privus
30.05.21, 11:27
Rok temu PiS forsowało wybory pocztowe przy stosunkowo niewielkich skażeniach Covid-19. Dzisiaj powołując się na wysoką i „ciągle nieustabilizowaną sytuację epidemiczną” wybory przekłada na drugą dekadę czerwca. Pamiętając o tym, w jaki sposób w ostatnich szesnastu miesiącach PiS instrumentalizowało politycznie epidemię i walkę z nią, trudno jest nie zadać sobie pytania: czy w przesunięciu w wyborów w Rzeszowie na pewno chodzi o bezpieczeństwo zdrowotne?