Niemieckie lotnictwo nigdy nie byloby zaproszone do Hiszpanii.
                >
                > Niemieckiego lotnictwa nikt do Hiszpanii nie zapraszal.
                >
                > > Jesli nie widzisz ,ze przyczyna wojny jest dostep do broni radzieckiej,to
                > juz
                > > ci do tego pustego lba nic ani nikt nie bedzie w stanie wlozyc.
                >
                > Czy ty naprawde nie potrafisz czytac? Dostep do broni radzieckie... Poczytaj
                > sobie kiedy ta bron dotarla do hiszpanii a kiedy zaczal sie bun falangi i
                > czesci wojska. Moze zainteresuje ciebie i to, ze w Hiszpanii walczyli takze
                po
                > stronie republiki amerykanscy lotnicy:
                > Flyers of Fortune: American Airmen in the Spanish Civil War
                > lacucaracha.info/scw/flyers/index.html
                > a po stronie hiszpanskich faszystow
                > Corpo Truppe Volontari
                > corpo-truppe-volontari.wikiverse.org/
                > Condor Legion
                > condor-legion.wikiverse.org/
                > ci niemieccy "legionisci" "wspaniale" bombardowali wiele miast i miasteczek
                > podczas calej II wojny.

                Podane sa daty dostaw czolgow i broni ciezkiej,a pokaz mnie daty dostaw 500,000
                karabinow.
                • maksimum Re: jak mozna tak byc niedoinformowanym:((( 11.09.04, 17:49
                  Najpierw wysyla sie bron lekka jak karabiny i to na statkach handlowych a na
                  skrzyniach nie ma napisow "karabiny" a jak sytuacja jest juz pod kontrola i
                  porty opanowane to wtedy wysyla sie bron ciezka jak czolgi ,dziala i samoloty.

                  A jak byly powstania w Polsce organizowane?
                  Z pustymi rekami powstancy rzucali sie na przeciwnika,czy najpierw organizowali
                  lekka bron,a w miare rozwoju sytuacji zdobywali bron ciezka.
                  • leszek.sopot Re: jak mozna tak byc niedoinformowanym:((( 11.09.04, 17:51
                    Nie wiem o czym piszesz. Hiszpanski rzad mogl kiedy chcial i jak chcial kupowac
                    bron.
                • leszek.sopot Re: jak mozna tak byc niedoinformowanym:((( 11.09.04, 17:50
                  maksimum napisał:
                  > Podane sa daty dostaw czolgow i broni ciezkiej,a pokaz mnie daty dostaw
                  500,000 karabinow.

                  Rzad hiszpanski mogl kupowac bron od kogo chcial - jak kazdy niezalezny kraj.
                  Nie wiem kiedy przed rebelia gen. Franco kupowano bron w ZSRR. Po wybuchu
                  rebelii 17 lipca do porozumienia (w warunkach wojeny domowej) do porozumienia z
                  sowietami w sprawie pomoicy doszlo chyba 28 sierpnia (gdy faszysci juz byli w
                  Hiszpanii i dopuszczali sie do masowych zbrodni i aktow terroru). Bezplatna
                  pomoc z ZSRR musiala odbywac sie po tej dacie.

                  O udziale amerykanow mozesz jeszcze posluchac piesni: "The Abraham Lincoln
                  Brigade" John McCutcheon
                  www.appleseedrec.com/abrahamlincolnbrigade.ram
                  Z kolei na tym linku mozesz m.in. poczytac sobie o tym, jak uciekinierzy z
                  franksistowskiej Hiszpanii, walczyli w czasie II wojny z Niemcami u boku
                  Amerykanow
                  www.spanishrefugees-basquechildren.org/
                  A propo - z faszystami u boku USA nie walczyly oddzialy gen. Franco
                  • maksimum Re: jak mozna tak byc niedoinformowanym:((( 11.09.04, 18:01
                    leszek.sopot napisał:

                    > maksimum napisał:
                    > > Podane sa daty dostaw czolgow i broni ciezkiej,a pokaz mnie daty dostaw
                    > 500,000 karabinow.
                    >
                    > Rzad hiszpanski mogl kupowac bron od kogo chcial - jak kazdy niezalezny kraj.
                    > Nie wiem kiedy przed rebelia gen. Franco kupowano bron w ZSRR. Po wybuchu
                    > rebelii 17 lipca do porozumienia (w warunkach wojeny domowej) do porozumienia
                    z
                    >
                    > sowietami w sprawie pomoicy doszlo chyba 28 sierpnia (gdy faszysci juz byli w
                    > Hiszpanii i dopuszczali sie do masowych zbrodni i aktow terroru). Bezplatna
                    > pomoc z ZSRR musiala odbywac sie po tej dacie.

                    To domniemywac tak mozna na zasadzie dzialania ZSRR zgodnie z prawem.
                    Jak USA nalozylo embargo na dostawy broni do Iraku,to ZSRR a potem Rosja
                    dostarczyly tam broni za 12 mld doll.
                    Chiny tez maja amerykanskie embargo na bron i Rosja jest tam pierwszym dostawca.
                    Obudz sie leszek!
                    O tym czy sa czy tez nie nastroje lewicowe w spoleczenstwie,to caly swiat wie
                    na dlugo przed zbrojnym powstaniem tam.


                    > O udziale amerykanow mozesz jeszcze posluchac piesni: "The Abraham Lincoln
                    > Brigade" John McCutcheon
                    > www.appleseedrec.com/abrahamlincolnbrigade.ram
                    > Z kolei na tym linku mozesz m.in. poczytac sobie o tym, jak uciekinierzy z
                    > franksistowskiej Hiszpanii, walczyli w czasie II wojny z Niemcami u boku
                    > Amerykanow
                    > www.spanishrefugees-basquechildren.org/
                    > A propo - z faszystami u boku USA nie walczyly oddzialy gen. Franco

                    Sa ludzie ktorzy walcza dlatego ze to lubia,a inni bez walki sie wrecz obyc nie
                    umieja.
                    Amerykanskie wojsko jest ochotnicze i mimo wielu wojen nie ma problemow z
                    naborem.
                    Sa ludzie,ktorzy walczenie uwazaja za zawod i jezdza z wojenki na wojenke.
                    Tak bylo zawsze.Zolnierz to jest zawod.
                    • leszek.sopot Re: jak mozna tak byc niedoinformowanym:((( 11.09.04, 18:05
                      Ile broni do ZSRR dostarczylo bezplatnie USA? Widocznie wujaszek Sam tak
                      polubil generalisimusa Stalina, ze obyc sie bez niego nie mogl?
                      • maksimum Re: jak mozna tak byc niedoinformowanym:((( 11.09.04, 18:07
                        leszek.sopot napisał:

                        > Ile broni do ZSRR dostarczylo bezplatnie USA? Widocznie wujaszek Sam tak
                        > polubil generalisimusa Stalina, ze obyc sie bez niego nie mogl?

                        Sporo i nic nie zwrocili.
                        • leszek.sopot Re: jak mozna tak byc niedoinformowanym:((( 11.09.04, 18:14
                          maksimum napisał:

                          > leszek.sopot napisał:
                          >
                          > > Ile broni do ZSRR dostarczylo bezplatnie USA? Widocznie wujaszek Sam tak
                          > > polubil generalisimusa Stalina, ze obyc sie bez niego nie mogl?
                          >
                          > Sporo i nic nie zwrocili.

                          Nie zwrocili a podbili pol Europy przy pomocy amerykanskiej broni. Mozna by
                          dojsc do wniosku poslugujac sie twoja logika, ze Amerykanie byli najlepszym
                          sojusznikiem Stalina w podboju Europy i szerzeniu komunizmu bo im dostarczali
                          bron.
                          A czy ty masz jakies informacje na temat terminow dostaw bronii do Hiszpani z
                          ZSRR? Pisales tak pewnie o powodach wybuchu wojny, pomyliles sie nawet gdy
                          sadziles, ze to przeciwko rzadowi gen. Franco wybuchla jakas okropna rewolucj -
                          z jakich ty zrodel czerpales swa wiedze?
                        • leszek.sopot Re: jak mozna tak byc niedoinformowanym:((( 11.09.04, 18:28
                          Moze zainteresuje cibie jeszcze ten tekst, ktory przed chwila odnalazlem w
                          necie. Jest w nim w troche szerszym zakresie pokazane tlo wybuchu wojny domowej
                          w Hiszpanii. Dowiesz sie z niego takze tego, ze klopoty tego panstwa zaczely
                          sie od przegranej wojny z USA w 1998 roku.
                          www.bezuprzedzen.pl/historia/falanga.shtml
                          • leszek.sopot errata 11.09.04, 18:32
                            leszek.sopot napisał:

                            > Moze zainteresuje cibie jeszcze ten tekst, ktory przed chwila odnalazlem w
                            > necie. Jest w nim w troche szerszym zakresie pokazane tlo wybuchu wojny
                            domowej w Hiszpanii. Dowiesz sie z niego takze tego, ze klopoty tego panstwa
                            zaczely sie od przegranej wojny z USA w 1998 roku.

                            Chodzi oczywiscie o rok 1898!!!
            • Gość: jack Re: nie bede sie powtarzal NIC DO CIEBIE NIE DOCI IP: *.proxy.aol.com 11.09.04, 19:36
              Do puczu genaralow z Franco prawdopodobnie by nie doszlo gdyby puczysci
              wczsniej nie zapewniliby pomocy ze strony Niemiec i Wloch.
              Rozmowy prowadzono w VI 1936r. 25 VII (Niemcy) i 28 VII(Wlochy) zadklarowaly
              swoja pomoc puczystom (Hitler: niewazna jest forma rzadow po wojnie, wazne
              jest, ze polityka zagr. Hiszpanii bedzie niezalezna od Anglii, Francji i ZSRR)
              Tak, ze wjska Italii i Niemiec byly konsekwencja tych porozumien.
              W lutym 37r po stronie Franco walczylo 20tys.zolnierzy i 30tys. "czarnych
              koszul". Pomoc wojskowa Ialii w czasie wojny to:
              12 Savoia-S81-bombowcow, 1.000 samolotow, 2.000 dzial, 1.000 wozow pancernych,
              3.400 ciezkiej broni maszynowej, 10.000 szt. broni utomatycznej,kika sz.
              okretow podwodnych i okretow.
              Niemiecki Legion Condor zrzucil 21 mln ton bomb, dostarczono 700 samolotow i
              110 tys. ton sprzetu wojskowego.
              Rosyjskie wydatki to: (na podstawie m. inn. otwartych ostatnio archiwach kremla)
              min.300.000 szt broni, 10.500 ciezkiej broni maszynowej,5.150 lekkiej broniMas,
              ca. 900 halbic z 3 Millionen granatow, 400 wozo pancernych, 40 czolgow, 400
              samolotow, 786 Millionen szt amunicji, 10 dzial Kanonen, 55 dzial okretowych,
              4 lozie torpedowe i liczne ogolne wyposazenie.
              Dostarczano tez zywnosc, paliwo, papierosy, ciezarowki.
              Liczbe pilotow, technikow, oficerow, ruskiej bezpeki ocenia sie na 2 tys. osob.
              Liczbe rosyjskich zolnierzy na 59 tys. (zrodla frankistowskie oceniaja 100.000)
              Cene materialu wojskowego i cywilnego do IX 37r. wycenia sie na 137 mln $.
              nieznane sa przyczyny zawieszenia dotaw do Hiszpani w 38r.
              Calosc z materialem zrodlowym:
              webdoc.sub.gwdg.de/edoc/p/fundus/3/bernecker.pdf
              • maksimum NARESZCIE TROCHE PRAWDY 11.09.04, 23:39
                Gość portalu: jack napisał(a):

                > Dostarczano tez zywnosc, paliwo, papierosy, ciezarowki.
                > Liczbe pilotow, technikow, oficerow, ruskiej bezpeki ocenia sie na 2 tys.
                osob.
                > Liczbe rosyjskich zolnierzy na 59 tys. (zrodla frankistowskie oceniaja
                100.000)
                > Cene materialu wojskowego i cywilnego do IX 37r. wycenia sie na 137 mln $.
                > nieznane sa przyczyny zawieszenia dotaw do Hiszpani w 38r.
                > Calosc z materialem zrodlowym:
                > webdoc.sub.gwdg.de/edoc/p/fundus/3/bernecker.pdf

                Nareszcie dochodzimy do tego od czego dyskusja powinna sie zaczac.
                Wojna domowa w Hiszpanii byla miedzy komuna a normalnie myslacymi ludzmi w
                obronie ktorych stanal Franco.
                Franco oraz kapitalistyczna gospodarka wygrala,a komuchy z zawisci za przegrana
                nazywaja go faszysta.
                Dobrze by bylo zeby katarsis i leszek oraz reszta niedoinformowanych wzbogacili
                swoj jezyk i nie nazywali obroncow wolnokonkurencyjnej gospodarki faszystami.
                Niezalezne zrodla oceniaja obecnosc czerwonoarmijcow w Hiszpanii na 59,000-
                100,000 oraz 2,000 NKWD.
                Dla porownania,o ile wiecej niz te 100,000 liczy teraz polska armia?
                • maksimum NARESZCIE TROCHE PRAWDY O WOJNIE "DOMOWEJ" 12.09.04, 04:03
                  maksimum napisał:

                  > Gość portalu: jack napisał(a):
                  >
                  > > Dostarczano tez zywnosc, paliwo, papierosy, ciezarowki.
                  > > Liczbe pilotow, technikow, oficerow, ruskiej bezpeki ocenia sie na 2 tys.
                  >
                  > osob.
                  > > Liczbe rosyjskich zolnierzy na 59 tys. (zrodla frankistowskie oceniaja
                  > 100.000)
                  > > Cene materialu wojskowego i cywilnego do IX 37r. wycenia sie na 137 mln $
                  > .
                  > > nieznane sa przyczyny zawieszenia dotaw do Hiszpani w 38r.
                  > > Calosc z materialem zrodlowym:
                  > > webdoc.sub.gwdg.de/edoc/p/fundus/3/bernecker.pdf
                  >
                  > Nareszcie dochodzimy do tego od czego dyskusja powinna sie zaczac.
                  > Wojna domowa w Hiszpanii byla miedzy komuna a normalnie myslacymi ludzmi w
                  > obronie ktorych stanal Franco.
                  > Franco oraz kapitalistyczna gospodarka wygrala,a komuchy z zawisci za
                  przegrana nazywaja go faszysta.
                  > Dobrze by bylo zeby katarsis i leszek oraz reszta niedoinformowanych
                  wzbogacili
                  > swoj jezyk i nie nazywali obroncow wolnokonkurencyjnej gospodarki faszystami.
                  > Niezalezne zrodla oceniaja obecnosc czerwonoarmijcow w Hiszpanii na 59,000-
                  > 100,000 oraz 2,000 NKWD.
                  > Dla porownania,o ile wiecej niz te 100,000 liczy teraz polska armia?

                  Czy dotarlo juz do Katarsis i leszka ze 100,000 armia czerwona uzbrojona po
                  zeby w czolgi,samoloty,dziala i karabiny maszynowe przy niewielkiej pomocy
                  ludnosci tubylczej chciala zaprowadzic komune w Hiszpani.
                  Zeby sprawa nie wygladala zbyt oczywiscie,to roznym lewakom i pacyfom wmowilo
                  sie ,ze to byla wojna "domowa".
                  Malarzyna "uciekl" przed "oprawcami" do Francji,gdzie wstapil do partii
                  komunistycznej i lewaki do dzis maja go za idola,tak jak i"genialnego" rezysera
                  M.Moore'a ktory mial "wygrac" wybory w USA.
                  • mogiliani Ci biedni faszysci 12.09.04, 11:36
                    Tak, maksiumiusie twa durnota jest niewyczerpana. Twierdzisz, ze faszyści nie
                    ulękli się hiszpańskiego rządu i z hasłem walki z komuną udało im się go
                    rozstrzelać, a zwolenników republiki wymordować lub wygnać z Hiszpanii.
                    Przepędzili lewactwo z Austrii i Czech, a później z całej Europy. Wszędzie
                    miała być tylko jedna ideologia, jedna partia i jeden wódz. W 1941 roku ruszyli
                    na Wschód walczyć z komuną. Już byli pod Moskwą, prawie zdobyli Stalingrad i
                    Leningrad. Niestety, znienawidzonym komuchom pomogli Amerykanie. Dzięki
                    tej „haniebnej” pomocy komuniści mogli przejść do kontrataku.
                    Płacze teraz amerykaniec z Ożarowa, że komuchów nie udało się do końca wybić i
                    zagazować. Nie widzi tego, że dla Ameryki gorszym złem był cesarz Japonii, na
                    którego kraj spuszczono bombkę "A" by zmusić go do wcześniejszej kapitulacji
                    zanim wojska Stalina nie zdobyłyby Tokio.
                    Głupiec z Ożarowa na ścianach ma do dziś portrety gen. Franco, Mussoliniego i
                    Hitlera. Śni mu się po nocach dyktatura jednopartyjna jako najlepszy wzór
                    sprawowania władzy...
                • mogiliani z głupim chce Wam się rozmawiać? 12.09.04, 11:48
                  maksimum napisał:
                  > Wojna domowa w Hiszpanii byla miedzy komuna a normalnie myslacymi ludzmi w
                  > obronie ktorych stanal Franco.

                  Dla tego idioty normalnie myślący ludzie = popierający faszyzm.

                  > Franco oraz kapitalistyczna gospodarka wygrala,a komuchy z zawisci za
                  > przegrana nazywaja go faszysta.

                  Kapitalistyczna gospodarka w Hiszpanii - co za pacan tak pisze?

                  > Dobrze by bylo zeby katarsis i leszek oraz reszta niedoinformowanych
                  wzbogacili swoj jezyk i nie nazywali obroncow wolnokonkurencyjnej gospodarki
                  faszystami.

                  W "obronie wolnorynkowej" gospodarki wymordowano okolo pól milina ludzi...
                  Pozdrowienia dla katarsis i leszka - nie przejmujcie sie tym ignorantem!!!

                  > Niezalezne zrodla oceniaja obecnosc czerwonoarmijcow w Hiszpanii na 59,000-
                  > 100,000 oraz 2,000 NKWD.
                  > Dla porownania,o ile wiecej niz te 100,000 liczy teraz polska armia?

                  W Hiszpanii, Ożarowiańcu, nigdy nie było 100 tys. żołnierzy sowieckich.
                  Jak tu z głupim chce Wam się rozmawiać:(((
            • mogiliani Ciężki przypadek zadufanego w sobie nieuctwa 12.09.04, 11:51
              maksimum napisał:

              > Niestety powtarzasz sie i to bardzo nierozwojowo.
              > Nic do ciebie nie dociera,ze bez broni nie ma wojny.
              > Gdyby nie bron radziecka Franco wprowadzilby stan wyjatkowy,aresztowal
              > kilkadziesiat tysiecy ludzi i byloby po krzyku.

              W tym poście maksimiusa chyba najlepiej widać jego denność. Głupek myśli, że
              Franco rządził Hiszpanią i mógł sobie zaaresztować swych wrogów. Cięższego
              przypadku zadufanego w sobie nieuctwa nie ma chyba na tym forum.
              • homosovieticus wypraszam sobie! 12.09.04, 12:12
                mogiliani napisał:

                > maksimum napisał:
                >
                > > Niestety powtarzasz sie i to bardzo nierozwojowo.
                > > Nic do ciebie nie dociera,ze bez broni nie ma wojny.
                > > Gdyby nie bron radziecka Franco wprowadzilby stan wyjatkowy,aresztowal
                > > kilkadziesiat tysiecy ludzi i byloby po krzyku.
                >
                > W tym poście maksimiusa chyba najlepiej widać jego denność. Głupek myśli, że
                > Franco rządził Hiszpanią i mógł sobie zaaresztować swych wrogów. Cięższego
                > przypadku zadufanego w sobie nieuctwa nie ma chyba na tym forum.

                A mój?
                • Gość: wartburg liga zadufanego w sobie nieuctwa IP: *.tnt2.ber2.deu.da.uu.net 12.09.04, 12:22
                  homosovieticus napisał:

                  > mogiliani napisał:
                  >
                  > > maksimum napisał:
                  > >
                  > > > Niestety powtarzasz sie i to bardzo nierozwojowo.
                  > > > Nic do ciebie nie dociera,ze bez broni nie ma wojny.
                  > > > Gdyby nie bron radziecka Franco wprowadzilby stan wyjatkowy,areszto
                  > wal
                  > > > kilkadziesiat tysiecy ludzi i byloby po krzyku.
                  > >
                  > > W tym poście maksimiusa chyba najlepiej widać jego denność. Głupek myśli,
                  > że
                  > > Franco rządził Hiszpanią i mógł sobie zaaresztować swych wrogów. Cięższeg
                  > o
                  > > przypadku zadufanego w sobie nieuctwa nie ma chyba na tym forum.
                  >
                  > A mój?

                  Twój jest porównywalny. Gracie w tej samej lidze.
                  • homosovieticus Re: liga zadufanego w sobie nieuctwa 12.09.04, 12:37
                    Gość portalu: wartburg napisał(a):

                    > homosovieticus napisał:
                    >
                    > > mogiliani napisał:
                    > >
                    > > > maksimum napisał:
                    > > >
                    > > > > Niestety powtarzasz sie i to bardzo nierozwojowo.
                    > > > > Nic do ciebie nie dociera,ze bez broni nie ma wojny.
                    > > > > Gdyby nie bron radziecka Franco wprowadzilby stan wyjatkowy,a
                    > reszto
                    > > wal
                    > > > > kilkadziesiat tysiecy ludzi i byloby po krzyku.
                    > > >
                    > > > W tym poście maksimiusa chyba najlepiej widać jego denność. Głupek
                    > myśli,
                    > > że
                    > > > Franco rządził Hiszpanią i mógł sobie zaaresztować swych wrogów. Ci
                    > ęższeg
                    > > o
                    > > > przypadku zadufanego w sobie nieuctwa nie ma chyba na tym forum.
                    > >
                    > > A mój?
                    >
                    > Twój jest porównywalny. Gracie w tej samej lidze.

                    Ulżyłeś mi.
                    Dzieki.
                    ps
                    Jak dziwnymi drogami zdobywa się wiedzę o swojej niewiedzy.
              • yossarian18 Re: Ciężki przypadek zadufanego w sobie nieuctwa 12.09.04, 12:25
                A ja??? Też kiedyś broniłem Caudillo:))
                • mogiliani Re: Ciężki przypadek zadufanego w sobie nieuctwa 12.09.04, 12:37
                  Ale aż takich głupot nie pisałeś. Przecież to, co ten dzieciak z USA pisze to
                  nadaje się do wpisania do jakiejś forumowej klasyki zidioczenia.
                  • yossarian18 Re: Ciężki przypadek zadufanego w sobie nieuctwa 12.09.04, 12:41
                    Jestem zaskoczony! Dzięki za miły komplement:))
                    • mogiliani Re: Ciężki przypadek zadufanego w sobie nieuctwa 12.09.04, 12:43
                      yossarian18 napisał:

                      > Jestem zaskoczony! Dzięki za miły komplement:))

                      Chyba sam widzisz różnicę, aż za takiego matoła jak tego amerykańca z Ożarowa
                      cię nie mam:)
                      • Gość: wartburg Re: Ciężki przypadek zadufanego w sobie nieuctwa IP: *.tnt2.ber2.deu.da.uu.net 12.09.04, 12:48
                        mogiliani napisał:

                        > yossarian18 napisał:
                        >
                        > > Jestem zaskoczony! Dzięki za miły komplement:))
                        >
                        > Chyba sam widzisz różnicę, aż za takiego matoła jak tego amerykańca z Ożarowa
                        > cię nie mam:)
                        >
                        :))))
                      • yossarian18 Re: Ciężki przypadek zadufanego w sobie nieuctwa 12.09.04, 12:49
                        A kto głupszy? Amerykaniec z Ożarowa czy dzieci z Dzierżyńska?
                        serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,2280355.html
                        • mogiliani Re: Ciężki przypadek zadufanego w sobie nieuctwa 12.09.04, 12:55
                          Ciekawe..., to jest pewnie manifestacja polityczna i to pewnie antyputinowska.
                          • yossarian18 Re: Ciężki przypadek zadufanego w sobie nieuctwa 12.09.04, 13:01
                            W Rosji 78% społeczeństwa czcci Lenina, więc czemu się tu dziwić.
                            • mogiliani Re: Ciężki przypadek zadufanego w sobie nieuctwa 12.09.04, 13:05
                              yossarian18 napisał:

                              > W Rosji 78% społeczeństwa czcci Lenina, więc czemu się tu dziwić.

                              Biedni ludzie zawsze będą tęsknić za takim co to gnębił bogatych.
                              www.earthstation1.com/Warposters/jckaelin/Lenin,TheNewBrushThatSweepsClean.jpg
                              • yossarian18 Re: Ciężki przypadek zadufanego w sobie nieuctwa 12.09.04, 18:13
                                Tak jak Janosik albo... Jakub Szela.
            • Gość: łubu dubu łubu dub Re: Maxiu, Amerykanie i sowieci - jak te dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 18:05
              Ty masz rację, gdyby Ruscy nie mieli radzieckiej broni, a Niemcy swojej -
              niemieckie broni, to Hitler by się nie zmówił ze Stalinem i nie wybuchłaby II
              wojna światowa. A gdyby Japończycy nie mieli japońskiej broni to by nie
              spuścili Amerykanom wpierdolu w Pearl Harbour. Wtedy Niemcy by nie
              wypowiedzieli wojny Ameryce, Amerykanie nie daliby swojej amerykańskiej broni
              Anglikom i Ruskim - i, tak na przwdę to Chuj wie kto wygrałby II Wojnę
              Światową. A gdyby ten pojebany Bin Laden nie miał (choć na krótko)
              amerykańskich samolotów pasażerskich, to jego chłopaki by nie dojebali Ameryce
              11 września, Busz by nic nie miał do talibów w Afganistanie ani do Saddama w
              Iraku.
              Od 70 lat burdel na swiecie bierze sie z tego, że ruscy i ich amerykańscy
              kumple daja swoje zabawki byle komu...
    • homosovieticus do Jacka ! nt. totalitaryzmu i faszyzmu 12.09.04, 12:34
      W Polsce i pewnie nie tylko w Polsce, nadużywało się i nadużywa nadal zupełnie
      bez uzasadnienia, określenia faszyzm, na określenie każdej dyktatury prawicowej
      a takimi przecież były np. dyktatury Franco i Pinocheta.Dzieje się tak
      zwłaszcza wtedy, kiedy dyktatury te prześladowały KOMUNISTÓW.
      Zdobądź gdzieś pracę habilitacyjną-ksiażkę (było kiedyś 550 egzemplarzy) Pani
      Marii Zmierczak "Spory o istotę faszyzmu. Dzieje i krytyka " z 1988r. a wtedy
      zrozumiesz ,że nasze spory wynikają z posługiwaniami się różnymi fałszywymi
      definicjami. Nolte "maczał też w tym palce"
      :))
      pzdr
      • mogiliani totalitaryzmu i faszyzmu - nowe definicje 12.09.04, 12:41
        Czyli definicję faszyzmu należy ciągle zmieniać by nie objęła ona swym
        zasięgiem wybielanych dziś politycznych postaci. Ciekaw jestem, kiedy światli
        historycy dojdą do wniosku, że żołnierze hitlerowcy i wojska Musolliniego nie
        były wojskami faszystowskimi, a Falanga to były aniołki.
        • homosovieticus niestety tak jest i trzeba o tym po prostu wiedzie 12.09.04, 12:49
          mogiliani napisał:

          > Czyli definicję faszyzmu należy ciągle zmieniać by nie objęła ona swym
          > zasięgiem wybielanych dziś politycznych postaci. Ciekaw jestem, kiedy światli
          > historycy dojdą do wniosku, że żołnierze hitlerowcy i wojska Musolliniego nie
          > były wojskami faszystowskimi, a Falanga to były aniołki.
          A wtedy pianę toczącą się z ust niedokładnie pełnych głów zastąpi piana
          swietnego piwa KAPER.
          Ponimajesz artyst?
          • mogiliani Musisz się zaopatrzyć w niezbędny sprzęt! 12.09.04, 12:53
            Chyba sikasz tym kaprem po nogawkach jak się wzruszasz. Musisz się zaopatrzyć w
            niezbędny sprzęt!
            www.kamedplus.pl/produkty/kaczka_men.jpg
            • homosovieticus Re: Musisz się zaopatrzyć w niezbędny sprzęt! 12.09.04, 13:00
              mogiliani napisał:

              > Chyba sikasz tym kaprem po nogawkach jak się wzruszasz. Musisz się zaopatrzyć
              w
              >
              > niezbędny sprzęt!
              > www.kamedplus.pl/produkty/kaczka_men.jpg

              Skad tyle "oryginalnej wiedzy" o skutkach picia piwa.Z domu rodzinnego
              wyniosłeś czy też sam obsikiwałeś się po piwie.
              Miło mi jest pożegnać.
              • mogiliani Re: Musisz się zaopatrzyć w niezbędny sprzęt! 12.09.04, 13:02
                homosovieticus napisał:

                > mogiliani napisał:
                >
                > > Chyba sikasz tym kaprem po nogawkach jak się wzruszasz. Musisz się zaopat
                > rzyć w
                > >
                > > niezbędny sprzęt!
                > > www.kamedplus.pl/produkty/kaczka_men.jpg
                >
                > Skad tyle "oryginalnej wiedzy" o skutkach picia piwa.Z domu rodzinnego
                > wyniosłeś czy też sam obsikiwałeś się po piwie.
                > Miło mi jest pożegnać.

                Widzę, że trafiłem w czuły punkt – masz problemy z trzymaniem moczu. Zaopatruj
                się w kaczkę na czas podróżowania pociągiem!
              • mogiliani Homo ma "Wysiłkowe nietrzymanie moczu" 12.09.04, 13:25
                Często ten typek w swoich postach pisze o „olewaniu ciepłym moczem”. Ma uraz na
                punkcie własnego moczu i członka. Nie jest to nic wstydliwego, a wyciekaniu
                kropelek i zasikiwaniu majtek homosovieticus może zapobiec.

                Operacyjne leczenie urodynamicznego wysiłkowego nietrzymania moczu
                Wytyczne Royal College of Obstetricians and Gynaecologists
                Wprowadzenie i cel wytycznych
                Podstawę wytycznych stanowią zalecenia sformułowane podczas II International
                Consultation on Incontinence (Paryż, 2001 r.), w której uczestniczyło grono
                ekspertów z całego świata, oraz streszczenia przeglądów opublikowanych w 2003
                roku przez Cochrane i National Institute for Clinical Excellence (NICE).
                Wysiłkowe nietrzymanie moczu (WNM) jest objawem podmiotowym lub przedmiotowym,
                polegającym na nietrzymaniu moczu związanym z wysiłkiem fizycznym. Rozpoznanie
                urodynamicznego WNM (określanego dawniej jako prawdziwe WNM) ustala się na
                podstawie wyniku badania urodynamicznego w przypadku, gdy niewydolna cewka
                moczowa umożliwia wypływ moczu bez współistniejącego skurczu wypieracza.[1]
                Operacyjne leczenie WNM u kobiet stosuje się od ponad 100 lat. Aż do lat 70.
                ubiegłego wieku najpopularniejszą operacją pierwotną pozostawała plastyka
                przedniej ściany pochwy. Jednak w ciągu ostatnich 2 dekad metoda ta została
                poddana krytyce ze względu na dużą częstość nawrotów dolegliwości. Trwalsze
                efekty uzyskuje się dzięki operacjom załonowym. Celem niniejszych wytycznych
                jest przedstawienie wyników wiarygodnych badań dotyczących różnych metod
                leczenia operacyjnego, ponieważ największą szansę na wyleczenie nietrzymania
                moczu daje skuteczna operacja pierwotna. Zastosowanie leczenia operacyjnego
                można rozważać jedynie wówczas, gdy wcześniej zaproponowano leczenie
                zachowawcze u specjalisty, na które kobieta nie wyraziła zgody lub które
                okazało się nieskuteczne. Dane pochodzące z przeglądu Cochrane świadczą o
                skuteczności ćwiczeń mięśni dna miednicy w leczeniu wysiłkowego lub mieszanego
                nietrzymania moczu, jak również o większej skuteczności terapii intensywnej niż
                standardowego treningu tej grupy mięśni.[2] Dotychczas nie określono znaczenia
                leczenia zachowawczego prowadzonego po operacji wykonanej z powodu nietrzymania
                moczu.
                www.mp.pl/wytyczne/show.php?aid=17057&_tc=93F11BC6C61E43D4A4811E7DF0931022
                • Gość: wartburg Re: Homo ma "Wysiłkowe nietrzymanie moczu" IP: *.tnt2.ber2.deu.da.uu.net 12.09.04, 13:57
                  A więc to jest inkontynencja... Wysiłkowe nietrzymanie moczu. Zawsze bije mnie
                  w nozdrza nieprzyjemny, natarczywie cuchnący powiedziałbym, zapach, kiedy
                  czytam jego posty. Myślałem, że to z ust, nadmiar piwa albo że zębów nie myje
                  i próchnica daje o sobie znać i do dentysty boi się chodzić. A tu jednak mocz -
                  nie z ust, tylko po nogawkach ścieka.

                  Proponuję sprawdzać mu te nogawki przed wpuszczeniem na forum.
                  • mogiliani Re: Homo ma "Wysiłkowe nietrzymanie moczu" 12.09.04, 14:12
                    Lepiej już kupić mu tę kaczkę, bo sprawdzanie zasikanych nogawek to nie dla
                    mnie, kto by to chciał robić... Babrać się w takim smrodzie i syfie:((
    • homosovieticus Homo 12.09.04, 14:01
      "Zaczynając dzień, powiedz sobie;
      Zetknę się z człowiekiem natrętnym, zuchwałym, złosliwym, prymitywnym w
      myślach, niespołecznym i niedowcipnym.Wszystkie te wady powstały u niego z
      powodu braku rozeznania złego i dobrego.Nie szkódź mu, nie gniewaj się i nie
      nienawidź go."
      Marek Aureliusz + homo
      • mogiliani Wolę to: "Duchy płonące miłością, serafini..." 12.09.04, 14:14
        Rozpal mnie, Panie, przeszyj mnie, pochłoń mnie w ogniu Twojej miłości, abym ja
        był w Tobie, a Ty we mnie! Niebo i ziemia, aniołowie i święci, pomóżcie mi
        chwalić Pana. Duchy płonące miłością, serafini, którzy znacie miłość i jej moc,
        przyjdźcie mi z pomocą, bo spalam się z miłości. Kiedy mnie zawołasz, o Boże,
        moja jedyna nadziejo, moja chwało, moje schronienie i moja radości, mój
        ukochany, słodyczy mojego serca, światło wieczności, które rozbłyskasz na moim
        wewnętrznym niebie, mój Panie, który jedyny jesteś godny, aby być kochanym?
        Kiedy zabierzesz mnie do siebie, abym mógł tworzyć jednego ducha z Tobą i nigdy
        nie oddalił się od Ciebie? O ukochany, słodyczy mojego życia, wysłuchaj mnie;
        nie patrz na moją niegodność. Niech zawsze będzie ze mną Twoje miłosierdzie.
        Amen.
        (Św. Piotr z Alcantary)
    • homosovieticus o ISLAMIE - do przeczytania forumowym specom:)) 12.09.04, 14:43

      www.teologiapolityczna.pl/17-Zdrada-P_1_.Klodkowski.pdf
      • Gość: łubu dubu łubu dub Re:Uwaga, Homoś znów zaspamował cudzesami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 18:09
        Cy ten facio nie umie własnymi słowami napisać niczego poza głupimi dosrywkami?
        • homosovieticus Re:Uwaga, Homoś znów zaspamował cudzesami 12.09.04, 18:22
          Gość portalu: łubu dubu łubu dub napisał(a):

          > Cy ten facio nie umie własnymi słowami napisać niczego poza głupimi
          dosrywkami?

