leszek.sopot
30.09.04, 19:10
Maniacy spod Radia Maryja ciagle maja obsesje na punkcie Zydow i ich roli w
polskim zyciu politycznym, gospodarczym, spolecznym i kulturalnym. Mania,
obsesja, spiskowa teoria dziejow, czy tez po prostu wymyslona przez ich
mocodawcow kampania propagandowa ma w Polsce zwiekszac antyzydowskie nastroje
by w ten sposob pewna, waska grupa nacjonalistow zdobyla wieksza pozycje w
polskim Sejmie.
Polecam im lekture tekstow naszego wieszcza, ktorego byc moze zaczna oskarzac
jak Milosza o dzialania na szkode naszego kraju. Ten wieszcz to Adam
Mickiewicz, a lektura to "Przemowienie do braci" z 9 marca 1847 roku. Pisal
tam Mickiewicz o kwestii zydowskiej. Do tego tekstu moze nie wszystkim bedzie
latwo dotrzec, dlatego tez polecam bardzo dobry artykul Marka Nowaka, O.P. -
"Ewangelia i sprawiedliwe społeczeństwo. Mickiewicz jako jedno ze źródeł
roku jubileuszowego 2000", opublikowany na stronie internetowej oo.
Dominikanow.
Ewangelia i sprawiedliwe społeczeństwo. Mickiewicz jako jedno ze źródeł roku
jubileuszowego 2000
(Opublikowano jako: Marek Nowak, The Gospel and the Just Society (Mickiewicz
as a Source of Jubilee 2000), "Dialogue and Universalism" 2000, nr 11, ss. 29-
36.)
Fragment:
[...] Kwestia żydowska okazała się w połowie XIX wieku w sposób istotny
związana z walką o niepodległość, gdyż "lud ten Polskę obrał sobie za
ojczyznę"31. W oczach Mickiewicza naród żydowski jest współuczestnikiem doli
Polaków - jego równość w godności przejawia się zarówno w uczestnictwie we
wspólnym cierpieniu, jak również w walce ramię w ramię o niepodległość. Stąd
też zapewne wziął się kolejny punkt Składu zasad: "Izraelowi, bratu
starszemu, uszanowanie, braterstwo, pomoc na drodze ku jego dobru wiecznemu i
doczesnemu. Równe we wszystkim prawo"32.
Poczucie polsko-żydowskiej wspólnoty losów najlepiej obrazuje wizyta
towiańczyków synagodze, która miała miejsce w święto Tishah be-Av w roku 1845
w Paryżu. Warto tu przypomnieć, że święto dziewiątego dnia miesiąca Av jest
wspomnieniem zburzenia świątyni jerozolimskiej. Mickiewicz tak instruował
braci przed wspólną modlitwą: "Przetrwać dzień dzisiejszy do jutra [...] i
być na modlitwie w tym duchu: że łączymy się z żalem Izraela, gdziekolwiek
bądź na ziemi opłakującego dziś zburzenie Jerozolimy. My, Polacy, mamy
obudzać w sobie podobne czucie, wspominając rzeź Pragi i wzięcie Warszawy
[...]. Ukorzmy się przed duchem Izraela, który 1800 lat umiał dochować boleść
tak żywą, jak gdyby nieszczęście jego wczoraj zaszło"33.
Wieszcz nie ograniczał się tylko do wczuwania się w ból Żydów, ale również
starał się bronić ich przed niesłusznymi zarzutami - na szczególną uwagę
zasługuje tu polemika z wizją zaprezentowaną w Nie-Boskiej komedii. Zdaniem
Mickiewicza Zygmunt Krasiński "dopuścił się [...] występku narodowego
zniesławiając charakter Izraelitów: przedstawia lud izraelski jako czyhający
jeno na sposobną chwilę, by zniszczyć szlachtę i chłopów, by dokończyć
zagłady chrześcijaństwa. W usta przedstawicieli Izraela włożył słowa
najbardziej nienawistne i okrutne"34. Jak widać, spiskowa teoria dziejów już
wtedy funkcjonowała w niektórych umysłach. [...]
Calosc:
www.dominikanie.pl/~marekn/page14.html