qqazz
22.10.18, 16:19
Może i nie przebiłby szklanego sufitu, ale ostatnie tygodnie kampanii jaką prowadził najprawdopodobniej pozwoliły wygrać p. Trzaskowskiemu już w I turze ze sporą przewagą.
Nadmierna pewność siebie, buta, absurdalne pomysły z sufitu no i na koniec słabiutki występ w debacie. Sztab p. Jakiego chyba nie zauważył, że p. Trzaskowski zaczął się ogarniać z biegiem kampanii a w końcówce już tylko spokojnie czekał na punktowanie kontrkandydata który zaczął odlatywać.
pozdrawiam