axyzaa
29.03.15, 11:19
dwa tępe, przerośnięte mamuty, którym ból sprawia budowanie zdań złożonych. Przebrani w garnitury troglodyci, których naturalnym środowiskiem jest klepisko za stadionem, a narzędziami sporu maczugi albo zwykłe pięści. Spójrzcie na nich z jakim trudem wypluwają z siebie słowa, jakby mieli za chwilę zwymiotować.