          Nie umie i pozostaje w nadziei ,że własnie od Ciebie nauczy się cusik wyrazić
          własnemi słowy.
    • homosovieticus Wojna w HIszpanii ( dla chcacego nic trudnego) 13.09.04, 06:41
      www.knowlex.org/lang/pl/lexikon/HiszpaÅ?ska_wojna_domowa.html
      • homosovieticus Wojna w Hiszpanii ( dla chcacego nic trudnego) :) 13.09.04, 06:57


        podany wczesniej link do polskiej wersji językowej nie działa!

        www.knowlex.org/lang/en/lexikon/Spanish_Civil_War.html
        • homosovieticus Leszkowi więcej skromności i mniej zapalczywości 13.09.04, 07:10
          www.knowlex.org/lang/pl/lexikon/Francisco_Franco.html
          • homosovieticus Leszkowi i Jackowi o Guernice 13.09.04, 07:16
            www.knowlex.org/lang/pl/lexikon/Guernica.html
            • leszek.sopot nie tylko wklejaj linki ale takze czytaj 13.09.04, 10:20
              Juz wczesniej byly przeze mnie wyslane posty z linkami do tekstow zrodlowych
              oraz z danymi historycznymi, ktore sa potwierdzone w linkach podanych przez
              ciebie. Najwidoczniej nie czytales, a swoja aktywnosc skupiles jedynie na
              obrazaniu - jak zwykle.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=15531131&a=15620490
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=15531131&a=15620509
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=15531131&a=15683817
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=15531131&a=15684278
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=15531131&a=15685040
              Niektore strony z tekstami zrodlowymi:
              a) strony w j. pol.
              historia Falangi
              www.bezuprzedzen.pl/historia/falanga.shtml
              polska wikipedia
              pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_domowa_w_Hiszpanii
              pl.wikipedia.org/wiki/Legion_Condor
              pl.wikipedia.org/wiki/Guernica
              hiszpanska Legia Cudzoziemska gen. Franco
              www.greendevils.pl/jednostki_elitarne/hiszpanska_legia_cudzoziemska/hiszpanska_legia_cudzoziemska.html

              b) chyba najobszerniejsza historyczna strona w j. ang. o wojnie w Hiszpanii
              www.spartacus.schoolnet.co.uk/Spain.htm
              Inne obszerne strony
              lacucaracha.info/scw/index.htm
              www.english.uiuc.edu/maps/scw/scw.htm
              strona o fotografach wojennych w Hiszpanii
              orpheus.ucsd.edu/speccoll/swphotojournalism/index.html
              amerykanscy lotnicy w Hiszpanii
              lacucaracha.info/scw/flyers/index.html
              o anarchistach w wojnie domowej
              flag.blackened.net/revolt/spaindx.html
              wloscy faszysci w Hiszpanii
              corpo-truppe-volontari.wikiverse.org/
              Legion Condor w Hiszpanii
              condor-legion.wikiverse.org/
              doniesienia dziennikarzy z czasu wojny domowej
              orpheus.ucsd.edu/speccoll/visfront/catalog.html
              hiszpanscy uchodzcy
              www.spanishrefugees-basquechildren.org/
              • homosovieticus Czy mam rozumieć,że dalej widzisz dyktaturę Franco 13.09.04, 10:34
                jako dyktaturę "faszystowską" ponieważ była dyktaturą ANTYKOMUNISTYCZNĄ?
                O to się w istocie spór toczył.Reszta, to mniej lub bardziej znane, fakty
                historyczne.
                Nie wsciekaj się bo życie bardziej skomplikowane jest niż opisuja go Nasze
                światopoglady.
                • leszek.sopot Dyktatura Franco byla faszystowska 13.09.04, 11:07
                  Rozumiem, ze nie zamierzasz czytac i poznawac nowych dla siebie zrodel.

                  homosovieticus napisał:

                  > jako dyktaturę "faszystowską" ponieważ była dyktaturą ANTYKOMUNISTYCZNĄ?

                  byla dyktatura ANTYDEMOKRATYCZNA
                  w ktorej m.in. byly obozy koncentracyjne, rozstrzeliwano wiezniow,
                  zmonopolizowano zycie zwiazkowe i polityczne. Na szczescie tak jak to bywa w
                  dyktaturze, musiala ona z powodow ekonomicznych odkrecic srube szukajac ratunku
                  w wiekszej liberalizacji handlu (po 25 latach zamordyzmu).
                  W Hiszpani rzad republikanski nie byl rzadem komunistycznym, byl rzadem
                  demokratycznym.

                  > O to się w istocie spór toczył.Reszta, to mniej lub bardziej znane, fakty
                  > historyczne.
                  > Nie wsciekaj się bo życie bardziej skomplikowane jest niż opisuja go Nasze
                  > światopoglady.

                  Dla ciebie general, ktory organizuje nielegalny - z namowy skrajnej prawicy i
                  faszystow - pucz we wspolpracy z hitlerowskimi Niemcami i faszystowska Italia
                  jest bohaterem. Dla mnie jest zbrodniarzem. Dla ciebie Falanga, ktora
                  organizowala faszystowskie bojowki, zbroila sie i urzadzala zamachy dla
                  obalenia republiki, to prawi obywatele - dla mnie faszysci tacy sami jak
                  zbrodniarze z Gestapo. Hiszpanska Blekitna Dywizja walczyla u boku wojsk
                  hitlerowskich. Niemieccy weterani z wojny hiszpanskiej bombardowali polskie
                  miasta i wsie zabijajac tysiace Polakow. Polscy zolnierze walczac z faszyzmem
                  gineli we Wloszech, Niemczech, w innych krajach Europejskich i w Afryce. Gdyby
                  faszyzm zostal powstrzymany podczas wojny domowej w Hiszpanii byc moze nie
                  doszlo by ani do zajecia Austrii ani Czech. Faszyzm pokonal w latach 30.
                  demokracje, a nie komunizm.
                  W niesamowity sposob upraszczasz historie i naginasz ja do swego swiatopogladu.
                  Z taka falszowana historia miales pewnie do czynienia przez cale
                  zideologizowane swoje zycie i to ci zostalo juz na zawsze.
                  • homosovieticus Re: Dyktatura Franco byla faszystowska 13.09.04, 11:19
                    dziękuję.To stwierdzenie wyjaśnia Twój punkt widzenia.Twoim zdaniem każda
                    dyktatura ANTYDEMOKRATYCZNA z wyjątkiem DYKTATURY KOMUNISTYCZNEJ jest
                    FASZYSTOWSKA.
                    TAK więc KOMUNIZM TO PRAWDZIWA DEMOKRACJA. A RESZTA DYKTATUR TO FASZYZM
                    Nieżle :))
                    • homosovieticus Dyktatura Franco byla faszystowska (uzupełnienie) 13.09.04, 11:22


                      zdobądz i Ty tę pozycję:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=15531131&a=15698430
                      • homosovieticus Dyktatura Franco była ANTYKOMUNISTYCZNĄ 13.09.04, 11:38
                        homosovieticus napisał:

                        >
                        >
                        > zdobądz i Ty tę pozycję:
                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=15531131&a=15698430
                        a przekonasz się ,że zupełnie niesłusznie nazwano ją w Krajach Demokracji
                        Ludowej ( demokracja ludowa absurdalny termin, jak masło maślane)dyktaturą
                        faszystowską.Zalezało to od przyjecia, takiej lub innej, definicji FASZYZMU.
                        Wskazana HABILITACJA właśnie o tem traktuje.Mam nadzieję ,że wiesz, co w
                        świecie nauki, oznacza obrona pracy habilitacyjnej.
                        • leszek.sopot Hiszpanski faszyzm 13.09.04, 11:42
                          Geneza Falangi

                          Pierwsze zalążki organizacyjne, które odwoływały się do nurtów faszystowskich,
                          odgrywających istotną rolę w ówczesnej Europie, powstały w Hiszpanii w 1931
                          roku. Pierwszą grupę stanowili sympatycy niewielkiego pisma powstałego 13 marca
                          1931 roku – „La Conquista del Estado”. Grupowali się tu młodzi przedstawiciele
                          inteligencji akademickiej. Pierwszoplanową postacią wśród nich był 26 - letni
                          absolwent fizyki i filozofii Uniwersytetu Madryckiego, zdecydowany ateista
                          Ramiro Ledesma Ramos. Gazeta ta zajmowała się krytyką niemal wszystkich
                          instytucji: monarchii i republiki, partii politycznych oraz związków
                          zawodowych, a nawet Kościoła. Propozycje zmian przypominały te z faszystowskich
                          Włoch, czy programów faszystów niemieckich. Nie zarysowywano jednak wątków
                          rasistowskich, choć nacjonalizm nie był obcy dziennikarzom „La Conquista del
                          Estado”. Poglądy te powoli stają się popularne wśród młodej inteligencji
                          madryckiej, zwłaszcza w obrębie uniwersytetów. Większość jednak starszych
                          intelektualistów hołdowało sympatiom lewicowym bądź chociaż liberalnym.
                          Odstępstwem od tej reguły może być jeden z najbardziej głośnych
                          przedstawicieli „pokolenia 98” – Ramiro de Maeztu y Whitney. Opowiadał się
                          jednak za mistyczno – nacjonalistycznym, a nie populistycznym kierunkiem
                          faszystowskim.

                          13 czerwca 1931 roku w Valladolid (Kastylia) wychodzi pierwszy numer
                          tygodnika „Libertad” (Wolność) adresowany również do młodzieży inteligenckiej.
                          Na okładce widnieją portrety Hitlera i Mussoliniego. Wydawcą czasopisma był
                          również 26 – letni prawnik, wojujący katolik, Onésimo Redondo Ortega. Redondo
                          bardziej niż Ledesma skłaniał się w stronę populizmu wiejskiego. Lud wiejski
                          miał być dla niego zbawieniem Hiszpanii.

                          Obaj przywódcy podejmują nieudaną próbę utworzenia nacjonalistycznej
                          organizacji młodzieżowej Junta Castellana de la Actuación Hispánica (Związek
                          Kastylijski Działalności Hiszpańskiej).

                          Jeszcze w 1931 roku grupy te połączyły się w jedną organizację wzorowaną na
                          włoskich korporacjach faszystowskich: Juntas de la Ofensiva Nacional
                          Sindicalista (JONS) – Związki Ofensywy Narodowo - Syndykalistycznej skierowaną
                          tym razem do hiszpańskich robotników oraz środowisk małomiasteczkowych (sami
                          twórcy tej organizacji – Redondo i Ledesma – pochodzili z niższych warstw
                          średnich). W programie wzywano do walki o przywrócenie „odwiecznej” świetności
                          Hiszpanii z okresu istnienia jej imperium pod hasłami „Espańa, Una, Grande y
                          Libre” (Hiszpania, Jedna, Wielka i Wolna). Symbolem organizacji stało się stare
                          godło królów hiszpańskich, Ferdynanda i Izabeli – pęk strzał ujętych
                          pierścieniem oraz czarno – czerwone barwy. Organizacja ta działała początkowo
                          tylko na papierze. Z czasem, głównie w Kastylii, udawało się werbować
                          zwolenników, tak aby można było utworzyć bojówki. Liczba członków w tym okresie
                          nie przekraczała 3 tysięcy.2

                          www.bezuprzedzen.pl/historia/falanga.shtml
                          • homosovieticus Hiszpanski faszyzm - nie ma takiego określenia 13.09.04, 11:58
                            Obecnie w szkołach tak się naucza o faszyzmie:

                            Totalitaryzm we Włoszech i w Niemczech (faszyzm)

                            Nazwa pochodzi z włoskiego fascio - wiązka, związek. Jest kierunkiem
                            politycznym powstałym po I wojnie światowej, jako opozycyjny wobec działalności
                            socjalistów i komunistów.


                            Głoszący hasła skrajnie nacjonalistyczne, antydemokratyczne i antyliberalne,
                            zmierzający do stworzenia państwa totalitarnego i monopartyjnego. Skupiał w
                            swoich szeregach nie tylko tzw. warstwy średnie (średnia burżuazja miejska i
                            wiejska, drobnomieszczaństwo, drobni kupcy, byli wojskowi), ale także
                            najbardziej zacofane grupy klasy robotniczej (zwłaszcza w Niemczech). Ideologia
                            faszyzmu nie stanowiła jednolitego systemu światopoglądowego, lecz była
                            wybiórczym połączeniem różnych, czasem wręcz wykluczających się, elementów
                            czerpanych z filozofii irracjonalistycznych XIX w., nacjonalistycznych doktryn
                            solidaryzmu społecznego i antydemokratycznych teorii socjologicznych, które
                            miały teoretycznie uzasadniać idee etnocentryzmu, elitaryzmu i rasizmu. Łącząc
                            te elementy ideologowie faszyści tworzyli całkowicie nierealny pogląd na świat,
                            oparty na micie "misji dziejowej", wyższości własnego narodu nad wrogiem,
                            sprawcą wszelkiego zła społecznego. Wróg ten w każdym kraju jawił się inaczej,
                            dla faszyzmu włoskiego był to "zgniły liberalizm", dla faszyzmu
                            niemieckiego "twór żydowski" (zarówno komunizm, jak i "międzynarodowa
                            plutokracja"). Owa misja dziejowa własnego narodu miała uzasadniać pełną
                            instytucjonalizację życia społecznego i całkowite podporządkowanie jednostki
                            interesowi państwa, mit wroga stanowił uzasadnienie ciągłego terroru. W tych
                            warunkach uzasadniony stawał się faszystowski kodeks moralny, głoszący zasadę
                            bezwzględnej wierności i posłuszeństwa wodzowi, którego wola wyznaczała granice
                            obowiązujących norm etycznych. Na tym fundamencie rozwijały się idee państwa
                            totalitarnego, prowadzące do utożsamiania narodu z państwem, państwa z rządem,
                            rządu z jego szefem, a szefa z wodzem faszystowskim. Metodę oddziaływania
                            propagandowo-ideologicznego faszyzmu stanowiła demagogia społeczna w
                            najszerszym rozumieniu, podsycając rozczarowanie rządami demokratyczno-
                            parlamentarnymi, niezadowolenie mas ukierunkowano na antysemityzm i
                            antykomunizm, odwracając je od prawdziwych przyczyn nędzy i pauperyzacji
                            społeczeństwa. Faszyści dochodzili do władzy różnymi drogami, zależnie od
                            warunków wewnętrznych poszczególnych krajów, albo siłą (Hiszpania), albo na
                            drodze legalnego ustanowienia dyktatury (Włochy, Niemcy). Partie faszystowskie
                            zdobywały silne wpływy jeszcze przed zdobyciem władzy. Z chwilą jej przejęcia
                            podporządkowywały sobie aparat państwowy, a ich bojówki tworzyły trzon nowych
                            organów terroru i ucisku. Ustanowienie dyktatury faszystowskiej w miejsce
                            systemu wielopartyjnego wprowadzało system monopartyjny, władza wykonawcza i
                            ustawodawcza przechodziła w ręce wodza partii, którego gabinet stawał się
                            jedynym ośrodkiem dyspozycyjnym. Wszystkie stanowiska obsadzano faszystami, a
                            organa władzy państwowej podporządkowywano odpowiednim ogniwom aparatu
                            partyjnego, poddając jego kontroli. Nad całokształtem życia publicznego i
                            prywatnego panowała policja polityczna, która eliminowała faktycznych i
                            potencjalnych przeciwników reżimu. System bezpieczeństwa oparty na kilku
                            rodzajach policji mundurowej i tajnej (niemieckiego Gestapo, włoskiego OVRA).
                            Dla przyspieszenia masowej izolacji i wyeliminowania przeciwników politycznych
                            faszyzm stworzył sieć obozów koncentracyjnych. Metodami terroru i
                            donosicielstwa wytwarzano atmosferę strachu, zarówno wśród przeciwników, jak i
                            zwolenników faszyzmu. Szczególną uwagę przywiązywały władze faszystowskie do
                            wychowania młodzieży, tworząc w tym celu specjalne organizacje (włoskie
                            Avanguardia Balilla, niemieckie Hitlerjugend). Głosząc pogardę i nienawiść do
                            innych narodów faszyści od początku swego powstania świadomie przygotowywał się
                            do wojny i podbojów. Niebezpieczeństwo agresji ze strony państw faszystowskich
                            wzrosło w 1933, po objęciu rządów niemieckich przez A. Hitlera, gdzie do
                            potrzeb wojennych przystosowywano całą gospodarkę kraju. Pomimo terroru w
                            państwach faszystowskich działały, choć w ograniczonym zakresie, nielegalne
                            partie i organizacje antyfaszystowskie, które w obliczu narastania groźby wojny
                            w latach trzydziestych konsolidowały siły postępowe poszczególnych krajów w
                            antyfaszystowskich frontach ludowych. Tradycje te kontynuowano podczas II wojny
                            światowej w ruchu oporu i frontach narodowych. Zarówno w polityce wewnętrznej,
                            jak i zagranicznej faszyzm stanowił jeden z najbardziej wstecznych kierunków w
                            dziejach ludzkości. Ograniczając elementarne prawa człowieka hamował rozwój
                            kultury, oświaty i wartości duchowych swoich narodów, jednocześnie spowodował
                            masowe zbrodnie i wyginięcie milionów ludzi. Po II wojnie światowej faszyzm
                            skompromitowany zbrodniami hitlerowskimi nie odrodził się już w dawnej formie,
                            ale w wielu krajach istnieją partie, które w swoich programach nawiązują
                            bezpośrednio do tradycji faszyzmu włoskiego i niemieckiego (neofaszyzm).
                            • leszek.sopot JEST 13.09.04, 12:23
                              ZJAWISKO FASZYZMU (3)
                              Istota zjawiska
                              Dość trudnym jest określenie, które ze zjawisk politycznych można uznać za
                              faszystowskie, a których uznanie za takie byłoby nadużyciem. Choć istotnie
                              pewnych właściwych faszyzmowi elementów doszukać się można w salazarowskiej
                              Portugalii, na Węgrzech podczas rządów Horthy’ego, czy w sanacyjnej Polsce,
                              wszyscy się jednak zgodzimy, że określenie tych państw mianem faszystowskich
                              byłoby co najmniej przesadą. Niektórzy myśliciele negują faszystowski charakter
                              Trzeciej Rzeszy. Czytelnikom wrocławskiego “Stańczyka” znane jest zdarzenie gdy
                              Eryk von Kuehnelt-Leddihn poproszony o wygłoszenie odczytu na temat swojej
                              antyfaszystowskiej działalności (oczywiście wiedział, że organizatorzy
                              określają tą nazwą narodowy socjalizm) odpowiedział, że absolutnie takiej nie
                              prowadził, a sprawy współczesnych Włoch nigdy go specjalnie nie interesowały.
                              Taki radykalny punkt widzenia nie jest do końca pozbawiony sensu. Znanym jest
                              fakt, że słowo “faszyzm” było w Trzeciej Rzeszy traktowane dość podejrzliwie, a
                              takich twórców i myślicieli jak Ernst Junger, Gottfried Benn, Martin Heidegger,
                              Oswald Spengler czy Carl Schmitt oskarżano o “faszystowskie odchylenia” i
                              uważano za politycznie niepewnych. Mimo to, co do trzech europejskich dyktatur:
                              frankistowskiej Hiszpanii, Włoch Mussoliniego i Niemiec Hitlera panuje niemal
                              powszechna zgoda, iż miały one charakter faszystowski - postaramy się więc
                              poszukać w nich wspólnych elementów, które pomogłyby w określeniu zjawiska.
                              Z pewnością wszystkie te trzy państwa łączyły pewne ideowe czy ustrojowe
                              elementy. Wszystkie były dyktaturami. Ich ideologie określały się jako wrogie
                              wobec komunizmu i liberalizmu. Nie miały one jednak wiele wspólnego z
                              klasycznym konserwatyzmem. Sami faszyści zawsze określali swoje działania jako
                              rewolucyjne. Ich wrogiem była “reakcja”. Zauważmy też, iż faszyzm miał
                              antyburżuazyjny i antykapitalistyczny charakter. Nie istnieje dla faszysty nic
                              bardziej odrażającego, jak “duch kapitalizmu” i “protestancka etyka”, z której
                              on wypływał. Zwróćmy też uwagę, że systemy faszystowskie należy odróżnić od
                              typowego totalitaryzmu będącego dyktaturą wszechwładnej biurokracji. W
                              odróżnieniu od totalitaryzmu faszyzm miał zawsze charakter personalistyczny. Na
                              tym jednak istotne podobieństwa ideowe wydają się kończyć.
                              Przejdźmy więc teraz do różnic. Ideologie w krajach, o których mowa oparły się
                              o odmienne prądy kulturowe. Faszyzm włoski duchowo powiązany był z futuryzmem i
                              modernizmem. Czołowy przedstawiciel futuryzmu Tommaso Marinetti był
                              jednocześnie jednym z głównych ideologów ruchu Mussoliniego i towarzyszem walki
                              Duce od 1919 roku. Narodowy socjalizm odwoływał się do romantyzmu i klasycyzmu.
                              Frankistowska koalicja była zlepkiem przeróżnych formacji ideowych: rojalistów,
                              nacjonalistów, liberałów, konserwatywnych republikanów (wielu z nich mocno
                              powiązanych z hierarchią kościelną). Mimo występowania we wszystkich
                              faszystowskich ugrupowaniach silnych nurtów antyklerykalnych stosunki państwo –
                              kościół układały się rozmaicie, o czym była już mowa. Odmienne było odniesienie
                              do nacji i rasy. O ile w narodowym socjalizmie nacjonalizm, rasizm i
                              antysemityzm należały do fundamentów ideologii, hiszpańscy nacjonaliści nie
                              uważali się na ogół za rasistów, zaś włoscy faszyści przeważnie nie byli nawet
                              nacjonalistami, a wielu przyjaciół Duce było z pochodzenia Żydami. Jeden z
                              nich, żydowski bankier Ettore Ovazza założył pismo “La nostra bandiera”, które
                              propagowało bezwarunkową przynależność Izraelitów do faszyzmu. Dodajmy do tego,
                              że w 1934 roku Mussolini publicznie mówił o najwyższej pogardzie jaką ma dla
                              nazistowskiej doktryny rasowej, a w “Doktrynie faszyzmu” podkreślił, że to “nie
                              naród tworzy państwo, a odwrotnie, państwo tworzy naród”. Jak dowiadujemy się z
                              książki Joanny Ugniewskiej “Historia literatury włoskiej w XX wieku” w Wielkiej
                              Encyklopedii Włoskiej, która ukazała się pod redakcją Giovanniego Gentile, w
                              ogóle nie pojawiały się hasła rasa i rasizm. Prawdą jest, że w 1938 włoski
                              parlament uchwalił, umiarkowane jak na tamte lata, rasistowskie ustawy. Mimo,
                              iż był to wyraźny gest w stronę Niemiec - nowego sojusznika Włoch, spotkały się
                              jednak one ze zdecydowanym sprzeciwem, również w gronie faszystów. Narodowy
                              socjalizm stawiając akcent na nacji, rasie czy wspólnocie krwi, odwoływał się
                              do kolektywu. Faszyzm włoski czy hiszpański przeciwnie, akcentował indywidualny
                              heroizm, zawsze podkreślał rolę wybitnej jednostki w tworzeniu historii.
                              Afirmował instytucję państwa, solidarność zawodową, braterstwo broni, zaś
                              pojęcie rasy nie miało dla niego większego znaczenia. Inna była też rola
                              związków zawodowych. W Hiszpanii i we Włoszech były one de facto współrządzącą
                              siłą – w Niemczech Hitler po prostu zakazał ich działalności. O różnicach
                              ideowych między Frankistami, a nazistami najlepiej chyba świadczy wypowiedź
                              Hitlera z kwietnia 1938 roku: “W Hiszpanii postawiliśmy na niewłaściwego konia.
                              Byłoby dla nas lepiej udzielić poparcia republikanom. Oni reprezentują lud.
                              Zawsze moglibyśmy później uczynić z tych socjalistów dobrych narodowych
                              socjalistów. Ludzie skupieni wokół Franco to wszystko reakcyjny kler,
                              arystokraci i bogacze – nie mają oni nic wspólnego z nami, nazistami”.
                              bezuprzedzen.pl/cywilizacja/faszyzm03.html
                              • homosovieticus JEST? przecież to nie jest źródło HISTORYCZNE ani 13.09.04, 12:31
                                nawet encyklopedyczne.Na temat totalitaryzmu, faszyzmu pisał takze Prof.
                                F.Ryszka. Uznał, wskazaną przeze mnie pracę habilitacyjną, za pierwszą w Polsce
                                pracę naukowa, WYKAZUJĄCĄ nadużycia (chciejstwo polityczne) w interpretacji
                                okresleń totalitaryzm i faszyzm.
                                • leszek.sopot JEST!! 13.09.04, 13:25
                                  Na przyklad:
                                  SERIA: STUDIA NAD FASZYZMEM I ZBRODNIAMI HITLEROWSKIMI
                                  Studia nad Faszyzmem i Zbrodniami Hitlerowskimi są serią publikującą rozprawy i
                                  artykuły z zakresu doktryn politycznych i prawnych, historii myśli dotyczącej
                                  faszyzmu włoskiego, niemieckiego narodowego socjalizmu, hiszpańskiego faszyzmu,
                                  nurtów totalitarnych w Europie w pierwszej połowie XX wieku, myśli
                                  postfaszystowskiej po II wojnie światowej. W kilku tomach opublikowano rozprawy
                                  poświęcone myśli rasistowskiej, antysemickiej, zbrodniom nazistowskim,
                                  problemom odpowiedzialności i ścigania zbrodniarzy. Autorami publikującymi na
                                  łamach Studiów są uczeni polscy, niemieccy, angielscy, francuscy, kanadyjscy,
                                  ukraińscy. Pismo ukazuje się od 1974 r. Każdy z tomów zawiera również spis
                                  treści w języku niemieckim.

                                  Wydawnictwo Uniwersytetu Wroclawskiego, "Studia nad Faszyzmem" :
                                  www.wuwr.com.pl/szczeg.asp?not=wyswietl_uwagi&num_id=405
                                  Godne polecenia z tej serii sa zapewne:
                                  KOSZEL Bogdan, Faszyzm w Hiszpanii (1931-1937), t. 14, s. 3-45.
                                  "Wojna chrześcijaństwa z barbarzyństwem”. Polska prasa katolicka wobec wojny
                                  domowej w Hiszpanii 1936-1939, t. 20, s. 115-135.
                                  OLSZEWSKI Krzysztof, Początki faszyzmu w Hiszpanii, t. 16, s. 141-156.

                                  Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego Sp. z o.o.
                                  pl Uniwersytecki 9/13
                                  tel. 071 375 28 09, faks 071 375 27 35
                                  • homosovieticus JEST!! bo tak Cię nauczono? pomyśł sam o tym 13.09.04, 14:11
                                    To, co uznamy za faszyzm a co nie jest wynikiem sposóbu definiowania tego
                                    okreslenia.Definiowanie to zajecie dla naukowców a nie dla polityków.A u nas
                                    tak się nie działo.KPZR rzucała hasło np.faszyzmu lub totarytaryzmu a
                                    usłuzni "naukowcy" -innych nie było lub ich nie publikowano, bo na tym miedzy
                                    innymi polegała dyktatura proletariatu- dorabiali do tego obszerne, na ogół,
                                    definicje.Wiadomo przecież było ,że sekretarz partii wiedział lepiej niż
                                    profesor.
                                    • leszek.sopot Usluzny homos manipulator:( 13.09.04, 14:17
                                      Co by mu nie przedstawic, to i tak bedzie klamal i falszowal. Tylko on wie co
                                      jest prawda, kto klamie i kto mowi prawde.
                                      WIELKA WYROCZNIA MADROSCI - taki sobie nadaj nick.
                                      • homosovieticus Nie umiesz przegrywać w dyskursie i placu nie 13.09.04, 14:28
                                        umiesz ustapić z godnoscią.Przydałyby się lekcje od Sokratesa, jak opuszczać
                                        nalezy plac po przegranej bitwie.Słownej również.Zyskałbyś szacunek bo
                                        nastepnym razem Ty mozesz mieć przekonowujace argumenty. A tak pozostaje
                                        niesmak.Pisałem już ,że genealogią chyba da się to wytłumaczyć.Szlachciura-
                                        pieniacz.W gruncie moze i uczciwy ale słabo myślacy. Nie chcę Cię urazić ale
                                        nie ja pierwszy rozpocząłem w tej dyskusji osobiste wycieczki:((
                                        I to by było na tyle.
                                        • leszek.sopot Twoj plac to gumno 13.09.04, 15:13
                                          a ze swiatyni obore zrobiles pelna klamstw i kloacznego brudu.
                                          Jeszcze klamiesz piszac, ze nie pierwszy "rozpoczales osobiste wycieczki".
                                          Masz klamco:
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=15531131&a=15621552
                                          Napisales tu:
                                          "Krętaczem jesteś nieświadomym i o złej woli!!"
                                          "Coż to za prymitywny sposób dowodzenia prawdy historycznej"

                                          Mozna zaczerpnac jeszcze wiele cytatow z twoich postow. Wobec mnie od dawna
                                          zachowujesz sie jak cham.
                                          • homosovieticus Nie o rodzaj placu chodzi a o opuszczanie go !! 13.09.04, 15:49
                                            A tak napisałem w poprzednim poscie:


                                            Nie umiesz przegrywać w dyskursie i placu nie
                                            Autor: homosovieticus
                                            Data: 13.09.2004 14:28 + dodaj do ulubionych wątków

                                            umiesz ustapić z godnoscią.Przydałyby się lekcje od Sokratesa, jak opuszczać
                                            nalezy plac po przegranej bitwie.Słownej również.Zyskałbyś szacunek bo
                                            nastepnym razem Ty mozesz mieć przekonowujace argumenty. A tak pozostaje
                                            niesmak.Pisałem już ,że genealogią chyba da się to wytłumaczyć.Szlachciura-
                                            pieniacz.W gruncie moze i uczciwy ale słabo myślacy. Nie chcę Cię urazić ale
                                            nie ja pierwszy rozpocząłem w tej dyskusji osobiste wycieczki:((
                                            I to by było na tyle.
                                            a ty mi tak odpisujesz:

                                            leszek.sopot napisał:

                                            > a ze swiatyni obore zrobiles pelna klamstw i kloacznego brudu.
                                            > Jeszcze klamiesz piszac, ze nie pierwszy "rozpoczales osobiste wycieczki".
                                            > Masz klamco:
                                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=15531131&a=15621552
                                            > Napisales tu:
                                            > "Krętaczem jesteś nieświadomym i o złej woli!!"
                                            > "Coż to za prymitywny sposób dowodzenia prawdy historycznej"
                                            >
                                            > Mozna zaczerpnac jeszcze wiele cytatow z twoich postow. Wobec mnie od dawna
                                            > zachowujesz sie jak cham.


                                            Może zachowuję się w sposób powszechnie uznawany za chamski.Najpewniej wynika
                                            to z innego rozumienia określenia cham.Podobnie jak faszyzmu, godnosci,
                                            filozofii, inteligencji i wielu innych okresleń.



                                            --------------------------------------------------------------------------------




                    • leszek.sopot Re: Dyktatura Franco byla faszystowska 13.09.04, 11:36
                      homosovieticus napisał:

                      > dziękuję.To stwierdzenie wyjaśnia Twój punkt widzenia.Twoim zdaniem każda
                      > dyktatura ANTYDEMOKRATYCZNA z wyjątkiem DYKTATURY KOMUNISTYCZNEJ jest
                      > FASZYSTOWSKA.
                      > TAK więc KOMUNIZM TO PRAWDZIWA DEMOKRACJA. A RESZTA DYKTATUR TO FASZYZM
                      > Nieżle :))

                      Tylko najwiekszy glupiec moze widziec w komunizmie demokracje:((
                      Ktos taki jak ty.
                      • homosovieticus Re: Dyktatura Franco byla faszystowska 13.09.04, 11:41
                        leszek.sopot napisał:

                        > homosovieticus napisał:
                        >
                        > > dziękuję.To stwierdzenie wyjaśnia Twój punkt widzenia.Twoim zdaniem każda
                        >
                        > > dyktatura ANTYDEMOKRATYCZNA z wyjątkiem DYKTATURY KOMUNISTYCZNEJ jest
                        > > FASZYSTOWSKA.
                        > > TAK więc KOMUNIZM TO PRAWDZIWA DEMOKRACJA. A RESZTA DYKTATUR TO FASZYZM
                        > > Nieżle :))
                        >
                        > Tylko najwiekszy glupiec moze widziec w komunizmie demokracje:((
                        > Ktos taki jak ty.

                        Nie za dużo odwracania kota ogonem?
                        Skompromitowałeś się brakiem LOGICZNEGO MYŚLENIA. PRzeczytaj swoje posty
                        ostatnie i wyciagnij z nich wnioseki.Logiczne a nie chciane.
                        • leszek.sopot Re: Dyktatura Franco byla faszystowska 13.09.04, 11:47
                          Napisalem: "Gdyby faszyzm zostal powstrzymany podczas wojny domowej w Hiszpanii
                          byc moze nie doszlo by ani do zajecia Austrii ani Czech. Faszyzm pokonal w
                          latach 30. demokracje, a nie komunizm".

                          Dla ciebie najwyrazniej rzad hiszpanski, ktory powstal po wygranych w 1936 roku
                          byl dyktatura komunistyczna.
                          Z kims, kto tak dowolnie interpretuje historie i nie liczy sie z faktami nie
                          zamierzam dluzej dyskutowac. Strata czas:((
                          • homosovieticus Tło historyczne wybuchu wojny domowej w Hiszpanii 13.09.04, 12:05
                            leszek.sopot napisał:

                            > Napisalem: "Gdyby faszyzm zostal powstrzymany podczas wojny domowej w
                            Hiszpanii
                            >
                            > byc moze nie doszlo by ani do zajecia Austrii ani Czech. Faszyzm pokonal w
                            > latach 30. demokracje, a nie komunizm".
                            >
                            > Dla ciebie najwyrazniej rzad hiszpanski, ktory powstal po wygranych w 1936
                            roku
                            >
                            > byl dyktatura komunistyczna.
                            > Z kims, kto tak dowolnie interpretuje historie i nie liczy sie z faktami nie
                            > zamierzam dluzej dyskutowac. Strata czas:((

                            Tak podają, niezależne od radzieckiej interpretacji historii, inne zachodnie
                            źródła.
                            "Tło historyczne wybuchu wojny domowej
                            Do 1936 w Hiszpanii rządziła prawica, jednakże 16 marca 1936 wybory zostały
                            wygrane przez szeroką lewicową koalicję Frente Popular, grupującą republikanów,
                            socjalistów, anarchistów, komunistów, trockistów oraz partie opowiadające się
                            za autonomią bądź niepodległością Katalonii, Galicji i Kraju Basków. Nowym
                            prezydentem Hiszpanii został Manuel Azaña.
                            W czerwcu 1936 grupa prawicowych generałów podjęła próbę dokonania zamachu
                            stanu, która zapoczątkowała wojnę domową. Iskrą, która przyśpieszyła zamach
                            stanu było zamordowanie lidera opozycji parlamentarnej, Jose Calvo Sotela."


                            całośc:
                            www.knowlex.org/lang/pl/lexikon/Hiszpańska_wojna_domowa.html
                            • homosovieticus Wszedzie drobne przemilczenia lub kłamstewka 13.09.04, 12:23
                              Niestety polskie tłumaczenie jest troszkę inne.
                              Podaję więc w wersji jezykowej angielskiej i link do tej wersji;
                              "
                              The Spanish Civil War, which lasted from 1936 to 1939, sparked passionate
                              interest among the international intellectual and political communities. The
                              Leftist government of the Spanish Republic was besieged by Nationalist forces
                              headed by Gen. Francisco Franco, who was backed by Nazi Germany and Fascist
                              Italy. Though it had Spanish nationalist ideals as the central cause, the war
                              was closely watched around the world mainly as the first major military contest
                              between left-wing forces and the increasingly powerful and heavily armed
                              Fascists. Here a republican soldier seeks cover on the Plaza de Toros, in
                              Teruel, east of Madrid.]]
                              The Spanish Civil War was a civil war in Spain between rebels (known as
                              Nacionales) and the Spanish Republic and its Republican government and
                              supporters. It took place between July 1936 and April 1939, and ended in a
                              defeat of the Republican cause, followed by the dictatorship of Francisco
                              Franco. The number of victims has been long disputed, with estimates generally
                              ranging between 500,000 and 1,000,000 people killed in the war. Many Spanish
                              intellectuals and artists (including much of the Spanish Generation of 1927)
                              either were killed or were forced into exile. The Spanish economy needed
                              decades to recover (see the Spanish miracle).

                              The political and emotional repercussions of the war went well beyond one
                              nation. From varying points of view, it was seen as a war between tyranny and
                              democracy, fascism and liberty or communism and civilization. It was seen later
                              as a prefiguration of World War II."

                              www.knowlex.org/lang/en/lexikon/Spanish_Civil_War.html
                              • leszek.sopot Masz wlasna prawde - inni klamia i przemilczaja? 13.09.04, 13:27
                                I co z tych twoich zrodel ma niby wynikac?
                                • homosovieticus Re: Masz wlasna prawde - inni klamia i przemilcza 13.09.04, 13:44
                                  leszek.sopot napisał:

                                  > I co z tych twoich zrodel ma niby wynikac?
                                  A to między innymi,że "nagle" (W HISTORYCZNYM ROZUMIENIU TEGO SŁOWA) w Europie
                                  zaponowała moda na ogłaszanie tzw.dyktatury lewicowo-liberalnej (dyktatury niby
                                  większości)żeby po tym hasłem wprowadzać RZECZYWISTĄ DYKTATURĘ MNIEJSZOSCI
                                  ZRYWAJACEJ KORZENIE DOTYCHCZASOWEJ CYWILAZACJI EUROPEJSKIEJ .
                                  Mniejszość ta wierzy, analogicznie jak komunisci, że tym razem nie "idealizm"
                                  ale "ekonomizm" pozwoli uczynić szczesliwymi wszystkich, czy wiekszosć, ludzi.
                                  To bzdura i mozna wykazać,że za nią kryją się stare rządze mniejszosci do
                                  podporzadkowania swoim zachciankom, wiekszosci.
                                  I oto ,że nie mozna znaleźć angielskiej wersji testamentu Franco.Cóż on takiego
                                  mogł powiedzieć przeciw tej ciemnej wiekszosci bo tylko tak mozna tłumaczyć
                                  jego niedostepnosc dla Polaków."Mein Kampf" można a "Testament " Franco
                                  nie.Pytam Cię dlaczego?
                                  • leszek.sopot Belkot /nt/ 13.09.04, 14:18
                                    • homosovieticus Re: Belkot /nt/ forumowicze wyrobią sobie zdanie 13.09.04, 14:33
                                      kto z Nas logiczniej i spokojniej bronił swego stanowiska.A kto kogo przekonał
                                      to inna sprawa.Sprawa naszych swiatopogladów.Ja uwazam ,że bez Boga moje życie
                                      nie ma sensu a Tobie Bóg nie jest potrzebny żaden Bóg.Sam jesteś dla siebie
                                      Bogiem.
                                      Było takich bardzo wielu.Niektórzy nawet Bogu pomniki stawiali.Nie moją rzeczą
                                      osądzać ich postępowanie.
                                      • leszek.sopot Belkotu ciag dalszy:(( 13.09.04, 15:16
                                        Jedno ci tylko napisze: Bog nie zabija, On kocha. Mam nadzieje, ze zasluze
                                        sobie na jego laske.
                                        Ja nie recenzuje ani twojej wiary, ani to czy i w jakiego Boga wierzysz.
                                        • homosovieticus Byłbyś łagodniejszym i skromniejszym chłopcze 13.09.04, 15:38
                                          leszek.sopot napisał:

                                          > Jedno ci tylko napisze: Bog nie zabija, On kocha. Mam nadzieje, ze zasluze
                                          > sobie na jego laske.
                                          > Ja nie recenzuje ani twojej wiary, ani to czy i w jakiego Boga wierzysz.

                                          Skad ta wiedza o Bogu,że np.nie zabija. Uważasz,że np. Biblia lub Koran są
                                          adresowane bezpośrednio do wszystkich którzy je wezmą do reki.
                                          Jesli tak, to weź je do reki i zacznij czytać zanim zaczniesz mówić o
                                          BOGU.Wykluczam,ze miałeś bezpośrednie odczucie Boskiej Obecności.Inaczej byś
                                          bowiem , spędzał czas, na forum KRAJ.
                                      • Gość: jack Re: Belkot /nt/ forumowicze wyrobią sobie zdanie IP: *.proxy.aol.com 13.09.04, 19:48
                                        Z toba dyskusja na temat wojny hiszpanskiej wydaje sie bezcelowa, gdyz
                                        bedziesz zawsze podwazal fakty i interpretowal po mysli kk. i Piusa XII,
                                        ktory 1.IV 39r. wyslal na rece Franco taki mniej wiecej telegram:
                                        "Wznoszac swe serce w podziece do Pana w Niebiosach, przesylamy Waszej
                                        Excelencji nasze najwieksze szczere podziekowanie za utesknione zwyciestwo
                                        katolickiej Hiszpanii.
                                        Dajemy wyraz wierze, ze ukochany przez Nas kraj w osiagnietym pokoju z nowymi
                                        silami bedzie trzymal sie chrzescijanskich tradycji,ktore kraj ten wielkim
                                        uczynily.
                                        Z uczuciem najserdeczniejszej sympatii slemy Waszej Ekscelencjii i calemu
                                        szlachetnemu ludowi Hiszpani Nasze apolstolskie blogoslawienstwo."

                                        Dla ciebie jest NIEWAZNA ocena historii.
                                        • homosovieticus Jeśli myslą i chcą mieć -to wyrobią sobie zdanie 14.09.04, 14:15
                                          Gość portalu: jack napisał(a):

                                          > Z toba dyskusja na temat wojny hiszpanskiej wydaje sie bezcelowa, gdyz
                                          > bedziesz zawsze podwazal fakty i interpretowal po mysli kk. i Piusa XII,
                                          > ktory 1.IV 39r. wyslal na rece Franco taki mniej wiecej telegram:
                                          > "Wznoszac swe serce w podziece do Pana w Niebiosach, przesylamy Waszej
                                          > Excelencji nasze najwieksze szczere podziekowanie za utesknione zwyciestwo
                                          > katolickiej Hiszpanii.
                                          > Dajemy wyraz wierze, ze ukochany przez Nas kraj w osiagnietym pokoju z
                                          nowymi
                                          > silami bedzie trzymal sie chrzescijanskich tradycji,ktore kraj ten wielkim
                                          > uczynily.
                                          > Z uczuciem najserdeczniejszej sympatii slemy Waszej Ekscelencjii i calemu
                                          > szlachetnemu ludowi Hiszpani Nasze apolstolskie blogoslawienstwo."
                                          >
                                          > Dla ciebie jest NIEWAZNA ocena historii.
                                          Nie wiem jakie cele, Jacku, stawiasz dyskuji.Jesli wymianę pogladów uwazasz za
                                          najwazniejszą , to własnie staram sie je wymieniać.Jesli natomiast celem
                                          duskusji, ma być szybka zmiana swiatopogladu to jest to wiara bezpodstawna bo
                                          swiatopoglądu nie zmienia się - jak za przeproszeniem gaci- szybko i bez
                                          zasanowienia.
                                          Piszesz ,że dla mnie NIEWAŻNA jest ocena historii.Nie ma takiego "bytu" jak
                                          historia- pozdrowienia od "młodego Marksa" i nie ma takiej naukowej oceny.Tzw.
                                          historyczna ocena, to nie ocena naukowa ale wyłacznie propagandowa.Historia
                                          to - prawdę mówiąć - nie nauka.Nie spełnia podstawowych kryteriów wiedzy
                                          naukowej. Gdybym był Papieżem to też bym taki telegram wysłał do Franco.Papież
                                          zdawał sobie sprawę ,że przeciwstawienie się komunistycznej dyktaturze jest z
                                          punktu widzenia ETYKI chrzescijańskiej KONIECZNE.Póżniejsze czasy pokazują ,że
                                          miał rację.Komunizm okazał się być ZBRODNICZYM i GŁUPIM ustrojem. Religia to
                                          nie OPIUM dla mas, to obrona człowieka przed despotyczną zmiennością praw
                                          ustanawianych przez drugiegi człowieka (władzy), która zajmuje miejsce BOGA
                                          (dekalogu w chrzescijaństwie).
                                          Zastanów się co napisałem.Przecież potrafisz samodzielnie mysleć.
                                          • leszek.sopot antycypacja historii? 14.09.04, 15:43
                                            Przed jaka komunistyczna dyktatura obronili faszysci Hiszpanie? Czyzbys
                                            wiedzial jak potoczylaby sie historia w przypadku przegranej Legionu Condor,
                                            Czarnych Koszul, policji Falangi i wojsk Franco? A moze twoim zdaniem ta
                                            dyktatura juz byla przed zamachem stanu 17 lipca 1936 roku?
                                            • homosovieticus zjawisko nie występuje. 14.09.04, 16:39
                                              leszek.sopot napisał:

                                              > Przed jaka komunistyczna dyktatura obronili faszysci Hiszpanie? Czyzbys
                                              > wiedzial jak potoczylaby sie historia w przypadku przegranej Legionu Condor,
                                              > Czarnych Koszul, policji Falangi i wojsk Franco? A moze twoim zdaniem ta
                                              > dyktatura juz byla przed zamachem stanu 17 lipca 1936 roku?

                                              Pisanie ma sens gdy towarzyszy mu przekonanie, że adresat czyta - ZE
                                              ZROZUMIENIE - to co mu napiszemy.Stwierdzam, że przekonanie -zjawisko to nie
                                              wystepuje już u mnie od dłuższego czasu.Z przyjęcia DEFINICJI FASZYZMU spór
                                              wynika.Ile razy powtarzać Ci to trzeba?
                                              BARANIE nie jeden!
                                              • leszek.sopot a wiec nie bylo dyktatury? 14.09.04, 17:34
                                                homosovieticus napisał:

                                                > leszek.sopot napisał:
                                                >
                                                > > Przed jaka komunistyczna dyktatura obronili faszysci Hiszpanie? Czyzbys
                                                > > wiedzial jak potoczylaby sie historia w przypadku przegranej Legionu Cond
                                                > or,
                                                > > Czarnych Koszul, policji Falangi i wojsk Franco? A moze twoim zdaniem ta
                                                > > dyktatura juz byla przed zamachem stanu 17 lipca 1936 roku?
                                                >
                                                > Pisanie ma sens gdy towarzyszy mu przekonanie, że adresat czyta - ZE
                                                > ZROZUMIENIE - to co mu napiszemy.Stwierdzam, że przekonanie -zjawisko to nie
                                                > wystepuje już u mnie od dłuższego czasu.Z przyjęcia DEFINICJI FASZYZMU spór
                                                > wynika.Ile razy powtarzać Ci to trzeba?
                                                > BARANIE nie jeden!

                                                Piszac o zjawisku, ze nie wystepuje, miales na mysli komunistyczna dyktature w
                                                Hiszpanii? Pomijam tego "barana" i jeszcze raz pytam: o jaka dyktature tobie
                                                chodzi, czy o ta antycypowana po zwyciestwie Republiki?
                                                • homosovieticus nie było i nie ma myślenia w Twoich postach 14.09.04, 22:59
                                                  SAMODZIELNEGO MYŚLENIA.
                                                  • leszek.sopot no dobrze 15.09.04, 00:09
                                                    ale co z ta dyktatura komunistyczna w Hiszpanii?
                                                  • homosovieticus nie, nie dobrze i nalezy to zmienic! 15.09.04, 08:22
                                                    leszek.sopot napisał:

                                                    > ale co z ta dyktatura komunistyczna w Hiszpanii?
                                                    Nie rozmawialismy na ten temat. I jak na razie, nie mam ochoty na dalsze
                                                    strzępienie jezyka po próżnicy bo dialogowanie z Tobą sprowadza się do
                                                    wykłócania się o to kto ma rację a nie o odkrywanie "prawdy".Tej dostepnej nam
                                                    amatorom w kazdej poruszanej tu na forum dziedzinie.
                                                  • leszek.sopot Co zmienic? Historie? 15.09.04, 19:34
                                                    homosovieticus napisał:

                                                    > leszek.sopot napisał:
                                                    >
                                                    > > ale co z ta dyktatura komunistyczna w Hiszpanii?
                                                    > Nie rozmawialismy na ten temat.

                                                    No jak to? Pisales, ze Franco obronil Hiszpanie przed komunistyczna dyktatura i
                                                    ja sie od dwoch dni usiluje dowiedziec co miales na mysli: czy przed zamachem
                                                    Franco juz ta dyktatura byla, czy tez masz jakas wizje lub objawienia nt.
                                                    historii Hiszpanii po przegranej w wojnie domowej przez Franco.

                                                    > I jak na razie, nie mam ochoty na dalsze
                                                    > strzępienie jezyka po próżnicy bo dialogowanie z Tobą sprowadza się do
                                                    > wykłócania się o to kto ma rację a nie o odkrywanie "prawdy".

                                                    To prawda jest czy klamstwem to, ze w Hiszpanii byla komunistyczna dyktatura -
                                                    przeciez to chodzi o prawde a nie o strzepienie jezyka na darmo.

                                                    > Tej dostepnej nam
                                                    > amatorom w kazdej poruszanej tu na forum dziedzinie.
                  • basia.basia Dyktatura Franco byla faszystowska? 13.09.04, 16:51
                    leszek.sopot napisał:

                    >
                    > homosovieticus napisał:
                    >
                    > > jako dyktaturę "faszystowską" ponieważ była dyktaturą ANTYKOMUNISTYCZNĄ?
                    >
                    > byla dyktatura ANTYDEMOKRATYCZNA
                    > w ktorej m.in. byly obozy koncentracyjne, rozstrzeliwano wiezniow, ...

                    Pozwolę sobie wtrącić się, bo coś mi nie gra w Waszej dyskusji i sięgnęłam do
                    źródła, z którego podaję, co nauki polityczne mówią o systemach takich jak
                    totalitaryzm i autarkizm oraz co to jest faszyzm.

                    Po pierwsze - państwo totalitarne posiada następujący 6 cech:

                    1. Ideologia totalitarna to oficjalna doktryna odnosząca się do wszystkich
                    aspektów życia człowieka;
                    2. Legalnie może istnieć tylko jedna partia;
                    3. Zorganizowany terror - aparat tajnej policji;
                    4. Monopol na środki komunikowania (mass media);
                    5. Monopol na broń;
                    6. Kontrola nad gospodarką.

                    Po drugie - w państwie autorytarnym większość tych cech nie występuje albo
                    przejawia się w formie rozmytej. Hiszpania za rządów Franco (1939-1975) byłą
                    tradycyjnym państwem autorytarnym ( nazwa wywodzi się od słynnego powiedzenia
                    Ludwika XIV - "państwo to ja", co wyrażało teorię i praktykę systemu
                    państwowego) a nie totalitarnym, caudillo (wódz)wymagał bowiem politycznej
                    bierności i posłuszeństwa, a nie entuzjastycznego udziału i mobilizacji. Franco
                    i jego zwolennicy nie propagowali określonej iedologii, a gospodarka i prasa,
                    w wyznaczonych granicach, miały charakter pluralistyczny.

                    Po trzecie - faszyzm to jest skrajna forma nacjonalizmu, uzupełniona o element
                    fałszywego socjalizmu. Widocznym symptomem faszyzmu jest mundur! Członkowie
                    organizacji faszystowskiej noszą mundury! Hitler skopiował od duce mnóstwo
                    faszystowskiej ornamentyki (mundury, pochodznie, nienawi ść do demokracji,
                    państwo jednopartyjne, przywództwo w osobie jednego wodza a od siebie dodał
                    rasizm).

                    • yossarian18 Re: Dyktatura Franco byla faszystowska? 13.09.04, 17:27
                      Co mądrzy ludzie każą studentom uczyć się o faszyźmie:
                      "Stosowanie określenia "państwo faszystowskie" czy totalitarne w stosunku do
                      Hiszpanii gen. F. Franco, Portugalii po 1932 r., Austrii, Łotwy, Litwy, Bułgari
                      a nawet Włoch rządzonych przez Mussoliniego jest w świetle najnowszych ustaleń
                      badaczy NIEUPRAWNIONE. Były to RZĄDY AUTORYTARNE".
                      Czym był i na jakich aktach prawnych opierał się frankizm pisze dr Jacek
                      Bartyzel:
                      haggard.w.interia.pl/frankizm.html
                    • leszek.sopot w kazdym kraju faszyzm mial inne cechy 13.09.04, 23:19
                      Jedno ze zrodel, a mianowicie "Slownik wyrazow obcych i zwrotow obcojezycznych"
                      Wladyslawa Kopalinskiego podaje co nastepuje:
                      "faszyzm forma totalitarnej dyktatury nacjonalistycznej, wprowadzona w 1922 r.
                      we Włoszech przez Benito Mussoliniego (1883-1945); w znaczeniu rozszerzonym
                      stosuje się do podobnych systemów i ruchów polit. w innych krajach, np. w
                      Niemczech hitlerowskich (1933-45), Hiszpanii pod rządami gen. Franco,
                      Portugalii Salazara itd. Etym. - wł. fascismo 'jw.' od fasio 'wiązka; związek'
                      z łac. fascis 'wiązka' l.mn. fasces 'pęki rózg noszone przez liktorów rz.';
                      por. fascykuł".
                      Kopalinski dopuszcza dwa znaczenia pojecia "faszyzm" - zawezone i poszerzone.
                      Moim zdaniem dlatego, ze w opinii roznych naukowcow istnieja co do tego pojecia
                      rozbieznosci, a takze dlatego, ze sam faszyzm nie stowrzyl jednoznacznej
                      definicji. W roznych krajach i przez roznych tworcow tej ideologii byl inaczej
                      definiowany. Musollini w 1932 r. napisal: "Faszyzm chce przerobić nie formy
                      życia ludzkiego, lecz jego treść: człowieka, charakter, wiarę. W tym celu chce
                      dyscypliny i autorytetu, wnikających w umysły i panujących tam niepodzielnie".
                      W Encyklopedii PWN w obszernym omowieniu mozna znallezc nastepujacy
                      fragment: "Ideologia faszyzmu nie stanowiła zwartego systemu światopoglądowego,
                      lecz była eklektycznym połączeniem różnych elementów, m.in. darwinizmu
                      społecznego, etnocentryzmu, elitaryzmu, rasizmu, antysemityzmu. Faszyzm jest
                      ideologią skrajnie nacjonalistyczną. Jej podstawę stanowiła koncepcja „misji
                      dziejowej” własnego narodu i jego wyższości nad innymi, oraz zasada wroga —
                      sprawcy wszelkiego zła społ., którego upatrywał z reguły w liberałach,
                      demokratach, komunistach i Żydach" - wszystkie te cechy miala dyktatura gen.
                      Franco, ktora jak juz gdzies w tym watku napisalem, na skutek katastrofy
                      gospodarczej zaczela sie na przelomie lat 50 i 60 liberalizowac.
                      Nie wiem z jakiego zrodla korzystalas piszac swoj post, w ktorym twierdzisz,
                      ze "Hiszpania za rządów Franco (1939-1975) byłą tradycyjnym państwem
                      autorytarnym (nazwa wywodzi się od słynnego powiedzenia
                      Ludwika XIV - "państwo to ja", co wyrażało teorię i praktykę systemu
                      państwowego) a nie totalitarnym, caudillo (wódz)wymagał bowiem politycznej
                      bierności i posłuszeństwa a nie entuzjastycznego udziału i mobilizacji. Franco
                      i jego zwolennicy nie propagowali określonej iedologii, a gospodarka i prasa, w
                      wyznaczonych granicach, miały charakter pluralistyczny".
                      Jest to gruba niscislosc. W Hiszpanii gen. Franco nie mozna bylo byc biernym.
                      Wszyscy robotnicy musieli byc zrzeszeni w korporacyjnych (na wzor faszystowski)
                      zwiazkach zawodowych. Wszystkie dzieci bez wzgledu na wyznawana wiare musialy
                      chodzic w szkole na lekcje religii. Przez wiele lat po wojnie domowej
                      producenci musieli oddawac na rzecz dyktatury okreslona liczbe swoich towarow.
                      Uznano, ze w Hiszpanii jedyna religia, ktora mozna wyznawac jest katolicyzm.
                      Zaprowadzono indeks ksiag zakazanych i bardzo ostra cenzure - nie bylo mowy o
                      jakimkolwiek pluralizmie pogladow. Za kims powtorzylas "w okreslonych
                      granicach" - brzmi to bardzo swojsko, tak po PRLowsku. W ZSRR i w Polsce tez
                      wszystko bylo wolno w "okreslonych granicach" a konstytucje byly jednymi z
                      najbardziej "wolnosciowymi" na swiecie.
                      Dalej napisalas lub cytowalas, ze "Po trzecie - faszyzm to jest skrajna forma
                      nacjonalizmu, uzupełniona o element fałszywego socjalizmu. Widocznym symptomem
                      faszyzmu jest mundur! Członkowie organizacji faszystowskiej noszą mundury!"
                      Czlonkowie organizacji faszystowskich w Hiszpanii nosili mundury - blekitne
                      koszule. Nosili takze specjalne odznaki i mieli swoje sztandary.
                      Obecnie w Polsce do tej tradycji nawiazuje NOP, o ktorym w "Tygoniku
                      Powszechnym", ktory tumani niektorych Polakow, napisano w nr 9/2004 (29
                      lutego), s. 8.:
                      "Narodowe Odrodzenie Polski jest częścią, i to jedną z ważniejszych,
                      Międzynarodowej Trzeciej Pozycji (International Third Position) -
                      międzynarodówki faszystowskiej mającej oddziały m.in. w Anglii, Włoszech,
                      Rumunii, Hiszpanii - z którą stowarzyszona jest też niemiecka NPD. Korzenie ITP
                      sięgają terroryzmu. Jej założyciele byli związani z organizatorami zamachu na
                      dworcu kolejowym w Bolonii w sierpniu 1980 r. Zginęło wtedy 80 osób. Polska
                      żyła wtedy czymś innym, więc nie pamiętamy, że był to jeden z najbardziej
                      krwawych zamachów terrorystycznych w historii Europy.
                      NOP nie kryje się też z inspiracjami płynącymi ze Stanów Zjednoczonych - od
                      organizacji National Alliance. Propagowało na przykład przekład "Dzienników
                      Turnera". Jest to biblia rasistowskich terrorystów, która zainspirowała Timothy
                      McVeigha, sprawcę zamachu w Oklahomie w kwietniu 1995 r. Zginęło wtedy 168 osób.
                      Combat 18 ("1" oznacza "A", zaś "8" - "H", AH to inicjały Adolfa Hitlera) i
                      Kościół Twórcy są także organizacjami terrorystycznymi, propagującymi rasizm i
                      przemoc, choć Kościół Twórcy pretenduje przy tym do miana organizacji
                      religijnej. W Polsce na siebie nachodziły, choć na Zachodzie działają
                      oddzielnie. W naszym kraju jest też groźna sieć Blood and Honour".
                      Link na caly wywiad:
                      or.icm.edu.pl/texty/PANKOWSKI-BRZEZIECKI.html
                      Podobienstwa pomiedzy Hiszpania gen. Franco, Wlochami Musolliniego i Niemcami
                      Hitlera: "Z pewnością wszystkie te trzy państwa łączyły pewne ideowe czy
                      ustrojowe elementy. Wszystkie były dyktaturami. Ich ideologie określały się
                      jako wrogie wobec komunizmu i liberalizmu. Nie miały one jednak wiele wspólnego
                      z klasycznym konserwatyzmem. Sami faszyści zawsze określali swoje działania
                      jako rewolucyjne. Ich wrogiem była “reakcja”. Zauważmy też, iż faszyzm miał
                      antyburżuazyjny i antykapitalistyczny charakter. Nie istnieje dla faszysty nic
                      bardziej odrażającego, jak “duch kapitalizmu” i “protestancka etyka”, z której
                      on wypływał. Zwróćmy też uwagę, że systemy faszystowskie należy odróżnić od
                      typowego totalitaryzmu będącego dyktaturą wszechwładnej biurokracji. W
                      odróżnieniu od totalitaryzmu faszyzm miał zawsze charakter personalistyczny. Na
                      tym jednak istotne podobieństwa ideowe wydają się kończyć" - za bardzo dobrym
                      tekstem Jan Frejlaka, do ktorego juz podalem link. W dalszej czesci pokazuje on
                      tez roznice - bo w kazdym kraju faszyzm mial inne cechy.
                      Mozna jeszcze wiele pisac o cechach faszyzmu w sztuce i kulturze, czy o jego
                      kulcie smierci. Moze wystarczy te kilka linijek faszystowskiej piesni, ktory
                      oddaje zimnego ducha tej ideologii:
                      Śmierć, tylko śmierć, legioniści,
                      jest radosnymi zaślubinami dla nas.
                      Legioniści umierają śpiewając,
                      legioniści śpiewają umierając.
                      Oto jak legion zwycięża.
                      Droga nam jest legionowa śmierć.
                      • Gość: basia.basia Re: w kazdym kraju faszyzm mial inne cechy IP: *.localdomain / *.kim.pl 14.09.04, 01:09
                        Ja się posłużyłam akademickim podręcznikiem "Wprowadzenie do nauk
                        politycznych". Jest to zbiorowa praca politologów amerykańskich.
                        Te 6 cech systemu totalitarnego ustalili Zbigniew Brzeziński i CArl J.
                        Friedrich. Nigdzie nie zdołano zainstalować idealnego totalitaryzmu
                        podobnie jak i demokracji. A co do faszyzmu to autorzy uważają, że
                        słowo "faszysta" bywało nadużywane i nietrafnie używane.
                        Był czas gdy właśnie Franco nazywano faszystą ale oni dowodzą, że on był
                        typowym przywódcą autorytarnym i tego dowodzą bardzo jasno.

                        Ja się Wam wtrąciłam w tę dyskusję, bo u nas bardzo łatwo szermuje
                        się tym słowem jako inwektywą skierowaną przeciwko przeciwnikom
                        politycznym. Niektórzy nawet nie zdają sobie sprawy o czym mówią.
                        Autorzy tego podręcznika piszą, że lewicowcy obrzucają tym epitetem
                        każdego, kto się im nie podoba:)
                        A faszysta to jest ktoś, kto marzy (no bo nie ma już faszyzmu) o państwie
                        rządzonym silną ręką, bez żadnych partii, bez demokracji, kto chciałby
                        nosić mundur i służyć wiernie państwu a podlegać wodzowi i stale demonstrować
                        swoją gotowość, by oddać życie za to wspaniałe państwo.
                        • leszek.sopot Re: w kazdym kraju faszyzm mial inne cechy 14.09.04, 02:17
                          Chyba najwieksza trudnosc z nazwaniem tego, co robila junta Franco w czasie
                          wojny domowej i na poczatku swych rzadow w Hiszpanii, by nazwac rzecz po
                          imieniu, sa poglady polityczne politologow i historykow. W opracowaniach
                          konserwatywnych publicystow, jak np. Baryzela - tytulujacego sie Kancelrzem
                          Monarchistow - albo podobnie (na serio!), czesto spotyka sie argument, ze tylko
                          lewicowcy moga nazywac gen. Franco i jego rzady faszystowskim bo wszystko, co
                          nie jest socjalistyczne tak nazywaja. W ten sposob najlatwiej, ale i
                          najbezczelniej, zamyka sie dyskusje. No bo jak rozmawiac, gdy obronca gen.
                          Franco bierze cie za poplecznika komunizmu? On nie chce po prostu rozmawiac, bo
                          on jest pewny, on wie.
                          Brzezinski chyba przez cale dorosle zycie walczyl z komunizmem i na pewno nie
                          moglby pozwolic na to, by gen. walczacego z republikanskim rzadem Hiszpanii,
                          ktoremu slal pomoc ZSRR, nazwac faszysta. Bo faszysci rownie narazili sie
                          wolnemu swiatu jak komunisci. Moim zdaniem opcja polityczna tych
                          konserwatywnych politykow amerykanskich, a wiec i Brzezinskiego, zmusza ich do
                          wynajdywania innych okreslen na dyktature Hiszpanska. Argumentuja, ze na iles
                          cech, ktorymi powinien sie cechowac faszyzm, w Hiszpanii nie bylo tego albo
                          tamtego. W ten sam sposob mozna porownac, ze we Wloszech nie bylo tego, a w
                          Niemczech tamtego. Nie ma po prostu czystego, idealnego faszyzmu. Tak samo jak
                          nigdzie na swiecie nigdy nie bylo panstwa komunistycznego (w ZSRR przeciez
                          wladze przejeli bolszewicy - przed rewolucja wcale nie najpopularniejsze
                          ugrupowanie komunistyczne). Faszyzm i komunizm byly pewnymi ideami, a
                          powstajaca na ich podstawie rzeczywistosc byla roznie ksztaltowana.
                          W przypadku Hiszpanii, ja nie mam watpliwosci. Jesli ktos uwaza, ze nie byl to
                          faszyzm, to jednak nie moze zprzeczyc, ze byl to, mowiac prostym
                          jezykiem, "morderczy zamordyzm". To co my mielismy w PRL to byla sielanka w
                          stosunku do tego w jakich warunkach dzilala opozycja wobec Franco. Jesliby
                          porownac to do Polski, to mozna tylko z latami stalinowskimi. Dopiero od
                          poczatku lat 60. zaczeto w Hiszpanii odkrecac srube i wtedy czesc kleru nawet
                          zdecydowala sie dzialac wbrew swemu episkopatowi i pomagala demokratycznej
                          opozycji (w ktorej ja zyjac w Hiszpanii na pewno bym byl, tak jak w Polsce nie
                          wahalem sie ani razu, po ktorej stronie stanac). Ktos nizej wkleil link na
                          bardzo dobry tekst w "TP", w ktorym troche pokazano jak zmienial sie nawet w
                          kosciele katolickim w Hiszpanii stosunek do dyktatury. Przeciez, gdyby ta
                          dyktatura byla czyms tak swietym, jak ty, homo czy yossarian byscie chcieli, to
                          duchowni nigdy by sie nie opowiedzieli po stronie opozycji demokratycznej.
                          Faszysta to nie tylko ktos, kto marzy. Faszysci na prawde istnieja i sie
                          organizuja. Niestety w Polsce - w stosunku do innych krajow Europejskich - sa
                          bardzo silni. Tak silni, ze zaprasza sie ich nawet do Wloch na spotkania z
                          wnuczka Mussoliniego. Mysle tez, ze yossarian nie przypadkowo dopisal sobie do
                          nicka cyfre 18...
                          • homosovieticus Zamordyzm i faszyzm to pojecia z róznych "półek" 14.09.04, 14:30
                            Leszek napisał między innymi:

                            "Nie ma po prostu czystego, idealnego faszyzmu. Tak samo jak
                            nigdzie na swiecie nigdy nie bylo panstwa komunistycznego (w ZSRR przeciez
                            wladze przejeli bolszewicy - przed rewolucja wcale nie najpopularniejsze
                            ugrupowanie komunistyczne). Faszyzm i komunizm byly pewnymi ideami, a
                            powstajaca na ich podstawie rzeczywistosc byla roznie ksztaltowana.
                            W przypadku Hiszpanii, ja nie mam watpliwosci. Jesli ktos uwaza, ze nie byl to
                            faszyzm, to jednak nie moze zprzeczyc, ze byl to, mowiac prostym
                            jezykiem, "morderczy zamordyzm". "

                            i wypadałoby żeby dyskutant zdawał sobie sprawę z tego prostego faktu.
                            Mieszajac pojęcia niczego sobie nie wyjasnimy.Życie powinno Cię tego
                            nauczyć.Chyba ,że życie w necie nie ma nic wspólnego z Twoim -Leszku- życiem w
                            realu.Przeznam szczerze,ze coraz czesciej odnosze takie wrażenie :(( lub :)).
                            Kreatywnośc lub rzeczywistosci odbicie?
                            Niekoniecznie leninowskie.
                            • leszek.sopot nie ogladaj tylu bajek w TV! 14.09.04, 15:50
                              homosovieticus napisał:
                              > Mieszajac pojęcia niczego sobie nie wyjasnimy.Życie powinno Cię tego
                              > nauczyć.

                              Jeszcze raz:
                              "Jedno ze zrodel, a mianowicie "Slownik wyrazow obcych i zwrotow
                              obcojezycznych" Wladyslawa Kopalinskiego podaje co nastepuje: "faszyzm forma
                              totalitarnej dyktatury nacjonalistycznej, wprowadzona w 1922 r. we Włoszech
                              przez Benito Mussoliniego (1883-1945); w znaczeniu rozszerzonym stosuje się do
                              podobnych systemów i ruchów polit. w innych krajach, np. w Niemczech
                              hitlerowskich (1933-45), Hiszpanii pod rządami gen. Franco, Portugalii Salazara
                              itd. Etym. - wł. fascismo 'jw.' od fasio 'wiązka; związek' z łac.
                              fascis 'wiązka' l.mn. fasces 'pęki rózg noszone przez liktorów rz.'; por.
                              fascykuł".
                              Zajrzyj tez do ksiazek wydawanych przez Uniwesytet Wroclawski a nie tylko do
                              listow papieskich.

                              >Chyba ,że życie w necie nie ma nic wspólnego z Twoim -Leszku- życiem w
                              > realu.

                              Czyzbys zyl w Hiszpani? Ja sie przyznaje, ze tam nie zylem i nawet nie bylem.

                              > Przeznam szczerze,ze coraz czesciej odnosze takie wrażenie :(( lub :)).
                              > Kreatywnośc lub rzeczywistosci odbicie? Niekoniecznie leninowskie.

                              Ktos tu, jak widze, chcialby slowa w czyn zamieniac, mierzy sily na zamiary czy
                              zamiary na swe sily? Poplatala ci sie dokumentnie realnosc z historia i zycie w
                              realu - nie ogladaj tylu bajek w TV!
                              • homosovieticus Nie p...dol bez sensu! Już dałeś z siebie wszystko 14.09.04, 16:20
                                Zmieńmy temat.Pomówmy o czymś łatwiejszym.

                                leszek.sopot napisał:

                                > homosovieticus napisał:
                                > > Mieszajac pojęcia niczego sobie nie wyjasnimy.Życie powinno Cię tego
                                > > nauczyć.
                                >
                                > Jeszcze raz:
                                > "Jedno ze zrodel, a mianowicie "Slownik wyrazow obcych i zwrotow
                                > obcojezycznych" Wladyslawa Kopalinskiego podaje co nastepuje: "faszyzm forma
                                > totalitarnej dyktatury nacjonalistycznej, wprowadzona w 1922 r. we Włoszech
                                > przez Benito Mussoliniego (1883-1945); w znaczeniu rozszerzonym stosuje się
                                do
                                > podobnych systemów i ruchów polit. w innych krajach, np. w Niemczech
                                > hitlerowskich (1933-45), Hiszpanii pod rządami gen. Franco, Portugalii
                                Salazara
                                >
                                > itd. Etym. - wł. fascismo 'jw.' od fasio 'wiązka; związek' z łac.
                                > fascis 'wiązka' l.mn. fasces 'pęki rózg noszone przez liktorów rz.'; por.
                                > fascykuł".
                                > Zajrzyj tez do ksiazek wydawanych przez Uniwesytet Wroclawski a nie tylko do
                                > listow papieskich.
                                >
                                > >Chyba ,że życie w necie nie ma nic wspólnego z Twoim -Leszku- życiem w
                                > > realu.
                                >
                                > Czyzbys zyl w Hiszpani? Ja sie przyznaje, ze tam nie zylem i nawet nie bylem.
                                >
                                > > Przeznam szczerze,ze coraz czesciej odnosze takie wrażenie :(( lub :)).
                                > > Kreatywnośc lub rzeczywistosci odbicie? Niekoniecznie leninowskie.
                                >
                                > Ktos tu, jak widze, chcialby slowa w czyn zamieniac, mierzy sily na zamiary
                                czy
                                >
                                > zamiary na swe sily? Poplatala ci sie dokumentnie realnosc z historia i zycie
                                w
                                >
                                > realu - nie ogladaj tylu bajek w TV!
                                • leszek.sopot Ach! Zacytowales gen. Franco, ca za jezyk:((( 14.09.04, 16:33
                                  To moze o Augusto Pinochet? Wlasnie 11 wrzesnia minela rocznica jego krwawego
                                  zamachu stanu...

                                  Human Rights Quarterly - Vol.5, No.4, 1983, pp.510-533
                                  Stages of Repression and Legal Strategy for the Defense of Human Rights in
                                  Chile: 1973-1980 Hugo Fruhling (Translated from Spanish by Frederick
                                  Woodbridge, Jr.)

                                  www.remember-chile.org.uk/inside/HRQ83-05-04f.htm
      • homosovieticus Re: Wojna w HIszpanii ( dla chcacego nic trudnego 13.09.04, 10:55
        homosovieticus napisał:

        > www.knowlex.org/lang/pl/lexikon/HiszpaÅ?ska_wojna_domowa.html


        ten jest działający:
        www.knowlex.org/lang/pl/lexikon/Hiszpańska_wojna_domowa.html
    • homosovieticus Słowa Franco ,które bolą Leszka najbardziej.. 13.09.04, 12:46
      20 listopada 1975 r. Francisco Franco, "Caudillo Hiszpanii z łaski Boga", udaje
      się na Wieczną Wartę. Zostaje pochowany w krypcie przed głównym ołtarzem
      bazyliki p.w. św. Ludwika w Dolinie Poległych u szczytu masywu Guadarrama.
      Opublikowany zostaje jego testament:

      "Pamiętajcie, że wrogowie Hiszpanii i CYWILIZACJI CHRZESCIJAŃSKIEJ (moje
      podkreślenie) czuwają. Czuwajcie zatem i wy, poświęćcie swoje życie osobiste
      najwyższym interesom Ojczyzny i ludu hiszpańskiego".

      Całości tekstu testamentu w języku polskim jeszcze w sieci nie znalazłem.Pomimo
      prób.

      • leszek.sopot po trupach dzisiatkow milionow ludzi do wladzy 13.09.04, 13:16
        homosovieticus napisał:
        > 20 listopada 1975 r. Francisco Franco, "Caudillo Hiszpanii z łaski Boga",
        udaje się na Wieczną Wartę. Zostaje pochowany w krypcie przed głównym ołtarzem
        > bazyliki p.w. św. Ludwika w Dolinie Poległych u szczytu masywu Guadarrama.
        > Opublikowany zostaje jego testament:
        > "Pamiętajcie, że wrogowie Hiszpanii i CYWILIZACJI CHRZESCIJAŃSKIEJ (moje
        > podkreślenie) czuwają. Czuwajcie zatem i wy, poświęćcie swoje życie osobiste
        > najwyższym interesom Ojczyzny i ludu hiszpańskiego".

        Powiedzial general, ktory rozpetal wojne domowa, w ktorej zginelo od 500.000 do
        miliona ludzi. Zaprawde wspanialy to czlowiek i godzien wznoszenia mu
        pomnikow... Jak latwo, szybko i bezbolesnie pisza mordercy takie slogany.
        Znajdz w sieci jeszcze testamenty Mussoliniego, Hitlera, Stalina, PolPota, Mao
        Tse Tunga i innych przywodcow dyktatorskich rzadow, ktorzy do wladzy szli po
        trupach dzisiatkow milionow ludzi.
        Dobrze sie czujesz w ich towarzystwie.
        • homosovieticus po trupach dzisiatkow milionow ludzi do wladzy 13.09.04, 13:26
          doszli również KOMUNIŚCI i w CCCP i we wschodniej Europie czy po to ,żeby po
          obaleniu "wstrętnego kapitalizmu" i zagrabieniu majatku dawnym włascicielom,
          który po zmianie ustrojowej stał się narodowym, ich dzieci lub wnuki odtwarzać
          zaczęły kapitalizm ale tym razem grabiąc ten narodowy majatek?

          zastanów się czego jesteś wyznawcą prawdy czy tej prawdy ,która jest w danej
          chwili na wierzchu?
          • leszek.sopot Re: po trupach dzisiatkow milionow ludzi do wlad 13.09.04, 13:30
            homosovieticus napisał:

            > doszli również KOMUNIŚCI i w CCCP i we wschodniej Europie czy po to ,żeby po
            > obaleniu "wstrętnego kapitalizmu" i zagrabieniu majatku dawnym włascicielom,
            > który po zmianie ustrojowej stał się narodowym, ich dzieci lub wnuki
            odtwarzać zaczęły kapitalizm ale tym razem grabiąc ten narodowy majatek?
            > zastanów się czego jesteś wyznawcą prawdy czy tej prawdy ,która jest w danej
            > chwili na wierzchu?

            To co, dyktatorow, ktorzy mordujac miliny ludzi ida do wladzy juz nie cenisz?
            Dla mnie dyktatura faszystowska i komunistyczna jest tym samym. Ty zbrodniarzy
            faszystowskich usprawiedliwiasz jesli walczyli z komunistami.
            Dla mnie i jedni i drudzy to zbrodniarze, jak mozna tego nie rozumiec???????????
            • homosovieticus Re: po trupach dzisiatkow milionow ludzi do wlad 13.09.04, 13:49
              leszek.sopot napisał:

              > homosovieticus napisał:
              >
              > > doszli również KOMUNIŚCI i w CCCP i we wschodniej Europie czy po to ,żeb
              > y po
              > > obaleniu "wstrętnego kapitalizmu" i zagrabieniu majatku dawnym własciciel
              > om,
              > > który po zmianie ustrojowej stał się narodowym, ich dzieci lub wnuki
              > odtwarzać zaczęły kapitalizm ale tym razem grabiąc ten narodowy majatek?
              > > zastanów się czego jesteś wyznawcą prawdy czy tej prawdy ,która jest w da
              > nej
              > > chwili na wierzchu?
              >
              > To co, dyktatorow, ktorzy mordujac miliny ludzi ida do wladzy juz nie cenisz?
              > Dla mnie dyktatura faszystowska i komunistyczna jest tym samym. Ty
              zbrodniarzy
              > faszystowskich usprawiedliwiasz jesli walczyli z komunistami.
              > Dla mnie i jedni i drudzy to zbrodniarze, jak mozna tego nie
              rozumiec??????????
              > ?
              Dla mnie również( faszyzm=komunizm ale franco nie był komunista) i własnie
              dlatego rodzaju dyktatury nie poznaje się po ilosci trupów tylko po REALNYCH
              CELACH, mój chłopcze.REALNYCH.
              • leszek.sopot Re: po trupach dzisiatkow milionow ludzi do wlad 13.09.04, 14:23
                Oczywiscie, dla pewnego typu ludzi nie wazne jest to, czy osiagniecie celu
                laczy sie ze smierciw setek tysiecy lub milionow ludzi.
                Wazny jest realny cel - zdobycie wladzy dla waskiej elity.
                • homosovieticus Re: po trupach dzisiatkow milionow ludzi do wlad 13.09.04, 14:43
                  leszek.sopot napisał:

                  > Oczywiscie, dla pewnego typu ludzi nie wazne jest to, czy osiagniecie celu
                  > laczy sie ze smierciw setek tysiecy lub milionow ludzi.
                  > Wazny jest realny cel - zdobycie wladzy dla waskiej elity.

                  I dlatego Anglicy tzw.demokrację uznali za najlepszy z ustrojów.
                  Własnie jesteśmy swiadkami takiego postepowania.Wynika to stąd ,że chetnych
                  do sprawowania władzy jest tak wielu jak do posiadania bogactwa
                  materialnego.Tak było zawsze i tak jest nadal.Bywają wyjatki jednak. Niektórzy
                  dyktatorzy dobrowolnie oddawali władzę.Demokles chyba, a może i Franco, do tych
                  ludzi nalezeli.Oddali władzę, jak nie przymierzajac, Generał Wojciech
                  Jaruzelski.
                  • Gość: abangel KAMIENNY DON KICHOT PATRZY NA CASA DEL CAMPO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 17:26
                    KAMIENNY DON KICHOT PATRZY NA CASA DEL CAMPO - Zofia Szleyen

                    Nad Plaża de Espania krążą sępy wojny.
                    Na Plaża de Espania stoi rycerz zbrojny.
                    W stal wieków zakuty, kamienny i wolny,
                    długi jak miecz szlachetny. Pod nim koń zbiedzony.

                    Może z księgi przeczytanej wyrwał się na świat.
                    by się schylić nad żołnierzem, który w walce padł?
                    Może zboczył z drogi lub zawrócił wstecz,
                    by w obronie uciśnionych wyszczerbić swój miecz?

                    Obok niego krępy giermek. Cieszy się czy drwi,
                    że pań jego broni słabych i o sławie śni?
                    Nad parą przyjaciół hula wiatr jesieni
                    unosząc suche liście i grzmot artylerii.

                    Czemu stoisz. Don Kichocie,
                    zapatrzony w wieków dal,
                    rycerzu w zbroi i w cnocie,
                    w pradziadową wklęty stal?

                    Czy rycerskie twoje serce
                    zza puklerza nie wyskoczy,
                    kiedy lud twój własny w męce
                    krwawi patrząc w twoje oczy?

                    Don Kichocie, zrzuć kolczugę,
                    Madryt dzisiaj czeka cudu,
                    zejdź z cokołu do okopów,
                    czy nie słyszysz krzyków ludu?

                    Zamiast miski — hełm stalowy,
                    zamiast miecza weź karabin
                    i z rycerza — żołnierz nowy,
                    stań tu przy nas. My czekamy.

                    Spójrz wokoło: w twej stolicy
                    barykady na ulicy!
                    Nastaw ucha: działa grają
                    i znów Maurów czarna zgraja
                    depce wolny lud Hiszpanii...
                    Don Kichocie, ruszaj z nami!

                    Madryt, listopad 1937
                    wiersz opisuje bohaterstką obronę Madrytu przez Brygady Międzynarodowe, dzięki
                    którym atak faszystów został odparty

                    Gdy wojska faszystowskie zaatakowały Madryt, pomnik bohaterów Cervantesa (Don
                    Kichota i jego giermka Sancho Pansy) znalazł się na linii frontu.
                    Casa del Campo — peryferyjna dzielnica Madrytu.

                    Autorka wiersza (ur. 1904 r) literatka i tłumaczka z języka hiszpańskiego,
                    przebywała w Hiszpanii (1937—1939), gdzie brała udział w wojnie domowej. Wraz z
                    mężem Mieczysławem Szleyenem pracowała w redakcji «Dąbrowszczaka», pisma
                    polskich ochotników Brygad Międzynarodowych.
      • yossarian18 Testament generała Franco 13.09.04, 17:08
        homosovieticus napisał:

        >
        > Całości tekstu testamentu w języku polskim jeszcze w sieci nie
        znalazłem.Pomimo
        >
        > prób.
        >
        Znalazłeś i nawet podałeś linka!
        haggard.w.interia.pl/franco.html
        A testament Caudillo rzeczywiście warto przytoczyć w całości:
        "Hiszpanie, w chwili gdy przychodzi mi złożyć swoje życie w ręce Najwyższego i
        oddać się bezapelacyjnie pod Jego osąd, proszę Boga o to, by zechciał mi
        łaskawie dozwolić korzystać ze Swej obecności, albowiem pragnąłem żyć i umrzeć
        jak katolik. W imię Chrystusa szczycę się tym - i zawsze było to moją wolą - że
        jestem wiernym synem Kościoła, na łonie którego dokonam żywota. Wszystkich
        proszę o wybaczenie, podobnie jak sam wybaczam z całego serca tym, którzy
        okazali się moimi wrogami, jakkolwiek ja sam ich za takich nie uważałem.
        Wierzę - i chciałbym, żeby tak było - iż nie można wśród nich znaleźć nikogo
        oprócz wrogów Hiszpanii, którą kocham do ostatniej godziny i której obiecałem
        służyć aż do końca życia, a ten - jak wiem - jest już bliski. Pragnę
        podziękować wszystkim, którzy z entuzjazmem, oddaniem i nie dbając o siebie
        współpracowali w wielkim przedsięwzięciu, którego celem było, aby Hiszpania
        stała się krajem zjednoczonym, wielkim i wolnym. W imię miłości, jaką czuję do
        naszej ojczyzny, proszę Was, abyście zachowali tę jedność i pokój oraz
        obdarzyli przyszłego króla Hiszpanii, Don Juana Carlosa de Borbón, takim samym
        uczuciem i taką sama lojalnością, jaką obdarzaliście mnie, żebyście podjęli
        współpracę i udzielali mu w każdej chwili takiego samego poparcia, jak mnie.
        Pamiętajcie, że wrogowie Hiszpanii i cywilizacji chrześcijańskiej nie śpią.
        Czuwajcie zatem i Wy i przedkładajcie najwyższy interes ojczyzny oraz ludu
        hiszpańskiego nad jakiekolwiek plany osobiste. Musicie zdobywać sprawiedliwość
        społeczną i kulturę dla wszystkich ludzi zamieszkujących Hiszpanię i uczynić to
        swoim nadrzędnym celem. Zachowajcie jedność Hiszpanii, sławiąc w bogatej
        wielorakości jej regionów źródło jedności ojczyzny. W chwili gdy zbliża się
        ostatnia moja godzina, chciałbym połączyć w jedno słowa takie, jak Bóg i
        Hiszpania, oraz wszystkich Was wziąć w ramiona, by - stojąc u progu śmierci -
        po raz ostatni wznieść razem z Wami okrzyk: 'Niech żyje Hiszpania!'" (cyt. za:
        A. Bachoud, dz. cyt., s. 475).
        Artur Górski o Caudillo:
        "I wreszcie krok trzeci, ostatni. 18 października 1975 r., na łożu śmierci,
        gen. Franco pisze testament polityczny. W swojej ostatniej woli polecił
        koronować Juana Carlosa na króla Hiszpanii i wezwał rodaków, aby dla dobra
        ojczyzny i w samoobronie przeciw knowaniom lewicy, skupili się wokół księcia.
        Miesiąc później Caudillo umiera, a jego wola zostaje spełniona 22 listopada,
        kiedy to na wspólnej sesji Kortezów i Rady Królestwa, 37-letni książę Juan
        Carlos został zaprzysiężony jako 26 król Hiszpanii – Juan Carlos I".
        www.konserwatyzm.pl/artykuly.php?id=423
        Adam Wielomski o gen. Franco:
        "Większość parlamentarna chciała w latach trzydziestych przekształcić Hiszpanię
        w komunistyczną republikę "bez Boga i Ojczyzny". Generał Franco jako Caudillo
        broni prawdziwej, potwierdzonej przez stulecia konstytucji, wyrażającej
        hiszpańskiego ducha narodowego. Tradycja hiszpańska jest bezwzględna w swoich
        zasadach i opiera się na następujących zasadach: w sferze politycznej -
        katolicka i absolutna monarchia, w sferze społecznej zaś gwarantuje własność,
        swobody lokalne oraz organiczną hierarchię społeczną. Żaden parlament, żadna
        większość nie jest w stanie zasadom tym zaprzeczyć. Zasady te wyrażają ducha
        Hiszpanii, Hiszpanii Cyda, Torquemady, Velasqueza i Loyoli. Jeżeli arytmetyczna
        większość będzie chciała w ciągu kilku miesięcy odrzucić tę spuścizną i
        pójść "świetlaną drogą do państwa chłopów i robotników", to musi zostać
        zastopowana przez siły wyrażające ducha "wewnętrznej konstytucji" narodu. Drogę
        siłom chaosu i bolszewickiej rewolucji zastąpił Caudillo w osobie Generała
        Franco. Caudillizm jest to najlepiej opracowana teoretycznie doktryna
        prawicowego autorytaryzmu, wychodzącą z rozróżnienia pomiędzy konstytucją
        tradycyjną a konstytucją jako ustawą".
        Całość:
        konserwatyzm.pl/artykuly.php?id=51
        • Gość: abangel LA CUCARACHA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 17:19
          Pieśń oparta na popularnym w Hiszpanii ludowym motywie meksykańskim. La
          Cucaracha znaczy dosłownie: karaluch.
          KUKARACZA - przekład J. Wróbla

          O, dziewczyno ukochana,
          czemuś taka zapłakana,
          czemu smutne twoje oczy,
          czemu łza dziś z nich się toczy.

          La kukaracza, la kukaracza,
          nie płacz, dziewczę, nie smuć się.
          La kukaracza, la kukaracza,
          skończę wojnę — wezmę cię.

          Kiedy szliśmy do Hiszpanii,
          w głos dziewczyny zapłakały.
          Myśmy na to nie zważali,
          w bój o wolność się wybrali.

          La kukaracza, la kukaracza, itd...

          Franco, Hitler, Mussolini
          całą zdobyć chcą Hiszpanię,
          chcą, by rządził faszyzm dziki,
          lecz to nigdy się nie stanie!

          La kukaracza. la kukaracza...

          Kiedy wojnę zakończymy,
          to do kraju powrócimy,
          swą ojczyznę wyzwolimy,
          precz faszystów wypędzimy.

          La kukaracza, la kukaracza, itd...

          Autor przekładu, Ludwik Józef Wróbel (1907—?) ur. w Dąbrowie Górniczej, był z
          zawodu górnikiem. W poszukiwaniu pracy emigrował do Belgii. Po wybuchu wojny
          domowej udał się do Hiszpanii, gdzie był ochotnikiem w kompanii im.
          Mickiewicza, która weszła później w skład Brygady Dąbrowskiego.
          • Gość: leszek.sopot Re: LA CUCARACHA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 21:11
            czyli byl komuchem-
            • leszek.sopot a cos ty sie "wlodku-bohaterze" tu podpisal 14.09.04, 21:25
              To jakis nawyk, to przebieranie sie w cudza skore?
        • jacek.rothert Raczej belkot... 14.09.04, 14:43
          > Pamiętajcie, że wrogowie Hiszpanii i cywilizacji chrześcijańskiej nie śpią.
          > Czuwajcie zatem i Wy i przedkładajcie najwyższy interes ojczyzny oraz ludu
          > hiszpańskiego nad jakiekolwiek plany osobiste.

          Wrog nie spi. Badz czujny. Gdzie ja to juz widzialem? Czyzby na
          socrealistycznych plakatach z lat 50-tych?
          • homosovieticus Raczej belkoczesz, bo to ,że ktoś coś gdzieś i w 14.09.04, 16:13
            jakiś okolicznosciach już widział, nie może świadczyć o zawartości
            MERYTORYCZNEJ KOMUNIKATY bez wzgladu na jego tresć.
            Wiele stwierdzeń nie traci na wartości w miarę upływającego czasu, wielbicielu
            NÓWEK.:))
            • Gość: J.R. Re: Raczej belkoczesz, bo to ,że ktoś coś gdzieś IP: *.ifw-kiel.de 14.09.04, 18:12
              Zawartosc merytoryczna tej "mysli" gen. Franco jest zadna. Dla mnie jest to
              typowa nowomowa panstw totalitarnych...
              • homosovieticus Re: Raczej belkoczesz, bo to ,że ktoś coś gdzieś 14.09.04, 22:02
                Gość portalu: J.R. napisał(a):

                > Zawartosc merytoryczna tej "mysli" gen. Franco jest zadna. Dla mnie jest to
                > typowa nowomowa panstw totalitarnych...

                Takiej opinii ERAZM by się nie powstydził :))
        • homosovieticus Re: Testament generała Franco gdzie on? 14.09.04, 15:48
          znalazłem ?
          Czy tekst podany przez Ciebie jest oficjalnym, swieckim, polskim tekstem
          Testamentu?
          to ważne dla mnie
          • yossarian18 Re: Testament generała Franco gdzie on? 15.09.04, 19:10
            Jest przytoczony na koncu biogramu Franco autorstwa J. Bartyzela(zarzuciles
            wczesniej linka) jako cytat z ksiazki A. Bachoud o Franco(podobniez b. slabej).
            Co to za tlumaczenie to nie wiem:((
    • homosovieticus Oryginał niestety po hiszpańsku 13.09.04, 12:51
      TESTAMENTO DE FRANCO

      " Españoles: Al llegar para mí la hora de rendir la vida ante el Altísimo y
      comparecer ante su inapelable juicio, pido a Dios que me acoja benigno a su
      presencia, pues quise vivir y morir como católico. En el nombrte de cristo me
      honro, y ha sido mi voluntad constante ser hijo fiel de la Iglesia, en cuyo
      seno voy a morir. Pido perdón a todos, como de corazón os perdono a cuantos se
      declararon mis enenmigos, sin que yo los tuviera por tales.creo y deseo no
      haber tenido otros que aquellos que lo fueron de España, a la que amo hasta el
      último momento y a la que prometí servir hasta el último aliento de mi vida,
      que ya es próximo.

      "Quiero agradecer a cuantos han colaborado con entusiasmo, entrega y
      abnegación, en la gran empresa de hacer una España unida grande y libre.

      Por el amor que sientom por nuestra Patria, os pido que perseveréis en la
      unidad y en la paz y que rodeéis al futuro rey de España, don Juan Carlos de
      Borbón, del mismo afecto y lealtad que a mí me habeis brindado y le prestéis,
      en todo momento, el mismo apoyo y colaboración que de vosotros he tenido. No
      olvidéis que los enemigos de España y de la civilización cristiana están
      alerta, velad también vosotros y para ello deponed frente a los supremos
      intereses de la Patria y del pueblo español toda mira personal. Nmo cejéis en
      alcanzar la justicia social y la cultura para todos los hombre de España y
      haced de ello vuestro primordial objetivo. Mantened la unidad de las tierras de
      España, exaltando la rica multiplicidad de sus regiones como fuente de la
      fortaleza de la unidad de la Patria.

      "Quisiera, en mi último momento, unir los nombres de Dios y de España y
      abrazaros a todos para gritar juntos por última vez, en los umbrales de mi
      muerte.¡ ARRIBA ESPAÑA! ¡ VIVA ESPAÑA!

      Escribeme a:DUV
    • Gość: abangel Faszystowscy święci (1) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 16:04
      Faszystowscy święci
      Papież 12 marca 2001, powołał na ołtarze 233 zabitych przez lewicę w wojnie
      hiszpańskiej księży, zakonników i zakonnic - męczenników wiary. Czy wojna
      hiszpańska była ateistyczną wojną przeciw kościołowi? Przypomnijmy fakty.
      Ówczesna Hiszpania to Dwie Hiszpanie - "las dos Espanas" - z jednej strony
      Hiszpania bogata kleru i szlachty; a z drugiej strony Hiszpania nędzy i
      zacofania. Andaluzja, Estremadura, Kastylia, Galicja to wielkie obszary głodu.
      W tym 24,5 milionowym kraju na jedną osobę duchowną przypadało 200 osób! 115
      tys. księży, zakonników i zakonnic. Do tego należy dodać szlachtę i burżuazyjną
      arystokrację. Król i szlachta wspierani siłą armii i propagandą kościelną
      broniły feudalną Hiszpanię. Kościół rzymskokatolicki był najpotężniejszą
      instytucją w Hiszpanii dzięki polityce prowatykańskiej Habsburgów. Religia
      rzymska była religią państwową. Duchowieństwo sprawowało pełną kontrolę nad
      edukacją na mocy konkordatu z 1851 r.
      W wyborach z 12. IV. 1931 r. wygrała Republika. Pierwsze dekrety nowego rządu
      to redukcja armii i wprowadzenie wolności wyznania. Było wiele błędów, w 1933
      r. w wyborach do Kortezów zwyciężyła Hiszpańska Konfederacja Niezależnej
      Prawicy wspierana przez kościół rzymskokatolicki. Wraz z partią radykalną
      rządziła 2 lata. Okres ten nazywa się "bienio negro" (czarne dwulecie). Dorobek
      rządu z tych dwóch lat: oddano majątki kościołowi, przekazano szkolnictwo
      ponownie w ręce duchownych i wypłacano im pobory z kasy państwa. Nic więc
      dziwnego, że w lutym 1936 r. wybory ponownie wygrali republikanie (nienawiść do
      katolickiej prawicy była tak wielka, że nawet anarchiści hiszpańscy zachęcali
      do pójścia na wybory!), a premierem znowu został Azana. Pierwszy raz w historii
      parlamentu Hiszpanii odśpiewano "Międzynarodówkę".
      17 lipca 1936 r. wybuchła wojna zainicjowana przez skrajną prawicę. Skala
      mordów prawicowych była potworna – również księża przeciwstawiający się
      frankistom byli mordowani! Kościół nie przeciwstawiał się morderstwom
      dokonywanym przez frankistów, zażądał jedynie, by każdy zabijany miał prawo do
      spowiedzi. Tylko 10% zabitych (jak twierdzi hiszpański kościół) nie skorzystało
      z tej możliwości. Wynika z tego, że hiszpańscy faszyści zabijali w 90 proc.
      katolików.
      • Gość: abangel Faszystowscy święci (2) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 16:06
        Chaos sprzyjał mętom społecznym, wiele zbrodni na duchownych to nie atak na
        Kościół, ale zwykłe napady rabunkowe - a przypomnijmy, że bogactwo kleru było
        ogromne. Napady, powodowane też były głodem. Arcybiskup Valladolid
        powiedział: "Ci ludzie gotowi są umrzeć za miejscową Najświętszą Panienkę, a
        spaliliby swoich sąsiadów przy najbłahszej okazji".
        Kiedy Franco wezwał do buntu przeciw Republice, po stronie faszystów stanęły
        tylko 4 okręty, a na 29 marynarze zabili dowódców opowiadających się za puczem
        i stanęli przy narodzie. Co innego oficerowie: z 17 tys. tylko 2 tys.
        przyłączyło się do marynarzy. To najlepiej świadczy, po której stronie
        opowiedział się hiszpański naród. Zresztą nie tylko lud hiszpański – za
        Republikę zginęło ponad 10 tys. ochotników ze słynnych Brygad Międzynarodowych;
        walczyła tam także polska Brygada im. Dąbrowskiego, z gen. K.
        Świerczewskim "Walterem" dowódcą międzynarodowej dywizji, która na trzy lata
        przed 1 września biła się z faszyzmem.
        Nazajutrz po upadku Madrytu Hitler - już pewny siebie - wypowiedział pakt
        podpisany z Polską w 1934 r. Dziś zdejmuje się tabliczki z nazwami ulic gen.
        W oddziałach międzynarodowych byli nie tylko robotnicy i chłopi, ale też ludzie
        wykształceni z wyższych warstw np. pastor R. M. Hilliard, pisarz i poeta Ch.
        Caudwell, poeta i historyk - wnuk Darwina - J. Cornforth, 10 tys. lekarzy i
        pielęgniarek, słynni pisarze Orwell i Hemingway. Za Republikę walczyło po 5
        tys. ochotników z Niemiec (m. in. Willy Brant, przyszły kanclerz!) i Austrii
        (tyle co z Polski!) i blisko 3,5 tys. Włochów. W sumie w Brygadach
        Międzynarodowych bili się za wolność Hiszpanii ochotnicy z ponad 50 krajów.
        Poległo ich około 2,5 tys. W tym: Amerykanów – 900, Brytyjczyków – 1,5 tys.
        zostało rannych lub zabitych. Hiszpanie nie byli mniej bohaterscy! POUM -
        Robotnicza Partia Jedności Marksistowskiej - to Ci, którzy wiosną 1937 r. razem
        z anarchistami walczyli z proNKWD-owskimi komunistami, miała hasło: "Zanim
        wyrzekniemy się Rewolucji, zginiemy na barykadach". Dowódca POUM Nin był wierny
        temu hasłu, prawdopodobnie z rozkazu samego Stalina uwięziono go i torturowano -
        nie zdradził żadnych informacji. Nina zamordowano w parku El Pardo.
        Jedną z przyczyn wrogości do kleru była dyskryminacja płciowa propagowana przez
        Kościół. Toteż zaciekłymi żołnierzami były i panie. Kobiety musiały stanowić
        siłę, skoro Franco rozkazał: "Wobec dużej ilości kobiet walczących po stronie
        przeciwnika, nie można robić żadnych rozróżnień płci" (chodziło o mordowanie
        ludności na zdobytych terenach).
        Czy możemy dziwić się, że lewica mordowała duchownych i paliła kościoły? Nie
        robiła tego ze względów religijnych, ale dlatego, że kościół i jego
        funkcjonariusze stali po stronie znienawidzonego reżimu. Ataki na Kościół w
        1931 i 1936 r. a także później już podczas wojny, gdy aparat władzy państwowej
        uległ rozpadowi były wypłatą chłopów i robotników dla kleru katolickiego, lub
        też zwykłymi morderstwami bez podłoża ideologicznego.
        W mordowaniu - także kleru - celował Legion Portugalski (20 tys. oddział
        walczący po stronie faszystów) i oddziały hiszpańskiej legii cudzoziemskiej
        (ok. 75 tys.) przerzucone z Afryki (to byli Maurowie, którzy w Afryce obcinali
        głowy swoim wrogom!). Czy wśród wyświęconych duchownych znalazł się, jakiś
        zamordowany przez frankistów kapłan za to, że stał po stronie narodu? A było
        wielu księży - którzy zginęli z rąk frankistów...
        • Gość: abangel Re: Faszystowscy święci (2) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 16:07
          Zbombardowana przez niemiecki Legion Condor nie była tylko Guernica. Podobny
          los spotkał miasteczko Durango – bomby zburzyły m. in. kościoły jezuitów i Św.
          Panny oraz kaplicę Santa Susana, w której zginęło 14 wiernych. Dopiero miesiąc
          później zrównano z ziemią święte miasto Basków - Guernicę (blisko 2000 zabitych
          cywilów). Zbrodnia ta służy do dziś terrorystom z ETA do podsycania nienawiści
          do Hiszpanii.
          Oto dzisiejsza hipokryzja: frankiści mordujący w Guernice - dobrzy, Rosjanie z
          Katynia - źli. Wszystko zależy od punktu siedzenia... Kiedy świat dowiedział
          się o skali zbrodni dokonywanych przez faszystów, cała katolicka inteligencja
          Francji (maj 1937) wyraziła solidarność z narodem hiszpańskim, a ich delegacja
          na czele z F. Mauriac'iem interweniowała u watykańskiego sekretarza stanu
          kardynała E. Pacellego.
          W wielu krajach Kościół współpracował z faszystowskimi władzami. Pius XII,
          wówczas jeszcze kardynał Pacelli, zalecił niemieckim wiernym popieranie reżimu
          hitlerowskiego. W 1939 r. Watykan podpisał Pakty Laterańskie z Mussolinim (na
          ich mocy dostał m. in. przymusowe nauczanie religii w szkołach, suwerenność
          Państwa Kościelnego, uznanie religii rzymskokatolickiej jako jedynej religii
          państwowej oraz blisko 2 mld. lirów w gotówce i obligacjach. Watykan był
          sojusznikiem i protektorem ugrupowań faszystowskich, poczynając od hitlerowców,
          faszystów włoskich i austriackich, hiszpańskich frankistów, belgijskich
          rexistów Degrelle'a, chorwackich faszystów Pawelicza, słowackich hlinkowców
          księdza Tiso, portugalskich faszystów Salazara, węgierskich faszystów kalwina
          Horthyego, polskich oenerowców i ozonowców itd.
          To, co niektórzy nazywają "zbrodniami czerwonego ateizmu" w Hiszpanii, to nie
          tyle zbrodnie, ale walka z klasą "panów fabrykantów, panów prezesów i bogaczy,
          zadowolonych posiadaczy pałaców, banków i brylantów"(J. Tuwim). Są zbrodniami
          nie popełnionymi w imię walki z wiarą! Ale w imię walki ze społeczną
          niesprawiedliwością!
          Dodajmy, że często ci rzekomo ateistyczni zbrodniarze, zwykle nie byli
          ateistami: Robesspierre ogłosił kult Najwyższej Istoty i sam się mianował
          kapłanem, Stalin był seminarzystą, Hitler napisał swoją "Mein Kampf" z pomocą
          jezuity Staempflera, rzeźnik z Auschwitz R. Hoess wychowywany był w
          konserwatywnej, katolickiej rodzinie na księdza... zwątpił w Kościół, gdy
          spowiednik zdradził tajemnicę spowiedzi jego ojcu.
          Rebelia faszystowska kosztowała 110 tys. zabitych po stronie Republiki (i
          milion okaleczonych!). 90 tys. po drugiej, poza frontem ok. 130 tys.
          zamordowanych, 10 tys. podczas nalotów, 25 tys. zmarło z glodu.
          Franco wygrał i rozpoczął czystki. Po zakończeniu działań wojennych zamordował
          blisko 200 tys. ludzi! Procedura była błyskawiczna: aresztowanie, proces i
          egzekucja trwały niecałe 24 godz. W Madrycie mordowano 200-kilkudziesięciu
          ludzi dziennie! Ok. 300 tys. osadzono w ciężkich więzieniach zwykle na 15 lat.
          Franko o uwięzionych mówił w grudniu 1939 r. "Musi się to odbyć po
          chrześcijańsku, przez odkupienie pracą z towarzyszącym żalem za grzechy i
          karą".
          Gen. Franco aż do śmierci (jak pierwsi sekretarze Związku Sowieckiego)
          sprawował okrutne rządy, strzelano do manifestujących studentów, w więzieniach
          torturowano. Fakt, w przeciwieństwie do innego członka Opus Dei Pinocheta -
          frankiści nie szkolili psów do gwałcenia więźniarek - pobożni siepacze robili
          to "własnoręcznie"...
          Gen. Franko był głęboko wierzący (Hitler zwał go "jezuitą"), zmuszał
          podwładnych do modlenia się np. o dostawy broni. Tego potwora w ludzkiej skórze
          papież w 1954 r. mianował Rycerzem Orderu Chrystusa. Dobrze, że Chrysus wstał
          trzeciego dnia z martwych, bo inaczej to by się w grobie przekręcił....
          abangel
    • Gość: homoś Przepraszam -. przerwa, pszeor wzywa :)) IP: *.gdynia.mm.pl 13.09.04, 16:21
      moze być dłuższa nawet.:(
      • Gość: abangel "ale póki my żyjemy, bić będziemy i nie przejdą" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 17:23
        Don Jose Palafox y Melzi (1780—1857) — generał hiszpański, wódz ludowy i twórca
        partyzantki, wsławił się bohaterską obroną Saragossy przed najazdem wojsk
        napoleońskich w latach 1809—1810. (ciekawostka: w walkach tych poległo ok. 2
        tys. Polaków z Legii Nadwiślańskiej; oczywiście walczyli po stronie Napoleona)

        JEŚLI ZECHCESZ PISAĆ MI - Zofia Szleyen

        Franco mówił, że Maurowie
        wnet się do Madrytu wedrą,
        ale póki my żyjemy,
        bić będziemy i nie przejdą.

        Dam ci adres mój, dziewczyno,
        pewnie zechcesz pisać list mi:
        polska trzynasta brygada,
        front madrycki w pierwszej linii.

        Do Hiszpanii przybywają
        z wszystkich krajów robotnicy
        i faszystów dzielnie walą
        nasi polscy ochotnicy.

        Twoją wolność wywalczymy,
        twarda ziemio aragońska,
        w polskiej brygadzie trzynastej,
        w batalionie Palafoxa.

        Okopali się faszyści
        w twierdzy Quinto i Belchite.
        Przyszedł Walter, wódz-bohater,
        zdobył twierdze niezdobyte.

        Gdybyś znów mi pisać chciała,
        adres mój jest teraz inny:
        pisz: Brygada Dąbrowskiego,
        Ebra brzeg, na pierwszej linii.

        Pieśń oparta na ludowym hiszpańskim motywie, tyczy się kontrofensywy Brygad
        Międzynarodowych, które po odparciu ataku na Madryt, pod dowódctwem gen. Karola
        Świerczewskiego "Waltera" odrzuciły faszystowskie wojska wzdłuż rzeki Ebra
        zdobywając m.in. miasta Quinto i Belchite - stąd "zmiana adresu" o którym pisze
        autorka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka