Dodaj do ulubionych

Aborcja przez internet

    • Gość: X11 Re: Aborcja przez internet IP: *.ift.uni.wroc.pl 10.09.04, 10:59
      To już zaczyna się chodzenie do domorosłych lekarzy, farmaceutów, "babek" i znachorów. A oświata seksualna w lesie (jak by tego nie interpretować).Refundować pigułek antykoncepcyjnych itp. też nie będziemy. Mamy jak w dwudziestoleciu międzywojennym. Powodzenia.
      • Gość: nick Re: Aborcja przez internet IP: *.ask / *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 11:18
        Do X11:
        W momencie gdy nie ma pieniedzy na refundowanie lekow ratujacych zycie, Ty
        uwazasz, ze powinno sie refundowac srodki (bo nie sa to leki) zapobiegajace
        zyciu. Widocznie taka jest Twoja ideologia. Na razie pewnie nie potrzebujesz
        sie leczyc ale kiedys mozesz potrzebowac. Ciekawe czy Ci sie ta Twoja ideologia
        wtedy nie zmieni. Nadal bedziesz uwazal ze trzeba doplacac do antykoncepcji a
        Ty dzielnie za wszystkie swoje leki sam zaplacisz z glodowej emerytury, bo
        wiekszej Ci nie da nastepne mizerne pokolenie.
        • Gość: X11 Re: Aborcja przez internet IP: *.ift.uni.wroc.pl 10.09.04, 11:30
          wiesz - na emerytury nie zapewni mi rzesza bezrobotnych sierot, które nie nauczyły się niczego użytecznego, bo nie dopilnowali tego ich rodzice, nie pokazali nic ciekawego, niczym nie zainteresowali, bo zwyczjnie ich nie było, albo nie byli w stanie tego zrobić, bo np. zaharowywali sie na smierc zeby wyzywic swoja gromadke, albo ladowali jabole w kanal pod sklepem. poza tym nick nie podwazyles reszty mojej argumentacji. wreszie - dopóki emeryturami zajmuje sie zus (tzn. przezera ich polowe) nie moga byc one przyzwoite
        • Gość: laska Re: do nick IP: 80.51.222.* 10.09.04, 14:42
          nie ilość się liczy, lecz jakość, człowieku!
      • Gość: Bubu Re: X11- towarzysz się odezwał. Partia za ciebie IP: *.elknet.pl / *.elk.net.pl 10.09.04, 20:33
        zawsze myślała. Teraz już sam nie potrafisz. Szczerze współczuję.
    • Gość: londynczyk Re: Aborcja przez internet IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 10.09.04, 11:12
      odlozyli 350,000, wiec samochod i mieszkanie kosztowaly ich 25,000 (oczywiscie
      zakladajac, ze leki kradli i mieli ciocie pracujaca na poczcie), jeszcze lepsza
      cena. No ale przeciez sa kredyty... oczywiscie mogli miec jakies pieniadze
      odlozone wczesniej, ale to sie juz nie liczy.
    • Gość: ja i MÓJ brzuch Re: Aborcja przez internet IP: 81.80.227.* 10.09.04, 11:13
      No i mamy w naszym kraju nasze własne małe fundamentalistyczne bagienko: jeśli
      w dalszym ciągu to grupka podstarzałych niewyżytych facetów wspieranych przez
      przekwitłe panie w moherowych beretach będzie dyktować kobietom w tzw. wieku
      reprodukcyjnym co mają robić ze swoim ciałem i decydować o całym ich dalszym
      życiu w imię wzniosłych zasad które na kilometr śmierdzą hipokryzją, to takie
      horrory będzie się nam serwować regularnie. Ale, jak to już ktoś kiedyś
      zauważył, dupa zawsze była polityczna.
      Mieszkam we Francji i mam sposobność codziennie konstatować (na przykładzie
      ciężarnej znajomej) jaka przepaść cywilizacyjna dzieli nas od nich w kwestii
      dbania o prawa i zdrowie kobiet w ciąży. Prawo do aborcji już dawno temu
      uznali za niepodważalne prawo kobiet - to jedna rzecz. Ale jednocześnie chciane
      i zaplanowane ciąże objęte są tu ochroną, o jakiej u nas trudno nawet marzyć: 4-
      krotne USG, badania prenatalne o których informuje i na które wysyła prowadzący
      ginekolog z WŁASNEJ inicjatywy, mozliwość wyboru już w trzecim miesiącu ciąży
      szpitala i lekarza odbierającego poród, prawo do szkoły rodzenia... Że to
      wszystko też jest u nas? Tak, ale tutaj jest to finansowane przez
      ubezpieczalnię, a oprócz tego z tytułu urodzenia dziecka zarówno
      ubezpieczalnie, jak i kasa zapomogowa wypłacają jednorazową pomoc. A w PL,
      podczas gdy trąbi się głośno o ochronie tzw. życia poczętego, w rzeczywistości
      ci piewcy moralności mają to życie głęboko w dupie: lekarz nawet się nie
      zająknie o tym, że może warto by jakieś badania u ciężarnej porobić, bo a nuż
      coś wyjdzie i będzie miał kłopoty... A jeśli sama kobieta jest na tyle
      oświecona, że sama widzi taką konieczność, no to musi być też przygotowana na
      spory wydatek, jak również jeśli chce rodzić w warunkach nie urągających
      godności ludzkiej. A słyszał kto o jakimś sensownym wsparciu dla tego jakże
      istotnego życia poczętego od momentu, kiedy przestaje być poczęte, a staje się
      urodzone?...I dla jego mamusi? No nie, jej musi wystarczyć ta cudowna
      świadomość, że oto właśnie dała nowe życie. A potem niech wbije zęby w ścianę.

      Do autora artykułu: to wyjątkowe niedbalstwo (bo nie chcę wierzyć, że
      ignorancja) aby mylić noworodka z płodem. A może pomyliło się z zarodkiem?...
      I po cholerę to zdjęcie 9- miesięcznego płodu obok artykułu? Czemu ma to
      służyć? Czy Gazeta ucieka się już do metod stosowanych w niektórych kościołach -
      mam na myśli te urocze galeryjki zdjęć płodów mające szokować ciemnych
      wiernych - mój Boże, przecież on ma już rączki i nóżki!! Ma, no i co z tego?
      Trochę wcześniej miał główkę i strunę grzbietową, a jeszcze troche wcześniej
      był zlepkiem komórek...
      Zresztą, zdjęcie jest kiepsko dobrane - mało wzruszające, mało co na nim widać.
      Życie poczęte wygląda na nim raczej jak Obcy.
      • Gość: Bubu Re: W swój brzuch możesz zrobić harakiry. IP: *.elknet.pl / *.elk.net.pl 10.09.04, 20:23
        Mniej głupków będzie.
        • Gość: ksi Re: W swój brzuch możesz zrobić harakiry. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 22:56
          tam gdzie kończą się argumenty, zaczynają się inwektywy - charakterystyczne
          • Gość: Bubu Re: W swój brzuch możesz zrobić harakiry. IP: *.elknet.pl / *.elk.net.pl 11.09.04, 15:28
            "ksi, ksi kotku", nie zarzucaj mi czegoś czego nie ma. To bardzo głupi sposób.
            Przecież kobiety proaborcjonistki walczą o prawo do swego brzucha. Mogą więc
            robić i to........ .
            • Gość: ksi harakiri IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 15:50
              Pewnie, że mogą, faceci też mogą i zdarza się, że robią. Ty widocznie uważasz, że aborcja i samobójstwo to przyjemności, że robi się to z nudów, albo z głupoty. Widać że niewiele w życiu doświadczyłaś, i nie życzę Ci większego doświadczenia w tej materii.
              • Gość: Bubu Re: harakiri IP: *.elknet.pl / *.elk.net.pl 11.09.04, 16:08
                Powiedz o swoich doświadczeniach. Może pomogę. Bo sądząc po twoich postach masz
                bardzo rozchwiene emocje. Tym razem wielokropek był dla ciebie testem
                psychologicznym i o zgrozo, dlaczego to wpisałeś?
                • Gość: ksi Re: harakiri IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 19:04
                  Nie czuję się tu na tyle intymnie, żebym chciał rozmawiać o sobie. I Tobie też tego nie radzę, bo ktoś mógłby Cię skrzywdzić. Nie traktuj tego jako moją złośliwość, po prostu sądzę, że jesteś nastolatką, która nomen omen "śmiertelnie" poważnie podchodzi do tej dyskusji.

                  Dlaczego wpisałem harakiri? Bo czytam Twoje posty i śledzę Twój tok myślenia, a "brzuch" występował w nich chyba TYLKO w kontekście harakiri.
                  • Gość: Bubu Re: harakiri IP: *.elknet.pl / *.elk.net.pl 11.09.04, 19:16
                    Trochę jestem starsza. Ale to dla mnie komplement. A skąd te lęki czy oby to
                    nie "mania prześladowcza", czy też przykre doświadczenia. Bądź bardziej otwarty
                    na życie i kochaj je lepiej na tym wyjdziesz.
                    • Gość: ksi Re: harakiri IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 19:29
                      A skąd te lęki czy oby to
                      > nie "mania prześladowcza"

                      Zwróć uwagę, że obawiam się o Ciebie, nie o siebie.

                      "Bądź bardziej otwarty na życie i kochaj je lepiej na tym wyjdziesz."

                      Jeżeli w to na prawdę wierzysz i tak postępujesz, to szczerze życzę Ci powodzenia.
                      • Gość: Bubu Re: harakiri IP: *.elknet.pl / *.elk.net.pl 11.09.04, 19:41
                        Dziękuję za miłe życzenia i troskę o mnie. A ja nie mam powodów do takich
                        lęków. Od życia dostaniesz tyle ile w niego zainwestujesz.
                        • Gość: ksi Re: harakiri IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 21:03
                          I znów się w 100% zgadzamy, aż się boję pomyśleć, co będzie dalej ;)
                          • Gość: Bubu Re: Myślę, że 123% IP: 80.51.228.* 12.09.04, 21:49
    • Gość: kara smierci jest to zbrodnia ludobojstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 11:18
      500 dzieci zamordowanych! Nalezy sie kara smierci tym handlarzom smiercia i tym
      wszystkim "matkom" ktore dokonaly mordu na dzieciach.
      Kiedy wreszcie zostanie wprowadzona kara smierci dla mordercow?
    • Gość: mw Re: Aborcja przez internet IP: *.aster.pl 10.09.04, 11:23
      Dla LPR najlepszym rozwiązaniem jest jednak "mikstura", a nie antykoncepcja lub
      w ostateczności szpital z fachową opieką.
      • Gość: bubu Re: "mw" szpital jest dla chorych. IP: *.elknet.pl / *.elk.net.pl 10.09.04, 20:28
        Dla chorego psychicznie faktycznie ciąża może być postrzegana jako
        choroba. "mw" najwyższa pora do psychiatry się zgłosić może masz jeszcze jakieś
        szanse.
    • Gość: donosiciel Prosze, znalazlem identyczną strone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 11:32
      opisują dokladnie co i jak i ta sama zasada usuwania.
      nowaaurora.republika.pl/aborcjafarmakologiczna2.htm
      Niech gazeta sie tym zajmie
      • Gość: anuszka Re: Prosze, znalazlem identyczną strone IP: *.ha3.agh.edu.pl 10.09.04, 11:41
        Donies na policje.
        www.kgp.gov.pl/
        "Informacje o wszelkich przestępstwach komputerowych, także tych w sieci
        internetowej, prosimy przesyłać do specjalnego zespołu w Komendzie Głównej
        Policji: hajduk@kgp.waw.pl"
      • Gość: domk A MOŻE WYJAZD DO IRANU???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 12:37
        No i za chwilę przeniosą tą stronę na serwer w Sierra Leone albo w Nepalu. I
        co? Tam też talibowie z Radia Maryja będa ich ścigać? Oj głupoto religijna....
        Fanatycy niech jadą do Afganistanu - bin Laden potrzebuje tam ludzi
        o "niewzruszonych zasadach". A i pewnie za ochroną życia poczętego nasz
        poszukiwany Arabus też jest....
        • Gość: Bubu Re: "domk"- schzofreniczny bełkot. IP: *.elknet.pl / *.elk.net.pl 10.09.04, 20:30
    • Gość: aśka KK nie wie czy PŁÓD można uznać za ISTOTĘ LUDZKĄ! IP: 81.210.124.* 10.09.04, 11:48
      KK nie wie czy płód można uznać za istotę ludzką!!

      „Prawo nie powiada, ze czyn ten [aborcja] równa sie zabójstwu, jako ze nie
      mozna jeszcze
      mówic o zywej duszy w ciele, które nie odczuwa, nie jest jeszcze uformowane i
      nie posiada zmyslów - pisal Augustyn. - Któz nie sklania sie raczej ku mysleniu,
      ze nieuksztaltowane plody wiedna jak ziarna, które nie wykielkowaly.”

      W 1140 roku Gracjan sporzadzil
      pierwsze zestawienie prawa kanonicznego, które zostalo przyjete przez Kosciól.
      Kodeks Gracjana zawieral kanon Aliquando, stwierdzajacy ze „aborcja jest
      zabójstwem tylko gdy plód jest uksztaltowany”. Jezeli plód nie byl
      uksztaltowany, dokonanie aborcji nie stanowilo zabójstwa.

      Sw. Tomasz utrzymywal, ze aborcja nie jest zabójstwem dopóki plód nie otrzymal
      duszy i nie
      stal sie w ten sposób osoba ludzka.

      W encyklice zatytulowanej Evangelium Vitae
      (Ewangelia zycia) papiez Jan Pawel II potwierdzil opinie Kosciola, przyznajac
      ze nie wiemy, kiedy plód staje sie osoba ludzka

      Katolicy na rzecz Wolnego Wyboru
      Organizacja na rzecz Sprawiedliwosci Spolecznej
      www.catholicsforchoice.org/spanish/International/Polish/ABORTION.pdf
      www.catholicsforchoice.org/lowbandwidth/howtotalk.htm
      "w 1974 roku Kościół katolicki w wydanej przez Swiętą Kongregacje Doktryny
      Wiary "Deklaracji o wykonywaniu aborcji", przyznał, iż nie jest jeszcze do
      końca jasne od którego momentu można uznać płód za istotę ludzką. Ponieważ
      jednak powszechnie przyjmuje się, że kobiety są istotami ludzkimi i w związku z
      tym posiadają pełnię praw do działania wedle własnych przekonań, dlatego jest
      całkowicie uzasadnione aby katolicy, bez względu na swoje osobiste przekonania
      na temat moralnego wymiaru aborcji, popierali prawa, które pozwalają kobietom
      chronić własne życie, zdrowie i przekonania. Z tego oraz szeregu innych
      powodów, politycy katoliccy na całym świecie popierają takie ustawodawstwo,
      ktróre gwarantuje bezpieczną, legalną i powszechnie dostępną aborcję."
      www.federa.org.pl/aktualnosci/listy/list_do_prezydenta.htm
      www.federa.org.pl
      „Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny”:
      „”Syndrom postaborcyjny" w świetle badań”
      www.federa.org.pl/publikacje/biuletyn/dodatki/dodatkowe1.htm#2
      „Krytyka ideologicznego używania terminu "syndrom poaborcyjny"”
      www.federa.org.pl/publikacje/biuletyn/biuletyn21/biuletyn21_2.htm
      61% Polaków jest za zlagodzeniem ustawy antyaborcyjnej
      Większość ankietowanych (61%) opowiada się za złagodzeniem
      przepisów dotyczących aborcji. Zwolennicy zaostrzenia prawa
      o przerywaniu ciąży stanowią jedną piątą badanych (20%),
      a niemal taka sama liczebnie grupa (19%) nie ma
      wykrystalizowanej opinii w tej sprawie.

      Ponad połowa respondentów (56%) uważa, że kobiety powinny
      mieć możliwość przerywania ciąży ze względu na szczególnie
      ciężkie warunki materialne lub trudną sytuację osobistą.

      Im badani są lepiej wykształceni, tym większy ich odsetek uważa, że prawo
      o przerywaniu ciąży należy zmienić, a im gorzej - tym więcej przeciwników
      zmiany, ale
      także tym więcej osób niemających zdania w tej sprawie.

      Opinie ankietowanych w tej
      sprawie silnie związane są z ich wykształceniem: im ono niższe, tym więcej
      zwolenników
      zaostrzenia prawa, a im wyższe, tym więcej pragnących jego liberalizacji.


      www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2003/K_139_03.PDF
      • Gość: e. Re: KK nie wie czy PŁÓD można uznać za ISTOTĘ LUD IP: 217.153.179.* 10.09.04, 16:13
        Ojcowie Kościoła zastanawiali się również czy kobieta jest człowiekiem, i czy
        posiada duszę. Co do człowieczeństwa kobiet nikt nie ma dziś wątpliwości, czyli
        te rozważania można uznać za bezzasadne. Czemu nie można uznać bezzasadności
        rozważań św. Augustyna dotyczących płodu? Bo to wygodne! Jaki doskonały
        argument! KK sam sobie przeczy!
        • Gość: ksi BUBU, HENIO, gdzie jesteście?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 00:11
          Brakuje mi tu wystąpienia dyżurnej prawicy, w obronie KK. Może Henio powie, że Św. Augustyn też się nie powinien urodzić?? I wcale nie chodzi o to, że KK sam sobie przeczy, ale o to, że NIE WIE, filozofowie katoliccy MAJĄ WĄTPLIWOŚCI. A osoby mające na tym forum trudności z poprawną polszczyną nie mają żadnych wątpliwości i wiedzą NA PEWNO.
          • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: BUBU, HENIO, gdzie jesteście?? IP: *.pl / *.enterpol.pl 11.09.04, 07:59
            W chwili obecnej dla katolika wazniejsze sa pisma Jana Pawla II niz sw.
            Augustyna a wiadomo co JP II twierdzi o aborcji.
            Watpliwosci to maja filozofowie pseudokatoliccy.
            • Gość: ksi Re: BUBU, HENIO, gdzie jesteście?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 12:55
              czyli wg. Ciebie Ojciec Kościoła Katolickiego, Św. Augustyn był jedynie pseudokatolikiem?? Nie uważasz, że przeginasz? Jana Paweł II mimo całego szacunku jaki dla niego mam, nie przeszedł jeszcze kilkusetletniej weryfikacji swoich poglądów. Ponadto współczesny Kościół Katolicki bardzo oddalił się od swoich pierwotnych ideałów, stał się od dawna "firmą" handlującą zbawieniem. Jedna porządna osoba w rodzaju Papieża nie jest w stanie tego zmienić. Zdarzali się przecież też papieże mordrcy, oszuści i złodzieje, a kilku w rodzaju Pawła VI i Jana Pawła II jedynie troszkę podnosi tą kiepską "przeciętną".
              • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: BUBU, HENIO, gdzie jesteście?? IP: *.pl / *.enterpol.pl 11.09.04, 13:47
                Sw. Augustyn nie jest antykatolikiem tylko po prostu w jego czasach nie bylo
                USG...
                W katolicyzmie od 1870 roku jest tak ze uznaje sie ze Papiez jest nieomylny.
                Nic mi nie wiadomo, zeby sw. Augustyn byl nieomylny we wszystkim.
                • Gość: ksi Re: BUBU, HENIO, gdzie jesteście?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 14:28
                  Kto był na tyle przekonany o SWOJEJ NIEOMYLNOŚCI, że uznał papieża za nieomylnego? NIKT kto twierdzi że jest nieomylny nie wzbudza u mnie zaufania, a wręcz przeciwnie - zaczynam się go obawiać. Dla twojej wiadomości - Stalin też był uznawany za nieomylnego.
                  • Gość: Juras Re: BUBU, HENIO, gdzie jesteście?? IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.04, 18:33
                    Gość portalu: ksi napisał(a):

                    > Kto był na tyle przekonany o SWOJEJ NIEOMYLNOŚCI, że uznał papieża za
                    nieomylne
                    > go? NIKT kto twierdzi że jest nieomylny nie wzbudza u mnie zaufania, a wręcz
                    pr
                    > zeciwnie - zaczynam się go obawiać. Dla twojej wiadomości - Stalin też był
                    uzna
                    > wany za nieomylnego.

                    Pozwólcie, że wtrące się do tej dyskusji...

                    1. Papież jest nieomylny TYLKO w sprawach wiary, a i to musi WYRAZNIE
                    zaznaczyć; w pozostałych formach wypowiedzi (wystąpienia publiczne, encykliki
                    itp.) nie pretenduje do nieomylności!

                    2. Dogmat o nieomylności papieża w sprawach wiary, obowiązuje jedynie ludzi
                    wierzących; pozostali mogą mieć zupełnie inne zdanie.

                    3. Stalin SAM siebie uważał za nieomylnego, a wszystkich, którzy byli innego
                    zdania likwidował fizycznie, czego o papieżu raczej powiedzieć się nie da...

                    4. Wypowiedzi św. Augustyna na temat powstawania życia nie można uważać za
                    wiążące, bo nie posiadał on odpowiedniej na ten temat wiedzy, którą my dzisiaj
                    dysponujemy. To samo dotyczy innych Ojców Kościoła.

                    5. A tak w ogóle, byłoby nieżle, gdyby wrogowie Kościoła i inni zacietrzewieni
                    ateisci pojęli w końcu, że Kościól się nieustannie zmienia, rewidując własne,
                    jakżesz często mylne poglądy... Natrętne wytykanie mu tychże błedow z
                    przeszłości, aby uzasadnić własne „postępowe“ poglądy jest po prostu nie fair!

                    Pozdrowienia

                    Juras
                    • Gość: ksi Re: BUBU, HENIO, gdzie jesteście?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 19:42
                      Cieszę się, że się "wtrąciłeś" do tej dyskusji, bo choć nie zawsze się zgadzamy, to cenię Twoją rzeczowość (pomyliłem się bardzo pisząc, że jesteś zacietrzewiony, przepraszam.

                      To było tytułem wstępu, a teraz ad rem.

                      Nawet w sprawach tzw. "wiary" nie może być mowy o nieomylności - jesteśmy tylko ludźmi. Co będzie jeśli któryś z następnych papieży podważy dogmat poprzednika? Kto wówczas jest "nieomylny"????

                      > 3. Stalin SAM siebie uważał za nieomylnego, a wszystkich, którzy byli innego
                      > zdania likwidował fizycznie, czego o papieżu raczej powiedzieć się nie da...

                      Papieże JUŻ nie likwidują fizycznie tych którzy mają inne zdanie, ale też im się "zdarzało" vide Giordano Bruno, czy też Jan Hus (łamiąc przy tym dane wcześniej przyrzeczenie).
                      A Stalina wszyscy MUSIELI uznawać za nieomylnego.

                      4. Wypowiedzi św. Augustyna na temat powstawania życia nie można uważać za
                      > wiążące, bo nie posiadał on odpowiedniej na ten temat wiedzy, którą my dzisiaj
                      > dysponujemy. To samo dotyczy innych Ojców Kościoła.

                      - Kościół zdaje się nadal NIE WIE, kiedy człowiek otrzymuje duszę.


                      5. A tak w ogóle, byłoby nieżle, gdyby wrogowie Kościoła i inni zacietrzewieni
                      > ateisci pojęli w końcu, że Kościól się nieustannie zmienia, rewidując własne,
                      > jakżesz często mylne poglądy... Natrętne wytykanie mu tychże błedow z
                      > przeszłości, aby uzasadnić własne ?postępowe? poglądy jest po prost
                      > u nie fair!

                      No właśnie!!! Kościół się zmienia, bo jakże często nie ma racji, więc nie można mu BEZGRANICZNIE i ŚLEPO ufać. Bo Kościół to ludzie, a ludzie SĄ OMYLNI! Jeżeli chce występować w roli "eksperta od wszystkiego", to naraża się na "wytykanie błędów".

                      z pozdrowieniem







                      • Gość: Juras To nie takie proste! IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.04, 16:11
                        Gość portalu: ksi napisał(a):
                        "Nawet w sprawach tzw. "wiary" nie może być mowy o nieomylności - jesteśmy tylko
                        ludźmi. Co będzie jeśli któryś z następnych papieży podważy dogmat poprzednika
                        ? Kto wówczas jest "nieomylny"????"

                        "Papieże JUŻ nie likwidują fizycznie tych którzy mają inne zdanie, ale też im si
                        ę "zdarzało" vide Giordano Bruno, czy też Jan Hus (łamiąc przy tym dane wcześni
                        ej przyrzeczenie)."

                        Otóż nie jest to takie proste, chociaż na pozór Twój wywód wydaje się
                        logiczny...
                        Dogmat o nieomylnosci papieża, wypowiadającego się w sprawach wiary, ma trochę
                        inny sens i wykładnię, niż tą, którą stosuje się powszechnie np. w naukach
                        ścisłych, i trzeba to brać pod uwagę, zabierając głos w tej sprawie.
                        Papież wypowiadający się w sprawach wiary konkretyzuje i podaje WIERNYM do
                        wierzenia jakąś prawdę, AKTUALNIE obowiązującą i w DANEJ CHWILI uznawaną za
                        nieomylną, a nie po wsze czasy! Papieże, a już w szczególności ci współcześni
                        BARDZO RZADKO uciekali się do tej formy przekazu prawd wiary, a jeśli już się
                        na nią decydowali, to czynili to po głębokich przemyśleniach i studiach, po
                        bardzo szerokich teologicznych konsultacjach, modląc się nieustannie do Ducha
                        Św. o łaskę dobrego rozeznania sprawy itd. Ta ostatnia „grawrancja”
                        nieomylności nie musi być wcale przekonywująca dla ludzi niewierzacych, lub
                        innowierców, ale dla członków Kościoła jest NAJWAŻNIEJSZA, bo uważają oni, iż
                        Biskup Rzymu obdarzony jest wyjątkowymi łaskami, że - trywialnie rzecz ujmując -
                        ma lepszy kontakt z Niebem...
                        Szkopół w tym, że ludzie niewierzący i wrogo ustosunkowani do Kościoła
                        Katolickiego (choć często bardzo słabo zoriętowani w sprawach wiary) celowo lub
                        wskutek niewiedzy, nagminnie nadużywają dogmatu o papieskiej nieomylności,
                        traktując jako rzekomo „nieomylne” WSZYSTKIE wypowiedzi i wystąpienia Głowy
                        Kościoła, tylko po to, aby z satysfakcją „udowadniać” mu
                        następnie „omylność”...
                        Podobnie sprawa przedstawia się z resztą z tzw. grzechami przeszłości, z
                        ciemnymi kartami historii Kościoła. Te wszystkie wypomienia i przytyki, za
                        inkwizycję, wyprawy krzyżowe, błogosławienie armat, średniowieczne okrutne
                        państwa wyznaniowe, wojny religijne itd. służą zwykle tylko jednemu celowi:
                        dyskredytacji Kościoła, często na własny, egoistyczny użytek, dla tzw.
                        porównania negatywnego. Im straszniejsza historia Kościoła, im wiecej „złych”
                        papieży, chciwych księży, pedofilskich afer itd., tym bardziej JA OŚWIECONY,
                        odrzucający to całe „czarne bagno”, jestem naturalnie (mimo moich codziennych
                        podłości, zdrad, mojego lizusostwa, wygodnictwa, zakłamania), po prostu LEPSZY!
                        Taki to jest zwykle mechanizm i my ludzie wierzący o tym WIEMY, musimy go
                        akceptować, a nawet zobligowani zostaliśmy przez naszego Mistrza z Nazaretu do
                        modlitw za naszych kipiących nienawiścią i pewnych siebie wrogów, my musimy ich
                        nawet kochać!
                        NIE NEGUJEMY przy tym błędów Kościoła, krytykujemy je także, wstydzimy się ich
                        i bolą nas one może jeszcze bardziej niż ludzi z zewnątrz, przepraszamy za nie
                        (vide papieskie przeprosiny za inkwizycję i prześladowanie Żydów), ale nasz
                        stosunek do Kościoła jest taki trochę, jaki ma się zwykle do własnych rodziców:
                        mimo ich błędów, mimo krytyki kocha się ich, staje w ich obronie, próbuje
                        usprawiedliwić, a wszystko dlatego, że są oni po prostu naszymi RODZICAMI...
                        Oczywiście pomijam tu całe zagadnienie transcendentalnego charakteru Kościoła,
                        który nie musi interesować kogoś stojącego poza nim...
                        Kościół ma więc prawo do błędów, bo jest grzeszny i święty zarazem. Grzeszny
                        grzesznością swych WSZYSTKICH członków, a święty dzieki Zalożycielowi, Jezusowi
                        z Nazaretu, w którym my wierzący wyznajemy BOGA...


                        "Kościół się zmienia, bo jakże często nie ma racji, więc nie można
                        > mu BEZGRANICZNIE i ŚLEPO ufać. Bo Kościół to ludzie, a ludzie SĄ OMYLNI! Jeżel
                        > i chce występować w roli "eksperta od wszystkiego", to naraża się
                        na "wytykanie
                        > błędów".

                        Ludziom wierzącym nie pozostaje nic innego, jak ufać swemu Kościołowi, podobnie
                        jak dziecko ufa rodzicom, chłopak dziewczynie i odwrotnie, pdowładny swemu
                        przełożonemu itd.itd. BEZ zaufania nie ma mowy o normalnych stosunkach; nigdzie
                        natomiast nie jest powiedziane, że wierzący ma ufać „bezgranicznie i ślepo”!
                        Przeciwnie, pozytywne zmiany w Kościele były zasługą ludzi krytycznych,
                        otwartych na reformy, wytykający hierarchii błedy i wypaczenia! Jeśli
                        prześledzić życiorysy ludzi świętych (np. Franciszek z Asyżu, wytykający
                        kościelnym arystokratom, takim średniowiecznym Jankowskim, butę, bogactwo i
                        pogoń za władzą), to prawie każdy z nich miał „na pieńku” z hierarchią, lub był
                        chodzącym „wyrzutem sumienia” błądzącego Kościoła! To nie fanatycy pokroju ks.
                        Rydzyka, uporczywie skarżącego się na rzekome ataki złego otoczenia na święty i
                        nieomylny Kościół, a przy okazji robiącego duże pieniądze na naiwności swych
                        owieczek, decydować będą o pozytywnych przemianach, dokonujących się w
                        Kościele, ale ludzie tacy jak Matka Teresa z Kalkuty, czy chociażby Jan Paweł
                        II-gi, który jest niezaprzeczalnie największym autorytetem moralnym naszych
                        burzliwych czasów, także dla ludzi spoza Kościołem...

                        Na koniec jeszcze skromna uwaga. Dobrze byłoby w końcu zacząć mówić rzeczowo o
                        pozytywnych cechach Kościoła, zupełnie bezstronnie, tak jak to czyni wielu
                        zachodnich polityków, dalekich od Boga i wiary. Bo zagubionemu współczesnemu
                        człowiekowi coraz częściej brakuje odpowiednich, jasno sprecyzowanych
                        odpowiedzi na pytania zasadniczej natury, takie jak „kim jestem?”, „po co
                        zjawiłem się na tym świecie?”, „jaki jest sens mojej egzystencji?”, „dokąd
                        zmierzam?”, "co czeka mnie po smierci" itp. Niestety póki co ani nauka, ani
                        filozofia, ani tym bardziej galopująca technika nie są w stanie na te pytania
                        zadowalająco odpowiedzieć, przeciwnie – pozbawiając człowieka „iluzji” i
                        głębszego sensu otaczającego go świata, coraz cześciej wpędzają go w duchową
                        pustkę, beznadziejność i rozpacz... Dla kogoś może to być i „opium dla ludu”;
                        dla mnie i wielu mądrzejszych ode mnie (takze tych niewierzących) jest to po
                        prostu głęboko humanitarny eliksir, bez którego niemożliwe jest doczesne
                        życie...

                        Pozdrowienia

                        Juras
                        • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: To nie takie proste! IP: *.pl / *.enterpol.pl 12.09.04, 16:18
                          Wyprawy krzyzowe to byla wojna obronna - muzulumanie napadli na Jerozolime
                          ktora NIGDY wczesniej nie nalezala do nich i nie mieli do niej zadnych praw.
                          Chrzescijanie to puscili plazem, dopiero jak muzulumanie zaczeli mordowac i
                          wyganiac z Jerozolimy pielgrzymów chrzescijanskich wszystko sie zaczelo.

                          Ktos tu tez napisal ze dziecko 4-tygodniowe w macicy nie ma prawa do zycia bo
                          nie jest samodzielne. A bakterie i wirusy sa przeciez jak najbardziej
                          samodzielne - czy znaczy to ze nalezy zrezygnowac z mycia zebów bo morduje sie
                          istoty samodzielne???
                        • Gość: ksi Re: To nie takie proste! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 21:58
                          "Papież wypowiadający się w sprawach wiary konkretyzuje i podaje WIERNYM do
                          wierzenia jakąś prawdę, AKTUALNIE obowiązującą i w DANEJ CHWILI uznawaną za
                          nieomylną, a nie po wsze czasy!"

                          Czyli w skrajnym przypadku mogłoby się zdażyć, że już w momencie publikacji w Polsce, ta "prawda" jest już NIEAKTUALNA, bo zmieniły się okoliczności?? Kiepska w takim razie ta "nieomylność".

                          "JA OŚWIECONY, odrzucający to całe ?czarne bagno?, jestem naturalnie (mimo moich codziennych podłości, zdrad, mojego lizusostwa, wygodnictwa, zakłamania), po prostu LEPSZY!"

                          Bardzo zgrabne propagandowo "odwrócenie kota ogonem" :) gratuluję.
                          Nie mówimy tu o żadnym "ja" tylko o organizacji, która chce mieć monopol na prawdę i rację, a już wielokrotnie skompromitowała się kłamstwem, morderstwami, czy wręcz ludobójstwem. Uważam, że taka organizacja nie może niczego DYKTOWAĆ z pozycji JEDYNEGO OŚWIECONEGO (że użyję tu Twojego określenia).

                          "Taki to jest zwykle mechanizm i my ludzie wierzący o tym WIEMY, musimy go akceptować, a nawet zobligowani zostaliśmy przez naszego Mistrza z Nazaretu do modlitw za naszych kipiących nienawiścią i pewnych siebie wrogów, my musimy ich
                          nawet kochać!"

                          Czy jesteś pewny, że ZNASZ nauki Mistrza z Nazaretu? Nie byłbym tego taki pewny... Z tego co wiem, to TWÓRCAMI doktryny kościoła byli najpierw Św. Paweł, a potem cesarz Konstantyn Wielki. O ile zakładam dobrą wolę tego pierwszego (ale i on NIGDY nie poznał Chrystusa osobiście, a jedynie z opowieści), to cesarz był politykiem i przyjął chrzest dopiero na łożu śmierci (podobno konał i nie miał już siły się sprzeciwić). Nie znam natomiast ewangelii wg Św. Piotra, Św. Jakuba (rodzonego brata Chrystusa), chyba nie dokońca zgadzali się oni z "wersją" Pawła.

                          Z tym "kochaniem" to ostrożnie, bo można "kota zagłaskać na śmierć".

                          "Dobrze byłoby w końcu zacząć mówić rzeczowo o pozytywnych cechach Kościoła, zupełnie bezstronnie, tak jak to czyni wielu zachodnich polityków, dalekich od Boga i wiary."

                          Nie neguję osiągnięć Kościoła, bo są ogromne i nie do przecenienia. W Polsce wszyscy o tym WIEDZĄ, mamy jednak nieco inną sytuację niż w "starej Europie". Politycy w Polsce traktują Kościół jako punkt odniesienia, albo są "pro" i wykorzystują Go dla własnych celów, albo są "anty" i szukają w Nim wyłącznie "dziur". Niewielu może sobie pozwolić na bezstronność, a to dlatego, że Kościół u nas JEST ZA BARDZO UPOLITYCZNIONY. Co gorsza nie chce zrezygnować ze swojej roli politycznej, a Polacy chyba NIE CHCĄ mieć państwa wyznaniowego. Jak zwykle winni są ludzie, którzy wstępują do seminarium nie po to, by służyć, ale po to, żeby robić karierę. Stanowią oni zapewne kroplę w rzece wszystkich księży, ale ta kropla skutecznie "psuje smak" całości.

                          "Bo zagubionemu współczesnemu człowiekowi coraz częściej brakuje odpowiednich, jasno sprecyzowanych odpowiedzi na pytania zasadniczej natury, takie jak ?kim jestem??, ?po co zjawiłem się na tym świecie??, ?jaki jest sens mojej egzystencji?;, ?dokąd zmierzam??, "co czeka mnie po smierci" itp."

                          Każdy z nas szuka tych odpowiedzi, mnie chodzi jedynie o to, żeby nikt nie wmawiał innym, że jego droga jest "jedynie słuszna", bo to do niczego dobrego nie prowadzi.


                          pozdrawiam


                          • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: To nie takie proste! IP: *.pl / *.enterpol.pl 12.09.04, 23:03
                            Ja jak czytam wypowiedzi niektórych ze plód nie jest czlowiekiem bo nie jest
                            samodzielny i mozna go zabic a kurczaka nie mozna zabic bo jest samodzielny to
                            jestem za panstwem wyznaniowym.
                            • Gość: ksi Heniu: jestem za panstwem wyznaniowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 23:53
                              Gość portalu: Super DidżeJ Heniu napisał(a):jestem za panstwem wyznaniowym.


                              Polecam w takim razie Iran, jako idealne miejsce na zapoznanie się z realiami takiego państwa. Tylko, że stamtąd chyba nie będziesz mógł się podzielić swoimi spostrzeżeniami na ŻADNYM forum internetowym. Za to swoją żonę będziesz mógł zabić pod pretekstem cudzołóstwa.
                              • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Heniu: jestem za panstwem wyznaniowym IP: *.pl / *.enterpol.pl 13.09.04, 00:54
                                Jezeli takze zona bedzie mogla zabic mnie za cudzolóstwo to ja takie panstwo
                                wyznaniowe popieram.
                                • Gość: ksi no comments IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 09:01
                                  w takim razie no comments
                          • Gość: Juras Mt 7,6 IP: *.bund.de 13.09.04, 10:16
                            Gość portalu: ksi napisał(a):
                            "Kiepska w takim razie ta "nieomylność"."

                            No właśnie! My ludzie wierzący, wierni Kościołowi Katolickiemu, którego Głową
                            Chystus uczynił św. Piotra , a ten ustanowił swoich następców, nie mamy jakoś
                            problemu z interpretacją dogmatu o nieomylności... To wy, KOCHANI bracia
                            niewierzący, macie z nim problemy, a może raczej neodpartą pokusę WYKORZYSTANIA
                            go przeciwko Kościołowi... Jak jest i co z tym Waszym problemem uczynicie, to
                            już Wasza sprawa, nietety...

                            "Nie mówimy tu o żadnym "ja" tylko o organizacji, która chce mieć monopol na pra
                            wdę i rację, a już wielokrotnie skompromitowała się kłamstwem, morderstwami, cz
                            y wręcz ludobójstwem."

                            "Czy jesteś pewny, że ZNASZ nauki Mistrza z Nazaretu? Nie byłbym tego taki
                            pewny."

                            Do zarzutów przeciwko tej "ludobójczej" organizacji, jaką jest Kościół nie będę
                            już wracał, bo nie ma sensu przekonywać przekonanego!
                            To samo dotyczy Twoich wątpliwości odnośnie mojej znajomości nauk Jezusa z
                            Nazaretu.
                            I tu znowu na wierzch wyłazi trudna do przezwyciężenia różnica, jaka istnieje
                            miedzy nami,Jego WYZNAWCAMI, dla których Pismo św. to niewyczerpana nigdy do
                            końca skarbnica SŁOWA BOŻEGO, przekazanego nam do wierzenia przez upoważniony
                            do tego Kościół (Mt 28, 18-20) (a którzy nigdy nie będą i nie powinni być
                            pewni, czy dostatecznie dobrze odczytują wolę Mistrza), a Wami, którzy i tak
                            wszystko LEPIEJ wiecie!
                            Od czasów ziemskiej działalniści Jezusa mineło 2 tys. lat, świat zmienił się
                            nie do poznania, człowiek zmądrzał, powstały nowe struktury i formy
                            organizowania się społeczeństw, narodów i państw, a wy uparcie żądacie od nas,
                            abyśmy cofnęli się do czasów Imperium Rzymskiego, bo wtedy właśnie żył i
                            działał Jezus i TAKIEGO właśnie należy Go naśladować...
                            To nic, że każdy rozsądny człowiek wie, iż INNE wtedy były warunki, ludzie
                            stali na "trochę" niższym poziomie rozwojowym, że sytuacja była diametralnie
                            różna od tej, jaka istnieje w okresie korespondowania przez internet, to nic,
                            że tęgie teologiczne głowy udowodniły już dosyć dawo, iż ewangelie nie są
                            zapisami historycznymi, że powstawały w różnym czasie, napisane zostały dla
                            róznych odbiorców i dla różnych potrzeb, a w związku z tym wymagajać będą
                            nieustannej, dostosowanej do nowych realiów NOWEJ INTERPRETACJI, i że nawet z
                            wypowiedziami samego Jezusa należy być ostrożnym, bo nie wszystko, co objawieni
                            pisarze "włożyli" Mu w usta, rzeczywiście ON powiedział; dla Was to wszystko
                            nie ma znaczenia, bo Wy wiecie po prostu lepiej, więcej i głebiej, do tego
                            stopnia, że uzurpujecie sobie bez przerwy prawo do pouczania nas "ślepych"
                            i "niekonsekwentnych" o tym jak powinno wyglądać "prawidłowe" wykonywanie woli
                            naszego Mistrza...
                            Czy jakakolwiek rozsądna wymiana poglądów jest wobec tego w ogóle możliwa?

                            Zresztą naszą dyskusję i moją niemożliwość wyjaśnienia Ci li tylko własnej
                            postawy, bez najmniejszej nawet ochoty przekonywania Cię do słuszności obranej
                            przeze mnie drogi, przewidział już sam Jezus i zalecił mi odpowiednie w takiej
                            sytuacji postępowanie. Ponieważ dobrze znasz nauki Jezusa, więc na pewno bez
                            zaglądania do Biblii wiesz, którą z Jego wypowiedzi mam na myśli. Na wszelki
                            wypadek podam jednak źródło: Mt 7,6.

                            Poza tym odeszliśmy nieco od tematu, który doprowadził do naszej dyskusji, a
                            mianowicie aborcji, a że i w tym wypadku wiesz lepiej, pozwolę sobie na
                            pokorne "zamilknięcie", życząc Ci wiele pożytecznych przemyśleń i ciekawszych
                            niż ja dyskutantów na tym forum...

                            Pozdrowienia

                            Juras

                            • Gość: ksi władza nie idzie widać w parze z wiarą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 19:05
                              Jeszcze raz gratuluję zdolności socjotechnicznych. :)

                              "pokusę WYKORZYSTANIA go przeciwko Kościołowi"

                              Wszak Kościół to Ty, prawda? Nie wykorzystuję tu nic przeciwko Tobie. Zwracam tylko uwagę, na problem HIERARCHII KOŚCIELNEJ, biskupów, prałatów i innych "wielebnych". Co z Kościoła czynią narzędzie do realizacji własnych często niskich ambicji. TRZEBA to wytykać na każdym kroku, bo w innym wypadku błędy krucjat, inkwizycji, mogłyby się powtarzać. Wbrew temu, co mówisz, ludzie w swej mentalności aż tak bardzo się nie zmienili od czasów rzymskich, a jeśli już, to często na gorsze.

                              "Do zarzutów przeciwko tej "ludobójczej" organizacji, jaką jest Kościół nie będę już wracał, bo nie ma sensu przekonywać przekonanego!"

                              Ale dlaczego? udowodnij mi, że się mylę. Powtarzam jeszcze raz to nie "Kościół" w znaczeniu - wszyscy wierzący, jest winny, ale właśnie papieże, biskupi, czyli ci, którzy wg. Ciebie powinni mieć "lepszy kontakt z NIM". Chrystus powiedział "oddajcie cesarzowi, co cesarskie" a oni sami zapragnęli być "cesarzem". Żeby zaś zlikwidować WSZYSKIE wątpliwości, likwidowali najpierw WĄTPIĄCYCH, a potem zaczęli twierdzić, że po prostu "WIEDZĄ LEPIEJ". Nie zawsze tak było. Do czasów Konstantyna Kościół był WIELKI wiarą, ale władza nie idzie widać w parze z wiarą.

                              "tęgie teologiczne głowy udowodniły już dosyć dawo, iż ewangelie nie są
                              > zapisami historycznymi, że powstawały w różnym czasie, napisane zostały dla
                              > róznych odbiorców i dla różnych potrzeb, a w związku z tym wymagajać będą
                              > nieustannej, dostosowanej do nowych realiów NOWEJ INTERPRETACJI"

                              O tym właśnie mówię. "napisane zostały dla róznych odbiorców i dla różnych potrzeb", w celu osiągnięcia czego? Czy uważasz, że zawsze cel uświęca środki? Czy ewangeliści mieli prawo "fantazjować" przekazując potomnym prawdy absolutne? Nie twierdzę, że czynili to w złej wierze, po prostu starali się przekonać współczesnych sobie do jakiejś idei. Uważam, sama Idea Kościoła (ale TAMTEGO Kościoła, skromnego i pokornego, bez wyniosłych "urzędników" w królewskiej purpurze) jest wspaniała, tylko ma niewiele wspólnego ze współczesnym Kościołem. Jeśli już, to bliżej do niej mają chyba Protestanci niż Katolicy.

                              "Czy jakakolwiek rozsądna wymiana poglądów jest wobec tego w ogóle możliwa?"

                              Myślę, żę ta dyskusja jest na to dowodem. Ja nie mam ambicji zmieniać Ciebie i Twojego światopoglądu, a Ty chyba też nie masz wielkich złudzeń, że zmienisz mój. Dyskusja pomaga krystalizować własne poglądy, w każdym razie tak jest w moim przypadku. Swoimi rzeczowymi odpowiedziami "zmusiłeś" mnie do przemyśleń i wyciągnięcia wniosków, których nie dostrzegałem wcześniej.

                              Swoją drogą, ciekawe, czy kilkaset lat temu zadenuncjował byś mnie po takiej rozmowie Świętemu Oficjum?

                              "Poza tym odeszliśmy nieco od tematu, który doprowadził do naszej dyskusji, a
                              > mianowicie aborcji, a że i w tym wypadku wiesz lepiej, pozwolę sobie na
                              > pokorne "zamilknięcie", życząc Ci wiele pożytecznych przemyśleń i ciekawszych
                              > niż ja dyskutantów na tym forum..."

                              Rzeczywiście, zrobił się z tego "wątek poboczny". Mam tylko nadzieję, że się na mnie nie obraziłeś, bo niezbyt często trafiam na równie ciekawych dyskutantów i mam dla Ciebie dużo szacunku.

                              Pozdrawiam




                              • Gość: Super DidżeJ Heniu Ksi madrzejsza od Papieza. IP: *.pl / *.enterpol.pl 13.09.04, 21:04
                                Uważam, sama Idea Kościoła (ale TAMTEGO Kościoła
                                > , skromnego i pokornego, bez wyniosłych "urzędników" w królewskiej purpurze)
                                je
                                > st wspaniała, tylko ma niewiele wspólnego ze współczesnym Kościołem. Jeśli
                                już,
                                > to bliżej do niej mają chyba Protestanci niż Katolicy.

                                A skad wiesz jaki TAMTEN Kosciól byl? Jezus nie byl skromny i pokorny,
                                powiedzial ze "ojciec powstanie przeciwko synowi, brat przeciwko bratu".
                                Gdyby JEzus byl skromny i pokorny to ukorzylby sie chocby przed Poncjuszem
                                Pilatem w imie kompromisu i tolerancji. Poszedlby na kompromis z Sanhedrynem.
                                Dlaczego nie poszedl?
                                Ach jacy ci prostestanci wspaniali, tylko katolicy wredni. Dlaczego? Ano
                                dlatego ze protestanci juz dawno pogodzili sie z mordowaniem dzieci
                                nienarodzonych. Protestanci byli tolerancyjni? W krajach protestanckich zabito
                                kilkakrotnie wiecej kobiet podejrzanych o czary niz w katolickich.
                                Protestanci wymordowali prawie wszystkich Indian w Ameryce Polnocnej. Katoliccy
                                Hiszpanie zostawili ich kilkunastokrotnie wiecej w Ameryce Poludniowej.

                                . Deblilizm lewicowy bredzi o równych szansach dla wszystkich, ale chce
                                niektórych pozbawiac tych szans juz na poczatku zycia tylko dlatego ze nie sa
                                Kulczykami. Racje finansowe najwazniejsze? Ci lewicowcy co glosza ze wazny jest
                                czlowiek a nie pieniadze w przypadku dzieci nienarodzonych nagle uznaja, ze
                                wazniejsze sa pieniadze niz zycie czlowieka i ze brak pieniedzy u rodziców
                                dziecka spowoduje na 100% ze jego zycie bedzie przegrane.

                                W starozytnym Rzymie ojciec mial prawo zabic noworodka plci zenskiej.
                                NOWORODKA, nie plód. Takie byly wspaniale to czasy zanim nastalo
                                chrzescijanstwo. Obecnie juz niektórzy "mysliciele" zaczynaja twierdzic ze
                                noworodki mozna zabijac, bo sa mniej samodzielne niz bakterie ( nie potrafia
                                same znalezc sobie jedzenia w przeciwienstwie do bakterii, pantofelków,
                                kurczaków i komarów). Kwestia czasu jest gdy ksi zacznie nawolywac do zabijania
                                noworodków.

                                Sprawa kolejna - mit ze zakaz aborcji powoduje wiecej ciaz u nastolatek,
                                chorób wenerycznych, itp. itd. Tak sie sklada ze krajami w Europie o
                                najmniejszym wskazniku ciaz u nastolatek jak i rozpowszechnienia chorób
                                wenerycznych sa dwa ciemne kraje katolickie - Polska i Chorwacja.

                                Zebys wiedziala ile jest ciaz u nastolatek czy chorób wenerycznych w takim
                                bastionie postepu i swobodnej aborcji jak np. Francja. Albo protestancka Wielka
                                Brytania.

                                Kolejna sprawa - wyobrazmy sobie ze wykrywaja gen homoseksualizmu. Kobieta robi
                                sobie badania prenatalne i okazuje sie ze jej syn jest genetycznie gejem.
                                Kobieta chce usunac syna poniewaz jest gejem a ona nie lubi gejów. Czy uwazasz,
                                ze powinno jej sie na to zezwolic?

                                Sa ludzie którzy robia badania prenatalne i jak jest chlopiec to jest OK a jak
                                dziewczynka to usuwaja. Czy uwazasz, ze powinno sie zezwolic na usuniecie
                                dziecka tylko dlatego, ze jest dziewczynka a nie chlopcem?

                                www.naszdziennik.pl/photo.php?pict=0bii12.jpg&dat=20040911&id=ii12.txt
                                • Gość: ksi PANI HENIU... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 21:54
                                  "Historia lubi się powtarzać, a ja nie..."
                                  Dyskutując z tobą mam wrażenie, że "rozmawiam" z automatyczną sekretarką PANI HENIU !!!!!
                              • Gość: Juras z Berlina Ostatnia uwaga nie na temat (1) IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.04, 21:21
                                Gość: ksi napisał:
                                „Mam tylko nadzieję, że się na mnie nie obraziłeś, (...)”

                                „Wszak Kościół to Ty, prawda? Nie wykorzystuję tu nic przeciwko Tobie. Zwracam
                                tylko uwagę, na problem HIERARCHII KOŚCIELNEJ, biskupów, prałatów i
                                innych „wielebnych”. Co z Kościoła czynią narzędzie do realizacji własnych
                                często niskich ambicji. TRZEBA to wytykać na każdym kroku, bo w innym wypadku
                                błędy krucjat, inkwizycji, mogłyby się powtarzać. Wbrew temu, co mówisz, ludzie
                                w swej
                                mentalności aż tak bardzo się nie zmienili od czasów rzymskich, a jeśli już, to
                                często na gorsze.”

                                Oczywiście, że się obrazilem! ;-))))

                                Ale żarty na bok...
                                Chodzi mi w zasadzie o coś zupełnie prostego, a mianowicie o fakt, że (jak
                                podpowiada mi moje życiowe doświadczenie) na świecie bardzo trudno o „ostre
                                kontrasty”; białe – czarne, złe –dobre itd... Większość zjawisk ma różne formy
                                pośrednie, różne odcienie szarości... Podobnie sprawa przedstawia się z
                                FENOMENEM, jakim jest instytucja zwana Kościołem, naturalnie z punktu widzenia
                                niezaangażowanego obserwatora, kogoś z zewnatrz, bo członkowie tegoż Kościoła
                                nie widzą w nim fenomenu, ale przyrzeczoną Piotrowi przez Jezusa naturalną
                                rzeczywistość:
                                "Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale
                                zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą." ."(Mt 16,18).

                                To nie jest tak, że ta już 2 tys. lat istniejąca wspólnota, z lepszym czy
                                gorszym skutkiem próbująca naśladować pewnego Nauczyciela z Nazaretu, była jest
                                i zawsze będzie zła, zdeprawowana - słowem przynosząca ludzkości głównie
                                straty, wojny, cierpienia i ileś tam jeszcze innych nieszczęść! Przeciwnie,
                                bilans MUSI jednak być dodatni, bo inaczej instytucja ta przestałaby po prostu
                                istnieć, przeminęłaby, jak przemijały wszystkie potęgi, systemy, organizacje i
                                zajwiska społeczne oparte TYLKO, lub w przeważającej części na błędach i złu,
                                bez względu na własne, mające zapewnić im „nieprzemijalność” zabezpieczenia i
                                obronne struktury. Wystarczy tylko przypomnieć sobie losy rożnych „imperiów” i
                                królestw, „tysiącletnich Rzeszy”, przepowiedni „świetlanej przyszłości po
                                ostatecznym zwycięstwie komunizmu” itp. , aby uzmysłowić sobie nietrwałość
                                rzeczy opartych na fałszywych przesłankach, a do tego „ludzką ręką
                                uczynionych”...
                                Nawet różne pierwotne i późniejsze wierzenia i systemy religine deaktualizowały
                                się stosunkowo szybko, poza dwoma wyjątkami właśnie, a mianowicie judaizmem i
                                chrześcijaństwem. Buddyzmu i islamu nie biorę po uwagę, bo pierwszy z nich jest
                                właściwie kierunkiem filozoficznym, za bardzo trzymajacym się doczesności
                                (reinkarnacja, stany absolutnego poznania, Nirwana itd.), a islam
                                to "zreformowany" konglomerat judaizmu i chrześcijaństwa, wydajacy ostatnio
                                tak straszliwe "owoce", że zgodnie z powyższą tezą, nie wróżę mu osobiście
                                długiego żywota...

                                Także człowiek, wbrew Twemu, co napisałeś, nieustannie ewoluuje ku dobremu,
                                jest coraz mądrzejszy, szlachetniejszy, coraz bardziej ucywilizowany i świadomy
                                swego POSŁANNICTWA, a mianowicie pomnażania wokół siebie dobra , co dla żydów
                                i chrześcian związane jest z jego (człowieka) POCHODZENIEM, jego statusem
                                STWORZENIA, powołanego do WIECZNEGO istnienia „na obraz i podobieństwo” swego
                                DOSKONASŁEGO i DOBREGO Stwórcy. Gdyby było inaczej, a człowiek, jako istota
                                rozumna kierowałby się jedynie (lub przeważnie) złem, to po prostu przestałby
                                istnieć! Zresztą także i wszelkie pozostałe organizmy żywe zostały
                                tak "zaprogramowane", że rządzą się prawami selekcji POZYTYWNEJ, bo zło i
                                destrukcja zawsze prowadzą do samozniszczenia i niebytu...

                                Przepraszam za ten zbyt długawy wstęp, ale zależy mi na tym, abyś zrozumiał, że
                                ja osobiście PRZEMYŚLAŁEM dogłębnie własną dezyzję wiary w Boga i nie staję w
                                obronie Kościoła "dla zasady" czy "z rozpędu", bo urodziłem sie katolikem i tak
                                mi mama i tata, a także ksiądz proboszcz "nakładkli" do głowy... Po latach
                                wewnętrznych rosterek, intensywnych lektur i uporczywych poszukiwań, całkowicie
                                świadomie i dobrowolnie zdecydowałem się uwierzyć, intuicyjnie kierując się
                                uniwersalną zasadą, przekazaną nam w Piśmie Św., ktora brzmi: "Poznacie ich po
                                ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi?”(Mt 7,16)

                                cdn.
                              • Gość: Juras z Berlina Ostatnia uwaga nie na temat (2) IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.04, 21:22
                                Wróćmy jednak ponownie do fenomenu Kościoła i jego "owoców". Otóż właśnie
                                Kościół (pojmowanym przeze mnie dla celów praktycznych, w szerokim znaczeniu
                                Kościoła Powszechnego – chrześcijańskiego) trwa o dziwo już dwa tysiące lat, a
                                wraz ze swoimi judaistycznymi korzeniami, których – wbrew rożnym porąbanym
                                Rydzykom i Jankowskim – NIGDY się nie wyrzekł, nawet sześć do siedmiu tysięcy
                                lat! Wystarczy sobie uswiadomić, ile razy próbowano wiarę w JEDYNEGO BOGA
                                zniszczyć, począwszy od biblijnych historii o prześladowaniach Żydów, poprzez
                                męczeństwa pierwszych chrześcian, odgórne rozkazy i zakazy - poczynając od
                                rzymskich cesarzy przez Rewolucję Francuzką, Bismarcka, aż po Stalina i jego
                                następców, żeby zachwycić się jej fenomenalną (my to nazywamy transcendentalną)
                                siłą przetrwania! A przecież Kościół jest naturalnym depozytarjuszem wiary w
                                jednego Boga, strażnikiem bogactwa chrześcijańskiej TRADYCJI, chroni je, żyje
                                nimi, a przez to ciągle trwa!
                                Nie wiem czy wiesz, ale to właśnie chrześcijaństwo jest ciągle jeszcze
                                najbardziej prześladowaną religią świata!

                                Nawet fakt, że także i sam Kościół dawał niestety często powody do ataków, że
                                sam bywał instytucją okrutną, krwiożerczą, że - jak Ty to ujmujesz - zbyt
                                często pchał się do władzy, uzurpował sobie prawo nieomylności, pouczał,
                                szkalował, słowem często oddalał się od nauk swego Założyciela, bilans musi
                                mieć jednak DODATNI, bo przetrwał i nic nie wskazuje na to, że wkrótce
                                przeminie! Kościół zmieniał się, reformował, błądził i nawracał się; mało tego,
                                zaryzykuję twierdzenie, że już niedługo znowu ZMIENI SIĘ nie do poznania, ale
                                będzie nadal trwał...
                                A wszystko wskutek wspomianego już DODATNIEGO bilansu!
                                Tylko skończony dureń , lub agresywny ateista nie zauważy pozytywnej i twórczej
                                roli, jaką chrześcijaństwo (a więc i Kościół) odegrało w dziejach świata, we
                                wszystkich dziedzinach życia i na wszystkich etapach rozwoju człowieka, MIMO
                                wielu podknięć, nieudanych i błędnych doktryn, obrażania się na niektóre
                                słuszne naukowe teorie itd.

                                A co z całą sferą duchowości, moralności i etyki?

                                Nawet Ty, kiedy pyskujesz na Kościół, domagając się ode mnie, abym "udowodnił"
                                Ci, że nie jest on instytucją z gruntu złą, nie zdajesz sobie sprawy, że tego
                                opiniowania, tego protestowania i wartościowania nauczyło Cię właśnie
                                chrześcijaństwo (a więc pośrednio także i Kościół), że nie byłbyś tym, kim
                                jesteś, tym wrażliwym na niesprawiedliwość, zakłamanie, niesłuszne bogacenie
                                się, gdyby nie DEKALOG i jego rozwinęcie w tzw. chrześcijańskiej nauce
                                społecznej, że to właśnie chrześcijaństwo Cię ukształtowało i wychowało! I nie
                                ma tu żadnego znaczenia fakt, że może nie chcieli tego Twoi rodzice, albo że
                                jakaś tam „herarchia” czy poszczególni członkowie Kościoła bardzo
                                często „gorszyli” Cię, łamiąc z premedytycją wyznaczone przez tenże Kościół
                                normy; Twoja wrażliwość i dążenie ku DOBRU wskazują nieomylnie na
                                chrześcijański rodowód!

                                cdn.
                              • Gość: Juras z Berlina Ostatnia uwaga nie na temat (3) IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.04, 21:24
                                Tak nawiasem mówiąc, z tymi negatywnymi zjawiskami w Kościele jest trochę tak,
                                jak z katastrofami lotniczymi; mimo iż latanie samolotem jest statystycznie
                                najbardziej bezpieczną formą podróżowania, kiedy zapytać zwykłch ludzi, to
                                prawie wszyscy samolot ustawią na samym końcu listy srodków transportu, no bo
                                przecież tyle tych katastrof, w których przeważnie WSZYSCY giną, coraz więcej
                                zamachów, porwań! Nikt nie mówi o tych setkach tysiecy UDANYCH przelotów, o
                                komforcie i szybkości podróżowania, ale właśnie o tych sporadycznych acz
                                spektakularnych katastrofach...

                                Gazetę wyborczą NIE INTERESUJE pisanie o setkach tysięcy dobrych,
                                sprawiedliwych, uczciwych, oddanych Bogu i ludziom duchownych, o ich
                                harytatywnej działalności, o misjonarzach, którzy na wszystkich kontynentach
                                służą Bogu przede wszystkim poprzez zaangażowaną pomoc ludziom w ich
                                codziennych troskach, o siostrach zakonnych, pracujących z najbardziej umysłowo
                                upośledzonymi ludzkimi "potworkami", o tysiącach odnowionych duchowo,
                                postawionych ponownie "na nogi", ludzkich wrakach i wykolejeńcach,
                                potencjalnych samobójcach, ludzi załamanych psychicznie, którzy poprzez dobrą
                                spowiedź czy choćby tylko zwykłą rozmowę, odzyskali wiarę we własną
                                niepowtarzalność, własną wartość, nie przeczytasz tam o tak potrzebnym w
                                dzisiejszch burzliwych czasach pozytywnym „ładowaniu akumulatorów” w
                                następstwie wspaniale przeżytej eucharystycznej Uczcie, o setkach hospicji, w
                                których tysiące nieuleczalnie chorych umiera KAŻDEGO DNIA w męczarniach i dla
                                których przyniesiony przez kapłana kawałek (ach, jakże śmiesznego!) Opłatka,
                                żarliwe wskazanie na Krzyż i ciepła, serdeczna rozmowa, to ponowny powrót do
                                ŻYCIA, to niejednokrotnie bohaterska akceptacja własnego cierpienia, to
                                olśniewające zrozumienie jego głebokiego sensu, jego uświęcenie... Nie, o tym
                                nie ma w Gazecie Wyborczej, bo dobro - to zwykłe, na małą, zaciszną skalę -
                                jest mało spektakularne i zupełnie nieciekawe!

                                Co innego biskup-homoseksualista lub pływający w przepychu żydożerczy, całujący
                                minstrantów w usta prałat albo też jakiś wikary-aferzysta, naciągający skarb
                                państwa na milony! To są dopiero sensacje! Dokopać czarnemu!
                                A to wcale nie oni lecz właśnie takie wymienione przeze mnie powyżej trudne do
                                zastąpienia i do przecenienia, ale bardzo nieciekawe małe i duże akty miłości
                                blizniego, ofiarności, zaangażowania, pokorne próby rzeczywistego naśladowania
                                Jezusa z Nazaretu, decydują o dodatnim bilansie i o sile chrześcijanskiej
                                wspólnoty zwanej Kościołem!
                                Trzeba zdawać sobie z tego sprawę i brać po uwagę WSZYSTKIE aspekty, zanim
                                zupełnie nietaktownie i z obraźliwą arogancją zarzuci się
                                Kościołowi „ludobójstwo” i wszystkie inne plagi, spadające na „bezbronną”
                                ludzką społeczność...

                                Na koniec pewna uwaga.
                                Pytasz: „Wszak Kościół to Ty, prawda?”
                                Odpowiadam: Oczywiście! To jest właśnie ta wielka tajemnica człowieka
                                wierzącego, że utożsamia się całkowicie z własną wspólnotą wyznaniową. Ja wiem,
                                to trudno zrozumieć, trochę nieudolnie próbowałem wyjaśnić to zjawisko
                                stosunkiem do własnych rodziców, ale to coś jeszcze bardziej głębszego i...
                                duchowego!
                                Doskonale ujął to największy Teolog pierwotnego Kościoła, Paweł z Tarsu pisząc
                                w liście do Koryntian:

                                „Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, [aby stanowić] jedno
                                Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy,czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscyśmy też
                                zostali napojeni jednym Duchem. Ciało bowiem to nie jeden członek, lecz liczne
                                [członki]. Jeśliby noga powiedziała: Ponieważ nie jestem ręką, nie należę do
                                ciała - czy wskutek tego rzeczywiście nie należy do ciała? Lub jeśliby ucho
                                powiedziało: Ponieważ nie jestem okiem, nie należę do ciała - czyż nie
                                należałoby do ciała? Gdyby całe ciało było wzrokiem, gdzież byłby słuch? Lub
                                gdyby całe było słuchem, gdzież byłoby powonienie? Lecz Bóg, tak jak chciał,
                                stworzył [różne] członki umieszczając każdy z nich w ciele. Gdyby całość była
                                jednym członkiem, gdzież byłoby ciało? Tymczasem zaś wprawdzie liczne są
                                członki, ale jedno ciało.”(1 Kor 12,13-20)

                                i dalej:

                                „Nie może więc oko powiedzieć ręce: Nie jesteś mi, potrzebna, albo głowa
                                nogom: Nie potrzebuję was. Owszem, niezbędne dla ciała bywają te właśnie
                                członki, które uchodzą za słabsze; a te, które uważamy za mało godne szacunku,
                                tym większym obdarzamy poszanowaniem. Tak przeto szczególnie się troszczymy o
                                przyzwoitość wstydliwych członków ciała, gdyż wobec tych, co nie należą do
                                wstydliwych, nie istnieje taka potrzeba. Lecz Bóg tak ukształtował nasze ciało,
                                że zyskały więcej szacunku członki z natury mało godne czci, aby nie powstało
                                rozdwojenie w ciele, lecz żeby poszczególne członki troszczyły się o siebie
                                nawzajem. Tak więc, gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne
                                członki; podobnie gdy jednemu członkowi okazywane jest poszanowanie,
                                współradują się wszystkie członki.” (1 Kor 12,21-26)

                                Proponuję, abyś uważnie przeczytał sobie te fragmenty, może nawet
                                kilkakrotnie...
                                To nie fanatyzm, ślepota czy bezkrytyczne zaufanie, a po prostu potrzeba serca
                                powodują, że bronię Kościoła, który potrzebuję, który kocham, podziwiam, ale
                                też z którym cierpię gdy błądzi i raduję się kiedy uświęca...

                                Postaraj się to zrozumieć...

                                Pozdrowienia

                                Juras
          • Gość: Bubu Re: BUBU, HENIO, gdzie jesteście?? IP: *.elknet.pl / *.elk.net.pl 11.09.04, 15:59
            "ksi, ksi kotku", mało wiesz o mnie. Ale dużurną mogę być. Tylko zapamiętaj:
            jestem dyżrną obrony wiedzy jakiej tobie o życiu głupiutki brakuje.
            • Gość: ksi :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 22:02
              Zapewne masz wiedzę, której ja nie posiadłem i zapewne jestem "głupiutki" o WSZECHWIEDZĄCA i WTAJEMNICZONA BUBU
              • Gość: Bubu Re: :) IP: 80.51.228.* 12.09.04, 22:18
                Widzisz wiedzy nigdy nie za mało ciągle ją pogłebiam (bo muszę). Dziękuję za
                wyrazy uznania, pękam z dumy............ .
                • Gość: ksi kamyk ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 22:23
                  Tylko jeden drobny kamyczek do Twojego ogródka:

                  "Widzisz wiedzy nigdy nie za mało "

                  Trochę przesadziłaś z ilością przeczeń w tym zdaniu, nie sądzisz? ;)
                  • Gość: Bubu Re: kamyk ;) IP: 80.51.228.* 12.09.04, 22:31
                    Pewnie masz rację.....? Ale chyba mnie zrozumiałeś.
                    • Gość: ksi Re: kamyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 22:57
                      Staram się jak mogę - zrozumieć, ale nie zawsze mi się udaje ;)
                      • Gość: Bubu Re: kamyk IP: 80.51.228.* 12.09.04, 23:03
                        W jakiej kwestii? Mogę się powtórzyć.
                        • Gość: ksi Re: kamyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 23:55
                          Gość portalu: Bubu napisał(a): W jakiej kwestii? Mogę się powtórzyć.

                          Tego posta z "bezwolnością", jeśli łaska :)
                          • Gość: Bubu Re:"bezwolność"- zgadzam się z twoją interpretacją IP: 80.51.228.* 13.09.04, 00:00
                            Resztę dodaj sam z tamtego posta. To pobudzi Ciebie do pewnych osobistych
                            refleksji.
    • pan_pndzelek Dowód na łamanie prawa przez adminów GW 10.09.04, 12:01
      Wyborcza opublikowała dziś tekst o parze która przez internet rozprowadzała
      medykamenty służące do domowego usuwania ciąży. O dopuszczalności
      tzw. "aborcji" możemy sobie długo i namiętnie dyskutować ale jednego to zmieni:
      w świetle prawa JEST TO ZBRODNIA.


      Tymczasem już dawno temu w swojej sygnaturce
      internauta "kkaczory_piss_brothers" wklejał adres strony za pomocą której
      przestęcy handlowali owymi lekami. Tak więc był WSPÓŁSPRAWCĄ TEGO PRZESTĘPSTWA.
      Admin, który rzeczonego internauty nie wycinał był także WSPÓŁWINNY.

      Tu dowód:

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,53720,1989300.html?a=11611172&v=3
      A teraz najśmieszniejsze. Dziś pod trollnickiem "podoficer CBŚ" zamieściłem tę
      informację (bez jednego bluzgu przysięgam!) tu:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=15640926&a=15644011
      Informacja została szybciuteńko wycięta. I teraz do admina, jeśli to wytniesz
      to następnym razem napiszę "wiesz gdzie", to już koniec żartów! Popełniłeś
      przestępstwo człowieczku. I wklej z powrotem to co wyciąłeś z powyższego wątku
      Nie zapomnij również o wyjaśnieniach w tym wątku.
      • Gość: donosiciel Re: Dowód na łamanie prawa przez adminów GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 12:18
        tam jego wątków jest pełno, wpisz ten adres aborcja.com.pl w google a
        znajdziesz przewaznie linki do forum gazety :/
      • wpia Nie wiesz co to zbrodnia dzieciaku. 10.09.04, 12:23
        A moze mi podasz na jakiej podstawie klasyfikujesz ten czyn jako zbrodnie?
    • Gość: posel Re: Aborcja przez internet IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 10.09.04, 12:02
      to niedopuszczalne aby banda sejmowych palantów miała decydowac za kobiety
      • Gość: laska do posla i wszystkich lasek! IP: 80.51.222.* 10.09.04, 15:07
        Jasne, ale niestety w kraju, który uważa się za dmokratyczny i przestrzegający
        praw człowieka, za kobiety decyduje banda prawicowokatlickich idiotów, a
        czasami też idiotek ("czarni" mają wysoką pozycję w polityce i nie oddadzą jej
        bez walki). W kraju, w którym mamy przestrzegać prawa, nie są przestrzegane
        prawa kobiet. Prawo kobiety do wolnego wyboru, czy ma urodzić dziecko, czy nie
        powinno jej być zagwarantowane już w Konstytucji RP, a konsekwencją tego
        powinna być nowa ustawa antyaborcyjna, która by to prawo potwierdzała. Niestety
        nie ma tego i kobiety są traktowane jak istoty drugiej kategorii, które nie
        mogą same decydować, stanowić o sobie; zupełnie jak osoby ubezwłasnowolnione -
        np. chorzy psychicznie! Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca w XXIw.!
        Laski! To jest wasze ciało, wasze dziecko, wasz wybór, wasza przyszłość!
        Walczcie o to!
        Nie jest też prawdą to, że po wejściu w życie zliberalizowanej ustawy będzie
        więcej aborcji. Podam przykład: moja koleżanka udała się do ginekologa, w celu
        usunięcia ciąży i co? Wystarczyło jedno spojrzenie na usg, aby jednak urodziła
        dziecko. Ustawa da tylko prawo wyboru.
        Ważną sprawą są środki antykoncepcyjne - powinny być wszystkie dostępne na
        ryczałt (30%), a nie tak jak teraz, że chyba są 3 przestarzałe środki, które
        mogą być nieodpowiednie dla młodych kobiet są dostępne. A edukacja? - Edukacja,
        głupku!
        • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: do posla i wszystkich lasek! IP: *.pl / *.enterpol.pl 10.09.04, 15:39
          Skad chcesz wziac kase na doplaty do srodków antykoncepcyjnych? Zabrac dzieciom
          chorym na raka, dziadkom chorym na serce czy komus jeszcze innemu?
          • Gość: ksi Re: do posla i wszystkich lasek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 00:15
            Heniu, Ty jednak jesteś urodonym zamordystą, ciągle byś zabierał, zabraniał, nakazywał. Skąd Twoje mniemanie o własnej wyższości i doskonałości?
            • Gość: Bubu Re: do posla i wszystkich lasek! IP: *.elknet.pl / *.elk.net.pl 11.09.04, 16:57
              Panie "ksi", ty pewnie lubisz swawolę. Obyś się kiedyś w niej nie utopił!!!!!!!
              Podkreślam twoją płeć bo boję się,że dostaniesz szału jak w innych postach.
              • Gość: ksi ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 22:10
                "Panie "ksi", ty pewnie lubisz swawolę"

                Znów wyrażasz się nieprecyzyjnie, co rozumiesz przez "swawolę"? Jeżeli tak pojmujesz myślenie, to przyznaję - lubię.

                "Podkreślam twoją płeć bo boję się,że dostaniesz szału jak w innych postach."

                Jakiego znów szału?? Po prostu trochę dobitniej sformułowałem informację, która w delikatniejszej formie nie zdołała się przebić poprzez warstwy betonu zalegające jego intelekt, do sfery percepcji jednego, nieco ciężałego umysłowo osobnika, to wszystko.
                • Gość: Bubu Re: ???? IP: 80.51.228.* 12.09.04, 22:21
                  I po co takie dosadne określenia.
                  • Gość: ksi ?????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 22:27
                    Dosadne? Które z nich jest takie dosadne? Wydaje mi się, że oddają sytuację w której mnie ów osobnik postawił i przy jego "debilkach" wypadają nawet nieco blado.
                    • Gość: Bubu Re: ?????????? IP: 80.51.228.* 12.09.04, 22:37
                      Dla mnie są one dosadne tak jak idea ustawy proaborcyjnej typu: " chłop żywemu
                      nie przepuści"
                      • Gość: ksi tak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 23:23
                        Sprawdziłem, czy i tym razem "źdźbło w oku bliźniego" nie było większe od belki we własnym i proszę:

                        "domk"- schzofreniczny bełkot"

                        Czy to nie jest dosadne? Przypomina mi się tutaj "kto jest bez winy, niechaj pierwszy rzuci kamień", Ty rzuciłaś....
                        • Gość: Bubu Re: To tylko postawienie diagnozy nie pomówienie IP: 80.51.228.* 12.09.04, 23:31
                          • Gość: ksi nie pomówienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 23:58
                            Znalazło by się tego więcej, ale wierzę w Twój samokrytycyzm i pamięć, więc nie będę przytaczał. Skomentuję to tylko tak: Przyganiał kocioł garnkowi....
                            • Gość: Bubu Re: Prawda czasami boli. IP: 80.51.228.* 13.09.04, 00:02
                              • Gość: ksi przepraszam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 00:07
                                Nie chciałem Ci sprawiać bólu..... ;)
                                • Gość: Bubu Re: przepraszam... IP: 80.51.228.* 13.09.04, 00:16
                                  Widzę, że w szczególny sposób mnie upodobałeś. Ale nie przepraszaj innych w
                                  moim imieniu.
        • Gość: e. Re: do posla i wszystkich lasek! IP: 217.153.179.* 10.09.04, 16:07
          Dziecko nie jest własnością matki. Nie jest niczyją własnością. Ty też nie
          jesteś własnością swoich rodziców. Nikt nie ma prawa decydować o twoim życiu.A
          środki antykoncepcyjne powinny być refundowane, z tym się zgadzam bez
          zastrzeżeń.
    • Gość: biznesmen Re: Aborcja przez internet IP: 213.76.148.* 10.09.04, 12:12
      a skąd wiesz że to były ich jedyne dochody?
    • Gość: create skutki zdelegalizowania prawa do usuniecia ciazy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 12:15
      • Gość: Bubu Re: "creata" tak publicznie przyznajesz się, IP: *.elknet.pl / *.elk.net.pl 10.09.04, 19:25
        że jesteś tylko nieszczesnym skutkiem delegalizacji aborcji z przyczyn
        socjalnych. Wyrazy współczucia.
    • Gość: Juras Re: natomias aska wie, ze nie jest... IP: *.bund.de 10.09.04, 12:15
      O ile sie nie myle, ponad 90% doroslych Polakow jest za ponownym wprowadzeniem
      (i kosekwentnym wykonywaniem) tzw. "kary" smierci...
      Hmmm..., nie ma to jednak jakos wplywu na ustawodawce polskiego, o europejskich
      nawet nie wspominajac...

      Zycze dalszego dobrego samopoczucia w walce z nienarodzonymi...

      Juras
      • Gość: ksi Re: natomias aska wie, ze nie jest... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 00:33
        Juras, Ty jesteś jednak zaślepiony przez własną złość. NIKT nie nawołuje do "walki z nienarodzonymi" a jedynie do zachowania zdrowego rozsądku, bo najłatwiej jest ulegać emocjom. Żaden LPR nie ma prawa odbierać NIKOMU prawa do decydowania o WŁASNYM ciele. To kobieta jest "głównym lokatorem" swojego ciała i ma do niego prawo. Jeśli ktoś kobietom to prawo odbiera, stawia je w jednym rzędzie z probówką i inkubatorem.
    • Gość: marek do więzienia wtracic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.04, 12:28
      przerażające.Mam nadzieje,że długo posiedzą.A niektóre kobiety nie moga mieć
      dzieci
    • Gość: frania Re: Aborcja przez internet IP: *.ppp.tiscali.fr 10.09.04, 12:29
      ci 30-latkowie skorzystali tylko z mozliwości jaie daja im politycy polscy i
      ciemnota umysłowa, z drugiej strony w jaki sposób te biedne kobiety mają sobie
      radzić ? z tą idiotyczną ustawą antyaborcyjną i klerykalizmem naszego kraju
      cofneliśmy się do epoki kamienia łupanego, w Polsce wszystko drożeje a ludzie
      pensje maja wciąż takie same, jak mają wychować chmarę dzieciaków skoro nie ma
      świadczeń i zapomóg a antykoncepcja to tabu ?? po bożemu jak w # Chłopach #
      Reymonta w xix wieku juz się nie da.
      • Gość: Bubu Re: "franiu z takim intelektem jak ty winni mieć IP: *.elknet.pl / *.elk.net.pl 10.09.04, 19:28
        winni mieć zakaz prokreacji.
        • Gość: ksi Re: "franiu z takim intelektem jak ty winni mieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 23:01
          a Bubu wszystko chcesz załatwiać zakazami i nakazami, a może najpierw by ci wspaniali LPR-owcy zapewnili system świadczeń socjalnych dla samotnych matek? Ale nie - prawicowa "miłość bliźniego" przejawia się w szykanowaniu i wytykaniu palcami tych kobiet, które zdecydowały się urodzić samotnie.
          • Gość: Super DidżeJ Heniu Swiadczenia socjalne dla samotnych matek IP: *.pl / *.enterpol.pl 11.09.04, 07:58
            Ze swiadczeniami socjalnymi dla samotnych matek to wlasnie mielismy przyklad -
            ludzie sie fikcyjnie rozwodzili zeby brac zasilki. Czyli jest to debilizm.
            Powinno sie obnizyc podatki, zeby spadlo bezrobocie i ludzie sami zarabiali na
            siebie.
            • Gość: ksi Re: Swiadczenia socjalne dla samotnych matek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 13:04
              "Powinno sie obnizyc podatki"
              Pewnie to by coś dało, ale jakoś nasze "elyty polityczne" zarówno prawicowe jak i lewicowe na to nie wpadły. Grają za to bez przerwy tematem aborcji, a ludzie ciągle dają się na to łapać.

              "Ze swiadczeniami socjalnymi dla samotnych matek to wlasnie mielismy przyklad -
              ludzie sie fikcyjnie rozwodzili zeby brac zasilki"

              Czyli ,że mamy do czynienia z nieuczciwym "przypadkowym społeczeństwem" jak to kiedyś jedna prawicowa oszołomka stwierdziła. To może czas zmienić to społeczeństwo? Na dajmy na to... społeczeństwo bezludej wyspy... bo nie mam serca skazywać jakichkolwiek innych ludzi na rządy idiotów.
              • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Swiadczenia socjalne dla samotnych matek IP: *.pl / *.enterpol.pl 11.09.04, 14:00
                Tematem aborcji gra kilku wariatów z LSD, na szczescie szefostwo tej partii jak
                i prezydent Kwasniewski takich durnot nie wspieraja. Cenie bardzo pp.
                Kwasniewskiego, Millera i Oleksego za to ze zaprzestali awantur aborcyjnych,
                zreszta aborcja jest niezgodna z KOnstytucja RP, która samo SLD uchwalilo.
                Trybunal Konstytucyjny juz raz sie wypowiedzial, ze aborcja jest niezgodna z
                Konstytucja. Nie widze powodu, zeby teraz mialo byc inaczej.
                Tak samo UE uznala, ze sprawa aborcji jest sprawa wewnetrzna panstw
                czlonkowskich, co nie przeszkadza wariatom-proaborcjonistom pieprzyc ze zakaz
                aborcji jest niezgodny z prawem UE. Zakaz aborcji obowiazuje np. w Portugalii,
                Hiszpanii, Irlandii itp.
                Obnizenie podatków na pewno by duzo dalo, bo na wysokich podatkach najbardziej
                traca najbiedniejsi. Problem w tym ze ci najbiedniejsi tego nie rozumieja - w
                szkole ich uczono budowy pantofelka a nie ekonomii.
                To nie jest nieuczciwe przypadkowe spoleczenstwo. Osób rozwodzacych sie dla
                kasy bylo moze 1% z ogólu malzenstw.
                • Gość: Super DidżeJ Heniu Ksi madrzejsza od Papieza. IP: *.pl / *.enterpol.pl 11.09.04, 14:05
                  No i tez jestem ciekaw ze lepiej wiesz co bylo pierwotnym idealem Kosciola
                  Katolickiego niz Jan Pawel II skoro twierdzisz ze Kosciol oddalil sie od swoich
                  pierwotnych idealów.
                  • Gość: ksi Re: Ksi madrzejsza od Papieza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 15:59
                    Myślę, że Św. Franciszek był bliższy tym ideałom, niż o. Rydzyk w swoim maybachu, albo ks. Jankowski w najnowszym modelu BMW, plujący na lewo i prawo nienawiścią do wszystkich "innych" i rozglądający się za coraz większymi "ofiarami" na swoją działalność. Chrystus zdaje się powiedział: rozdaj wszystko co masz i idź za mną. Widzisz takich wśród kleru, bo ja bardzo niewielu. Dlatego twierdzę, że Kościół Katolicki używa Chrystusa jako "logo" nie identyfikując się (z wyjątkami oczywiście) z Jego nauką.
                  • Gość: ksi PS. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 16:01
                    NIE "TA" ksi, TYLKO "TEN" ksi, proszę cię, czytaj uważnie, bo zaczynam wątpić czy w ogóle potrafisz czytać ze zrozumieniem.
                    • Gość: Bubu Re: PS. IP: *.elknet.pl / *.elk.net.pl 11.09.04, 16:49
                      Panie "ksi", a dlaczego to Ciebie aż tak boli.? Dziwne?
                      • Gość: ksi nie boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 22:33
                        Wyjaśniłem już raz o co chodzi i myślę, że wystarczy.
                        • Gość: Bubu Re: Tak, dziękuję. IP: 80.51.228.* 12.09.04, 22:38
    • Gość: Jiang Chyba juz nie trzeba nikogo przekonywać o IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 10.09.04, 12:30
      prewencyjnym filtrowaniu stron WWW jak to ma miejsce m.in. w Chinach
      • wpia Re: Chyba juz nie trzeba nikogo przekonywać o 10.09.04, 12:44
        podoba Ci sie system chinski to tam jedz. Tyle ze w Chinach nie chodzi o cele
        spoleczne, tylko polityczne. Zamyka sie witryny nie posluszne. Nawt yahoo sie
        ugial i nie puszcza czesci newsow na internet chinski.
      • Gość: X11 Re: Chyba juz nie trzeba nikogo przekonywać o IP: *.ift.uni.wroc.pl 10.09.04, 14:03
        jak nie przez net, to dowiedza sie inny sposob. poza tym w polskich warunkach od razu pojawilyby sie lacza i kawairenki z netem niecenzurowanym. w odpowiedniej cenie oczywiscie. i niezależnie od tego, co chcieliby oglądać, niebogaci byliby znowu poszkodowani.
    • Gość: L Re: Aborcja przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 13:19
      No cóz, mamy totalitarną ustwe, to budzi patologie. Podziekujmy dewotkom za
      takie rzeczy
      • Gość: Bubu Re:L- lewy jesteś, nie dziwię się, że bolejesz nad IP: *.elknet.pl / *.elk.net.pl 10.09.04, 19:12
        tym,że mamusia ciebie wydała na świat a nie abortowała. Ale nie snuć się, świat
        jest postępowy i stworzył coś również dla ciebie - eutanazję. Powodzenia.
        • Gość: Super DidżeJ Heniu Polska nie Bangladesz IP: *.pl / *.enterpol.pl 10.09.04, 19:40
          Lewicowcy usiluja nam wmówic ze Polska to jakis Bangladesz gdzie rodza sie
          jakies niezliczone ilosci dzieci ze jak tak dalej pójdzie to wszyscy poumieramy
          z glodu. TYmczasem w Polsce wiecej ludzi umiera niz sie rodzi. Ci co dzis
          popieraja aborcje musza sie liczyc z tym ze nie bedzie mial kto pracowac na ich
          emerytury.
          Dzieci usuwaja zwykle ludzie o pogladach dalekich od katolicyzmu ( choc
          oczywiscie katolicy tez : kiedys ksiadz opowiadal na kazaniu jak przychodzi do
          niego stara babcia i mówi - chcialam dac na msze za wnuczki operacje - a ksiadz
          na to - a jaka to operacja? - a babcia na to - aborcja ) tak ze KK powinien
          raczej popierac aborcje u lewicowców bo tam ma sie 1-2 dzieci a reszte sie
          zabija a u katolików szczególnie na wsi 6 dzieci to norma. A nie popiera wbrew
          swoim interesom.
          • Gość: ksi Re: Polska nie Bangladesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 23:05
            Więc to tak??? Cała ta Twoja "moralna troska o dzieci nienarodzone" jest podyktowana troską o własny tyłek, bo emerytury nie będziesz dostawał? Baaardzo chwalebnie i po katolicku Heniu.
            • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Polska nie Bangladesz IP: *.pl / *.enterpol.pl 11.09.04, 07:56
              Ja nie troszcze sie o swoja emeryture bo jej nie dozyje. Zadnen facet w mojej
              rodzinie od paru pokolen nie dozyl emerytury z wyjatkiem dziadka który zmarl w
              wieku 65 lat tuz po przejsciu na emeryture tak ze wiele sie jej nie nabral -
              chyba 2 miesiace.
              W mojej rodzinie faceci maja w genach krótkie zycie.
              Moja moralna troska o dzieci nienarodzone wynika z tego ze jak mozna urodzic i
              oddac do adopcji bez konsekwencji to po co zabijac?
              Tyle ludzi w Polsce nie moze miec dzieci a chcialoby je miec.
              • Gość: ksi Re: Polska nie Bangladesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 13:16
                Ty ciągle swoje "zabijać dzieci". Dzieci, to są jak już się urodzą, lub chociaż mogą żyć poza organizmem matki. Wcześniej mamy do czynienia z płodem. Nadal nie uważasz, że Twój "wyskok" z emeryturami był nie na miejscu? Jeśli chcesz zapewnić większy przyrost naturalny - sam rób dzieci, jeśli stać Cię na wychowanie 15 i Twoja kobieta też tego chce, to zróbcie to. Ale rządź macicami innych kobiet, bo one akurat mogą nie mieć na to ochoty.
                W Polsce jest wiele rodzin, które chcą adoptować dzieci, to prawda, ale czy zaprzeczysz, że są też przepełnione Domy Dziecka? Wiele z tych dzieci, może nawet większość, dorasta do pełnoletniości w tych domach. Powiesz, że te dzieci mają szczęśliwe dzieciństwo? Na szczęście nie wychowałem się w domu dziecka i z tego co słyszę o tych miejscach, to nikomu tego nie życzę.
                • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Polska nie Bangladesz IP: *.pl / *.enterpol.pl 11.09.04, 13:55
                  To spytaj sie tych dzieci w domach dziecka czy wola tak zyc jak teraz czy
                  wolalyby w ogóle sie nie urodzic. Zareczam ci ze wiekszosc odpowie ze chcialaby
                  zyc.

                  Podejrzewam ze dostajesz orgazmu jezeli jakas kobieta usuwa ciaze zamiast
                  urodzic dziecko i oddac do adopcji.

                  Nie rzadze debilko skonczona niczyja macica!!! Jak chcesz zabic swoje dziecko w
                  swojej macicy jedz do Czech i sobie je zabij. Wystarczy miec dowód osobisty i
                  troche kasy. A ja z moich podatków nie zamierzam ci fundowac aborcji jak nie ma
                  na leki dla staruszków bo tow. Naumann rozkradl kase z NFZ. A feministka Jaruga-
                  Nowacka wydaje tysiace zlotych z pieniedzy podatnika na obiady w restauracji
                  Casa Valdemar.

                  A czy wolalabybys wychowac sie w domu dziecka czy w ogóle sie nie urodzic?
                  Z domów dziecka wychodzi wiele porzadnych ludzi.

                  Uwazam ze mój wyskok z emeryturami byl na miejscu bo jak w POlsce liczba
                  ludnosci bedzie spadac to naprawde nie bedzie mial kto pracowac na staruszków.

                  Ja emerytury i tak nie dozyje to mam to gdzies.
                  • Gość: ksi THE END IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 16:03
                    Nie zamierzam dyskutować na forum z niepiśmiennym chamem. Znudziło mi się. Naucz się czytać Heniu.
        • Gość: Super DidżeJ Heniu czy plód jest osoba? Co na to genetyka? IP: *.pl / *.enterpol.pl 10.09.04, 19:42
          Ciekawe jest to ze lewicowcy którzy tak bardzo zwykle popieraja postep
          techniczny nadal twierdza ze plód jest czescia ciala matki. Otóz odpowiedz na
          to daje genetyka - genotyp plodu jest ZAWSZE inny niz genotyp matki - czyli wg
          genetyki jest to calkiem inna osoba - mozna to wykryc badaniem DNA takim samym
          jak sie ustala ojcostwo. Chyba nikt normalny nie powie ze ludzie którzy maja
          rózne genotypy sa tacy sami. A wlasnie takie bzdury usiluja niekumatym
          sprzedac lewicowcy ze niby plód jest czescia ciala matki. A przeciez ma inne
          DNA!!!
          • Gość: ksi Re: czy plód jest osoba? Co na to genetyka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 23:08
            Inny genotyp nie jest jeszcze powodem, żeby coś uznać za człowieka. Poza ciałem kobiety taki płód nie ma szans przeżycia, i dopóki tak jest - jest częścią tego ciała. Idąc Twoim torem myślenia, przeszczepiona nerka, to też "człowiek"????
            • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: czy plód jest osoba? Co na to genetyka? IP: *.pl / *.enterpol.pl 11.09.04, 07:52
              Przeszczepiona nerka to nie czlowiek bo ma taki sam genotyp jak dawca tej nerki.
              Mówilem ci juz ze zaden czlowiek na swiecie NIE MA TAKIEGO SAMEGO DNA (
              wylaczajac blizniaki jednojajowe np. Kaczynscy).
              Plód ma calkiem inny genotyp niz matka a nerka ma taki sam genotyp jak dawca
              tej nerki. I jak tu mozna twierdzic ze skoro nerka nie jest czlowiekiem to plód
              tez nie jest czlowiekiem.
              Nie wiem czy slyszalas o czyms takim jak logika. Wszelka lewica sie na logike
              powoluje a nagle jak przychodzi dyskutowac o aborcji to logika idzie w las.
              • Gość: Super DidżeJ Heniu A co z wczesniakami? IP: *.pl / *.enterpol.pl 11.09.04, 07:53
                Plód nie ma szans przezycia poza macica. Wczesniak tez nie chyba ze go sie
                wsadzi do inkubatora. Czy wczesniaki nalezy zabijac, bo nie sa ludzmi?
                • Gość: ksi Re: A co z wczesniakami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 14:33
                  Więc chcesz kobiety sprowadzić do roli bezwolnych inkubatorów? Nikt nie nawołuje do przeprowadzania aborcji w 8 miesiącu ciąży - o czym ty mówisz, zacznij choć trochę myśleć i choć próbuj rozumieć to co czyasz.
              • Gość: ksi Re: czy plód jest osoba? Co na to genetyka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 14:43
                Jeżeli nerka pochodzi od zmarłej osoby, to już nie ma dawcy, TYLKO nerka ma wtedy taki genotyp. Ta dyskusja do niczego nie prowadzi, chciałem jedynie wykazać ci nieścisłości w twoim toku rozumowania, a nie udowodnić, że nerka, to to samo co człowiek. Z pojęciem logiki natomiast miałeś do czynienia chyba tylko w krzyżówkach. Dyskutować o aborcji to nie potrafi natomiast prawica, poczytaj wypowiedzi BUBU, jeśli nie ma argumentów, przechodzi do obelg, tobie zresztą też się to zdarza. Dla twojej wiadomości - brzydzi mnie partyjniactwo zarówno lewicowe jak i prawicowe.
        • Gość: ksi Re:L- lewy jesteś, nie dziwię się, że bolejesz na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 23:02
          Czyżbyś była zwolenniczką eutanazji o Doskonała?
          • Gość: Bubu Re:L- lewy jesteś, nie dziwię się, że bolejesz na IP: *.elknet.pl / *.elk.net.pl 11.09.04, 15:35
            "ksi, ksi kotku", czytaj i rozum. Czasami pomaga 100-krotne przeczytanie zeby
            tacy jak ty pewne rzeczy zrozumieli. Eutanazja zabolała - dziwne?
    • Gość: Max Re: Aborcja przez internet IP: *.bielsko.dialog.net.pl 10.09.04, 14:17
      Bardzo dobrze że te kobiety źle się czuły, a poczują się jeszcze gorzej. Mam
      wrażenie że cała Agora, razem ze "wspaniałym" Adasiem Michnikiem jest niestety
      ZA. Ciekawe kiedy ktoś wreszcie zauważy że naprawdę zabija się człowieka i że
      wtedy cały ten mit o demokracji i prawach człowieka to bańka mydlana. Uważam że
      u podstaw wszelkiego dziadostwa w odniesieniu do człowieka leży właśnie
      stosunek do życia poczętego. I jestem ciekawy czy będziecie mieli odwagę
      wyemitować tę wypowiedź? PS Nie należę do LPR ani innych kolesi; nie słucham RM
      itd.
    • Gość: e. Re: Aborcja przez internet IP: 217.153.179.* 10.09.04, 14:32
      Dużo tu postów od osób "miłosiernych", które chcą oszczędzić dzieciom życia w
      ubóstwie, braku rodziny, cierpienia... A czemu by, idąc tym tropem, nie zabić
      wszystkich bezdomnych? Chorych w szpitalach? Dzieci, które miały nieszczęście
      się urodzić i teraz są w domach dziecka? Ludzi starych? Chorych na Alzheimera
      (taki chory to przecież już nie człowiek, nic nie kojarzy, nie wie na jakim
      świecie żyje)? Wybijmy k..a wszystkich, oszczędźmy im męczarni, zostawmy tylko
      postępowych, młodych, sprawnych i zdrowych, nie wymagających opieki. Co to
      będzie za szczęśliwy świat...
      • Gość: Juras Re: Aborcja przez internet IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.04, 17:20
        Gość portalu: e. napisał(a):

        "A czemu by, idąc tym tropem, nie zabić wszystkich bezdomnych? Chorych w
        szpitalach? Dzieci, które miały nieszczęście się urodzić i teraz są w domach
        dziecka? Ludzi starych? Chorych na Alzheimera (taki chory to przecież już nie
        człowiek, nic nie kojarzy, nie wie na jakim świecie żyje)? Wybijmy k..a
        wszystkich, oszczędźmy im męczarni(...)"

        Apelujesz, kochany, o cos, co na tzw. postepowym zachodzie juz dawno ma miejsce!
        Wystarczy spojrzec na Holandie. Statystyki i wszelkiego rodzaju badania sa
        zgodne co do faktu, ze usmierca sie tam coraz czesciej osoby starsze i chore
        WBREW ICH WOLI, ale zawsze naturalnie "dla ich dobra".
        Nie bez powodu najwiekszy autorytet moralny naszych czasow, Jan Pawel II mowi o
        rozprzestrzenianiu sie tzw. "kutury smierci".
        Bardzo madrze ujal to jeden z forumowiczow, ktorego pozwole sobie tutaj
        zacytowac:
        "Natomiast ci ludzie, którzy uśmiercili swoje sumienie, mogą potem bez
        trudności uśmiercać ludzi narodzonych i nienarodzonych i mieć z tego zysk. Zysk
        z aborcji, narkotyków lub z wojen o ropę naftową. (Szkoda, że najwięksi
        zbrodniarze pozostają nietykalni, ale to już tylko na marginesie). Gdy liczy
        się forsa, to już nie liczy się człowiek. Gdyby kradzieże i zabójstwa
        zalegalizować, to mielibyśmy ich jeszcze więcej."

        Nic dodac, nic ujac.
        I warto byloby, aby wszyscy "milosierni" zastanowili sie chwileczke, jak to
        wyglada z ich sumieniem.

        Pozdrowienia
        Juras
    • Gość: magda.. Re: Bzdury przez internet, to zbrodnia IP: *.z064220066.okc-ok.dsl.cnc.net 10.09.04, 14:51
      Jaki jest sens podrzucania takich pomyslow dla mlodych ludzi. Koszmar jaki
      stworza na swiecie idioci jest zatrwazajacy. Po co to komu ?
    • Gość: JJ Re: Aborcja przez internet IP: *.nhs.uk 10.09.04, 15:03
      500"pacjentek" po 750zl to chyba za malo na luksusowe mieszkanie, samochody i
      oszczednosci.
    • Gość: aga Re: Aborcja przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 15:12
      iDĄC DO ŁÓŻKA Z MĘZCZYZNĄ TRZEBA ZADAĆ SOBIE PYTANIE CZY CHCĘ ZOSTAĆ JUŻ MATKĄ
      • Gość: Marta Re: Aborcja przez internet IP: *.devs.futuro.pl 10.09.04, 16:23
        Idąc do łóżka z kobietą , tzreba zadać sobie pytanie :czy chcę już zostać
        ojcem, czy mam jedynie zamiar szybko się spucić i spierdalać:P Prawda, jak
        inaczej brzmi?
    • Gość: abc Jak słyszę Dyducha to mi sie niedobrze robi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 15:30
      Niech ten człowiek już lepiej nic nie mówi i oszczędzi sobie wstydu.

      Spoko, paniusie z SLD chcą załatwić ustawę, żeby ich córeczki mogły się puszczać
      do woli na prawo i lewo. Pewnie bardziej na lewo :)
    • Gość: Marta Re: czy w IZRAELU aborcja jest dopuszczalna? IP: *.devs.futuro.pl 10.09.04, 16:27
      Tak.
      • Gość: ginekolog Re: czy w IZRAELU aborcja jest dopuszczalna? IP: *.proxy.aol.com 10.09.04, 16:37
        1977 law ensures a low-cost, and in some cases free, legal abortion to any
        woman who fills one of four criteria:
        She is under 18 or over 40 (cost to those in between: 1,500 shekels [$370]).
        She is carrying a fetus with a serious mental or physical defect (free).
        She claims that the fetus results from forbidden relations such as rape or
        incest (free) or, in the case of a married woman, that the baby is not her
        husband's (not free). Single women also fall under this clause, and they too
        must pay.
        She shows that by continuing the pregnancy, her physical or mental health would
        be damaged (free).
    • Gość: japier to wina KK IP: *.ergo-communications.com 10.09.04, 16:52
      BRAWO KOSCIOL KATOLICKI!!!

      Dzieki niemu taki biznes bedzie dalej kwitl
      • Gość: Juras Re: to wina szkoly... IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.04, 17:36
        Gość portalu: japier napisał(a):

        > BRAWO KOSCIOL KATOLICKI!!!
        >
        > Dzieki niemu taki biznes bedzie dalej kwitl

        BRAWO MINISTERSTWO OSWATY ! ! !

        Dzieki obowiazkowi uczeszczania do szkoly zmusza on biedne dzieciaki do
        wagarowania!
      • Gość: Bubu Re: to wina KK, że pozwala żyć takim jak ty głupku IP: *.elknet.pl / *.elk.net.pl 10.09.04, 19:01
    • Gość: Kobieta Re: Aborcja przez internet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 17:02
      Nie dość że wchodzą do naszych domów i zabieranią nam płyty i komputery bo
      szukają piratów to jeszcze kobieta która nararza własne życie bo prawo jej nie
      pozwala musi si ę bać kobieta ma prawo decydować o swoim ciele a nie musieć
      płacić padalcom. Precz z szowinistami. Komenda z lubuskiego znowu robi sprawę
      internetową
      • Gość: Kolo Re: Aborcja przez internet IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.04, 17:41
        Gość portalu: Kobieta napisał(a):

        > Nie dość że wchodzą do naszych domów i zabieranią nam płyty i komputery bo
        > szukają piratów to jeszcze kobieta która nararza własne życie bo prawo jej
        nie
        > pozwala musi si ę bać kobieta ma prawo decydować o swoim ciele a nie musieć
        > płacić padalcom. Precz z szowinistami. Komenda z lubuskiego znowu robi sprawę
        > internetową

        E tam, "Kobieta". Ja bym cie raczej okreslil jako komputerowa "TOMB RIDER"!
      • Gość: Bubu Re: Kobieto a do łóżka tobie też wchodzą? IP: *.elknet.pl / *.elk.net.pl 10.09.04, 18:59
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka