bpos
18.05.16, 09:57
zapytała pana wicepremiera Morawieckiego, czy lepiej byłoby dla Polski by prezydentem Stanów Zjednoczonych został wybrany Donald Trump czy Hilary Clinton?
Pan wicepremier Morawiecki odpowiedział, że to jak wybór pomiędzy dżumą a cholerą. Jeśli dobrze usłyszałem.
Nie mam pojęcia o dyplomacji, ale takie sformułowanie nie wydaje mi się zręczne. Lecz nie czepiając się szczegółów chciałbym wiedzieć kogo pan wicepremier Morawiecki nazywa dżumą, a kogo cholerą?
I ciekaw jestem, jak to może wpłynąć na wzajemne relacje naszych państw, gdy te określenia dotrą do adresatów?
Zastanawiam się także, jak może wyglądać spotkanie najważniejszych polityków polskich z amerykańskimi, gdy pan wicepremier Morawiecki zostanie premierem, co może się wydarzyć.
Ponadto wydaje mi się, że ostatnio z Polski do byłego prezydenta USA